Reklama

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

2018-08-08 10:23

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 32/2018, str. II

Joanna Ferens
Grupa Krucjaty Różańcowej modli się w intencji Ojczyzny i organizuje marsze ulicami Biłgoraja w każdą drugą niedzielę miesiąca

W 100. rocznicę odzyskania niepodległości w Biłgoraju została zorganizowana Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, w której udział wzięli kapłani, władze samorządowe, grupy religijne, harcerki z V Tarnogrodzkiej Drużyny Harcerek „Agape” oraz mieszkańcy powiatu biłgorajskiego

Idea Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zrodziła się na Roztoczu w parafii Trzęsiny w diecezji zamojsko-lubaczowskiej. To w tej diecezji, w konkatedrze w Lubaczowie, czczona jest kopia obrazu Matki Bożej Łaskawej, przed którą król Jan Kazimierz składał Śluby Lwowskie. Idea Krucjaty Różańcowej zawędrowała stąd do archidiecezji warszawskiej, a po wstępnych rozmowach i naradach w niewielkim gronie Krucjata została proklamowana na spotkaniu w Teresinie k. Niepokalanowa. Wszyscy rodacy wezwani zostali w ramach Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę do codziennej modlitwy, co najmniej jedną dziesiątką Różańca, z intencją: „Z Maryją, Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”. Jest to oddolna inicjatywa wiernych świeckich, wsparta uczestnictwem wielu biskupów i kapłanów.

Biłgorajskie czuwanie

Krucjatę rozpoczęła Msza św. sprawowana w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wszystkich zebranych powitał ks. dziekan Jerzy Kołtun. – Cieszę się niezmiernie z waszej obecności. Chcemy kontynuować to dzieło, gdyż jest ono nam bardzo potrzebne. Chcemy, nie bacząc na różne zawieruchy dziejowe, modlić się za nasz ukochany kraj, bo wierzymy w piękne owoce naszej modlitwy. Witam wszystkich, którzy zgromadzili się, aby modlić się za Ojczyznę, aby pokazać, że to jest pierwszy i najważniejszy sposób troski o Ojczyznę i miłości do niej – podkreślił.

Do ufnej modlitwy za Ojczyznę zachęcał także ojciec duchowny dekanatu Biłgoraj Północ, inicjator Krucjaty Różańcowej i moderator Żywego Różańca w diecezji zamojsko-lubaczowskiej ks. Julian Brzezicki. – Losy naszej Ojczyzny w minionych czasach i zwycięstwa w wielu bitwach nie tyle zależały od potęgi wojska czy mądrości dowódców, ale od samego Boga, który przychodził z pomocą i wysłuchiwał modlitw. Wiemy też, że wielkie zwycięstwa dokonywały się dzięki potędze modlitwy różańcowej, w której moc tak bardzo wszyscy wierzymy. Dzisiaj, gdy Polska jest wolna i świętuje 100-lecie odzyskania niepodległości, trwa wielka walka duchowa, nie tyle o granice państwa, ile o prawdziwe wartości. I dlatego my dziś, kiedy Polska jest tak bardzo zagrożona w walce o prawdę, sprawiedliwość i wiarę, kiedy tylu jest tych, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie, chcemy wspierać tych, którzy podejmują inicjatywy, by rzeczywiście Polska była wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, by zwyciężały prawda, dobro i sprawiedliwość. Polecajmy więc dziś ufnie Panu Bogu nasz kraj, módlmy się, aby przynosiło to błogosławione owoce duchowe przez tą Mszę św., modlitwę różańcową i podejmowaną pokutę – mówił ks. Brzezicki i podkreślał również, że wybór modlitwy różańcowej, jako narzędzia duchowej walki o odrodzenie moralne Polski, nie jest przypadkowy. Jest odpowiedzią na nauczanie wielkich Polaków: kard. Augusta Hlonda oraz kard. Stefana Wyszyńskiego: „Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem”. Kapłan uzasadniał także potrzebę i konieczność polecania Polski Bogu. Mówił o owocach Krucjaty i jej znaczeniu dla rozwoju i odnowy Polski.

Reklama

Świadectwo uczestników

Krucjata zakończyła się Apelem Jasnogórskim w sanktuarium św. Marii Magdaleny. Wzięło w nim udział kilkuset mieszkańców Biłgoraja i okolic, m.in. Małgorzata, która powiedziała: – Nie wyobrażam sobie nie wziąć udziału w Krucjacie Różańcowej. Modlę się za Ojczyznę każdego dnia, abyśmy żyli w pokoju, aby nigdy nie było wojen i cierpienia niewinnych ludzi. Matka Boża tak mocno nas nawołuje do odmawiania Różańca, dlatego bardzo gorąco wierzę, że dzięki modlitwie różańcowej nasz kraj będzie spokojny i szczęśliwy – mówiła.

W Krucjacie Różańcowej wzięły udział także harcerki z V Tarnogrodzkiej Drużyny Harcerek „Agape”.

Organizatorzy przypominali dodatkowo, że kościół pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju powstał jako wotum wdzięczności za odzyskaną niepodległość i za Cud nad Wisłą, zwycięską bitwę w 1920 r.

Warto przypomnieć, że grupa Krucjaty Różańcowej modli się w intencji Ojczyzny i organizuje marsze ulicami Biłgoraja w każdą drugą niedzielę miesiąca.

Tagi:
różaniec krucjata

Reklama

Oddychać bożym życiem

2019-04-03 10:07

Rozmawia Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 14/2019, str. 18-19

Archiwum ks. Jacka Gancarka
Ks. Jacek Gancarek (w środku) nie rozstaje się z różańcem

BEATA PIECZYKURA: – Czy Księdza działalność w Stowarzyszeniu Żywy Różaniec będzie kontynuacją programu duchowego tej organizacji?

KS. JACEK GANCAREK: – Żywy Różaniec to największa wspólnota modlitewna w Polsce i na świecie. Papież Różańca – św. Jan Paweł II mówił, że po Eucharystii w Kościele najbardziej sprawdzoną formą modlitwy jest Różaniec. Z samego statutu Żywego Różańca wynika, że jest to prywatne stowarzyszenie wiernych o charakterze modlitewnym i formacyjnym. Stąd Różaniec to modlitwa serca i ust, która ma formować naszego ducha. Dlatego moja służba w stowarzyszeniu nie tylko będzie, ale musi być kontynuacją programu duchowego, który nakreśliła założycielka Żywego Różańca Paulina Jaricot: „Uczynić Różaniec modlitwą wszystkich”. Stąd moje – ale również wszystkich ludzi wierzących – zadanie, by codzienna modlitwa różańcowa tętniła życiem ludzkim.

– Jak zachęciłby Ksiądz młodych do modlitwy różańcowej?

– Wielu sądzi, że młodzież nie lubi się modlić, a tym bardziej nie dla nich jest modlitwa różańcowa. Nic mylnego. Dziś bardzo wielu młodych ludzi szuka tej modlitwy. Zawsze pytam młodzież katechizowaną: „Dlaczego warto się modlić na Różańcu?”. Odpowiedzi jest wiele, bo każdy z praktykujących tę modlitwę ma inne doświadczenia i przeżycia. Tym jednak, czym Różaniec najbardziej przyciąga młodych, są świadectwa, które dowodzą, jak modlitwa różańcowa przemienia serce człowieka i wywiera wpływ na życie osobiste i rodzinne, religijne, społeczne, państwowe i kościelne. Młodzież, poznając te świadectwa, w widoczny sposób deklaruje chęć przystąpienia do Żywego Różańca, a Różaniec czyni swoją modlitwą codzienną, odkrywa bowiem, że w życiu człowieka wiary Różaniec staje się balsamem dla duszy, przynosi jej ukojenie i wewnętrzny spokój. O tym, ile osób zobowiązało się do odmawiania modlitwy różańcowej, zaświadcza Księga Różańcowa, którą założyłem w archidiecezji częstochowskiej w Roku Różańcowym (2002-2003). Młodzieżowych kół Różańca powstało w sumie 86, w parafiach założono 13 róż, natomiast w szkołach – 73. Osób, które uznały tę modlitwę za swoje stałe spotkanie z Bogiem, było 1680. Pamiętam, że sam założyłem wtedy wśród młodzieży ponad 30 kół różańcowych, m.in. 25 w Liceum im. Henryka Sienkiewicza w Częstochowie, gdzie byłem katechetą, oraz dwie róże młodzieżowe w Gimnazjum nr 5 i w parafii św. Jakuba. Zadanie dla nas wszystkich, którzy modlimy się na Różańcu, brzmi: trzeba dzieci i młodzież zachęcać do tej modlitwy, proponować i ukazywać jej wartość oraz to, ile łask można wyprosić sobie przez tę modlitwę, bo z nią związane są obietnice Matki Bożej.

– Jakie działania będą podjęte w ramach Wielkiej Nowenny Różańcowej przygotowującej do obchodów jubileuszu 200. rocznicy powstania Żywego Różańca?

– Sługa Boża Paulina Jaricot założyła dwa piękne dzieła, które trwają do dziś w Kościele. Pierwsze, w 1822 r., to Dzieło Rozkrzewiania Wiary, które papież Grzegorz XV uznał za powszechne w Kościele i nadał mu tytuł Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Drugie – to Żywy Różaniec, założony w 1826 r., który miał być duchowym, modlitewnym i w pewnym sensie materialnym zapleczem tego pierwszego. Dlatego należy pamiętać, że Żywy Różaniec powstał dla misji – tam zatem, gdzie jest Żywy Różaniec, nie może zabraknąć modlitwy za misje. Do obchodów jubileuszu 200-lecia powstania Żywego Różańca przygotowuje Wielka Nowenna Różańcowa, która rozpoczęła się w 2018 r. Głównym jej hasłem, a może lepiej powiedzieć: programem, jest myśl założycielki: „Uczynić Różaniec modlitwą wszystkich”. W tym roku temat nowenny to: „Duchowość sługi Bożej Pauliny M. Jaricot – założycielki Żywego Różańca i Dzieła Rozkrzewiania Wiary”. Przez tę nowennę chcemy uprosić potrzebne dary i łaski, aby Żywy Różaniec stał się potężną armią ludzi modlących się na różańcu i wspierających dzieło misyjne Kościoła.

– Czy zgadza się Ksiądz ze stwierdzeniem, że Różańca się nie odmawia, Różańcem się żyje?

– Modlitwa różańcowa jest bliska wielu sercom, dla wielu ma ogromną wartość. Jest pomocą w trudnych chwilach, bronią przeciw złu. Tym, którzy odmawiają Różaniec, Matka Boża obiecała wiele łask, wspomaganie w potrzebach, niepowodzeniach. Głęboką cześć dla tej maryjnej modlitwy mieli papieże z Janem Pawłem II na czele – uczynił on Różaniec swoją osobistą codzienną modlitwą, czym zachęcał nas wszystkich do jej odmawiania, zarówno w intencjach osobistych, jak i całego świata. Uczynił tę modlitwę swoim wkładem w dalsze losy świata: „Ja sam również nie pomijałem okazji, by zachęcać do odmawiania Różańca. Od mych lat młodzieńczych modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu duchowym. Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczeń. Dwadzieścia cztery lata temu, 29 października 1978 r., zaledwie w dwa tygodnie po wyborze na Stolicę Piotrową, tak mówiłem, niejako otwierając swe serce: «Różaniec to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa…»” (list apostolski „Rosarium Virginis Mariae”).

– Od kiedy modli się Ksiądz na różańcu i czego ta modlitwa uczy?

– Wydaje mi się, że na różańcu modlę się od zawsze – nie pamiętam daty, kiedy rozpocząłem tę modlitwę. U mnie w domu rodzinnym codziennie oprócz wspólnego pacierza wieczorem odmawiało się Różaniec. Nie pamiętam też, abym kiedyś uczył się Różańca i tajemnic, ja po prostu je znałem, bo od maleńkości modliłem się na różańcu. Dziś muszę podziękować mojej babci – kobiecie szczególnej modlitwy, która przez modlitwę różańcową uczyła nas miłości do Boga i Kościoła i pewnie wyprosiła w rodzinie powołania, i swoim rodzicom, którzy uczyli nas modlić się i sprawili, że po dzień dzisiejszy Różaniec jest naszą umiłowaną codzienną modlitwą rodzinną. Muszę wyznać, że w naszej rodzinie mamy Koło Różańcowe, gdzie zelatorem jest mój tato, który nie tylko swoje dzieci, lecz także szesnaścioro wnuków uczy wierności modlitwie różańcowej. Modlitwa różańcowa uczy mnie oddychać Bożym życiem, uczy wiary oraz wierności Bogu i Jego Matce. A kiedy przychodzą chwile trudne, bolesne, wiem, że kiedy biorę do ręki różaniec, to Maryja modli się ze mną i za mnie. W świecie pełnym niepokojów najbezpieczniejsze miejsce na dzisiejsze czasy jest właśnie przy sercu Maryi. Trwajmy więc przy Niej z różańcem w ręku. Prośmy o dary Ducha Świętego, abyśmy w Jego mocy otwarli się na Boże prowadzenie, prośmy też o dalszy rozwój dzieła Żywego Różańca w naszej rodzinie, ojczyźnie i świecie.

Nowy Zarząd Krajowy Żywego Różańca

Ks. Jacek Gancarek (archidiecezja częstochowska) – moderator krajowy, ks. Szymon Mucha (diecezja radomska), ks. Zbigniew Kocoń (archidiecezja katowicka), ks. Stanisław Szczepaniec (archidiecezja krakowska), ks. Paweł Wojtalewicz (diecezja koszalińsko-kołobrzeska), ks. Mariusz Sobek (diecezja opolska), ks. Maciej Będziński – przedstawiciel Papieskich Dzieł Misyjnych, s. Wioletta A. Ostrowska CSL – przedstawiciel redakcji miesięcznika „Różaniec”

Vii Ogólnopolska Pielgrzymka Żywego Różańca na Jasną Górę

Zapraszam wszystkich na VII Ogólnopolską Pielgrzymkę Żywego Różańca na Jasną Górę.

Odbędzie się ona w dniach 31 maja – 1 czerwca br. pod hasłem: „W mocy Ducha Świętego z Pauliną Jaricot”.

W programie m.in. świadectwa, a przede wszystkim Msza św. pod przewodnictwem abp. Henryka Hosera SAC.

Zgłoszenia grup należy kierować do moderatora Żywego Różańca własnej diecezji do 15 maja br.

Ks. Jacek Gancarek, Moderator Krajowy Żywego Różańca

KS. JACEK GANCAREK Urodził się 12 marca 1968 r. w Kamyku k. Częstochowy. Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej. W 1994 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako wikariusz w parafiach pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Pajęcznie i bł. Urszuli Ledóchowskiej w Częstochowie. W 1997 r. ukończył studia podyplomowe na kierunku biblistyka w Papieskiej Akademii Teologicznej. Kontynuuje studia doktoranckie na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Od 1999 r. pełni funkcję dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji częstochowskiej i jest delegatem ds. misji Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego. W 2000 r. zaangażował się w organizację ogólnopolskich i diecezjalnych kongresów misyjnych na Jasnej Górze. Od 2011 r. jest proboszczem w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Myszkowie-Mrzygłodzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gromnica - świeca nieco zapomniana

Ks. Florian

W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, były ze czcią przechowywane w każdym domu i często zapalane – wówczas, kiedy nadciągały gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchały pożary, groziła powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Były one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Wprawdzie wilki zagrażające ludzkim sadybom zostały wytrzebione, ale na ich miejsce pojawiły się inne zagrożenia. Dziś trzeba prosić Matkę Bożą Gromniczną, by broniła przed zalewem przemocy i erotyzacji płynących z ekranów telewizyjnych i kolorowych magazynów, przed napastliwością sekt, przed obojętnością na los bliźnich, przed samotnością, przed powiększającą się falą ubóstwa, przed zachłannością, przed bezdomnością i bezrobociem, przed uleganiem nałogom pijaństwa, narkomanii, przed zamazywaniem granic między grzechem a cnotą, przed zamętem sumień.

Po raz pierwszy otrzymujemy płonącą świecę na chrzcie. Oznacza ona zapalenie światła wiary w naszej duszy. Jest znakiem ogarnięcia nas przez Chrystusa swoimi mocami i swym światłem. Po raz drugi – często tę samą świecę – trzymamy zapaloną podczas I Komunii św. W wielu bowiem rodzinach jest piękny, godny rozpowszechniania zwyczaj przechowywania tej chrzcielnej świecy do I Komunii św., a także do ślubu. Przynosi się ją także do kościoła każdego roku w Wielką Sobotę, by jej płomień zapalić od nowo poświęconego paschału.

Zapalajmy ją częściej. Zapalajmy w domach, kiedy robi się w nich burzowo, kłótliwie, kiedy lodowaty grad niszczy uprawy wzajemnej miłości, kiedy wybuchają pożary zawiści, kiedy zagraża powódź pazerności. Niech gromnica nie będzie tylko jednym z przechowywanych w naszym domu bibelotów. Zapalajmy ją także wtedy, gdy ktoś z domowników ciężko choruje, gdy został okradziony, napadnięty, oszukany, poniżony, odrzucony, opuszczony. Przywróćmy zwyczaj wkładania jej do ręki konającym, opuszczającym ten świat naszym bliskim.

Opowiadała mi pewna matka, która podejmowała bezowocne wysiłki, by wyrwać córkę z narkomanii, że przed kilku laty przyniosła wieczorem z kościoła poświęconą gromnicę, a jej córka – narkomanka zapytała, do czego ona służy. Wówczas, opowiadając legendę o Matce Bożej Gromnicznej strzegącej ludzkich sadyb przed wilkami, zapaliła na stole przyniesioną gromnicę i odmówiła modlitwę „Pod Twoją obronę”. Gdy skończyła poprosiła córkę, by wyjęła z szuflady przechowywaną od jej chrztu święcę, którą trzymała także przystępując do I Komunii św., i zapaliła ją. Przy tych dwu palących się świecach odmówiły wspólnie jeszcze raz „Pod Twoją obronę”, następnie schowały je w komodzie. Od tego dnia nastąpił przełom w życiu córki tej kobiety. Podjęła stosowne leczenie i w krótkim czasie udało się jej zerwać z nałogiem. Któregoś dnia zapytana o to, jak jej się to udało, powiedziała: – Kiedy nachodzi mnie słabość zapalam moją gromnicę i to mi daje siłę.

***
O Boże mój, gdzież jest moja gromnica?
Oto burze nadchodzą, grzmoty, błyskawice.
Postawię ją w oknie mojej duszy,
a Ty, Maryjo, udziel mi nadziei.
Zapalę ją w przedsionku mego serca,
a Ty wypełnij je miłością.
Umieszczę ją w oknie mego rozumu,
a Ty spraw, aby zawierzyła do końca
Twemu Synowi moja mała wiara.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo w Wigilię Paschalną: wpatrujmy się w Chrystusa, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym

2019-04-21 07:30

Ks. Mariusz Frukacz

M.B. Sztajner
Zapalenie Paschału

„Największą pokusą dzisiaj jest sprowadzenie chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 20 kwietnia przewodniczył liturgii Wigilii Paschalnej w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

Zobacz zdjęcia: Wigilia Paschalna w częstochowskiej katedrze

W homilii abp Depo przypomniał słowa św. Bazylego Wielkiego, który nauczał: „Przyjście Chrystusa w ciele, Jego ewangeliczne formy obcowania z ludźmi, utrapienia, krzyż, grób i zmartwychwstanie, wszystkie te wydarzenia miały dlatego miejsce, by człowiek, który dostępuje zbawienia przez naśladowanie Chrystusa, otrzymał z powrotem od Boga ów starodawny dar usynowienia”.

- Zostaliśmy przyobleczeni Jego łaską najpierw radosnej nowiny, że ukrzyżowany żyje, zmartwychwstał, uwolnił nas od grzechu i śmierci i dał nam dalekowzroczność wiary – mówił abp Depo i dodał: „Kolejnym darem łaski jest wspólnota w Chrystusie. Wszyscy ochrzczeni jesteśmy w Chrystusie kimś jedynym, jakby niepowtarzalnością w Bogu”.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „świat współczesny skłonny jest nas sprowadzić jedynie do wymiaru horyzontu, ale czym byłby człowiek bez otwarcia na Boga i bez wiary w życie wieczne?” - Odpowiedź na pytanie, czym bylibyśmy bez Boga leży w doświadczeniach wpisanych w dzieje ludzkości i powiedzmy szczerze, krwią rozlaną w imię ideologii i reżimów politycznych, które chciałyby budować nową ludzkość bez Boga – podkreślił arcybiskup.

- Z poszanowaniem dla wszelkich przekonań i wszelkiej wrażliwości winniśmy przede wszystkim potwierdzać naszą wiarę w Chrystusa jako Jedynego Zbawiciela człowieka, że każdy kto w Niego uwierzy nie zginie, ale będzie miał życie wieczne – kontynuował abp Depo.

Arcybiskup zauważył, że „największą pokusą jest sprowadzenie dzisiaj chrześcijaństwa do mądrości tylko czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze żyć, jak się urządzić w świecie. W tym naszym silnie zsekularyzowanym świecie nastąpiło również zeświecczenie zbawienia. Owszem walczy się o człowieka, ale sprowadzonego jedynie do wymiaru ziemi”.

- Na pytanie, kim jestem dzisiaj, odpowiedzmy sobie wyższą tajemnicą, podprowadzając pod krzyż i Zmartwychwstałego – zaapelował do wiernych metropolita częstochowski i dodał: „W Chrystusie jestem kimś żyjącym na wieki. Naszym zadaniem, które dzisiaj dopełniamy jest nie tylko skierować wzrok ku Chrystusowi, ale przylgnąć do Niego bardzo osobiście”.

- Bóg proponuje nam samego siebie aż do granic ludzkiej wytrzymałości i zrozumienia – mówił arcybiskup i pytał za św. Janem Pawłem II: „Czy człowiek może odpowiedzieć Bogu „nie”, czy człowiek może odpowiedzieć Chrystusowi „nie”? Tak. Człowiek jest dramatycznie wolny, ale musi sobie postawić pytanie: w imię czego? Jak jest racja umysłu i jaka jest nasza wola, żeby doprowadzić siebie aż do negacji Boga i do sprzeciwu posuniętego aż do ateizmu”.

- Trzeba nam dzisiaj na nowo wpatrzeć się w Chrystusa jako naszego Pana i Zbawiciela, który jest życiem i zmartwychwstaniem naszym – zakończył metropolita częstochowski.

Wigilię Paschalną zakończyła uroczysta procesja rezurekcyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem