Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

„Projekt” Bractwa Muzułmańskiego

2018-08-28 12:05

O projekcie islamizacji Europy i świata z badaczką islamu Souad Sbai rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 35/2018, str. 12-14

Włodzimierz Rędzioch
Souad Sbai – badaczka islamu – demaskuje ekstremizm Bractwa Muzułmańskiego, ostrzega przed „politycznym islamem”. Czyni to wszystko z narażeniem życia – już wielokrotnie grożono jej śmiercią

Niewielu zauważyło, że w tym roku, 19 maja, zmarł w USA brytyjski historyk Bernard Lewis – sławny orientalista, Żyd, jeden z największych znawców świata arabskiego i islamu. Lewis pierwszy użył określenia „zderzenie cywilizacji”, które następnie spopularyzował Samuel Huntington. W 1990 r. Lewis został zaproszony do wygłoszenia wykładu na Uniwersytecie Oksfordzkim na temat trzeciej islamskiej inwazji na Europę: „W pierwszej inwazji islam podbił Hiszpanię i południowe Włochy, ale został wyparty. Podczas drugiej inwazji islam podbił Anatolię, tereny obecnej Turcji, które były chrześcijańskie, aż po południowo-wschodnią Europę, dochodząc aż do Wiednia. To już trzecia próba islamizacji Europy. Ale ta trzecia odniesie większy sukces niż dwie poprzednie”. I Lewis wyjaśnił dlaczego: „Kapitał i praca odniosły sukces tam, gdzie zawiodły armie Maurów i Turków. W Niemczech są teraz dwa miliony Turków i innych muzułmanów, jeszcze większa jest liczba muzułmanów z północnej Afryki we Francji, a Pakistańczyków i ludzi z Bangladeszu w Wielkiej Brytanii”. Tak więc „po raz pierwszy od czasu wycofania się muzułmanów na południe od Cieśniny Gibraltarskiej w 1492 r. mamy do czynienia z masową i stałą obecnością islamską w Europie”. Ponadto są to społeczności „powiązane językiem, kulturą i religią”, a więc „obecność ich dzieci i wnuków będzie miała ogromne konsekwencje dla przyszłości Europy i samego islamu”.

Niestety, głos Lewisa, tak jak inny „proroczy” głos – Oriany Fallaci, został zignorowany. Po upadku muru berlińskiego w świecie była w modzie teza Francisa Fukuyamy o „końcu historii”, według której proces rozwoju społecznego, politycznego i gospodarczego ludzkości osiągnie swój szczyt pod koniec XX wieku, wraz z triumfem liberalnej demokracji i globalizacji, bez żadnej widocznej alternatywy. Ale że podbój Zachodu nie jest wymysłem „wrogów islamu”, świadczy najlepiej niezwykle ważny dokument znaleziony w domu Youssufa Moustafy Nady, Egipcjanina mieszkającego w Szwajcarii, który jest uznawany za bankiera i „ministra spraw zagranicznych” Bractwa Muzułmańskiego. Analiza tego dokumentu jest punktem wyjścia niedawno opublikowanej we Włoszech książki pt. „Bractwo Muzułmańskie i podbój Zachodu”, z podtytułem: „Ze Stambułu do Doha, czerwona linia dżihadu”. Napisała ją Souad Sbai, Marokanka, od 1981 r. obywatelka włoska, absolwentka studiów z prawa islamskiego, badaczka islamu, dawna włoska parlamentarzystka walcząca z ekstremizmem muzułmańskim. Souad Sbai jest przewodniczącą Stowarzyszenia Kobiet Marokańskich we Włoszech oraz Centrum Studiów „Averroe”, które prowadzi badania i szkolenia oraz zajmuje się rozpowszechnianiem informacji na temat kwestii o kluczowym znaczeniu, takich jak radykalizacja islamska i walka z terroryzmem. Jak mało kto zna i demaskuje ekstremizm Bractwa Muzułmańskiego, dlatego stała się osobą „niewygodną” i wielokrotnie grożono jej śmiercią. Nigdy jednak nie zamilkła i w dalszym ciągu ostrzega przed tzw. politycznym islamem, reprezentowanym przez Bractwo Muzułmańskie, którego prawdziwym celem jest podbój Zachodu i świata dla islamu. Pisze o tym szeroko w swojej najnowszej książce. Moją rozmowę z Souad Sbai zaczynam od podstawowego pytania dotyczącego tej organizacji.

Reklama

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – Pani najnowsza książka jest poświęcona Bractwu Muzułmańskiemu. Kim są ci, którzy chcieliby podbić Zachód dla islamu?

Souad Sbai: – Bractwo Muzułmańskie jest główną ponadnarodową organizacją islamistów, w której mają swoje ideologiczne korzenie Al-Kaida, ISIS i cała galaktyka ekstremizmu oraz współczesnego terroryzmu mającego charakter dżihadu. Organizacja założona została w latach 20. ubiegłego wieku w Egipcie przez Hassana al-Bannę i od początku jej głównym obszarem działania był Bliski Wschód, ale dziś rozległa sieć Bractwa Muzułmańskiego coraz bardziej obejmuje Zachód. Poprzez wypełnianie nakazów Al-Banny, a następnie Sayyida Qutba, również Egipcjanina, i poprzez długą i cierpliwą pracę „Ikhwan” (braci) udało się Bractwu Muzułmańskiemu przeniknąć tkankę religijną, społeczną, kulturalną, polityczną i gospodarczą świata arabskiego. Zyskało ono stopniowo w całym regionie taką siłę, że mogło dążyć do przejęcia władzy i stworzenia radykalnych państw islamskich, które miały być wykorzystywane jako platforma do ekspansji globalnej. Rozruchy, które przeszły do historii jako „arabska wiosna”, były wynikiem specjalnie zaplanowanych działań, mających na celu przejęcie rządów przez „Ikhwan” w Egipcie, Tunezji, Libii i Syrii, co miało wywołać jednocześnie efekt domina na całym Bliskim Wschodzie. Bractwo, próbując zrealizować swoje ambicje podboju, nie działało w samotności. „Nieświęte” przymierze Kataru i Turcji dostarczyło zasobów finansowych, legitymizację polityczną oraz nagłośnienie medialne (wystarczy wspomnieć o roli telewizji Al-Dżazira), które jest niezbędne, aby obalanie reżimów było interpretowane, zwłaszcza na Zachodzie, jak demokratyczne rewolucje. Plan się nie powiódł, ale ambicje Bractwa Muzułmańskiego i krajów, które je sponsorują, są wciąż żywe, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i na Zachodzie. Zachód jednak odmawia uznania prawdziwej natury Bractwa – która wcale nie jest umiarkowana, jak twierdzą zwolennicy tej organizacji w Europie i Stanach Zjednoczonych – i nadal legitymizuje jego przywódców, nawet w sferze instytucjonalnej. To wszystko było przewidziane w „Projekcie” i świadczy o tym, że Bractwo Muzułmańskie ma też plany w stosunku do Zachodu, nie tylko do świata arabskiego.

– Porozmawiajmy o samym „Projekcie” – dokumencie politycznym Bractwa napisanym w 1982 r., który został odnaleziony w szwajcarskim domu jednego z jego przywódców.

– „Projekt” to 14-stronicowy dokument z 1982 r., który nigdy nie został upubliczniony. Jego treść zilustrował francusko-szwajcarski dziennikarz – Sylvain Besson w książce „Islamizacja Zachodu. Historia pewnego spisku”, opublikowanej w 2005 r. Niestety, to, co zawiera ta książka, jest jeszcze bardziej niepokojące, ponieważ odpowiada temu, co dzieje się dzisiaj w Europie, a co gorsza – działania Bractwa Muzułmańskiego nie napotykają żadnej przeszkody. Za pomocą artykułów, wywiadów i konferencji starałam się nagłośnić we Włoszech alarm podniesiony przez Bessona, moja książka na ten temat jest zatem potrzebna, aby uświadomić ekspertom i społeczeństwom, jakim zagrożeniem jest Bractwo Muzułmańskie, także na Zachodzie.

– Co dokładnie zawiera ten dokument?

– „Projekt” składa się z 25 punktów. W jego pierwszej części jest mowa o aspektach organizacyjnych oraz są określone zasady postępowania i wytyczne do realizowania na poziomie operacyjnym, a mianowicie: stworzenie sieci Bractwa Muzułmańskiego; zachowywanie pozorów „umiarkowania”; infiltracja innych islamskich organizacji w celu wykorzystania ich do realizacji celów „Projektu”; unikanie otwartych konfliktów z władzami krajów zachodnich; stosowanie zasady „takijja” (symulowania) – jest to zasada, która dopuszcza kłamstwo i zachowywanie się w sposób „zachodni”, nawet gdyby łamane były zasady religijne, w nadrzędnym celu zmylenia „niewiernego” oraz zmniejszenia jego czujności aż do czasu, kiedy będzie można go zaatakować i podporządkować. Następnie dokument mówi o fazie operacyjnej, która polega na zbieraniu informacji i tworzeniu baz danych; na kontroli mediów; tworzeniu „think tanków” i grup nacisku; publikacji prac naukowych legitymizujących stanowisko Bractwa i jego szczególną wizję historii; tworzeniu sieci pomocy społecznej (szkół, szpitali, organizacji charytatywnych) w celu szerzenia ideałów islamistycznych; infiltracji członków Bractwa wewnątrz zachodnich instytucji demokratycznych (partii, organizacji pozarządowych, związków zawodowych); wykorzystywaniu instytucji zachodnich, aby mogły służyć sprawie islamu. „Projekt” ma długoterminową wizję i ma być realizowany przez wiele pokoleń, dlatego ma na celu przede wszystkim wpojenie muzułmanom żyjącym na Zachodzie mentalności dżihadu (walki, podboju). Instrumentem do ustanawiania praw i wdrażania przepisów korzystnych dla celów Bractwa ma być zawieranie sojuszy z zachodnimi liberalnymi siłami politycznymi.

– Pani książka ma podtytuł mówiący o „czerwonej linii dżihadu”, która zaczyna się w Stambule i prowadzi do stolicy Kataru, Doha. Dlaczego?

– Katar zdominowany przez rodzinę Al Thani i Turcja Erdogana próbowały zawładnąć Bliskim Wschodem, używając Bractwa Muzułmańskiego jako „wytrychu” – temu służyła „arabska wiosna”. Linia dżihadu łączy różne strefy regionalne, gdzie Doha i Stambuł (prawdziwa stolica neoosmańskiej Turcji Erdogana) działają od 2011 r., wspierając organizacje terrorystyczne takie jak ISIS i Al-Kaida, wszelkiego rodzaju bojówki i grupy zbrojne, a także partie i ruchy polityczne związane z Bractwem. To wszystkie elementy wielkiej gry, której celem jest podbój nowego tronu sułtana świata arabsko-muzułmańskiego, tronu dzielonego przez Al Thaniego i Erdogana z Bractwem Muzułmańskim, które miałoby administrować nowym kalifatem. Jak wspomniałam, plan się nie powiódł, ale ambicje pozostają takie same i są przyczyną nowych działań i przedsięwzięć, które mają na uwadze również Iran. Dochodzi do coraz większego zbliżenia z Teheranem na planie geopolitycznym, którego solidnym fundamentem jest ideologia Bractwa Muzułmańskiego – reżim Chomeiniego jest jego szyicką wersją. Arabski Kwartet do walki z terroryzmem, składający się w większości z członków Rady Współpracy Zatoki Perskiej (Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Bahrajn), wraz z szerszą koalicją krajów, które zdecydowały się przystąpić do Kwartetu, podejmuje ogromne wysiłki, aby przełamać tę czerwoną od krwi ofiar nić dżihadu. Zachód jednak nadal pozostaje głuchy na wezwania Kwartetu i zamiast pomagać w izolowaniu Kataru (Kwartet od ponad roku stosuje powietrzną i morską blokadę Kataru), zamyka oczy i nie myśli o tej sprawie, bo bardziej interesują go petrodolary z Doha. A w Europie, w tym również we Włoszech, Katar kupuje wszystko i wszystkich w zamian za milczenie na temat jego polityki destabilizacji Bliskiego Wschodu i wspomagania terroryzmu. Również w zamian za przymykanie oczu na łamanie praw człowieka, które ma miejsce także w ramach przygotowań do World Cup 2022 (Światowych Mistrzostw Piłki Nożnej w 2022 r.). Piszę o tym wszystkim w mojej książce, aby ludzie Zachodu wreszcie otworzyli oczy i obudzili się, zanim będzie za późno.

Tagi:
Europa

Bp Ballin: za 50 lat Europa będzie muzułmańska

2019-02-15 17:37

vaticannews.va / Kuwejt (KAI)

Europa stanie się kontynentem muzułmańskim – uważa bp Camillo Ballin, zwierzchnik Kościoła katolickiego w Arabii Północnej. Ten włoski biskup misyjny od 50 lat żyje w krajach arabskich. Z tej perspektywy ocenia też przemiany na Starym Kontynencie.

PackShot/Fotolia.com

„Można sobie wyobrazić, że za 50 lat Europa będzie niemal całkowicie muzułmańska” – powiedział bp Ballin w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Il Messaggero”. Zastrzega on jednak, że proces ten nie jest wynikiem jakiejś politycznej strategii podboju ze strony krajów arabskich. Europa stanie się muzułmańska tylko dlatego, że nie ma dzieci i że brakuje jej ideałów, które mogą się odradzać z chrześcijańskich korzeni. Muzułmanie, którzy przybywają do Europy wypełniają po prostu pewną próżnię. Mają dużo dzieci i zachowują swoje korzenie – dodaje włoski misjonarz.

Podkreśla on, że od 50 lat obserwuje on z zewnątrz, z krajów arabskich, przemiany zachodzące w Europie. Dziś zależy jej przede wszystkim na wyrzeczeniu się własnych wartości. Jest ukierunkowana na pieniądze, swych korzeni już uznaje. I to właśnie wykorzystuje islam, który ma silne wartości. Zdaniem bp Ballina islamizacja Europy rozpocznie się od północy, ale z czasem obejmie cały kontynent.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Uroczystości pogrzebowe Jana Olszewskiego

2019-02-14 13:32

mip (KPRM/KAI) / Warszawa

Uroczystości pogrzebowe byłego premiera Jana Olszewskiego odbędą się w sobotę, 16 lutego, w Warszawie. Główna Msza pogrzebowa odprawiona zostanie w archikatedrze Jana Chrzciciela. Były szef polskiego rządu zostanie pochowany na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

wikipedia.org

Uroczystości rozpoczną się w piątek, 15 lutego. Trumna śp. Jana Olszewskiego będzie wystawiona w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tam od również od piątku wystawiona jest księga kondolencyjna, do której może się wpisać każdy, kto pragnie wyrazić szacunek i żal po śmierci byłego premiera. Między 10.00 a 19.00 będzie można oddać hołd byłemu premierowi Janowi Olszewskiemu.

O godz. 18.00 w kościele św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży odprawiona zostanie Msza żałobna w intencji byłego premiera. Następnie o godz. 20.00 nastąpi wyprowadzenie trumny z Kancelarii Premiera i przejście konduktu do Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej.

W sobotę, 16 lutego odbędą się główne uroczystości pogrzebowe. O godz. 10.40 nastąpi wyprowadzenie trumny z Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i przemarsz konduktu do Archikatedry św. Jana Chrzciciela, gdzie rozpocznie się Msza pogrzebowa. Stamtąd kondukt przejdzie na Plac Krasińskich przed Pomnik Powstania Warszawskiego, gdzie odbędzie się pożegnanie Jana Olszewskiego przez kombatantów i Powstańców Warszawskich.

W dalszej kolejności nastąpi przejazd konduktu w asyście policyjnej i szwadronu kawalerii na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie o godz. 14.45 odbędą się uroczystości pogrzebowe.

Decyzją prezydenta Andrzeja Dudy od piątku, do godz. 19.00 w sobotę w całym kraju obowiązywać będzie żałoba narodowa po śmierci byłego premiera Jana Olszewskiego. W tym czasie flagi państwowe pozostaną opuszczone do połowy masztów.

Były premier, opozycjonista w czasach PRL i twórca Ruchu Odbudowy Polski Jan Olszewski zmarł w czwartek wieczorem w stołecznym szpitalu przy ul. Szaserów. Występował jako oskarżyciel posiłkowy w procesie zabójców księdza Jerzego Popiełuszki. Był też pełnomocnikiem rodziny duchownego.

Uczestniczył też w rozmowach księdza Alojzego Orszulika z generałami Czesławem Kiszczakiem i Zbigniewem Pudyszem w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, gdzie dyskutowano na temat „potrzeby ratowania kraju”. Podejmował działania celem wyjaśnienia okoliczności zabójstw dokonanych w 1989 na księżach Stefanie Niedzielaku, Stanisławie Suchowolcu i Sylwestrze Zychu.

Wspierał organizacje ogólnopolskiego związku zawodowego "Solidarność", brał udział w procesach przeciwko organizatorom strajków i podziemnym wydawcom. Był obrońcą m.in. Lecha Wałęsy, Zbigniewa Romaszewskiego, Zbigniewa Bujaka. Współtworzył Komitet Obywatelski, który z ramienia Porozumienia Centrum odpowiadał za przygotowania obrad Okrągłego Stołu.

W latach 1991-1992 był premierem rządu. Przez trzy kadencję zasiadał w ławach Sejmu RP. Był doradcą prezydentów Lecha Wałęsy i Lecha Kaczyńskiego. W latach 1989–1991 i 2005–2006 był członkiem Trybunału Stanu.

Kawaler Orderu Orła Białego. Od 1982 do 1989 publikował w „Przeglądzie Katolickim”, w 1989 rozpoczął współpracę z „Tygodnikiem Solidarność”. W 1989 został członkiem Niezależnego Komitetu Historycznego Badania Zbrodni Katyńskiej, a w 1990 był współzałożycielem i fundatorem Polskiej Fundacji Katyńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Solarczyk do młodzieży KSM w Toruniu

2019-02-16 09:29

Ks. Paweł Borowski

15 lutego w Toruniu rozpoczęła się trzydniowa Ogólnopolska Sesja Zarządów Diecezjalnych Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Mszy św. inaugurującej spotkanie przewodniczył bp Marek Solarczyk, delegat KEP ds. Katolickiego stowarzyszenia Młodzieży.

Ks. Paweł Borowski

- Jesteśmy Bożymi ogrodnikami – powiedział bp Marek Solarczyk podczas Mszy św. Wezwał zebranych, by z ufnością w Boże Miłosierdzie odpowiadali "Gotów" na wezwanie Pana.

Spotkanie odbywa się w Toruniu i wpisuje się w obchody 85. rocznicy utworzenia KSM w Polsce.

Celem Ogólnopolskich Obrad Krajowej Rady jest spotkanie przedstawicieli Zarządów Diecezjalnych Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z całej Polski, podczas którego podjęta zostaje debata o najważniejszych inicjatywach i projektach realizowanych przez nasze Stowarzyszenie. Wydarzenie to jest także doskonałą okazją do integracji środowiska młodzieży i poznania lokalnych atrakcji turystycznych. Podczas obrad odbędzie się Seminarium Środowiska Młodzieży, podczas którego referat wygłosi Minister Środowiska pan Sławomir Mazurek - podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska - nt. „Budowanie środowiska młodzieżowego wokół zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska”.

Poza obradami w programie znajdą się min. uroczysta Msza św. dziękczynna za 85 lat istnienia i działalności KSM sprawowana przez Biskupa Toruńskiego Wiesława Śmigla w sobotę 16 lutego o godzinie 12:00 w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu, na której obecni będą również przedstawiciele władz lokalnych oraz sobotnia, wieczorna Gra Miejska w obrębie Toruńskiej Starówki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem