Reklama

Plac ks. prał. Alojzego Schmidta

2018-07-10 14:48

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 28/2018, str. I

Ryszard Wyszyński
Modlitwa bp. Ignacego Deca przed rozpoczęciem Mszy św. u grobu ks. prał. Alojzego Schmidta

– Popatrz – to jest teraz plac naszego księdza Schmidta – tymi słowami, po przeczytaniu napisu na kamiennej tablicy, zwróciła się do idącej obok chodnikiem starszej mieszkanki Szczawna pani w podobnym wieku, zapewne jej koleżanka. Obie bardzo się z tego ucieszyły, a scenkę z tą wymianą zdań zaobserwowaliśmy, gdy wierni szli do kościoła. Czy można znaleźć piękniejszy dowód na pamięć o nieżyjącym od tak wielu lat kapłanie, jak ciepłe słowa – „nasz ksiądz Schmidt”?

Nieżyjący, dawny długoletni proboszcz szczawińskiej parafii ks. prał. Alojzy Schmidt ma w uzdrowisku plac swojego imienia. Wzruszająca uroczystość z okazji nadania tego patronatu została zorganizowana w niedzielę 24 czerwca br. Była wspomnieniem 100. rocznicy urodzin ks. Alojzego Schmidta, przypadającej 27 czerwca. Zmarły kapłan został pochowany na placu przy kościele na nagrobnej płycie widnieje wymowny napis: „Swojemu duszpasterzowi – parafianie, 12 października 1980”. Plac, który został poświęcony jego pamięci, to nieduży obszar przed granitowym Milenijnym Krzyżem, przyległy do ulicy Kolejowej, na tle znajdującego się w głębi Domu Zdrojowego – największego szczawieńskiego zabytku. W miejscu, gdzie, jak głosi historyczny przekaz, stała nieistniejąca już kaplica, służąca katolikom w czasach, gdy nie było jeszcze w uzdrowisku kościoła katolickiego. Okolicznościowa Msza św., podczas której wspominano dawnego długoletniego proboszcza ks. prał. Alojzego Schmidta i modlono się w jego intencji, została odprawiona w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny pod przewodnictwem biskupa świdnickiego Ignacego Deca. W koncelebrze uczestniczyli: ks. prof. Michał Chłopowiec z Wrocławia (krewny Księdza Prałata), ks. Marian Biskup, ks. Romuald Brudnowski, proboszcz parafii w Czermnej, ks. Aleksander Radecki – którzy przed laty rozwijali swoje kapłaństwo u boku ks. Schmidta, ks. inf. Józef Strugarek, emerytowany szczawieński proboszcz, ks. wikariusz Paweł Kuriata i obecny proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP ks. Jarosław Żmuda.

Mszę św. poprzedziła modlitwa przy grobie ks. prał. Alojzego Schmidta, którą poprowadził Ksiądz Biskup. Modlił się za kapłanów, których Bóg powołał już do siebie, a którzy na ziemi za swojego życia głosili słowo Boże. Następnie burmistrz Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk i przewodnicząca Rady Miejskiej Ramona Bukowska złożyli w imieniu mieszkańców wiązanki kwiatów na grobie Księdza Prałata, a także krewni dawnego szczawieńskiego proboszcza. Po modlitwie przy grobie procesja mszalna udała się do kościoła przy wtórze płynącej z kościoła przepięknej pieśni uwielbiającej Pana Boga, którą śpiewał młodzieżowy chór parafialny.

– W uroczystość św. Jana Chrzciciela w naszej szczawieńskiej parafii obchodzimy 100. rocznicę urodzin zawsze ciepło wspominanego nieżyjącego proboszcza ks. prał. Alojzego Schmidta, który urodził się 27 czerwca 1918 r. Chcemy podziękować Panu Bogu za jego kapłaństwo – mówił proboszcz ks. Jarosław Żmuda. Powitał uroczyście Księdza Biskupa, rodzinę Księdza Prałata, Burmistrza Szczawna-Zdroju, Przewodniczącą Rady Miejskiej, radnych miasta, księży, którzy przed laty w szczawieńskiej parafii rozpoczynali kapłańską służbę u boku proboszcza ks. Schmidta, wiernych parafii i kuracjuszy uzdrowiska. Wraził wielką wdzięczność Radzie Miejskiej za podjętą uchwałę o nadaniu pobliskiemu pięknemu miejscu nowej nazwy „Plac ks. prał. Alojzego Schmidta”.

Reklama

– Nie znałem ks. prał. Alojzego Schmidta, który przez starszych parafian w waszej religijnej wspólnocie stał się tak ważny, za swoją wspaniałą kapłańską posługę, a wiedzę o jego dokonaniach i piękne świadectwa jego życia zaczerpnąłem z mowy pogrzebowej bp. Wincentego Urbana, który brał udział w pogrzebie waszego proboszcza – mówił na początku homilii bp Ignacy Dec. Skupił się na trzech wątkach, przypominając to, co wiemy o narodzinach św. Jana Chrzciciela z Ewangelii – w odniesieniu do obchodzonego religijnego święta, przywołał najważniejsze momenty z życia ks. Schmidta, a na końcu wskazał na dobro, jakie przez swoją naukę i dobry osobisty przykład pozostawił po sobie parafianom.

– Ksiądz Alojzy urodził się 27 czerwca 1918 r. w miejscowości Żurawno na Podolu – cytował z mowy pogrzebowej Ksiądz Biskup. Przypomniał, że był to rok zakończenia I wojny światowej i odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości po 123 latach niewoli. Rok szczególny! Mając 19 lat, Alojzy Schmidt wstąpił do wyższego seminarium duchownego. Jako kleryk był studentem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, który miał Wydział Teologiczny. Rektorem tego wydziału był wtedy znakomity dogmatyk ks. Stanisław Frankl, bardzo dobry wychowawca, który doskonale przygotowywał alumnów do posługi kapłańskiej. Kleryk Schmidt studiował w bardzo trudnym czasie, bo w trakcie jego studiów wybuchła II wojna światowa. Pomimo tych niebywałych wielkich trudów udało mu się dokończyć studia seminaryjne. Święcenia kapłańskie przyjął 15 listopada 1942 r. we Lwowie. Potem został skierowany do parafii w Jazłowcu. Tam na początku jego wikariatu wydarzyła się wielka tragedia. Otóż, gdy tam przybył – 7 grudnia 1943 r. – i został przyjęty z wielką radością przez proboszcza ks. Andrzeja Kraśnickiego, nazajutrz, 8 grudnia, nastąpił napad banderowców na plebanię. Księdzu Alojzemu, który próbował uciekać, to nie udało się, bo była śnieżna i bardzo jasna noc. Został pojmany i widział, jak też banderowcy odnaleźli ks. Kraśnickiego, który skrył się na strychu, którego pobito i ledwie żywego wywleczono do lasu, gdzie został zastrzelony. Ksiądz Alojzy udzielał swemu proboszczowi z oddali w cichej modlitwie, znieruchomiały w bólu i przerażeniu, ostatniej religijnej posługi. Sam został zwolniony przez Ukraińców, którzy powrócili jeszcze z lasu, by młodemu księdzu nakazać pod groźbą utraty życia, aby się tu nigdy więcej nie pokazywał. Młody kapłan poszedł na tułaczkę. Po zakończeniu II wojny światowej już w sierpniu 1945 r. ks. Schmidt trafił na polskie Ziemie Zachodnie. Był zaraz po wojnie m.in. nauczycielem religii w I Liceum Ogólnokształcącym w Wałbrzychu, gdzie dojeżdżał na zajęcia. Potem wiele lat pracował w parafii garnizonowej w Jeleniej Górze. Najdłużej – ostatnie 18 lat życia – był duszpasterzem w szczawieńskiej parafii Wniebowzięcia NMP. Zmarł po ciężkiej chorobie 12 października 1980 r. – Zachwycano się jego wielką inteligencją, był wielkim ewangelizatorem, powołanym do głoszenia słowa Bożego. Zawsze się gorliwie przygotowywał do głoszonych kazań. Wiele czytał, sprowadzał uznanych kaznodziejów na rekolekcje w parafii, był też sprawnym organizatorem i budowniczym – postawił z parafianami plebanię, a czasy były niełatwe – akcentował Ksiądz Biskup. – Imię „Alojzy” – gdybyśmy chcieli sięgnąć do genezy oznacza – „chcieć wiedzieć, wiele wiedzieć” i jak widać sporo mówi nam o jego posiadaczu i potwierdza jego zalety – dodał Ksiądz Biskup. Najważniejsze jest jednak to, jak o jego służbie kapłańskiej wypowiadają się wspominający go jako człowieka ogromnej wiedzy i wielkiego serca szczawieńscy parafianie oraz młodzi księża, których charaktery kształtował, a którzy dziś biorą udział w tej pięknej uroczystości – mówił Ksiądz Biskup, kończąc homilię.

Na zakończenie Eucharystii, była jeszcze chwila przeznaczona na zwięzłe wspomnienia księży, którzy po seminarium rozpoczynali swoje posługiwanie w Szczawie-Zdroju. – Ks. prał. Alojzy Schmidt był dla nas, młodych, wzorem, jak należy spełniać kapłaństwo i za to my, jego wychowankowie, chcemy mu dziś złożyć dziękczynienie modlitwą razem z wami parafianami, którzy jego imieniem nazwaliście plac w mieście – mówił jako pierwszy ks. Marian Biskup z Kurii MetropolitalnejWrocławskiej. – Tutaj 47 lat temu rozpoczynałem swoje kapłaństwo i bardzo tę chwilę przeżywam, wspominając ks. prał. Alojzego – podkreślił.

Po Mszy św. na nowo nazwanym placu okolicznościową pamiątkową tablicę, dedykowaną ks. prał. Alojzemu Schmidtowi wspólnie odsłonili bp Ignacy Dec, który ją też uroczyście poświęcił, oraz burmistrz Marek Fedoruk, przewodnicząca Rady Misyjnej Ramona Bukowska, a w imieniu rodziny ks. prof. Michał Chłopowiec siostrzeniec ks. prał. Alojzego Schmidta.

Tagi:
plac ks. prał. Alojzy Schmidt

Siostry modlą się za Trybunał Konstytucyjny ws. aborcji

2018-12-14 18:58

Artur Stelmasiak

karmel.kalisz.pl

Prawie 20 tys. sióstr zakonnych z całej Polski modli się w intencji zmiany prawa, aby dzieci nienarodzone były chronione. - W naszych klasztorach codziennie modlimy się zarówno za polityków, jak i za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo to od nich teraz zależy czy dzieci w Polsce będą dalej zabijane - mówi "Niedzieli" s. Halina Rosiek ze zgromadzenia służebniczek dębickich.

W intencji ochrony życia dzieci nienarodzonych modlą się także mniszki Benedyktynki Sakramentki z Siedlec. - Otrzymaliśmy z Episkopatu apel o nieustającą modlitwę w intencji ochrony życia - mówi "Niedzieli" s. Elżbieta, przełożona klasztoru kontemplacyjnego w Siedlcach.

Modlitewny szturm do nieba w intencji zmiany stanowionego prawa rozpoczął się od pierwszej niedzieli adwentu i będzie trwał do skutku. "Na progu adwentu biskupi przypominają o godności każdego ludzkiego życia, którego wartość ukazał Chrystus swoim wcieleniem i narodzeniem. W tym duchu biskupi proszą o modlitwę, aby prawo stanowione chroniło życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.(...) Módlmy się także za legislatorów, aby respektowali prawo do życia każdego człowieka” - napisał w specjalnym apelu do sióstr bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP.

Na apel biskupów pozytywnie odpowiedziały siostry z zakonów czynnych oraz mniszki z zakonów klauzurowych. Szczególnie siostry kontemplacyjne są specjalistkami od trudnych spraw, które wypraszają u Pana Boga. Charyzmatem benedyktynek sakramentek jest przede wszystkim modlitwa, na którą poświęcają aż osiem godzin każdego dnia. Oprócz tego prowadzą dyżury modlitewne przed Najświętszym Sakramentem, by Pan Jezus w Eucharystii był adorowany przez 24 godziny na dobę. - Cały czas modlimy się za tych, którzy mają wpływ na polskie prawo. Wiele sióstr regularnie podejmuje się także duchowej adopcji dziecka poczętego - mówi s. Elżbieta.

Za polityków, posłów i Trybunał Konstytucyjny modlą się także siostry Urszulanki z Warszawy. W modlitewnej kampanii prolife "uruchomiony" został cały sztab świętych i błogosławionych Kościoła. - W naszych domach zakonnych modlimy się za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej - napisała na twitterze s. Małgorzat Krupecka USJK. Siostry z Łagiewnik proszą o Bożą interwencję św. Faustynę, a Służebniczki Dębickie bł. Edmunda Bojanowskiego. - Założyciel naszego zgromadzenia był opiekunem i wielkim przyjacielem dzieci. Ufamy, że wstawi się u Pana Boga także za tymi dziećmi, którym odebrane jest prawo do narodzin - mówi s. Halina Rosiek, wicegeneralna zgromadzania.

Siostry Służebniczki w swoim charyzmacie mają opiekę na dziećmi i troskę o ich życie. Nie ma w tym nic szczególnego, że w swoich modlitwach upominają się także o dzieci nienarodzone. - Codziennie modlimy się za naszych polityków, posłów i także za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by nie bali się chronić życia tych dzieci, które tego najbardziej potrzebują. Mamy nadzieję, że nasza gorliwa modlitwa przyczyni się do zmiany prawa, które zezwala na zbijanie tych, którzy ochrony życia najbardziej potrzebują - dodaje s. Rosiek.

Siostry w szturmie do Nieba może wspomóc każda parafia i wierni świeccy modląc indywidualnie. Oprócz modlitwy warto też podpisać obywatelską petycję do Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, by wreszcie wyznaczyła termin rozprawy ws. aborcji eugenicznej.

Możesz tu podpisać

Pod tym apelem podpisało się już ponad 10 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radio Kraków przeprasza Metropolitę

2018-12-18 20:18

diecezja.pl

Publikujemy sprostowanie i przeprosiny Radia Kraków dla arcybiskupa Marka Jędraszewskiego za podanie nieprawdziwego cytatu z wywiadu metropolity krakowskiego dla tej rozgłośni.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

“Radio Kraków przeprasza arcybiskupa Marka Jędraszewskiego za nieprawidłowe podanie informacji dziennikarskiej jako cytatu z Jego wypowiedzi. Dodatkowo, Radio Kraków: 1. podkreśla, że arcybiskup Marek Jędraszewski nie jest autorem słów “Pojawiły się też takie (spekulacje – Radio Kraków), że rezygnacja biskupa-nominata ks. Franciszka Ślusarczyka, kustosza łagiewnickiego sanktuarium, została wymuszona przez lobby homoseksualne w krakowskim kościele)”; 2. publikuje całość wywiadu z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim (nagranie audio dostępne poniżej). Radio Kraków podkreśla także, że autorka materiału radiowego, Pani Red. Anna Łoś nie jest odpowiedzialna za zmiany w tekście, które ukazały się na stronie www.radiokrakow.pl.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem