Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Nowy Sącz-Biegonice

Skrywa wiele tajemnic

2018-08-08 10:23

Lucyna Ruchała
Edycja małopolska 32/2018, str. IV

Lucyna Ruchała
Ks. Piotr Lisowski

Pamięta odległe czasy. Wielokrotnie zapisywała się na kartach historii. Parafia św. Wawrzyńca w Nowym Sączu-Biegonicach istnieje już prawie 750 lat. Z proboszczem, ks. Piotrem Lisowskim, rozmawia Lucyna Ruchała

Lucyna Ruchała: – Parafia św. Wawrzyńca jest starsza niż miasto. Jak wyglądały jej początki?

Ks. Piotr Lisowski: – Faktycznie, jest starsza od Nowego Sącza o 23 lata. Powstała w 1269 r. dzięki św. Kindze, która ofiarowała specjalnie na ten cel jeden łan staropolski, czyli dość duży obszar ziemi. Ufundowała także część wyposażenia kościoła, a według tradycji również szaty liturgiczne, które sama wykonała. Parafię erygował bp Paweł z Przemankowa.

– Kościół z XIII wieku nie zachował się do czasów obecnych. Co się z nim stało?

– Spłonął bardzo wcześnie, bo już w roku 1288, podpalony przez Tatarów. Kolejny również się spalił, w 1646 r., jednak tym razem przyczyną pożaru były świece pozostawione przy Grobie Pańskim w Wielką Sobotę…

– Następny był już murowany?

– Kamienny. Ten nie spłonął, ale został rozebrany w latach 1907-1909, ponieważ groził zawaleniem. Potem powstał obecny, czwarty z kolei budynek, który ma niecałe 120 lat. Warto dodać, że parafia posiadała też drugi kościół, pw. św. Sebastiana, który istniał w latach 1625-1795, a powstał w celu wyproszenia wstawiennictwa tego świętego jako patrona chroniącego od chorób zakaźnych.

– Parafia wielokrotnie zapisała się na kartach historii, choćby w czasach wojennych…

– To prawda, np. w czasie II wojny światowej na plebanii istniał punkt przerzutowy ochotników do Armii gen. Władysława Sikorskiego, działający w październiku i listopadzie 1939 r. Przed samym kościołem w kwietniu 1945 r. była też akcja odbicia kilku żołnierzy wyklętych, o czym dowiedzieliśmy się z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej. Dla uczczenia tego wydarzenia zorganizowaliśmy w ubiegłym roku inscenizację historyczną, pokazującą, jak mogło to wyglądać.

– Jest jeszcze wiele ciekawostek i tajemnic, które niebawem ujrzą światło dzienne. Kiedy to nastąpi?

– Początkiem 2019 r. zostanie wydana monografia o parafii, licząca ok. 1000 stron. Ukaże się w dwóch tomach – tak przynajmniej planujemy. Nad publikacją pracujemy już od 5 lat. Głównym autorem jest dr Marek Smoła, który gromadzi źródła, bada dokumenty i układa wszystko w spójną całość. Bazujemy na przeszło tysiącu stronach starodruków z parafialnego archiwum, zasobach archiwum kurii krakowskiej i tarnowskiej, muzeum diecezjalnego w Tarnowie, archiwum nowosądeckiego i starosądeckiego oraz części archiwum sióstr klarysek, zarówno tego w Starym Sączu, jak i we Lwowie. Tłumaczenia z języków oryginalnych, unikalne fotografie oraz informacje, o których parafianie z pewnością nie słyszeli – to wszystko znajdzie się w obszernej monografii.

– Przygotowania do jubileuszu widoczne są również we wnętrzu świątyni.

– Dotychczas odnowiliśmy kilka zabytkowych figur z XVIII wieku. Dwie z nich już są w kościele: przedstawiające św. Wojciecha i św. Stanisława BM. Kolejne dwie pojawią się w najbliższym czasie. Chodzi o figury Boga Ojca i Chrystusa, części w tryptyku „Trójca Święta”. Trzecia czeka na umieszczenie, a decyzję o tym wyda konserwator zabytków. Odnowiliśmy także kilka ksiąg liturgicznych – najstarsze pochodzą z XVI wieku.

– Kościół nabiera nowych barw, nieco innych niż te, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić.

– Polichromię obecnego kościoła wykonali w stylu neogotyckim Franciszek i Albin Sarna w 1929 r. Później była kilkakrotnie zamalowywana, dlatego też większość bardzo pięknych malowideł przestała być widoczna pod warstwami farb o innych niż pierwotne kolorach. Chcąc przywrócić wygląd oryginalny polichromii, rozpoczęliśmy żmudne, ale bardzo potrzebne prace, których efekty można zobaczyć już w większej części kościoła. Chcemy również udostępnić do zwiedzania wieżę kościelną, w której znajduje się najstarszy dzwon w okolicy, pochodzący z 1552 r. Będzie można nie tylko go obejrzeć, ale i podziwiać widok na Stary i Nowy Sącz.

– Przygotowania do jubileuszu wymagają nie tylko ogromnego nakładu pracy, ale i finansów. Skąd pozyskiwane są środki?

– Parafianie coraz bardziej włączają się w prace nad odnowieniem kościoła. Na początku być może była nieświadomość rozmiarów planów i potrzeb, natomiast to zmieniło się z biegiem czasu. Obecnie, zwłaszcza na prace w kościele, wierni składają ofiary na tacę, niektórzy indywidualne. Pojawiają się osoby pragnące sfinansować konkretne dzieła. Jednak potrzeb wciąż jest dużo, dlatego też przygotowujemy pamiątki związane z jubileuszem, które pojawią się w formie cegiełek. Będą to choćby obrazy Matki Bożej Biegonickiej czy św. Wawrzyńca, patrona naszej parafii.

– A jeśli już mowa o św. Wawrzyńcu: jego obecność w parafii jest od jakiegoś czasu jakby pełniejsza…

– To prawda. 10 sierpnia, m.in. z udziałem bp. Leszka Leszkiewicza przeżywamy odpust parafialny ku czci naszego patrona. W tym roku to dzień szczególny – wprowadzamy do kościoła relikwie św. Wawrzyńca. To pierwsze i jedyne relikwie tego świętego w diecezji i jedne z nielicznych w Polsce. Nie były łatwe do zdobycia (w końcu to średniowieczny święty), ale udało się je pozyskać z Pałacu Apostolskiego w Rzymie dzięki życzliwości kard. Konrada Krajewskiego. W planach jest również parafialna pielgrzymka, m.in. do grobu św. Wawrzyńca. Chcemy się tam udać jesienią przyszłego roku, żeby podziękować za 750 lat opieki nad parafią i prosić o dalsze wstawiennictwo. Przygotowujemy też konkurs wiedzy o parafii i jej patronie oraz szereg wydarzeń modlitewnych, artystycznych i kulturalnych.

– Kiedy rozpoczną się oficjalne obchody Roku Jubileuszowego?

– Chcemy być wierni tradycji kościelnej, dlatego rozpoczniemy je wraz z nowym rokiem liturgicznym – będzie to 1. niedziela adwentu, 2 grudnia. Zdradzę też małą tajemnicę: tego dnia zacznie obowiązywać dekret Stolicy Apostolskiej, przedstawiający specjalne odpusty dla parafii św. Wawrzyńca w Nowym Sączu-Biegonicach na czas Roku Jubileuszowego. Ufam, że parafianie – i nie tylko – będą z tego dobrodziejstwa chętnie korzystać.

Tagi:
wywiad

Nasze życie składa się z chwil

2018-12-05 11:10

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 49/2018, str. IV-V

Z ks. Jerzym Hajdugą rozmawia Katarzyna Krawcewicz

Rafał Babczyński
Ks. Jerzy Hajduga, kanonik regularny laterański, poeta, od 13 lat kapelan szpitala w Drezdenku, w „Aspektach” prowadzi „Przychodnię wierszy Kapelana”

KATARZYNA KRAWCEWICZ: – Czy do czytania Księdza wierszy trzeba się jakoś przygotować? Czy w ogóle trzeba jakiegoś przygotowania, żeby wejść w świat poezji?

KS. JERZY HAJDUGA CRL: – Nie, nie trzeba się przygotowywać. Ktoś, kto czuje wiersze, łatwo wejdzie w te moje miniatury. Natomiast jeśli ktoś wierszy nie lubi, nie czyta, to raczej też nie podejdzie do moich. Absolutnie nie trzeba mieć specjalnego wykształcenia, żeby brać się za poezję, ale musi być taka nuta w człowieku, która sprawia, że jakoś się tę poezję czuje.
Kiedyś myślałem, że jeśli ktoś ma artystyczną duszę i np. maluje, to wtedy lepiej odbiera również muzykę czy poezję. Ale teraz znam takich malarzy, którzy specjalnie nie czują poezji, po prostu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Zwyczaje Wigilijne

Oprac. Bea
Edycja łomżyńska 51/2002

Religijne treści uroczystości Bożego Narodzenia pokazują swoją wyjątkowość na tle szeregu zwyczajów kulturowych, które na trwałe wyznaczyły rytm życia nie tylko ludziom przynależącym do Kościoła chrześcijańskiego. Bogactwo tematyki bożonarodzeniowej zapisanej w literaturze, utrwalonej w sztuce, przekazywanej w tradycji rodzinnej, wyśpiewanej w kolędach i pastorałkach, prezentowanej w szopkach, misteriach teatralnych i zwyczajach ludowych zadomowiły się w kulturowych zwyczajach okresu Bożego Narodzenia.

Wieczerza wigilijna

To wyjątkowa wieczerza, którą tradycyjnie rozpoczyna się wraz z blaskiem pierwszej gwiazdki na niebie. Na jej niepowtarzalny klimat wpływają takie elementy, jak: dzielenie się opłatkiem, sianko pod obrusem, choinka, śpiewanie kolęd i obdarowywanie się prezentami. Tak się utarło, że Wigilię urządzają nawet ludzie nie związani bezpośrednio z Kościołem katolickim. Zwyczaj przygotowywania wigilijnej wieczerzy zapisano w XVIII w., choć prawdopodobnie był on znany już wcześniej. Nadal w dzień Wigilii przestrzegany jest post jakościowy (powstrzymywanie się od potraw mięsnych aż do północy) i ilościowy (do ukazania się pierwszej gwiazdy). Pod obrusem kładzie się kłosy siana (symbolika stajenki betlejemskiej)
Przy stole pozostawiamy zawsze wolne miejsce dla ewentualnego gościa lub symbolicznie dla Chrystusa. O ile zaginął przesąd, by przy stole nie zasiadała nieparzysta liczba gości (znaczyłoby to, że za rok ktoś z uczestników nie doczeka kolejnej wieczerzy), to przetrwały różne tradycje co do ilości i zawartości potraw wigilijnych, których powinno być dwanaście. Najczęściej podaje się barszcz, zupę grzybową lub rybną, potem grzyby z postną kapustą, ryby smażone, faszerowane i w galarecie, gotowane lub pieczone, pierogi z grzybami, kluski z makiem, kompot z suszonych owoców, a także kutię.

Opłatek

Tradycyjnie spożywanie wieczerzy wigilijnej poprzedza dzielenie się opłatkiem, czyli bardzo cienkim, przaśnym (niekwaszonym) chlebem. Ten prosty, ale jakże wymowny zwyczaj jest nasycony głęboką i wielowymiarową symboliką. Zawarta jest ona najpierw w fakcie "bycia razem" - skłóceni nie zasiadają przecież do jednego stołu. Dzieląc się opłatkiem, wybaczamy sobie, darujemy urazy, jednamy się ze sobą; składamy sobie życzenia wszelakiego dobra zarówno materialnego, jak i duchowego. "To dobro duchowe symbolizuje materia opłatka - chleb. Opłatek wigilijny jest dla chrześcijanina przede wszystkim nawiązaniem do potrzeby spożywanie chleba biblijnego, z którym utożsamił się sam Chrystus, czyli do odżywiania się eucharystycznym chlebem (ks. Jerzy Stefański Liturgia w odnowie). Nie ma właściwie solidnego opracowania opisującego utrwalenie się w polskiej tradycji dzielenia się opłatkiem w wieczór wigilijny, a najstarsza wzmianka o tym pochodzi w końca XVIII w. Obecnie ten piękny zwyczaj spotykamy jedynie w polskiej tradycji bożonarodzeniowej.

Pasterka

Pasterka, czyli Msza św. o północy w noc Bożego Narodzenia, otwiera oktawę liturgicznych obchodów związanych z tajemnicą Wcielenia, czyli przyjęcia przez Syna Bożego ludzkiej natury i przyjścia na świat.
Uczestniczenie w Pasterce, najlepiej z całą rodziną, stanowi zasadniczy, centralny punkt wszystkich zwyczajów powiązanych z obchodami przyjścia na świat Bożego Dziecięcia.

Żłóbek

Grota betlejemska, miejsce narodzin Chrystusa, wraz ze stojącym tam żłóbkiem od początku jest miejscem szczególnego pietyzmu i czci chrześcijan. Rozpowszechnienie idei budowania i "odtwarzania" żłóbka betlejemskiego w kościołach parafialnych zawdzięczamy św. Franciszkowi (XIII w.). Św. Bonawentura, opisując żywot Świętego z Asyżu (tzw. Legenda maior), podaje, że założyciel zakonu zbudował w pobliżu kościoła w Greccio w1223 r. szopkę, w której znalazło się miejsce nawet dla osła i wołu. Szopkę poza postaciami Świętej Rodziny stopniowo zaczęli wypełniać postaci pasterzy, aniołowie, królowie, słudzy Heroda i jego dworzanie. Z czasem szopka nabierała cech aktualnych dla określonego czasu i miejsca, a w okresach trudnych politycznie szopki nabierały charakteru patriotycznego czy wręcz symbolicznego. Polskie szopki pojawiły się u nas dzięki sługom synów zakonnych św. Franciszka (zarówno franciszkanów konwentualnych, jak też tzw. obserwantów, nazwanych w Polsce także bernardynami).

Kolędy

Dzisiaj ta nazwa kojarzy się z pieśniami o tematyce bożonarodzeniowej albo z odwiedzinami duszpasterskimi w tym okresie. Sama nazwa jest pochodzenia i tradycji rzymskiej. Przypuszczalnie kolędy polskie powstały najpierw w środowisku franciszkańskim, zwłaszcza franciszkanów obserwantów. Sam termin "kolęda" w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej ustalił się dopiero w XVII w. Kolędy wypełnione są tematyką nawiązującą do biblijnych opisów narodzin Jezusa, zwłaszcza do wydarzeń Nocy betlejemskiej, pokłonu pasterzy, klimatu groty czy stajenki, w której przyszedł na świat Zbawiciel. Stopniowo ubogacały się o inne wydarzenia związane z dziecięctwem Chrystusa: rzeź niewinątek, hołd mędrców, sen św. Józefa, ucieczka do Egiptu. W kolędach powstających przez wieki odbijały się jak w lustrze wydarzenia moralne, społeczne, patriotyczne zabarwione lokalnym kolorytem. Właśnie w kolędach, których ideą powstania było przekazanie ubóstwienia człowieka w Jezusie Chrystusie, dokonuje się proces "uczłowieczania" Boga. Także ich forma literacka sprawia, że są one chętnie wykonywane zarówno jako kołysanki, kolędy adorujące, życzeniowe, winszujące, patriotyczne czy radosne. Są one zjawiskiem kulturowym zwłaszcza na polskiej ziemi, gdzie liczba znanych i opisanych kolęd i pastorałek sięga do ponad pół tysiąca.

Choinka

Zwyczaj strojenia choinki - pachnącego lasem drzewka rozpowszechnił się w rodzinach niemieckich, tyrolskich, austriackich, a potem pozostałych krajach europejskich. W ubiegłym wieku zaczęto na szczycie jodły umieszczać gwiazdę betlejemską; zawieszane rajskie jabłka miały symbolizować echa biblijnego kuszenia Adama, w papierowych łańcuchach rozpoznawano okowy zniewolenia grzechowego (czy nawet politycznego w okresie rozbiorów Polski). Oświetlenia choinkowe miałyby wskazywać na Chrystusa, który przyszedł na świat jako "światło na oświecenie pogan", a żywe, zielone drzewo jodłowe symbolizowałoby Chrystusa - źródło wszelkiego życia. Naturalna jodła pozostaje nieodzownym towarzyszem kościelnych żłóbków; choinka domowa już rzadko pachnie naturą - stała się "ekologiczna", sztuczna, pachnąca plastikiem. Naturalne ozdoby (owoce, łakocie) zastąpiono szklanymi bądź plastikowymi kulami, sztucznymi "zimnymi ogniami", świecącymi elektrycznymi lampkami.

Prezenty gwiazdkowe

Powszechna praktyka wzajemnego obdarowywania się prezentami, w tym zwłaszcza dzieci, z okazji świąt Bożego Narodzenia związana była pierwotnie z kultem i życiorysem św. Mikołaja, biskupa diecezji Bari, wielkiego jałmużnika żyjącego w IV w. Jego niezwykła hojność, szczodrobliwość, troska o biednych stały się symbolem i uosobieniem miłości do każdego bliźniego. Właśnie w okresie Bożego Narodzenia znalazło swoje logiczne uzasadnienie. Dzisiejszą tradycję zawdzięczamy Marcinowi Lutrowi, który w 1535 r. domagał się, aby protestanci zaniechali zwyczaju św. Mikołaja, a prezenty dawali swoim dzieciom jako dar samego Dzieciątka Jezus. Z czasem wszystkie kraje chrześcijańskie, także katolickie, przyjęły tę praktykę, gdyż motywacja była teolgicznie poprawna, "pomimo Lutrowej prowenciencji" (ks. Jerzy Stefański Liturgia w odnowie). Swoistym prezentem pamięci jest wysyłanie kartek z życzeniami "wesołych i szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia". Jednakże czy treść kartek i banalne często słowa życzeń mają związek z istotą - sensem religijnego źródła tych życzeń, czyli faktem narodzin Jezusa Chrystusa. Coraz częściej laickie kartki świąteczne przyozdobione bombkami, saniami, wyparły plastyczne wyobrażenia związane z "wejściem Chrystusa w dzieje świata?". I życzenia mogą być świadectwem wiary...

(na podstawie "Liturgii w odnowie" ks. Jerzego Stefańskiego)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Podsumowanie pomocy Caritas Polska w Afryce w 2018 roku

2018-12-18 20:10

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Zakończyło się osiem projektów prowadzonych przez polskich misjonarzy w Burundi, Kamerunie, Kenii, RPA i Rwandzie. Caritas Polska dofinansowała w tych krajach działania z zakresu edukacji, bezpieczeństwa żywnościowego i zdrowia łączną kwotą ponad 530 tys. zł.

Caritas

BURUNDI

W miejscowości Gitega-Songa, gdzie od 1973 r. prowadzą działalność misjonarską Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, powstaje szkoła podstawowa. Tutejsze dzieci bardzo potrzebują nowej szkoły, gdyż najbliższa mieści się w oddalonej o 10 km wsi Bikinga, posiada 12 klas w budynku z uformowanej i suszonej na słońcu ziemi, gdzie uczy się każdego dnia 1350 dzieci. Z powodu przepełnienia tylko część dzieci ma możliwość się uczyć. Inne towarzyszą rodzicom w uprawie poletek na zboczach gór, opiekują się młodszym rodzeństwem lub po prostu krążą wśród bananowców czekając na powrót rodziców, by zasiąść wieczorem do jedynego rodzinnego posiłku – mówi s. Zygmunta. Siostry już w 2017 otrzymały zgodę z Ministerstwa Oświaty na realizowanie programu pierwszej klasy, ale zajęcia prowadziły w prowizorycznym pomieszczeniu.

Caritas Polska dofinansowała szkołę dwukrotnie. Środki przekazane w 2017 wykorzystano w całości na budowę jednego z trzech budynków, który mieści osiem klas, pracownię do zadań technicznych i pokój przyjęć. Dzięki kolejnemu dofinansowaniu wyposażono klasy w cedrowe ławki szkolne, stoły, krzesła i szafy, a także częściowo przygotowano tablice ścienne. Zakupiono również przybory hydrauliczne do zainstalowania toalet i doprowadzenia wody. Dzięki wykończeniu pierwszej części nowego budynku od października 2018 rozpoczęły się zajęcia edukacyjne dla grupy dzieci. Są to dzieci, które uczęszczały do prowadzonego przez siostry przedszkola i nie miały gdzie kontynuować nauki. Znajdują też tutaj miejsce te dzieci, które do tej pory nie miały szansy uczęszczać do szkoły. Dzieci są bardzo radosne i wdzięczne za otrzymany dar nowe szkoły – mówi s. Zygmunta – Radość dzieci jest również naszą radością. Szkoła docelowo pomieści 450 uczniów, którzy każdego dnia będą zdobywać wiedzę i będą mieli zapewnioną formację duchową.

KAMERUN

Caritas Polska wsparła roczny projekt dożywiania prowadzony przez siostry pallotynki w wiosce Nkol-Avolo i miejscowościach przynależących do parafii. – Ogólnie mieszkańcy naszego rejonu odczuwają brak żywności – mówi s. Bernadetta – Wiele rodzin nie ma wystarczającej ziemi pod uprawy, osoby starsze i chore nie są w stanie zapewnić sobie wystarczającego pokarmu (czasem do pola trzeba iść kilka kilometrów), dzieci i młodzież pozostawiona jest babciom i dziadkom, którzy mają pod opieką kilkoro dzieci. Większość ludzi spożywa tylko jeden treściwy posiłek dziennie, na który ich stać. Brak stabilnej rodziny i częste zapadanie na różne choroby jest także przyczyną głodu.

Dożywianiem objęto 60 dzieci i 30 osoby starsze cierpiące z powodu głodu lub u których rozpoznano oznaki niedożywienia w postaci ran na skórze, wychudzenia, czy dużej anemii. Dzieci otrzymywały głównie mleko, cukier i ryż, natomiast starsi ryż, sardynki, olej, sól i kostki bulionowe. Dzięki dożywianiu znacznie poprawił się stan zdrowia beneficjentów. Dodatkowo siostry uwrażliwiały rodziców i opiekunów dzieci, jak również seniorów, aby w porę reagowali na oznaki niedożywienia organizmu. Wiele osób bowiem nie wiedziało, że duże rany powstają na skutek głodu.

Projekt jest kontynuowany i w okresie od października 2018 do października 2019 pomoc żywnościową otrzymuje 80 dzieci i 20 osób starszych.

KENIA

W ramach projektu prowadzonego w Kithatu dokończono rozbudowę i wyposażono ośrodek zdrowia Bożego Miłosierdzia prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny. Caritas Polska wsparła ośrodek także w 2017, ale przekazana kwota umożliwiła jedynie wybudowanie sali w stanie surowym. Dzięki funduszom w ramach niniejszego projektu położono kafelki na ścianach i podłodze, pomalowano budynek, założono elektrykę i podłączono prąd, jak również wykończono hydraulikę. Na zewnątrz wybudowano zadaszoną werandę, która jest połączona z pozostałą częścią ośrodka zdrowia. Na całym budynku założono rynny i postawiono zbiornik na wodę. Przed salami umieszczono ławki, gdzie pacjenci mogą odpoczywać w ciągu dnia. Oddziały wyposażono w łóżka i szafki. Ponadto zakupiono łóżko do badań EKG, wózek na leki i wózek na bieliznę pościelową.

Nowa sala służy do hospitalizacji kobiet i dzieci z różnymi schorzeniami, które potrzebują całodobowej opieki medycznej. Sala przedzielona jest dyżurką pielęgniarską od kolejnej sali, dzięki czemu dzieci znajdują się z dala od pacjentów z chorobami zakaźnymi. Dzięki rozbudowie ośrodek może pomieścić 22 osoby. Powiększenie ośrodka zdrowia umożliwiło również ubieganie się o współpracę z krajowym funduszem, który pokrywa częściowo koszty badań ciężarnych kobiet i porodów, a także koszty hospitalizacji niektórych pacjentów. Dzięki temu pomoc medyczna udzielana jest najbardziej potrzebującym, pacjenci mogą liczyć na bezpłatne badania, a kobiety mogą rodzić w ośrodku zdrowia, co zmniejsza ryzyko śmierci matki czy noworodka.

REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI

Caritas Polska dofinansowała budowę kuchni i toalet w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Graaff – Reinet. Teren pod budowę przygotowali parafianie, natomiast prace od fundamentów do wykończenia wykonała firma budowlana. W nowej kuchni wolontariusze przygotowują we wtorki i czwartki posiłki dla grupy ok. 100 dzieci z ubogich rodzin. Dla dużej liczby dzieci gorąca zupa w parafii jest jedynym ciepłym posiłkiem, jaki mogą spożyć w ciągu dnia. Z powodu bezrobocia wiele rodzin znajduje się bowiem w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Budowa kuchni przyczyniła się do znacznej poprawy sytuacji tych dzieci. – Jako proboszcz tutejszej parafii jestem bardzo wdzięczny Caritas Polska za okazaną pomoc – powiedział ks. Zbigniew – Także parafianie, a głównie dzieci, ślą pozdrowienia i słowa uznania dla Was. Bez Waszej pomocy ta kuchnia nie powstałaby w tak szybkim tempie. A szczególnym podziękowaniem niech będą uśmiechy dzieci, które widać na zdjęciach.

RWANDA

W miejscowości Kibeho Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża prowadzi od 2009 r. Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Niewidomych Dzieci, którego celem jest zapewnienie edukacji niewidomym dzieciom z najuboższych rodzin i przygotowanie ich do życia w społeczności widzących. Caritas Polska wsparła ośrodek sióstr franciszkanek trzykrotnie, dzięki czemu udało się zakupić samochód do transportu dzieci, krzesła i niezbędny sprzęt.

Caritas Polska dofinansowała zakup Toyoty Land Cruiser. Samochód zakupiono w Polsce, zamontowano dodatkowe dwa siedzenia, bagażnik na dachu i odpowiednie poręcze, aby osoby niepełnosprawne mogły bez trudu wsiadać i wysiadać. Następnie pojazd wysłano drogą morską z portu w Gdańsk i dotarł do Rwandy we wrześniu. Samochód zapewnia bezpieczny transport dzieci na wizyty u lekarzy, wykorzystywany jest podczas wycieczek szkolnych, a także wyjazdów na ferie bądź wakacje.

Dzięki funduszom z Caritas Polska zakupiono także 175 krzeseł. W Ośrodku odbywają się różne spotkania, zebrania, wydarzenia szkolne i egzaminy państwowe. Zawsze brakowało miejsc do siedzenia, pożyczano krzesła z internatów, ale i tak nie była to wystarczająca liczba. Ośrodka nie było stać na zakup krzeseł z własnych środków, gdyż jest instytucją charytatywną utrzymującą się jedynie z ofiar indywidualnych darczyńców i różnych fundacji, i wszelkie fundusze wykorzystywane są na opłacenie wody, drewna, gazu oraz elektryczności.

W ramach trzeciego projektu zakupiono kserokopiarkę, głośniki i mikrofony, laptop i dysk zewnętrzny oraz papier brajlowski. Nowa kserokopiarka była niezbędna ze względu na awarię dotychczasowej, a potrzebne są materiały na zajęcia. Głośniki i mikrofony wykorzystywane są podczas spotkań szkolnych, zebrań i akademii. Papier brajlowski służy niewidomym uczniom do sporządzania notatek i do prac domowych. Laptop i dysk zewnętrzny przeznaczony jest do przygotowywania i przechowywania dokumentów szkolnych i całego Ośrodka.

Caritas Polska przekazała na zakończone projekty łączną kwotę 415 tys. 242 zł i 89 gr.

W Afryce trwa obecnie dwanaście projektów współfinansowanych ze środków Caritas Polska. W Sudanie Południowym, Ghanie, Kenii, Kamerunie i Zambii wsparcie żywnościowe otrzymują dzieci, młodzież, ubogie rodziny i osoby starsze. W Tanzanii trwa wyposażanie sal szkolnych, a w Subukii w Kenii trwa budowa studni. Caritas Polska przekazała również środki na zakup osprzętu do prac polowych na Madagaskarze. Trwają też cztery projekty medyczne w Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej, Rwandzie i na Madagaskarze. Wartość trzynastu projektów to 530 tys. 959 zł i 60 gr.

Działania Caritas Polska w Afryce można wesprzeć przekazując środki na poniższe konta: Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem „AFRYKA” lub „SUDAN”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem