Reklama

Pius XI - polskie ślady

Pius XI – pobożny

2018-07-10 12:29

S. Macieja, Niepokalanka
Niedziela Ogólnopolska 28/2018, str. 10-12

Graziako

W latach 1918-21 monsignore Achilles Ratti pełnił misję dyplomatyczną w Warszawie. 25 kwietnia 1918 r. został mianowany wizytatorem na ziemie polskie i litewskie, a następnie – nuncjuszem apostolskim w Polsce. W kwietniu 1921 r. opuścił Polskę i wrócił do Włoch, aby objąć urząd arcybiskupa Mediolanu. Wkrótce papież Benedykt XV mianował go kardynałem. W 1922 r. został 259. papieżem i przyjął imię: Pius XI – Pobożny

Herb Piusa XI składa się z tarczy herbowej, dwóch kluczy św. Piotra oraz tiary papieskiej umieszczonej nad tarczą. W polu górnym, złotym, znajduje się czarny orzeł, w dolnym, srebrnym – trzy czerwone piłki.

Zaraz po głosowaniu na pytanie, czy przyjmuje wybór na papieża, Pius XI odpowiedział: „Nie trzeba, aby powiadano, że odmawiam pochylenia się przed Bożą wolą ani że nie chcę brzemienia, które ma ciążyć na moich barkach, lub że nie doceniam znaczenia głosów moich współbraci. I dlatego, pomimo mojej niegodności, której mam głęboką świadomość, przyjmuję”.

A należy pamiętać, że konklawe odbyło się zaledwie pół roku po jego nominacji na kardynała i 3 lata po sakrze biskupiej!

Reklama

Wielką zasługą Piusa XI dla Kościoła są Traktaty Laterańskie z 1929 r., które zapewniły suwerenność Państwu Watykańskiemu i rozwiązały tzw. kwestię rzymską. To on ustanowił święto Chrystusa Króla, zainaugurował Akcję Katolicką, wprowadził święto Świętej Bożej Rodzicielki obchodzone 1 stycznia...

Pamiętał o Polsce

Świadczy o tym m.in. poniższe kalendarium: 1923 r. – zatwierdził i rozszerzył na całą Polskę święto Matki Bożej Królowej Polski, wyznaczył jego datę na 3 maja; 1925 r. – podpisał konkordat i ustanowił 5 metropolii łacińskich oraz jedną ormiańską i jedną unicką; 1925 r. – bullą „Vixdum Poloniae Unitas” powołał w Polsce nowe metropolie i diecezje; 1925 r. – poświęcił i podarował korony na koronację obrazu Matki Bożej Piekarskiej; 1926 r. – mianował na prymasa Polski Augusta Hlonda; 1938 r. – dokonał kanonizacji bł. Andrzeja Boboli. Z jego polecenia w Grotach Watykańskich (miejscu pochówku papieży) znajduje się kaplica Matki Bożej Częstochowskiej.

Po wyborze na namiestnika Chrystusowego Pius XI skierował do Polaków znamienne słowa: „(...) widzę Polskę, pozdrawiam ją i proszę jej synów, aby się za mnie modlili. Widziałem bowiem, jak Polacy modlić się umieją. Pozdrawiam Polaków i kocham, i nadal miłować będę drogą Polskę, i modlić się za nią nie przestanę”.

Wielokrotnie wypowiadał te pochlebne słowa lub wręcz manifestował poczucie bycia Polakiem. Mówił do pielgrzymów przybywających z Polski do Rzymu, posługując się – tak jak wówczas przemawiali papieże – liczbą mnogą: „Nigdy nie ujdą Nam z pamięci te chwile, które razem z Wami przeżyliśmy, a które rzecznik Wasz z taką czcią i tak serdecznie przypominał, i cieszymy się, że wśród Was byliśmy jako jeden z Was, jako Polak między Polakami. Nigdy nie zapomnimy chwili, gdyśmy zaraz po przybyciu Naszym jako wysłaniec Stolicy Świętej nieśli Przenajświętszy Sakrament przez ulice Warszawy. Królową Waszą i Naszą Matkę i Panią zaraz na wstępie odwiedziliśmy w Naszej stolicy w Częstochowie, gdzie żyje i drga imię i serce Polski”.

Do nauczycieli przybyłych na Wielkanoc w 1922 r. powiedział: „Przypominacie mi Polskę, przypominacie mi Waszą i Naszą ojczyznę, gdyż poniekąd jestem w prawie powiedzieć, iż posiadam obywatelstwo polskie, gdyż tam narodziło się moje biskupstwo, tam byłem konsekrowany, tam zadzierzgnąłem węzły nie tylko miłe uczuciu, lecz spajające mnie wspólnotą duchową z Polską. Przybędą tu pielgrzymki liczne i różne, które wyniosłem z Polski, z tej Polski, co ma za wieczną dewizę: Polonia semper Fidelis”.

Podobnie zwrócił się później do polskiej młodzieży przybyłej do Rzymu w kwietniu 1925 r.:

„Pragnęliśmy bardzo móc mówić do Was w Waszym języku i mieć wymowę Waszego Skargi, aby wyrazić wszystkie myśli i uczucia, jakie obecność Wasza wzbudza w Naszym sercu. (...) Przybyliście pierwsi jako przedstawiciele tej Polski, z którą serce Nasze związane jest szczególniejszym uczuciem, bo naród Wasz miał zawsze pełne chwały i uczucia stosunki z Rzymem. Streścić je można w tych słowach, że Rzym był dla narodu polskiego sztandarem i podporą, pociechą w cierpieniach i zwiastunem zmartwychwstania. (...) Do łask wyjątkowych, jakie Opatrzność Boża dała Nam w życiu, zaliczamy to zrządzenie Boże, że mogliśmy czas dłuższy przebyć w Polsce, że mieliśmy sposobność poznać osobiście Warszawę i Wilno, Kalisz i Lwów, Kraków i Lublin, i tyle innych miejscowości Waszej i Naszej Polski drogiej. Lat spędzonych w Polsce nie zapomnimy do Naszej śmierci. Bo i My obywatelem jesteśmy Polski! Raz już mieliśmy sposobność to powiedzieć, a słowa tego nie tylko nie cofamy, lecz owszem, ponownie stwierdzamy je dzisiaj. Jesteśmy obywatelem Polski przez duchowe narodziny Nasze, kiedyśmy brali sakrę biskupią w katedrze warszawskiej przez posługę Eminencji Kardynała Arcybiskupa i Jego Braci Współkonsekratorów, najstarszych Przedstawicieli Episkopatu polskiego, w obecności całego tego Episkopatu i tych wszystkich, którzy w tej stolicy reprezentowali życie państwowe i społeczne, sprawiedliwość, naukę, dobroczynność”.

Papież Pius XI zmarł 10 lutego 1939 r.

W Polsce był to szczególny czas żałoby. Polscy hierarchowie przypomnieli rodakom, jaką wielką rolę odegrał w dziejach naszego narodu ten papież. Oto słowa kard. Augusta Hlonda: „Polsce przypisywał dziejową misję, w którą mocno wierzył. Pamiętam, jak lękał się o ducha narodu, gdy napór laicyzmu był aż zbyt widoczny. Pamiętam, jak nalegał, by wyleczyć życie religijne z powierzchowności, a rodzinne z plagi rozwodów... Pamiętam, jak wołał: «Jesteście rycerzami wiary, w tej roli będziecie najlepszymi rycerzami Polski». Był szczęśliwy, gdy mógł się Polsce przysłużyć, ale przysłużyć naprawdę. Kochał nas głęboko. Pragnął Polski katolickiej, szczęśliwej, potężnej”.

Specjalne orędzie skierował do wiernych biskup polowy Wojska Polskiego Józef Gawlina: „Był z nami za pontyfikatu Swego. Błogosławił Polsce, której walka z najeźdźcami zdobi Jego sanktuarium w Castel Gandolfo, a obraz Najświętszej Panienki Jasnogórskiej króluje w Jego ołtarzu papieskim. Wojska nasze otaczał najczulszą miłością, wyróżniając Armię Polską i Jej Wodza Naczelnego (Józefa Piłsudskiego) szczególnym błogosławieństwem.

Naprawdę: umarł nasz Papież Polski”.

Podobieństwa z pontyfikatem Jana Pawła II

Uznanie, które zyskał Ojciec Święty Pius XI w związku ze swoim pobytem w Polsce, spowodowało, że stał się na wielu płaszczyznach, nie tylko dla Polaków, autorytetem. I to właśnie łączy jego pontyfikat z pontyfikatem Jana Pawła II. Obaj przysłużyli się szeroko pojętej sprawie polskiej. Pierwszy z nich był świadkiem narodzin po latach zaborów Polski niepodległej i pomagał, na ile mógł, w jej moralnej odnowie. Drugi – towarzyszył rodakom w procesie przemian, w wielu aspektach podobnych, po upadku komunizmu. Obaj papieże umieli prowadzić nie tylko Polskę, ale i całą Europę w nową rzeczywistość, często zakłócaną przez konflikty. Zachęcali do naprawy życia moralnego oraz utrwalania wartości chrześcijańskich w życiu świeckich, czyli podjęli dzieło ewangelizacji narodów. Obaj zasłużyli sobie – nie tylko wśród ludzi wierzących – na miano „wielkich”.

W kaplicy św. Sebastiana, gdzie znajduje się grób Jana Pawła II, w minionym stuleciu umieszczono odlew w brązie postaci Piusa XI.

Można tu więc „spotkać” obu wielkich papieży. Św. Jan Paweł II jest nam bardzo bliski i wysoko oceniamy jego zasługi dla naszej ojczyzny. Niestety, o zasługach dla Polski Piusa XI wiemy ciągle za mało.

Polskie ślady pamięci

Oto niektóre tablice poświęcone Achillesowi Rattiemu – Piusowi XI:

W Warszawie: – przy ul. Książęcej, obok placu Trzech Krzyży, gdzie znajdowała się pierwotnie nuncjatura (potem została przeniesiona na al. Szucha);

– w bazylice Najświętszego Serca Jezusa przy ul. Kawęczyńskiej – tablica z napisem: „J.S. Papież Pius XI, pierwszy nuncjusz w zmartwychwstałej Polsce. Jako arc. A. Ratti, stojąc na tem miejscu błogosławił po raz ostatni wznoszonej Bazylice A.D. 5 maja 1921 r.”;

– na Bielanach, na terenie dawnego klasztoru Kamedułów;

– na Pradze, na Kamionku, na frontonie kościoła Matki Bożej Zwycięskiej – herb Piusa XI przypominający działalność w Polsce nuncjusza Achillesa Rattiego.

W stolicy była też ul. Piusa XI – w 1930 r. przemianowano tak ul. Piękną. Władze okupacyjne Warszawy podczas II wojny światowej wprowadziły nazwę niemiecką: Piusstrasse. Po wojnie powrócono do polskiej nazwy – Piusa XI. Władze komunistyczne w 1949 r. przywróciły nazwę przedwojenną i tak pozostało do dziś: ul. Piękna.

W Polsce znajdowały się jeszcze trzy ulice Piusa XI: w Piotrkowie, Kaliszu i miejscowości Chotomów w powiecie legionowskim.

Ta ostatnia istnieje do dziś.

Ślady obecności nuncjusza apostolskiego w Polsce – abp. Achillesa Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI, widać w wielu kościołach diecezji łowickiej, m.in. w katedrze łowickiej, w klasztorze Sióstr Niepokalanek w Szymanowie czy w Strzelcach i Łaniętach, gdzie również znajdują się tablice upamiętniające jego tam pobyt.

We Włocławku Achilles Ratti był dwa razy. Ufundowano mu piękną tablicę pamiątkową na zewnętrznej elewacji katedry, którą zaraz po wejściu hitlerowców do miasta – 15 września 1939 r. – zamalowano smołą. Potem nakazano ją zniszczyć. Był to odwet Niemców za to, że Pius XI wydał w 1938 r. encyklikę potępiającą rodzący się w Niemczech faszyzm. Teraz odremontowano katedrę oraz płaskorzeźbę i tablicę.

Tablica upamiętniająca papieża Piusa XI znajduje się na elewacji kościoła św. Jakuba Apostoła w Piotrkowie Kujawskim.

We Włostowie (woj. świętokrzyskie) znajduje się obelisk upamiętniający pobyt Achillesa Rattiego w pałacu Karskich. Sam obelisk jest bardzo prosty w formie. Ma ok. 3 m wysokości. Na 4 stopniach ustawiony jest cokół, a na nim – kolumna z delikatnym ornamentem, na górze zwieńczona kamienną kulą. Na froncie obelisku przymocowana jest marmurowa tablica z herbem papieża Piusa XI.

Bazylika katedralna Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu: w murze probostwa widnieje pamiątkowa kamienna płyta dedykowana dr. Achillesowi Rattiemu, legatowi papieskiemu i członkowi Komisji Międzynarodowej dla spraw Plebiscytu Górnego Śląska, późniejszemu papieżowi Piusowi XI. Na płycie, w górnej wgłębnej części – tiara papieska, po bokach – klucze Piotrowe; poniżej – owalna tarcza herbowa: w polu orzeł z podniesionymi skrzydłami. U dołu napis, wykuty po łacinie:

„QUI NUNC PETRI E SOLIO

PIUS PP XI

REGNAT FAUSTE FELICITER

ANNO DOMINI MCMXX

AD PLEBISCITA

DE SUPERIORIS SILESIAE DICTIONE

TUNC SEDIS APOSTOLICAE LEGATUS

ACHILLES RATTI

ARCHIEPISCOPUS TITULO NEOPACTENSIS

FUIT HISCE IN AEDIBUS HISPES

KAL. FEBR. A.D. MCMXXX” –

Dr Achilles Ratti, arcybiskup z Naupaktu, obecnie zasiadający na Stolicy Piotrowej – i oby jak najszczęśliwiej – gościł w tym tu domu w r. 1920, w czasie plebiscytu górnośląskiego. Dnia 1 lutego roku Pańskiego 1930.

Są tablice w kościele Świętej Trójcy w Janowie Podlaskim i w Lublinie.

Dla upamiętnienia pobytu nuncjusza Rattiego w kwidzyńskim kościele Świętej Trójcy oraz na plebanii wmurowano tablice oznaczone herbami papieskimi.

Nuncjusz apostolski Achilles Ratti, a potem Ojciec Święty Pius XI, był bardzo przychylny Polakom i zaskarbił sobie wiele życzliwości z ich strony. Jednak obecne pokolenie za mało o nim wie. Spośród wielu ciekawych opracowań poświęconych temu wielkiemu namiestnikowi Chrystusa polecam to, co piszą na jego temat: ks. J. Gnatowski, J. Pietrzak, S. Wilk, J. Jurkiewicz, M. Pachucki, J. Pałyga, J. Bańka, a ostatnio ks. T. Lis i inni.

Reklama

Kard. Müller krytykuje doradców papieża

2019-02-18 20:49

pb (KAI/thetablet.co.uk) / Watykan

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller powiedział, że choć sam papież Franciszek jest „ortodoksyjnym katolikiem”, to otoczony jest pochlebcami. Zdaniem niemieckiego purpurata, w doradzającej papieżowi Radzie Kardynałów dominują pomysły menedżerskie.

Monika Książek/Niedziela

Na łamach niemieckiego magazynu „Der Spiegel” z 16 lutego hierarcha podkreślił, że „obowiązkiem papieża jest jednoczenie Kościoła w prawdzie”. Tymczasem Franciszek jest otoczony ludźmi, którzy niewiele rozumieją z teologii i ze społecznego nauczania Kościoła, a ponadto „chlubią się tym, że są postępowcami wbrew reszcie Kościoła”.

Kardynał sprzeciwił się pojmowaniu relacji papieża do Kościoła na wzór relacji generała jezuitów do prowincjałów jezuitów. - Rządzenie całym Kościołem według reguł jezuickich jest po prostu nie do przyjęcia - ocenił były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Pytany o wykorzystywanie seksualne małoletnich przez duchownych, kard. Müller zaznaczył, że są miliony takich przypadków poza Kościołem, dlatego nie ma żadnego dowodu na to, że mają cokolwiek wspólnego z klerykalizmem. Korzeniem problemu jest, według niego, „zdeprawowany charakter sprawcy” i nie ma to żadnego związku z jego posługą.

Powtórzył też swe przekonanie o związku między wykorzystywaniem seksualnym i homoseksualizmem. Powołał się na statystyki Kongregacji Nauki Wiary, z których wynika, że ponad 80 proc. ofiar to osoby płci męskiej poniżej 18. roku życia. - Niestety, te statystyki nie odegrają roli podczas zbliżającego się watykańskiego szczytu w sprawie wykorzystywania seksualnego. Punkt widzenia Kościoła jest całkiem jasny: kto nie umie siebie kontrolować, nie kwalifikuje się do kapłaństwa. Co więcej, moim zdaniem nikt nie rodzi się homoseksualistą. Rodzimy się mężczyzną lub kobietą - podkreślił duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tę wspólnotę miał na myśli papież, gdy mówił o wykorzystywaniu zakonnic

2019-02-18 20:52

pb (KAI/freres-saint-jean.org/VaticanNews), st / Lyon

W czasie lotu z Abu Zabi do Rzymu 5 lutego papież Franciszek odpowiedział na pytanie o wykorzystywanie seksualne zakonnic przez niektórych duchownych. Przyznał, że takie zjawisko istnieje i że „z tego powodu paru księży zostało usuniętych” z kapłaństwa, a nawet rozwiązano pewne żeńskie zgromadzenie zakonne.

wikipedia.com
O. Marie-Dominique Philippe, 2005 r.

Dyrektor ad interim Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti wyjaśnił później, że papież miał na myśli francuski Instytut Sióstr św. Jana i św. Dominika, wywodzący się spośród byłych członkiń żeńskiej gałęzi kontemplacyjnej Wspólnoty św. Jana. Jej założyciel, o. Marie-Dominique Philippe już po swej śmierci w 2006 r. został oskarżony o zachowania sprzeczne z czystością, jakich miał się dopuścić wobec sióstr. Poinformował o tym - „z własnej inicjatywy” - w 2013 r. ówczesny przeor generalny Braci św. Jana.

Założyciel

Marie-Dominique Philippe urodził się w 1912 r. w Cysoing na północy Francji jako ósme z dwanaściorga dzieci, z których siedmioro wybrało życie zakonne (w tym znany w Polsce o. Thomas Philippe OP, współzałożyciel wspólnot Arki). W 1930 r. wstąpił do zakonu dominikanów, a w 1936 r. przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1939-45 i 1951-62 wykładał filozofię i teologię w Le Saulchoir (znanym dominikańskim domu studiów prowincji paryskiej), zaś w latach 1945-82 na uniwersytecie we Fryburgu Szwajcarskim.

Wokół o. Philippe skupiła się grupa studentów pragnących jedności między nauczanymi prawdami i osobistym życiem nauczającego. 8 grudnia 1975 r. w cysterskim opactwie Lérins we Francji, w trakcie głoszonych przez niego rekolekcji, zawiązała się wspólnota braci. Reguła wspólnoty, której patronowała francuska mistyczka Marta Robin, została oparta na Ewangelii św. Jana.

O. Philippe był cenionym rekolekcjonistą dla księży i osób konsekrowanych. W domu Marty Robin przez 17 lat prowadził także rekolekcje dla członków powołanych przez nią Ognisk Miłości. W 1981 r. Wspólnota św. Jana osiadła w Burgundii. Po roku powstało zgromadzenie sióstr kontemplacyjnych, dwa lata później zgromadzenie sióstr apostolskich. Dziś około 550 braci oraz 300 sióstr kontemplacyjnych i apostolskich żyje w kilkudziesięciu domach zakonnych na całym świecie.

Cechą charakterystyczną Wspólnoty jest poszukiwanie prawdy poprzez studiowanie filozofii i teologii. Szczególne miejsce zajmują tu myśl św. Tomasza z Akwinu i metafizyka. Wspólnota nie ma ukierunkowanego charyzmatu apostolskiego - pragnie służyć Kościołowi modlitwą i poszukiwaniem prawdy, a dzieła apostolskie podejmuje w zależności od lokalnych potrzeb. Np. we Francji bracia i siostry pracują wśród narkomanów, w Wilnie zajmują się formacją w diecezjalnym seminarium duchownym, a w Bukareszcie organizują opiekę nad tzw. dziećmi ulicy.

Wokół zgromadzeń skupiają się też świeccy sympatycy duchowości św. Jana: oblaci, którzy przyrzekają żyć zgodnie z radami ewangelicznymi: ubóstwem, czystością i posłuszeństwem na tyle, na ile stan i obowiązki im pozwolą - inaczej wygląda życie małżonków, ludzi wolnych, czy osób w podeszłym wieku. Wraz z braćmi i siostrami tworzą oni Rodzinę św. Jana.

Kryzysy

Do pierwszego kryzysu doszło w męskiej gałęzi Wspólnoty. Pojawiały się zarzuty o presję psychologiczną, zrywanie więzi z rodziną, brak opieki medycznej, metody formacyjne właściwe sektom, co przełożeni kategorycznie odrzucali. Jednak w 2000 r. bp Raymond Séguy, ówczesny ordynariusz Autun, pod którego władzą znajdował się instytut, wyraził zaniepokojenie zmęczeniem fizycznym i moralnym braci, wyczerpaniem, zachowaniami sprzecznymi z życiem chrześcijańskim i religijnym. Skłoniło to Stolicę Apostolską do mianowania trzech asystentów, którzy mieli doradzać i pomagać w kierowaniu Wspólnotą.

W 2009 r. doszło do kryzysu w żeńskiej gałęzi kontemplacyjnej Wspólnoty. Według samych sióstr, problemy dotyczyły zarządzania oraz różnic poglądów na temat powołania, co zakłócało ich jedność. Z tego powodu kard. Philippe Barbarin z Lyonu, któremu siostry podlegały, zwolnił z funkcji przeoryszy generalnej s. Alix Parmentier, która współpracowała z o. Philippe przy zakładaniu instytutu sióstr kontemplacyjnych i od 1982 r. nim kierowała. Po uzgodnieniu z watykańską Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego kard. Barbarin mianował nową przełożoną generalną. Decyzji tych nie zaakceptowała jednak część (ponad 30) sióstr, które postanowiły opuścić zgromadzenie.

W związku z tym kongregacja mianowała komisarza, którego władza jest taka jak przełożonej generalnej. Został nim bp Jean Bonfils z Nicei, którego zadaniem było przywrócenie zgromadzeniu jedności. Kongregacja nakazała też, aby cztery siostry z dawnej rady generalnej, w tym s. Alix, nie wywierały wpływu na resztę zgromadzenia.

Zdaniem bp. Bonfilsa, zgromadzenie sióstr kontemplacyjnych św. Jana przeżywało kryzys wzrostu, co jest typowe dla każdego zakonu, który po okresie fundacji musi przejść do fazy instytucjonalizacji. Tłumaczył, że s. Alix jest już w wieku, w którym powinna ustąpić ze stanowiska, tym bardziej, że Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje, że przełożeni nie powinni zbyt długo rządzić bez przerwy. Hierarcha podkreślał, że siostry powinny też uzgodnić między sobą, jaki jest charyzmat ich instytutu. Konieczne jest odnalezienie równowagi między czasem poświęcanym na modlitwę, studia biblijne i teologiczne, samotność, życie liturgiczne, wspólnotowe, pracę ręczną czy odpoczynek. Wspólnota św. Jana należała do najbardziej dynamicznie rozwijających się nowych gałęzi życia zakonnego. Wielokrotnie jednak rodzice młodych sióstr, czy też byłe zakonnice, które opuściły zgromadzenie, wskazywały na trudności: nadmierne obciążanie pracą najmłodszych sióstr czy problemy związane ze zdrowiem fizycznym i psychicznym.

W 2011 r. nowym komisarzem został bp Henri Brincard z Puy-en-Velay. Rok później siostry, które opuściły zgromadzenie, założyły w Kordowie w Hiszpanii Instytut Sióstr św. Jana i św. Dominika. Dołączyło do nich 70 nowicjuszek z dotychczasowej żeńskiej gałęzi kontemplacyjnej. Jednak w styczniu 2013 r. papież Benedykt XVI rozwiązał instytut. W 2014 r., w porozumieniu ze Stolicą Apostolską, bp Brincard zaproponował siostrom, które opuściły Wspólnotę św. Jana, by stworzyły stowarzyszenie wiernych, które w przyszłości stanie się wspólnotą zakonną, pod warunkiem wykluczenia z niego wspomnianych wcześniej czterech sióstr z rady generalnej. W sierpniu 2014 r. powstała w diecezji San Sebastian wspólnota Maria Stella Matutina (Maryi Gwiazdy Zarannej). W lutym 2016 r. zmarła s. Alix Parmentier.

Zarzuty

W międzyczasie, w 2013 r. przeor generalny o. Thomas Joachim poinformował swych współbraci o istnieniu świadectw nt. uchybień w dziedzinie czystości w życiu założyciela Wspólnoty. O. Marie-Dominique Philippe miał się ich dopuścić wobec kobiet, których był kierownikiem duchowym.

List do wszystkich braci Wspólnoty powstał w wyniku kapituły generalnej, jaka odbyła się w dniach 9-29 kwietnia 2013 r. Przyznając, że postać założyciela była dotychczas poddawana „pewnej idealizacji”, o. Joachim ujawnił, że podczas kapituły wspomniał o „świadectwach zgodnych i wiarygodnych w oczach tych, którzy mieli do nich dostęp (władz kościelnych i naszego zgromadzenia, w tym mnie), mówiących, że o. Philippe czasem podejmował działania sprzeczne z czystością wobec dorosłych kobiet, którym towarzyszył”. Według rzecznika Wspólnoty, br. Renaud-Marie, sprawa dotyczyła od pięciu do dziesięciu przypadków, wśród których nie było jednak stosunku płciowego.

O. Joachim dodał, że o. Philippe pozostaje założycielem Wspólnot i przyznał, że sam wiele mu zawdzięcza, w tym formację filozoficzną i teologiczną. „Moja wdzięczność pozostaje nienaruszona. Umiejmy wszyscy zachować tę wdzięczność za to, co otrzymaliśmy od niego, bardziej uświadamiając sobie charyzmat, którego był narzędziem, i czuwajmy nad swoim życiem, aby się bardziej uświęcać” - napisał przeor.

Wyjaśnienie

Po wypowiedzi papieża Franciszka i sprecyzowaniu jej przez Gisottiego, przeor generalny braci oraz przeorysze generalne sióstr kontemplacyjnych i sióstr apostolskich ogłosili 7 lutego br. w internecie list, w którym wyrazili głębokie współczucie „kobietom, które wielkodusznie ofiarując swe życie Bogu, stały się ofiarami” nadużyć, a także zapewniając o zaangażowaniu w walkę z nadużyciami „w komunii z papieżem Franciszkiem”.

- Rodzina św. Jana potępia nadużycia seksualne i nadużycia władzy swego założyciela, stwierdzone na podstawie zgodnych świadectw. Wśród kobiet-ofiar tych nadużyć znajdowały się siostry. Zgodne świadectwa sióstr i byłych sióstr mówią także o nadużyciach popełnionych w przeszłości przez braci. Zostały już na nich nałożone sankcje, a w [kolejnych] przypadkach trwają procedury. Władze Braci św. Jana są zdecydowane, by każdy przypadek nadużyć był potraktowany zgodnie z wytycznymi Kościoła katolickiego i prawa cywilnego - zapewnili przełożeni Wspólnoty.

Podkreślili, że od kilku lat bracia podejmują liczne działania, mające na celu zapobieganie sytuacjom nadużyć i zajmowanie się nimi: ulepszenie rozeznawania powołaniowego, formowanie dojrzałości uczuciowej braci, wprowadzenie procedur (zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską), obejmujących m.in. przekazywanie informacji organom sądowym, stworzenie komisji (w skład której weszli także świeccy), mającej badać świadectwa, zeznania i skargi dotyczące nadużyć.

Ponadto 80 sióstr, z których obecnie składa się żeńska gałąź kontemplacyjna, podporządkowało się decyzjom władz kościelnych podjętym w 2009 r. i wprowadziło wówczas żądane reformy, „dotyczące zarządzania i wpływu”. - Siostry św. Jana nigdy nie zostały rozwiązane - zaznaczyli przełożeni. Natomiast w 2014 r. papież Franciszek ostatecznie wykluczył z życia zakonnego „cztery byłe odpowiedzialne, które sprzeciwiały się decyzjom podjętym przez władze kościelne i promowały rozłam”. Zarówno siostry, jak i bracia św. Jana od kilku lat „podejmują pracę nad odbudową [Wspólnoty] i naprawą tego, co powinno być poprawione, w pełnej współpracy z Rzymem i z pomocą podmiotów zewnętrznych”.

Osoby, które były ofiarami nadużyć ze strony członków Rodziny św. Jana mogą pisać do Komisji SOS Nadużycia, powołanej przez Wspólnotę, na adres: sos.abus@stjean.com lub na adres otwarty przez Konferencję Biskupów Francji: paroledevictimes@cef.fr.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem