Reklama

Pamięć o Janie Pawle II

2018-09-12 10:43

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 37/2018, str. I

Paweł Wysoki
Poświęcenie płaskorzeźby i sztandaru upamiętniających ocalenie Jana Pawła II

Kard. Stanisław Dziwisz gościł w parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Żabiej Woli. 2 września poświęcił płaskorzeźbę i sztandar upamiętniające ocalenie św. Jana Pawła II z zamachu 13 maja 1981 r. oraz przewodniczył uroczystej Mszy św. z okazji 35-lecia parafii

Decyzja o budowie kościoła w Żabiej Woli zapadła w 1983 r. Proboszczem nowo powstałej parafii został mianowany ks. Tadeusz Pawlas. Świątynia została zbudowana w rekordowym tempie 132 dni i poświęcona 26 sierpnia 1984 r. Rok później przy kościele powstał dom parafialny, w którym obecnie mieści się m.in. Parafialna Stacja Caritas z gabinetami lekarskimi i rehabilitacyjnymi oraz wypożyczalnią sprzętu ortopedycznego.

Przygotowania do jubileuszu i spotkania ze świadkiem świętości Jana Pawła II w podlubelskiej parafii trwały od dawna. Ich ostatnim etapem były misje, rozpoczęte podczas uroczystości odpustowych ku czci Matki Bożej Częstochowskiej. Przez ostatni tydzień wakacji wierni gromadzili się na naukach i nabożeństwach, by umacniać wiarę i dziękować Bogu za wszelkie łaski, otrzymane od początku powstania wspólnoty. Szczególnym wydarzeniem w życiu parafii było pojawienie się łez na obrazie Matki Bożej Częstochowskiej w 1993 r. Ten znak z nieba, odczytany jako potwierdzenie łaskawej obecności Matki Bożej wśród swoich dzieci, zjednoczył wiernych w miłości Boga i bliźnich oraz zmobilizował do gorliwej pobożności maryjnej. Wzorem umiłowania Chrystusowej Matki i powierzania Bogu wszystkich spraw przez Jej wstawiennictwo stał się św. Jan Paweł II, którego wizerunek znajduje się w głównym ołtarzu kościoła, tuż obok obrazu Patronki. Parafia w Żabiej Woli otrzymała również relikwie św. Jana Pawła II i w każdą środę podczas nabożeństwa modli się za jego wstawiennictwem.

Spotkanie ze świadkiem świętości

W pierwszą niedzielę września w świątyni licznie zgromadzili się parafianie i goście, m.in. wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, poczty sztandarowe i orkiestry dęte, delegacje z Modliborzyc, Batorza, Kiełczewic, Głuska i Piask. Wszyscy od wczesnych godzin rannych oczekiwali na przybycie kard. Stanisława Dziwisza i przyglądali się płaskorzeźbie ukazującej Jana Pawła II osuwającego się w ramiona swojego osobistego sekretarza. Starsze osoby ze wzruszeniem wspominały swoje przeżycia z maja 1981 r. i cudowne ocalenie Papieża.

Reklama

Do tego wydarzenia w powitaniu nawiązał również abp Stanisław Budzik. – Wkrótce minie 40 lat od czasu, gdy jak prorocko zapowiedział poeta, Bóg uderzył w dzwon, który rozkołysał serca ludzi w Kościele i naszej ojczyźnie, gdy powołał na tron Papieża Polaka. To wydarzenie odmieniło losy świata, Kościoła i Polski, a także życie wielu z nas. Jesteśmy wdzięczni, że możemy ten czas wspominać w obecności kard. Stanisława Dziwisza, najbliższego współpracownika Ojca Świętego, że wspólnie możemy dziękować Bogu za to, co wydarzyło się 13 maja 1981 r., kiedy Ksiądz Kardynał stał się narzędziem Opatrzności Bożej w uratowaniu Jana Pawła II. 20 lat później, gdy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim kard. Dziwisz odbierał doktorat honoris causa, powiedział: dotknąłem tej tajemnicy – mówił abp Stanisław Budzik. – To wielkie wydarzenie dla województwa i archidiecezji. Obecność kard. Stanisława Dziwisza, świadka i najbliższego współpracownika św. Jana Pawła II w parafii Żabia Wola, jest ogromnym przeżyciem dla wszystkich uczestników tej uroczystości – zapewnił wojewoda Przemysław Czarnek.

Cały dla Maryi

Poświęcając płaskorzeźbę i sztandar, kard. Stanisław Dziwisz podziękował parafii za wszystkie gesty miłości do Ojca Świętego. Wspominając dramatyczne chwile na placu św. Piotra, mówił: – Byłem w jego jeepie, gdy Jan Paweł II z auta pozdrawiał pielgrzymów i gdy padły strzały. Papież osunął się na moje kolana; rany bezpośrednio zagrażały jego życiu. W drodze do szpitala, gdy jeszcze był świadomy, modlił się i ofiarował cierpienie za Kościół. Przebaczył zamachowcy. Tak żyją święci. W homilii podkreślał, że papieskie życie uratowała Matka Boża. – Jan Paweł II świadomie kierował do Maryi słowa: „Totus Tuus”. I to Ona go uratowała. Matka Boża ocaliła życie Jana Pawła II, bo był potrzebny Kościołowi i światu – mówił. Jak zaświadczył, czterdziestoletnia służba u boku św. Jana Pawła II była dla niego „wielką łaską kapłańskiego życia”. – Papież żywił szczególne nabożeństwo do Matki Chrystusa. Już jako dziecko, a potem jako biskup krakowski pielgrzymował do Jej sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Był również wytrwałym pielgrzymem jasnogórskim i kalwaryjskim jako kardynał i jako papież. Swoją postawę wobec Maryi zawarł w dwóch słowach: cały Twój. Był cały dla Maryi, bo był cały dla Jej Boskiego Syna i był cały dla Chrystusowego Kościoła – mówił Ksiądz Kardynał. Jak podkreślał, Ojciec Święty wciąż ma wpływ na życie Kościoła i świata; pozostawił wielkie dziedzictwo nauczania, wzór dobrego i gorliwego pasterza, działa przez swoją świętość i towarzyszenie z nieba.

– Jan Paweł II jest także obecny w życiu waszej wspólnoty, szczególnie przez relikwie krwi. Powierzajcie mu wasze sprawy osobiste, rodzinne, sprawy całej waszej społeczności żyjącej, pracującej i uczącej się w tej wspaniałej, uroczej krainie. Ja sam powierzam często św. Janowi Pawłowi II różne sprawy i mogę was zapewnić, że jest on naszym bardzo skutecznym orędownikiem w niebie – mówił do parafian. Z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego kard. Dziwisz złożył życzenia nauczycielom i wychowawcom oraz dzieciom i młodzieży. – Młodzi przyjaciele, kształtujcie wasze umysły, ale także wasze serca, byście wyrastali na ludzi dla innych, byście z waszego życia mogli uczynić dar dla Boga i dla bliźnich – apelował. Życzenia i podziękowania popłynęły również do proboszcza ks. Tadeusza Pawlasa, który z parafianami z Żabiej Woli związany jest od początku istnienia parafii.

Tagi:
Jan Paweł II

Reklama

Kard. St. Dziwisz: miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II

2019-04-18 20:12

md / Kraków (KAI)

Sekretem serca Jana Pawła II była miłość Jezusa i miłość człowieka, która przyjmowała kształt służby – powiedział kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej 18 kwietnia w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Podkreślił, że cała posługa papieża była „bezinteresowną służbą”.

Tomasz Śliwiński
Św. Jan Paweł II podczas modlitwy nad grobem rodziców na cmentarzu Rakowickim. Mal. Franciszka Jagielak Kraków 2018

Wieloletni sekretarz świętego papieża zaznaczył, że miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II. „On nie był politykiem pragnącym zdobyć władzę. Nie był wodzem zarządzającym armią. Nie był człowiekiem szukającym osobistej kariery. Sekretem jego serca była miłość Jezusa Chrystusa i miłość człowieka” – podkreślił kaznodzieja. Dodał, że to był fundament życia papieża, a miłość przyjmowała u niego kształt służby.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

„Jan Paweł II nie tylko umywał dosłownie nogi w Wielki Czwartek, w swojej katedrze św. Jana na Lateranie. Cała jego posługa papieska to była bezinteresowna służba Chrystusowi w Jego Kościele. To było również rozwiązywanie trudnych spraw Kościoła i świata. To było także umywanie nóg” – zaznaczył kardynał.

"Biorąc na siebie i na swój krzyż grzechy świata, Chrystus we Krwi swojej umył radykalnie nogi całej ludzkości i uczynił nas zdolnymi do uczestnictwa w uczcie wiecznej w Bożym królestwie miłości" – wyjaśnił kaznodzieja Jezusowy gest umycia nóg apostołom. „Dzisiaj otrzymujemy od Niego niezwykłą lekcję uświadamiającą nam, że miłość i służba idą w parze i są nierozdzielne. Miłość bez służby drugiemu człowiekowi pozostaje pusta, nie ma punktu odniesienia, nie ma oparcia. Natomiast służba bez miłości przystoi bardziej niewolnikom" – dodał.

Kard. Dziwisz przypomniał także, iż Eucharystia zajmowała centralne miejsce w życiu Jana Pawła II. „Ona była zawsze w centrum każdego dnia, wszystkich jego zajęć, spotkań, rozmów, podejmowania decyzji” - wspominał. Podkreślił, że kaplica domu papieskiego była dla Ojca Świętego „stałym punktem odniesienia, modlitwy, refleksji, szukania odpowiedzi na pytania dotyczące kierowania sprawami Kościoła, dobra ludu Bożego”. Dodał ponadto, że papież sprawował każdą Mszę św. ze skupieniem - czy to w Watykanie, czy podczas gromadzących rzesze wiernych podróży apostolskich po świecie.

Na zakończenie metropolita krakowski-senior zachęcił do dobrego, modlitewnego przeżycia Triduum Paschalnego. „Bądźmy blisko cierpiącego i umierającego Jezusa myślą i sercem. Towarzyszmy Mu w tych rozstrzygających chwilach dla zbawienia świata. Stańmy obok Jego krzyża z Maryją” – zaapelował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim!

2019-04-20 22:03

st, tom (KAI) / Watykan

Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy - zachęcił Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej 20 kwietnia w bazylice św. Piotra. Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną.

Grzegorz Gałązka

W homilii Franciszek nawiązał do fragmentu Ewangelii mówiącym o kobietach, które przybywszy do grobu Jezusa natknęły się na duży kamień, który tarasował wejście do niego. "Droga tych kobiet jest również naszą drogą. Przypomina drogę zbawienia, którą przebyliśmy dziś wieczorem. Wydaje się w niej, że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu; wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza; obietnice proroków o smutną obojętność ludu"- powiedział papież i zaznaczył, że dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że "nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny".

"Wielkanoc to święto usuwania kamieni" - podkreślił Franciszek i stwierdzil, że Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania a zmartwychwstały Jezus jest „żywym kamieniem”, na którym zbudowany jest Kościół. "Dzisiejszego wieczora każdy jest wezwany do znalezienia w Żyjącym tego, który usuwa z serca najcięższe kamienie" - powiedział Franciszek.

Papież przestrzegł przed "kamieniem nieufności", który często blokuje nadzieję", przed budowaniem "grobowca nadziei", kierowania się "psychologią grobu", że wszystko się kończy, bez nadziei, że wyjdzie stamtąd żywe. Wskazał na fundamentalne pytanie Wielkanocy, zadane przez aniołów w pustym grobie Jezusa: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" "Pan nie jest obecny w rezygnacji. Zmartwychwstał, nie ma Go tam; nie szukaj Go tam, gdzie Go nie znajdziesz: nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Nie wolno grzebać nadziei!" - zaapelował Franciszek

Następnie wskazał na "kamień grzechu", który opieczętowuje serce. "Grzech zwodzi, obiecuje rzeczy łatwe i gotowe, pomyślność i sukces, ale potem zostawia za sobą samotność i śmierć. Grzechem jest szukanie życia wśród umarłych, sensu życia w rzeczach przemijających" - przestrzegł Franciszek i wezwał do porzucenia grzechu kariery, pychy i przyjemności, powiedzenia "nie" marnościom świata.

Papież zachęcił, aby nie ulegać własnym ograniczeniom i lękom. Przytoczył słowa z wiersza słynnej dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki Emily Dickinson: „Nie znamy własnej wielkości, nim ktoś nam powie, by powstać”. "Pan nas wzywa do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba, a nie dla ziemi, dla wyżyn życia, a nie niskości śmierci" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna i kocha nasze życie, nawet gdy się boimy na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. "W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec, wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności" - mówił Franciszek i dodał: "Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia".

Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną. Zaznaczył, że Jezus nie jest osobistością z przeszłości, ale jest Osobą żyjącą dzisiaj; nie poznaje się Go w książkach historycznych, ale spotyka w życiu. "Dzisiaj upamiętniamy chwilę, kiedy Jezus nas powołał, kiedy pokonał nasze ciemności, opory, grzechy, kiedy dotknął naszych serc swoim Słowem" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że Pascha Jezusa uczy nas, że "człowiek wierzący nie zatrzymuje się zbytnio na cmentarzu, ponieważ jest powołany, by iść na spotkanie z Żyjącym". Zachęcił, abyśmy się nie uciekali do Pana, jedynie, aby nam pomógł w rozwiązywaniu naszych problemów i potrzeb, gdyż to one nas wówczas ukierunkowują, a nie Jezus, ale pozwolili Zmartwychwstałemu Panu, aby nas przemienił. "Dajmy Żyjącemu centralne miejsce w życiu. Prośmy o łaskę, by nie dać się ponieść nurtowi, morzu problemów; nie rozbić się na kamieniach grzechu i skał nieufności i strachu. Szukajmy Go we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy" - zaapelował na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem