Reklama

Życie w zachwycie

Znoszone buty

2018-08-28 12:05

Maria Paszyńska
Niedziela Ogólnopolska 35/2018, str. 48

Silmairel/fotolia.com

Mam wrażenie, że 1 września obfituje w podobną liczbę dobrych postanowień co Nowy Rok. Pierwszy dzień szkoły wydaje się momentem niemal przełomowym. Nowy początek. Nowe rozdanie. Entuzjazm. Radość. Uczucie świeżości. Przepełniająca wszystkich energia, dominująca w wypoczętym ciele i umyśle. Start bez obciążeń złymi ocenami czy uwagami, które wpadły nie wiadomo kiedy i za co. Wizja świadectwa z czerwonym paskiem czy zwycięstwa w wymarzonym konkursie „wiedzy o...” tego dnia wydaje się realna, nieomal rzeczywista, wystarczy tylko wyciągnąć rękę.

Jednak życie szybko weryfikuje owo senne marzenie i przypomina, że każdy sukces zaczyna się od pierwszego kroku, po którym – bez względu na to, jak kosztowne – muszą nastąpić kolejne, a droga do osiągnięcia upragnionego celu zwykle jest długa i żmudna, co w żadnym wypadku nie pozbawia jej wartości czy uroku.

Nie popadajmy jednak w przedjesienny pesymizm. Pozostając w temacie drogi i pokonywania wszelkich trudności, polecam wam zapoznanie się z żywotem i cudami pewnego niezwykłego świętego, patrona wyspy Korfu, za którego wstawiennictwem naprawdę niewiele rzeczy będzie niemożliwych.

Reklama

Św. Spirydon, bo o nim mowa, kojarzy się z dwiema rzeczami: z ratowaniem potrzebujących i... ze znoszonymi butami. Co roku tysiące turystów przybywają na grecką wyspę, by odbyć pielgrzymkę do jego grobu. Pokrywa sarkofagu, w którym spoczywa ciało świętego (nie uległo rozkładowi, a gdy kilkaset lat po jego śmierci pierwszy raz uniesiono wieko jego grobu, wokoło zapachniało bazylią), jest otwarta, by wierni mogli wkładać tam karteczki z wypisanymi nań prośbami zanoszonymi do Boga przez wstawiennictwo św. Spirydona. Ciekawe jest jednak to, że raz na jakiś czas świętemu zmieniane są... buty.

Otóż, nie wiem, czy wiecie, ale św. Spirydon słynie z tego, że szybko i skutecznie reaguje na kierowane doń wołania o pomoc. Rzeczone buty, które z powodu zniszczeń i zabrudzeń trzeba od czasu do czasu zmieniać, są dowodem na to, że św. Spirydon i po śmierci nie zaprzestał swojej działalności na rzecz potrzebujących.

U progu nowego roku szkolnego wzywajmy jego wstawiennictwa, modląc się za dzieci, nauczycieli i wychowawców, wszystkich tych, od których zależy przyszłość naszego narodu, aby wzrastali w mądrości, pobożności i dobroci. Św. Spirydonie, módl się za nami!

Maria Paszyńska
Pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

Tagi:
rodzina

Chcą pomagać innym

2019-03-06 10:19

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 10/2019, str. IV-V

W sandomierskim ośrodku rekolekcyjnym „Quo vadis” odbyła się Oaza Rekolekcyjna Animatorów Rodzin (ORAR) drugiego stopnia. Organizatorem rekolekcji, w których brało udział 100 osób, był Domowy Kościół, rodzinna gałąź Ruchu Światło-Życie

Ks. Adam Stachowicz
Uczestnicy oazowych rekolekcji

W rekolekcjach uczestniczyło 31 małżeństw z dziećmi, w tym 9 małżeństw z naszej diecezji. Zarówno ORAR pierwszego stopnia, odbywająca się na początku ferii, jak i obecna drugiego stopnia cieszyły się dużym zainteresowaniem. Sandomierski ośrodek rekolekcyjny był pełen małżonków przeżywających rekolekcje i doskonalących się w zdobywaniu wiedzy odnośnie posługiwania jako par animatorskich oraz dzieci mających swoje zajęcia pod czujnym okiem Diakonii Wychowawczej.

Wymiar duchowy

W Oazie Rekolekcyjnej Animatorów Rodzin ważny jest element szkoleniowy oraz podnoszenie swoich umiejętności i kwalifikacji, ale jeszcze istotniejszy jest aspekt duchowy, czyli przeżywanie spotkania jako formy rekolekcji.

Mówi o tym ks. Artur Dyjak: – Nie są to jakieś warsztaty, czy szkolenia dla Domowego Kościoła, ale jak nazwa mówi – rekolekcje. Zasadniczo więc chodzi o przeżycie obecności Chrystusa i jeszcze większe otwarcie na Jego wolę na drodze powołania małżeńskiego. W ramach formowania dojrzałej wiary w Domowym Kościele tak pojmowana jest funkcja tzw. pary animatorskiej – jako wybór i zaproszenie do współpracy z Chrystusem. W kontekście tej prawdy uczestnicy uświadamiają sobie wymiar odpowiedzialności w posłudze wobec innych małżeństw, przypominają sobie, bądź zapoznają się z zadaniami pary animatorskiej, celami, metodami, środkami i wizją drogi małżeńskiej do świętości w Domowym Kościele. Jak wszystkie rekolekcje w ramach ruchu, tak i te oparte są na przeżyciu i spotkaniu w małej wspólnocie Kościoła (grupie – kręgu) – zaznacza duchowy przewodnik rekolekcyjny.

W rekolekcjach uczestniczyli Luiza i Mariusz z parafii Zaleszany. Zapytani o przeżywane rekolekcje oraz o to, co daje im Domowy Kościół – odpowiadają: – Bycie w Domowym Kościele daje nam siłę do dalszego pracowania nad naszym małżeństwem. Kiedy Boga postawimy na pierwszym miejscu, nasze małżeństwo ma siłę na każdy dzień. Te rekolekcje pokazują nam, że jesteśmy na właściwej drodze w budowaniu naszych relacji małżeńskich i rodzinnych z Bogiem.

Aby lepiej posługiwać

Rekolekcje tego typy charakteryzuje bogactwo programu i intensywność zajęć podejmowanych w poszczególne dni. Jak zaznaczają Halina i Stanisław Pikulowie: – Celem rekolekcji było uświadomienie uczestnikom nadprzyrodzonego wymiaru odpowiedzialności w posłudze pary animatorskiej, gdyż animatorzy zostają imiennie wybrani, powołani i „zaproszeni” przez Boga do posługi innym małżonkom należącym do Domowego Kościoła. Podczas rekolekcji doświadczaliśmy obecności Chrystusa na modlitwie, podczas Eucharystii, w tematach omawianych podczas konferencji, we wspólnocie i w drugim człowieku. Poprzez słowo, które Pan Bóg kierował do nas każdego dnia, również przez kapłana, umacnialiśmy naszą wiarę, miłość małżeńską i rodzinną. Staraliśmy się zachęcić małżonków do wierności charyzmatowi Ruchu Światło-Życie i zasadom Domowego Kościoła oraz ukazać i przypomnieć piękno duchowości małżeńskiej, tj. drogę świętości dla małżonków kroczących do Pana Boga – nie osobno, ale razem, drogę, którą wskazał nam nasz założyciel ks. Franciszek Blachnicki. Pragnęliśmy zapalić wszystkich uczestników rekolekcji do gorliwości w wypełnianiu powołania.

Czas świadectwa

Każde rekolekcje odbywające się metodą przyjętą w Ruchu Światło-Życie związane są z Godziną Świadectwa, czyli dzieleniem się uczestników oraz prowadzących przeżyciami i doświadczeniami zdobytymi podczas turnusu.

Od Kasi i Szymona mogliśmy usłyszeć: – Do Domowego Kościoła należymy już trzeci rok. Już od jakiegoś czasu chcieliśmy uczestniczyć w takich rekolekcjach, aby uzupełniać naszą formację. Jesteśmy animatorami kręgu, dlatego czujemy się odpowiedzialni za wzrost duchowy nas i naszych przyjaciół. Rekolekcje pozwoliły nam na nowo odkryć, kim jest animator i jaki powinien być ideał pary animatorskiej. Uświadomiły nam, że nasza posługa animatorska nie jest dziełem przypadku – zostaliśmy wybrani przez samego Pana Jezusa. Bardzo ważna w tej posłudze jest nasza jedność jako małżonków. Razem mamy się uświęcać i prowadzić do zbawienia, dlatego ogromnym przeżyciem dla nas było odnowienie przysięgi małżeńskiej i modlitwa małżonków przed Najświętszym Sakramentem. Temat zadań pary animatorskiej, współpracy z kapłanem czy darów Domowego Kościoła przypomniał nam o naszym charyzmacie. Fantastyczną sprawą było świadectwo Sylwii, która powiedziała nam o obronie życia i Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

Żona Kasia jeszcze dodaje: – Kilka lat temu było mi to bardzo bliskie i modliłam się za dzieci nienarodzone, jednak później z racji obowiązków, przestałam. Dziś wiem, że muszę do tego wrócić. Kolejnym wspaniałym darem było świadectwo Jerzego, który opowiedział o Krucjacie Wyzwolenia Człowieka. Z mężem jesteśmy już w krucjacie, ale każde świadectwo jest umocnieniem na naszej drodze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś: nie można innym głosić pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza

2019-03-25 20:07

xpk / Łódź (KAI)

W najbliższy czwartek 28 marca o godz. 20.00 w łódzkiej katedrze odbędzie się nabożeństwo pokutne, na które zaproszeni są biskupi oraz wszyscy księża diecezjalni i zakonni posługujący na terenie archidiecezji łódzkiej. – Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. Potrzebujemy przeprosić Pana Boga oraz naszych braci i siostry, zwłaszcza małoletnich, za grzechy, które są dziś grzechami publicznymi – wyjaśnia abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja Łódzka

- Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. To pierwszy z powodów, dla którego chcemy się spotkać z Jezusem i z Nim rozmawiać. Drugim są nasze grzechy. Grzechy, które są dziś grzechami publicznymi, grzechami wołającymi wręcz o pomstę do nieba. Grzechami, za które potrzebujemy przeprosić zarówno Pana Boga, jak i naszych braci i nasze siostry, w szczególności małoletnich – mówi metropolita łódzki w swoim zaproszeniu skierowanym do kapłanów.

Każdy z księży diecezjalnych i zakonnych otrzymał osobisty list od arcybiskupa łódzkiego z zaproszeniem na czwartkowe nabożeństwo, które ma być publicznym aktem pokuty Kościoła łódzkiego wobec Boga, jak i tych, których ludzie Kościoła skrzywdzili.

- Nie może być tak, że nie zmierzymy się z tym grzechem, że nie potrafimy stanąć w prawdzie, i nie potrafimy dać tej prawdzie wyraz. Nie może być tak, że nie potrafimy też uznać – każdy z nas w swoim zakresie - odpowiedzialności za to, co stało się, i co - ufamy - nie może dziać się dużej! Zapraszam, abyśmy odnaleźli się w tej wspólnocie prezbiterium, które pokutuje za swoje grzechy – mówił abp Ryś.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu, który był dniem postu i modlitwy wynagradzającej za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich, we wszystkich parafiach archidiecezji łódzkiej celebrowana była pokutna Droga Krzyżowa w intencji przebłagalnej za grzechy ludzi Kościoła.

Czwartkowe nabożeństwo będzie też wprowadzeniem do kolejnej edycji papieskiej inicjatywny „24 godziny dla Pana”, w czasie której w wyznaczonych wcześniej świątyniach na terenie Łasku, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego będzie można przez 24 godziny skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

- W najbliższy piątek będziemy widzieć Papieża, który nie tylko przewodniczy liturgii pokutnej, ale sam jako pierwszy spośród pasterzy i grzeszników idzie do spowiedzi, ucząc nas w ten sposób, że nie tylko siedzi w konfesjonale, ale także sam przy nim klęka, by się spowiadać - mówi o papieskiej inicjatywie abp Grzegorz Ryś.

Łódzkie „24 godziny dla Pana”, w czasie których można skorzystać z całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu, połączonej z możliwością spowiedzi, odbędzie się w czterech miejscach archidiecezji łódzkiej: Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej w Łasku, Bazylice Archikatedralnej i kościele pw. Matki Bożej Bolesnej w Łodzi oraz kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież poszerzył możliwość wydalenia z zakonu

2019-03-26 13:57

st (KAI), vaticannews / Watykan

Sam fakt bezprawnej stałej nieobecność zakonnika przez 12 miesięcy jest powodem do wydalenia go z instytutu – postanowił Ojciec Święty modyfikując kanony 694 oraz 729 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Stolica Apostolska opublikowała List Apostolski w formie motu proprio „Communis vita”, w którym zawarte są wspomniane zmiany Kodeksu Prawa Kanonicznego.

ACKI/pixabay.com

W dokumencie przypomniano, że życie wspólnotowe jest istotnym elementem życia zakonnego, a „zakonnicy powinni mieszkać we własnym domu zakonnym zachowując życie wspólne i nie opuszczać go bez zezwolenia swego przełożonego” (kan. 665 § 1 KKK). Doświadczenie ostatnich kilku lat pokazało jednak, że występują sytuacje związane z bezprawną nieobecnością w domu zakonnym, podczas których zakonnicy uchylają się od władzy prawowitego przełożonego, a czasami nie można ich odnaleźć.

Kodeks Prawa Kanonicznego nakłada na przełożonego obowiązek poszukiwania zakonnika bezprawnie nieobecnego, aby pomóc jemu powrócić i wytrwać w powołaniu (por. kan. 665 § 2 KKK). Często jednak się zdarza, że przełożony nie jest w stanie odnaleźć nieobecnego zakonnika. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, po co najmniej sześciu miesiącach bezprawnej nieobecności (por. kan. 696 KPK), możliwe jest rozpoczęcie procesu wydalenia z instytutu, zgodnie z ustaloną procedurą (por. kan. 697 KPK). Jednak kiedy nie jest znane miejsce, w którym przebywa zakonnik trudno jest zagwarantować pewność prawną sytuacji rzeczywistej.

„Dlatego też nie naruszając przepisów prawa o wydaleniu po sześciu miesiącach bezprawnej nieobecności, mając na celu pomoc instytutom w przestrzeganiu niezbędnej dyscypliny i umożliwienie wydalenia zakonnika bezprawnie nieobecnego, zwłaszcza w przypadkach nieodwracalnych, postanowiłem dodać do kanonu 694 § 1 KPK wśród przyczyn wydalenia ipso facto z instytutu również długotrwałą bezprawną nieobecność w domu zakonnym, trwającą o co najmniej dwanaście miesięcy bez przerwy, przy zastosowaniu tej samej procedury jaka opisana jest w kan. 694 § 2 KPK. Stwierdzenie faktu ze strony przełożonego wyższego dla wywołania skutków prawnych musi zostać potwierdzone przez Stolicę Apostolską. W przypadku instytutów prawa diecezjalnego potwierdzenie należy do biskupa głównej siedziby tego instytutu” – czytamy w papieskim dokumencie.

Ojciec Święty postanowił, że wprowadzenie tego nowego numeru do § 1 kanonu 694 wymaga również zmiany na kanonu 729 w odniesieniu do instytutów świeckich, dla których nie przewiduje się złożenia wydalenia fakultatywnego z powodu bezprawnej nieobecności.

Biorąc to wszystko pod uwagę, nowe brzmienie wspomnianym kanonów jest następujące:

Art. 1. Kanon 694 KPK zostaje w pełni zastąpiony następującym tekstem:

§ 1. Na mocy samego prawa jest wydalony z instytutu członek, który:

1) notorycznie odstąpił od wiary katolickiej;

2) zawarł małżeństwo lub usiłował je zawrzeć, nawet tylko cywilne.

3) bezprawnie opuścił dom zakonny, zgodnie z kan. 665 § 2, przez dwanaście miesięcy bez przerwy, biorąc pod uwagę niemożność stwierdzania miejscq, w którym przebywa dany zakonnik.

§ 2. W tych przypadkach przełożony wyższy wraz ze swoją radą powinien, po zebraniu dowodów, bezzwłocznie wydać stwierdzenie faktu, ażeby prawnie stało się wiadome wydalenie.

§3. W przypadku przewidzianym w § 1 ust. 3, ta deklaracja, która ma być prawnie ustanowiona, musi zostać potwierdzona przez Stolicę Apostolską; dla instytutów prawa diecezjalnego potwierdzenie należy do biskupa głównego ośrodka.

Art. 2. Kanon 729 KPK zostaje w pełni zastąpiony następującym tekstem:

Wydalenie członka z instytutu dokonuje się zgodnie z postanowieniami przepisów z kan. 694 § 1, 1 i 2 i 695. Konstytucje powinny określić inne przyczyny wydalenia, byleby były proporcjonalnie ważne, zewnętrzne, poczytalne i prawnie udowodnione. Należy zachować sposób postępowania przepisany w kan. 697-700. Do członka wydalonego ma zastosowanie przepis kan. 701. Nowe normy na mocy decyzji papieża wchodzą w życie 10 kwietnia 2019 roku.

Jak informuje sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Wspólnot Życia Apostolskiego przypadki te dotyczą osób zakonnych, które bez pozwolenia kompetentnych władz nieprawnie opuściły dom zakonny i przez okres co najmniej 12 miesięcy do niego nie wróciły. W tym czasie przełożeni mają obowiązek poszukiwania takiej osoby i udzielenia jej wsparcia tak, aby powróciła do wspólnoty. Niejednokrotnie jest to jednak niemożliwe z powodu nieznajomości miejsca pobytu poszukiwanej osoby. Wtedy przez sam zaistniały fakt przebywania poza domem zakonnym na mocy prawa zakonnik lub zakonnica są dymisjonowani. Aby taki wyrok został usankcjonowany, musi go zatwierdzić Stolica Apostolska, w przypadku, gdy dana osoba należy do zgromadzenia powstałego na prawie papieskim, lub biskup, gdy zgromadzenie zostało powołane do życia na prawie diecezjalnym.

Abp José Rodríguez Carballo podkreślił, że to nowe prawo dotyczy osób, które nie prosiły o dyspensę ze złożonych ślubów zakonnych, a więc formalnie nadal należą do danej wspólnoty. Tymczasem prowadzone przez nich życie nie odpowiada ich powołaniu, a często jest z nim sprzeczne. Niekiedy są z tym związane trudne sprawy o charakterze ekonomiczny, które mogą obciążać także sam instytut zakonny.

Dodajmy, że dwa inne przypadki dymisji ipso facto ze zgromadzenia zakonnego, o których mówi kanon 694 Kodeksu Prawa Kanonicznego, a więc dotyczące osób, które notorycznie odstąpiły od wiary katolickiej bądź zawarły lub usiłowały zawrzeć małżeństwo, choćby tylko cywilne, nadal pozostają w mocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem