Reklama

Jestem od poczęcia

85. rocznica tragicznej śmierci lotników litewskich

2018-07-04 11:10

Leszek Wątróbski
Edycja szczecińsko-kamieńska 27/2018, str. II-III

Leszek Wątróbski
Tablica pamięci tragiczniej śmierci litewskich lotników w bazylice archikatedralnej pw. św. Jakuba w Szczecinie

Z Wiesławem Wierzchosiem, konsulem honorowym Republiki Litewskiej w Szczecinie, rozmawia Leszek Wątróbski

LESZEK WĄTRÓBSKI: – W tym roku obchodzić będziemy 85. rocznicę tragicznej śmierci litewskich lotników...

WIESŁAW WIERZCHOŚ: – ...z udziałem najwyższych dostojników państwa litewskiego. Oficjalną delegację reprezentować będą: pierwszy przewodniczący RL Vytautas Landbergis i minister spraw zagranicznych Linas Linkievicius. Razem z nimi przyjadą do Szczecina i Pszczelnika żołnierze reprezentujący oddział armii litewskiej.

– Uroczyste obchody odbędą się w niedzielę 15 lipca...

– Te doroczne uroczystości obchodzone są na mocy uzgodnienia zawartego pomiędzy Metropolitą Szczecińsko-Kamieńskim, Prezydentem Szczecina, Wojewodą i Marszałkiem województwa zachodniopomorskiego oraz Ambasadą Republiki Litewskiej w Polsce, odbywają się zawsze w trzecią niedzielę lipca i poprzedza je okolicznościowa Msza św. w bazylice archikatedralnej pw. św. Jakuba w Szczecinie.
Litwa ma dwa pomniki poza swoimi granicami. I wszystkie one znajdują się w Polsce. Pierwszy to Grunwald, pod którym walczyły także wojska litewskie. A drugi pomnik – poświęcony bohaterskim litewskim pilotom – Steponasowi Dariuszowi i Stasysowi Girenasowi, którzy zginęli na ziemi zachodniopomorskiej w tragicznej katastrofie.
Litewscy piloci mieli za sobą służbę w armii amerykańskiej, po ukończeniu której pracowali w amerykańskim lotnictwie cywilnym. I obaj też wpadli na pomysł, aby przelecieć samolotem z USA do rodzinnej Litwy i w ten sposób uczcić powstanie niepodległego państwa litewskiego i zareklamować swoją ojczyznę całemu światu.
Zakupili więc w 1932 r., przy finansowym wsparciu tamtejszej diaspory litewskiej, samolot Bellanca CH-300 Pacemaker. Pomarańczowa maszyna, ochrzczona przez nich „Lituanicą”, została unowocześniona i przystosowana przez nich do dalekiej podróży. Lotnicy wystartowali z Nowego Jorku rankiem 15 lipca 1933 r. – w rocznicę zwycięstwa wojsk polskich i litewskich pod Grunwaldem. Zamierzali pokonać trasę o długości ponad 7 tys. km bez lądowania. Ich celem było Kowno. Zmuszeni byli zabrać odpowiednio dużą ilość paliwa. Lecieli bez radia. I po ponad 37 godzinach lotu i pokonaniu 6411 km doszło do wielkiej tragedii.
17 lipca „Lituanica” rozbiła się w lesie na terenie Niemiec, w pobliżu miejscowości Pszczelnik k. Myśliborza w dzisiejszym województwie zachodniopomorskim. Komunikatu o śmierci Dariusa i Girenasa na lotnisku w Kownie wysłuchało ok. 25 tys. osób oczekujących na lądowanie bohaterów. Za przyczynę katastrofy przyjmuje się dziś złe warunki pogodowe i niedoskonałość techniczną samolotu.

– Lotnicy stali się szybko bohaterami Litwy...

– Ich sylwetki uwieczniono na litewskim banknocie o nominale 10 litów. Imię Dariusa i Girenasa nadano ponad 300 litewskim ulicom, licznym szkołom, a także samolotom komunikacyjnym. Wieś Rubiszki, w której Steponas Darius się urodził, została przemianowana na Darius. Dużo pamiątek związanych z historycznym, lecz zakończonym tragedią lotem – w tym oryginał samolotu „Lituanica” – znajduje się obecnie w Muzeum Lotnictwa Litewskiego w Kownie. Ich pomniki odsłonięto w wielu miejscach na świecie, m.in. w Kownie, Chicago, Nowym Jorku i w miejscu katastrofy – w Pszczelniku. Obaj lotnicy są też patronami szkoły w Puńsku i Myśliborzu – autorstwa Vytautasa Žemkalnisa– Landsbergisa.

– Powstała więc idea, już po powołaniu Konsulatu Republiki Litewskiej w Szczecinie, aby to miejsce, w którym oni zginęli, w lasach myśliborskich pod Pszczelnikiem, udostępnić możliwie dużej liczbie osób, które nic nie wiedzą o ich bohaterskim wyczynie i tragicznej śmierci…

– I jak się później okazało, najlepszym do tego miejscem była bazylika archikatedralna pw. św. Jakuba w Szczecinie. Po licznych rozmowach przeprowadzonych z metropolitą szczecińsko-kamieńskim abp. Zygmuntem Kamińskim powołany został specjalny zespół pod przewodnictwem bp. Mariana Błażeja Kruszyłowicza. Bohaterscy piloci litewscy zostali przez Kościół polski i litewski zaakceptowani jako godni upamiętnienia na specjalnej tablicy pamiątkowej w szczecińskiej archikatedrze. To był przełom roku 2007 i 2008. Tablica informacyjna z wspólnie uzgodnionym i zaakceptowanym tekstem – po polsku i litewsku, została fizycznie umieszczona w bazylice archikatedralnej św. Jakuba w 2008 r. z okazji 75. rocznicy tragicznej śmierci litewskich lotników. Jej uroczystego odsłonięcia dokonał prezydent Litwy Valdas Adamkus i metropolita szczecińsko-kamieński abp Zygmunt Kamiński.
Od tamtego wydarzenia wszystkie doroczne państwowe uroczystości upamiętniające bohaterski przelot nad Atlantykiem i tragiczną śmierć litewskich lotników rozpoczynają się w świątyni pw. św. Jakuba. Zawsze też o godz. 9 odprawiana jest tam uroczysta Eucharystia w intencji zmarłych litewskich bohaterów. Po Mszy św. odbywa się okolicznościowe spotkanie delegacji litewskiej oraz zaproszonych gości i wreszcie główne uroczyste spotkanie w Pszczelniku.
Na 80. rocznicy, w 2013 r., obecna była prezydent Litwy Dalia Grybauskaite z ministrem spraw zagranicznych oraz obrony narodowej Republiki Litewskiej. Podczas takich imprez spotykają się przedstawiciele społeczności litewskiej z całego świata. Opiekę zaś nad pomnikiem i muzeum w Pszczelniku wspomaga państwo litewskie. Muzeum uznano jednocześnie za filię muzeum w Kownie. Szczecińscy Litwini zostali uhonorowani za wysiłek włożony w opiekę nad pomnikiem wysokimi odznaczeniami – m.in. Orderem Gedymina oraz specjalnymi dyplomami od Prezydenta Republiki Litewskiej.

– W Szczecinie miało też miejsce spotkanie biskupów Polski i Litwy...

– Odbyło się ono w 2012 r. Było to czterodniowe robocze spotkanie biskupów Polski i Litwy oraz biskupów z Łotwy i z Białorusi. Nie zabrakło też wspólnego wyjazdu i spotkania przy pamiątkowym pomniku litewskich lotników w lesie w pobliżu wsi Pszczelnik oraz spotkania z przedstawicielami władz samorządowych powiatu i gminy. W spotkaniu z biskupami uczestniczyła także dyrekcja wraz z młodzieżą z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3.
Szkoła ta piętnaście lat temu przeprowadziła plebiscyt na imię patrona. Zdecydowano wówczas, że zostaną nimi dwaj litewscy lotnicy – S. Darius i S. Girenas. Nawiązano też prawie jednocześnie bliską współpracę z litewską szkołą w Kownie noszącą imię bohaterskich lotników. Zorganizowano następnie wspólne dziennikarskie warsztaty młodzieży z udziałem strony litewskiej. Ich rezultatem była książka poświęcona bohaterskim lotnikom, którzy tragicznie zginęli pod Pszczelnikiem, wydana nakładem Stowarzyszenia „Pojezierze”. Dodatkową korzyścią warsztatów było nawiązanie, a potem utrzymywanie przez jej uczestników polsko-litewskiej przyjaźni. Młodzież z Kowna stała się ambasadorami polskości na Litwie, a nasza ambasadorami litewskimi w Polsce.

– A jak liczna jest diaspora litewska w Pana obwodzie konsularnym?

– Kiedy objąłem stanowisko konsula honorowego w roku 2006, to nawiązałem bezpośrednią współpracę z 36 rodzinami litewskimi – co dawało łącznie ponad 100 osób. Były i są to obecnie przeważnie małżeństwa mieszane. Niestety, z biegiem lat wspólnota ta zdecydowanie się zmniejszyła. Część z nich umarła, pozostali się przeprowadzili.

– Stowarzyszenie Litwinów działa w Polsce od roku 1957...

– ...do 1992 pod nazwą Litewskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne. W 2011 r. Stowarzyszenie posiadało 46 oddziałów w 5 województwach. Większość oddziałów znajdowała się w województwie podlaskim – w gminie Puńsk. Nasz zachodniopomorski oddział nie należy więc do największych. Przewodniczącym od lat jest w Szczecinie Wiktor Bubelski.

Tagi:
wywiad

Jak pomóc innym i sobie?

2018-08-14 11:07

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 33/2018, str. VI

Z ks. Andrzejem Hładkim rozmawia ks. Adrian Put

Ks. Adrian Put
Ks. Andrzej Hładki, proboszcz parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Koźli, doktorant z teologii liturgii PWT we Wrocławiu, redaktor „Kalendarza Liturgicznego diecezji zielonogórsko-gorzowskiej” oraz „Kartki z liturgii”

Ks. Adrian Put: – Każdy, kto interesuje się liturgią w naszej diecezji, spotkał się zapewne z „Kartką z liturgii”, ścienną gazetką dla służby liturgicznej. Skąd pomysł na taką formę przybliżania liturgii i jaka jest historia „Kartki”?

Ks. Andrzej Hładki: – Pomysł na „Kartkę z liturgii” w formie „kartki” A4 jako gazetki ściennej przyniosło życie codzienne, gdy zauważyłem, jak duże jest zapotrzebowanie na formację liturgiczną zgodnie z nauczaniem Kościoła, a nie tym, co my sami sobie wymyślimy, że jest najlepsze. Nieraz brak pogłębionej formacji, wiedzy, brak chęci włączenia się czynnie w liturgię, a czasami po prostu liberalne i dowolne traktowanie liturgii jako „poligonu doświadczalnego” dla własnych pobożności prowadziło do dziwactw także w liturgii. Na stronie liturgicznej przypomniałem genezę tego dzieła: Jak pomóc innym i sobie? Takie m.in. pytanie rodziło mi się w sercu, gdy najpierw jako prezes ministrantów w mojej rodzinnej parafii pw. Chrystusa Króla w Gorzowie szukałem materiałów do formacji służby liturgicznej i zacząłem na kartkach „z bloku” naklejać „święte obrazki” oraz kserowane rysunki naczyń liturgicznych i pisać odręcznie długopisem teksty rozważań „poetycko-liturgicznych” oraz opracowania liturgiczne.
Później, po założeniu przeze mnie koła liturgicznego, po aprobacie przełożonych i pod opieką ks. Zbigniewa Kobusa w Seminarium w Paradyżu razem z kolegami klerykami zaczęliśmy wydawać m.in. „Kartkę z liturgii” w wersji drukowanej.
Był czas, że „Kartkę z liturgii” do parafii, do Służby Liturgicznej Ołtarza zawozili klerycy naszego seminarium, później była wysyłana pocztą elektroniczną do księży w parafiach. Obecnie trwają prace nad następnymi numerami, ale w związku ze zmianami redakcyjnymi, dodatkową pracą nad „Kalendarzem liturgicznym diecezji zielonogórsko-gorzowskiej”, a teraz objęciem posługi proboszcza w parafii w Koźli są opóźnione.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Św. Bernard z Clairvaux – człowiek z Jasnej Doliny

Agnieszka Chadzińska

Nauczanie i uprawianie teologii w środowisku wspólnoty klasztoru miało w średniowieczu pogłębiać duchowość. W XII wieku wybitnym przedstawicielem teologii monastycznej był Bernard z Clairvaux, opat cystersów, który przysporzył zakonowi ogromną liczbę nowych braci; za jego słowem i postawą poszło wielu, ponadto w ciągu całego życia założył 68 nowych klasztorów i objął swoim kierownictwem 160.

wikipedia.org
Św. Bernard z Clairvaux

Bernard urodził się k. Dijon – stolicy Burgundii, w roku 1090. Jego rodzice byli pobożni. Ojciec był rycerzem i doradcą księcia Burgundii, matka pochodziła z możnego rodu. Po śmierci matki 17-letni chłopiec oddał się w opiekę Matce Bożej, jednak u progu dorosłości przeżył załamanie wewnętrzne. Trwająca 2 lata walka z pustką duchową przyniosła niezwykłe owoce. 22-letni młody człowiek wrócił do Boga i zapragnął życia w oddaleniu od świata. Uczynił to, pociągając za sobą ojca, kilku krewnych i niemal dwudziestu przyjaciół. Po 3 latach życia w cysterskim opactwie w Citeaux, wybudował i objął klasztor w dzikiej kotlinie Szampanii, a miejscu temu po oswojeniu nadał nazwę Clairvaux – Jasna Dolina. Przez 38 lat był tam opatem, jednak jego działalność nie ograniczyła się ani do tego miejsca, ani do ludzi, którymi przewodził. Zreformował życie klasztorne, brał udział w istotnych wydarzeniach politycznych i kościelnych, wiele podróżował, utrzymywał kontakty z wszystkimi ważniejszymi postaciami swoich czasów. Jego zdanie i poparcie były decydujące m.in. podczas organizowania drugiej wyprawy krzyżowej w 1147 r. Zmarł 20 sierpnia 1153 r. Do chwały świętych wyniósł go Aleksander III w 1174 r. Doktorem Kościoła ogłosił go Pius VIII w 1830 r.

Św. Bernard stał się duchowym głosem XII-wiecznej Europy. Niektórzy nazywali go nawet niekoronowanym królem, a jego spuścizna – to, co napisał, wybudował i zorganizował – wywierała wpływ na kolejne pokolenia. Za szczególnie budujące i odkrywcze uważano jego nauki i kazania, które wygłaszał w opactwie Clairvaux do ok. 500 zakonników. Wśród spisanych i zachowanych pism znajdują się m.in. „Komentarz do Pieśni nad pieśniami”, „Apologia” – poświęcona obronie reformy cystersów. Na uwagę zasługuje „spór” św. Bernarda z filozofią, której nie uważał za drogę poznania miłości Bożej. O tym pisał w traktacie „O miłowaniu Boga”. Świętość życia, styl i reformatorskie działania złożyły się na jego niezwykłą sławę.

Przeczytaj także: Modlitwa św. Bernarda
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premiera filmu o św. O. Pio w listopadzie w Madrycie

2018-08-20 21:58

mz (KAI/ReL) / Madryt

Kręcony przez hiszpańskiego dziennikarza i reżysera Jose Marię Zavalę film o życiu św. Ojca Pio zostanie zaprezentowany po raz pierwszy w listopadzie w Madrycie. Jak ujawnił twórca obrazu o włoskim świętym pt. “Tajemnica Ojca Pio”, film zostanie zaprezentowany w kinach i telewizjach kilku państw Europy, w tym m.in. we Włoszech i w Hiszpanii.

GRAZIAKO/Niedziela

Jak poinformował Zavala, w sierpniu wsparcia w promocji filmu, bazującego na książce reżysera pt. “Święty”, zgodziła się udzielić księżna Camilla Habsburg-Lothringen, honorowa arcyksiężna Austrii, a jednocześnie osoba piastująca w przeszłości kierownicze stanowiska w międzynarodowych organizacjach naukowych i charytatywnych. Dzięki jej zaangażowaniu film o św. Ojcu Pio ma m.in. pojawić się w kinach w Austrii oraz w miejscowej telewizji.

Obraz Zavali ma być, według autora, formą oddania czci włoskiemu kapucynowi i mistykowi w związku z przypadającą w tym roku 50. rocznicą śmierci Ojca Pio. Według informacji hiszpańskiego twórcy, 90-minutowy film dystrybuowany będzie w Europie przez spółkę European Dreams Factory.

Większość scen do nowego filmu o Ojcu Pio kręconych było w San Giovanni Rotondo, gdzie włoski święty spędził niemal całe swoje życie zakonne.

Św. Ojciec Pio urodził się w 1887 r. jako Francesco Forgione. W wieku piętnastu lat wstąpił do zakonu kapucynów. Podczas 50-letniego życia zakonnego wielokrotnie doświadczał stygmatów. Przypisuje mu się

również wiele cudów, głównie uzdrowień.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem