Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Odpust z Kardynałem

2018-07-10 14:48

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 28/2018, str. IV

Adam Łazar
Eucharystia z kard. Marianem Jaworskim

Odpust ku czci Świętych Apostołów Piotra i Pawła miał miejsce w lubaczowskiej konkatedrze. Tegorocznym uroczystościom przewodniczył kard. Marian Jaworski, metropolita – senior archidiecezji lwowskiej

Z Kościołem lubaczowskim związane są trzy odpusty: na św. Stanisława Biskupa i Męczennika, św. Piotra i Pawła oraz Matki Bożej Łaskawej. – Ta prastara uroczystość od wieków gromadzi w Lubaczowie wiernych na modlitwie za Kościół, Ojca Świętego i pasterzy. W tym dniu powracamy myślą do 1984 r., w którym w murach ówczesnej lubaczowskiej prokatedry swój ingres miał nasz biskup, dzisiejszy honorowy gość – kard. Marian Jaworski. Wielce Dostojny Księże Kardynale, chcę po prostu powiedzieć: Ojcze, witamy Cię w Twoim mieście, Lubaczowie, bo w Twoim pasterskim sercu to miasto ma wiele miejsca. Bo Lubaczów zawdzięcza Tobie bardzo dużo. Dla tego miasta ofiarowałeś swoje piękne biskupie lata. To dzięki Tobie Lubaczów przeżył wiele podniosłych chwil, z tą szczególną, gdy w murach tej świątyni gościliśmy św. Jana Pawła II, z którym tak bardzo byłeś zżyty. Chcemy Ci dziś za to podziękować, razem z Tobą przeżyć dziękczynienie za 34 lata posługi biskupiej w Lubaczowie i kardynalskiej we Lwowie. Z całego serca dziękujemy Ci za to wszystko, co dla naszego miasta i wspólnoty konkatedralnej dokonałeś – mówił, witająć dostojnego gościa dziekan i proboszcz – ks. kan. Andrzej Stopyra.

Dwa pokolenia kapłanów

Kard. Marian Jaworski Eucharystię sprawował w asyście trzech wyświęconych w tym roku kapłanów z dekanatu lubaczowskiego: Marcina Kornagi, Mateusza Kopy i Marcina Dańków.

– Tę Mszę św. ofiaruję jako dziękczynną w 34. rocznicę mojego ingresu do konkatedry. Ofiaruję także w intencji wszystkich moich drogich lubaczowian; tych, co już odeszli do Pana i tych, którzy są dzisiaj razem z nami oraz tych, którzy uczestniczą w życiu Kościoła. Będę prosił, by Pan Bóg nagrodził za to wszystko, coście zrobili, by wam błogosławił – powiedział Ksiądz Kardynał rozpoczynając Eucharystię.

Reklama

Pamięć i wspomnienia

– Bardzo drodzy lubaczowianie! Dawno nie byłem u was, ale jesteście bardzo blisko, głęboko zapisani w moim sercu, a także w pamięci – tymi słowy rozpoczął wspomnieniową homilię kard. Jaworski. Pamięcią sięgnął do lat 1945-46, gdy jako kleryk przyjechał z kolegami ze Lwowa do Kalwarii Zebrzydowskiej, do której wysłał ich wygnany ze Lwowa abp Eugeniusz Baziak. Mieli tu kontynuować studia teologiczne w Seminarium Duchownym. Z troską mówił: „Nie mogę pozwolić, aby się zmarnowało choćby jedno powołanie kapłańskie”. Przez 5 lat abp Baziak utrzymywał ich w Kalwarii, do czasu zamknięcia Seminarium Duchownego przez władze państwowe. Arcybiskup zadbał także, by mogli przebywać i studiować w innych seminariach duchownych w Polsce. W ten sposób zabezpieczył ciągłość kapłaństwa na tych terenach. – Śp. abp Baziak znalazł u was, w Lubaczowie, swój dom. Wyście zadbali o to, żeby przy ul. Mickiewicza 85 zamieszkał i przez wszystkie lata wspieraliście Jego troskę o Kościół, a potem jego następców, administratorów apostolskich. A ci, którzy pamiętają jeszcze, albo słyszeli o tych czasach, to wiedzą, co to znaczyło. Wyście pokazali całe swoje oddanie Kościołowi. Wierność, która musiała czasem was kosztować. Tę misję kontynuowaliście i potem, także wtedy, kiedy ja przyszedłem do Lubaczowa. Od początku swojego biskupiego posługiwania doznawałem waszej wielkiej, serdecznej pomocy. To wszystko, co w tych czasach się dokonało, to wasza ofiarna praca dla Kościoła – to kolejny wątek tej pięknej sentymentalnej homilii. Nie zabrakło także wspomnień związanych z wizytą papieża Jana Pawła II w Lubaczowie.

Wątek papieskiej wizyty

– Pan Bóg w swojej wielkiej miłości do was sprawił to, że Lubaczów mógł gościć papieża Jana Pawła II. Bywał tu wcześniej, jako biskup, arcybiskup, kardynał, ale w szczególny sposób nas wyróżnił, gdy przyjechał jako Ojciec Święty. Były głosy krytyczne, jak wy sobie dacie radę, gdzie przyjmiecie Ojca Świętego, gości i tych wszystkich, którzy przyjadą do was? Byłem przekonany, że mogę na was polegać. Odpowiedziałem: Damy radę. Pamiętam doskonale, jak się wszyscy zaangażowali, jak staraliście się o odnowienie domów, o osuszenie z wojskiem terenu, na którym miało być spotkanie z Ojcem Świętym. Opatrzność Boża sprawiła, że zbudowaliśmy piękny ołtarz. Mam dzisiaj okazję wyznać, że to naprawdę wyście wykazali się ogromnym zaangażowaniem. Przez cały czas doznawałem waszego wsparcia i pomocy. I jak za to wszystko Panu Bogu nie dziękować. Z wielkim uznaniem jestem dla was. Dlatego moje serce jest związane z Lubaczowem – mówił wzruszony kard. Marian Jaworski. Poruszył także inne ważne sprawy: – Jestem wdzięczny Panu Bogu za to, że dzięki waszej pomocy bp Rechowicz wskrzesił Seminarium Duchowne z siedzibą w Lublinie. Dodajmy, że kard. Jaworski je rozbudował. Dzięki temu diecezja ma własne Seminarium.

Ocalić od zapomnienia

Kard. Jaworski zauważył, że jesteśmy w młodej diecezji zamojsko-lubaczowskiej, ale powinniśmy pielęgnować świętą tradycję lwowskiego Kościoła, bo ona jest bogactwem dla naszej diecezji. Prosił wiernych o modlitwę o nowe, liczne i dobre powołania kapłańskie i za rodziny, które przyjęły sakrament małżeństwa, by nie ulegały rozbiciu, by były święte.

– W całej waszej skromności i pokorze służenia Panu Bogu starajcie się o to, by nadal dawać świadectwo Panu Bogu tak, jak od was chce. Byście byli wierni tak, jak do tej pory. Starajcie się dalej pokazywać, co to znaczy miłować Kościół – tą prośbą zakończył wzruszającą homilię kard. Marian Jaworski.

Pod koniec Mszy św. przedstawiciele władz samorządowych podziękowali kard. Jaworskiemu za sprawowaną Eucharystię, wygłoszone Słowo Boże, za wszystko, co uczynił dla miasta i powiatu lubaczowskiego oraz złożyli Ksiądzu Kardynałowi życzenia. – W 1991 r. opuściłeś Lubaczów, aby wyruszyć w podróż do Lwowa. Wróciłeś do rodzinnego miasta, z którego wypędzony został abp Baziak, którego tak wielkim szacunkiem darzysz. Powróciłeś, by dzieło ewangelizacji dalej prowadzić, by stać na straży Kościoła rzymskokatolickiego na tych terenach, na których struktury kościelne zostały zniszczone przez sowieckie władze bolszewickie. Nie był to dla Ciebie łatwy okres. Po zakończeniu tej posługi na Ukrainie powróciłeś do Krakowa. Od nas, kapłanów, przyjmij zapewnienie o naszej pamięci, modlitwie i wdzięczności za to, co dla Kościoła i miasta Lubaczowa oraz parafii lubaczowskiej uczyniłeś. Ta konkatedra to Twoje dzieło, zapoczątkowane przez bp. Mariana Rechowicza. Ty do końca je doprowadziłeś, by święty Jan Paweł II mógł je 2 czerwca 1991 r. pobłogosławić i poświęcić. Tu będziemy się gromadzić na modlitwie w Twoich intencjach. Tutaj jest feretron Matki Bożej Łaskawej. Wpisuje się on w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Sukienki i oblicze Matki Bożej zostały pobłogosławione przez papieża Franciszka 2 maja tego roku, w przeddzień uroczystości Matki Bożej Królowej Polski. Pokazuję go, aby wydobyć jeszcze jeden element Twojej osobowości, Twojego serca – wielką miłość do Polski i polskiego narodu. Na straży tej polskości zawsze stałeś i stoisz – powiedział ks. Stopyra.

– Ojczyzna to nasza Matka. Dbajmy o rozwój Polski – dopowiedział Ksiądz Kardynał. Na zakończenie uroczystości odpustowej odśpiewana została Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa i „Ciebie, Boga, wysławiamy”, a kard. Marian Jaworski udzielił zgromadzonym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Tagi:
odpust kard. Marian Jaworski

„Iskra Bożego Miłosierdzia” w archidiecezji częstochowskiej

2018-09-25 13:27

Ks. Mariusz Frukacz

Sylwia Jurczyńska

Na skrzyżowaniach ulic m. in. w Częstochowie, Myszkowie, Porębie, Wieluniu i Radomsku 28 września o godz. 15. zgromadzą się wierni, by z Koronką w ręku wołać o Boże Miłosierdzie dla siebie i całego świata. Archidiecezja częstochowska po raz kolejny weźmie udział w modlitewnej akcji „Iskra Bożego Miłosierdzia”.

W Częstochowie wierni będą modlić się przy krzyżu Al. Pokoju 16 (modlitwie przewodniczy Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół katolickich z p. Prezes Marią Chodkiewicz), na pasażu ks. Zenona Raczyńskiego koło Carrefour (modlitwie Bractwo św. Józefa, Gwardia św. Józefa i Rada Duszpasterska wraz z kapłanem), na rogu ul. Łukasińskiego i Okrzei (modlitwie Odnowa w Duch Świętym wraz z kapłanem), na rogu ul. Limanowskiego i Okrzei (modlitwie przewodniczy Legion Maryi), na skwerku ul. Mireckiego 22 przy kapliczce (modlitwie przewodniczy Akcja Katolicka wraz z kapłanem).

W Myszkowie wierni zgromadzą się na modlitwie przy skrzyżowaniu ulic Krasickiego z ul. Piękną. W Radomsku mieszkańcy miasta będą się modlić w parku przy Placu 3 Maja, na Osiedlu Tysiąclecia i na skrzyżowaniu ulic Piastowskiej i Leszka Czarnego. W Wieluniu wierni modlić się będą na Placu Legionów. W modlitwie wezmą udział również mieszkańcy Poręby, z parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP.

Od kilku lat, wierni co rok spotykają się na modlitwie 28 września w rocznicę beatyfikacji bł. Michała Sopoćko, spowiednika św. Faustyny.

Więcej informacji na http://iskra.jezuici.pl/polska-2018/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Papież do dziennikarzy

2018-09-26 10:27

st (KAI) / Watykan

Zagadnienie walki z nadużyciami seksualnymi duchowieństwa i porozumienie z Chinami w sprawie nominacji biskupów znalazły się centrum rozmowy Ojca Świętego z dziennikarzami na pokładzie samolotu Air Baltic lecącego z Tallina do Rzymu.

Grzegorz Gałązka

Pytany o słowa podczas spotkania z młodzieżą i w Tallinie, kiedy stwierdził, że młodzi są są zgorszeni, gdy widzą, że Kościół wyraźnie nie potępia nadużyć, Franciszek zaznaczył, że młodzi ludzie są zgorszeni hipokryzją dorosłych, są zgorszeni wojnami, są zgorszeni brakiem konsekwencji, są zgorszeni korupcją a także wykorzystywaniem seksualnym. Dodał, że niezależnie od tego, co mówią statystyki na temat wskaźników nadużyć duchownych, „jeśli choćby jeden ksiądz wykorzystuje chłopca lub dziewczynkę, to jest potworne, ponieważ ten człowiek został wybrany przez Boga, aby poprowadzić to dziecko do nieba”. Ojciec Święty podkreślił, iż fakt, że wykorzystywanie dzieci występuje w wielu środowiskach w żaden sposób nie zmniejsza zgorszenia, kiedy przestępstwa tego dopuszczają się duchowni.

Papież wskazał, że choćby na przykładzie raportu z Pensylwanii czy innych podobnych studiów widać, że większość przypadków miała miejsce kilka dziesiątek lat temu, a więc można dostrzec stopniową walkę Kościoła z tymi przestępstwami. „W dawnych czasach rzeczy te były ukrywane - ale były ukrywane także w rodzinach, gdy wujek wykorzystał swoją siostrzenicę lub ojciec zgwałcił swoje dziecko; były ukrywane, ponieważ był to wielki wstyd” i dodał, że tak myślano w minionym wieku. Franciszek podkreślił, że aby zrozumieć to, co wydarzyło się w przeszłości, trzeba pamiętać, jak wtedy traktowano nadużycia. „Przeszłość należy interpretować za pomocą hermeneutyki danej epoki” – stwierdził Ojciec Święty i przypomniał, że świadomość moralna rozwija się w czasie, tak jak się to na przykład stało z karą śmierci. Zachęcił do spojrzenia na proporcje i dostrzeżenie, że kiedy Kościół zobaczył skalę zła, uczynił to, co było w jego mocy. Sam apelował do biskupów, aby zgłaszali sprawy w Kongregacji Nauki Wiary i "nigdy, przenigdy" nie ułaskawił jakiegokolwiek kapłana uznanego winnym nadużycia.

Chociaż w rozmowie nie padło nazwisko byłego nuncjusza apostolskiego w USA, abp. Carlo Marii Viganò, to Franciszek powiedział, że ostatnio otrzymał wiele listów od biskupów z całego świata, w których zapewniali go o swojej bliskości i modlitwach w intencji Ojca Świętego. Dodał, że jeden z listów, pochodził z Chin i został podpisany wspólnie przez biskupa z kontrolowanego przez rząd Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich oraz biskupa z „powiedzmy, tradycyjnego Kościoła katolickiego”.

Dziennikarze pytali także papieża o Porozumienie chińsko- watykańskie w sprawie nominacji biskupów oraz o cierpienia chińskich katolików, którzy ryzykowali życiem, aby trwać w wierności papieżowi, nie godząc się na kontrolę rządu komunistycznego nad Kościołem.

Ojciec Święty odpowiedział, że niektórzy katolicy w Chinach będą cierpieli i poczują się zdradzeni, ale wyraził przekonanie, że dzięki wielkiej wierze w końcu zaufają papieżowi.

Franciszek pochwalił zespół negocjatorów watykańskich, którzy przez 10 lat pracowali w rytmie „dwa kroki do przodu, jeden krok wstecz”. Jednocześnie podkreślił, że to on sam ponosi pełną odpowiedzialność za porozumienie, a zwłaszcza za uregulowanie sytuacji siedmiu biskupów, którzy zostali wyświęceni bez zatwierdzenia ze strony Watykanu.

Papież przypomniał, że w przypadku każdego traktatu pokojowego i wszelkich negocjacji obie strony coś tracą, a dla Watykanu była to sprawa całkowitej kontroli nad nominacjami biskupów. Jednocześnie przypomniał, że przez wieki królowie Hiszpanii i Portugalii nominowali biskupów w Ameryce Łacińskiej, a cesarze austro-węgierscy czynili to samo na swoim terytorium.

„Nowe porozumienie chińsko –watykańskie ustanawia dialog na temat ewentualnych kandydatów dla diecezji w Chinach, ale ich mianowanie należy do papieża - niech to będzie jasne" - stwierdził Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem