Reklama

Wniebowzięcie, Matka Boża i święta kobieta

2018-08-08 10:23

Anna Skopińska
Edycja łódzka 32/2018, str. I

Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska

Miejsce, gdzie zbudowano świątynię, to teren, na którym stał najstarszy kościół miasta. Był to obecny kościół pw. św. Józefa. Wcześniej w tym miejscu znajdowała się kaplica. Parafia pw. Wniebowzięcia NMP została erygowana w 1430 r. Obecny kościół wybudowano pod koniec XIX wieku z ofiar mieszkańców. To kościół, który w czasie wojny znalazł się na terenie getta. Został przekształcony w magazyn i zdewastowany przez Niemców.

Tutaj w 1896 r. ochrzczona została sługa Boża Stanisława Leszczyńska, tutaj też znajduje się jej grób. Bohaterska położna z Auschwitz, która nie zawahała się sprzeciwić obozowemu lekarzowi, dr. Mengele, nakazującemu jej zabijać nowo narodzone dzieci, i powiedzieć stanowcze: „Nie, nigdy”, jest symbolem walki o życie. Takim, którego można dotknąć. Bo przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu biegała po bałuckich ulicach, spiesząc do porodów. Zapewne na tych uliczkach są jeszcze ślady jej stóp, a kamienice świadczą o jej pięknej, dobrej i błogosławionej dla wielu kobiet, obecności. Pewnie starsi mieszkańcy pamiętają ją, choćby z opowieści swoich rodziców. Anioł dobroci. Mateczka. Nasza łódzka święta. Kobieta. W pracy położnej, podczas pobytu w obozie, nie myślała o sobie. Nie okazywała strachu, choć na pewno się bała. To przecież takie ludzkie. Co więc dało jej tę wielką odwagę? Tu nie ma innej odpowiedzi – to Bóg.

Mimo że za każde zachowane przy życiu dziecko groziła jej kara śmierci, ratowanie życia było treścią jej powołania, co do którego nie miała wątpliwości. Nie oceniała kobiet, którym pomagała. Niezłomna. Piękna swoją postawą i swoim życiem. Niedościgniony wzór. Nic więc dziwnego, że do tego kościoła, do jej grobu, przychodzą matki oczekujące narodzin dziecka, że przychodzą tu obrońcy życia, kobiety.

Reklama

Najpiękniejsze, ale i najbardziej zawstydzające dla nas, jest to jej stanowcze „nie”, wbrew wszystkiemu. A przecież są sytuacje, gdy boimy się stanąć w obronie tego, co Boże, co święte. Gdy dezerterujemy. Ona nie uciekła, nie wybrała egoistycznie siebie. W tym pięknym kościele, przed ołtarzem Wniebowzięcia NMP nie można o niej nie pomyśleć. Nie można pozostać obojętnym na Stanisławę Leszczyńską. Nie można nie wyjść stąd onieśmielonym jej świętością.

Ale ta świątynia to nie tylko bohaterska położna, nie tylko strach zamkniętych w getcie ludzi i piękna postawa tych, którzy szli im z pomocą. To także dwóch kapłanów, którzy podzielili los ponad stu czterdziestu księży diecezji łódzkiej w Dachau. Ksiądz Hipolit Pyszyński, proboszcz, i wikariusz, wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi – ks. Władysław Grzelak. Wychudzeni, wycieńczeni. Ksiądz proboszcz zginął w komorze gazowej, jego wikariusz w obozowym szpitalu. To też obraz Matki Bożej Miłosierdzia zwanej Matką Bożą Łódzką, czczonej i wypraszającej łaski tym, którzy tego potrzebują.

Tagi:
świątynia Stanisława Leszczyńska

Reklama

Egipt: rząd zalegalizował już prawie 800 świątyń chrześcijańskich

2019-03-08 13:39

kg (KA/FIDES) / Kair (KAI)

Dotychczas w Egipcie zalegalizowano 783 chrześcijańskie miejsca kultu, które przeszły odpowiednie kontrole ministerialne. Dane te ujawnił 5 marca Komitet ds. Uregulowania, Odnowy i Budowy Nowych Kościołów, prowadzący tę procedurę, na posiedzeniu Rady Ministrów pod przewodnictwem premiera Mostafy Kamala Madbulego, która zatwierdziła przedstawione jej sprawozdanie.

enterlinedesign/fotolia.com

Wspomniana legalizacja, zwana też „regularyzacją”, jest kampanią rządową, mającą za zadanie formalną legalizację kościołów chrześcijańskich, wzniesionych w przeszłości bez wymaganych dokumentów rządowych, a także wydawanie zezwoleń na budowę nowych świątyń.

Egipskie środki przekazu, powołując się na źródła rządowe i kościelne, przewidują, że do końca 2020 roku władze sprawdzą a następnie zatwierdzą dalszych ponad 700 obiektów oczekujących jeszcze na zalegalizowanie.

Kościoły, które już zostały uznane, jak i te, które na to jeszcze czekają, to przede wszystkim obiekty zbudowane przed wejściem w życie nowych przepisów o budowie miejsc kultu chrześcijańskiego, uchwalonych przez parlament egipski pod koniec sierpnia 2016. Powołana w tym celu doraźnie komisja głównie sprawdza, czy tysiące kościołów i innych chrześcijańskich miejsc modlitwy, wzniesionych w przeszłości bez wymaganej zgody re strony władz, odpowiadają standardom wprowadzonym przez nowe ustawodawstwo. Uwieńczeniem takiej weryfikacji jest zwykle „regularyzacja” miejsc kultu, które zostają wówczas ogłoszone jako zgodne z przyjętymi parametrami.

W minionych dziesięcioleciach wiele chrześcijańskich obiektów kultu zbudowano spontanicznie, bez wszelkich możliwych dokumentacji. I jeszcze dziś takie właśnie budynki, wzniesione przez wspólnoty chrześcijańskie bez formalnych zezwoleń, bywają od czasu do czasu wykorzystywane przez grupy islamistów jako pretekst do wzniecania nienawiści i przemocy wobec chrześcijan.

Wspomniana ustawa o miejscach kultu z sierpnia 2016 była dla egipskich wyznawców Chrystusa obiektywnie krokiem naprzód w porównaniu z osławionymi „10 regułami”, przyjętymi jeszcze w 1936 przez ustawodawców osmańskich z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zabraniały one m.in. wznoszenia nowych kościołów w sąsiedztwie szkół, kanałów, budynków rządowych, linii kolejowych i rezydencji prywatnych. W wielu przypadkach sztywne stosowanie tych przepisów zakazywało budowania świątyń chrześcijańskich w miastach i wioskach zamieszkanych przez chrześcijan, zwłaszcza w wiejskich rejonach Górnego Egiptu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Bartołd: Lepszej okazji do ochrony życia nie będzie

2019-03-19 20:09

Artur Stelmasiak

W demokracji mamy ciągle jakieś wybory, a nie możemy demokratycznie redefiniować pewnych prawd, jak np. małżeństwo, poszanowanie życia ludzkiego - mówi ks. Bogdan Bartołd, znany duszpasterz i proboszcz archikatedry św. Jana w Warszawie.

Artur Stelmasiak
Ks. Bogdan Bartołd

W najnowszym tygodniku "Solidarność" ukazał sie duży wywiad z ks. Bogdanem Bartołdem, w którym jest on pytany o wartości w życiu publicznym i politycznym. Czy polska prawica wypłukuje się z treści chrześcijańskich i podąża drogą chadecji zachodnich? – Rozmawiałem z jednym z polityków prawicy polskiej o aborcji przy okazji zapisu o aborcji eugenicznej. Zapytałem go, dlaczego my na to zaostrzenie prawa aborcyjnego tyle czekamy, dlaczego nie jesteśmy w stanie tego przeforsować, lepszej okazji chyba nie będzie. Odpowiedział mi, że to nie jest popularne w społeczeństwie. Polityk tłumaczył się, że jeśliby nawet zmieniono przepisy aborcyjne, to jak przyjdą następcy, wszystko odkręcą i jeszcze bardziej zliberalizują to, co już jest - odpowiada ks. Bartołd.

Prowadzący rozmowę dziennikarz wskazał, że gdy lewica dojdzie do władzy, to i tak będzie chciała zwiększyć dostęp do aborcji w Polsce. - Oni tylko na to czekają. Oni nie będą się przejmowali krytyką środowisk konserwatywnych - podkreśla ks. Bartołd.

Proboszcz archikatedry warszawskiej, w której od 2010 roku regularnie odprawiane są Msze św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej przypomina, że PiS wprowadza wiele dobrych rozwiązań i chwali się, że to się ludziom podoba, pokazuje słupki poparcia. - Ale tutaj pojawia się pytanie, czy ja mam robić zawsze to, co się ludziom podoba, czy też bronić tych prawd chrześcijańskich, które są trudne we współczesnych czasach, mówić o nich, mimo że są niepopularne, właśnie dlatego, że jestem partią konserwatywną, że odwołuję się do dziedzictwa chrześcijańskiego - podkreśla ks. Bartołd. - Niestety w naszych partiach mieniących się jako prawicowe jest też sporo ludzi bardzo odległych od chrześcijańskich zasad życia.

Ks. Bartołd mówi także, że w demokracji mamy ciągle jakieś wybory, ale nie możemy demokratycznie redefiniować pewnych prawd, jak np. małżeństwo, poszanowanie życia ludzkiego, bo tego się nie da w sposób demokratyczny określać. - Prawdy objawionej się nie głosuje. Żadna większość nie może zmienić prawdy obiektywnej. Człowiek jest istotą omylną i nie może zmieniać fundamentów prawdy poprzez chwilowy kaprys. W demokracji liberalnej każdy ma swoją prawdę, „jest wiele prawd”, mówi ponowoczesność - dodaje kapłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żarach

2019-03-19 22:45

Kamil Krasowski

18 i 19 marca obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu nawiedził parafię św. Józefa w Żarach. Pierwszego dnia odbyły się tam Msza św. odpustowa ku czci św. Józefa Oblubieńca, a po niej spotkanie ewangelizacyjno - modlitewne dla mężczyzn w kościele.

facebook/Parafia św. Józefa w Żarach
Blok ewangelizacyjno-modlitewny "Milczeć, walczyć, kochać" w kościele św. Józefa w Żarach
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego w Żarach. Blok ewangelizacyjno-modlitewny
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem