Reklama

Czas duchowego wzrostu

2018-08-08 10:23

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 32/2018, str. I

Józef Zogota
Uczestnicy pielgrzymki z Zaolzia

Wakacje to czas, kiedy pielgrzymi udają się licznie do Częstochowy. 27. piesza pielgrzymka diecezji bielsko-żywieckiej na Jasną Górę już zakończyła swoją wędrówkę. Setki pielgrzymów dotarło do Matki z intencjami i dziękczynieniem. Pielgrzymi, pobłogosławieni przez Biskupa Bielsko-Żywieckiego, wyruszyli 6 sierpnia dużą grupą z bazyliki w Hałcnowie, ale i w mniejszych: z Andrychowa, Cieszyna Czechowic-Dziedzic i Oświęcimia, by wreszcie jako jedna duża reprezentacja diecezji wkroczyć na wały jasnogórskie i pokłonić się Matce, a także modlić się na Mszy św.

Główny przewodnik, ks. Damian Koryciński, przypomniał, że piesza pielgrzymka to po prostu „rekolekcje w drodze”, akt religijno-pokutny, podczas którego jest sprawowana codzienna Msza św., są modlitwy, rozważania i śpiew. – Podczas wędrówki także wspieramy pomocą potrzebujących, starszych, dzieci i słabszych fizycznie. Wszelkie niewygody przyjmujemy w duchu chrześcijańskiej pokuty – zaznaczył ks. Koryciński. W tym roku przebiegała pod hasłem: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. – Patrząc na osobę Ducha Świętego, chcieliśmy uświadomić sobie prawdę o Jego obecności w nas samych – zaznaczył ks. Koryciński.

Nieco wcześniej do Częstochowy dotarła także pielgrzymka z Zaolzia, która wyruszyła po raz 28. Patronował jej bp Franciszek Wacław Lobkowicz. Jak podkreślają członkowie parafialnego komitetu organizacyjnego, ta inicjatywa rozpoczęła się w 1991 r. Zapoczątkowali ją małżonkowie Jadwiga i Franciszek Frankowie. – Chociaż rozpoczęło się od zaolziańskich Polaków, nasze szeregi rokrocznie zasila mnóstwo pątników z Polski oraz z głębi Czech. Tych 6, a dla niektórych – 7 dni w drodze to nie tylko okazja spędzenia aktywnie urlopu – to przede wszystkim czas duchowego wzrostu. To zacieśnianie kontaktu z Bogiem przez codzienne słuchanie Jego słowa, głoszonych przez kapłanów konferencji, przeżywanie Eucharystii czy modlitwę różańcową. Jest to wreszcie czas odkrywania Jezusa w drugim człowieku, budowania wspólnoty, wzajemnego ubogacania się – zaznaczają.

Reklama

Pielgrzymce zaolziańskiej towarzyszyło hasło: „Sakramenty przejawem miłości Ojca”. Oficjalnie rozpoczęła się w sobotę 26 lipca Mszą św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w czeskim Cieszynie. Ale część pielgrzymów wyruszyła dzień wcześniej z Jabłonkowa oraz Karwiny, dołączając w sobotę do grupy z czeskiego Cieszyna. Celebrans, ks. wikariusz Andrej Slodička, który także w tym roku pełnił funkcję przewodnika pielgrzymki, nawiązał do tego hasła, zauważając, że sakramenty są wielkimi darami od Pana Boga, który dotyka człowieka właśnie w sakramentach. Zawierzył także pielgrzymów Matce Bożej Częstochowskiej, klęcząc przed Jej obrazem.

Proboszcz ks. Jan Svoboda pobłogosławił pielgrzymów, po czym wyruszyli w kilkudniową trasę. Na miejsce dotarli 26 lipca. – Maryja bardzo nas kocha i pokazuje dłonią na Ikonie Jasnogórskiej na Chrystusa. Ale drugą dłoń ma wolną. Zachęcam, by uchwycić się Jej ręki – wówczas nie pobłądzicie w życiu – powiedział jeden z ojców paulinów, witając pątników z Zaolzia.

117 pielgrzymów pokonało dystans 162 km w ciągu 6 dni. W tym czasie, prócz pątników pieszych, do Częstochowy dotarło także 21 pielgrzymów rowerowych w ramach 16. edycji rowerowej pielgrzymki z Zaolzia i 49 autokarowych. Wędrowców wspierali duchowo ci, którzy zostali w domach. – Po długiej wędrówce przybyliśmy do Matki. Takie jest nasze życie – to pielgrzymka do wiecznej ojczyzny. Pielgrzymka ma swoje radości i troski, podobnie jak nasze życie. Ale mamy przy sobie Maryję – naszą Siostrę i Matkę, wzór wiary i miłości – powiedział ks. Andrej Slodička w homilii na Mszy św. sprawowanej na zakończenie pielgrzymki w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze.

Tagi:
kresy wizyta

Budowanie więzi

2018-12-05 11:10

Ks. Bartosz Adamski
Edycja toruńska 49/2018, str. VII

Archiwum ks. Bartosza Adamskiego
Bp Wiesław przed gmachem biblioteki Uniwersytetu Nawarry

W odległej Hiszpanii jest takie miasto, gdzie można zobaczyć plac zamkowy bez zamku, za to z posągiem pewnego króla Nawarry. Jest takie miasto, gdzie deszcz potrafi nie padać prawie całe lato, ale jesienią i zimą pada prawie codziennie, co zupełnie nie przeszkadza pielgrzymom wyruszającym stąd w drogę do grobu św. Jakuba. W tym mieście ludzie wolą spędzać wspólnie czas na ulicy niż w domach, rozmawiając, spacerując, a nawet tańcząc do późna w nocy – wśród nich dawniej bywał sam Ernest Hemingway. To miasto szczyci się pracowitością swoich mieszkańców, pokojem, sprawiedliwością swoich praw, autonomią i bogatą historią. To miasto odwiedził bp Wiesław Śmigiel, a nazywa się ono Pampeluna (hiszp. Pamplona).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wizyta papieża w Emiratach może mieć wpływ na Róg Afryki

2018-12-18 17:33

vaticannews.va / Mogadiszu (KAI)

Dzięki polityce nowych władz Etiopii, ich otwarciu na porozumienia z Erytreą i Somalią w państwach Rogu Afryki wzrasta nadzieja na pokój i stabilizację – uważa bp Giorgio Bertin ordynariusz Dżibuti i administrator apostolski w Somalii. Zastrzega jednak, że sytuacja wciąż jest bardzo niepewna, zwłaszcza w Somalii, gdzie władze nie dają sobie rady z islamistami.

Andy_Bay/pixabay.com

Zdaniem włoskiego biskupa misyjnego wielkim znakiem nadziei dla tego regionu jest zapowiedziana na luty wizyta Papieża Franciszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kraje Półwyspu Arabskiego mają bowiem wielki wpływ na to, co dzieje się w tym regionie.

- Muszę powiedzieć, że byłem zaskoczony, kiedy dowiedziałem się o papieskiej podróży do Emiratów Arabskich, zaskoczony w sposób bardzo pozytywny. Przyjazd papieża na międzyreligijną konferencję w Abu Zabi jest znakiem wielkiej nadziei, przede wszystkim dla relacji między chrześcijanami i muzułmanami. Jest to też przejaw wielkiej odwagi zarówno ze ze strony władz Emiratów Arabskich, jak i samego papieża. Widzimy, że jest w nim gotowość do odwiedzania miejsc, które obiektywnie są dość trudne. To budzi w nas nadzieję i radość. Na pewno będziemy towarzyszyć Ojcu Świętemu w tej podróży, przynajmniej modlitwą. I wiążemy z tą podróżą wielkie nadzieje, liczymy, że ten gest pomoże mieszkańcom zarówno Półwyspu Arabskiego, jak i Rogu Afryki zobaczyć, że można ze sobą współpracować i razem budować lepszy świat - stwierdził bp Bertin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem