Reklama

370-lecie obrazu Pani Domanowskiej

2018-07-10 14:48

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 28/2018, str. IV

Archiwum CIDD
Akt koronacji obrazu dokonany przez bp. Tadeusza Pikusa

Diecezja drohiczyńska może poszczycić się wieloma miejscami, które szczególnie upodobała sobie Matka Boża. Wierni otaczają je czcią przez wzniesione sanktuaria, liczne pielgrzymki oraz zwielokrotnione modlitwy. Jednym z takich przykładów jest Domanowo, pierwotnie Domanów, miejscowość w dekanacie brańskim, do której 370 lat temu przybył obraz Matki Bożej

Kościół pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy

Nie sposób nie zgodzić się z tym, iż prawda nie potrzebuje obrońców, a piękno ingerencji z zewnątrz oraz rozgłosu. Wiedział o tym św. Augustyn, wierny Kościołowi, zakonowi i miłości, który wiele wieków wcześniej powiedział: „Wejdź w siebie, we wnętrzu człowieka mieszka prawda”. Przekroczenie progu domanowskiej świątyni tożsame jest z ubogaceniem duchowym. Piękno i prawda – dwie nierozłączne ze sobą wartości, wzajemnie się przenikają w momencie zatrzymania się i przyklęknięcia przed obrazem Matki Bożej w Domanowie.

Kościół parafialny pw. św. Doroty, św. Urszuli, św. Jana Nepomucena oraz 11 tys. Panien i Dziewic, został ufundowany 11 marca 1460 r. przez Piotra Kota, właściciela dóbr domanowskich. Staraniem fundatora zbudowano drewniany kościół, którego uposażeniem stały się dwie włóki ziemi, siedlisko i ogród pod plebanię.

Ks. Paweł książę Algimut Holszański, biskup łucki 4 lutego 1519 r. erygował parafię w Domanowie i przyłączył do niej okoliczne wsie. W latach 1999-2003 została wzniesiona nowa, murowana plebania, której poświęcenia dokonał 25 stycznia 2004 r. bp Antoni Dydycz.

Reklama

Trzecią drewnianą świątynię w Domanowie zbudowano w 1763 r., staraniem ks. Franciszka Pietraszko, ówczesnego proboszcza i dziekana brańskiego, a także Michała Bogusza. Jej konsekracji dokonał 2 maja 1779 r. proboszcz bielski ks. Jan Szyjkowski, biskup tytularny Sinope, sufragan łucki na okręg brzeski. W okresie insurekcji kościuszkowskiej 28 sierpnia 1794 r. ks. Józef Krajewski, proboszcz domanowski, pomagał powstańcom, przekazując im wota, srebro i pieniądze. W 1875 r. kościół powiększono o tzw. babiniec, dodając chór i nową wieżyczkę, staraniem ks. Piotra Kryńskiego, proboszcza domanowskiego.

Wspomnieć należy działania ks. Benedykta Karpińskiego, proboszcza parafii od 1989 r., które przyczyniły się do nadania w ramach obchodzonego Wielkiego Jubileuszu, kościołowi w Domanowie statusu stacyjnego, w którym pielgrzymi mogą otrzymywać łaskę jubileuszowego odpustu. Ks. Benedykt wyprosił też w Watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, za pośrednictwem bp. Antoniego Dydycza, aby tytuł kościoła w Domanowie brzmiał: Najświętsza Maryja Panna, Matka Zbawiciela. Stosowny dokument Stolicy Apostolskiej z 23 lutego 2000 r. jest ważnym aktem uznania znaczenia Maryi w historii świątyni zbudowanej z żywych kamieni. Św. Dorota pozostała nadal patronką wspólnoty parafialnej.

Ustępujący proboszcz ks. Walenty Wojtkowski, pełniący posługę duszpasterską od 2007 r., dołożył wielu starań w pielęgnowanie nurtu maryjnej pobożności oraz doprowadził do uroczystego aktu koronacji Matki Zbawiciela.

Obraz Matki Bożej w Domanowie

Obraz Matki Bożej Domanowskiej został namalowany przez włoskiego malarza w 1648 r. na prośbę Seweryna Domanowskiego. Pochodzący z Padwy Giovanni Verenti tworzył swoje dzieła głównie w Polsce, co sprawiło, że w kraju pochodzenia był prawie nieznany. Pogrążony w smutku po śmierci żony, Seweryn Domanowski zapragnął wspomóc ukochaną w drodze do nieba, o czym świadczy napis umieszczony w dolnej części obrazu. Ponadto, niewykluczone, że widok wiekowej świątyni skłonił mężczyznę do podjęcia konkretnych działań zmierzających w kierunku upiększenia jej oraz rozpalenia ducha wiary wśród mieszkańców. Umieszczenie obrazu Matki Bożej Szkaplerznej w jednym z bocznych ołtarzy było spełnieniem zamysłu inicjatora namalowanego obrazu.

Obraz wykonany na podłożu drewnianym o wymiarach 126,5 na 91 cm przedstawia Matkę Bożą na złotym tle trzymającą na swoim lewym ramieniu błogosławiące Dzieciątko. Piękna barokowa kompozycja, przepełniona symboliką, dostarcza wielu wrażeń estetyczno-artystycznych oraz wprowadza oglądającego w duchowy wymiar. Maryja wzrokiem pełnym miłości i wiary patrzy na nas tak, jak na Jednorodzonego Syna. Niezwykle wymowne są także delikatne dłonie Maryi. Lewą dłonią Matka Boża czule obejmuje Dzieciątko, zaś prawa jest skierowana do wszystkich utrudzonych, opuszczonych, dotkniętych cierpieniem, odczuwających lęk i samotność. Wymowne są także błogosławiące dłonie Pana Jezusa. Gest Dzieciątka z Domanowa wyraża konieczność uświęcenie tego, co nie jest święte.

28 czerwca 2015 r. na ołtarzu polowym, ustawionym przed świątynią w Domanowie, gdzie znajduje się łaskami słynący obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, bp Tadeusz Pikus dokonał aktu jego koronacji. Obraz Najświętszej Maryi Panny Matki Zbawiciela Naszego Jezusa został ukoronowany na prawie diecezjalnym. Trzecia niedziela lipca została ustanowiona dniem ku czci Pani Domanowskiej.

Pod płaszczem opieki

Renowacja obrazu przeprowadzona w 1971 r., pozwoliła na odczytanie jego dziejów. Obraz z biegiem lat stawał się coraz bardziej nieczytelny z powodu działania dymu ze świec i kadzideł. Po 150 latach od jego powstania, nieznany malarz domalował ukazanym postaciom berło i korony. Korony te zostały zakryte dwiema większymi srebrnymi koronami przybitymi gwoździami do obrazu. W tle poprzybijano srebrne gwiazdki. W czasie jednej z wcześniejszych renowacji rozerwane deski przed sklejeniem zheblowano, co doprowadziło do lekkiego przesunięcia narysowanych dłoni Madonny. Dopiero przeprowadzone dokładne badania w 1971 r. pozwoliły na odnalezienie oryginalnego Oblicza Pani Domanowskiej oraz przywrócenia jej pierwotnej okazałości.

Obraz nie gościł długo w pierwszej świątyni wybudowanej w Domanowie. Wycofujące się z Częstochowy wojska szwedzkie, pałające szczególną nienawiścią do Matki Bożej, niszczyły wszystkie napotkane kościoły. Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem cudownie ocalał, choć świątynia została spalona. Przepuszcza się, że mieszkańcy Domanowa, w obawie przed siejącymi zniszczenie Szwedami, ukryli swój cenny skarb. Dopiero po wojnie obraz Matki Bożej wrócił do nowo wybudowanej świątyni pw. św. Doroty, Przemienienia Jezusa Chrystusa i św. Jana Nepomucena, która została konsekrowana na początku XVII wieku w czasach posługi duszpasterskiej ks. Tadeusza Jabłońskiego. Umieszczenie go w miejscu honorowym, czyli głównym ołtarzu, świadczy o otaczanej czci parafian wokół obrazu.


Orędownictwo Pani Domanowskiej
Domanowska Matka Zbawiciela była szczególną orędowniczką w najróżniejszych momentach dziejowych narodu. Warto pochylić się nad tą historią, by dostrzec poświęcenie, wierność pokoleń w przekazywaniu szczególnego orędownictwa Pani Domanowskiej. O wielkiej miłości ludzi do swojej Matki świadczą liczne drogocenne wota pozostawione w darze za wyproszone łaski. Wymownym potwierdzeniem kultu Matki Bożej jest przekazywane świadectwo o objawieniu Maryi przed wybudowaniem świątyni. Zgodnie z lokalnymi podaniami, Matka Boża objawiła się na skraju wsi nieopodal źródła. Mieszkańcy uznali to za symboliczne wskazanie miejsca oddawania czci Matce Bożej, gdzie niebawem powstała pierwsza świątynia. To właśnie na tym historycznym dziedzictwie wyrosła teraźniejsza tożsamość religijna oraz dbałość o jej przekazywanie następnym pokoleniom.

Tagi:
obraz Matka Boża obraz

Pierwszy wizerunek

2019-02-20 11:35

Ks. Zenon Czumaj
Edycja podlaska 8/2019, str. VII

W niedzielę 22 lutego 1931 r. w klasztorze w Płocku św. Faustyna Kowalska po raz pierwszy ujrzała postać Chrystusa. Z Jego Serca rozchodziły się promienie. Dokładnie trzy lata później w Wilnie trwały już od kilku tygodni prace malarskie, aby tę wizję „zmaterializować” w formie obrazu

Ks. Zenon Czumaj
Obraz Miłosierdzia Bożego z sanktuarium w Bielsku Podlaskim

Krakowski spowiednik s. Faustyny – o. Józef Andrasz – utwierdził ją w staraniach o nowy wizerunek Jezusa, ale do jego namalowania przyczynił się jej drugi kierownik duchowy – ks. Michał Sopoćko z Wilna. Ten zwrócił się do miejscowego malarza Eugeniusza Kazimirowskiego. Prace trwały kilka miesięcy, gdyż malarza nie zadawalały wskazówki zakonnicy. Z kolei ona, zobaczywszy ukończone dzieło, rozpłakała się z żalu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Belwederze wystawa dokumentów z Archiwum Eissa

2019-02-23 20:54

prezydent.pl

Zaprezentowana w sobotę 23 lutego wystawa przedstawia dokumenty z Archiwum Eissa. To jeden z największych zbiorów dokumentujących pomoc polskich dyplomatów na rzecz Żydów zagrożonych Holokaustem podczas II wojny światowej. Ekspozycję współorganizował Instytut Pileckiego.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Nazwa archiwum pochodzi od nazwiska Chaima Eissa, pochodzącego z Ustrzyk zuryskiego kupca, który był członkiem tzw. Grupy Berneńskiej. Grupa ta – pod kierownictwem Aleksandra Ładosia, polskiego ambasadora w Szwajcarii – dostarczała Żydom mieszkającym w Polsce fałszywe paszporty południowoamerykańskie (m.in.: Paragwaju, Salwadoru, Boliwii, Peru, Haiti i Hondurasu). Chroniły one przed wywózką do niemieckich obozów zagłady. Według różnych szacunków, w sumie wydano ok. 4 tys. takich dokumentów. Liczba ocalonych pozostaje nieznana.

Chaim Eiss dostarczał polskim dyplomatom listy Żydów, a potem przemycał sfałszowane dla nich paszporty do Generalnego Gubernatorstwa. Ocalałe oryginalne dokumenty jeden z jego potomków zawiózł do Izraela. To m.in. osiem sfałszowanych paragwajskich paszportów, listy osób do uratowania oraz korespondencja polskich dyplomatów i żydowskich organizacji. W skład archiwum wchodzi też oryginalna lista z kilkoma tysiącami nazwisk Żydów z gett, którzy w ten sposób próbowali się ratować z Zagłady. W pozyskanych materiałach jest również imienna lista dzieci z warszawskich sierocińców.

Po ponadrocznych negocjacjach zbiory te zostały odzyskane przez Polskę. Pomogła w tym m.in. opinia spadkobierców Chaima Eissa o tym, że miejsce archiwaliów jest w Polsce – w instytucjach dokumentujących Holocaust i przedwojenne życie społeczności żydowskiej. Dlatego wkrótce kolekcja trafi do zbiorów Muzeum Auschwitz-Birkenau.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem