Reklama

Jestem od poczęcia

Powstaje herb diecezji

2018-08-08 10:23

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 32/2018, str. I

Archiwum

Zgodnie z sięgającą czasów średniowiecza tradycją, wiele diecezji posiada swój herb. Zawiera on elementy nawiązujące do jej historii oraz do teraźniejszości. To symbol, który ma jednoczyć i reprezentować. Diecezja Sandomierska takiego herbu dotąd nie posiadała, posługując się herbami kolejnych biskupów. W roku jej 200-lecia powstał projekt herbu, który przekazujemy do wiadomości wszystkich, prosząc o uwagi i sugestie – informuje ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii. Każdy element tworzący herb ma swoją symbolikę i znaczenie.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 32/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
herb diecezja

Czyńcie tę ziemię piękniejszą

2018-07-25 11:42

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 30/2018, str. 6-7

Ks. Adam Stachowicz/Niedziela
Spotkanie grup modlitewnych z diecezji w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu

W świętowanie jubileuszu 200-lecia diecezji sandomierskiej wpisać można również spotkanie członków grup apostolskich i modlitewnych. Do Sandomierza 14 lipca przybyli wierni świeccy niemalże z każdej parafii. Spotkanie stało się okazją do podkreślenia roli grup, wspólnot i stowarzyszeń, które poprzez swoje charyzmaty wypełniają funkcje apostolskie i zadania ewangelizacyjne.

Widać bogactwo Kościoła

W życiu Kościoła diecezjalnego oraz w życiu lokalnych wspólnot parafialnych ważną rolę odgrywają grupy, ruchy i stowarzyszenia katolickie. Zadaniem ich jest, oprócz własnej formacji i różnorodnej modlitwy, szeroko pojęta misja ewangelizacyjna Kościoła. Dlatego w ramach obchodzonego jubileuszu diecezji nie mogło zabraknąć spotkania członków różnych wspólnot. – Na wspólne spotkanie jubileuszowe do kościoła pw. św. Michała Archanioła w Sandomierzu przybyli członkowie Kół Żywego Różańca wraz ze swoimi zelatorami, grupy modlitewne św. Ojca Pio, wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym i Drogi Neokatechumenalnej, wspólnoty i ruchy intronizacyjne oraz pozostałe grupy apostolskie. Spotkanie rozpoczęła

Msza św., której przewodniczył bp Stanisław Jamrozek, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchów Intronizacyjnych. Mszę św. koncelebrowali bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Edward Frankowski oraz liczni kapłani, którzy posługują jako duszpasterze grup modlitewnych.

Pasterskie wsparcie

Bp Krzysztof Nitkiewicz podkreślił na początku Mszy św., że jubileuszowe spotkanie grup modlitewnych i apostolskich przypomina o konieczności głębokiego życia religijnego. Polega ono na dążeniu do zjednoczenia z Chrystusem przez modlitwę i osobiste nawrócenie. Konieczna jest jednocześnie wierność nauce Kościoła i posłuszeństwo jego prawowitym pasterzom. Biskup Ordynariusz przypomniał w tym kontekście słowa św. Augustyna, że nie można mieć Boga za Ojca, jeśli się nie uznaje Kościoła jako swojej matki.

Podczas homilii bp Stanisław Jamrozek przypomniał o roli i znaczeniu grup w posłudze ewangelizacyjnej, podkreślając jednocześnie znaczenie wierności nauce Kościoła i pasterzom. – Bóg posyła nas, byśmy byli solą ziemi i światłem dla świata. Każdy z nas jest wezwany i powołany do tego, by czynić tę ziemię piękniejszą, aby nieść światło Chrystusa i nim zapalać ludzkie serca. By czynić to skutecznie, musimy otwierać się na to, co Chrystus Pan do nas mówi. Wtedy napełnimy się Jego światłem i mocą, by móc iść i mówić o Nim drugiemu człowiekowi. Każda wspólnota, która żyje i działa w Kościele, otrzymuje konkretną misję, którą ma realizować i wypełniać. Prawdziwa wspólnota to taka, która słucha tego, co mówi Bóg przez swój Kościół i ma świadomość, że Kościół tę wspólnotę posyła. Nie idziemy więc do innych we własnym imieniu, nie głosimy samych siebie, ale głosimy Chrystusa, który nas posyła przez Kościół – mówił bp Stanisław Jamrozek.

Ubogacajcie Kościół swoimi charyzmatami

Ksiądz Biskup zwrócił również uwagę słuchaczy na fakt, że każdy z nas posiada rozliczne charyzmaty, którymi może służyć Kościołowi. Ich różnorodność i bogactwo nie może służyć tylko miejscowej wspólnocie, ale całemu Kościołowi, a w naszych warunkach Kościołowi diecezjalnemu. – Każda grupa, wspólnota czy stowarzyszenie ma swoją drogę, którą idzie ku Chrystusowi i ku drugiemu człowiekowi. Jest to piękne bogactwo wielkiej wspólnoty Kościoła. Realizując na co dzień wasze chryzmaty, ubogacacie Kościół. Trzymajcie się więc mocno tych dróg Pańskich i Słowa życia, bo tylko wtedy będziecie napełnieni mocą Bożą, która pozwoli, aby dobrze apostołować, czuć się posłanym i nieść Ewangelię z przekonaniem. Dzielcie się waszymi charyzmatami z innymi, gdyż każdy dar, który otrzymujemy od Boga, jest równocześnie darem dla drugich. Obdarowując innych, stajecie się wielkim zaczynem dobra i światłem Chrystusa w świecie – podkreślał Kaznodzieja.

Bogactwo charyzmatu

Po Mszy św. grupa neokatechumenalna poprowadziła katechezę, a następnie każda ze wspólnot zaprezentowała swój charyzmat, drogę formacji oraz pola działalności. – Naszym chryzmatem jest modlitwa uwielbienia, dziękczynienia, przeproszenia i wynagrodzenia za grzechy wyrządzone Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Na terenie diecezji działa 60 wspólnot przy poszczególnych parafiach. Każda grupa podejmuje w konkretnym dniu w tygodniu i prowadzi godzinną adorację przed Najświętszym Sakramentem – mówiła Ewa Rokoszewska, animatorka diecezjalna wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa.

– Dla mnie grupa Odnowy w Duchu Świętym, do której należę, jest jak druga rodzina. Odczuwam w niej działanie Pana Boga, daje mi ona wielką siłę i wsparcie oraz jest miejscem, gdzie mogę dzielić się Ewangelią z innymi – podkreślała pani Paulina ze Staszowa.

Spotkanie zakończyło się wspólną agapą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

NAPROTECHNOLOGIA szansą na upragnione potomstwo

2013-02-27 14:23

Z Katarzyną Nowak rozmawiała Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 9/2013, str. 1, 6

W Centrum Medycznym OMEGA przy ul. Jagiellońskiej w Kielcach rusza pierwszy w naszej diecezji Ośrodek Wsparcia Płodności oparty na metodzie naprotechnologii, metodzie bezpiecznej, nieobciążającej zdrowia kobiety oraz zgodnejz nauczaniem Kościoła. - To szansa dla wielu małżeństw czekających na dziecko - mówi dr Katarzyna Nowak - koordynator Ośrodka

Bożena Sztajner / Niedziela

KATARZYNA DOBROWOLSKA: - Podobno bp Gurda pobłogosławił Panią na dobry początek pracy Ośrodka?

KATARZYNA NOWAK: - To prawda. Podczas spotkania poprosiłam Księdza Biskupa o błogosławieństwo i udzielił mi go. Od początku proszę Ducha Świętego, aby towarzyszył nam w tym działaniu. W krótkim czasie pokonaliśmy wiele trudności. Największym wyzwaniem było znalezienie lekarza naprotechnologa (jest ich tylko dwudziestu w całej Polsce - przyp. K.D.) oraz instruktora - to podstawa, by ośrodek działał. Niepotrzebnie się martwiłam. Okazuje się, że do Kielc właśnie przeprowadza się dr Przemysław Młodożeniec, wykwalifikowany lekarz naprotechnolog, który zdobywał swoje kwalifikacje w USA i w Irlandii. Instruktorka badania cyklu metodą Creighton pani Paulina Duda mieszka całkiem niedaleko Kielc. Oznacza to, że pary małżeńskie będą miały wszystkich specjalistów na miejscu, to oszczędność czasu i kosztów w leczeniu.

- Skąd idea i pomysł na Ośrodek?

- W listopadzie ubiegłego roku rozmawiałam z bp. Kazimierzem Gurdą. Wyraził zatroskanie i zainteresowanie Kościoła złą sytuacją demograficzną w Polsce oraz brakiem dostatecznego wsparcia dla par borykających się z problemami niepłodności. Jako remedium w mediach głównego nurtu forsuje się jedynie procedury in vitro. Niewiele bądź wcale nie mówi się o naprotechnologii, która jest skutecznym, zgodnym z nauką Kościoła, opartym na wystandaryzowanych metodach badania cyklu kobiety narzędziem diagnozowania i leczenia niepłodności. Ta metoda wykorzystywana jest z powodzeniem na całym świecie od kilkunastu lat, dzięki niej wiele par może cieszyć się upragnionym potomstwem. W Polsce jest zaledwie kilka ośrodków tego typu, najbardziej znane to te w Białymstoku i Lublinie. Chodzi o to, aby dotrzeć do zainteresowanych z informacją i stworzyć warunki do diagnozowania i leczenia przyczyn niepłodności. Bp Gurda miał okazję zapoznać się z zasadami naprotechnologii, uczestnicząc w konferencjach eksperckich w kraju i za granicą. Poszukiwał osoby, która mogłaby zorganizować taki ośrodek, ponieważ do tej pory nie było takiego miejsca w regionie. Zgodziłam się z radością i czuję, że otwieram nowy rozdział w mojej pracy jako lekarz.

- Ale chyba od lat łączy Pani swoje zainteresowania zawodowe z tą tematyką?

- Mój tato, współzałożyciel Centrum Medycznego OMEGA, był ginekologiem położnikiem. Powołał z mamą nawet szkołę rodzenia i poradnictwo rodzinne. Moje życie zawodowe było cały czas związane z problemami rodziny, dzieci, zdrowiem kobiet. Marzyłam o ginekologii i położnictwie, ale życie potoczyło się inaczej. Jestem lekarzem internistą, ale też matką szóstki dzieci. Jestem katoliczką i zawsze chciałam, aby moje życie małżeńskie było zgodne z nauczaniem Kościoła, z moją wiarą. Już w latach 80. ubiegłego wieku uczestniczyłam w wykładach i szkoleniach organizowanych przez ojców franciszkanów w Krakowie, które dotyczyły metod naturalnych planowania rodziny. Tam poznałam państwa Billingsów. Potem były kongresy i warsztaty w Wiedniu i Kolonii z udziałem wybitnych profesorów z całego świata. To były wyprawy… Trudno było o paszport, koszty były szalone, ale warto było. Bardzo dużo się tam nauczyłam. Tę wiedzę i doświadczenie wykorzystywałam w pracy. Zachęcałam pacjentki do obserwacji swojego cyklu, kierowałam do poradni rodzinnych. Od kilku lat zajmuję się leczeniem dietą i prowadzę badania dotyczące nietolerancji pokarmowych. Nierzadko schorzenia alergiczne mają związek z problemami z płodnością. Po wyeliminowaniu z diety tego, co szkodliwe, okazało się że kobiety w krótkim czasie zachodziły w ciążę i zostawały mamami. Oczywiście czasem przyczyny są bardziej złożone, a leczenie wymaga zabiegu chirurgicznego, niemniej jednak wielu parom można pomóc. Naprotechnologia pozwala także na profilaktykę zdrowotną kobiet, wczesne wykrycie wielu niebezpiecznych schorzeń, które można skutecznie leczyć.

- Co piąta para cierpi z powodu niepłodności. Czy to problem cywilizacyjny? Gdzie tkwi przyczyna?

- Tak, to nasz problem cywilizacyjny. Ma to związek z tempem życia, stresem, chorobami, brakiem higieny życia, odkładaniem przez kobiety na później decyzji o poczęciu dziecka. Pamiętajmy że po 35. roku życia płodność u kobiety znacznie obniża się. Nie bez znaczenia jest także działanie antykoncepcji, która obciąża organizm kobiety i niszczy go. Należy podkreślić, że ok. 50 proc. przyczyn niepłodności leży po stronie mężczyzny. Opieką i leczeniem objęci są oboje małżonkowie.

- W czym naprotechnologia jest lepsza od innych znanych metod leczenia niepłodności?

- W takim leczeniu kluczowym ogniwem jest wykwalifikowany instruktor, który prowadzi parę i uczy metody wystandaryzowanego modelu obserwacji metodą Creighton oraz zapisu tychże informacji. Na wypełnionej karcie widać dopiero jak na dłoni profil hormonalny kobiety, nieprawidłowości w cyklu, pewne choroby. Wtedy lekarz może rozpocząć dalszą diagnostykę, leczenie i wyeliminować przyczynę niepłodności. Bardzo ważny jest wywiad z lekarzem i dialog, dlatego wizyty trwają dość długo.
To system diagnostyczno-leczniczy wykorzystujący najnowocześniejsze osiągnięcia nauk medycznych. U podstawy zaś leży nauczanie Kościoła, które wyraźnie podkreśla, że życie ludzkie jest owocem miłości małżonków. W naprotechnologii człowiek nie zastępuje Boga przez technikę i nie mianuje się kreatorem ludzkiego życia, ale współpracuje z naturą, jaką dał człowiekowi Bóg i w oparciu o wiedzę i medycynę znajduje powody trudności z płodnością i stara się je rozwiązać. W procesie diagnostyczno-leczniczym wielką wagę przykładamy do budowania właściwych relacji między małżonkami.

- Słyszałam, że zgłosiły się pierwsze małżeństwa i pojawiły się już telefony?

- Staramy się docierać jak najszerzej z informacją. Wiemy, że duszpasterze w swoich środowiskach i parafiach znają takie pary. Często małżeństwa dzielą się swoim bólem braku potomstwa, poszukując duchowego wsparcia u księży. Podczas konferencji rejonowych księży w Kielcach i w Miechowie miałam okazję zapoznać duszpasterzy z metodą naprotechnologii i koncepcją ośrodka. Wykazywali bardzo duże zainteresowanie. I rzeczywiście, dosłownie za kilka dni zgłosiło się pierwsze małżeństwo. Wszystkie niezbędne informacje pary mogą uzyskać również w Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin przy ul. IX wieków Kielc, gdzie raz w miesiącu w piątki od godz. 16 do 18 odbywają się dyżury naszych pracowników. Tel.: 41 344-55-92. Tutaj uzyskają poradę, która pozwoli obrać kierunek działania. W Ośrodku będzie także psycholog i dietetyk. Centrum Medyczne OMEGA dysponuje nowoczesnym zapleczem diagnostycznym, dlatego nasi pacjenci będą mogli wykonać u nas niemal wszystkie badania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpust św. Maksymiliana na wrocławskim Gądowie

2018-08-14 22:22

Anna Majowicz

14 sierpnia wspominamy męczeńską śmierć św. Maksymiliana Marii Kolbego. Wśród parafii, które przeżywały dziś odpust parafialny była wspólnota z wrocławskiego Gądowa.

Anna Majowicz
Procesja Eucharystyczna wokół kościoła
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem