Reklama

drogi do świętości

Pragnienie ciszy

2018-08-08 10:15

Małgorzata Cichoń
Niedziela Ogólnopolska 32/2018, str. 50-53

Archiwum organizatorów KDM

W świadectwach po ubiegłorocznych Karmelitańskich Dniach Młodych (KDM) postulowano: „Chcemy więcej ciszy”. Staraliśmy się wyjść młodzieży naprzeciw i dzielić się z nią tym, co mamy – mówi o. Jakub, karmelita z podkrakowskiej Czernej. Na polską „Górę Karmel” 26-29 lipca wspięło się 300 młodych osób.

Jak mówią organizatorzy, KDM to nie impreza, lecz czas duchowej walki. Są to rekolekcje w formie zaktywizowanej, która ma pomóc przeżyć, zrozumieć i zapamiętać treść. W tym roku młodzi (w wieku 17-35 lat) na Eucharystii, adoracji, warsztatach, konferencjach, dzieleniu się w grupach, podczas świadectw, Drogi pokoju, wydarzeń artystycznych, a przede wszystkim w czasie ciszy zgłębiali temat: „Walka o pokój serca”. Czynili to w roku szczególnym: właśnie mija 450 lat od powstania karmelitańskiej rodziny zakonnej.

Lek na XXI wiek

Bartek Kempe ma 22 lata, studiuje prawo we Wrocławiu: – Rozpiętość geograficzna miejsc, skąd przyjechali uczestnicy, jest dosyć spora. Od Gdańska przez Wrocław, Warszawę, Lublin, po Śląsk i Małopolskę. Są to ludzie czegoś szukający, na pewno miłości i relacji. Nie ukrywajmy: XXI wiek nie jest wiekiem relacji. Mimo że mamy szeroki dostęp do social mediów, to relacje kompletnie leżą.

Gdy patrzę na program KDM i uczestników, widzę, że Karmel to duchowość XXI wieku, bo stawia w relacji na pierwszym miejscu drugą osobę. Modlitwa karmelitańska opiera się na tym, że nie mam modlić się tak, jak mnie się podoba, tylko jak się podoba Panu Bogu. A to nastraja, by we właściwy sposób postrzegać drugiego człowieka. Z tym Karmel wychodzi do młodych, którzy przyjeżdżają z różnych środowisk, ze wsi, miasteczek i miast. Mimo że młodzież ma konta na portalach społecznościowych i licznych „facebookowych” znajomych, okazuje się, że doświadcza braku osoby, która wysłucha, zrozumie.

Reklama

Karmel uczy głębokiej relacji. Zgodnie z tegorocznym tematem, uczestnicy przyjechali tu, by walczyć o pokój serca. Czuć wśród nich to „bojowe nastawienie”! Trzeba chcieć podjąć tę walkę, bo gdy ktoś tego nie chce – tak naprawdę nie chce żyć po chrześcijańsku. Naszym pokojem jest przecież Chrystus. W obecnych czasach walka jest ostra. Każdego dnia trzeba ją podejmować, np. przez świadectwo. To wymaga wysiłku, ale cel jest tego warty. Jak walczyć? W Liście św. Pawła do Efezjan mamy opis zbroi zbawienia. To konkretne narzędzia, którymi można się posługiwać.

Otwieramy klauzurę

O. Jakub Przybylski OCD, karmelita z Czernej, koordynator KDM: – Doceniam zaangażowanie młodych, którzy współtworzą nasze spotkanie. Chcą dać swój czas i siły na rzecz dzieła, z którego korzystają tylko pośrednio, bo są na jego zapleczu, np. w ekipie kulinarnej, porządkowej, artystycznej czy medialnej. Tej służby możemy się od nich uczyć.

Na KDM otwieramy częściowo klauzurę: ogród, podziemia, bibliotekę i pustelnię. Jeśli Bóg daje nam tak wiele na modlitwie, to nie możemy tego zachować dla siebie. Św. Teresa mówiła, że z modlitwy mają rodzić się czyny, stąd nasze konkretne zaangażowanie apostolskie, by dzielić się owocami kontemplacji. Relacja z Bogiem powinna prowadzić do coraz większego otwarcia na drugiego człowieka, by dzielić jego troski i potrzeby, dotykać miejsc, które są zranione. Dlatego na spotkaniu poruszamy również tematy trudne – jak: słabość, doświadczenie grzechu, zmagania, walki, niepokoje, lęk – po to, żeby je przeżywać z Bogiem.

Pragnienie wewnętrznego pokoju to temat bliski każdemu. Idziemy za wskazówkami, które zostawili nam święci karmelitańscy, szczególnie św. Teresa od Jezusa. Ostatecznie mówi ona wprost, że pokój serca uzyskuje się w walce o bliskość, przyjaźń z Bogiem i rezygnację z kompromisu z grzechem.

Przyjaciela mam...

Agnieszka Kowalczyk ma 30 lat, pochodzi ze Szczytna na Mazurach, studiowała psychologię i filozofię na KUL: – Jestem na KDM po raz czwarty. W Czernej odpowiada mi atmosfera kontemplacji, ciszy, modlitwy i pokoju. Od 8 lat noszę szkaplerz. W ubiegłym roku rozpoczęłam trzyletnie Studium Teologii Życia Duchowego w poznańskim „Carmelitanum”, gdzie dowiaduję się m.in. o karmelitańskich świętych i zgłębiam praktykę „Lectio Divina”. Duchowość Karmelu jest mi bliska, bo wpisuje się w moje wnętrze i sposób przeżywania relacji przyjaźni z Panem Bogiem.

Ze świadectw uczestników

- Dzięki wam zakochałam się w Karmelu i w Matce Bożej. Będzie brakować mi tej ciszy, która jest pełna zaproszenia do spotkania z Bogiem.

- Niemal do końca wahałem się, czy jechać. Ostatecznie jednak przyjechałem i... uważam, że była to jedna z lepszych decyzji, jaką podjąłem.

- Jestem tu pierwszy raz i trafiłam tu przypadkiem, ale to bardzo dobry przypadek. Najbardziej podobały mi się: bloki ciszy, modlitwa godzin, otwartość innych uczestników.

- Podobała mi się serdeczność zakonników oraz panująca atmosfera modlitwy i milczenia. Ponadto okolica zachwyciła mnie, pozwalając bardziej się wyciszyć i wejść w klimat modlitwy, dostrzec własną duszę.

- „Walka o pokój”. Tegoroczne hasło bardzo wpisało się w ostatni okres mojego życia. Okres, w którym panowała burza, a ja nie umiałam jej uciszyć, bo to może tylko Bóg. Dzisiaj to już wiem. Doświadczyłam tego tutaj i za to chwała Panu!

Tagi:
wiara

Reklama

Wiara i entuzjazm

2019-02-13 07:44

Ks. Grzegorz Socha
Edycja przemyska 7/2019, str. I

Ks. Grzegorz Socha
Jedność w różnorodności

Światowe Dni Młodzieży w Panamie od samego początku, po ogłoszeniu miejsca w Krakowie w 2016 roku, napawały młodych niesamowitym entuzjazmem. Chęć zobaczenia egzotycznego kraju i ludzi tam mieszkających była tak wielka, że nie liczyły się koszty. Jednak to nie tylko ciekawość pchała młodzież, by pojechać, to coś zupełnie innego. Co to było, dowiedzieliśmy się dopiero w Panamie.

Ponad 5 godzin w autokarze, to nie problem, ponad 4 godziny czekania na lotnisku, jeszcze mniejszy. Ponad 12 godzin lotu samolotem – cóż to jest – przecież były i śpiewy, i tańce, i nawet sen przyszedł. Na koniec 5 godzin, by dojechać do celu, było trudno. Zmęczenie, już upał się zaczął.

Dotarliśmy późnym wieczorem. Zza szyby busa dobiegają wrzaski i dudnienie, to młodzi Panamczycy witają młodych z Polski. Oczekiwaliśmy na spokojne pójście do domów na nocleg a tu śpiewy, tańce i zabawa. I tak już pozostało do ostatniego dnia naszego pobytu w parafii Matki Bożej Miłosierdzia w La Arena.

Oczywiście Dni w Diecezji to nie tylko zabawy i tańce, lecz także poranny Różaniec, adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, Lectio Divina, Eucharystia głęboko przeżywana przez Panamczyków, Polaków, Meksykan, Brazylijczyków, Australijczyków, Gwinejczyków, Francuzów, Kolumbijczyków, sprawowana przez 5 kapłanów. Była także pielgrzymka do Chitre – diecezjalnego miasteczka, w którym w katedrze ujrzeliśmy wizerunek Czarnej Madonny z Jasnej Góry. Było też sadzenie drzew w myśl Encykliki „Laudato Si” papieża Franciszka, by chronić świat naturalny czy tworzenie pomnika dla tamtejszej społeczności w postaci mapy świata, zaznaczanie krajów pochodzenia uczestników i ich flag narodowych. Każdy pozostawił przy mapie swoją odbitą dłoń na zewnętrznej ścianie miejscowej biblioteki. Niezapomnianym akcentem tamtych dni była tzw. „parada świętych”. Przedstawiciele szkół, urzędów, parafii nieśli swojego patrona, tańcząc i śpiewając na jego cześć.

W godzinach wieczornych miejscowa młodzież gromadziła się w parafialnym kościele przy tabernakulum. Rozmawiali z Jezusem jak z przyjacielem, czasem dziękowali, czasem przepraszali, czasem się kłócili z Panem. Przeważnie mieli oczy pełne łez. Ujmująca za serce była ich wdzięczność na modlitwie za to spotkanie, za młodzież, za wspólne przebywanie, za nasze świadectwo wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: 15-lecie ustanowienia diecezji

2019-03-23 16:16

ako / Świdnica (KAI)

W katedrze świdnickiej, 23 marca, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przewodniczył Mszy św. z okazji XV rocznicy ustanowienia diecezji świdnickiej i święceń biskupich oraz ingresu bp. Ignacego Deca. Eucharystia była okazją do dziękczynienia za 15 lat istnienia diecezji. Mszę św. koncelebrowało kilkunastu biskupów oraz kilkudziesięciu kapłanów. Na uroczystości obecni byli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

- Na diecezjalny świdnicki jubileusz chcemy patrzeć oczyma wiary, to znaczy oczyma oświeconymi przez Boże objawienie, wyrażone w dzisiejszej liturgii. Zatem w światłach i blaskach słowa Bożego i słowa Kościoła pragniemy uroczyście świętować dzisiaj świdnicki jubileusz, który nie jest tylko wymysłem ludzkim, lecz wolą samego Boga – mówił podczas homilii abp Pennacchio.

Nuncjusz apostolski apelował, by młodemu pokoleniu przekazywać dziedzictwo wiary. - Przeżywany świdnicki jubileusz skłania nie tylko do pogłębionej refleksji nad dziedzictwem tego Kościoła, ale do świadomości, iż bez pamięci o przeszłości nie może być mowy o przyszłości. Jest to swoiste dziedzictwo, przy którym Kościół Świdnicki winien trwać i je kontynuować. Oby kiedyś przyszłe pokolenia mogły powiedzieć o nas, nie zmarnowaliśmy dziedzictwa wiary – mówił abp Salvatore Pennacchio.

W uroczystości udział wzięli: kard. Henryk Gulbinowicz, abp Józef Kupny, bp Andrzej Siemieniewski, bp Ignacy Dec, bp Adam Bałabuch, abp Marian Gołębiewski, bp Stefan Cichy, bp Paweł Socha, bp Marek Mendyk, bp Włodzimierz Juszczak, bp Waldemar Pytel, kanonicy kapituł kolegiackich archidiecezji wrocławskiej, przedstawiciele parlamentu i rządu, przedstawiciele władz samorządowych, prezydenci i burmistrzowie miast z terenu diecezji, przedstawiciele służb mundurowych oraz wierni z terenu całej diecezji.

- Cieszymy się, że tak wiele osób przybyło do naszej katedry, by włączyć się w dziękczynienie Panu Bogu i ludziom. Im więcej nas, tym dajemy Panu Bogu większą radość i uwielbienie Boga jest pełniejsze. Jesteśmy wdzięczni, że na nasze dziękczynienie przybył przedstawiciel Ojca Świętego Franciszka, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio – mówił bp Ignacy Dec.

Z okazji jubileuszu premier Mateusz Morawiecki skierował list do uczestników uroczystości, który odczytał Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Dziękuję za pracę wychowawczą, jaką pełnią duchowni wśród wiernych. Za nauczanie wartości, wszelkie działania na rzecz rodziny i osób potrzebujących. Dziękuję księdzu biskupowi za pracę duszpasterską i nieprzerwane prowadzenie diecezji od początku jej istnienia - napisał premier.

Oprawę muzyczną Mszy św. przygotował chór „Exultet” i chór WSD w Świdnicy pod dyrekcją Marty Monety przy akompaniamencie Jakuba Monety.

Diecezję świdnicką powołał do istnienia Ojciec Święty Jan Paweł II, realizując założenia bulli “Totus Tuus Poloniae Populus”, dnia 24 lutego 2004 r. Dekret erygujący diecezję wszedł w życie 25 marca 2004 r. Pierwszym biskupem świdnickim jest bp Ignacy Dec, biskupem pomocniczym jest bp Adam Bałabuch. Patronem diecezji jest św. Stanisław Biskup i Męczennik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

25 lat parafilanego zespołu Caritas "Betania" w Myślenicach

2019-03-23 20:31

Justyna Tyrka, Dominika Stoszek | Archidiecezja Krakowska

- Dzisiejsze święto jest świętem uwielbienia Boga i dziękczynienia za ludzkie serca: te obdarowywane i obdarowujące. Jednocześnie jest świętem radości, że pośród nas jest Pan, który jest samą miłością, naszym największym skarbem i pragnieniem. – mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św. z okazji jubileuszu 25-lecia Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” w Parafii Narodzenia NMP w Myślenicach.

Ks. Marcin Filar | Parafia Myślenice

Na początku homilii arcybiskup powitał księży posługujących w Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myślenicach, w tym Proboszcza – ks. kanonika Zdzisława Balona, Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice oraz wszystkich zebranych wiernych.

– Dzisiejszy dzień to okazja, by wysławiać Boga za dobroć, która jest w ludziach. Jest ona odbiciem tej najwyższej i jedynej, budzącej wzruszenie miłości Pana Boga do nas. Miłości miłosiernej – mówił arcybiskup

Metropolita krakowski nawiązał do ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym.

– Przypowieść ta oddaje prawdę o ludzkich losach, mówi o niewierności, braku roztropności, wzgardzie wobec najbliższych, możliwości dostąpienia dobra, które się otrzymuje za darmo od rodziców, o tęsknocie ojca za dzieckiem, o nawróceniu. – podkreślił. – Miłość Boga przybiera kształt tej przypowieści: jej odbicie możemy odszukać w postawie ojca, który wybiega na spotkanie swego syna i przygotowuje dla niego ucztę.

Synem marnotrawnym stał się Naród Wybrany, przez wieki otaczany przez Boga miłością i troską. Jest nim również, jak stwierdził arcybiskup, cała ludzkość, która współcześnie nie potrafi dostrzec tego, że Bóg, który stworzył ten świat, dał go nam i chce żebyśmy żyli na boski obraz i podobieństwo oraz na kształt jego miłości miłosiernej.

– Bóg jest dobrym ojcem i zesłał nam swojego Syna. Jezus nie zostawił ludzi ich nieszczęściom: wychodził do grzeszników, tych którzy szczególnie potrzebowali wsparcia i nadziei. Tak dzieje się Boże miłosierdzie. Jest to ciągłe wychodzenie Boga do człowieka. Jego najwyższy wyraz znalazł się w życiu, nauczaniu Jezusa Chrystusa, a swój punkt kulminacyjny osiągnęło w jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. – mówił metropolita. – Tylko dzięki ofierze Chrystusa możemy być dziećmi bożymi, cieszyć się radością i pokojem serca. Tych darów nigdy nie otrzymamy od świata, jedynie Bóg może nam je dać.

Ludzie, którzy nie mogą zaakceptować sposobu, w jaki Bóg wychodzi do grzesznika, prezentują postawę starszego syna. Przebywał on wciąż przy swoim ojcu i cieszył się jego miłością, ale nie mógł znieść sposobu w jaki ojciec powitał jego brata.

– Jakże często z taką logiką świata spotykamy się, gdy odczuwamy, że opór stawiany naszej miłości płynie ze złego serca i braku zrozumienia Bożego miłosierdzia. – stwierdził metropolita krakowski. Zgodnie ze słowami Jezusa mimo wszystko musimy być miłosierni, zwalczać zło dobrem.

Arcybiskup zwrócił uwagę zebranych na ogrom dobra, które dzieje się w związku z działalnością Parafialnego Zespołu Caritas „Betania”.

– Wszelkie dobre uczynki wobec ciała drugiego człowieka sprawiają, że w jego sercu pojawia się dobro. Dzięki takiemu postępowaniu budujemy wokół siebie świat dobroci. Ten świat jest odbłyskiem nieskończonej miłości miłosiernej Boga, jakiej każdy z nas tak bardzo potrzebuje. – podkreślił metropolita. – Wspólnoty miłości takie jak Parafialny Zespół Caritas „Betania” są realizacją nauczania Jana Pawła II, który nawoływał do budowania cywilizacji miłości i wyobraźni miłosierdzia.

25-lecie Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” wpisuje się w obchody 50-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Myślenickiej. Arcybiskup stwierdził, że owocem miłości wiernych wobec Maryi oraz wyrazem wdzięczności wobec Niej jest działalność Caritas „Betania”. Dzięki niemu rozprzestrzenia się na cały świat dobro i nadzieja, że miłość jest ponad wszystko.

– Prośmy Boga za przyczyną Matki Najświętszej, abyśmy nieśli płomień miłosierdzia innym i budzili radość i wdzięczność wobec Boga i drugiego człowieka. Bo przecież chodzi właśnie o to, aby budując więzi miłości miłosiernej wokół siebie i wobec siebie nawzajem, ostatecznie głosić światu, że jest Bóg będący samą miłością, który pragnie aby każdy z nas był pewien miłosierdzia- podkreślił na koniec abp Marek Jędraszewski.

Historia myślenickiej „Betanii” sięga początków lat 90., gdy ówczesny wikariusz ks. Piotr Sulek założył Wspólnotę Braci i Sióstr Jezusa z Betanii. Jego staraniem wyremontowano także „organistówkę” – budynek przy ul. 3 Maja, nazwanego później „Betanią”. Kapłan gromadził wokół siebie młodzież i osoby starsze gotowe nieść bezinteresowną pomoc osobom chorym i ubogim. W 1992 roku zespół charytatywny liczył 16 osób. W kolejnym roku, w styczniu, rozpoczęło działalność Biuro Charytatywne przyjmujące zgłoszenia o osobach potrzebujących wsparcia. Wydawano żywność, a w wyjątkowych sytuacjach udzielano także pomocy pieniężnej. W dniu 22 marca 1994 roku Zespół Charytatywny Betania przekształcił się w Parafialny Zespół Caritas „Betania”.

Dziś, podobnie, jak przed laty, „Betania” to wspólnota ludzi w każdym wieku. Łączy ich jedno – wielkie serce, z którego wypływa chęć bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy dla potrzebujących otwarte jest biuro charytatywne, odbywają się zbiórki żywności, wydawane są posiłki, można skorzystać z korepetycji. Zespół świadczy także pomoc poprzez wykup leków oraz wypożyczanie sprzętu medycznego. Troską objęte są osoby doświadczone przez klęski żywiołowe. Wiele uwagi poświęca się osobom głuchoniemym. Co roku organizowany jest wakacyjny obóz dla osób niepełnosprawnych oraz Wigilia dla samotnych, a co miesiąc wolontariusze i podopieczni gromadzą się na wspólnej Eucharystii.

Po wygłoszonym słowie, metropolita krakowski pobłogosławił nowych wolontariuszy rozpoczynających posługę w „Betanii”. Zaś na koniec Eucharystii Zespół uhonorowano medalem „Bogaci w miłosierdzie” przyznawanym przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem