Reklama

Z Jasnej Góry

2018-09-12 10:40

O. Stanisław Tomoń OSPPE, Rzecznik Jasnej Góry
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 8

Dar od Mlekovity

Matka Boża Karmiąca jest ich patronką

Podczas uroczystej Mszy św. odprawionej z okazji Ogólnopolskich Rolniczych Dożynek na Jasnej Górze 2 września 2018 r. prezes Mlekovity Dariusz Sapiński wraz z delegacją złożył w darach ołtarza od Zarządu i Rady Nadzorczej oraz pracowników spółdzielni i dostawców mleka produkt mleczarski Mlekovity (jej siedziba mieści się w Wysokiem Mazowieckiem). We Mszy św. uczestniczyli prezydent Andrzej Duda oraz minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Uroczystości dożynkowe transmitowały TVP1 oraz TVP Polonia.

W Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej prezes Mlekovity dziękował Maryi za dotychczasową pomoc i prosił o dalszą opiekę nad tym przedsiębiorstwem. Za patronkę Mlekovity została obrana Matka Boża Karmiąca.

Zbigniew Gretka

Prezydent Andrzej Duda dla Jasnej Góry

100 lat Niepodległej i 100 lat Ojca Tomzińskiego

Prezydent Andrzej Duda wręczył o. Jerzemu Tomzińskiemu, paulinowi, w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i z okazji jubileuszu setnych urodzin najstarszego paulina, pamiątkowe medale oraz list gratulacyjny. Uroczystość odbyła się 2 września br. w czasie pobytu prezydenta na dożynkach jasnogórskich.

Reklama

Prezydent Duda podziękował o. Tomzińskiemu, niezłomnemu kapłanowi, za jego miłość do Ojczyzny i narodu. W okolicznościowym liście zwrócił uwagę, że o. Tomziński „zainicjował narodową modlitwę o uwolnienie prymasa Stefana Wyszyńskiego, dając początek tradycji odprawiania Apelu Jasnogórskiego. Odegrał główną rolę w przygotowaniu i przeprowadzeniu uroczystości Tysiąclecia Chrztu Polski oraz VI Światowych Dni Młodzieży”. Pan Prezydent wspomniał też w liście o pracy Ojca Jerzego jako kronikarza i korespondenta Jasnej Góry oraz redaktora Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Podziękował Ojcu „za jego posługę dla Boga i Kościoła, kraju i narodu, za piękną postawę i miłość do Ojczyzny”. Zauważył, że „jubileusz Ojca pięknie wpisuje się w stuletnią historię niepodległej Rzeczypospolitej, w której – mimo dramatów wojen i szykan totalitarnego ustroju – udało się również dzięki takim jak Ojciec niezłomnym kapłanom ocalić narodową dumę i tożsamość, przekazując wolną i demokratyczną Polskę następnym pokoleniom”.

Prezydent RP na ręce przeora Jasnej Góry o. Mariana Waligóry wręczył specjalne pismo informujące o objęciu honorowego patronatu nad jasnogórskimi obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Uroczystości te odbędą się w jasnogórskim sanktuarium 4 listopada 2018 r. 100 lat temu, właśnie 4 listopada 1918 r., Jasną Górę z rąk austriackich zaborców przejął kpt. Artur Wiśniewski. Po 123 latach niewoli po raz pierwszy przed bramą sanktuarium polscy żołnierze zaciągnęli wartę honorową, a na jasnogórskiej wieży załopotały biało-czerwone flagi. Tym samym Jasna Góra, jako pierwsza, stała się skrawkiem wolnej Ojczyzny, której niepodległość ogłoszono 11 listopada. – To był ten moment, kiedy Jasna Góra rzeczywiście stała się w pełni wolna, w wolnej, niepodległej Polsce, która wróciła na mapy Europy i świata. Cieszę się, że to wydarzenie na Jasnej Górze mogłem objąć swoim honorowym patronatem – powiedział prezydent Duda.

Krótko

W dniach 4-6 września br. na Jasnej Górze odbywały się doroczne Dni Skupienia Sióstr Pielęgniarek. Wzięło w nich udział 96 sióstr zakonnych z różnych zgromadzeń, które na co dzień posługują w szpitalach, domach opieki i placówkach zdrowotnych. Jasnogórskie spotkanie jest dla nich zawsze okazją do wymiany doświadczeń, ale także pozwala nabrać sił do dalszej niełatwej posługi osobom cierpiącym. Obecna była s. Milena Kamieniecka, przewodnicząca Komisji Pielęgniarskiej przy Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych.

Jubileusz 30-lecia kapłaństwa obchodził na Jasnej Górze ks. Tadeusz Dzieszko z Chicago, konfrater Zakonu Paulinów. Przez wiele lat był on proboszczem parafii św. Konstancji w Chicago, sąsiadującej z parafią św. Rozalii, w której posługują ojcowie paulini.

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: Światowy Dzień Ubogich naszym rachunkiem sumienia

2018-11-17 08:39

BP KEP / Warszawa (KAI)

Ten dzień jest naszym rachunkiem sumienia czy potrafimy i chcemy być z osobami ubogimi, czy tylko stać nas na to, aby coś komuś dać – powiedział rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik, odnosząc się do II Światowego Dnia Ubogich, który będzie obchodzony na całym świecie w niedzielę 18 listopada pod hasłem „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał” (Ps 34, 7).

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że Papież Franciszek w Orędzia na II Światowy Dzień Ubogich, zwraca się z apelem do wszystkich katolików i ludzi dobrej woli, gdy pisze: „by pokonać przytłaczający stan ubóstwa koniecznym jest, aby ubodzy doświadczyli obecności braci i sióstr, którzy się o nich troszczą, a otwierając drzwi serca i życia dadzą odczuć, że są przyjaciółmi i rodziną”.

„Wraz z papieżem Franciszkiem nasi księża biskupi zachęcają, aby mieć oczy szeroko otwarte na potrzeby innych osób, począwszy od naszego otoczenia. Niech chodzi tu tylko o pomoc materialną, ale – jak mówił św. Jan Paweł II – o wyobraźnię miłosierdzia, która dotyka serca drugiego człowieka” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik, odnosząc się do tegorocznego orędzia na Światowy Dzień Ubogich, zwrócił uwagę na to, że papież Franciszek mówiąc o ubogich, opisuje tych, „którzy z sercem rozdartym przez smutek, samotność i wykluczenie” w Bogu szukają schronienia. „Papież mówi jasno, że nie chodzi tylko o ubóstwo materialne, ale również o inne rodzaje ubóstwa. Przy tym zaś ważne jest dla nas chrześcijan, aby nasze zaangażowanie nie było tylko filantropijne, ale byśmy doprowadzali człowieka do Pana Boga” - zaznacza.

Rzecznik Episkopatu wskazuje na Boga jako tego, który – w przeciwieństwie do człowieka – zawsze odpowiada na wołanie ubogich, w myśl hasła tegorocznego Światowego Dnia Ubogich: „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał” (Ps 34, 7). „Biedni nie potrzebują aktu delegacji, ale osobistego zaangażowania tych, którzy słuchają ich wołania” – czytamy w orędziu. Nawiązując do tych słów, ks. Rytel-Andrianik podkreśla, jak ważne są konkretne inicjatywy na rzecz ubogich i potrzebujących. „Warto włączyć się w akcje organizowane przez cały rok przez Caritas Polska czy też inne organizacje i stowarzyszenia działające na rzecz ludzi potrzebujących pomocy” – mówi ks. Rytel-Andrianik.

Przytacza też słowa listu pasterskiego Episkopatu Polski o posłudze charytatywnej z 2016 roku. Biskupi w Roku Miłosierdzia napisali: „Skala ubóstwa w społeczeństwie polskim pokazuje, jak wciąż bardzo potrzebne jest zaangażowanie charytatywne Kościoła”.

Przypadający w tym roku 18 listopada Światowy Dzień Ubogich ustanowił Ojciec Święty Franciszek w listopadzie 2016 roku na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Roku Miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem