Reklama

Przygotowania do Pozytywnego Grania

2018-09-25 11:55

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 39/2018, str. VI

Krzysztof Zaremba
Scholka „Vincentes” podczas próby przed „Pozytywnym Graniem”

W sobotę 20 października, już po raz czternasty, w Wałbrzychu odbędzie się Przegląd Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”, którego organizatorem, jak co roku, jest Stowarzyszenie Ludzie Jana Pawła II. W nawiązaniu do obchodzonej w tym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, tegoroczny Przegląd zatytułowany jest „Jan Paweł II – przewodnik po drogach wolności”.

Soliści, zespoły wokalno-instrumentalne, chóry i scholki z Wałbrzycha, okolic oraz całego województwa dolnośląskiego, zaprezentują się w hali widowiskowo-sportowej Centrum Sportowo-Rekreacyjnego AQUA-ZDRÓJ, przy ulicy Ratuszowej 6 w wałbrzyskiej dzielnicy Biały Kamień. Przegląd poprzedzi Msza św. koncelebrowana, która rozpocznie się o godz. 9.00, a odprawiona zostanie pod przewodnictwem biskupa świdnickiego Ignacego Deca.

Przegląd Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” ma głównie na celu ujawnianie muzycznych uzdolnień dzieci i młodzieży oraz aktywizowanie i zachęcanie ich do czynnego uczestniczenia w festiwalach, przeglądach twórczości artystycznej, wystawach i warsztatach. Młodzi ludzie poprzez śpiew, taniec i muzykę będą mieli możliwość przekazania innym pozytywnych wartości, radości i nadziei płynącej z chrześcijaństwa. Celem organizacji Przeglądu jest jednocześnie integrowanie dzieci i młodzieży wokół zainteresowań artystycznych. Liczba wykonawców biorących udział w „Pozytywnym Graniu” jest ograniczona i nie może przekroczyć 30 wykonawców/zespołów (w tym maksymalnie 9 solistów). Wykonawcy zaprezentują po dwa utwory muzyczne, z czego jeden nawiązujący do tematu: „Jan Paweł II – przewodnik po drogach wolności” – maksymalnie w ciągu dziesięciu minut. Przegląd ma charakter konkursu, a wykonawcy zostaną podzieleni na kategorie:

Reklama

– szkoły podstawowe

– szkoły gimnazjalne i średnie,

– dorośli.

Każdej prezentacji zespołów przysłuchiwać się będzie Rada Artystyczna, której zadaniem będzie wyłonienie zwycięzców w poszczególnych kategoriach wiekowych oraz udzielanie wskazówek artystycznych, muzycznych dla dalszego rozwoju wykonawców. Nagrodami dla zwycięzców będą: statuetka, dyplom oraz upominek rzeczowy.

Beata Mucha, wiceprezes Stowarzyszenia Ludzie Jana Pawła II, zachęca do jak najliczniejszego uczestnictwa w Pozytywnym Graniu: – Nasz Przegląd Piosenki Chrześcijańskiej, choć ma formułę konkursu rozgrywanego w duchu szlachetnej rywalizacji, to dla nas jako organizatorów wszyscy uczestnicy są zwycięzcami a najistotniejszy jest udział w „Pozytywnym Graniu”. Wiemy jednocześnie, że poszczególne zespoły i soliści z pewnością zechcą się zaprezentować z jak najlepszej strony i to też chcemy docenić. Gorąco zachęcamy dzieci, młodzież i dorosłych, działających w zespołach wokalnych, instrumentalno-wokalnych, chórkach szkolnych, parafialnych i domowych od zgłaszania się do Przeglądu. Zależy nam, aby organizowane spotkanie z dziećmi i młodzieżą oraz pozostałymi artystami występującymi w amatorskich zespołach muzycznych spowodowało pozytywne zmiany i prawidłowy rozwój – nie tylko ich umiejętności poznawczych, kompetencji muzycznych, ale także dawało im możliwość integrowania i poznawania przyjaciół z innych ośrodków – mówi Beata Mucha i dalej kontynuuje: – Bardzo cieszy nas fakt, że Wałbrzyski Przegląd Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” cieszy się dużym zainteresowaniem. Dla wszystkich wykonawców udział w Przeglądzie jest ważnym wydarzeniem, do którego przygotowują się cały rok, a ukoronowaniem ich wysiłków i pracy jest występ na estradzie podczas kolejnej edycji. Dlatego zachęcamy do udziału w naszej imprezie wszystkich, którzy poprzez śpiew chcieliby przekazać innym wartości chrześcijańskie. Jednocześnie serdecznie zapraszamy mieszkańców Wałbrzycha i okolic, by wysłuchali, obejrzeli występy i wspierali wszystkich wykonawców z widowni. Z pewnością, jak co roku, będzie dużo zabawy, ale także sporo chwil wzruszenia podczas występów wykonawców, którzy zjadą do Wałbrzycha z różnych miejscowości. Ich występy będą przeplatane różnymi atrakcyjnymi konkursami dla wszystkich osób zgromadzonych na widowni. Bądźmy razem 20 października w hali Aqua-Zdroju – zachęca Beata Mucha.

Zgłoszenia do Przeglądu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie” będą przyjmowane przez organizatorów w nieprzekraczalnym terminie – do 8 października 2018 r. Formularz zgłoszeniowy można pobrać ze strony internetowej: www.ljp2.walbrzych.pl, wypełniony należy przesłać na adres e-mailowy organizatora konkursu: zarzad@ljp2.walbrzych.pl

Tagi:
przegląd

XVIII Przegląd Teatralny o Tematyce Religijnej

2019-04-10 10:28

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 15/2019, str. II

Zygmunt P. Cywiński
Szkoła Podstawowa nr 1 w Stargardzie

Mamy niezwykle zdolne dzieci i zdolną młodzież. To jest bogactwo i przyszłość rodziców i narodu. Róbmy wszystko, abyśmy to dobro jeszcze bardziej podnosili, uszlachetniali, aby była pomyślność naszych rodzin, przyszłość Ojczyzny i Kościoła”. Słowa te wypowiedział bp Henryk Wejman podczas finału XVIII Archidiecezjalnego Przeglądu Teatralnego o Tematyce Religijnej pod patronatem abp. Andrzeja Dzięgi. Odbył się on w Szczecinie 11 marca w Pałacu Młodzieży. Słowa wdzięczności skierował do wszystkich, którzy w ten Przegląd się zaangażowali. Ich wspólne dzieło pozwala pokazać bogactwo życia religijnego, patriotycznego i wspólnotowego. Bp Henryk Wejman w sposób szczególny dziękował katechetce Ewie Żuchowskiej, która w Szkole Podstawowej nr 45 na os. Zawadzkiego przez lat jedenaście organizowała przedstawienia na poziomie dzieci najmłodszych. W tym roku w Przeglądzie wystąpiło 39 zespołów, angażując ponad 600 uczestników. Jury podało następujące rezultaty zmagań na scenie:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dłonie, które uczą miłości

2019-04-22 18:04

Anna Skopińska

Blask i ciepło

Maria Niedziela
o. Anastazy Pankiewicz

I pokazuje mi siebie w ludziach i znakach, które – tak myślę – są znakami od niego. Więc najpierw siostry antonianki i klasztor przy ul. Janosika. Choć pierwszym i pamiętającym o. Anastazego Pankiewicza był ten przy Mariańskiej 3 – niedaleko miejsca, w którym wzniósł szkołę, klasztor i kościół. S. Agnieszka, z którą rozmawiam, pamięta jeszcze tamto miejsce i dom, bo tam właśnie zaczynała swoją zakonną drogę. W zakonie, który utworzył. Po to, by charyzmatem wspierały życie, dzieci poczęte, te już narodzone, by służyły tym najsłabszym. Ale spotykam też s. Zytę – ona wstąpiła do zgromadzenia dokładnie 60 lat temu – w roku, gdy zostało ono oficjalnie zatwierdzone. Starsza zakonnica, kobieta, ma niezwykły uśmiech i ciepło bijące z oczu. I jest tak po ludzku niezwykle piękna. Pytam, czy nie żałuje. „Nie” - odpowiada. I robi to z takim przekonaniem, że aż coś ściska za gardło. Bo już wiem, co daje jej ten blask.

W kaplicy sióstr jest płaskorzeźba o. Pankiewicza. A przy nim cierniowa korona, czyli Dachau. W klasztorze jest też jego portret. Od sióstr słyszę, że to jedno z wierniejszych odwzorowań. Siostry prowadzą w Łodzi Dom Samotnej Matki. I pewnie o to chodziło przyszłemu błogosławionemu. O tę służbę najmniejszym i najsłabszym. I choć to daleko od dawnej Mariańskiej – obecnie to skrawek zieleni pomiędzy ul. Wojska Polskiego a Akademią Sztuk Pięknych – to w klasztorze sióstr po raz pierwszy spotkałam o. Pankiewicza. Właśnie w tych kobietach, których powołaniem to, o co zabiegał.

Zawsze zostaje ślad

Na cmentarzu na Dołach było już trudniej. Ale to tam został ten mały ślad. Gdy 2 lutego 1940 r. o. Anastazy Pankiewicz został wyrzucony z budynku klasztoru, mógł wyjechać z Łodzi. Nie zrobił tego. Nie zabiegał o swoje życie. Zamieszkał w małym pokoju w domku Bronisława Gralińskiego – kierownika pobliskiego cmentarza. Naprzeciw była kaplica. W niej raz w tygodniu odprawiał Mszę św. - w niedzielę. Codzienne eucharystie sprawował w swoim pokoju. Dziś budynek kierownika cmentarza jeszcze stoi. Ale już nie jest ten sam. - wszystko wyremontowane, obłożone styropianem, otynkowane, w środku nie ma nawet skrawka starej ściany – słyszę od przebierających się tu grabarzy – gdyby przyszła pani kilka lat temu... – mówią. Ale nie przyszłam... Z roboczego podwórka dostrzegam jednak, że nie każdy ślad jest zatarty. Do malutkiego domku dobudowano niższą oficynę a gzyms pomiędzy starym i nowym dachem po prostu zamalowano białą farbą. Jako jedyny fragment nie został zaklejony, wyrównany. Pewnie trudno było tam dotrzeć. A może to uśmiech o. Anastazego? Do tego domku siostry przynosiły mu jedzenie. W 2007 roku w łódzkim klasztorze antonianek zmarła s. Bonawentura, która wędrowała z ul. Mariańskiej właśnie tu, by ich założyciel miał co jeść...

W kaplicy, choć wybudowanej w 1934 roku, nie ma za to nic z tamtego czasu. Na froncie są jednak tablice pamiątkowe. Z nadzieją podchodzę – jedna poświęcona harcerzom, którzy w latach 1942 - 1943 prowadzili tu tajną drukarnię, jest upamiętnienie angielskiego lotnika, niezłomnych.... A on? Od 2 lutego do 6 października odprawiał tu Msze św. Z tego cmentarza został zabrany do więzienia śledczego przy Sterlinga, stąd poszedł do Dachau... Nikt tego nie wie. Te tysiące ludzi przemierzających ścieżki, cmentarne alejki, przechodzących na drugą stronę ul. Smutnej, nie zdają sobie sprawy, że to była droga którą nie raz pokonał o. Pankiewicz. I że nie ukrywał się tutaj. Adres podawał jako oficjalny, miał pozwolenie na odprawianie niedzielnej Mszy św. Nie uciekał, nie drżał o swoje życie. Zaufał. - to taki człowiek? Nie wiedziałyśmy, że był tak blisko... - mówią trochę speszone panie z kwiaciarni.

Na górce

Najważniejsze jego dzieło. Klasztor, kościół św. Elżbiety Węgierskiej i szkoła. „Na górce”. Gimnazjum, które pracę zaczęło w 1937 roku dziś także tętni życiem. Przed placówką, która w części jest też klasztorem łódzkich bernardynów, stoi pomnik o. Pankiewicza. Błogosławionego. Musi mijać go każdy, kto tędy przechodzi. Idąc do szkoły, kościoła, czy skracając sobie drogę do szpitala. Tu tu objawił się cały talent, i całe powołanie bernardyna. Temu miejscu oddał całe serce. Doglądał tu każdej kładzionej cegły, każdego detalu. Był z ludźmi. Jego historię znają bardzo dobrze uczniowie szkoły., Jest przecież ich patronem. I pewnie to taki Boży palec, że naprzeciw kompleksu bernardynów powstał szpital dziecięcy, z onkologią i trudnymi oddziałami. Że nieopodal siostry salezjanki prowadzą ochronkę bałucką. On rzucił tu światło, zapalił iskrę. I ta po dziś dzień promieniuje.

Mam co jeść

Kolejne miejsce to kościół św. Piotra i Pawła. W tej świątyni poświęcił stacje drogi krzyżowej. Do starej, pamiętającej jeszcze czasy o. Anastazego, części wchodzą ludzie. Zwykły dzień. A ich jest coraz więcej. Jedna kobieta przystaje. - dzięki nim nie muszę martwić się o wiele rzeczy – mówi. Przyszła tu po paczkę. Robi to raz w miesiącu. - to dla mnie wielka ulga, bo niektórych produktów spożywczych czy chemii nie muszę już kupić – dodaje. Nie pytałam jej o nic. To ona wychodząc z parafialnego punktu caritas chciała podzielić się swoją małą radością. - bo wie pani, jest ciężko, ale muszę dać radę – stwierdza. Nie wiem ile ma lat. Może jest w wieku mojej mamy? A może młodsza? Wiem tylko, że to kolejna osoba „podstawiona” tu przez przyszłego świętego.

Męczeństwo...

Jest też wiezienie na Szterlinga w Łodzi, gdzie Niemcy przesłuchiwali przez 17 dni o. Anastazego. To miejsce straceń i męczeństwa tysięcy Polaków. W której sali był przetrzymywany? W którym miejscu? Obecnie znajdują się tam przychodnie lekarskie. Ale gdzieś tam w wyobraźni widzę przywiezionego tu zakonnika, w habicie, bo go nie zdjął. Prowadzonego i przetrzymywanego. To preludium do Konstantynowa Łódzkiego i do Dachau. Dostał numer 28176 i pasiak. „Niech się dzieje wola Boża. Jestem gotowy na śmierć.” - powiedział, gdy został wytypowany do transportu inwalidów i poprowadzony do ciężarówki jadącej do gazu. Zginął 20 maja 1942 roku. Czy go znamy? Czy pamiętamy? Tyle go w Łodzi a jakby nie był widoczny... Choć jego dłonie uczą miłości. Takiej do końca. 13 czerwca 1999 r. św. Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi 108 męczenników. Wśród nich naszego o. Anastazego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów: Wigilia Paschalna - fotogaleria

2019-04-22 20:42

Agata Zawadzka

Bp Paweł Socha przewodniczył liturgii Wigilii Paschalnej w parafii Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie.

Agata Zawadzka

Przytaczamy wybrane myśli z homilii Księdza Biskupa:

„Dzisiejsza liturgia zaczęła się od światła. (…) Światłem jest Bóg ze swoim boskim prawem”.

„Chrystus jest Źródłem życia. Zmartwychwstanie to przyjęcie śmierci, aby ją zwyciężyć. I przez to zwycięstwo nad śmiercią zasiadać po prawicy Ojca w człowieczeństwie. Życie wieczne przywraca nam Jezus Chrystus”.

„Jezus uobecnia swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie w Eucharystii. Dzieło zbawienia aktualizuje się w każdej Mszy świętej”.

„Życie wieczne w Bogu. To jest istota dzisiejszego święta. I dlatego taka wielka radość, że w Chrystusie mamy dar życia wiecznego”.

Zobacz zdjęcia: Gorzów - Wigilia Paschalna w parafii Pierwszych Męczenników Polski 2019
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem