Reklama

Wincentiada 2018

2018-09-04 13:45

Ks. Piotr Czarniecki, S. Klara Machulska SFMI
Edycja przemyska 36/2018, str. IV

ks. Piotr Czarniecki
Procesja ulicami Przemyśla z relikwiami patrona miasta św. Wincentego

W dniach 17-19 sierpnia mieszkańcy Miasta Przemyśla uroczyście obchodzili Dni Patrona Miasta, św. Wincentego, męczennika, którego relikwie złożone są w kościele Ojców Franciszkanów.

Świadectwo życia

Centralne uroczystości „Wincentiady” odbyły się w niedzielę, kiedy to na Rynku przemyskim pod przewodnictwem bp. Stanisława Jamrozka sprawowana była Msza św. w intencji mieszkańców Przemyśla.

Ksiądz Biskup w homilii wskazał na to, że w swoim życiu mamy przyznawać się do Boga i oznajmiać tę radość życia z Bogiem drugiemu człowiekowi. Świadkami tego życia są męczennicy, stąd każdy chrześcijanin powinien dawać piękne świadectwo życia chrześcijańskiego. Wyrazem takiej postawy jest pomoc potrzebującym. Bp Stanisław podkreślił, że dzieło „Tornister pełen uśmiechów” jest piękną realizacją chrześcijańskiego powołania do miłości. Kaznodzieja podziękował za otwarte serca na innych i jednocześnie zachęcił, aby nadal nasze serca się rozszerzały we wzajemnym obdarowywaniu.

Reklama

Po Eucharystii odbyła się procesja z relikwiami Świętego ulicami Przemyśla, a po niej wszyscy zgromadzeni na Rynku przyjęli błogosławieństwo relikwiami.

Tornister pełen uśmiechów

Po wspólnej modlitwie oficjalnie otwarto Jarmark Świętego Wincentego i wręczono tornistry w ramach 10. finału akcji akcji prowadzonej przez Caritas Polska.

Akcja ta polega ona na przekazywaniu wyprawek szkolnych dzieciom z ubogich rodzin w Polsce i pochodzących z polskich rodzin, a zamieszkałych poza granicami naszego kraju, m.in. na Ukrainie i Białorusi. Po wyprawki do Przemyśla przyjechała grupa dzieci ze Lwowa. Inne otrzymały je za pomocą miejscowych Caritas i parafii. Organizacja wsparła także dzieci, które ucierpiały w wypadku ukraińskiego autokaru w Leszczawie Dolnej. Autokarem podróżowały 54 osoby, w tym 11 dzieci. Zginęło 3 pasażerów, a kilkudziesięciu zostało rannych.

W przygotowanie wyprawek szkolnych dla dzieci w Polsce i za granicą włączają się diecezje w całej Polsce. W ciągu ostatnich 10 lat akcji Caritas przekazała dzieciom z ubogich rodzin ponad 150 tys. wyprawek.

Podczas finału akcji „Tornister pełen uśmiechów” na scenie w Rynku w Przemyślu zaśpiewał i zagrał m.in. zespół Testimonium, a w świętowaniu wzięli udział mieszkańcy Przemyśla, goście i dzieci, oczekujące wyprawek szkolnych. Podczas uroczystości jako organizatorzy obecni byli pracownicy i wolontariusze Caritas na czele z dyrektorem Caritas Polska ks. Marcinem Iżyckim oraz dyrektorem Caritas Archidiecezji Przemyskiej ks. Arturem Jańcem, ks. Markiem Decem i ks. Tomaszem Stecem. Byli także gospodarze miasta i regionu m. in. Piotr Pilch – członek Zarządu Województwa Podkarpackiego oraz prezydent Przemyśla – Robert Choma.

Tagi:
św. Wincenty

Zwiastun Przyszłości

2017-01-25 15:07

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 5/2017, str. 4-5

Historia daje nam wiele przykładów osób, wybiegających w przyszłość, przewyższających swoim postrzeganiem świata epokę, w której żyli. Często niezrozumiani, musieli przez lata dawać dowody swojej uczciwości i wierności. Takim był św. Wincenty Pallotti, który niedoceniany, przez całe życie wiernie służył Kościołowi, obierając sobie za motto słowa św. Pawła „Być wszystkim dla wszystkich”

TER
Rzeźba św. Wincentego Pallottiego

Wincenty Pallottti urodził się w wyjątkowej rodzinie, jak sam często wspominał: „Bóg dał mi świętych rodziców”. Rzeczywiście, rodzice przyszłego świętego byli bardzo religijni. Jego ojciec pomimo licznych zajęć, kilka razy dziennie uczestniczył we Mszach św., znajdując również czas na odmawianie cząstki Różańca oraz adorację Najświętszego Sakramentu. Wincenty urodził się jako trzecie z dziesięciorga dzieci Magdaleny i Piotra Pallottich. Niezwykle uzdolniony i pracowity, bardzo dobrze się uczył, zdobywając nagrody w szkole, jednak tym co naprawdę intrygowało jego rodziców i wychowawców, była jego niezwykła pobożność i chęć służenia bliźnim. Skończył studia humanistyczne na Kolegium Rzymskim i na Uniwersytecie Sapienza w Rzymie z dwoma doktoratami z teologii i filozofii. Święcenia kapłańskie przyjął 16 maja 1818 r. w Bazylice na Lateranie.

Duszpasterz młodzieży i więźniów

Podejmował wiele posług. Był duszpasterzem stowarzyszeń młodzieży, formatorem i kierownikiem duchowym alumnów różnych seminariów duchownych, opiekunem ubogich i chorych, aktywnym i cenionym spowiednikiem oraz kapelanem więźniów i żołnierzy, a także organizatorem pomocy charytatywnych. Jednak przez cały czas towarzyszyła mu myśl o powszechnym apostolstwie, czyli potrzebie zaangażowania wszystkich członków Kościoła w ewangelizację. Przełom nastąpił 9 stycznia 1835 r., kiedy po odprawionej Eucharystii otrzymał szczególne natchnienie, które opisał w swoim Dzienniku Duchowym. Od tego momentu czuł się zobowiązany do założenia dzieła apostolskiego w celu pozyskiwania dla Boga osób niewierzących, dla ożywiania wiary oraz do pełnienia czynów miłosierdzia. Pallotti nazywał to dzieło Apostolstwem Katolickim lub Stowarzyszeniem Apostolstwa Katolickiego. Kilka miesięcy później, w lipcu 1835 r. Stowarzyszenie otrzymuje aprobatę papieża Grzegorza XVI.

Ostatni dar potrzebującemu

Po uroczystościach Epifanii w rzymskim kościele Sant’Andrea della Valle, ks. Pallotti podarował swój płaszcz biedakowi. Zaziębił się i dostał ostrego zapalenia płuc. Wkrótce zmarł, 22 stycznia 1850 r. w gronie najbliższych towarzyszy w domu przy kościele San Salvatore in Onda, czyli Świętego Zbawiciela na Fali. 25 stycznia został pochowany w tym kościele przylegającym do domu generalnego Pallotynów. Ciało zmarłego znajduje się w sarkofagu pod głównym ołtarzem. Pallotti został ogłoszony błogosławionym przez papieża Piusa XII 22 stycznia 1950 r., zaś ogłoszony świętym i równocześnie patronem Unii Misyjnej Kleru został przez papieża Jana XXIII 20 stycznia 1963r.

Parafia św. Wincentego w Kielcach

Myśl o wybudowaniu kościoła u podnóża góry Karczówki przybrała realne kształty, gdy pod koniec ubiegłego wieku rozrosło się nowe osiedle. Misje budowy nowej świątyni powierzono księżom ze Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego, zwanych pallotynami, którzy pracowali w klasztorze na Karczówce od 1957 r. Budowniczym nowego kościoła został ks. Aleksander Orzech SAC. W maju 1994 r. bp Kazimierz Ryczan poświęcił kamień węgielny pod budowę nowej świątyni. Równolegle z kościołem powstawał dom zakonny. Sześć lat później, w 2000 r. w nowym kościele odprawiona została uroczysta pasterka. Autorem projektu kościoła jest mgr inż. arch. Regina Opałko, a za aranżację wnętrza odpowiadała s. Maristella.

Naśladowcy św. Wincentego

Figura świętego Patrona znajduje się po prawej stronie prezbiterium. Postać wykonana z drewna przedstawia św. Pallottiego w sutannie. Ks. Zygmunt Rutkowski – proboszcz pallotyńskiej wspólnoty pokazuje relikwiarz z relikwiami patrona. To jeden z najcenniejszych skarbów młodej świątyni. – Adoracja relikwii św. Wincentego odbywa się 22 stycznia – w dniu patronalnego święta, w tym dniu obchodzimy odpust – mów Ksiądz Proboszcz, dodając, że po każdej Mszy św. relikwie dawane są do ucałowania wiernym. – Jak na razie nie rozwinął się jakiś szczególny kult do św. Pallottiego, jednak to wszystko, o co zabiegał św. Wincenty, czyli „angażowanie” wiernych w apostolstwo, w naszej parafii jest faktem – dodaje, wymieniając grupy i wspólnoty, które tworzą „żywy Kościół”. W każdą środę wierni modlą się Nowenną do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, żywe jest nabożeństwo pierwszych sobót i Nabożeństwo Fatimskie, podczas którego dziesiątki osób modli się od maja do października. W każdy piątek miesiąca kościół rozbrzmiewa modlitwą do Bożego Miłosierdzia, a w czwartki modlitwą dziękczynną za powołania do życia w prezbiteracie oraz prośbą o nowe powołania. W każdy wtorek po Mszy św. wierni trwają w modlitewnej adoracji Najświętszego Sakramentu. W kościele modlą się także członkowie Jerycha Różańcowego, a także Apostolat Maryjny. Apostołki modlą się całodzienną adoracją od Mszy św. wieczornej do Mszy św. wieczornej następnego dnia. Szczególną atencją cieszy się nabożeństwo oraz Koronka do Bożego Miłosierdzia. W kościele znajdują się relikwie św. Faustyny Kowalskiej i bł. ks. Michała Sopocki – wielkich głosicieli Miłosierdzia Bożego.

Wychodzą potrzebującym naprzeciw

– Nasi wierni angażują się w wiele dzieł o charakterze misyjnym i charytatywnym – mówi Ksiądz Proboszcz, wskazując na członków parafialnej grupy Caritas i Apostolatu Maryjnego, to dzięki ich staraniom prowadzone jest całoroczne dożywianie dzieci z rodzin ubogich. W parafii przygotowywane są dla potrzebujących paczki na święta Bożego Narodzenia i święta Wielkanocne. Kilka lat temu Ksiądz Proboszcz wprowadził ciekawy zwyczaj. W pierwszą niedzielę adwentu w kościele ustawiana jest choinka przybrana ozdobami, na których wypisany jest wiek, płeć dziecka, któremu potrzebna jest pomoc. Każdy, kto chciałby wspomóc potrzebującego, zabiera ze sobą do domu ozdobę i przygotowuje odpowiednią paczkę. Na paczce wypisuje numer dziecka i przynosi ją do kościoła, a przedstawiciele Apostolatu roznoszą paczki do konkretnych dzieci. – Zabrane z kościoła ozdoby choinkowe z informacją o dziecku są zawieszane na choinkach w domu darczyńców, to wyraz solidarności z tymi dziećmi i symbol bezinteresownej pomocy, do której zachęcał i zachęca nasz Patron – mówi ks. Rutkowski.

Ksiądz Proboszcz wprowadził w parafii jeszcze jeden zwyczaj – w czwartą niedzielę adwentu po Mszach św. wszyscy obecni w kościele łamią się ze sobą opłatkiem. – To umacnia wspólnotę i daje radość, która płynie ze źródła pokoju – z ołtarza – mówi. W piątki po Mszy św. odbywają się spotkania biblijne, w których biorą udział i młodzi, i starsi parafianie. Cieszy, że są w parafii osoby chcące pochylić się nad tekstami Pisma Świętego i odkrywać na nowo Słowo Boże. – Znamy siłę modlitwy, dlatego staramy się jak najczęściej modlić do Pana Boga w różnych intencjach. Chociaż w naszej parafii nie jest organizowana żadna grupa pielgrzymów na Pieszą Pielgrzymkę do Częstochowy, to jednak każdego roku od dnia wejścia pielgrzymów do Kielc codziennie aż do wejścia pątników na Jasną Górę w łączności z nimi modlimy się wieczorem o godzinie 20.30, a nasze modlitewne spotkanie kończymy Apelem Jasnogórskim – podkreśla Ksiądz Proboszcz. W kościele jest jeszcze jedno wyobrażenie św. Pallottiego, w witrażu po wschodniej stronie. Św. Pallotti przedstawiony jest jako starszy mężczyzna trzymający w lewej ręce krzyż. Prawą ręką wskazuje na ukrzyżowanego Jezusa, ale jego łagodny wzrok skierowany jest na widza, na nas, jakby chciał nam powiedzieć: „To Jezus jest najważniejszy”. Św. Wincenty to wiedział, mówili mu o tym rodzice, wychowawcy, kapłani. Jednak ludziom żyjącym na przestrzeni wieków wciąż trzeba to przypominać, aby pamiętali, że Jezus jest sensem ich życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra wystawiona na sprzedaż, diecezjanie protestują

2019-02-23 09:25

azr (KAI) / Utrecht

Rada parafii katedralnej w Utrechcie (Holandia) wystawiła na sprzedaż budynek katedry, którego utrzymanie jest zbyt kosztowne wobec małej liczby wiernych. Przeciwko sprzedaży świątyni protestują katolicy z całej diecezji.

pl.wikipedia.org
Katedra św. Katarzyny

Katolicy z Utrechtu rozpoczęli internetową zbiórkę podpisów przeciwko sprzedaży katedry pw. św. Katarzyny po tym, jak 18 lutego rada parafialna ogłosiła, że budynek jest wystawiony na sprzedać ze względu na zbyt wysokie koszty jego utrzymania.

Jak informuje holenderski dziennik "De Volkskrant", istnieje możliwość, że świątynia zostanie przekazana za symboliczną kwotę 1 euro na rzecz Muzeum klasztoru św. Katarzyny, który sąsiaduje z katedrą. Z przekształceniem świątyni w muzeum nie zgadzają się miejscowi katolicy, którzy podpisują internetową petycję. Do protestu dołączają także wierni z innych miast, a nawet krajów. Do tej pory zebrano blisko 1700 podpisów.

O sprzedaży świątyni zadecyduje ostatecznie Stolica Apostolska, jako że chodzi o parafię katedralną, a nie tylko kościół parafialny.

Katedra pw. św. Katarzyny to najważniejsza świątynia katolicka w Utrechcie. Budowa gotyckiego kościoła rozpoczęła się w 1470 r., a w 1853 r. kościół ten podniesiono do rangi katedry diecezjalnej. Jej znaczenie i prestiż spadły odkąd w 2007 r. prymas Holandii i przewodniczący tamtejszego episkopatu kard. Willema Jacobus Eijk przeniósł się z katedry do położonej ok. 60 km od miasta parafii św. Augustyna.

Od lat 70. Kościół katolicki w Holandii notuje znaczący spadek liczby wiernych. O ile w roku 1970 stanowili oni 40 proc. społeczeństwa liczącego blisko 13 mln obywateli, o tyle 2017 r. stanowili oni jedynie niespełna 22 proc. siedemnastomilionowego społeczeństwa.

Na przestrzeni lat liczba katolików spadła więc z 5,32 mln do 3,76 mln wyznawców. Tylko w 2017 r. na blisko 19,9 tys. pogrzebów przypadło jedynie niespełna 11,6 tys. chrztów dzieci. Zaś od 2003 r. liczba parafii w kraju spadła z 1525 do 690. Według danych z 2010 r. archidiecezja Utrecht liczyła ok. 754 tys. katolików, jednakże udział w niedzielnej Mszy św. deklarowały niespełna 32 tys. spośród nich.

Petycję przeciwko sprzedaży katedry można znaleźć pod adresem: Zobacz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: konferencja o ochronie małoletnich w Kościele - dzień 3.

2019-02-23 19:57

tom, st, kg (KAI) / Watykan

Transparentność wobec seksualnego wykorzystywania nieletnich w Kościele była tematem drugiego dnia watykańskiego „szczytu” na temat ochrony małoletnich. Wysłuchano świadectw ofiar pedofilii i trzech referatów wprowadzających. Ostatni dzień obrad zakończyła liturgia pokutna w Sala Regia Pałacu Apostolskiego.

JuergenM /pixabay.com

Pełna przejrzystość w sprawach nadużyć

Nie ukrywajmy już tego rodzaju faktów z obawy przed popełnieniem błędu. Zbyt często chcemy zachować spokój, dopóki burza nie przejdzie. Ale ta burza nie przejdzie – powiedziała nigeryjska zakonnica Veronica Openibo, przełożona generalna sióstr Towarzystwa Świętego Dzieciątka Jezus w swoim wystąpieniu pt. „Otwartość – posłani do świata” poświęconym zagadnieniu „przejrzystości”.

-Niepokoi fakt, że dziś tak wielu ludzi oskarża Kościół o zaniedbanie – stwierdziła siostra Openibo. Jej zdaniem Kościół musi odnowić się oraz powołać nowe systemy i praktyki, aby wspierać swe działania, nie lękając się popełnienia błędów. Przyznała, że „obecnie przeżywamy stan kryzysu i wstydu”, dodając, że „ciężko przysłoniliśmy łaskę misji Chrystusa”. Zwróciła uwagę, że w sprawie nadużyć seksualnych niektórzy biskupi coś robili, inni nic - ze strachu lub aby ukryć te czyny. Wyraziła przekonanie, że „lepiej odważnie rozmawiać z innymi niż nic nie powiedzieć, aby uniknąć popełnienia błędu”.

Jako pierwszy krok na drodze do wyjścia ku prawdziwej przejrzystości zakonnica wskazała uznanie aktów przemocy a następnie upublicznienie tego, co się stało od czasów Jana Pawła II, aby uzdrowić sytuację. Następnymi krokami winny być, według niej, na przykład skuteczniejsze i sprawniejsze procesy, jasne wytyczne, które należy wypracować w parafiach i ogłosić w sieci, „lepsze rozpatrywanie zaistniałych przypadków za pośrednictwem bezpośrednich rozmów w cztery oczy, szczerych i odważnych, zarówno z ofiarami, jak i ze sprawcami, a także z zespołami śledczymi”.

Za niedopuszczalne uznała niedostrzeganie problemu w przypadku tych księży winowajców, którym skądinąd należy się szacunek ze względu na ich zaawansowany wiek lub pozycję w hierarchii kościelnej.

Zakonnica z Afryki wyraziła też przekonanie, że w każdej diecezji winna powstać „komisja wspólna”, złożona ze świeckich, osób zakonnych i księży, która „będzie dzielić się doświadczeniem w zakresie procedur dokumentacyjnych i protokołów, prawnych i finansowych skutków ujawnionych przypadków oraz co do koniecznych kanałów odpowiedzialności i karalności”.

Transparencja wśród wierzących

Na konieczność przejrzystości i możliwości prześledzenia procedur administracyjnych jako decydującego czynnika wiarygodności Kościoła zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu kard. Reinhard Marx. Arcybiskup Monachium zauważył, że przed Kościołem stoi w tej dziedzinie szereg wyzwań, w tym określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych, wyraziste ukazanie statystyk i przebiegu postępowania procesowego.

Kard. Marx podkreślił, że w życiu Kościoła nie można lekceważyć wszystkich podstawowych zasad dobrego społeczeństwa i organizacji służących ludziom. Należy do nich potrzeba dobrze funkcjonującej administracji, która musi być ukierunkowana na cel Kościoła, oraz działać w oparciu o zasadę sprawiedliwości.

Zwrócił uwagę, że władza administracji może również być źle wykorzystana, co jest wyraźnie widoczne w obecnym kryzysie. „Wykorzystywanie seksualne dzieci i młodzieży w dużej mierze sprowadza się do nadużyć w administracji” - zaznaczył kard. Marx i wskazał na szereg wykroczeń administracyjnych do jakich doszło w przypadku nadużyć seksualnych wobec nieletnich. "Administracja wręcz przeciwnie - utrudniała, dyskredytowała i uniemożliwiała wypełnienie misji Kościoła. Akta, które miały dokumentować straszliwe czyny i wskazać nazwiska odpowiedzialnych za nie, zostały zniszczone lub nigdy nie powstały. To nie sprawcy, ale ofiary były ograniczane i milczały. Określone procedury i procesy ścigania przestępstw celowo nie były wdrażane, lecz anulowane lub uchylane. Prawa ofiar były deptane i zdane na samowolę jednostek. Sankcjonowano nie sprawców, lecz ofiary, zmuszając je do milczenia. Wszystko to stoi w rażącej sprzeczności z tym, co Kościół powinien wspierać" - zaznaczył kard. Marx.

Zauważył istniejące zastrzeżenia i obawy związane z naruszaniem tajemnicy papieskiej, a także niszczenie reputacji niewinnych kapłanów, czy kapłaństwa i Kościoła jako całości poprzez rozpowszechnianie fałszywych oskarżeń. „Zasady domniemania niewinności i ochrony dóbr osobistych oraz potrzeba przejrzystości nie wykluczają się wzajemnie” – stwierdził przewodniczący niemieckiego episkopatu.

Kardynał Marx wskazał także na potrzebę publicznego ogłoszenia statystyk dotyczących liczby spraw i w miarę możliwości ich szczegółów, bowiem nieufność prowadzi do teorii spiskowych i tworzenia mitów na temat Kościoła.

Kard. Marx zaznaczył, że procedury administracyjne są przejrzyste, kiedy można określić i zrozumieć, kto, kiedy, dlaczego i w jakim celu podjął jakąś decyzję. Dzięki temu można wskazywać błędy i przed nimi się bronić.

Kard. Marx powiedział, że w aktualnych okolicznościach trzeba jasno zdefiniować cele i granice tajemnicy papieskiej. Nie ma powodów, by stosowano ją w sprawach przestępstw przeciwko nieletnim. Zaznaczył też, że przejrzystość jest najlepszym mechanizmem, by chronić się przed pomówieniami i przywrócić dobre imię fałszywie oskarżonym.

Na pierwszym miejscu ofiary

Rozpatrując sprawy seksualnego wykorzystywania małoletnich, Kościół musi zawsze stawiać na pierwszym miejscu ofiary, słuchać ich i troszczyć się o ich dobro - powiedziała meksykańska dziennikarka-watykanistka Valentina Alazraki. Jej wystąpienie było pełne surowej krytyki pod adresem hierarchii kościelnej, zarówno za ukrywanie takich przypadków, jak i ciągle jeszcze dużej, według niej, nieufności Kościoła wobec mediów.

Alazraki na wstępie powiedziała m.in., że ma za sobą ponad 40 lat (od 1974) pracy korespondentki w Watykanie, podczas której obsługiwała pontyfikaty 5 papieży, począwszy od Pawła VI po obecny i 150 podróży papieskich. Wychodząc od tego bogatego doświadczenia zawodowego podzieliła się z zebranymi licznymi spostrzeżeniami, dodając do tego jeszcze swe osobiste doświadczenie kobiety, żony i matki trójki dzieci.

Wychodząc od tej ostatniej uwagi zauważyła, że dla matki nie ma dzieci "pierwszej lub drugiej kategorii:", ale są jedynie te, które są silniejsze i słabsze i tym drugim trzeba poświęcić szczególną uwagę. Również w Kościele nie ma osób pierwszej i drugiej klasy, ale silniejsi i słabsi i najbardziej narażeni. I w tym kontekście zapytała: "Który syn w Kościele jest słabszy, bardziej narażony na krzywdę? Ksiądz, który wykorzystywał seksualnie, biskup, który też wykorzystywał i ukrywał te fakty czy ofiara?".

"Zapytajcie sami siebie: czy jesteście wrogami tych, którzy dopuszczali się nadużyć lub tych, którzy ich ukrywali?" - powtórzyła swe pytanie dziennikarka, zwracając się do biskupów. "My wybraliśmy stronę, po której mamy stać" - odpowiedziała. I dodała: "A czy wy uczyniliście to naprawdę czy tylko słowami?". Zapewniła, że "jeśli jesteście [biskupi] przeciw tym, którzy wykorzystują seksualnie lub ich ukrywają, to jesteśmy po tej samej stronie".

Możemy być sojusznikami, nie wrogami - podkreśliła Alazraki. Zapewniła, że ludzie mediów będą pomagać im w znajdowaniu złych jabłek i w przezwyciężaniu oporu wobec oddzielania ich od zdrowych. "Ale jeśli nie zdecydujecie się w sposób radykalny stanąć po stronie dzieci, matek, rodzin, społeczeństwa obywatelskiego, to macie powód, by bać się nas, ponieważ my, dziennikarze, którzy chcemy dobra wspólnego, będziemy waszymi najgorszymi wrogami" - przestrzegła Meksykanka.

Przypomniała, że wielokrotnie miała okazję usłyszeć, że skandal wykorzystywania seksualnego jest "winą prasy, spiskiem pewnych środków przekazu mającym na celu dyskredytację Kościoła, że stoją za tym ukryte potęgi, chcąc położyć kres tej instytucji [Kościołowi]". I w tym kontekście przywołała słowa Benedykta XVI, iż "największe prześladowania Kościoła pochodzą nie od wrogów zewnętrznych, ale rodzą się z grzechu w jego wnętrzu".

"Jako dziennikarka, ale też jako kobieta i matka, chcę wam powiedzieć, że myślimy, iż wykorzystywanie nieletnich jest równie odrażające, jak ukrywanie tych czynów" - podkreśliła z mocą. Oświadczyła z przekonaniem, że biskupi wiedzą lepiej od niej, iż owe postępki były ukrywane systematycznie, od najniższego szczebla po najwyższy. "Ale im bardziej będziecie je ukrywać, tym skandal będzie większy" - dodała. Walkę z rakiem prowadzi się nie przez ukrywanie go czy przemilczanie, ale przez radykalną walkę z nim - przypomniała.

Wymiana informacji z wiernymi to podstawowy obowiązek Kościoła, podobnie jak powołanie profesjonalnych służb informacyjnych w każdej diecezji - dodała na zakończenie meksykańska watykanistka.

Nabożeństwo pokutne

Wieczorem w Sali Regia Pałacu Apostolskiego Ojciec Święty przewodniczył nabożeństwu pokutnemu za grzechy wykorzystywania małoletnich z udziałem patriarchów, przewodniczących episkopatów oraz innych uczestników watykańskiego spotkania na temat ochrony małoletnich w Kościele. Homilię wygłosił abp Philip Naameh, przewodniczący episkopatu Ghany.

Nabożeństwo rozpoczęło się od pozdrowienia liturgicznego oraz odśpiewania psalmu 50. Następnie odczytano fragment Ewangelii o synu marnotrawnym (Łk 15,11-32). Po dłuższej chwili milczenia głos zabrał abp Naameh.

Kaznodzieja przypomniał, że Ewangelia o synu marnotrawnym przypomina zgromadzonym, iż powinni głosić ją nie tylko innym, ale zastosować do samych siebie, dostrzec samych siebie jako synów marnotrawnych. „Podobnie jak syn marnotrawny, domagaliśmy się również naszego dziedzictwa, otrzymaliśmy je, a teraz je marnujemy. Obecny kryzys wykorzystywania jest tego wyrazem” - powiedział.

„Nazbyt często zachowywaliśmy milczenie, odwracaliśmy wzrok, unikaliśmy konfliktów – byliśmy nazbyt zadowoleni, by stawić czoła ciemnym stronom naszego Kościoła. W ten sposób roztrwoniliśmy zaufanie, jakie w nas pokładano - zwłaszcza w odniesieniu do nadużyć w zakresie odpowiedzialności Kościoła, która jest naszym głównym obowiązkiem. Nie daliśmy osobom ochrony, do której miały prawo, niszczyliśmy nadzieje, a osoby były poważnie pogwałcone, zarówno w swoich ciałach, jak i duszach” – stwierdził abp Naameh.

Przewodniczący episkopatu Ghany zauważył, że syn marnotrawny stracił wszystko - nie tylko majątek, ale także status społeczny, czyste sumienie, reputację. „Nie powinniśmy się dziwić, jeśli doznajemy tego samego losu, jeśli ludzie mówią o nas źle, jeśli istnieje nieufność wobec nas, jeśli niektórzy grożą wycofaniem swego materialnego wsparcia. Nie powinniśmy narzekać, ale raczej zadać sobie pytanie, jak powinniśmy działać inaczej” – powiedział, zaznaczając, że biskupi ponoszą odpowiedzialność za wszystkich członków wspólnoty Kościoła i za ludzkość jako całość.

Afrykański hierarcha przypomniał, że punktem wyjścia do przemiany sytuacji, jest podobnie jak w przypadku syna marnotrawnego pokora, wykonywanie bardzo prostych zadań i nie domaganie się jakichkolwiek przywilejów. Ponadto zastanowienie się, przyznanie do błędu, wyznanie winy i gotowość zaakceptowania konsekwencji. Podkreślił, że watykańskie spotkanie wskazało, iż chodzi przede wszystkim o podjęcie przez biskupów odpowiedzialności, zdania sobie sprawy i wprowadzenie przejrzystości.

„Mamy przed sobą długą drogę, aby wdrożyć to wszystko w sposób trwały w odpowiednim środowisku ludzkim. Dokonaliśmy różnych postępów przy różnych prędkościach. Obecne spotkanie było jedynie jednym z wielu etapów. Nie możemy sądzić, że tylko dlatego, iż zaczęliśmy coś razem zmieniać, wszystkie trudności zostały w ten sposób wyeliminowane. Podobnie jak w przypadku syna, który w Ewangelii zastanowił się nad sobą, nie wszystko jest jeszcze dokonane. Musi jeszcze przekonać swojego brata. Musimy uczynić to samo: przekonać naszych braci i siostry w zgromadzeniach i wspólnotach, odzyskać ich zaufanie i przywrócić chęć współpracy z nami, aby przyczynić się do ustanowienia królestwa Bożego” – powiedział podczas nabożeństwa pokutnego abp Philip Naameh.

Następnie, po chwili milczenia wysłuchano świadectwa jednej z ofiar, młodego człowieka z Ameryki Łacińskiej, który doznał wykorzystywania przez osobę duchowną. Mówił o swoich udrękach, ale także znaczeniu wysłuchania swoich cierpień.

Po krótkim fragmencie muzycznym Ojciec Święty wprowadził do rachunkowi sumienia – podkreślając konieczność podejmowania odpowiedzialnych decyzji, w obliczu sytuacji jakie powstały w poszczególnych krajach.

Pytania wypowiedziane po angielsku dotyczyły postawy wobec przestępstw wykorzystywania małoletnich, odpowiedzialności za działania w tej dziedzinie, zapewnienie sprawiedliwości ofiarom, postawy wobec osób, których wiara się załamała – rodzin ofiar i innym wiernych, jakie działania podjęto, by zapobiegać tym tragediom.

Następnie miało miejsce wyznanie grzechów i win, w tym przestępstw wobec nieletnich, ich ukrywania, zaniedbań a także innych braków. Proszono też o łaskę odnowy. Modlitwę zakończyło odśpiewanie „Ojcze nasz”, przekazania sobie znaku pokoju, śpiew hymnu Magnificat oraz papieskie błogosławieństwo. Kto zagraża małoletnim, nie może pełnić posługi w Kościele

Kto zagraża małoletnim, nie może pełnić posługi w Kościele – wskazywano na konferencji prasowej w trzecim dniu watykańskiego spotkania nt. ochrony dzieci w Kościele. Jego moderator, o. Federico Lombardi, zaznaczył, że wytyczne konferencji episkopatów powinny być opublikowane na ich stronach internetowych i wskazywać adresy, pod którymi ofiary mogłyby zgłaszać swe oskarżenia. Jest to punkt wyjścia procedury reagowania – zaznaczył włoski jezuita.

Zastępca sekretarza Kongregacji Nauki Wiary abp Charles Scicluna wskazał, że proponowane przez uczestników spotkania vademecum dla biskupów powinno w formie pytań i odpowiedzi wyjaśniać, co biskup ma konkretnie zrobić w kolejnych krokach reagowania na doniesienie o przypadku wykorzystania seksualnego.

Podkreślił, że każda konferencja episkopatu powinna zorganizować miejsce dla wysłuchania ofiar. Muszą one bowiem istnieć nie tylko na szczeblu diecezjalnym, ale także krajowym. Byłby to punkt odniesienia dla ofiar, którym często brakuje podstawowych informacji o kościelnych procedurach. Zdarza się, że sprawca został już osądzony przez sąd kościelny, a ofiara nic o tym nie wie i oskarża Kościół o bezczynność. Brakuje komunikacji z ofiarami - zaznaczył maltański hierarcha.

Podczas konferencji podkreślano znaczenie wysłuchanych przez uczestników spotkania świadectw ofiar. O. Lombardi jest zdania, że stanowi to „ważny krok naprzód”, gdyż dzięki temu, pomimo krótkości spotkania, zmieniają się postawy jego uczestników.

Generał zakonu jezuitów o. Arturo Sosa zwrócił uwagę, że spotkanie daje nadzieję nie tylko na wysłuchanie ofiar, ale także na ich uzdrowienie, naprawienie wyrządzonych im szkód i stworzenie struktur rozliczania odpowiedzialnych za reagowanie na przypadki wykorzystania seksualnego, bo „nie zawsze reagowaliśmy właściwie”. Wskazał na znaczenie uznania całej prawdy o wykorzystywaniu seksualnym i przyjęcia faktów takimi, jakie są. Zauważył przy tym, że aby podjąć właściwe działania w reakcji na przypadki wykorzystywania, trzeba rozumieć ich przyczynę, a w ramach zapobiegania im towarzyszyć dojrzewaniu uczuciowemu wiernych, aby ich relacje były zdrowe.

Również dzisiejsza referentka s. Veronica Openibo z Nigerii zwróciła uwagę na zdolność do słuchania, empatię i współczucie wobec ofiar. Jej zdaniem doprowadzenie do jak najpełniejszej ochrony dzieci w Kościele wymaga współpracy biskupów, osób konsekrowanych i świeckich w duchu synodalności.

Abp Scicluna wyraził nadzieję, że słuchanie opowieści ofiar nie zakończy się wraz z watykańskim spotkaniem, lecz będzie nadal trwało, gdyż jest to istotny element odpowiedzi Kościoła na zjawisko wykorzystywania seksualnego. Ujawnił, że niektórzy uczestnicy spotkania po obradach spotykali się jeszcze z ofiarami, przebywającymi w Rzymie. Według hierarchy świadectwa wykorzystanych kobiet i wystąpienia relatorek wniosły „mądrość, której potrzebujemy”.

Zarówno abp Scicluna, jak i kard. Reinhard Marx proponowali zastanowienie się – w imię przejrzystości kościelnych procedur – nad rezygnacją z tajemnicy papieskiej, jaką obwarowane są procedury kanoniczne w sprawach związanych z wykorzystywaniem seksualnym. Ich zdaniem do zachowania godności i dobrego imienia uczestników postępowania wystarczyłby stopień poufności, właściwy procesom świeckim.

Z kolei prefekt Dykasterii ds. Komunikacji, Paolo Ruffini, przedstawił niektóre propozycje, zawarte w raportach z prac grup językowych. Znalazły się wśród nich m.in. nieprzyjmowanie do seminariów duchownych osób usuniętych z innych seminariów; przeciwdziałanie temu, by kandydaci do kapłaństwa i życia zakonnego padali ofiarą rozpowszechnionej pornografii i indywidualizmu; korzystanie z testów psychologicznych, które obrazowałyby ich dojrzałość uczuciową; zorganizowanie w każdej diecezji nabożeństwa Godziny Świętej w intencji ofiar, połączonego z wypowiedzeniem prośby o przebaczenie; objęcie opieką duszpasterską rodzin ofiar.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem