Reklama

Olkuski Senior+

2018-08-21 12:27

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 34/2018, str. IV

Michał Latos
Dom Senior+ jesienią otworzy swoje drzwi

Caritas… w tym słowie zawiera się działalność charytatywna i humanitarna, która obejmuje człowieka i jego potrzeby – duchowe i materialne. –Wypływa ona z ewangelicznego przykazania miłości i ma na uwadze godność każdej osoby ludzkiej bez względu na jej wyznanie, światopogląd, narodowość, rasę i przekonania. Nasze zadania to niesienie pomocy osobom potrzebującym, jak i zachęcanie innych do aktywnego zaangażowania w działalność charytatywną. Głównymi adresatami podejmowanych przez sosnowiecką Caritas działań są osoby ubogie. Szczególną wagę przywiązujemy do opieki nad dziećmi, starszymi, niepełnosprawnymi ale pomagamy także uzależnionym, chorym i samotnym – podkreśla dyrektor Caritas Diecezji Sosnowieckiej, ks. Tomasz Folga

Wśród wielu inicjatyw tej instytucji służących człowiekowi jest jadłodajnia w Olkuszu, która od wielu lat zabezpiecza gorące posiłki ubogim, bezdomnym, samotnym, chorym, uzależnionym oraz będącym w trudnej sytuacji materialnej. W okresie letnim z posiłku w niej korzysta dziennie ok. 80 osób, a w okresie jesienno-zimowym liczba ta wzrasta do 100-110 osób. Dla 30% korzystających z olkuskiej jadłodajni przy ul. Żuradzkiej 16 gorąca zupa jest jedynym wartościowym posiłkiem w ciągu dnia.

Jedyny w mieście

Poddasze budynku jadłodajni już za około 2 miesiące wypełni się seniorami, bo to właśnie dla osób 60+ Caritas sosnowiecka wraz z Gminą Olkusz otworzy Dzienny Dom Senior+. 23 lipca dyrektor Caritas Diecezji Sosnowieckiej ks. Tomasz Folga oraz burmistrz Olkusza Roman Piaśnik podpisali umowę na wyposażenie oraz prowadzenie domu. Będzie w nim miejsce dla 30 osób nieaktywnych zawodowo. Jest to pierwsza tego typu inicjatywa w mieście.

Z myślą o podopiecznych

Na seniorów czekała będzie wyspecjalizowana kadra oraz nowocześnie wyposażone sale. Ludzie powyżej 60. roku życia będą mogli spędzać tutaj czas od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 16.00. W domu urządzone zostaną pokoje i sale dla podopiecznych, a wśród nich m.in.: świetlica, kuchnia, sala multimedialna, pomieszczenia do terapii indywidualnej i poradnictwa oraz zwiększenia i utrzymania aktywności ruchowej, sala zabiegowo-pielęgniarska, a także szatnia, pralnia i suszarnia.

Reklama

– Nasi podopieczni będą mogli liczyć na opiekę i wsparcie personelu oraz innych specjalistów, pomoc w różnych czynnościach dnia codziennego, gorący posiłek, atrakcyjne programy aktywizacji ruchowej i umysłowej oraz możliwość udziału w spotkaniach integracyjnych. Zapewniamy także organizację wyjazdów o charakterze kulturalnym oraz udział we wspólnych uroczystościach okolicznościowych – podkreśla ksiądz dyrektor Tomasz Folga.

Rozwój i wsparcie

Rekrutacja do Dziennego Domu Senior+ rozpocznie się tuż po wakacjach a zajmie się nią Ośrodek Pomocy Społecznej w Olkuszu. Przedsięwzięcie nie byłoby możliwe, gdyby nie środki finansowe, które pozyskały na ten cel zarówno Gmina Olkusz, jak i sosnowiecka Caritas. I tak Gmina Olkusz otrzymała na ten cel wsparcie w wysokości 80 tys. zł, które pozwoli na zakup niezbędnego wyposażenia. Wiadomo też, że 20 tys. zł wkładu własnego pokrył budżet Gminy. Z kolei Caritas na olkuski Dom Senior + przeznaczyła niemalże 500 tys. zł. – Udało się zdobyć pieniądze dzięki naszym sponsorom i przyjaciołom, dlatego to właśnie do nich za pośrednictwem „Niedzieli Sosnowieckiej” kieruję ogromne wyrazy wdzięczności, które płyną w szczególności do Fundacji TIMKEN, Caritas Polska, PPUH DOLOMIT, Grupy Sylikaty Sp. z o.o. oraz do Firmy Superdrew z Olkusza. Jestem przekonany, że ten dom będzie wyjątkowym miejscem dla osób w wieku 60+, pragnących spędzić czas w przyjaznym towarzystwie oraz spokojnych warunkach umożliwiających relaks, rozwój i wsparcie – zaznacza ks. Tomasz Folga.

Tagi:
Caritas senior pomoc

„Kromka chleba dla sąsiada” 2018

2018-09-21 12:59

Beata Pieczykura

Czy człowiek żyjący w XXI wieku ma odwagę podzielić się kromką chleba albo podarować samotnej czy chorej sąsiadce talerz gorącej zupy? Może uważa, że współcześnie problem głodu lub niedożywienia nie istnieje. Wystarczy uważnie obserwować rzeczywistość, aby przekonać się, jak jest naprawdę.

Beata Pieczykura/Niedziela

O tym, że są ludzie niedożywieni i głodni, świadczy pomoc udzielana każdego dnia przez Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Jedną z form pomocy jest kampania społeczna „Kromka chleba dla sąsiada”, w którą angażują się wolontariusze Szkolnych Kół i Parafialnych Zespołów Caritas z terenu naszej archidiecezji. W tym roku ma miejsce w dniach 21-23 września. Każdy może pomóc w dożywianiu najuboższych, dzieci, osób bezdomnych, biednych, emigrantów, kobiet i dzieci dotkniętych przemocą w rodzinie.

Akcję można wesprzeć podczas zakupów w „Biedronce” w dniach 21-22 września,

w piątek i sobotę, w godz. 9-18,

wysłać SMS na numer 72052, wpisując w treści: „kromka” lub

przez stronę https://caritas.czest.pl/kromka-chleba.

23 września akcja kromka chleba będzie przeprowadzana także w następujących parafiach: pw. Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie podczas Mszy św. o godz. 9.30 i 11.00; św. Stanisława BM o godz. 8.00, 10.00, 12.00; Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa o godz. .00, 10.00, 12.00; kościele rektorackim Imienia Maryi o godz. 10.00 i 12.00.

Nasza pomoc ułatwia życie osobom samotnym, chorym i opuszczonym. Ich uśmiech jest bezcenny. Pomagaj więc z Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chciałam sprawdzić Maryję – świadectwo z Niepokalanowa

2018-09-19 20:21

Agnieszka Bugała
Kaplica w Niepokalanowie

Na nocne czuwania przed Najświętszym sakramentem w Niepokalanowie przed pierwszą sobotą miesiąca przyjeżdżam już od roku. Wcześniej słyszałam często jak o. Mirosław Kopczewski OFMConv zachęcał do takiej formy modlitwy. Myślałam sobie: to nie dla mnie, nie czułam się na siłach. Bałam się, czy starczy mi sił, czy podołam fizycznie tak czuwać w nocy. (Swoją drogą dziwne te lęki, bo przecież na weselu tańczy się całą noc i siły się znajdują).

Przekonały mnie jednak słowa o. Mirosława o tym, że jak ofiarujesz Matce Bożej jajko, Ona w zamian odda ci kurę, a jeśli podarujesz kurę, Ona da tobie wołu, jeśli ofiarujesz wołu Ona odda ci farmę, a jeśli Maryi ofiarujesz farmę…?

Pomyślałam, że sprawdzę na własnej skórze, we własnym życiu, czy to prawda, czy ta zasada działa, czy rzeczywiście Maryja jest tak hojna. I tak to się zaczęło, od sprawdzenia Matki Bożej, a Ona ze swoim Synem, powolutku lecz dostrzegalnie, przemieniała i nadal przemienia moje przekupne serce i życie.

W czasie adoracji Pan Jezus sam wyznacza co będzie tematem spotkania. Ja daję Mu do dyspozycji czas, samą siebie i ..... dzieje się. Bóg hojnie odpowiada na moją dyspozycyjność wg. zasady: DAR za dar.... Często na adoracji dotyka mnie mocno jakiś fragment z Pisma św., czasem jest to jakiś obraz, a czasem jest tylko cisza, tak bardzo kojąca cisza... Na samym początku czuwania były dla mnie jakby jałowe. Piszę „jakby jałowe”, ponieważ nie przynosiły rewolucyjnych zmian w moim życiu, jednak zawsze dawały pokój, ukojenie i nowe siły.

Teraz za każdym spotkaniem już tęsknię. Czasami łapię się na tym, że już po przyjeździe do domu, czy w połowie miesiąca, myślę o kolejnej adoracji, by móc odpocząć przy Jezusie, tak słodko, tak w milczeniu. Coraz mocniej odczuwam w sercu brak tych spotkań i Obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie w tygodniu, gdy daleko jeszcze do wyjazdu. To niesamowite, jak Jezus słucha naszych pragnień i delikatnie na nie odpowiada, zapraszając do spotkania, do głębszej relacji.

Na rozpoczęcie mojego urlopu pewien znajomy życzył mi dużo wakacyjnego wypoczynku na słonecznej plaży. Uśmiechnęłam się i podziękowałam za życzenia. Nie wiem jak to się stało, ale od razu w mojej głowie pojawiła się myśl, złota myśl: przecież to jest super pomysł, że też sama na to nie wpadłam! Mogę przez całe wakacje spotykać się z Jezusem przed Najświętszym Sakramentem. Nigdy dotąd nie spędzałam tak wakacji!

Złotą myśl wprowadziłam w czyn i słów zachwytu mi brakuje, by opisać jak wspaniałomyślnie Jezus odpowiedział na ten dar codziennych adoracji.

Owocem tych adoracji jest m.in coraz to głębsze poznawanie samej siebie, życie w prawdzie o sobie , o swoim życiu, o moim grzechu. To dzięki tym spotkaniom wiem co jeszcze muszę wyznać na spowiedzi, za co jeszcze nie żałowałam, za co nie zadośćuczyniłam ludziom i Bogu. Dzięki tym spotkaniom Jezus pomógł mi rozeznać, po blisko 20. latach modlitw i próśb, jakie jest moje powołanie… Chwała Panu! Jezus pomaga dostrzec ślady Jego obecności w mojej codzienności i całym moim życiu...

Im więcej, częściej i na dłuższy czas spotykam się z Jezusem na adoracji, tym więcej jeszcze pragnę nabierać przy Nim sił - TO DZIAŁA JAK MAGNES, przyciąganie gwarantowane. I widzę jak Jezus pomaga mi w życiu realizować te pragnienia.

Sprawdziła się zasada: Im więcej dasz, tym więcej otrzymasz...

DAR ZA DAR, MIŁOŚĆ ZA MIŁOŚĆ, CIERPIENIE ZA CIERPIENIE....

I im więcej dasz, tym więcej i bardziej pragnąć będziesz – tak to działa.

Czasami jednak „ktoś mi w głowie myśli” inaczej i zaciemnia wszystko... Przychodzą wtedy chwile niechęci, myślenia typu: Może już starczy tych adoracji? Po co ich tyle? To nic nie daje (mimo, iż mam realne, odczuwalne skutki działania tej modlitwy). Kiedy jednak przychodzę na adorację, mimo zwątpienia i czarnych myśli, to Jezus jak zawsze działa z mocą, pokrzepia ducha i ciało. I często sama się dziwię, że będąc bierna, zmęczona, siedzę tylko w ławce, a Jezus leczy i przemienia to, co we mnie mroczne i ciemne. Zawsze wychodzę z adoracji inna niż przyszłam, bardziej radosna, lżejsza jakaś.

Jaka moc, jaka siła ukryta jest w tym małym kawałku Chleba! Wciąż mnie to zadziwia…

Chwała Panu za wszystkie Jego cuda....
Chwała Panu za wszystkie Jego dary...
Chwała Panu, za Jego nieustanną, uzdrawiającą Obecność...
Dobrze, że jesteś Panie. Dobrze, że jesteś...

Świadectwo Marty udostępnione o. Mirosławowi Kopczewskiemu OFMConv

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wilno: papież spotkał się chorymi Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki

2018-09-22 16:28

st (KAI) / Wilno

W drodze z Ostrej Bramy na plac katedralny papież Franciszek spotkał się z osobami którymi opiekuje się Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie.

Grzegorz Gałązka

Założyła je s. Michaela Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego jako pierwszą tego typu placówkę na Litwie. Franciszek podszedł do każdego z chorych, a siostra Michaela zapewniła go o wiernej modlitwie w jego intencji. Pobłogosławił tych, którzy "codziennie niosą swój krzyż". Wierni dziękowali za to spotkanie: „Dziękujemy Ojcze Święty!”

Wśród zgromadzonych przed Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki byli także przedstawiciele innych instytucji świadczących pomoc paliatywną na Litwie: „Tėviškės namai” w Olicie, hospicjum w Kownie, Centrum Medycyny Paliatywnej i Pomocy Onkologicznej w Szawlach oraz Centrum Pomocy Onkologicznej im. św, Franciszka z Asyżu w Kłajpedzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem