Reklama

Sonja Corbitt na Podbeskidziu

2018-07-04 11:10

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 27/2018, str. IV

Monika Jaworska
Modlitwa z Cieszynie z udziałem Sonji Corbitt (na środku)

Katolicka mówczyni z USA ze stanu Tennessee Sonja Corbitt gościła w naszej diecezji w Bielsku-Białej i Cieszynie, głosząc świadectwo swojego życia i rozważając słowo Boże

W Bielsku-Białej wyjaśniała wiernym, jak być nieustraszonym, pokonać swoje demony i kochać z pasją. – Gdy widzimy podziały w naszych relacjach z ludźmi, możemy poprosić Boga o Jego słowo, aby ono przeniknęło te relacje i naprawiło je. Ale to wymaga, abyśmy przyznali się do winy. Albowiem Bóg nie daje nam ducha strachu, ale mocy, miłości i opanowania – powiedziała w kościele św. Maksymiliana w Bielsku-Białej Alesandrowicach. Sonja opowiadała też o przejściu z baptyzmu na katolicyzm. Tam spotkanie poprzedziła Msza św.

W Cieszynie, we franciszkańskim kościele Podwyższenia Krzyża Świętego, przez 2 dni (21-22 czerwca) mówiła o bohaterach wiary. – My mamy ograniczone widzenie, a Boże spojrzenie ogarnia o wiele więcej i On nas zachęca, byśmy poszli z Nim do końca, mimo iż to dla nas trudne – mówiła Sonja, podkreślając za Biblią, że wiara to potencjał – poręka rzeczy, których się spodziewamy, a ich jeszcze nie widzimy. Wyjaśniła to na przykładzie Abrahama, który w wieku 75 lat otrzymał od Boga obietnicę, że będzie miał syna ze swoją żoną Sarą będącą także w podeszłym wieku. – Kiedy próbujemy różne sprawy przyspieszyć, najczęściej sprowadza to ogromy bałagan. Abraham czekał 25 lat na wypełnienie obietnicy. Ma 100 lat, gdy rodzi mu się Izaak. Większość postaci Starego Testamentu czekała przynajmniej 10 lat, a Abraham – 25 lat, przeżywał zwątpienia, z którymi przychodził do Boga, ale za każdym razem Bóg składał mu obietnice– mówiła.

Zauważyła, że zranienia, trauma są jak zasłona na duchu, która uniemożliwia poczucie miłości Boga i uwierzenia w nią. Zaś obietnica mówi, że człowiek może zostać z nich uzdrowiony. Przedstawiła krótki plan pracy nad zranieniami zadanymi przez osoby bliskie. Polega on na tym, by rozważać tajemnice bolesne Różańca, a gdy się będą przypominać zranienia, to trzeba podjąć decyzję, by iść za Jezusem, przebaczać i rozmawiać z Bogiem o swoich cierpieniach.

Reklama

– Biblia mówi nam, że jeżeli jedna osoba przyjmie decyzję o przyjęciu uzdrowienia, może złamać schematy grzechów, które widzimy w naszych rodzinach: alkoholizm, gniew, wykorzystywanie. Bóg obiecuje, że ta jedna osoba, która zrobi to z Nim i tysiąc pokoleń, które nastąpi po tej osobie, otrzymają błogosławieństwo. Musimy się zdecydować, że chcemy być heroicznymi świętymi. Różaniec to jest Biblia na sznurku, a Twoją obietnicą jest uzdrowienie – powiedziała Sonja.

Na wszystkich spotkaniach był czas na modlitwę uwielbienia Boga, a Sonję witał gwardian klasztoru w Cieszynie i duszpasterz „Zacheusza” o. Wit Chlondowski OFM. Spotkania zorganizowała Wspólnota i Szkoła Nowej Ewangelizacji Zacheusz z Cieszyna we współpracy ze wspólnotą Miasto na Górze z Bielska-Białej.

Tagi:
świadectwo Sonja Corbitt

Reklama

Wszedł w nasze życie

2019-02-20 11:35

Ewa Jankowska
Edycja toruńska 8/2019, str. I,VII

Drugi wieczór wspomnień o bł. ks. Stefanie Wincentym Frelichowskim odbył się 13 lutego w Centrum Dialogu im. Jana Pawła II w Toruniu. Było to spotkanie z Teresą i Antonim Grodzickimi, rodzicami s. Joanny OCD, cudownie uzdrowionej za wstawiennictwem błogosławionego, oraz jej bratem Przemysławem. Podzielili się oni osobistym doświadczeniem działania bł. ks. Stefana w ich życiu

Ewa Jankowska
Teresa i Antoni Grodziccy podzielili się historią obecności błogosławionego w życiu ich rodziny

Teresa i Antoni Grodziccy opowiedzieli o czasie dorastania córki Joanny i rozwoju jej ciężkiej choroby. W szkole Joanna była wzorowym uczniem, okazem zdrowia i sprawności, lubiła grać w koszykówkę, była bardzo towarzyska i angażowała się w ruch oazowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarła s. Józefa Słupiańska. Miała 107 lat

2019-02-21 15:35

Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo poleca modlitwom i pamięci w Ofierze Mszy Świętej śp. Siostrę Józefę SŁUPIAŃSKĄ szarytkę zmarłą w Domu Prowincjalnym w Warszawie 20 lutego 2019 roku w 107. roku życia, 85. powołania - ur. 12 marca 1912 r. w Wieluniu - ofiarna pielęgniarka z Powstania Warszawskiego, zasłużona w kształceniu pokoleń sióstr pielęgniarek, uhonorowana wieloma odznaczeniami pielęgniarskimi - polskimi i światowymi, a w ubiegłym roku przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Pogrzeb odbędzie się 25 lutego 2019 r. (poniedziałek)

O godz. 11:30 - Modlitwa różańcowa

godz. 12.15 - Msza Święta pogrzebowa

w Kaplicy Domu Prowincjalnego w Warszawie;

następnie wyjazd na cmentarz na Powązki.

Wszechmogący Boże, zmarła siostra Józefa dążyła do Ciebie drogą doskonałego naśladowania Chrystusa, którego umiłowała, spraw, aby się radowała, gdy się ukażesz w chwale, i razem ze swoimi siostrami miała udział w szczęściu wiecznym. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Inni o śmierci S. Józefy Słupiańskiej

stacja7. Zobacz

Facebook

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: konferencja o ochronie małoletnich w Kościele - dzień 3.

2019-02-23 19:57

tom, st, kg (KAI) / Watykan

Transparentność wobec seksualnego wykorzystywania nieletnich w Kościele była tematem drugiego dnia watykańskiego „szczytu” na temat ochrony małoletnich. Wysłuchano świadectw ofiar pedofilii i trzech referatów wprowadzających. Ostatni dzień obrad zakończyła liturgia pokutna w Sala Regia Pałacu Apostolskiego.

JuergenM /pixabay.com

Pełna przejrzystość w sprawach nadużyć

Nie ukrywajmy już tego rodzaju faktów z obawy przed popełnieniem błędu. Zbyt często chcemy zachować spokój, dopóki burza nie przejdzie. Ale ta burza nie przejdzie – powiedziała nigeryjska zakonnica Veronica Openibo, przełożona generalna sióstr Towarzystwa Świętego Dzieciątka Jezus w swoim wystąpieniu pt. „Otwartość – posłani do świata” poświęconym zagadnieniu „przejrzystości”.

-Niepokoi fakt, że dziś tak wielu ludzi oskarża Kościół o zaniedbanie – stwierdziła siostra Openibo. Jej zdaniem Kościół musi odnowić się oraz powołać nowe systemy i praktyki, aby wspierać swe działania, nie lękając się popełnienia błędów. Przyznała, że „obecnie przeżywamy stan kryzysu i wstydu”, dodając, że „ciężko przysłoniliśmy łaskę misji Chrystusa”. Zwróciła uwagę, że w sprawie nadużyć seksualnych niektórzy biskupi coś robili, inni nic - ze strachu lub aby ukryć te czyny. Wyraziła przekonanie, że „lepiej odważnie rozmawiać z innymi niż nic nie powiedzieć, aby uniknąć popełnienia błędu”.

Jako pierwszy krok na drodze do wyjścia ku prawdziwej przejrzystości zakonnica wskazała uznanie aktów przemocy a następnie upublicznienie tego, co się stało od czasów Jana Pawła II, aby uzdrowić sytuację. Następnymi krokami winny być, według niej, na przykład skuteczniejsze i sprawniejsze procesy, jasne wytyczne, które należy wypracować w parafiach i ogłosić w sieci, „lepsze rozpatrywanie zaistniałych przypadków za pośrednictwem bezpośrednich rozmów w cztery oczy, szczerych i odważnych, zarówno z ofiarami, jak i ze sprawcami, a także z zespołami śledczymi”.

Za niedopuszczalne uznała niedostrzeganie problemu w przypadku tych księży winowajców, którym skądinąd należy się szacunek ze względu na ich zaawansowany wiek lub pozycję w hierarchii kościelnej.

Zakonnica z Afryki wyraziła też przekonanie, że w każdej diecezji winna powstać „komisja wspólna”, złożona ze świeckich, osób zakonnych i księży, która „będzie dzielić się doświadczeniem w zakresie procedur dokumentacyjnych i protokołów, prawnych i finansowych skutków ujawnionych przypadków oraz co do koniecznych kanałów odpowiedzialności i karalności”.

Transparencja wśród wierzących

Na konieczność przejrzystości i możliwości prześledzenia procedur administracyjnych jako decydującego czynnika wiarygodności Kościoła zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu kard. Reinhard Marx. Arcybiskup Monachium zauważył, że przed Kościołem stoi w tej dziedzinie szereg wyzwań, w tym określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych, wyraziste ukazanie statystyk i przebiegu postępowania procesowego.

Kard. Marx podkreślił, że w życiu Kościoła nie można lekceważyć wszystkich podstawowych zasad dobrego społeczeństwa i organizacji służących ludziom. Należy do nich potrzeba dobrze funkcjonującej administracji, która musi być ukierunkowana na cel Kościoła, oraz działać w oparciu o zasadę sprawiedliwości.

Zwrócił uwagę, że władza administracji może również być źle wykorzystana, co jest wyraźnie widoczne w obecnym kryzysie. „Wykorzystywanie seksualne dzieci i młodzieży w dużej mierze sprowadza się do nadużyć w administracji” - zaznaczył kard. Marx i wskazał na szereg wykroczeń administracyjnych do jakich doszło w przypadku nadużyć seksualnych wobec nieletnich. "Administracja wręcz przeciwnie - utrudniała, dyskredytowała i uniemożliwiała wypełnienie misji Kościoła. Akta, które miały dokumentować straszliwe czyny i wskazać nazwiska odpowiedzialnych za nie, zostały zniszczone lub nigdy nie powstały. To nie sprawcy, ale ofiary były ograniczane i milczały. Określone procedury i procesy ścigania przestępstw celowo nie były wdrażane, lecz anulowane lub uchylane. Prawa ofiar były deptane i zdane na samowolę jednostek. Sankcjonowano nie sprawców, lecz ofiary, zmuszając je do milczenia. Wszystko to stoi w rażącej sprzeczności z tym, co Kościół powinien wspierać" - zaznaczył kard. Marx.

Zauważył istniejące zastrzeżenia i obawy związane z naruszaniem tajemnicy papieskiej, a także niszczenie reputacji niewinnych kapłanów, czy kapłaństwa i Kościoła jako całości poprzez rozpowszechnianie fałszywych oskarżeń. „Zasady domniemania niewinności i ochrony dóbr osobistych oraz potrzeba przejrzystości nie wykluczają się wzajemnie” – stwierdził przewodniczący niemieckiego episkopatu.

Kardynał Marx wskazał także na potrzebę publicznego ogłoszenia statystyk dotyczących liczby spraw i w miarę możliwości ich szczegółów, bowiem nieufność prowadzi do teorii spiskowych i tworzenia mitów na temat Kościoła.

Kard. Marx zaznaczył, że procedury administracyjne są przejrzyste, kiedy można określić i zrozumieć, kto, kiedy, dlaczego i w jakim celu podjął jakąś decyzję. Dzięki temu można wskazywać błędy i przed nimi się bronić.

Kard. Marx powiedział, że w aktualnych okolicznościach trzeba jasno zdefiniować cele i granice tajemnicy papieskiej. Nie ma powodów, by stosowano ją w sprawach przestępstw przeciwko nieletnim. Zaznaczył też, że przejrzystość jest najlepszym mechanizmem, by chronić się przed pomówieniami i przywrócić dobre imię fałszywie oskarżonym.

Na pierwszym miejscu ofiary

Rozpatrując sprawy seksualnego wykorzystywania małoletnich, Kościół musi zawsze stawiać na pierwszym miejscu ofiary, słuchać ich i troszczyć się o ich dobro - powiedziała meksykańska dziennikarka-watykanistka Valentina Alazraki. Jej wystąpienie było pełne surowej krytyki pod adresem hierarchii kościelnej, zarówno za ukrywanie takich przypadków, jak i ciągle jeszcze dużej, według niej, nieufności Kościoła wobec mediów.

Alazraki na wstępie powiedziała m.in., że ma za sobą ponad 40 lat (od 1974) pracy korespondentki w Watykanie, podczas której obsługiwała pontyfikaty 5 papieży, począwszy od Pawła VI po obecny i 150 podróży papieskich. Wychodząc od tego bogatego doświadczenia zawodowego podzieliła się z zebranymi licznymi spostrzeżeniami, dodając do tego jeszcze swe osobiste doświadczenie kobiety, żony i matki trójki dzieci.

Wychodząc od tej ostatniej uwagi zauważyła, że dla matki nie ma dzieci "pierwszej lub drugiej kategorii:", ale są jedynie te, które są silniejsze i słabsze i tym drugim trzeba poświęcić szczególną uwagę. Również w Kościele nie ma osób pierwszej i drugiej klasy, ale silniejsi i słabsi i najbardziej narażeni. I w tym kontekście zapytała: "Który syn w Kościele jest słabszy, bardziej narażony na krzywdę? Ksiądz, który wykorzystywał seksualnie, biskup, który też wykorzystywał i ukrywał te fakty czy ofiara?".

"Zapytajcie sami siebie: czy jesteście wrogami tych, którzy dopuszczali się nadużyć lub tych, którzy ich ukrywali?" - powtórzyła swe pytanie dziennikarka, zwracając się do biskupów. "My wybraliśmy stronę, po której mamy stać" - odpowiedziała. I dodała: "A czy wy uczyniliście to naprawdę czy tylko słowami?". Zapewniła, że "jeśli jesteście [biskupi] przeciw tym, którzy wykorzystują seksualnie lub ich ukrywają, to jesteśmy po tej samej stronie".

Możemy być sojusznikami, nie wrogami - podkreśliła Alazraki. Zapewniła, że ludzie mediów będą pomagać im w znajdowaniu złych jabłek i w przezwyciężaniu oporu wobec oddzielania ich od zdrowych. "Ale jeśli nie zdecydujecie się w sposób radykalny stanąć po stronie dzieci, matek, rodzin, społeczeństwa obywatelskiego, to macie powód, by bać się nas, ponieważ my, dziennikarze, którzy chcemy dobra wspólnego, będziemy waszymi najgorszymi wrogami" - przestrzegła Meksykanka.

Przypomniała, że wielokrotnie miała okazję usłyszeć, że skandal wykorzystywania seksualnego jest "winą prasy, spiskiem pewnych środków przekazu mającym na celu dyskredytację Kościoła, że stoją za tym ukryte potęgi, chcąc położyć kres tej instytucji [Kościołowi]". I w tym kontekście przywołała słowa Benedykta XVI, iż "największe prześladowania Kościoła pochodzą nie od wrogów zewnętrznych, ale rodzą się z grzechu w jego wnętrzu".

"Jako dziennikarka, ale też jako kobieta i matka, chcę wam powiedzieć, że myślimy, iż wykorzystywanie nieletnich jest równie odrażające, jak ukrywanie tych czynów" - podkreśliła z mocą. Oświadczyła z przekonaniem, że biskupi wiedzą lepiej od niej, iż owe postępki były ukrywane systematycznie, od najniższego szczebla po najwyższy. "Ale im bardziej będziecie je ukrywać, tym skandal będzie większy" - dodała. Walkę z rakiem prowadzi się nie przez ukrywanie go czy przemilczanie, ale przez radykalną walkę z nim - przypomniała.

Wymiana informacji z wiernymi to podstawowy obowiązek Kościoła, podobnie jak powołanie profesjonalnych służb informacyjnych w każdej diecezji - dodała na zakończenie meksykańska watykanistka.

Nabożeństwo pokutne

Wieczorem w Sali Regia Pałacu Apostolskiego Ojciec Święty przewodniczył nabożeństwu pokutnemu za grzechy wykorzystywania małoletnich z udziałem patriarchów, przewodniczących episkopatów oraz innych uczestników watykańskiego spotkania na temat ochrony małoletnich w Kościele. Homilię wygłosił abp Philip Naameh, przewodniczący episkopatu Ghany.

Nabożeństwo rozpoczęło się od pozdrowienia liturgicznego oraz odśpiewania psalmu 50. Następnie odczytano fragment Ewangelii o synu marnotrawnym (Łk 15,11-32). Po dłuższej chwili milczenia głos zabrał abp Naameh.

Kaznodzieja przypomniał, że Ewangelia o synu marnotrawnym przypomina zgromadzonym, iż powinni głosić ją nie tylko innym, ale zastosować do samych siebie, dostrzec samych siebie jako synów marnotrawnych. „Podobnie jak syn marnotrawny, domagaliśmy się również naszego dziedzictwa, otrzymaliśmy je, a teraz je marnujemy. Obecny kryzys wykorzystywania jest tego wyrazem” - powiedział.

„Nazbyt często zachowywaliśmy milczenie, odwracaliśmy wzrok, unikaliśmy konfliktów – byliśmy nazbyt zadowoleni, by stawić czoła ciemnym stronom naszego Kościoła. W ten sposób roztrwoniliśmy zaufanie, jakie w nas pokładano - zwłaszcza w odniesieniu do nadużyć w zakresie odpowiedzialności Kościoła, która jest naszym głównym obowiązkiem. Nie daliśmy osobom ochrony, do której miały prawo, niszczyliśmy nadzieje, a osoby były poważnie pogwałcone, zarówno w swoich ciałach, jak i duszach” – stwierdził abp Naameh.

Przewodniczący episkopatu Ghany zauważył, że syn marnotrawny stracił wszystko - nie tylko majątek, ale także status społeczny, czyste sumienie, reputację. „Nie powinniśmy się dziwić, jeśli doznajemy tego samego losu, jeśli ludzie mówią o nas źle, jeśli istnieje nieufność wobec nas, jeśli niektórzy grożą wycofaniem swego materialnego wsparcia. Nie powinniśmy narzekać, ale raczej zadać sobie pytanie, jak powinniśmy działać inaczej” – powiedział, zaznaczając, że biskupi ponoszą odpowiedzialność za wszystkich członków wspólnoty Kościoła i za ludzkość jako całość.

Afrykański hierarcha przypomniał, że punktem wyjścia do przemiany sytuacji, jest podobnie jak w przypadku syna marnotrawnego pokora, wykonywanie bardzo prostych zadań i nie domaganie się jakichkolwiek przywilejów. Ponadto zastanowienie się, przyznanie do błędu, wyznanie winy i gotowość zaakceptowania konsekwencji. Podkreślił, że watykańskie spotkanie wskazało, iż chodzi przede wszystkim o podjęcie przez biskupów odpowiedzialności, zdania sobie sprawy i wprowadzenie przejrzystości.

„Mamy przed sobą długą drogę, aby wdrożyć to wszystko w sposób trwały w odpowiednim środowisku ludzkim. Dokonaliśmy różnych postępów przy różnych prędkościach. Obecne spotkanie było jedynie jednym z wielu etapów. Nie możemy sądzić, że tylko dlatego, iż zaczęliśmy coś razem zmieniać, wszystkie trudności zostały w ten sposób wyeliminowane. Podobnie jak w przypadku syna, który w Ewangelii zastanowił się nad sobą, nie wszystko jest jeszcze dokonane. Musi jeszcze przekonać swojego brata. Musimy uczynić to samo: przekonać naszych braci i siostry w zgromadzeniach i wspólnotach, odzyskać ich zaufanie i przywrócić chęć współpracy z nami, aby przyczynić się do ustanowienia królestwa Bożego” – powiedział podczas nabożeństwa pokutnego abp Philip Naameh.

Następnie, po chwili milczenia wysłuchano świadectwa jednej z ofiar, młodego człowieka z Ameryki Łacińskiej, który doznał wykorzystywania przez osobę duchowną. Mówił o swoich udrękach, ale także znaczeniu wysłuchania swoich cierpień.

Po krótkim fragmencie muzycznym Ojciec Święty wprowadził do rachunkowi sumienia – podkreślając konieczność podejmowania odpowiedzialnych decyzji, w obliczu sytuacji jakie powstały w poszczególnych krajach.

Pytania wypowiedziane po angielsku dotyczyły postawy wobec przestępstw wykorzystywania małoletnich, odpowiedzialności za działania w tej dziedzinie, zapewnienie sprawiedliwości ofiarom, postawy wobec osób, których wiara się załamała – rodzin ofiar i innym wiernych, jakie działania podjęto, by zapobiegać tym tragediom.

Następnie miało miejsce wyznanie grzechów i win, w tym przestępstw wobec nieletnich, ich ukrywania, zaniedbań a także innych braków. Proszono też o łaskę odnowy. Modlitwę zakończyło odśpiewanie „Ojcze nasz”, przekazania sobie znaku pokoju, śpiew hymnu Magnificat oraz papieskie błogosławieństwo. Kto zagraża małoletnim, nie może pełnić posługi w Kościele

Kto zagraża małoletnim, nie może pełnić posługi w Kościele – wskazywano na konferencji prasowej w trzecim dniu watykańskiego spotkania nt. ochrony dzieci w Kościele. Jego moderator, o. Federico Lombardi, zaznaczył, że wytyczne konferencji episkopatów powinny być opublikowane na ich stronach internetowych i wskazywać adresy, pod którymi ofiary mogłyby zgłaszać swe oskarżenia. Jest to punkt wyjścia procedury reagowania – zaznaczył włoski jezuita.

Zastępca sekretarza Kongregacji Nauki Wiary abp Charles Scicluna wskazał, że proponowane przez uczestników spotkania vademecum dla biskupów powinno w formie pytań i odpowiedzi wyjaśniać, co biskup ma konkretnie zrobić w kolejnych krokach reagowania na doniesienie o przypadku wykorzystania seksualnego.

Podkreślił, że każda konferencja episkopatu powinna zorganizować miejsce dla wysłuchania ofiar. Muszą one bowiem istnieć nie tylko na szczeblu diecezjalnym, ale także krajowym. Byłby to punkt odniesienia dla ofiar, którym często brakuje podstawowych informacji o kościelnych procedurach. Zdarza się, że sprawca został już osądzony przez sąd kościelny, a ofiara nic o tym nie wie i oskarża Kościół o bezczynność. Brakuje komunikacji z ofiarami - zaznaczył maltański hierarcha.

Podczas konferencji podkreślano znaczenie wysłuchanych przez uczestników spotkania świadectw ofiar. O. Lombardi jest zdania, że stanowi to „ważny krok naprzód”, gdyż dzięki temu, pomimo krótkości spotkania, zmieniają się postawy jego uczestników.

Generał zakonu jezuitów o. Arturo Sosa zwrócił uwagę, że spotkanie daje nadzieję nie tylko na wysłuchanie ofiar, ale także na ich uzdrowienie, naprawienie wyrządzonych im szkód i stworzenie struktur rozliczania odpowiedzialnych za reagowanie na przypadki wykorzystania seksualnego, bo „nie zawsze reagowaliśmy właściwie”. Wskazał na znaczenie uznania całej prawdy o wykorzystywaniu seksualnym i przyjęcia faktów takimi, jakie są. Zauważył przy tym, że aby podjąć właściwe działania w reakcji na przypadki wykorzystywania, trzeba rozumieć ich przyczynę, a w ramach zapobiegania im towarzyszyć dojrzewaniu uczuciowemu wiernych, aby ich relacje były zdrowe.

Również dzisiejsza referentka s. Veronica Openibo z Nigerii zwróciła uwagę na zdolność do słuchania, empatię i współczucie wobec ofiar. Jej zdaniem doprowadzenie do jak najpełniejszej ochrony dzieci w Kościele wymaga współpracy biskupów, osób konsekrowanych i świeckich w duchu synodalności.

Abp Scicluna wyraził nadzieję, że słuchanie opowieści ofiar nie zakończy się wraz z watykańskim spotkaniem, lecz będzie nadal trwało, gdyż jest to istotny element odpowiedzi Kościoła na zjawisko wykorzystywania seksualnego. Ujawnił, że niektórzy uczestnicy spotkania po obradach spotykali się jeszcze z ofiarami, przebywającymi w Rzymie. Według hierarchy świadectwa wykorzystanych kobiet i wystąpienia relatorek wniosły „mądrość, której potrzebujemy”.

Zarówno abp Scicluna, jak i kard. Reinhard Marx proponowali zastanowienie się – w imię przejrzystości kościelnych procedur – nad rezygnacją z tajemnicy papieskiej, jaką obwarowane są procedury kanoniczne w sprawach związanych z wykorzystywaniem seksualnym. Ich zdaniem do zachowania godności i dobrego imienia uczestników postępowania wystarczyłby stopień poufności, właściwy procesom świeckim.

Z kolei prefekt Dykasterii ds. Komunikacji, Paolo Ruffini, przedstawił niektóre propozycje, zawarte w raportach z prac grup językowych. Znalazły się wśród nich m.in. nieprzyjmowanie do seminariów duchownych osób usuniętych z innych seminariów; przeciwdziałanie temu, by kandydaci do kapłaństwa i życia zakonnego padali ofiarą rozpowszechnionej pornografii i indywidualizmu; korzystanie z testów psychologicznych, które obrazowałyby ich dojrzałość uczuciową; zorganizowanie w każdej diecezji nabożeństwa Godziny Świętej w intencji ofiar, połączonego z wypowiedzeniem prośby o przebaczenie; objęcie opieką duszpasterską rodzin ofiar.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem