Reklama

Przeszłość kończy się dzisiaj

2018-07-10 12:29

Ks. Marek Dziewiecki
Niedziela Ogólnopolska 28/2018, str. 25

Biblia wyjaśnia, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, a On jest Trójcą Świętą, czyli wspólnotą kochających się Osób. To właśnie dlatego pierwszym złem dla nas, ludzi, jest samotność. W osamotnieniu bowiem nie mamy od kogo przyjmować miłości i nie mamy komu jej okazywać. Nic dziwnego, że w tej sytuacji pierwszym dobrem – a jednocześnie pierwszym poleceniem Boga – jest małżeństwo i rodzina, czyli wspólnota nieodwołalnie kochających się osób. Żeby pokonać osamotnienie, nie wystarczy przecież spotkać kogokolwiek. Pokonujemy samotność i czujemy się bezpieczni dopiero wtedy, gdy jesteśmy blisko kogoś, kogo kochamy i kto nas kocha.

Biblijna prawda o człowieku

Książka Beaty Piliszek-Słowińskiej, zatytułowana „Przeszłość kończy się dzisiaj”, to fascynująca opowieść o ludziach, którzy – często nieświadomie i po omacku – potwierdzają biblijną prawdę o człowieku, który chce być szczęśliwy i czuje, że trwałej radości nie znajdzie w pojedynkę. Każda karta tej powieści przypomina o tym, że człowiek to ktoś, kto sam sobie do szczęścia nie wystarczy. Autorka wprowadza czytelnika w historię osób, które na swój niepowtarzalny sposób budują więzi, uwikłane w historię własną i swoich bliskich, a także w często skomplikowane sytuacje, powiązania i wydarzenia tu i teraz. Alicja – główna bohaterka i narratorka powieści – to kobieta w średnim wieku, którą dziesięć lat temu w obliczu ciężkiej choroby opuścił narzeczony. Wprowadzony w błąd przez swoją matkę uwierzył, że wybranka jego serca już nie żyje. Dopiero po latach odkrywa on prawdę i próbuje po swojemu walczyć o małżeństwo ze swoją dawną narzeczoną. W tym czasie jednak niemal wszystko się zmieniło. On sam wyjechał za granicę, uwikłał się tam w romans i ma nieślubnego syna. Z kolei Alicja od kilku miesięcy z entuzjazmem nastolatki jest zakochana w Piotrze, który daje jej poczucie bezpieczeństwa, ale którego historia nie jest wolna od poważnych błędów.

Drogowskaz Dekalogu

Dzieje głównej bohaterki autorka ukazuje na tle dramatycznych nieraz losów jej trzech sióstr i ich rodzin, a także osób z najbliższego otoczenia i miejsca pracy. Intrygującą historię śledzimy oczami Alicji, która jest związana z Bogiem i która przed laty zawierzyła Mu swoje życie w obliczu samotności i śmiertelnej choroby. Alicja chce się kierować Dekalogiem i jasnymi zasadami moralnymi także wtedy, gdy ludzie wokół niej postępują zupełnie inaczej. Zmaga się z wieloma rozterkami i wątpliwościami. Jej poszukiwanie miłości i spełnienia przebiega inaczej, niż mogłaby to sobie wymarzyć w dziewczęcych marzeniach. To właśnie w obliczu niepokojów i niepewności o przyszłość stawia sobie i czytelnikom pytanie, przed którym nikt z nas nie ucieknie: Czy szczęście musi boleć?

Reklama

Na kartach powieści wielu jej bohaterów jest konfrontowanych z podstawowymi dylematami egzystencjalnymi: Czego lub kogo szukam w swoim życiu? W oparciu o jakie wartości, normy moralne i więzi mogę być szczęśliwy? Na jakie kompromisy mogę pójść z ludźmi, którzy chcą być blisko mnie? Na ile mogę zrezygnować z moich własnych ideałów i aspiracji, by nie skazać się na osamotnienie? A z drugiej strony: Jakich zasad powinienem się trzymać, by uchronić się przed więziami, które zranią zamiast cieszyć?

Wiele osób stawia sobie pytanie: Czy Bóg – ze swoją miłością, ale też ze swoim Dekalogiem – pomaga mi szukać bliskości ludzi, czy raczej mi w tym przeszkadza? Jest ono tym bardziej aktualne w czasach, w których częściej obok nas pojawiają się ci, którzy są daleko od Boga lub którzy Boga nie znają. Główna bohaterka powieści takiej wątpliwości nie ma. Jest przekonana, że Bóg w swojej delikatności pomaga szukać bliskości z bliźnimi także na naszych krętych nieraz drogach i mimo popełnianych przez nas błędów. Ważne, by słyszeć głos Boga, by nie zagłuszać sumienia i by się nawracać, czyli wyciągać wnioski z błędów popełnionych w przeszłości.

Wpleceni w losy Polski

Powieść Beaty Piliszek-Słowińskiej wciąga i przykuwa uwagę. Jest napisana z polotem i naturalnym talentem. Choć liczy ponad 350 stron, to nigdy nie nuży. Przeciwnie, z każdą przeczytaną stroną zaciekawia coraz bardziej. Opisywane postaci intrygują, a dokonywane przez nie wybory zmuszają nas do osobistej refleksji nad własnym życiem. Dialogi są dynamiczne, żywe, lapidarne i prowokują, by czytać je po kilka razy albo wracać do nich w ramach osobistych medytacji nad podstawowymi prawdami o Bogu, człowieku, miłości, małżeństwie, rodzinie oraz wszystkim, co dzieje się w nas i wokół nas.

Cenne jest to, że w akcję powieści autorka umiejętnie wplotła bogatą paletę postaw oraz dylematów typowych dla współczesnych ludzi w Polsce. Akcja powieści jest tak wciągająca i ma tak wiele zaskakujących punktów zwrotnych, że trudno się oderwać od czytania. Beata Piliszek-Słowińska z wyjątkową trafnością potrafi opisywać dramatycznie nieraz rozbieżne postawy i punkty widzenia, typowe obecnie w polskich domach, w miejscach pracy, w kręgach znajomych. Mimo to powieść jest wolna od moralizatorstwa, autorka nie daje łatwych recept czy prostych rozwiązań. Czytelnik znajdzie tu raczej pytania niż odpowiedzi.

Wielkim atutem powieści jest również to, że autorka w mistrzowski sposób zarysowuje obyczajowe, społeczne, polityczne i gospodarcze meandry współczesnej Polski. W przekonujący sposób ukazuje krzyżowanie się przeszłości i teraźniejszości w życiu bohaterów. Znajduje życiowe argumenty, które pomagają czytelnikowi odkrywać wartość więzi z Bogiem, wiary i modlitwy, zwłaszcza w obliczu poważnych rozterek moralnych czy wyjątkowo trudnych sytuacji egzystencjalnych. Podoba mi się język opowieści – niepretensjonalny i prosty, a jednocześnie piękny literacko, czasem wręcz poetycki, którym autorka przekazuje intensywny ładunek emocjonalnych przeżyć swoich bohaterów.

Główna bohaterka mocno wiąże ze sobą czytelników obojga płci tym, że – jak każdy z nas – intensywnie tęskni za szczęściem, za poczuciem bezpieczeństwa, za mądrym radzeniem sobie z życiem, w zgodzie z Dekalogiem i własnym sumieniem. Z drugiej strony – nie boi się słyszeć pragnień własnego serca, które kieruje się innymi racjami niż rozum. Alicja ujmuje nas tym, że respektuje swoją kobiecość i odważnie szuka swojego niepowtarzalnego miejsca między przeszłością a teraźniejszością. To przecież zadanie, z którym każdy z nas musi się zmierzyć. Jestem pewien, że powieść Beaty Piliszek-Słowińskiej stanie się dla każdego z czytelników źródłem cennych inspiracji i nowej energii, by z tym zadaniem mierzyć się w sposób coraz bardziej błogosławiony dla nas samych i dla ludzi wokół nas. Ta powieść tchnie nadzieją, której źródło jest w Ewangelii. To nadzieja na to, że z pomocą Boga my, niedoskonali ludzie, z pogmatwanymi historiami, jesteśmy w stanie kochać wiernie i na zawsze.

Beata Piliszek-Słowińska, „Przeszłość kończy się dzisiaj”. Wydawnictwo „Gaudium”, Lublin 2016.

„Iskra Bożego Miłosierdzia” w archidiecezji częstochowskiej

2018-09-25 13:27

Ks. Mariusz Frukacz

Sylwia Jurczyńska

Na skrzyżowaniach ulic m. in. w Częstochowie, Myszkowie, Porębie, Wieluniu i Radomsku 28 września o godz. 15. zgromadzą się wierni, by z Koronką w ręku wołać o Boże Miłosierdzie dla siebie i całego świata. Archidiecezja częstochowska po raz kolejny weźmie udział w modlitewnej akcji „Iskra Bożego Miłosierdzia”.

W Częstochowie wierni będą modlić się przy krzyżu Al. Pokoju 16 (modlitwie przewodniczy Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół katolickich z p. Prezes Marią Chodkiewicz), na pasażu ks. Zenona Raczyńskiego koło Carrefour (modlitwie Bractwo św. Józefa, Gwardia św. Józefa i Rada Duszpasterska wraz z kapłanem), na rogu ul. Łukasińskiego i Okrzei (modlitwie Odnowa w Duch Świętym wraz z kapłanem), na rogu ul. Limanowskiego i Okrzei (modlitwie przewodniczy Legion Maryi), na skwerku ul. Mireckiego 22 przy kapliczce (modlitwie przewodniczy Akcja Katolicka wraz z kapłanem).

W Myszkowie wierni zgromadzą się na modlitwie przy skrzyżowaniu ulic Krasickiego z ul. Piękną. W Radomsku mieszkańcy miasta będą się modlić w parku przy Placu 3 Maja, na Osiedlu Tysiąclecia i na skrzyżowaniu ulic Piastowskiej i Leszka Czarnego. W Wieluniu wierni modlić się będą na Placu Legionów. W modlitwie wezmą udział również mieszkańcy Poręby, z parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP.

Od kilku lat, wierni co rok spotykają się na modlitwie 28 września w rocznicę beatyfikacji bł. Michała Sopoćko, spowiednika św. Faustyny.

Więcej informacji na http://iskra.jezuici.pl/polska-2018/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół nie może nigdy zamilknąć

2018-09-25 19:58

eg / Płock (KAI)

Uroczysta Eucharystia w bazylice katedralnej płockiej 25 września wieczorem, pod przewodnictwem abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusza apostolskiego w Polsce, była modlitewnym podsumowaniem pierwszego dnia obrad 380. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Płocku. – Kościół nie może nigdy zamilknąć: z lęku, braku odwagi, czy chęci przypodobania się komukolwiek - podkreślił w homilii kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Episkopat Polski gości w Płocku z okazji Roku Jubileuszowego św. Stanisława Kostki.

Stelmasiak Artur

W Eucharystii wzięli udział liczni biskupi z całej Polski na czele z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp Salvatore Pennacchio, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski Stanisławem Gądeckim i prymasem Polski Wojciechem Polakiem.

Na początku Eucharystii w murach XII-wiecznej katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zebranych powitał biskup płocki Piotr Libera. Przypomniał historię bazyliki, zbudowanej przez biskupa Aleksandra z Malonne, przy wsparciu księcia Bolesława Krzywoustego. Spoczywają w niej prochy książąt piastowskich: Władysława Hermana, Bolesława Krzywoustego, Bolesława Kędzierzawego i innych „władców i dziedziców Mazowsza i wszystkich ziem polskich”.

Hierarcha przypomniał też, że istniejący w przeszłości na Tumskim Wzgórzu klasztor benedyktynów, był miejscem modlitw i studiów. Kwitła w nim wymiana: myśli, ksiąg i dzieł sztuki z Rzymem, Krakowem i Magdeburgiem, z Gnieznem i Liege, czego najwymowniejszą pamiątką są słynne Drzwi Płockie, a także niedawno odzyskany „Pontyfikał Płocki” z XII wieku.

Pasterz Kościoła płockiego dodał ponadto, że gdy bł. Antoni Julian Nowowiejski odnawiał katedrę na początku XX wieku, zadbał o to, żeby stała się „najbardziej Maryjna i anielska z wszystkich polskich katedr”. - Taka, jak mazowiecki duch i serce. Jak św. Stanisław Kostka, nasz mazowiecki Ziomek z Rostkowa, pod którego patronat – wraz z całym Episkopatem Polski - jeszcze raz oddajemy dzisiaj naszą Ojczyznę, a zwłaszcza dzieci i młodzież, jej przyszłość! Oddajemy także dwudniowe prace naszego Zebrania Plenarnego – podkreślił bp Libera.

Podczas Eucharystii homilię wygłosił kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Odwołał się do historii diecezji płockiej, która powstała w II połowie XV wieku. Rozsławił ją św. Stanisław Kostka, patron Polski, diecezji płockiej, dzieci i młodzieży, będąc jej „jaśniejącą perłą”. Droga jego świętości była „krótka i prosta”, stawiał sobie wymagania duchowe i ascetyczne. Nie udało mu się jednak przełamać oporu rodziców, sprzeciwiających się jego wstąpieniu do zakonu, ponieważ „nie poznali się na darach Bożych”.

- Wychowanie młodych jest zawsze dla pokolenia starszych sprawą najważniejszą, a zarazem trudną. Zawsze pytano, jak trafić do młodego człowieka, jak budzić potrzeby, jak przekazywać wiarę, jak odpowiadać na pytania egzystencjalne. Przeszkodą są różnice pokoleniowe, ale też różnice między samymi młodymi. Oprócz reguł wychowawczych, potrzeba autentycznego świadectwa wiary – zaakcentował kard. Nycz.

Zaznaczył też, że Synod o młodych w Rzymie odbywa się po to, aby nie było „rozejścia się w Kościele różnych środowisk”, aby zwrócić uwagę na brak odpowiedniej drogi w zsekularyzowanym świecie. To wyzwanie, aby „nie zatracić drogi w wychowaniu”.

Zdaniem hierarchy, często chrześcijanie, podejmując się przekazywania wiary, mogą „sami sobie wydawać się błaznem”. Mówią rzeczy prawdziwe, ale środowiska słuchaczy nie chcą tego przyjąć. To jest „dramat rozejścia się katechety, księdza, wychowawcy ze współczesnym światem”. Dlatego potrzebne jest mocne i czytelne świadectwo wierzących, bo wiara zawsze jest łaską, a ewangeliczna propozycja powinna obejmować całego człowieka, jego rozum zmysły i wolę.

- Idąc z orędziem ewangelicznym do człowieka współczesnego Kościół nie może nigdy zamilknąć, z lęku czy braku odwagi, czy też z chęci przypodobania się komukolwiek. Takiej postawy uczy nas św. Stanisław Kostka i dlatego jest aktualny i ponadczasowy – konkludował kardynał.

W Eucharystii w płockiej katedrze uczestniczyły m.in. kapituły z diecezji: katedralna oraz kolegiackie z Płocka i Pułtuska, organizacje katolickie, reprezentanci Kościołów chrześcijańskich w Płocku, przedstawiciele parlamentu i samorządu, rektorzy wyższych uczelni, przedstawiciele miejskich instytucji, młodzież szkolna z pocztami sztandarowymi, harcerze z ZHR. Wzięło w niej udział duchowieństwo diecezji płockiej oraz społeczność Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku.

Oprawę muzyczną Eucharystii zapewnił Płocki Chór Katedralny Pueri et Puellae Cantores Plocenses i Brass Quintet Canzona.

Wydarzenie było transmitowane na kanale YouTube przez Katolickie Radio Diecezji Płockiej.

Msza św. w bazylice katedralnej płockiej zwieńczyła pierwszy dzień 380. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Płocku (25-26 września). Płockie obrady Episkopatu wpisały się do diecezjalnego kalendarza obchodów Roku św. Stanisława Kostki, z której pochodzi Święty – w tym roku przypada 450. rocznica jego śmierci.

Obchody te zainaugurowano 20 sierpnia 2017 r. w Rostkowie koło Przasnysza – miejscu urodzin Świętego, z udziałem abp. Stanisława Gądeckiego z Poznania. Ważnym wydarzeniem jubileuszowego roku była też 19 sierpnia br. również w Rostkowie - Msza św. z udziałem kard. Stanisława Dziwisza z Krakowa.

Rok św. Stanisława Kostki zakończy się w diecezji płockiej w niedzielę Chrystusa Króla 25 listopada w parafii pw. św. Stanisława Kostki w Rypinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem