Reklama

Prace renowacyjne w kościele w Zalesiu

2018-09-04 13:45

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 36/2018, str. VI

Robert Kowacz
Kościół w Zalesiu

W liczącym ponad 300 lat drewnianym kościółku w Zalesiu na Ziemi Kłodzkiej trwa renowacja unikatowej polichromii wykonanej na drewnianym suficie i balustradzie chóru tej barokowej świątyni, niezwykle malowniczo położonej w Górach Bystrzyckich. Budowę Kościoła ukończono w Roku Pańskim 1717. W następnym, dokonano konsekracji świątyni – w tym roku przypada zatem 300. rocznica poświęcenia kościoła.

Kościół pod wezwaniem Świętej Anny w Zalesiu, to jeden z czterech do dziś zachowanych drewnianych kościołów na Ziemi Kłodzkiej, obok kościołów w Międzygórzu, Kamieńczyku i Nowej Bystrzycy. Najcenniejszym elementem wystroju zaleskiego kościoła jest XVIII-wieczna polichromia przedstawiająca sceny zaczerpnięte Biblii. Wszystkich kasetonów, na których umieszczone zostały malowidła, jest 56, z czego aż 53 ze Starego Testamentu, a jedynie trzy z Nowego Testamentu. Takie proporcje mogłyby wskazywać na protestancką przeszłość świątyni, jednak według wszelkich dostępnych źródeł kościół był zawsze katolicki.

Polichromia zaleskiego kościółka to swego rodzaju Biblia pauperum tj. Biblia ubogich – malowane sceny z krótkim opisem, których celem było przybliżenie Pisma Świętego ludziom nie umiejącym czytać. Stan polichromii w ostatnich latach dramatycznie się pogarszał, nie były one bowiem konserwowane od wielu lat, ostatnia renowacja miała miejsce w roku 1920. Macierzysta parafia – pw. św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej – od kilku lat starała się o pozyskanie środków finansowych na renowację polichromii w kościele w Zalesiu. Jednak dopiero w tym roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczyło na ten cel 130 tysięcy złotych i tym samym mogły rozpocząć się prace, które podzielone zostały na kilka etapów – pierwszy ma się zakończyć pod koniec tegorocznych wakacji.

Reklama

Z architektonicznego wystroju wnętrza kościoła w Zalesiu na uwagę zasługuje także ołtarz główny – drewniany, polichromowany znajdujący się w części prezbiterialnej kościoła. Pierwotny ołtarz barokowy powstał ok.1620 r. i prawdopodobnie początkowo znajdował się w kościele protestanckim w Bystrzycy Kłodzkiej a dopiero później został przeniesiony do nowo wybudowanego kościoła w Zalesiu. W centralnej część ołtarza znajduje się obraz przedstawiający patronkę kościoła – św. Annę uczącą czytać swoją córkę Maryję. Kolejnym elementem wyposażenia kościoła jest dzwon. Niestety do naszych czasów nie zachowały się dwa dzwony pierwotnie zamontowane w świątyni. O ich funkcjonowaniu świadczą zachowane do dziś dwa łoża na szczycie wieży, oraz dwa otwory w stropie nawy, przez które przeciągnięte były liny dzwonnicze. Obecny dzwon ma naniesioną datę – 1920 i łaciński tekst: „Requiescant in pace” – Spoczywaj w pokoju, co jest świadectwem, że pierwotnie kościół w Zalesiu spełniał rolę kaplicy przedpogrzebowej.

Choć wieś Zalesie wzmiankowana jest w r. 1411, to uważa się że osada powstała tu już w XIV a nawet XIII wieku . Podczas wojen husyckich wieś została zniszczona, ale odbudowana do 1534 r. W okresie reformacji, przed rokiem 1625, w Zalesiu założono protestancki cmentarz, który już kilka lat później przejęty został przez katolików. Na jego terenie w roku 1717 zbudowana została drewniana kaplica cmentarna – kościół pw. św. Anny. W drugiej połowie XVIII w. Zalesie podzielone było pod względem administracyjnym na dwie części. Jedna z nich, główna, była większa, a na jej terenie znajdowały się kościół, młyn, szkoła, oraz powstała jeszcze w 1830 r. gorzelnia. Drugą część miejscowości stanowiły wolne dobra sędziowskie i trzy gospodarstwa. Podział ten był zachowany jeszcze w pierwszej połowie XIX w., ale już w drugiej połowie tego stulecia wieś była scalona. W XIX wieku do kościoła dobudowano obecną kruchtę. Świątynia odnawiana była w 1893 r. i w latach 1937-1939. Przeprowadzony został wtedy remont dachu i sygnaturki, wraz z kryciem gontem, elewacje kościoła pobielone, a listwy odeskowania pomalowane na czarno. Po 1945 r. przebudowano kruchtę i dostosowano do architektury kościoła, ponadto pobielone zostało wnętrze kościoła. Po zakończeniu II wojny światowej do Zalesia przybyli licznie nowi osadnicy, jednakże trudne warunki terenowe sprawiły, że wioska z czasem zaczęła się wyludniać. Obecnie na terenie Zalesia znajduje się 15 budynków (gospodarstw), które zamieszkuje bez mała 50 osób.

Po zakończeniu trwających obecnie prac renowacyjnych polichromii w kościele pw. św. Anny w Zalesiu, w niedługim czasie planowane jest również podjęcie konserwacji ołtarza głównego.

Tagi:
renowacja

Pracowite Piotrkowice

2018-06-20 08:09

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 25/2018, str. IV

Niewielkie Piotrkowice-Zarzecze w gminie Wodzisław mogą poszczycić się zabytkową odremontowaną świątynią pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Chociaż parafia nie należy do dużych, wspólnota bardzo dba o swój kościół i cmentarz parafialny. To wizytówki miejscowości, dużo mówiące o pracowitych mieszkańcach


W ołtarzu głównym znajduje się zabytkowy obraz przedstawiający scenę Prymatu

Istnienie wsi i kościoła źródła poświadczają już w roku 1325. Urokliwie położona, obecna świątynia wybudowana została w stylu wczesnobarokowym w l. 1677-1682 z fundacji ks. Franciszka Macieja Mularskiego. Jest jednonawowa z niższym węższym prezbiterium, zakończonym półkoliście. Posiada dach dwuspadowy zwieńczony sygnaturką. Obok kościoła usytuowana jest niższa dzwonnica. Konsekracji kościoła dokonał bp Stanisław Szembek w 1690 r. Duże zasługi dla kościoła i okolicy miał ród Linowskich, będący właścicielem miejscowości.

Zapisane w kronice

Kronika parafialna przedstawia nam opisy cennych obrazów „Z zabytków przeszłości kościół ma dwa obrazy wartościowe, a mianowicie: obraz św. Piotra – w wielkim ołtarzu, i św. Tekli w bocznym drewnianym ołtarzu, którego sama struktura wskazuje na późniejsze zbudowanie”, tj. – jak informuje dalej – XVI wiek. Obraz namalowany jest na płótnie. „U dołu obrazu tj. u stóp świętej zostało wykrojone przez złodziei część obrazu, a obecnie na tem miejscu namalowano lwa” – napisał autor. Tekla przystrojona jest w metalową posrebrzaną sukienkę. Wspomnienie św. Tekli, obok głównego odpustu 29 czerwca ku czci św. Piotra i Pawła, jest ważnym odpustem zachowanym w tradycji pokoleń. – Przy obrazie znajdują się wota czcicieli, poświadczające np. uzdrowienia z chorób oczu. Parafianie oddają cześć Tekli przez ucałowanie jej relikwii, przechowywanych w kościele – informuje ks. proboszcz Leszek Kowalczyk, który pracuje w parafii od 2010 r.

W barokowym ołtarzu głównym znajduje się obraz św. Piotra Apostoła, przedstawiający tzw. Prymat św. Piotra – czyli scenę ukazującą przekazanie przez Jezusa św. Piotrowi władzy nad Kościołem. Pan Jezus wręcza klucze Apostołowi. W kronice przeczytamy, że czas powstania obrazu patrona kościoła konserwator krakowski datował na okres rozwoju „mistrzów szkoły flamandzkiej”. „Jest dziełem jakiegoś znakomitego artysty, który swoje imię ukrył z niewyjaśnionych powodów. Obraz powstał na płótnie przytwierdzonym na deskach sosnowych”.

Obok ww. skarbów pięknie przedstawia się także ołtarz z zabytkowym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem w otoczeniu wotów. Stacje drogi krzyżowej stanowi czternaście obrazów olejnych. Na sklepieniu z dekoracjami stiukowymi zachowały się herby znanych rodów związanych z Wodzisławiem i Piotrkowicami. Ściany pokrywają współczesne freski. Chór muzyczny jest drewniany, wsparty na kolumnach, zdobiony snycerskimi elementami. Parafia w ostatnich latach wzbogaciła się o nowe organy.

Proboszcz ks. Leszek Kowalczyk określa, że Piotrkowice-Zarzecze stają się „parafią starszych ludzi”, gdzie żyje wielu seniorów wymagających opieki i troski. Dzieci pierwszokomunijnych było w tym roku zaledwie kilkoro. Zdecydowanie więcej jest pogrzebów niż chrztów. Młodsze pokolenie – co jest nagminne w małych miejscowościach – wyemigrowało do Anglii i Szwecji. Kiedy odwiedzają rodzinne strony, chętnie pojawiają się w kościele na nabożeństwa, ale i na odpust 29 czerwca.

Parafię tworzy dziewięć miejscowości, najodleglejsze położone są osiem kilometrów od kościoła, taki układ także wpływa na duszpasterskie realia.

Uratowane dziedzictwo

W ostatnich latach kościół zmienił się nie do poznania. Najkosztowniejszą i najpoważniejszą inwestycją była wymiana dachu na kościele. Koszt prac 460 tys. zł w 81 proc. pokryły środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przy okazji odbudowano sygnaturę i dach na dzwonnicy. – Bez tych prac do dziś nie wiadomo, co byłoby z naszym kościołem, sygnaturka była całkowicie spróchniała, groziła zawaleniem.Teraz poszycie dachowe z blachy jest solidne i wystarczy na lata – mówi proboszcz. W trakcie prac przy dachu w 2011 r. społeczność zorganizowała w Szkole Podstawowej festyn parafialny z różnymi atrakcjami. W czasie festynu udało się zebrać sumę 7,5 tys. zł, którą przeznaczono na nowy dach.

Zamontowano również nowe, mahoniowe okna, otwierane na pilota. – Wiele udało się zrobić dzięki życzliwości moich parafian. Np. piękny rzeźbiony konfesjonał – to dar od p. Stanisława Chowańca pochodzącego z Bukowiny Tatrzańskiej. Zakupiono nowe księgi liturgiczne, bieliznę kielichową, obrusy – wymienia ks. Leszek.

Proboszcz zlecił również wyczyszczenie starej zaniedbanej posadzki w kościele, która dziś prezentuje się bardzo dobrze. Wykonano nowe dębowe drzwi do kościoła i do babińca, a właściciele firmy z Nowego Sącza sfinansowali metalowe kraty do drzwi. Wymieniono też krzyż misyjny.

Wielkie prace dotyczyły również cmentarza parafialnego. Po chaszczach, śmieciach i starych drzewach (trzeba było usunąć ich 21) nie ma śladu. Aleje (setki metrów chodnika z kostki brukowej) są niemal ukończone. Teren jest uporządkowany i zadbany. – Tak właśnie ma być, bo to miejsce święte, gdzie spoczywają nasi bliscy zmarli, jesteśmy winni im pamięć i szacunek – mówi proboszcz. Odnowiono także figurę Matki Bożej na cmentarzu. – Wprowadziłem tradycję Procesji Światła po Liturgii Paschalnej. W Wielką Sobotę niesiemy światło Chrystusa Zmartwychwstałego na cmentarz parafialny. Ono symbolizuje nadzieję na zmartwychwstanie nasze i naszych bliskich zmarłych – tłumaczy. Dodaje, że wraz z troską o wygląd cmentarza, o otoczenie i nagrobki bliskich idzie w parze pamięć modlitewna za zmarłych w ciągu roku.

Fatimska Pani odwiedziła rodziny

– To cenne, że w maju są jeszcze chętni mieszkańcy, by zgromadzić się wokół kapliczek i zaśpiewać na cześć Matki Bożej – zauważa. Pobożność maryjna jakby znowu rozbudziła się po latach uśpienia. To w dużej mierze zasługa peregrynacji obrazu Matki Bożej Fatimskiej w 2017 roku, odbywającej się na pamiątkę 100-lecia objawień w Fatimie. – Podjąłem tę inicjatywę, ponieważ pragnąłem w moich parafianach pobudzić ducha maryjnego. Według oceny mieszkańców, były to bardzo ważne chwile w ich życiu. Peregrynację figury Matki Bożej Fatimskiej rozpoczęliśmy na plebanii. Zgromadziło się wiele osób. Potem figura nawiedzała poszczególne rodziny. Po zakończeniu peregrynacji w danej miejscowości odbywała się Msza św. w intencji mieszkańców i przekazanie figury kolejnej wiosce. Przed peregrynacją prowadzone były przez proboszcza w kościele katechezy maryjne, wprowadzające wiernych w orędzie z Fatimy i istotę objawień.

Owocem peregrynacji, zakończonej 16 października 2017 roku, było wybudowanie z ofiar wiernych i poświęcenie pamiątkowej kapliczki Matki Bożej Fatimskiej, która stanęła na placu przed kościołem. Przed nią również gromadzą się parafianki na „majówki”.

Ksiądz Leszek podkreśla wdzięczność wobec swoich parafian. – Wiem, że to jest ogromny wysiłek finansowy. To są tereny rolnicze. Wielu mieszkańców utrzymuje się z uprawy pietruszki. Jestem im wdzięczny za otwartość, wielką życzliwość i hojność. Dzięki nim możliwe było przeprowadzenie tych wszystkich wielkich inwestycji. Ogromnie cieszę się, że dbają na co dzień o świątynię i jej otoczenie. Z własnej inicjatywy koszą, pielęgnują klomby, kwiaty i krzewy. Nawet zagospodarowali dla proboszcza niewielki warzywniak – opowiada.

Towarzystwo pielęgnuje pamięć

Odnowiona świątynia jest perłą tutejszej okolicy i dumą mieszkańców, którzy wkładają wiele pracy i trudu w jej wygląd. O historyczną spuściznę Piotrkowic dba od lat Towarzystwo Miłośników Piotrkowic, które funduje np. tablice pamiątkowe. W kościele jest tablica pamiątkowa poświęcona Stanisławowi Linowskiemu, studentowi prawa i agronomii, drużynowemu ZHP, ochotnikowi 201 P. Szwoleżerów zm. w bitwie pod Płońskiem w 1920 r.

Członkowie towarzystwa spotykają się co roku na Mszy św. w piotrkowickiej świątyni. Dzięki Towarzystwu odnowiono m.in. krzyż nad rzeką Mozgawą i tzw. krzyż choleryczny. Odrestaurowano także tablicę poświęconą pamięci piotrkowiczan poległych w walkach za Ojczyznę w latach 1918-1920.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół katolicki na Litwie przed wizytą Franciszka

2018-09-21 12:17

Irena Mikłaszewicz / Wilno (KAI)

W sobotę rano papież Franciszek przybędzie do Wilna, w ramach swej wrześniowej pielgrzymki do Krajów Bałtyckich. Na Litwie będzie przebywać 22 i 23 września, a następnie uda się na Łotwę i do Estonii. Z tej okazji publikujemy obraz Kościoła na Litwie, prezentujący jego działalność, wyzwania i problemy z jakimi się zmaga.

rh2010/Fotolia.com

Przygotowania do wizyty

Na spotkanie z papieżem w Wilnie i Kownie zarejestrowało się już ponad 200 tys. osób. Organizatorzy zapewniają, że można będzie też trafić do sektorów bocznych bez rejestracji, a zobaczyć papieża na trasie przejazdu w Wilnie i w Kownie.

W księgarniach pojawiało się dużo książek ze zdjęciem Franciszka: to jego encykliki, przemówienia, wywiady z nim. Na portalach katolickich i w niedzielnych kazaniach przytaczane są fragmenty katechez Franciszka. Od 18 sierpnia do 16 września w wileńskiej katedrze prowadzony jest cykl niedzielnych wykładów o papieżu, transmitowany też w programie Litewskiego Radia „Kultura“.

Wizyta papieża Franciszka nie wzbudza takich emocji i kontrowersji, jak jego poprzednika Jana Pawła II przed 25 latami. Wówczas lewicowe media pytały, ile taka wizyta będzie kosztować kraj pogrążony w kryzysie transformacji ustrojowej. Dziś koszty organizacji pielgrzymki papieskiej nie wzbudzają już emocji.

Odbyła się pierwsza tura szkoleń dla 500 wolontariuszy w Kownie, 8 września kolejnych pół tysiąca osób weźmie udział w analogicznych szkoleniach w Wilnie. Warto zaznaczyć, ze zainteresowanie było olbrzymie: napłynęło ponad 1800 zgłoszeń na wolontariuszy, organizatorzy wybrali tysiąc. Wolontariuszy czeka praca kilka dni przed przybyciem papieża i kilka dni po jego wyjeździe.

Kościół robi bardzo wiele, aby wzbudzić zainteresowanie społeczeństwa litewskiego tą wizytą. Z nadzieją, że zaowocuje ona nadzieją, do czego nawiązuje zresztą oficjalne hasło papieskiej wizyty: „Jezus Chrystus naszą nadzieją“.

Litwinom chodzi nie tylko o nadzieję w znaczeniu transcendentalnym, ale i o nadzieję, że da się żyć godnie we własnym kraju. Bo przecież Litwa przoduje w Europie pod względem emigracji. Większość jest przekonana, że nie można tu na życie godne zarobić. Poza granicą ubóstwa, która wynosi 307 euro na osobę, znajduje się 23 proc. ludności. Na dodatek ludności, której liczba z każdym kolejnym rokiem się kurczy...

Nadziei na Litwie naprawdę potrzeba. I takie jest główne oczekiwanie związane z wizytą Franciszka.

Nieco historii: Represje i prześladowania

Zakończenie II wojny światowej nie było dla Litwy i sąsiednich państw bałtyckich Łotwy i Estonii powiewem wolności, tylko powrotem w objęcia groźnego sąsiada – ZSRR, „bratniego uścisku” którego bałtyckie narody doświadczyły już w latach 1940 – 1941. Za jednego z najgroźniejszych wrogów systemu radzieckiego uznano Kościół katolicki, do którego na Litwie należało ponad 80 procent mieszkańców republiki. Była to jedyna w ZSRR republika, w której dominowali katolicy. Kościół cieszył się ogromny autorytetem w społeczeństwie, co władzom sowieckim utrudniało podporządkowanie go własnym interesom, jak i fakt, że podlegał Stolicy Apostolskiej.

Walka o ”rząd dusz” trwała aż do rozpadu systemu komunistycznego i ZSRR w 1990 roku. Była prowadzona różnymi metodami: w czasach stalinowskich represjonowano ponad 360 księży z 1200 pełniących posługę. W 1944 r. aresztowano biskupów, na wolności pozostawał tylko jeden. Podczas „odwilży” po śmierci Stalina, z łagrów wracali uwięzieni kapłani, ale za czasów Chruszczowa rozpętano masową akcję ateizacji społeczeństwa: od przedszkoli po instytucje naukowe. Księży masowo wciągano w „walkę o pokój”, organizując kongresy przedstawicieli różnych związków wyznaniowych, na których przyjmowano deklaracje skierowane przeciwko wyścigowi zbrojeń i demaskowano politykę imperializmu.

Za najbardziej „reakcyjny” element w Kościele katolickim uznano zakonników i zakonnice. Wspólnoty zakonne stanowiły w pojęciu radzieckich urzędników formacje antyspołeczne, nie mające prawa do istnienia. Pierwsza próba zlikwidowania klasztorów nastąpiła w latach 1940-1941, kiedy znacjonalizowano budynki klasztorne i mienie zakonów. Po wkroczeniu w 1944 r. Armii Czerwonej na teren Litwy rozpoczął się nowy etap prześladowań: wojsko zajmowało klasztory, konfiskując zapasy żywności. Na początku 1947 roku opracowano szczegółowy plan likwidacji zakonów na Litwie, zgodnie z którym należało pozostawić dla każdego zgromadzenia tylko po jednym klasztorze. Zakonnicy mieli tworzyć „kolektywy produkcyjne”, które społeczno-użyteczną pracą zarabiałyby na własne utrzymanie.

Proces ten trwał do lipca 1948 roku, kiedy to po przyjęciu rzez Radę Ministrów Litewskiej SRR uchwały o trybie nacjonalizacji domów modlitewnych i klasztorów, przystąpiono do akcji całkowitej likwidacji zakonów. Księża zakonni musieli „dobrowolnie” złożyć rezygnację na ręce Pełnomocnika ds. Kultów z przynależności do zakonu i przejść do diecezji. Według danych z 1959 roku na Litwie posługę w parafiach pełniło 53 kapłanów zakonnych. Włączali się oni także aktywnie w formację członkiń zakonów i zgromadzeń zakonnych żeńskich, które zostały zlikwidowane całkowicie. Zakonnice miały odtąd prowadzić życie „świeckie”, szukając mieszkania i pracy na własną rękę.

Likwidacja zgromadzeń żeńskich odbywała się w zawrotnym tempie, litewski pełnomocnik w piśmie z 27 sierpnia 1948 roku do władz moskiewskich donosił: „24 sierpnia br. prowadzono pracę zgodnie z powziętym planem i w ciągu dnia w Kownie żeńskich klasztorów nie zostało”. W październiku 1949 r. litewski pełnomocnik pisał, że nastąpiła „samolikwidacja” zakonów i zgromadzeń zakonnych, kościoły żeńskich zgromadzeń zamknięto, a męskich - większość zamknięto, niektóre pozostawiono, jako parafialne. Likwidacja legalnej działalności zgromadzeń zakonnych, jaka nastąpiła w okresie stalinowskim nie oznaczała, że życie zakonne przestało istnieć. Rozproszone zakonnice katechizowały, pomagały na plebaniach, pracowały tak jak osoby świeckie w placówkach zdrowia czy w oświacie. Kapłani prowadzili dla nich dni skupienia i rekolekcje i nawet mimo trudnych warunków wszystkie zgromadzenia zakonne żeńskie prowadziły formację nowicjuszek.

Rozproszone i ukryte życie zgromadzeń zakonnych próbowano kontrolować. Już w 1951 roku litewski pełnomocnik ds. kultów na polecenie z Moskwy miał ustalić, czym się zajmują byli członkowie zakonów i zgromadzeń zakonnych. Okazało się, że zadanie to jest trudne do wykonania, ponieważ zakonnice, pracując jako osoby świeckie, ukrywały przed obcymi informację o swej przynależności do zakonów. Nieraz pełniły odpowiedzialne funkcje w placówkach oświatowych i nawet były nagradzane za dobrą pracę. Stan taki trwał do momentu, aż władze nie ustaliły tożsamości sióstr. Wiele z nich w ukryciu prowadziło katechizację, przygotowywało dzieci do I Komunii św., było organistkami. Niezależnie od pracy, jaką wykonywały, szerzyły wiarę, a właśnie likwidacja zgromadzeń miała na celu zanik życia religijnego w społeczeństwie radzieckim. Można więc stwierdzić, że ukryte życie zakonne przyczyniało się do zachowania wiary w społeczeństwie poddawanemu ateistycznej indoktrynacji.

Jednym z pierwszych posunięć władz radzieckich było zamykanie seminariów duchownych: na początku 1945 roku zamknięto seminaria w Wilnie i Telszach, po wojnie nie wznowiło działalności seminarium w Wyłkowyszkach (Vilkaviškis). Zezwolono tylko na działalność jednego – Kowieńskiego Seminarium Duchownego, które miało kształcić księży dla całej Litwy. Liczbę kleryków w tym seminarium sukcesywnie władze sowieckie ograniczały: pod koniec lat 40. do 150 kleryków, a od lat 60. do 25. Każdy kandydat musiał uzyskać zgodę na studia w seminarium z urzędu Pełnomocnika ds. Kultów Religijnych, który służył jako przykrywka dla służb specjalnych. Na przykład, w roku 1959 złożono 35 podań o przyjęcie na pierwszy rok, pozwolenie uzyskało tylko 13 chłopców, z których trzech odrzuciło kierownictwo seminarium. Zaostrzenie rekrutacji miało doprowadzić do „naturalnego” zaniku duchowieństwa katolickiego na Litwie. W 1961 r. komunistyczne władze litewskie zamierzały nawet zrezygnować z przyjmowania kandydatów do seminarium, ale pod presją argumentów pełnomocnika, że mogłoby to wywołać niezadowolenie wśród wierzących, nabór ograniczono do pięciu osób. Dopiero lata 80. i radziecka „pierestrojka” pozwoliły na zwiększenie liczby kleryków.

Momentem zwrotnym w powojennej historii Kościoła katolickiego na Litwie był rok 1988: w kwietniu podczas wizyty „ad limina“ biskupów Litwy do Watykanu bez uprzedniego uzgodnienia z władzami sowieckimi, nowym przewodniczącym Konferencji Episkopatu Litwy został administrator diecezji koszedarskiej bp Vincentas Sladkevičius (1920 -2000). Jeszcze w 1957 roku otrzymał on od papieża Pius XII nominację na biskupa pomocniczego „sedi datus“ diecezji koszedarskiej i został potajemnie wyświecony przez bp. Tofiliusa Matulionisa na plebanii w Birsztanach. Władze sowieckie nie zezwoliły Sladkevičiusowi na pełnienie obowiązków biskupa, do 1959 r. mieszkał w prywatnym mieszkaniu, był stale nękany przez KGB, wiosną 1959 r. został zesłany do rejonu birżańskiego. Dopiero w 1982 r. wrócił do diecezji, jako administrator apostolski, popierał nielegalne wydawanie „Kroniki Kościoła Katolickiego na Litwie“, udzielał święceń kapłańskich księżom, którzy ukończyli nielegalne seminarium, za okazaną niezłomną postawę duchową papież Jan Paweł II w maju 1988 r. nadał mu godność kardynała.

3 sierpnia 1988 r. w Kownie do ponad 250 księży kardynał V. Sladkevičius wygłosił przemówienie, w którym potępił politykę wyznaniową władz i ogłosił, że odtąd hierarchowie Kościoła Katolickiego będą sprawami Kościoła zarządzać bez uzgadniania swych decyzji z władzami, które tylko będą informowane o dokonanych zmianach w parafiach czy w instytucjach kościelnych. Jesienią tego roku wiernym została zwrócona Katedra i kościół św. Kazimierza w Wilnie. W 1989 r. Jan Paweł II mianował bp. Sladkevičiusa arcybiskupem kowieńskim. Rządził nią do 1995 r., kiedy to, z powodu choroby, złożył rezygnację z urzędu. Był jednym z największych autorytetów moralnych na Litwie. Podczas burzliwego okresu przemian społecznych w latach 1988 -1990 jednoznacznie wypowiadał się za wolnością Kościoła i narodu.

Kościół katolicki na Litwie dzisiaj

Odzyskanie przez Litwę niepodległości w 1990 r. zagwarantowało pełnię wolności religijnej, znormalizowało stosunki między państwem a związkami religijnymi, pozwoliło też na uporządkowanie granic diecezji Kościoła katolickiego na Litwie, tak aby pokrywały się one z granicami państwa. Dekretem z 19 grudnia 1991 r., ogłoszonym w Wigilię Bożego Narodzenia, papież Jan Paweł II utworzył w obecnych granicach Republiki Litewskiej dwie prowincje kościelne: wileńską i kowieńską. Miało to ogromne znaczenie, ponieważ Litwini od lat zabiegali o uregulowanie granic archidiecezji wileńskiej. Stolica Apostolska, która nigdy nie uznała aneksji krajów bałtyckich do ZSRR, zwlekała z reorganizacją granic tej podzielonej między Polskę, Białoruś i Litwę archidiecezji, do momentu rozpadu ZSRR. W 1997 r. utworzono nową diecezję szawelską jednocześnie korygując granice innych diecezji metropolii kowieńskiej. Obecnie prowincja wileńska obejmuje archidiecezję wileńską, diecezje poniewieską i koszedarską; metropolię kowieńską zaś tworzą archidiecezja kowieńska, diecezje wylkowyska, szawelska i telszewska.

Biskupi i diecezje

Pierwszym metropolitą wileńskim został mianowany bliski współpracownik Jana Pawła II w Watykanie abp Audrys Juozas Bačkis (ur. w 1937 r., swięcenia kapłańskie przyjął w 1961 r., biskupie w 1988 r., w 2001 r. został podniesiony do godności kardynalskiej, od 20013 r. emeryt).

W 2013 roku metropolitą wileńskim został arcybiskup Gintaras Grušas, ur. 1961 r. w Waszyngtonie, który dorastał w rodzinie litewskich emigrantów i był zaangażowany w działalność litewskich środowisk katolickich na wychodźstwie. Zanim wstąpił do seminarium skończył studia matematyczne i informatyczne na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles a także pracował w IBM. Studia teologiczne podjął na franciszkańskim uniwersytecie w Steubenville w Ohio. Później dwa lata spędził na studiach w Rzymie, w Papieskim Kolegium św. Bedy. W 1992 r. w Wilnie uzyskał święcenia diakonatu i został mianowany sekretarzem generalnym Komitetu do spraw Podróży Duszpasterskiej Jana Pawła II na Litwę. Wrócił do Rzymu, gdzie – przebywając w litewskim Kolegium św. Kazimierza – kontynuował studia i uzyskał stopień licencjata teologii na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu. 25 czerwca 1994 r. w archikatedrze wileńskiej uzyskał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Audrysa Juozasa Bačkisa. W tym samym roku został wybrany na sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Litwy. W 1997 r. wrócił do Rzymu na Uniwersytet św. Tomasza, gdzie w 2001 r. uzyskał stopień doktora prawa kanonicznego. W latach 2001-2003 był rektorem Seminarium Duchownego św. Józefa w Wilnie, gdzie wykładał prawo kanoniczne. 2 lipca 2010 r. papież Benedykt XVI mianował go ordynariuszem polowym. Ks. G. Grušas otrzymał sakrę biskupią 4 września 2010 r. w archikatedrze wileńskiej. 5 kwietnia 2013 r. papież Franciszek mianował biskupa Grušasa arcybiskupem metropolitą wileńskim.

Metropolitą kowieńskim mianowano kardynała Vincentasa Sladkevičiusa, a jego następcą został w 1996 r. Bp Sigitas Tamkevičius SJ, ur. w 1938 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1962 r. W latach sowieckich więzień łagrów, redagował „Kronikę Kościoła Katolickiego“, pismo nielegalne rozpowszechniane na Zachodzie i ukazujące realną sytuację wierzących w ZSRR, od 1990 r. był rektorem Seminarium Duchownego w Kownie, w 1991 r. konsekrowany na biskupa pomocniczego archidiecezji kowieńskiej, w latach 1996-2015 arcybiskup metropolita kowieński, obecnie na emeryturze.

W 2015 r. metropolitą kowieńskim został mianowany abp Longinas Virbalas SJ, ur. w 1961 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1991 r., wyjechał na studia do Rzymu, gdzie w 1994 r. w uzyskał tytuł lic.teologii. Należy do Towarzystwa Jezusowego. W latach 2005 -2008 był pomocnikiem sekretarza Konferencji Episkopatu Litwy, w 2013 r. otrzymał święcenia biskupie i został ordynariuszem diecezji poniewieskiej, w 2015 r. – arcybiskupem metropolitą kowieńskim.

Odejście na emeryturę kard. A.J.Bačkisa, metropolity wileńskiego, i abp. S. Tamkevičiusa, metropolity kowieńskiego, w ocenie litewskich badaczy historii Kościoła katolickiego, zakończyło etap odbudowy struktur kościelnych, rozliczenia z sowieckim dziedzictwem i rozpoczyna nowy okres działań Kościoła, który pod przewodnictwem nowego pokolenia biskupów musi zmierzyć się z wyzwaniami współczesnej epoki sekularyzacji.

Obecnie Kościół katolicki na Litwie liczy 10 biskupów czynnych i 7 emerytowanych. Wszyscy ordynariusze diecezji są dobrze wykształceni, znają języki obce, mają doświadczenia powszechnego Kościoła, potrafią sprostać współczesnym wyzwaniom.

Archidiecezja wileńska poza metropolitą abp. Grušasem ma dwóch biskupów pomocniczych. Są to bp Arūnas Poniškaitis, ur. w 1966 r., i bp Darius Trijonis, ur. 1973 r. Archidiecezja liczy 95 parafii, posługuje tu ponad 190 księży, dziala 11 kongregacji i zakonow męskich oraz 25 żeńskich, do ktorych należy ponad 160 sióstr.

W archidiecezji kowieńskiej – poza ordynariuszem abp. Longinasem Virbalasem - biskupem pomocniczym został niedawno Algirdas Jurevičius, którego ingres odbył się 19 sierpnia br. Algirdas Jurevičius, ur. w 1972 r. w Jewju (Vievis). Od 2004 r. był wikariuszem generalnym diecezji koszedarskiej, wykładowcą Seminarium Duchownego św. Józefa w Wilnie. W latach 1998–2008 był notariuszem procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego arcybiskupa Teofila Matulionisa, a w 2017 r. został mianowany postulatorem jego procesu kanonizacyjnego. Archidiecezja liczy 92 parafie, ponad 100 księży diecezjalnych i 21 zakonnych, na terenie archidiecezji są 4 zgromadzenia męskie i 13 kongregacji żeńskich, do których należy ponad 170 sióstr.

Ordynariuszem diecezji telszewskiej jest bp Kęstutis Kėvalas, ur. w 1972 r. w Kownie. W diecezji posługuje 133 księży diecezjalnych i 15 zakonnych, jest 151 parafia, kilka kongregacji zakonnych męskich i żeńskich.

Diecezją wyłkowyską od 2002 r. kieruje bp Rimantas Norvila, ur. w 1957 r. w Kownie. Diecezja liczy 104 parafie, posługuje tu ponad 120 księży, w tym kilku zakonników.

Diecezją szawelską kieruje bp Eugenius Bartulis, ur. w 1949 r. Diecezja liczy 70 parafii, w których posługuje ponad 60 księży, w tym kilku zakonników.

Diecezja poniewieską zarządza bp Linas Vodopjanovas OFM, ur., w 1973 r. w Neryndze, który jest franciszkaninem. Diecezja liczy 111 parafii, ponad 90 księży, w tym kilku zakonników.

Diecezją koszedarską rządzi bp Jonas Ivanauskas, ur. w 1960 r. w Kownie, który z ramienia Konferencji Episkopatu Litwy przewodniczy Radzie ds. Kontaktów z Episkopatem Polski. Diecezja liczy 68 parafii, ponad 50 kapłanów, działa kilka zgromadzeń żeńskich.

Specyfiką diecezji litewskich jest nierównomierna liczba parafian, na wsi może ona wynosić kilkaset osób, a w dużych miastach kilkadziesiąt tysięcy, ponieważ w nowych dzielnicach miejskich nowe parafie powstają powoli.

Stopniowa sekularyzacja

Problem polega na tym, że większość społeczeństwa, mimo iż nominalnie deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego, jest religijnie obojętna. Według spisu ludności z 2011 r. 77, 3 proc. obywateli deklarowało przynależność do Kościoła katolickiego, 4,1 proc. było wyznania prawosławnego, 0,6 proc. stanowili ewangelicy luteranie, 0,2 – ewangelicy reformowani. Aż 10 proc. nie wskazało do jakiej wspólnoty wyznaniowej przynależy, a 6,1 proc. podało, że nie należy do żadnej ze wspólnot religijnych.

Deklarowana przynależność do Kościoła katolickiego wynika z tradycji, zazwyczaj ogranicza się do chrztu, I komunii, ślubu i pogrzebu. Praktykujących co niedzielę lub kilka razy w miesiącu jest kilkanaście procent, natomiast katolików, którzy uczestniczą we Mszy św. tylko z okazji świąt rocznych: Wielkanocy i Bożego Narodzenia – 40 proc. Według danych za lata 2009 – 2013 zebranych od proboszczów wynika, że katolicy praktykujący stanowią około 15 proc. Przekłada się to na współczesny model życia, gdzie związki przedmałżeńskie stanowią normę, wyznacznikiem udanego życia są dobra materialne, a niemożliwość ich zdobycia prowadzi do głębokiego rozczarowania, emigracji, samobójstwa.

Główne wyzwania duszpasterskie

Główne kierunki duszpasterstwa to troska o rodzinę, katecheza i praca z młodzieżą. Mimo że na mocy zawartych w 2000 r. porozumień między Republika Litewską a Stolicą Apostolską w „O współpracy w dziedzinie oświaty i kultury“, w szkołach można nauczać religii, nie wszyscy z tego korzystają, większość wybiera lekcje etyki. Wyjątek stanowią szkoły katolickie i szkoły z polskim językiem wykładowym na Wileńszczyźnie, gdzie niemal wszyscy uczęszczają na religie. Przygotowanie do I Komunii i bierzmowania odbywa się w parafiach.

W każdej diecezji działają centra duszpasterstwa młodzieży, od kilkunastu lat powoli na uniwersytety wchodzi duszpasterstwo studenckie. Przy dużym obciążeniu księży w parafiach, którzy muszą godzić swoje zajęcia z pracą z młodzieżą, wydaje się, że model ten musi ulec zmianie, aby mógł być bardziej skuteczny. Jakość duszpasterstwa zależy od poszczególnych charyzmatycznych duchownych, więcej czasu młodzieży udzielają księża zakonni, których na Litwie nie jest tak wielu.

Wiele inicjatyw należy też do świeckich, w archidiecezji kowieńskiej działa kilka wspólnot charyzmatycznych, które prowadzą działalność ewangelizacyjną w mieście, organizując comiesięczne dni skupienia i rekolekcje. Ostatnio wielką popularnością cieszy się akcja „Walentynki inaczej“, która z ulic miasta przeniosła się do hali koncertowej, gdzie odbywają się koncerty muzyki chrześcijańskiej. Świeccy też prowadzą katechezy dla nowożeńców, ośrodki poradnicze dla rozwiedzionych, itp.

Media

Ważną rolę spełniają świeccy katolicy zaangażowani w media katolickie. Najbardziej popularne jest dobrze zarządzane „Radio Maryja“, którego słuchają nie tylko katolicy, ma ono ciekawe programy na żywo dla młodych, rodzin, uzależnionych, stałą rubrykę mają w nim prawosławni, wszystkie audycja nadawane są w języku litewskim. Redakcja mieści się w Kownie, ale w Wilnie niedaleko Ostrej Bramy radio też ma swoje studio. Jego praca opiera się przede wszystkim na wolontariacie.

Wydawane są katolickie miesięczniki, wydawnictwo „Katalikų pasaulio leidiniai“ co roku wydaje wiele tytułów współczesnej literatury duchowej. Od 2004 r. działa portal internetowy bernardinai.lt, który profesjonalnie naświetla najważniejsza wydarzenia w Kościele, kraju, wiele miejsca poświęca kulturze i sprawom społecznym. Działa Litewska Akademia Katolicka, która skupia naukowców katolików, prowadzi badania nad dziejami chrześcijaństwa na Litwie, od kilku lat organizuje wolne wykłady z teologii i historii Kościoła.

Powołania kapłańskie

Postawy społeczne wpływają też na powołania kapłańskie. Obecnie, oprócz Kowieńskiego Seminarium Duchownego, w którym nauki pobierają też klerycy z diecezji wyłkowyskiej i szawelskiej, działa odrodzone w 1989 r. Seminarium Duchowne im. bpa V. Borysevičiusa w Telszach oraz otwarte w 1993 r. Wileńskie Seminarium Duchowne św. Józefa, w którym studiują także klerycy z diecezji koszedarskiej i poniewieskiej.

Problem istnieje w zaniku powołań: w tym roku do tych trzech uczelni przyjęto 11 osób, 4 w Kownie i 7 w Wilnie. W zeszłym roku chętnych było 19, ale są to liczby przyjętych na rok przygotowawczy, po którym część rezygnuje, część wykrusza się w toku studiów. Istnieje też narastający problem porzucania kapłaństwa.

Relacje z państwem

Stosunki z państwem regulują podpisane w 2000 r. porozumienia między Republiką Litewską a Stolicą Apostolską „O aspektach prawnych w stosunkach między Kościołem katolickim a Państwem“, „O duszpasterstwie odbywających służbę wojskową katolików“ i „O współpracy w dziedzinie oświaty i kultury“. Pozwalają one na życzliwą współpracę z władzami kraju.

Kościół katolicki w zdecydowany sposób zabiera głos w dyskusjach nad ustawodawstwem dotyczącym ochrony życia, definicją pojęcia małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Spotyka się to oczywiście z krytyką mediów liberalnych, ale częściowo przynajmniej jest uwzględniane w decyzjach władz.

Działa ordynariat wojskowy, kapelani wojskowi towarzyszą żołnierzom we wszystkich jednostkach, są też kapelani w policji i kapelani w szpitalach. Od początku niepodległości działa „Caritas“, zarówno na szczeblu diecezjalnym, jak i w parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

USA: Kard. Tobin nie pojedzie na Synod

2018-09-21 21:28

st (KAI/CNA) / Newark

Arcybiskup Newark w USA, kard. Joseph Tobin ogłosił, że nie będzie uczestniczył w październikowym Synodzie Biskupów o młodzieży i rozeznawaniu powołania. Powodem są obowiązki duszpasterskie w archidiecezji w związku z kryzysem spowodowanym przez nadużycia seksualne duchownych.

„Ten Synod jest wyjątkowo ważnym momentem w życiu Kościoła i byłem zaszczycony, że zostałem mianowany przez Ojca Świętego jako członek tego specjalnego zgromadzenia – napisał purpurat w noszącym dzisiejszą datę liście do katolików swojej archidiecezji. Przypomniał, że tamtejsi wierni cierpią z powodu kryzysu, który wciąż się rozwija. W tej sytuacji nie wyobraża sobie, aby mógł opuścić swoją diecezję na ponad miesiąc. „Po modlitwie i konsultacji napisałem do papieża Franciszka, prosząc go, by zwolnił mnie z uczestnictwa, ale zapewniając go, że mocno popieram cele Synodu i że będę posłuszny temu, co zostanie postanowione” - napisał kard. Tobin. Poinformował też wiernych, że następnego dnia otrzymał list od Ojca Świętego, w którym Franciszek wyraził zrozumienie dla motywów, które powodowały arcybiskupem Newark i zwolnił z obowiązku uczestniczenia w Synodzie.

W latach 1986-2000 arcybiskupem Newark był Theodore McCarrick, wobec którego wysunięto szereg zarzutów o molestowanie seksualne kleryków, a któremu Papież Franciszek w czerwcu b.r. zakazał publicznego sprawowania posługi kapłańskiej, i który 28 lipca zrezygnował z godności kardynalskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem