Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Różaniec najlepszą obroną

2018-08-14 11:06

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 33/2018, str. I

Aleksandra Wojdyło

Matka Boża we wszystkich swoich objawieniach prosiła o odmawianie Różańca. W Fatimie oznajmiła trojgu pastuszkom, że jest Królową Różańca Świętego: „Przyszłam na ziemię, aby upomnieć ludzkość, aby ludzie więcej nie grzeszyli. Niech przestaną obrażać mojego Syna. Niech ludzie odmawiają Różaniec i czynią pokutę”. Już w XIX wieku Paulina Maria Jaricot zapoczątkowała pierwszą wspólnotę Żywego Różańca, aby „w duchu odpowiedzialności za Kościół i świat oraz w wielkiej prostocie otaczać modlitewną opieką tych, którzy najbardziej jej potrzebują”. W Polsce jest to obecnie najliczniejsza wspólnota modlitewna

Dosanktuarium Matki Bożej Śnieżnej w Lisewie rodzina Żywego Różańca wraz ze swoimi kapłanami – parafialnymi moderatorami przybyła 4 sierpnia z całej diecezji po raz czterdziesty szósty. Od rana w wypełnionej po brzegi świątyni rozbrzmiewały głosy modlitwy różańcowej oraz śpiewów na cześć Matki Bożej. Polecano Maryi wszystkie sprawy Kościoła, diecezji, parafii, wspólnot, kapłanów oraz przedkładano osobiste prośby i dziękczynienia. Podczas konferencji przypominano o pomocnej roli Różańca w rozważaniu Pisma Świętego, katechizacji oraz ewangelizacji. Członkowie Róż Różańcowych zapewniają, że modlitwa ta jest silną bronią w walce ze złem współczesnego świata, najlepszym kierunkowskazem do kroczenia za Chrystusem. Tak jak Maryja prowadzi do Chrystusa, tak Różaniec umacnia w Jego nauce i uczy zachowania posłuszeństwa Bogu, pozwala trwać w tym, co dobre.

Wspólnota wspólnot

W procesji ze świątyni do ołtarza polowego wzięły udział liczne delegacje z feretronami wspólnot różnicowych. Centralną częścią diecezjalnego spotkania była uroczysta Msza św., której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel.

W słowie powitania diecezjalny moderator Żywego Różańca ks. kan. Adam Ceynowa mówił o Żywym Różańcu jako o wspólnocie wspólnot, która każdego dnia wyjednuje łaski u Boga Ojca. – Tak liczna obecność kapłanów, którzy przybyli razem z Różami, jest wyrazem wdzięczności za waszą codzienną i wytrwałą modlitwę różańcową – dodał. Wpatrzeni w obraz Matki Bożej Śnieżnej rozważajmy w głębi serca tajemnice różańcowe – zachęcił proboszcz miejsca i kustosz sanktuarium ks. kan. Henryk Łoziński, prosząc jednocześnie o nieustanną modlitwę także w intencji lisewskiego sanktuarium.

Reklama

– Jedność Kościoła najlepiej widać poprzez wspólnoty małe, z tradycjami czy o różnych charyzmatach. Bez nich nie byłoby naszych parafii, opartych na głębokiej modlitwie i zaufaniu Matce Bożej i Panu Bogu. Takimi są właśnie Róże Różańcowe, ponieważ każdy dzień swojego życia uświęcają modlitwą różańcową – powiedział we wstępnym słowie bp Wiesław Śmigiel.

Być człowiekiem zawierzenia

W homilii bp Wiesław ukazał Maryję jako kobietę głębokiej wiary, pełnego zaufania Panu Bogu oraz nieustannej modlitwy. Zachęcił do wpatrywania się w Matkę Bożą, naszą orędowniczkę i królową, ponieważ jest Ona najlepszym wzorem do naśladowania. Jak Maryja mamy przyjąć z zaufaniem to, co daje nam Bóg. Gdy otworzymy się na Boga, będziemy zachowywać Jego słowa w swym sercu, zobaczymy, że wysłuchuje On modlitwy, czyni cuda, przemienia serca, nawraca.

Ksiądz Biskup nawiązał w homilii również do patrona dnia – św. Jana Marii Vianneya, proboszcza z Ars. Ukazując na jego przykładzie siłę modlitwy, mówił o potrzebie modlitwy wiernych za kapłanów. Zwrócił uwagę na czerpanie siły z adorowania Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Dzięki temu dobrocią, modlitwą, pokutą i czystym sercem można wymodlić nawrócenie i łaski dla wielu osób. Ukazując przykład francuskiego kapłana, podkreślał, że postawa modlitwy i pełnego zawierzenia Bogu prowadzi do cudu. Zachęcił do stawania się życzliwym, dobrze doradzającym, bliskim i otwartym na drugiego człowieka. Najpiękniejszym darem jest modlitwa, szczególnie wtedy, gdy nie możemy pomóc bezpośrednio. – W ten sposób stajemy blisko bliźniego – podkreślił. Biskup Śmigiel zachęcił także, aby intensywnie modlić się i prosić Boga o łaskę, a zwłaszcza by otoczyć modlitwą wszystkich kapłanów diecezji toruńskiej, aby dobrze wypełniali swoją posługę, oraz alumnów seminarium przygotowujących się do pełnienia służby Bogu i ludziom. Po homilii dokonał poświęcenia kopii obrazu Matki Bożej Śnieżnej.

Modlitwa za kapłanów

Żywy Różaniec w diecezji toruńskiej przyjął dodatkową intencję modlitwy i wsparcia na rzecz nowych powołań do kapłaństwa. Wyższe Seminarium Duchowe w Toruniu otaczane jest szczególną opieką tej wspólnoty, a podczas zjazdu diecezjalnego grupy przekazały na jego rzecz dary serca. Rektor WSD, ks. kan. prof. Dariusz Zagórski, dziękując za nieustanne wsparcie modlitewne seminarzystów toruńskich, powiedział: – Wasza modlitwa musi być wytrwała, aby w dzisiejszych trudnych czasach osoby chcące służyć Bogu miały zaplecze dające im siłę i odwagę. Zaprosił także na 13 października do wspólnego świętowania 25-lecia toruńskiego seminarium.

W słowie podziękowania nowo powołany diecezjalny moderator, ks. kan. Adam Ceynowa wyraził wdzięczność ks. prał. Gerardowi Gromowskiemu za wieloletnią posługę diecezjalnego moderatora Żywego Różańca oraz opiekę nad sanktuarium maryjnym w Lisewie. Następnie członkowie wspólnoty powitali swego nowego moderatora, a po przerwie wszyscy wyruszyli na kalwaryjskie dróżki. W nabożeństwie Drogi Krzyżowej odczytywano wskazania Matki Bożej, która w Kanie Galilejskiej mówiła: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”, aby wraz z Nią do końca iść za Chrystusem aż na Golgotę. Ten, kto wytrwa przy Jezusie i Maryi, dostąpi zbawienia. Kapłańskie błogosławieństwo zakończyło doroczne spotkanie rodziny różańcowej.

Tagi:
Żywy Różaniec

Królestwo Boże jest naszym udziałem!

2018-08-18 18:52

Anna Majowicz

Arcybiskup Józef Kupny od dłuższego czasu, odwiedzając parafie naszej archidiecezji i spotykając się z Nami przy różnych okazjach, zauważył, iż nie ma na naszym terenie żadnej wspólnoty, w której nie działałaby mniejsza lub większa grupa ludzi codziennie modlących się na różańcu. Najczęściej skupiamy się w Różach Żywego Różańca i polecamy w swoich modlitwach, poza osobistymi sprawami, intencje wspólnot parafialnych, naszej diecezji oraz Kościoła na świecie. W wielu miejscach metropolita spotkał także braci i siostry odprawiających Nowennę Pompejańską czy tworzących wspólnoty Nieustającego Różańca. Stąd zrodził się pomysł przygotowania spotkań dla wszystkich, którym modlitwa różańcem jest bliska.

Anna Majowicz
Eucharystii przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski

Dziś członkowie róż Żywego Różańca spotkali się w Henrykowie, na Pierwszej Archidiecezjalnej Pielgrzymce Członków Żywego Różańca. Celem spotkania była integracja tych tak bardzo ważnych w życiu Kościoła wspólnot modlitewnych na terenie naszej Archidiecezji. Uczestnictwo w pielgrzymce to wymowne świadectwo wiary i nadziei oraz zachęta do codziennej, systematycznej modlitwy różańcowej w ramach przynależności do parafialnych kół Żywego Różańca.

Pielgrzymka rozpoczęła się dziś o godz. 11.00 Mszą św., której w kościele OO. Cystersów pw. Wniebowzięcia NMP przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski. W homilii kapłan mówił o Królestwie Bożym. - Ewangelia zaczyna się od głoszenia Królestwa Bożego. W niej czytamy, że kiedy Pan Jezus rozpoczął swoją ewangeliczną działalność, obchodził miasta i wioski głosząc dobrą nowinę o Królestwie. Sami codziennie modlimy się o przyjście Królestwa Bożego. Ale czy ta modlitwa jst skuteczna? Czy Pan Bóg odpowiada na wołanie swojego Kościoła? – pytał wrocławski biskup pomocniczy. Zaznaczył, że na to pytanie mogłyby odpowiedzieć osoby, które często i wytrwale modlą się na różańcu. - Ci, którzy mają święte pragnienie modlitwy różańcowej, wiedzą - nie tylko ze słyszenia, ale i z doświadczenia, że Królestwo Boże rzeczywiście jest naszym udziałem – mówił. Hierarcha podał cztery przykłady sposobów wprowadzania nas w tajemnice Królestwa Bożego. Pierwszy to umiłowanie modlitwy różańcowej. Drugi, to towarzyszenie Maryi, która jako pierwsza doświadczyła w pełni tajemnic Królestwa. Trzeci sposób, to umiejętność dostrzegania we własnym życiu Pana Jezusa. I wreszcie czwarty sposób – to doświadczenie tajemnic Królestwa Bożego przez patriotyzm. – Przeżywając piękno narodu polskiego, chciejmy dzielić się tym świadectwem naszego bogactwa i naszej kultury – puentował bp Siemieniewski.



Po Mszy św. odbyło się wspólne nabożeństwo różańcowe przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. I Archidiecezjalną Pielgrzymkę Członków Żywego Różańca do Henrykowa uświetnił koncert patriotyczny Tomasza Krajewskiego i Andrzeja Waśniewskiego. Koncert pięknie wpisał się w obchodzoną w tym roku 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Krajewski: kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono czyta moje życie

2018-09-22 17:42

xpk / Łódź (KAI)

- Kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono mnie czyta, ono czyta moje życie, a ja zaczynam widzieć świat, tak jak widzi je Bóg. Słowo Boże jest dobre wtedy, gdy ktoś się rodzi i umiera, kiedy ktoś jest zakochany i jest po uszy w grzechu i wyjść nie może, ono jest dobre na każde cierpienie – mówił kardynał Krajewski podczas swojej kardynalskiej Mszy prymicyjnej w łódzkiej katedrze.

Grzegorz Gałązka

W łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w trzy miesiące od nominacji kardynalskiej odbyła się Msza święta prymicyjna kardynała Konrada Krajewskiego, który w tej samej katedrze 30 lat temu z rąk abp. Władysława Ziółka przyjął święcenia kapłańskie.

W liturgii obok abp. Grzegorza Rysia i abp. seniora Władysława Ziółka uczestniczyli biskupi pomocniczy bp Ireneusz Pękalski i bp Marek Marczak, kapłani, siostry zakonne i licznie zgromadzeni wierni z całej archidiecezji.

Kardynał, przywołując przypowieści o ziarnie i siewcy z dzisiejszej ewangelii, odniósł się do swojego życia - Doskonale pamiętam, kiedy byłem nieurodzajną glebą, kiedy nie chciałem słuchać tego, co mówi Bóg. Kiedy ono padało, nawet mnie porywało, ale potem piękno tego świata, wszystko co jest związane z moim ciałem, zabierało ten głos, niszczyło, nie było żadnego wzrostu. Ale Jezus mówi, że jest jeszcze diabeł, a papież Franciszek dopowiada – on tańczy najpierw wobec niego, potem wobec kardynałów, metropolitów, arcybiskupów i zabiera wszystko, żeby się nie urodziło, by zniknęło. Ziarnem, które Jezus rzuca nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy w stanie tego przyjąć, jest słowo Boże – zaznaczył kardynał.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na znaczenie i rolę słowa Bożego w codzienności, w domu, w życiu. - Wszystkie książki, jakie mamy w swojej bibliotece, to jest słowo ludzkie, ale jest jedna księga, która jest słowem Boga. Dlaczego jest gdzieś w biblioteczce, skoro po czytaniu jej mówimy: oto słowo Boże, oto słowo Pańskie? Podnosimy je, okadzamy, uroczyście wnosimy. Gdzie w twoim domu jest Pismo święte? A może warto je wyjąć, by poznać Boga, by dowiedzieć się czego On ode mnie chce? – pytał.

Kardynał podzielił się także swoim doświadczeniem codziennego czytania ewangelii i wielkiego szacunku do słowa Bożego. – Czytam codziennie Pismo święte, ono we mnie wzrasta, ono jest we mnie. Zacznijmy i my dzisiaj czytać słowo Boże. Nie patrzmy na innych, na całą archidiecezję, ale na siebie. Wyjmijmy dzisiaj Pismo Święte – apelował do zebranych. – Codziennie czytam ewangelię na następny dzień i staram się tą ewangelią żyć. Przypominam sobie ją wieczorem, w południe i przed zaśnięciem. Nieraz nie pamiętam, zapomniałem i wtedy idę i czytam na nowo – dzielił się swoim doświadczeniem kardynał.

Po komunii świętej wszyscy zebrani w katedrze odśpiewali hymn Te Deum Laudamus, dziękując za pierwszego kardynała, który pochodzi z archidiecezji łódzkiej.

Z życzeniami zwrócił się do kardynała prymicjanta arcybiskup łódzki, który przypomniał, że "choć przez swoją posługę kardynalską należysz do kleru rzymskiego, to wiedz, że ta katedra jest nadal twoim domem. To jest dom twojego powołania. Wracaj do tego domu, odkrywaj swoje powołanie, żyj nim, wypełnij je i osiągnij świętość, tego wszyscy ci życzymy" - mówił abp Ryś.

Po zakończonej liturgii w domu biskupim każdy mógł osobiście złożyć życzenia kardynałowi prymicjantowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy Rzecznik Praw Dziecka będzie bronić wszystkich dzieci?

2018-09-24 21:15

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Z kandydatury dr Agnieszki Dudzińskiej na Rzecznika Praw Dziecka mogą się cieszyć rodziny i dzieci niepełnosprawne. Pytanie: Czy również te niepełnosprawne dzieci, które nie zdążyły się jeszcze narodzić?

Prawo i Sprawiedliwość na bardzo ważny urząd Rzecznika Praw Dziecka zgłosiło dr Agnieszkę Dudzińską. Kobieta jest socjologiem, działaczem społecznym na rzecz osób niepełnosprawnych, a prywatnie matką m. in. chłopca z Zespołem Downa. Od lat jest aktywna w różnych organizacjach i stowarzyszeniach rodzin dotkniętych niepełnosprawnością, co może być dla niej dobrą rekomendacją. Nie mam nic przeciwko temu, by przyszła Rzecznik z większą troską pochyliła się na losem dzieci niepełnosprawnych. Osobiście będę jej kibicował w tej trudnej, ale i jednocześnie bardzo ważnej misji. Niestety w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a także zasadnicze pytanie do kandydatki.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że Dudzińska może być jedynym kandydatem na RPD, zajrzałem na jej profil w mediach społecznościowych. I zobaczyłem kilka wpisów, w których Dudzińska dość ostro krytykuje ludzi zaangażowanych w Duchową Adopcję dzieci nienarodzonych, a nawet użyła hasła pielgrzymki "podwyższenie Krzyża w rodzinie", by powiedzieć "rodzicom adopcyjnym", aby zamiast się modlić pomagali osobom niepełnosprawnym. "Kiedyś po akcji adopcjonistów podeszłam z dzieckiem do proboszcza z prośbą o prawdziwą pomoc tych osób" - napisała na Twiterze Dudzińska.

Takie słowa u osoby, która uważa się za wierzącą i troszczy się o ludzi niepełnosprawnych, muszą wywoływać zdumienie. Przecież modlitewna aktywność, nie wyklucza wolontariatu na rzecz niepełnosprawnych. Sam znam osoby zaangażowane w pro-life i jednocześnie działające w środowisku osób niepełnosprawnych. Przeciwstawianie tych grup jest sztuczne, destrukcyjne i krzywdzące. Dezawuowanie ludzi, którzy codziennie modlą się w intencji życia dzieci musi być odebrane jako brzydki gest ze strony kandydatki na Rzecznika Praw Dziecka. Przecież prawo o Rzeczniku Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. - W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności - czytamy w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

Jako społecznik i naukowiec Agnieszka Dudzińska doskonale wie, że dziś masowo zabijane są niepełnosprawne dzieci. I troska o nie powinna stać na pierwszym miejscu, bo przecież prawo do życia, jest najbardziej podstawowym prawem człowieka i dziecka. Dlatego przed objęciem urzędu powinna jasno określić się, po której stoi stronie, ale także jasno powiedzieć, czy popiera obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który staje w obronie właśnie niepełnosprawnych dzieci.

Rozumiem, że pani Agnieszka Dudzińska jest zaangażowana prywatnie i również zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych. Może ten niezbyt mądry wpis na twitterze powstał pod wpływem emocji. Jest jednak pewne, że jako Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie powinna dzielić ludzi na tych, którzy pomagają i na tych, którzy modlą się przecież za te same dzieci niepełnosprawne, którym pani Dudzińska bardzo chce pomagać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem