Reklama

800-lecie sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin

2018-08-28 12:10

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 35/2018, str. I

Marek Zygmunt
Procesyjne wprowadzenie do ołtarza polowego figury Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin

Nie będzie ewangelizacji, rozwoju chrześcijaństwa, jeśli nie zaczniemy rodzić owoców Ducha Świętego

Uroczystości odpustowe ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny sprawowane w wambierzyckim sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin miały szczególnie podniosły przebieg. Obchodzono je bowiem w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a ponadto Suma odpustowa była centralną Eucharystią koncelebrowaną dla uczczenia 800-lecia istnienia tego sanktuarium.

Właśnie do tych rocznic nawiązał w swoim wystąpieniu na początku Mszy św. ordynariusz bp Ignacy Dec. – W obecnej Eucharystii chcemy Panu Bogu z głębi naszych serc podziękować za wszelkie łaski, jakimi obdarzył w ciągu tych 800 lat za przyczyną Matki Najświętszej przybywających tutaj nie tylko licznie mieszkańców Wambierzyc, Kotliny Kłodzkiej, lecz także pielgrzymów z kraju i z zagranicy. Przybywamy do Wambierzyc, by świętować uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, czyli tajemnice przejścia Maryi, Matki naszego Zbawiciela, Matki naszej z życia ziemskiego do życia wiecznego, do Jej chwały wniebowzięcia. Patrząc na Maryję wywyższoną w chwale wniebowzięcia, odnawiamy dzisiaj z całym Kościołem naszą nadzieję na przyszłe zamieszkanie w niebie z Maryją i gronem świętych przed obliczem Trójcy Przenajświętszej – akcentował bp Dec.

Ksiądz Biskup w serdecznych słowach powitał wszystkich uczestników jubileuszowych uroczystości odpustowych. Uczynił to szczególnie pod adresem: głównego celebransa ordynariusza diecezji Hradec Králové (Czechy) bp. Jana Vokála oraz kierującego diecezją Goerlitz (Niemcy) bp. Wolfganga Ipolta, a także ordynariuszy: diecezji kaliskiej bp. Edwarda Janiaka, opolskiej bp. Andrzeja Czai i naszego sufragana bp. Adama Bałabucha. W Mszy św. uczestniczyli także przedstawiciele parlamentu, władz samorządowych, organizacji i stowarzyszeń współpracujących z wambierzycką bazyliką. Z racji obchodzonego także w tym dniu święta Wojska Polskiego w Eucharystii wzięła udział delegacja 22. Karpackiego Batalionu Piechoty Górskiej z Kłodzka wraz z Kompanią Honorową.

Reklama

W homilii bp Andrzej Czaja wskazał m.in., że jubileusze mają to do siebie, że niewątpliwie skłaniają do wyrażenia wdzięczności nade wszystko Bogu, Bożej Opatrzności, ale równocześnie budzą w nas pamięć minionego czasu i każą nam też z nadzieją spojrzeć w przyszłość, realnie oceniając dziś, teraźniejszość. I tak też czynimy w czasie obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości w naszym kraju i Kościele. Swoje dziękczynienie wyrażamy w wielu miejscach, pamiętając o bohaterach narodowych, bez których tej wolności by nie było. I oceniając bardzo realnie, dzisiaj widzimy, że teraz potrzeba nam nade wszystko wielkiej odnowy moralnej i większej troski o duchowy rozwój w naszych sercach, parafiach, rodzinach, Kościele.

– Do naszej Bożej Rodzicielki ciągle się zwracamy: „Zdrowaś Maryjo...”. Każde „Zdrowaś” przypomina nam ten dojrzały owoc Bożego Miłosierdzia, Bożej łaskawości, które znalazły „fiat” w Niepokalanej. To jest ten dojrzały owoc, po który trzeba nam sięgać. Ciągle tak jest, że jakoś mami nas ten owoc rajski, owoc ludzkiej próżności, pychy, powątpiewania w Boga, nieposłuszeństwa wobec Niego. A my, współcześni chrześcijanie, nie możemy dać się zwieść. Dla nas jest dojrzały owoc żywota Maryi z Ducha Świętego w Niej poczęty. To jest Jezus Chrystus, nasz Pan – podkreślił kaznodzieja. Dodał w tym kontekście, że nie wystarczy nam wziąć Ducha Świętego, przyjąć Jego dary, ale trzeba nam z Nim współpracować. Nie jest to oczywiście łatwe, bo Ducha Świętego nie zobaczysz, ale możesz Go rozeznać poprzez głębokie wejrzenie oczyma wiary.

Pasterz Kościoła opolskiego, przypominając w dalszej części homilii diagnozę Ojca Świętego Jana Pawła II, który wskazywał, że „dla życia duchowego, dla życia wiary, największym zagrożeniem spośród wszelkich «izmów», także totalitaryzmu, jest materializm”, podkreślił, że to się niestety dzisiaj dzieje, materializm jest groźny, bo człowiek, który ma taką postawę, w ogóle wyklucza świat duchowy, a zatem i Boga. Żyje na co dzień, jakby Boga nie było.

– Niech ta uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nas obudzi. To jest czytelny znak. Maryja wydała piękny owoc, którym jest Jezus i te owoce Ducha Świętego w Niej będące, to jest ten Jej wkład w zbawienie człowieka. I potrzeba tego naszego wkładu w zbawienie naszych bliźnich. Nie będzie ewangelizacji, rozwoju chrześcijaństwa, jeśli każdy z nas nie zacznie rodzić owoców Ducha Świętego. Aby tak było, to trzeba mieć szczególne nabożeństwo do Ducha Świętego – zachęcał, kończąc homilię bp Andrzej Czaja.

Bp Jan Vokál życzył uczestnikom Eucharystii, by Chrystus był w ich sercach królem. Niech do tego królestwa prowadzi was ciągle Niebieska Matka i oby nigdy wiara nie stała się dla was taką fasadą, bo wiara jest największym darem, jaki możemy mieć. A bp Wolfgang Ippolt wskazał, że od wieków Wambierzyce są tym miejscem, do którego licznie pielgrzymują Niemcy, Czesi i Polacy. To miejsce jest znakiem łączenia się, wzrastania w Europie. Nasz kontynent potrzebuje dzisiaj duszy, i to przede wszystkim duchowej duszy. A to dokonuje się dzisiaj tutaj, w Wambierzycach, a jednocześnie w innych miejscach naszej modlitwy.

Z kolei prowincjał Prowincji św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych o. Alan Brzyski podkreślił, że „wasza tak liczna obecność na tych jubileuszowych uroczystościach jest zapowiedzią nieba dla każdego z nas. I nasze serce przepełnia radość z tego powodu, że Matka Boża upodobała sobie to miejsce i od 800 lat tak hojnie udziela tutaj swoich rad”. Ojciec Prowincjał podziękował serdecznie naszemu ordynariuszowi za to, że przed jedenastu laty właśnie Zakonowi Braci Mniejszych powierzył opiekę nad tym wambierzyckim sanktuarium.

W czasie uroczystości bp Ignacy Dec poprowadził Akt Zawierzenia Mieszkańców Ziemi Kłodzkiej i wszystkich pielgrzymów Matce Bożej Królowej Rodzin, a bp Jan Vokál poświęcił przyniesione na Msze św. przez jej uczestników zioła i kwiaty.

A po Eucharystii ojcowie franciszkanie i burmistrz Radkowa Jan Bednarczyk zaprosili wszystkich na okolicznościowy festyn i kiermasz lokalnych wyrobów. Na scenie jeden z miejscowych artystów przekazał kustoszowi sanktuarium o. Albertowi Krzywańskiemu wykonane przez siebie rzeźbę przedstawiającą wambierzycką bazylikę.

Tagi:
jubileusz

Dziękczynienie za 25 lat Przemyskiej Edycji „Niedzieli”

2019-04-16 18:56

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 16/2019, str. I

Archiwum redakcji
Twórcy i pracownicy edycji przemyskiej „Niedzieli” ze swoimi Pasterzami

Człowiek żyje niejako w podwójnej przestrzeni – Chronosu, który przemierza z nami czas naszego istnienia, systematycznie, bez pośpiechu, ale i bez zatrzymywania się. Drugi wymiar to wpijający się z ten linearny wymiar życia Kairos. Jeśli na ten pierwszy nie mamy wpływu, to ten drugi w wielkiej mierze należy do nas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gromnica - świeca nieco zapomniana

Ks. Florian

W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, były ze czcią przechowywane w każdym domu i często zapalane – wówczas, kiedy nadciągały gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchały pożary, groziła powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Były one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Wprawdzie wilki zagrażające ludzkim sadybom zostały wytrzebione, ale na ich miejsce pojawiły się inne zagrożenia. Dziś trzeba prosić Matkę Bożą Gromniczną, by broniła przed zalewem przemocy i erotyzacji płynących z ekranów telewizyjnych i kolorowych magazynów, przed napastliwością sekt, przed obojętnością na los bliźnich, przed samotnością, przed powiększającą się falą ubóstwa, przed zachłannością, przed bezdomnością i bezrobociem, przed uleganiem nałogom pijaństwa, narkomanii, przed zamazywaniem granic między grzechem a cnotą, przed zamętem sumień.

Po raz pierwszy otrzymujemy płonącą świecę na chrzcie. Oznacza ona zapalenie światła wiary w naszej duszy. Jest znakiem ogarnięcia nas przez Chrystusa swoimi mocami i swym światłem. Po raz drugi – często tę samą świecę – trzymamy zapaloną podczas I Komunii św. W wielu bowiem rodzinach jest piękny, godny rozpowszechniania zwyczaj przechowywania tej chrzcielnej świecy do I Komunii św., a także do ślubu. Przynosi się ją także do kościoła każdego roku w Wielką Sobotę, by jej płomień zapalić od nowo poświęconego paschału.

Zapalajmy ją częściej. Zapalajmy w domach, kiedy robi się w nich burzowo, kłótliwie, kiedy lodowaty grad niszczy uprawy wzajemnej miłości, kiedy wybuchają pożary zawiści, kiedy zagraża powódź pazerności. Niech gromnica nie będzie tylko jednym z przechowywanych w naszym domu bibelotów. Zapalajmy ją także wtedy, gdy ktoś z domowników ciężko choruje, gdy został okradziony, napadnięty, oszukany, poniżony, odrzucony, opuszczony. Przywróćmy zwyczaj wkładania jej do ręki konającym, opuszczającym ten świat naszym bliskim.

Opowiadała mi pewna matka, która podejmowała bezowocne wysiłki, by wyrwać córkę z narkomanii, że przed kilku laty przyniosła wieczorem z kościoła poświęconą gromnicę, a jej córka – narkomanka zapytała, do czego ona służy. Wówczas, opowiadając legendę o Matce Bożej Gromnicznej strzegącej ludzkich sadyb przed wilkami, zapaliła na stole przyniesioną gromnicę i odmówiła modlitwę „Pod Twoją obronę”. Gdy skończyła poprosiła córkę, by wyjęła z szuflady przechowywaną od jej chrztu święcę, którą trzymała także przystępując do I Komunii św., i zapaliła ją. Przy tych dwu palących się świecach odmówiły wspólnie jeszcze raz „Pod Twoją obronę”, następnie schowały je w komodzie. Od tego dnia nastąpił przełom w życiu córki tej kobiety. Podjęła stosowne leczenie i w krótkim czasie udało się jej zerwać z nałogiem. Któregoś dnia zapytana o to, jak jej się to udało, powiedziała: – Kiedy nachodzi mnie słabość zapalam moją gromnicę i to mi daje siłę.

***
O Boże mój, gdzież jest moja gromnica?
Oto burze nadchodzą, grzmoty, błyskawice.
Postawię ją w oknie mojej duszy,
a Ty, Maryjo, udziel mi nadziei.
Zapalę ją w przedsionku mego serca,
a Ty wypełnij je miłością.
Umieszczę ją w oknie mego rozumu,
a Ty spraw, aby zawierzyła do końca
Twemu Synowi moja mała wiara.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: abp Jędraszewski poświęcił pokarmy na Rynku Głównym

2019-04-20 20:29

led / Kraków (KAI)

W Wielką Sobotę abp Marek Jędraszewski poświęcił pokarmy przed bazyliką mariacką na Rynku Głównym w Krakowie. Metropolita krakowski złożył licznie zgromadzonym mieszkańcom, gościom i turystom świąteczne życzenia.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W uroczystości uczestniczył m.in. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski – senior, ks. Dariusz Raś, proboszcz bazyliki mariackiej, o. Leon Knabit i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Podczas uroczystości abp Marek Jędraszewski mówił, że „nie może być lepszej perspektywy, gdy chodzi o przesłanie tych świat, niż ta prawda, że Chrystus zmartwychwstał, zwyciężając grzech, śmierć i tego, który spowodował śmierć i grzech czyli szatana”. - W tym tkwi cała nadzieja, ciągle odnawiana zawsze podczas tych świąt, że zwycięstwo ostateczne należy do Chrystusa i tych wszystkich, którzy wiernie idą za nim, dźwigając także swoje krzyże, bo one są niejako włączone w prawdę o naszym życiu – podkreślił hierarcha.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski złożył życzenia krakowianom i turystom wypoczywającym w Krakowie w czasie świąt. Prezydent mówił, że w święceniu pokarmów na Rynku biorą udział osoby z całego kraju, a cudzoziemcy pytają na czym ta tradycja polega.

- Krakowski Rynek jest od ponad 700 lat miejscem, gdzie odbywają się wszystkie rzeczy, które można nazwać tradycyjnymi. Te święcenia to także tradycja od wielu, wielu lat – powiedział prezydent, dodając że „Kraków był zawsze miejscem, w którym krzyżowały się kultury i narody, był miastem międzynarodowym”.

Na placu przed bazyliką mariacką stanął także stół z tradycyjnymi wielkanocnymi potrawami, które trafią do podopiecznych braci albertynów.

Gospodarze uroczystości rozdali obecnym na krakowskim Rynku tradycyjne pieczywo świąteczne, nazywane kukiełkami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem