Reklama

10 lat diakonatu stałego w Kościele w Polsce (4)

Diakonat stały to powołanie

2018-08-21 12:27

Dk. Waldemar Rozynkowski
Edycja toruńska 34/2018, str. VII

DK. WALDEMAR ROZYNKOWSKI
Diakoni stali podczas dni skupienia na Jasnej Górze

Od 10 lat urzeczywistnia się w Kościele w Polsce powołanie do diakonatu stałego. Przez ten czas uczymy się, że istnieje takie powołanie. Trudno powiedzieć, na ile zaistniało ono już w świadomości naszych wspólnot diecezjalnych, parafialnych oraz mniejszych grupach duszpasterskich. Wiemy jedno: powołanie do diakonatu stałego jest darem Boga zarówno dla powołanego, jak i wspólnoty, w której ów posługuje. Poza tym, jeżeli Bóg daje takie powołanie, niewątpliwie widzi potrzebę jego obecności w Kościele.

Istnieje powołanie

W Kościele w Polsce jesteśmy na etapie intensywnego odkrywania istoty i swoistej odrębności powołania do diakonatu stałego. Nasze doświadczenie jest w tym względzie cały czas skromne i dotyczy to zarówno refleksji teologicznej, jak i praktycznej strony obecności i posługi diakona stałego. Jednocześnie w zagadnieniu tym dotykamy kwestii fundamentalnej. Chodzi mianowicie o to, aby powołanie do diakonatu stałego odczytywać jako powołanie pełne i finalne. Jest to niezmiernie ważna perspektywa w patrzeniu na obecność diakona stałego w strukturach diecezjalnych, szczególnie na poziomie parafii. Nie mam wątpliwości, że sami diakoni stali uczą się takiego właśnie patrzenia na swoje powołanie.

Droga wiary

W refleksji nad powołaniem diakona stałego trzeba zawsze pamiętać o tym, że dotykamy tu drogi wiary, która uobecnia się w życiu konkretnej osoby. Jak każde chodzenie za Chrystusem, również i ono wymaga troski, wrażliwości, otwartości, a także odwagi i siły do podjęcia swoistej walki duchowej o jego obecność.

Reklama

Jak w każde powołanie, wpisany jest w nie trud, który człowiek wiary nazwie krzyżem. Z perspektywy minionych 10 lat widzę, że jest coraz więcej takich miejsc, w których myśli się o nowych powołaniach do diakonatu stałego. Spotykamy coraz więcej osób, które inspirują, podpowiadają i pomagają w rozeznawaniu tego powołania.

Cierpliwie do przodu

Patrząc na minione lata obecności diakonów stałych w Kościele w Polsce oraz na genezę zaistnienia tego powołania w naszym kraju, widać wyraźnie, że czynimy małe, ale konsekwentne i systematyczne kroki do przodu. Można je określić mianem kroków wiary, ponieważ często idziemy w nieznane i obawiamy się reakcji otoczenia. Czasami chcielibyśmy bardziej dynamicznych decyzji i zmian, ale być może w tym czasie są one nie tylko niemożliwe, ale i wręcz niewskazane. Wprowadzanie diakonatu stałego niesie za sobą zmianę mentalności, przyzwyczajeń, tradycji, a tego nie da się zmienić tak szybko.

Sami diakoni stali zbierają każdego roku kolejne ważne doświadczenia. Wymienię niektóre z nich. Od 2014 r. organizowane są w okresie wakacyjnym rekolekcje dla diakonów stałych, ich rodzin oraz osób zainteresowanych tym powołaniem. Od 2016 r. diakoni stali spotykają się na Jasnej Górze. Przeżywając adwentowy dzień skupienia, zawierzają Maryi powołanie diakońskie i swoje rodziny. Diakoni stali są również zapraszani na różne spotkania – od konferencji poprzez spotkania formacyjne do rekolekcji – aby dzielić się doświadczeniem powołania. To bardzo cenne spotkania, ponieważ stwarzają możliwość zapoznania się z nimi, a czasami i przekonania innych, że takie powołanie jest darem Boga.

Dokumenty synodalne

Cieszy bardzo, że w zwoływanych w ostatnich latach w Polsce synodach archidiecezjalnych i diecezjalnych podejmowany jest często temat diakonatu stałego. Świadczy to tym, że pojawia się on w różnych środowiskach kościelnych. Choć od zapisów w dokumentach Kościoła lokalnego do powołania ośrodków formacji i święceń diakonów stałych droga jest długa, to jednak jesteśmy świadkami nowego etapu w rozważaniach nad obecnością diakonatu stałego w Kościele w Polsce.

Stałość posług

W Kościele przyzwyczailiśmy się do wielu działań i planów, które określamy mianem nadzwyczajnych. Kiedy bp Andrzej Suski wprowadzał w diecezji toruńskiej stałe posługi akolity i lektora oraz diakonat stały, często powtarzał, że w Kościele w Polsce i w naszej diecezji przyszedł czas, aby wprowadzać posługi zwyczajne i odwoływać się do nich. Trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem.

Pomoc w odkrywaniu

Szczególnym powołaniem i charyzmatem diakona jest posługa, czyli diakonia. Jestem przekonany, że obecność diakona stałego może pomagać w odkrywaniu i urzeczywistnianiu Kościoła, który służy. Jest to jednak uzależnione od kilku warunków: po pierwsze od tego, czy sam diakon stały tak właśnie rozumie swoje powołanie. Po drugie ważnym jest także to, jak inni w Kościele patrzą na jego powołanie i czego od niego oczekują.

Tagi:
diakonat

Nowi diakoni diecezji

2018-12-12 07:49

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 50/2018, str. I

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny była dniem szczególnie podniosłym dla wspólnoty Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Alumni z roku IV otrzymali posługę akolitatu, zaś ich starsi koledzy zostali przyjęci do grona kandydatów do święceń. Diecezja otrzymała także nowych diakonów

Kl. Tomasz Dragańczuk
Nowi diakoni naszej diecezji

Sakrament święceń w stopniu diakonatu otrzymało dwóch alumnów. Mateusz Topolski i Rafał Lisicki. Al. Topolski święcenia diakonatu przyjął w sobotę 8 grudnia w kościele seminaryjnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Paradyżu, zaś al. Lisicki – w kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Gwiazdy Nowej Ewangelizacji w Gubinie dzień później, czyli 9 grudnia.

Diakon, w tradycji Kościoła, to obok prezbiteratu i biskupstwa najniższy stopień sakramentu święceń. W kapłaństwie Jezusa Chrystusa uczestniczą dwa stopnie: czyli biskupstwo i prezbiterat. Diakon zaś jest święcony do pomocy kapłanom i służenia Kościołowi. Aby móc przyjąć święcenia diakonatu, alumni musieli przeżyć wymagane prawem kanonicznym rekolekcje. Odprawili je w odosobnieniu w dawnym klasztorze sióstr urszulanek w Paradyżu.

8 grudnia odbyły się jeszcze dwa inne obrzędy. Alumni roku V: Łukasz Bajcar, Dawid Klepusewicz, Paweł Mikołajczak, Wojciech Lisiewicz i Grzegorz Zajadlak zostali włączeni do grona kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu. Dokonuje się to podczas tzw. kandydatury, czyli przyjęcia kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu. – Obrzęd przyjęcia kandydatów do diakonatu i prezbiteratu odbywa się po stwierdzeniu, że decyzja przyjęcia święceń jest wystarczająco dojrzała i poparta niezbędnymi uzdolnieniami. Zamiar przyjęcia święceń ma być publicznie wyrażony przez kandydatów i publicznie przyjęty przez biskupa – wyjaśniają teksty liturgiczne.

Ostatnim obrzędem sprawowanym w święto Matki Bożej w Paradyżu było udzielenie posługi akolitatu. Otrzymało go dwóch alumnów IV roku: Mateusz Dąbrowski i Konrad Jasiewicz.

Nowych diakonów oraz kandydatów do święceń i akolitów polecamy opiece Matki Bożej Ozdobie Paradyża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Projekt konstytucji o Kurii Rzymskiej do konsultacji episkopatów

2019-02-20 14:13

st (KAI) / Watykan

Rada Kardynałów przeanalizowała projekt konstytucji apostolskiej „Praedicate evangelium” o Kurii Rzymskiej i postanowiła, że zostanie on przesłany do konsultacji konferencjom episkopatów, synodom katolickich Kościołów wschodnich, dykasteriom Kurii Rzymskiej, konferencjom wyższych przełożonych zakonów męskich i żeńskich i niektórym uniwersytetom papieskim – poinformował tymczasowy rzecznik Stolicy Apostolskiej, Alessandro Gisotti.

Grzegorz Gałązka

Podczas briefingu z dziennikarzami podał on, że właśnie analiza projektu konstytucji apostolskiej „Praedicate evangelium” była głównym przedmiotem 28 zgromadzenia Rady Kardynałów. Obok Ojca Świętego w pracach tego gremium wzięli udział: kardynałowie Pietro Parolin, Oscar Rodriguez Maradiaga SDB, Reinhard Marx, Seán O'Malley, OFM Cap., Giuseppe Bertello i Oswald Gracias. Obecni byli także sekretarz Rady, bp Marcello Semeraro i jego zastępca bp Marco Mellino.

We wtorek 19 lutego członkowie Rady Kardynałów wysłuchali opinii księdza Federico Lombardiego SJ, moderatora spotkania na temat ochrony małoletnich w Kościele, które odbędzie się w Watykanie od 21 do 24 lutego. W tym kontekście Rada omówiła sprawę wydalenia ze stanu duchownego emerytowanego arcybiskupa Waszyngtonu, Theodore’a McCarricka. Podkreślono, że watykańskim spotkaniu wezmą udział także członkowie Rady, nawet jeśli nie są przewodniczącymi episkopatów a także sekretarz Rady i jego zastępca. Kolejne, 29 spotkanie Rady Kardynałów odbędzie się w dniach 8, 9 i 10 kwietnia 2019 r. – podał Alessandro Gisotti.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem