Reklama

Nikt nie wyjdzie stąd głodny

2018-08-08 10:23

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 32/2018, str. I

Łukasz Krzysztofka

W Warszawie powstała nowa jadłodajnia dla bezdomnych i ubogich. Dom bł. Aniceta Koplińskiego, jałmużnika Warszawy, wybudowany staraniem braci mniejszych kapucynów, pobłogosławił i poświęcił kard. Kazimierz Nycz

Słynne stały się ustawiające się codziennie w południe kolejki po zupę przy kościele pw. Przemienienia Pańskiego na ul. Miodowej. Teraz osoby potrzebujące będą mogły korzystać z nowej jadłodajni, gdzie w godnych warunkach świadczona będzie pomoc doraźna, jak też długofalowa, mająca na celu pomoc w wyjściu z kryzysu bezdomności.

– To miejsce jest znane w Warszawie z kompletności oferty duchowej, którą daje Kościół dla wszystkich, którzy tu chcą się wyspowiadać, słuchać Słowa Bożego, uczestniczyć w pięknie odprawianej Eucharystii, ale też chcą tu się posilić, bo z różnych powodów nie mają tego w domu – mówił w homilii w czasie Mszy św.

Metropolita Warszawski. Hierarcha podkreślił, że w tym miejscu można doświadczyć miłości Kościoła wobec ludzi potrzebujących, o czym przypomina papież Franciszek. – Chodzi o to, abyśmy byli dla tych, którzy potrzebują nas właśnie w tej kompletności, bo są pogubieni, na peryferiach, a jednocześnie są często głodni, bezdomni i potrzebujący – zaznaczył kard. Nycz.

Reklama

Metropolita Warszawski przywołał także postać patrona jadłodajni – bł. Aniceta, beatyfikowanego przez św. Jana Pawła II w 1999 r. Przypomniał, że był on wielkim miłośnikiem Eucharystii, znanym kaznodzieją i wspaniałym spowiednikiem, ale był także znany z niezwyklej wrażliwości na ludzi potrzebujących i biednych.

Budowa Domu bł. Aniceta rozpoczęła się w styczniu 2017 r. Prace trwały nieprzerwanie do drugiej połowy lipca br. Całość budowy pochłonęła 4 mln zł, na które złożyły się ofiary podarowane przez setki darczyńców indywidualnych, wiele parafii oraz firm. Dom bł. Aniceta ma powierzchnię 750 m2. Obiady w nowej jadłodajni wydawane będą od 1 września. – Chcemy, aby ludzie bezdomni mogli też stanąć na gruncie, wrócić do społeczeństwa i poczuć się jak we własnym domu – mówi br. gwardian Kazimierz Synowczyk OFMCap.

W Domu bł. Aniceta oprócz jadłodajni i zaplecza technicznego oraz socjalnego znajdzie się punkt wydawania leków i odzieży, salki spotkań indywidualnych i grupowych, biuro Fundacji Kapucyńskiej i Towarzystwa Charytatywnego im. św. Ojca Pio.

Tagi:
jadłodajnia

Dom dla bezdomnych

2018-09-25 11:55

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 39/2018, str. I

Przy ul. Miodowej otwarto nową jadłodajnię dla bezdomnych. Znajduje się tutaj także punkt wydawania leków i odzieży

Magdalena Kowalewska

Odpowiedzialny z ramienia gwardiana za budowę nowej jadłodajni o. Józef Łaski podkreśla, że otwarcie Domu bł. Aniceta Koplińskiego, jałmużnika Warszawy, to wielkie święto dla kapucyńskiej wspólnoty. – Dzieło to umożliwia lepsze funkcjonowanie kuchni i jadłodajni dla bezdomnych w nowym obiekcie, który jest dostosowany zgodnie ze wszystkimi wymogami do tego, aby przygotować i wydawać posiłki – mówi „Niedzieli” o. Łaski.

To modlitwa, Boża łaska, dobroć i życzliwość wielu ludzi sprawiły, że udało się wybudować to dzieło. – Dla nas to cud, że w półtora roku udało się zakończyć budowę. Prace nie zatrzymywały się dzięki ofiarności darczyńców, którym serdecznie dziękujemy – mówi Edyta Foryś z Fundacji Kapucyńskiej.

W nowym obiekcie nie trzeba będzie już nosić ciężkich 50 litrowych kotłów z zupą po stromych schodach, tak jak miało to miejsce w podziemiach kapucyńskiego budynku, gdzie od 20 lat mieściła się przyklasztorna jadłodajnia. Od 1 września w nowym obiekcie wydawanych jest 300 litrów zupy dziennie. – Jeśli bezdomnych pojawi się więcej, będziemy dostosowywać się do ich potrzeb – tłumaczy Edyta Foryś.

Uroczystego otwarcia domu, które poprzedziła Msza św., dokonał radny generalny zakonu o. Piotr Stasiński. Przypomniał, że w historii zakonu było wielu jałmużników. – Życzę wszystkim, którzy będą tu przychodzili, braciom kapucynom, którzy tu będą służyli, wszystkim wolontariuszom i pracownikom, aby tak jak nasi jałmużnicy osiągnęli świętość, służąc ubogim, łącząc ludzi między sobą i ludzi z Bogiem – mówił o. Stasiński.

W Domu bł. Aniceta Koplińskiego znajdują się magazyny, w których przechowywana jest odzież dla bezdomnych. Nie brakuje także punktu wydawania leków, a także bibliotecznego kącika, do którego można ofiarowywać książki. – Dobrze, że jest takie miejsce. Zwłaszcza, gdy człowiek nie ma co włożyć do garnka – mówi jeden z bezdomnych, pan Tomasz. – Chętnie tutaj przychodzimy – dodaje pan Piotr.

Pierwsze piętro przeznaczone jest na biura. Jest tutaj także sala spotkań dla bezdomnych, w której w przyszłości planowane są terapie lub warsztaty. – W nowo otwartym domu nie ma noclegowni ani pryszniców. Jesteśmy po to, aby budować wspólnotę i duszpasterstwo bezdomnych. Jesteśmy dla nich pomostem, chcemy ich inspirować do zawalczenia o siebie i znalezienia miejsc i instytucji w mieście, które oferują takim osobom konkretną pomoc – wyjaśnia Edyta Foryś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Quo vadis" - czyli w świecie symboliki pierwszych chrześcijan


Edycja szczecińsko-kamieńska 41/2001

Agnieszka W. Łaszewicz

Kiedy przed opuszczeniem domu Aulusów Winicjusz usiłował rozmówić się z Ligią, zaintrygowało go to, co dziewczyna nakreśliła trzciną na piasku. Był to znak ryby, którego znaczenia on, wówczas jeszcze poganin, nie umiał odczytać. Nawet Petroniusz, erudyta i baczny obserwator ówczesnego życia, nie potrafił wytłumaczyć siostrzeńcowi znaczenia symbolu, którego wielkiej wagi nawet nie przeczuwał i dlatego całe zajście zbanalizował. Młody wojownik nie zdawał sobie również sprawy z tego, że wpadając w sidła miłości ziemskiej, dostaje się w sieć jeszcze jednego uczucia (zupełnie nowego w zepsutym i chylącym się ku upadkowi Rzymie), niesionego przez nową wiarę - chrześcijańską.

Greckie słowo ichthys oznacza rybę, utożsamianą, zwłaszcza przez pierwszych chrześcijan, z Chrystusem. Skąd takie zestawienie? W Nowym Testamencie Zbawiciel wykreowany został na "rybaka ludzi", często przedstawianego na łodzi lub głoszącego nauki nad brzegiem wody. Sam też niejednokrotnie, zwracając się do swych uczniów, operował wymowną metaforyką: "Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi" ( por. Mt 4,19; Mk 1,17), "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił" ( do Szymona Piotra, rybaka z zawodu; por. Łk 5, 10). Toteż po Jego śmierci również apostołowie (w Quo vadis Piotr i Paweł z Tarsu) stali się Chrystusowymi rybakami, a neofici - rybami. W popularnej pieśni śpiewamy: "Pan kiedyś stanął nad brzegiem. Szukał ludzi gotowych pójść za Nim, by łowić serca słów Bożych prawdą". I dalej: "Swoją barkę pozostawiam na brzegu, razem z Tobą nowy zacznę dziś łów". Dodać należy, iż jest to jedna z ulubionych pieśni Jana Pawła II, następcy Piotrowego, i jest jak najbardziej adekwatną ilustracją jego misji.

Ryba to również symbol eucharystyczny. Do IX w. był wykorzystywany, podobnie jak chleb i kielich wina, przez ikonografię. Cudownie rozmnożonym chlebem i rybami nakarmił Chrystus zgromadzony na pustyni wielotysięczny tłum, co stało się projekcją Komunii św.

Symbol z szacunkiem przyjęty przez pierwszych chrześcijan stał się ich znakiem rozpoznawczym. Prosty i niewinny, potrzebny był wyznawcom wiary postrzeganej w politeistycznym, zdemoralizowanym i będącym na skraju duchowego upadku Cesarstwie Rzymskim jako znak rozpoznawczy niebezpiecznej "sekty". Ale dla ludzi, którzy go znali, był kluczem do zdobycia ich ufności, dawał poczucie przynależności do wspólnoty. Pretorianin potajemnie wyznający wiarę w Chrystusa, zbliżywszy się do Winicjusza, bezowocnie próbującego dostać się do więzienia, w którym przetrzymywana była Ligia, "pochylił się i w mgnieniu oka nakreślił na kamiennej płycie swym długim galijskim mieczem kształt ryby". Obiecał drobną pomoc, ale miał świadomość, że i on może się wkrótce znaleźć po drugiej stronie murów. "Ten żołnierz chrześcijanin byt dla niego [Winicjusza] jakby nowym świadectwem potęgi Chrystusa".

Symbolem potęgi stał się dla wierzących również krzyż, przez innych postrzegany jako miejsce śmierci haniebnej. Jednak wielu skazanych przez Nerona na zagładę w rzymskim amfiteatrze wręcz marzyło o śmierci na krzyżu, przedkładając ją nad umieranie na arenie w walce ze współwyznawcami lub w paszczach dzikich zwierząt, gdyż ta, choć powolniejsza i wstydliwa, była powtórzeniem śmierci Zbawiciela.

Sam znak krzyża łagodził ból, niwelował strach. Stał się znakiem błogosławieństwa, symbolem zbawienia i atrybutem świętych i męczenników. Szykujący się na śmierć fossor wyjawia Markowi swą ostatnią prośbę: "Chciałbym na niego [Piotra Apostoła] patrzeć w chwili śmierci i widzieć znak krzyża, bo wówczas łatwiej mi będzie umrzeć, więc jeśli wiesz, panie, gdzie on jest, to mi powiedz". Znak odpędzał zło, chronił, wyrażał oddanie się pod Bożą opiekę. Z takim też gestem rzucili się na ziemię zgromadzeni na Ostrianum wierni, których prześladowania rozpoczął Neron po podpaleniu miasta, oskarżając o to niewinnych.

Dzisiaj gest przeżegnania się ma przede wszystkim charakter publicznego wyznania wiary i niejako zastępuje symbol ryby, który funkcjonował w wymiarze niemal konspiracyjnym. Zaś zwyczaj leżenia krzyżem utrwalił się w ceremonii święceń kapłańskich i celebrze Wielkiego Piątku. Warto dodać, że chrześcijanie posługiwali się i posługują ponad czternastoma formami tego znaku.

W spopularyzowanej przez film J. Kawalerowicza powieści naszego noblisty w myślach i na ustach wyznawców pojawia się imię Baranka, czyli Zbawiciela, który został złożony w ofierze przebłagalnej za grzechy ludzkości. Jest to paralela ofiary krwi pierwszych chrześcijan, którzy zadziwili tłumy gapiów pokorą w przyjmowaniu śmierci. Mieli przekonanie, że giną na ołtarzu Rzymu - miasta zła, aby to zło i okrucieństwo zwyciężyć Bożą miłością. Dlatego niemal godzili się na przelanie swej krwi, co rozumieli jako dopełnienie ofiary, powtórzenie przymierza z Bogiem.

Wizji ofiary pierwszych męczenników towarzyszą lwy, które, wygłodniałe, wypuszczono wraz z innymi dzikimi zwierzętami na wyznawców Chrystusa, robiąc sobie z tego krwawe widowisko. Jakiż w tym jednak tkwi paradoks! Lew był w pierwszych wiekach naszej ery wyobrażeniem szatana, ale tradycja biblijna nakazywała w nim widzieć symbol Chrystusa! Cóż, jako znak heraldyczny, kojarzony z pojęciem mocy i zwycięstwa, w przenośny sposób ściśle wiąże się z epoką prześladowań i zamyka w sobie ich sens.

H. Sienkiewicz tak zakończył swą powieść: "I tak minął Nero, jak mija wicher, burza, pożar, wojna lub mór, a bazylika Piotra panuje dotąd z wyżyn watykańskich miastu i światu.

Wedle zaś dawnej bramy Kapeńskiej wznosi się dzisiaj maleńka kapliczka z zatartym nieco napisem: ´Quo vadis, Domine?´" . W tym właśnie miejscu miał rybak - apostoł zadać Panu pytanie o drogę. A Pan skierował go na powrót do Wiecznego Miasta. Tytuł i zakończenie dzieła tworzą klamrę kompozycyjną - swoistą, bo metaforycznie określającą sens ludzkiego bytowania, a właściwie ludzkiej wędrówki, która powinna być nieustannym podążaniem ku Bogu i za Nim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Podsumowanie pomocy Caritas Polska w Afryce w 2018 roku

2018-12-18 20:10

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Zakończyło się osiem projektów prowadzonych przez polskich misjonarzy w Burundi, Kamerunie, Kenii, RPA i Rwandzie. Caritas Polska dofinansowała w tych krajach działania z zakresu edukacji, bezpieczeństwa żywnościowego i zdrowia łączną kwotą ponad 530 tys. zł.

Caritas

BURUNDI

W miejscowości Gitega-Songa, gdzie od 1973 r. prowadzą działalność misjonarską Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, powstaje szkoła podstawowa. Tutejsze dzieci bardzo potrzebują nowej szkoły, gdyż najbliższa mieści się w oddalonej o 10 km wsi Bikinga, posiada 12 klas w budynku z uformowanej i suszonej na słońcu ziemi, gdzie uczy się każdego dnia 1350 dzieci. Z powodu przepełnienia tylko część dzieci ma możliwość się uczyć. Inne towarzyszą rodzicom w uprawie poletek na zboczach gór, opiekują się młodszym rodzeństwem lub po prostu krążą wśród bananowców czekając na powrót rodziców, by zasiąść wieczorem do jedynego rodzinnego posiłku – mówi s. Zygmunta. Siostry już w 2017 otrzymały zgodę z Ministerstwa Oświaty na realizowanie programu pierwszej klasy, ale zajęcia prowadziły w prowizorycznym pomieszczeniu.

Caritas Polska dofinansowała szkołę dwukrotnie. Środki przekazane w 2017 wykorzystano w całości na budowę jednego z trzech budynków, który mieści osiem klas, pracownię do zadań technicznych i pokój przyjęć. Dzięki kolejnemu dofinansowaniu wyposażono klasy w cedrowe ławki szkolne, stoły, krzesła i szafy, a także częściowo przygotowano tablice ścienne. Zakupiono również przybory hydrauliczne do zainstalowania toalet i doprowadzenia wody. Dzięki wykończeniu pierwszej części nowego budynku od października 2018 rozpoczęły się zajęcia edukacyjne dla grupy dzieci. Są to dzieci, które uczęszczały do prowadzonego przez siostry przedszkola i nie miały gdzie kontynuować nauki. Znajdują też tutaj miejsce te dzieci, które do tej pory nie miały szansy uczęszczać do szkoły. Dzieci są bardzo radosne i wdzięczne za otrzymany dar nowe szkoły – mówi s. Zygmunta – Radość dzieci jest również naszą radością. Szkoła docelowo pomieści 450 uczniów, którzy każdego dnia będą zdobywać wiedzę i będą mieli zapewnioną formację duchową.

KAMERUN

Caritas Polska wsparła roczny projekt dożywiania prowadzony przez siostry pallotynki w wiosce Nkol-Avolo i miejscowościach przynależących do parafii. – Ogólnie mieszkańcy naszego rejonu odczuwają brak żywności – mówi s. Bernadetta – Wiele rodzin nie ma wystarczającej ziemi pod uprawy, osoby starsze i chore nie są w stanie zapewnić sobie wystarczającego pokarmu (czasem do pola trzeba iść kilka kilometrów), dzieci i młodzież pozostawiona jest babciom i dziadkom, którzy mają pod opieką kilkoro dzieci. Większość ludzi spożywa tylko jeden treściwy posiłek dziennie, na który ich stać. Brak stabilnej rodziny i częste zapadanie na różne choroby jest także przyczyną głodu.

Dożywianiem objęto 60 dzieci i 30 osoby starsze cierpiące z powodu głodu lub u których rozpoznano oznaki niedożywienia w postaci ran na skórze, wychudzenia, czy dużej anemii. Dzieci otrzymywały głównie mleko, cukier i ryż, natomiast starsi ryż, sardynki, olej, sól i kostki bulionowe. Dzięki dożywianiu znacznie poprawił się stan zdrowia beneficjentów. Dodatkowo siostry uwrażliwiały rodziców i opiekunów dzieci, jak również seniorów, aby w porę reagowali na oznaki niedożywienia organizmu. Wiele osób bowiem nie wiedziało, że duże rany powstają na skutek głodu.

Projekt jest kontynuowany i w okresie od października 2018 do października 2019 pomoc żywnościową otrzymuje 80 dzieci i 20 osób starszych.

KENIA

W ramach projektu prowadzonego w Kithatu dokończono rozbudowę i wyposażono ośrodek zdrowia Bożego Miłosierdzia prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny. Caritas Polska wsparła ośrodek także w 2017, ale przekazana kwota umożliwiła jedynie wybudowanie sali w stanie surowym. Dzięki funduszom w ramach niniejszego projektu położono kafelki na ścianach i podłodze, pomalowano budynek, założono elektrykę i podłączono prąd, jak również wykończono hydraulikę. Na zewnątrz wybudowano zadaszoną werandę, która jest połączona z pozostałą częścią ośrodka zdrowia. Na całym budynku założono rynny i postawiono zbiornik na wodę. Przed salami umieszczono ławki, gdzie pacjenci mogą odpoczywać w ciągu dnia. Oddziały wyposażono w łóżka i szafki. Ponadto zakupiono łóżko do badań EKG, wózek na leki i wózek na bieliznę pościelową.

Nowa sala służy do hospitalizacji kobiet i dzieci z różnymi schorzeniami, które potrzebują całodobowej opieki medycznej. Sala przedzielona jest dyżurką pielęgniarską od kolejnej sali, dzięki czemu dzieci znajdują się z dala od pacjentów z chorobami zakaźnymi. Dzięki rozbudowie ośrodek może pomieścić 22 osoby. Powiększenie ośrodka zdrowia umożliwiło również ubieganie się o współpracę z krajowym funduszem, który pokrywa częściowo koszty badań ciężarnych kobiet i porodów, a także koszty hospitalizacji niektórych pacjentów. Dzięki temu pomoc medyczna udzielana jest najbardziej potrzebującym, pacjenci mogą liczyć na bezpłatne badania, a kobiety mogą rodzić w ośrodku zdrowia, co zmniejsza ryzyko śmierci matki czy noworodka.

REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI

Caritas Polska dofinansowała budowę kuchni i toalet w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Graaff – Reinet. Teren pod budowę przygotowali parafianie, natomiast prace od fundamentów do wykończenia wykonała firma budowlana. W nowej kuchni wolontariusze przygotowują we wtorki i czwartki posiłki dla grupy ok. 100 dzieci z ubogich rodzin. Dla dużej liczby dzieci gorąca zupa w parafii jest jedynym ciepłym posiłkiem, jaki mogą spożyć w ciągu dnia. Z powodu bezrobocia wiele rodzin znajduje się bowiem w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Budowa kuchni przyczyniła się do znacznej poprawy sytuacji tych dzieci. – Jako proboszcz tutejszej parafii jestem bardzo wdzięczny Caritas Polska za okazaną pomoc – powiedział ks. Zbigniew – Także parafianie, a głównie dzieci, ślą pozdrowienia i słowa uznania dla Was. Bez Waszej pomocy ta kuchnia nie powstałaby w tak szybkim tempie. A szczególnym podziękowaniem niech będą uśmiechy dzieci, które widać na zdjęciach.

RWANDA

W miejscowości Kibeho Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża prowadzi od 2009 r. Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Niewidomych Dzieci, którego celem jest zapewnienie edukacji niewidomym dzieciom z najuboższych rodzin i przygotowanie ich do życia w społeczności widzących. Caritas Polska wsparła ośrodek sióstr franciszkanek trzykrotnie, dzięki czemu udało się zakupić samochód do transportu dzieci, krzesła i niezbędny sprzęt.

Caritas Polska dofinansowała zakup Toyoty Land Cruiser. Samochód zakupiono w Polsce, zamontowano dodatkowe dwa siedzenia, bagażnik na dachu i odpowiednie poręcze, aby osoby niepełnosprawne mogły bez trudu wsiadać i wysiadać. Następnie pojazd wysłano drogą morską z portu w Gdańsk i dotarł do Rwandy we wrześniu. Samochód zapewnia bezpieczny transport dzieci na wizyty u lekarzy, wykorzystywany jest podczas wycieczek szkolnych, a także wyjazdów na ferie bądź wakacje.

Dzięki funduszom z Caritas Polska zakupiono także 175 krzeseł. W Ośrodku odbywają się różne spotkania, zebrania, wydarzenia szkolne i egzaminy państwowe. Zawsze brakowało miejsc do siedzenia, pożyczano krzesła z internatów, ale i tak nie była to wystarczająca liczba. Ośrodka nie było stać na zakup krzeseł z własnych środków, gdyż jest instytucją charytatywną utrzymującą się jedynie z ofiar indywidualnych darczyńców i różnych fundacji, i wszelkie fundusze wykorzystywane są na opłacenie wody, drewna, gazu oraz elektryczności.

W ramach trzeciego projektu zakupiono kserokopiarkę, głośniki i mikrofony, laptop i dysk zewnętrzny oraz papier brajlowski. Nowa kserokopiarka była niezbędna ze względu na awarię dotychczasowej, a potrzebne są materiały na zajęcia. Głośniki i mikrofony wykorzystywane są podczas spotkań szkolnych, zebrań i akademii. Papier brajlowski służy niewidomym uczniom do sporządzania notatek i do prac domowych. Laptop i dysk zewnętrzny przeznaczony jest do przygotowywania i przechowywania dokumentów szkolnych i całego Ośrodka.

Caritas Polska przekazała na zakończone projekty łączną kwotę 415 tys. 242 zł i 89 gr.

W Afryce trwa obecnie dwanaście projektów współfinansowanych ze środków Caritas Polska. W Sudanie Południowym, Ghanie, Kenii, Kamerunie i Zambii wsparcie żywnościowe otrzymują dzieci, młodzież, ubogie rodziny i osoby starsze. W Tanzanii trwa wyposażanie sal szkolnych, a w Subukii w Kenii trwa budowa studni. Caritas Polska przekazała również środki na zakup osprzętu do prac polowych na Madagaskarze. Trwają też cztery projekty medyczne w Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej, Rwandzie i na Madagaskarze. Wartość trzynastu projektów to 530 tys. 959 zł i 60 gr.

Działania Caritas Polska w Afryce można wesprzeć przekazując środki na poniższe konta: Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem „AFRYKA” lub „SUDAN”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem