Reklama

Najpełniejsza biografia Ks. Jerzego

2018-09-19 10:25

Witold Dudziński
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 18-20

Zdjęcia: prywatne archiwum Marka Popiełuszki
Ks. Jerzy Popiełuszko z ciocią Mary Kalinoski (trzecia od lewej) podczas jej wizyty w Polsce

Najnowsza książka Mileny Kindziuk stanowi swoiste podsumowanie badań nad życiem kapelana Solidarności. Po raz pierwszy ujawnione w niej zostały nowe dokumenty

Autorka – dziennikarka, ale także adiunkt na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie – uzyskała specjalne pozwolenie od władz kościelnych na kwerendę w archiwach, które nie są powszechnie udostępniane badaczom. Dr Kindziuk stawia tezę, że data śmierci ks. Jerzego to 19 października. Ma ona najwięcej solidnych podstaw historycznych.

O ks. Popiełuszce autorka napisała kilka książek, jest również autorką biografii jego matki – Marianny Popiełuszko. Najnowsza publikacja – „Jerzy Popiełuszko. Biografia” jest jednak inna i – jak ocenia sama dr Kindziuk – jako biografia stanowi swoiste podsumowanie wieloletnich badań nad życiem kapelana Solidarności. To także najpełniejsza biografia błogosławionego księdza spośród tych, które się dotychczas ukazały.

Rekonstrukcja wydarzeń

Milena Kindziuk od lat śledzi losy błogosławionego i dotarła do świadków jego życia z różnych okresów. W książce po raz pierwszy publikowane są nowe, nieznane dotąd dokumenty, pochodzące z archiwów zarówno państwowych, jak i kościelnych, w tym z Archiwum Sekretariatu Prymasa Polski, Archiwum Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, Archiwum IPN, archiwów Rady Ministrów czy Urzędu Ochrony Państwa. Część tych archiwów (np. Prymasa Polski czy Sekretariatu KEP) nie jest ogólnodostępna.

Reklama

W książce są ujawnione zeznania Waldemara Chrostowskiego – kierowcy ks. Popiełuszki. Pozwalają one na szczegółowe odtworzenie biegu zdarzeń z 19 października 1984 r., gdy ks. Jerzy został porwany, a także na dokładną rekonstrukcję wydarzeń z nocy z 19 na 20 października i z kolejnych dni, aż do odnalezienia ciała księdza w Zalewie Wiślanym 30 października 1984 r.

Plany represji

Ujawniona jest karta TEOK (tzw. teczka ewidencji operacyjnej księdza) Jerzego Popiełuszki z archiwów Służby Bezpieczeństwa. Są szyfrogramy i raporty Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, sporządzane dla Komitetu Centralnego PZPR, które trafiały na biurka Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka, a dotyczące działalności ks. Popiełuszki i sytuacji w Polsce po jego śmierci. Ujawnione są tzw. plany represji (tzw. plany „R”) wobec ks. Jerzego, ale też wobec całego Kościoła. Są listy zabójców do ich rodzin czy do rodziny Popiełuszków.

W książce znajdują się również fragmenty zeznań świadków w procesie beatyfikacyjnym ks. Jerzego, tzw. transumptum (m.in. zeznania rodziców ks. Popiełuszki, ale także biskupów i osób, które go znały). Tego wszystkiego nie ma w żadnej innej książce o ks. Jerzym, dlatego właśnie ta biografia wydaje się unikatowa. Ma też wartość historyczną: jest oparta na materiale źródłowym.

Za przyczyną księdza

Cenne jest również przedstawienie relacji ks. Jerzego z prymasem Józefem Glempem. Milena Kindziuk naświetla tę kwestię, cytując także swoje rozmowy z kard. Glempem, które pozwoliły na obiektywne ukazanie problemu. Przytacza m.in. stwierdzenia Prymasa, „że śmierć ks. Popiełuszki to także jego dramat” – ukazuje je w świetle wypowiedzi papieża Jana Pawła II, a także słów kard. Stanisława Dziwisza i kard. Kazimierza Nycza – i dowodzi, że Prymas nie ponosi winy za śmierć ks. Jerzego; przypomina, że to on rozpoczął proces beatyfikacyjny kapłana męczennika.

Wreszcie w książce opisane są przypadki cudownych uzdrowień za przyczyną ks. Jerzego. Dr Kindziuk dotarła do osób, które – pod nazwiskiem, oficjalnie – o tych uzdrowieniach opowiadają; dołączone są też orzeczenia lekarzy i badania medyczne, które potwierdzają całkowity i nagły zanik choroby, np. nowotworowej. Wśród rozmówców autorki jest francuski ksiądz Bernard Brien, po którego modlitwie doszło do uzdrowienia Francuza François Audelana w podparyskim Créteil w 2012 r.

Solidne podstawy

Biografia błogosławionego księdza zawiera również aneks – zbiór dokumentów w większości niepublikowanych – np. zapiski ks.Jerzego, rękopisy jego kazań, notatek, także tych sprzed 1980 r., jak również zdjęcia, świadectwa szkolne, dokumenty z seminarium duchownego.

Chyba po raz pierwszy w tej książce są też opublikowane zdjęcia ks. Jerzego udostępnione m.in. przez rodzinę Popiełuszków, a także prywatne listy kapłana.

W swojej publikacji autorka przedstawia różne wersje przebiegu zbrodni popełnionej na ks. Popiełuszce. Stawia jednak tezę, że oficjalnie przyjęta data śmierci ks. Jerzego, czyli 19 października 1984 r. – ma najwięcej solidnych podstaw historycznych. Wszelkie inne wersje nie są udokumentowane. – Wciąż odkrywane dokumenty potwierdzają, że zbrodnia na ks. Jerzym była dokładnie zaplanowana i została dokonana z premedytacją – tłumaczy dr Kindziuk.– Mogłam się o tym przekonać chociażby podczas kwerendy materiałów z tzw. szafy Kiszczaka czy podczas rozmowy, którą przeprowadziłam z gen. Wojciechem Jaruzelskim.

Dyskretnie się przemknął

W biografii znajduje się wiele ciekawostek, wśród nich relacja ze spotkania ks. Popiełuszki z obecną redaktor naczelną „Niedzieli” Lidią Dudkiewicz, które odbyło się w 1983 r. Ks. Jerzy, przy okazji pobytu w Częstochowie, odwiedził mieszczącą się w pobliżu Jasnej Góry redakcję naszego tygodnika. Jak wspomina red. Dudkiewicz, ksiądz dyskretnie przemknął się do sekretariatu redakcji na pierwszym piętrze. „W progu stanął szczupły, skromny, młody, ale od razu było widać, że nad wiek dojrzały kapłan. Wyraźnie się speszył i nie pozwolił przerwać odbywającego się właśnie zebrania – wspomina redaktor naczelna. – A potem podał zgięty na trzy części kartonik z naklejoną na wierzchu miniaturą nekrologu, co stanowiło razem rodzaj okładki. Ta sztywna, amatorsko wykonana papeteria zawierała zestaw 20 małych czarno-białych zdjęć z pogrzebu Grzegorza Przemyka”.

Milena Kindziuk wspomina, że to spotkanie zapamiętał również ks. inf. Ireneusz Skubiś. – Pamiętam, jak mi opowiadał, że ks. Jerzy martwił się, iż samochód, którym wyruszył do Częstochowy, jest śledzony i że był bardzo wyczerpany – relacjonował.

Tagi:
bł. Jerzy Popiełuszko ks. Jerzy Popiełuszko

Jurku, pomagałeś za życia, pomóż z nieba

2018-09-06 16:44

Jolanta Kobojek

Przed święceniami kapłańskimi czas spędzali zamiast w seminarium, to w jednostce wojskowej. Jedną z trzech stworzonych specjalnie w tym celu placówek, do których powoływani byli klerycy, aby odbyć zasadniczą służbę wojskową były Bartoszyce. To właśnie tam przez 2 lata przebywał m. in. Jerzy Popiełuszko.

Jolanta Kobojek/Niedziela

"Nasz rocznik został wezwany do wojska w 1966 r. Ówczesnej władzy nie podobało się bowiem, że tak pięknie katolicy przygotowali i przeżyli rok milenijny, więc przypomnieli o sobie" - wspomina ks. Jan Zając z archidiecezji krakowskiej.

Kapłani, którzy dokładnie przed 50 laty opuścili wojskowe koszary, w dniach 3- 6 września 2018 r. spotkali się na Jasnej Górze. Przeżywali oni w Sanktuarium rekolekcje, które głosił abp Józef Michalik.

"To jest pokolenie tych, którzy byli nękani i rozpracowywani. Dzisiaj Instytut Pamięci Narodowej odtajnia różne zarządzenia i dekrety, które oni na swoich plechach dźwigali i to zarówno w wojsku, jak i po zakończeniu tej służby" - wyjaśnia arcybiskup senior.

Według danych historyków w wojsku ludowym w latach 1959-1980 służyło w sumie ok. 3 tys. kleryków z seminariów diecezjalnych i zakonnych. Kadrze oficerskiej postawiono za zadanie odsunięcie ich od Kościoła. "Szykany, których doświadczaliśmy spowodowały coś zupełnie odwrotnego. One zrodziły niesamowite koleżeńskie więzi, które w warunkach seminaryjnych na pewno by się nie pojawiły" - mówi ks. Zając. Tym bardziej, że klerycy wiedzieli, iż pośród nich są także specjalnie podstawieni żołnierze: "Nie byliśmy sami, ale oprócz nas w każdej sali, w każdym, pododdziale, było kilku świeckich kolegów, którzy byli rozliczani z tego, jak sabotują, np. nasze modlitwy i jak donoszą informacje na nas".

W rozmowie z "Niedzielą" kapłan ziemi krakowskiej wspominał także konkretne przykłady, kiedy to alumni w ramach solidarności pomagali sobie w wypełnianiu wojskowych obowiązków. Zdaniem ks. Jana jedną z osób, która wyróżniała się zdecydowanie w tym temacie był kleryk Jerzy Popiełuszko: "Jurek nie tylko podejmował pracę za innych, ale także gotów był wypełnić komuś należną karę, co oczywiście było niemile widziane". Pamiętając o tych sytuacjach doskonale, ks. Zając dodaje, że z tego powodu nie ma najmniejszych wątpliwości, by wołać: " Jurku, pomagałeś za życia, pomóż z nieba!".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Elżbieta Adamczyk
Edycja łódzka 41/2007

François Gérard, "Św. Teresa”
Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku. Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
Po latach pobytu w klasztorze św. Teresa podjęła trudne dzieło reformy żeńskich wspólnot karmelitańskich. Dostrzegła niedogodności i zagrożenia wynikające z utrzymywania dużych zgromadzeń, zaproponowała więc, aby mniszki całkowicie oddane na służbę Chrystusowi mieszkały w małych wspólnotach, bez stałego dochodu, zdane na Bożą Opatrzność, ale wolne od nadmiernej troski o swe utrzymanie. Zadbała także o zdrowie duchowych córek, nakazując, aby ich skromne siedziby otoczone były dużymi ogrodami, w których będą pracować i modlić się, korzystając ze świeżego powietrza i słońca. Te wskazania św. Reformatorki pozytywnie zweryfikował czas i do dziś są przestrzegane przy fundacji nowych klasztorów.
Oczywiście, główna troska św. Teresy skierowana była na duchowy rozwój Karmelu. Widziała zagrożenia dla Kościoła ze strony proponowanych przez świat herezji. Cóż może zrobić kobieta? - pytała świadoma realiów. Modlitwa i ofiara jest stale Kościołowi potrzebna. Kobieta, przez daną jej od Boga intuicję i wrażliwość, potrafi zaangażować nie tylko swój umysł, ale i serce na służbę Bożej sprawy. W życiu ukrytym i czystym, przez modlitwę i ufność może ona wyprowadzić z Serca Jezusa łaski dla ludzi. Jak korzeń schowany w ziemię czerpie soki nie dla siebie, ale dla rośliny, której część stanowi, tak mniszka za klauzurą Karmelu podtrzymuje duchowe życie otaczającego świata. Dąży do zażyłości z Panem nie dla zaspokojenia własnych pragnień, lecz dla Królestwa Bożego, aby Stwórca udzielał się obficie stworzeniu, karmiąc je łaską i miłością. Tak widziała to św. Teresa i tak postrzegają swe zadanie dzisiejsze karmelitanki. Modlą się za Kościół, za grzeszników i ludzi poświęconych Bogu, narażonych na potężne i przebiegłe zasadzki złego, aby wytrwali i wypełnili swoje powołanie. Szczęśliwe miasto, w którym Karmel znalazł schronienie. Szczęśliwa Łódź.
Pełne wiary, wolne od strapień doczesnych, mieszkanki Karmelu potrzebują wszakże naszego wsparcia, materialnej ofiary, dziękczynnej modlitwy. W przededniu święta Założycielki Karmelu terezjańskiego, w roku poprzedzającym 80. rocznicę obecności Karmelitanek Bosych w Łodzi przy ul. św. Teresy 6, ku nim zwracamy spojrzenie. Niech trwa wymiana darów.

Przeczytaj także: Człowiek pióra i czynu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Dziękczynna Msza św. w Żórawinie

2018-10-16 13:17

Agnieszka Bugała

Arch. Ośrodka Audiowizualnego we Wrocławiu

W dzień wyboru papieża 16 października duszpasterstwo parafii p.w. św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie  zaprasza na Mszę św. dziękczynną za pontyfikat św. Jana Pawła II o godz. 18.00. Odprawi ją  o. Marek Augustyn, kustosz sanktuarium MB Łaskawej we Wrocławiu.

Po Eucharystii organizatorzy zapraszają do udziału w widowisku religijnym przywołującym atmosferę pielgrzymek Jana Pawła II do Ojczyzny i przypomnienie sobie, choć na chwilę, entuzjazmu jaki panował podczas tych spotkań. Przywołane zostanie nauczanie jakie św. Jan Paweł II kierował do Polaków i... mała niespodzianka: organizatorzy gwarantują spotkanie się z postacią "Ojca Świętego". Zapraszają o zgromadzenie się na skrzyżowaniu ulicy Małowiejskiej i Wrocławskiej o godz. 17:40, gdzie odbędzie się uroczyste powitanie "orszaku papieskiego". Kolumna aut w asyście służb ochrony nadjedzie od strony stacji kolejowej. Po uroczystym przywitaniu "papieża" wszyscy przejdą ul. Wrocławską do kościoła na Mszę św. Po niej  widowisko słowno – muzyczne przygotowała młodzież. Chcą w ten sposób złożyć hołd Janowi Pawłowi II.

Po uroczystościach  będzie możliwość ucałowania relikwii św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem