Reklama

Z prasy zagranicznej

2018-09-12 10:40

pr
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 41

REUTERS

Rekonstrukcja ostatniego ataku na Franciszka

Smutny obraz wyłania się po tym, jak na światło dzienne wyszły szczegóły historii publikacji słynnego listu byłego nuncjusza Watykanu w USA – abp. Carla Marii Vigano. Były dyplomata bezprecedensowo uderzył w papieża Franciszka, zarzucając mu – mówiąc najogólniej – że kryje pedofili oraz wspiera homoseksualistów na szczytach Kościoła. Okazuje się, że nie była to emocjonalna reakcja człowieka, któremu milczeć nie pozwala sumienie, ale zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach i wyrachowana do bólu akcja, która nosi znamiona spisku.

Zaczęła się ona od wizyty abp. Vigano w domu konserwatywnego dziennikarza włoskiej telewizji RAI. Później ten dziennikarz – Aldo Maria Valli jeszcze kilka razy spotkał się z emerytowanym arcybiskupem. W trakcie spotkań pracowano nad oświadczeniem, które ujrzało światło dzienne 26 sierpnia 2018 r. W sprawę zostali zaangażowani także inni włoscy watykaniści. Przedstawiali oni swoje uwagi do przygotowywanego tekstu, tak aby wstrząsnął międzynarodową opinią publiczną i zmusił Ojca Świętego do rezygnacji. Narzędziem w sprawie były również konserwatywne media włoskie i amerykańskie. Zaangażowani w sprawę byli zaufani tłumacze, którzy przełożyli włoski tekst na kilka najpowszechniejszych języków świata. Bombę zdecydowano się odpalić kilka, kilkanaście godzin przed tym, jak Papież wsiadł do samolotu i na pokładzie spotkał się z dziennikarzami. To był ważny element planu. Powrót z pielgrzymki zagranicznej to jedna z tych nielicznych chwil, w których dziennikarze mogą bezpośrednio zadawać pytania Ojcu Świętemu. Jak już informowaliśmy, Franciszek w odpowiedzi na pytanie o oświadczenie abp. Vigano odwołał się do profesjonalizmu dziennikarzy i poprosił, by dociekliwie przeanalizowali dokument, a poznają prawdę.

Czy to spisek kilku, kilkunastu osób? Nic bardziej mylnego. Za sprawą stoi całe środowisko (media określają je jako ultrakonserwatywne), które uważa, że Papież chce zmienić doktrynę Kościoła. – Konserwatyści wypowiedzieli Papieżowi wojnę i uznali, że frontalnym atakiem mogą ją wygrać – powiedział Reutersowi anonimowy rozmówca w Watykanie. – Abp Vigano został użyty jako broń przez koterię, która nie znosi Papieża – stwierdził jeden z amerykańskich profesorów od dziennikarstwa. Następnie całą sytuację trafnie skomentował: „Ludzie, którzy na co dzień bronią dogmatu o papieskiej nieomylności, nagle traktują Papieża, jakby był menedżerem potężnej korporacji, i dążą do jego usunięcia”.

Reklama

NEW YORK POST

Hakerzy zaatakowali Patriarchat Ekumeniczny

Rosyjscy hakerzy próbowali się dostać do kont mailowych prawosławnych hierarchów związanych z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem I. Sam patriarcha nie korzysta z poczty elektronicznej.

Do czego im to było potrzebne i czego tam szukali? Oczywiście, informacji. Najprawdopodobniej ciekawi byli stanowiska patriarchatu konstantynopolitańskiego w sprawie ewentualnego udzielenia przez Bartłomieja I niezależności części prawosławnych z Ukrainy, którzy chcą uciec spod formalnej jurysdykcji patriarchatu moskiewskiego. Gorąca polityczna sprawa interesuje opinię publiczną już od miesięcy, a zainteresowane nią są nie tylko sama władza religijna w Moskwie, ale także polityczne władze Rosji, w tym prezydent Putin.

Sprawa ujrzała światło dzienne przy okazji śledztwa, które jest prowadzone w USA. Amerykanie chcą poznać prawdę na temat ewentualnych prób wpływania Rosji na wybory prezydenckie w USA w 2016 r. Wiadomo, że rosyjscy cyberprzestępcy znani pod nazwą Fancy Bear penetrowali konta mailowe amerykańskich polityków. W trakcie śledztwa okazało się, że interesowały ich – prawdopodobnie na zamówienie rosyjskich władz, choć one same temu zaprzeczają – inne sprawy, w tym gorąca kwestia uniezależnienia od patriarchatu moskiewskiego większości struktur prawosławnych na Ukrainie.

9 NEWS

Kościół broni tajemnicy spowiedzi

Kościół katolicki w Australii, mocno zraniony przez duchownych i świeckich sprawców przestępstw przeciw nieletnim, zrobi wszystko i dołoży wszelkich starań, aby wprowadzić takie regulacje, które będą na przyszłość chroniły dzieci przed nadużyciami władzy w Kościele. Przedstawiciele Kościoła zgadzają się niemal ze wszystkimi rekomendacjami, które przedstawiła specjalna państwowa komisja badająca te smutne wydarzenia, ale stanowczo zapowiedzieli, że nie zrobią jednego: nie będzie łamania tajemnicy spowiedzi, czego żądają i co – dotyczy to jednego stanu – już wymusiły wprowadzoną regulacją prawną władze państwowe.

Kapłani nie zdradzą tajemnicy spowiedzi, nawet gdyby groziły im za to konsekwencje prawne – zapowiedzieli biskupi.

GREEK REPORTER

Zmiany u prawosławnych

To historyczna decyzja. Synod Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopolitańskiego zdecydował, że duchowni prawosławni będą mogli się powtórnie żenić. Pozwolenie dotyczy dwóch sytuacji. Pierwsza – mniej kontrowersyjna – to wdowieństwo. Druga sytuacja wzbudza już więcej emocji. Duchowny prawosławny będzie mógł się powtórnie ożenić, gdy odejdzie od niego dotychczasowa żona. Wykluczono natomiast możliwość drugiego ślubu, gdyby to sam duchowny chciał odejść od pierwszej żony. Synod zastrzegł ponadto, że druga ceremonia ślubna prawosławnego duchownego nie będzie miała uroczystego charakteru. Będzie prosta, a obecna na niej może być tylko najbliższa rodzina.

Reklama

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły?

2017-04-14 16:57

ar / Warszawa / KAI

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły? Czy stan błogosławiony, w którym kobieta powinna szczególnie dbać o siebie i swoje dziecko, zwalnia ją z tego obowiązku? - Matka sama musi podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - tłumaczy KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP.

tasha/pixabay.com

Zarówno Kodeks Prawa Kanonicznego jak i inne przepisy Episkopatu Polski nie wyjaśniają jednoznacznie kwestii dyspensy od postu ścisłego dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Zdania duchownych na ten temat bywają podzielone. Niektórzy tłumaczą, że "ciąża to nie choroba", tylko stan błogosławiony, dlatego należy pościć, chyba, że lekarz zaleci inaczej. Inni podkreślają, że z postu zwolnione są osoby poniżej 14 roku życia, a więc i nienarodzone dzieci, którym pożywienia dostarczają matki.

W rozmowie z KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zaznaczył, że wszelkie kościelne przepisy nie mają na celu tego by człowieka zniewolić, ale by mu służyć.

- Na zdrowy rozsądek matka musi sama podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - zaznaczył biskup, dodając, że można zrezygnować z postu ścisłego, ale zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych lub wymyślić inną formę umartwienia.

Zdaniem biskupa najlepiej w tej sprawie poradzić się lekarza, ale jeśli mimo braku specjalnych zaleceń ginekologa, poszcząca kobieta po prostu źle się czuje, z czystym sumieniem może normalnie spożywać posiłki. - Każdy stan związany z życiem lub zdrowiem matki podlega innym przepisom. Kiedy post wpływa negatywnie na samopoczucie kobiety można z niego zrezygnować. Zdrowie matki i dziecka jest najważniejsze - zaznaczył przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Zgodnie z rozporządzeniem Konferencji Episkopatu w Polsce wierni, którzy ukończyli 14. rok życia, są zobowiązani do zachowania w ciągu całego życia wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych we wszystkie piątki całego roku i w Środę Popielcową. Nakaz ten nie obowiązuje, jeżeli zgodnie z przepisami liturgicznymi w piątek przypada uroczystość. Natomiast wierni między 18. a 60. rokiem życia, oprócz wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych są zobowiązani do zachowania postu ścisłego w Środę Popielcową i Wielki Piątek. W Polsce post ścisły oznacza spożycie w ciągu dnia trzech posiłków w tym tylko jednego do syta.

Zasady postu w Polsce określa Kodeks prawa kanonicznego, jednak Konferencje Episkopatu Polski i ordynariusze mają prawo przez własne zarządzenia określać szczegóły zachowania postu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Baranek i wspólnota

2019-04-18 21:25

Magda Nowak

– Kiedy w ten Wielki Czwartek próbujemy po raz kolejny pokłonić się wobec tajemnicy Mszy św., to dziś wydobądźmy z niej te dwie prawdy: Baranek i wspólnota, dwie nieodłączne tajemnice każdej Mszy św. – powiedział bp pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski. Słowa te wybrzmiały podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w archikatedrze częstochowskiej na pamiątkę ustanowienia sakramentów kapłaństwa i Eucharystii.

Marian Sztajner/Niedziela

– Nie mamy wątpliwości, że baranek ofiarny to dla nas Chrystus, bo zawsze kiedy przyjmujemy Jego ciało przed komunią św. słyszymy te słowa: oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Ale czy przyjmujemy Go tylko dla siebie? Tylko dla własnej pobożności, świętości, bliskości z Bogiem? – pytał biskup. – Pan wyraźnie nam mówi, dlaczego Baranek nazywa się podczas Mszy św. komunią, bo Bogu chodzi o wspólnotę, bo tych wszystkich najważniejszych tajemnic, które w tych dniach będziemy przeżywać, Bóg nie czyni dla siebie. Bóg nie ponosi cierpienia dla samego siebie, żeby pokazać swoje bohaterstwo, Bóg nie umiera na krzyżu dla samego siebie i wreszcie nie zmartwychwstaje dla samego siebie, ale dla nas, dla każdego z nas.

Zobacz zdjęcia: Msza św. Wieczerzy Pańskiej w Częstochowie

Bp Andrzej Przybylski podkreślił, że Eucharystia kształtuje w nas zdolność do jedności. – Jesteśmy wiarygodnymi uczniami Chrystusa tylko we wspólnocie. Kiedy będziemy głosić Ewangelię i nie będziemy żyć we wspólnocie, i nie będziemy zdolni do jedności, to nasza ewangelizacja nie będzie skuteczna, bo nam nikt nie uwierzy, że jesteśmy reprezentantami Boga, a nie umiemy jak Bóg się miłować, przebaczać, być jednym – stwierdził. Wskazał również, że Kościół to nie organizacja społeczna, stowarzyszenie czy instytucja, Kościół to relacja z Bogiem i nasze wzajemne relacje.

Tradycyjnie Liturgia Wielkiego Czwartku połączona była z obrzędem umycia nóg. Biskup Przybylski obmył stopy dwunastu mężczyznom na znak, jaki uczynił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy obmywając stopy dwunastu apostołom, dając im tym przykład miłości i pokory. Eucharystia zakończyła się procesyjnym przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do ołtarza wystawienia tzw. Ciemnicy symbolizującej uwięzienie Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem