Reklama

Z kart historii

Jubileuszowy Rok Caritas

2018-10-03 08:07

Caritas Diecezji Drohiczyńskiej
Edycja podlaska 40/2018, str. IV

Archiwum Caritas Diecezji Drohiczyńskiej
Dom Miłosierdzia im. Jana Pawła II – odrestaurowany stary szpital

Część Podlasia leżąca w granicach dawnej Polski od dawna należała do najbardziej zaniedbanych zakątków. Od 1950 r. terenem tej diecezji zarządzał administrator apostolski rezydujący w Drohiczynie. Ze względu na trudną sytuację polityczną, administratorzy apostolscy unikali nazwy diecezja pińska, a w to miejsce używali określenia diecezja w Drohiczynie nad Bugiem. Ubogie tereny Podlasia wymagały pochylenia się nad ludźmi biednymi, w szczególności z części należącej do byłego ZSRR. Ówczesny administrator bp Władysław Jędruszuk, jak również jego poprzednicy starali się w różny sposób docierać z pomocą do najbardziej potrzebujących. Prekursorem działalności charytatywnej w naszej diecezji w latach 1968-83 był ks. dr Michał Wilniewczyc, później ks. dr Janusz Łoniewski (1983-94) i ks. Ryszard Starczewski (1988-94).

Kościół diecezjalny w rozmaity sposób starał się angażować w działalność charytatywną. Przejawem takiej troski było rozdzielanie darów przychodzących z zagranicy. W okresie stanu wojennego od 1981 r. napływała do diecezji znaczna zagraniczna pomoc charytatywna. Parafie otrzymywały dostawy żywności, odżywki dla dzieci, lekarstwa, środki opatrunkowe, odzież. Powstała w Drohiczynie apteka, która bezpłatnie rozdawała leki przychodzące z zagranicy. W roku 1986 Episkopat Polski wydał Instrukcję o Pracy Charytatywnej w Parafiach, nakazującą księżom proboszczom tworzenie parafialnych zespołów charytatywnych. Jednocześnie zainicjowano pomoc dla potrzebujących spoza granic naszego kraju. W całej Polsce zbierano ofiary dla głodujących w Etiopii, a także dla dzieci poszkodowanych w katastrofie czarnobylskiej, a nasza diecezja nieustannie wspomagała część pozostającą za wschodnią granicą materialnie i duszpastersko kształcąc w seminarium kapłanów dla tamtych terenów, co czyni do dnia dzisiejszego.

W 1991 r. Ojciec Święty Jan Paweł II w Białymstoku powołał diecezję drohiczyńską, wydzielając ją z dawnej diecezji pińskiej. Rok później dołączono część diecezji siedleckiej. Te wydarzenia oraz choroba i śmierć bp. Władysława Jędruszuka przyczyniły się do tego, iż powstanie Caritas Diecezji Drohiczyńskiej było nieco opóźnione, przez co jest ona jedną z najmłodszych w Polsce.

Reklama

29 września 1994 r. bp Antoni Pacyfik Dydycz powołał dekretem do istnienia Caritas Diecezji Drohiczyńskiej. Od tego roku działalność charytatywna zaczęła tętnić nowym życiem. Działania skierowane do ubogich, potrzebujących oraz dzieci i młodzieży zapoczątkowały rozkwit Caritas.

30 września 1994 r. ks. Leszek Gardziński, stosownie do ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z dniach 17 maja 1989 r. został mianowany pierwszym dyrektorem CDD z siedzibą w Drohiczynie. 23 sierpnia 1995 r. na okres 5 lat wicedyrektorem mianowano ks. Andrzeja Witerskiego, jego praca w powołanej do życia Caritas Diecezji Drohiczyńskiej miała dać większą możliwość niesienia Ewangelii miłości ofiarnej.

Od roku 1995 Caritas organizuje kolonie dla dzieci z rodzin biednych, patologicznych, wielodzietnych i niepełnosprawnych. Służy temu celowi Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom – po raz pierwszy Caritas Diecezji Drohiczyńskiej rozprowadzał świece wigilijne, z których dochód pozwala na prowadzenie i organizowanie kolonii letnich. Od tego roku Caritas czynnie organizuje co roku kolonie letnie, a także podejmuje się w późniejszych latach podejmuje organizacji ferii zimowych dla dzieci i młodzieży.

W listopadzie 1995 r. w Drohiczynie odbywa się spotkanie pracowników charytatywnych z parafii diecezji drohiczyńskiej. Zanim powstała Caritas, istniały zespoły charytatywne w następujących parafiach: Bielsk Podlaski – Narodzenie, Brańsk, Ciechanowiec, Czerwonka Grochowska, Domanowo, Drohiczyn, Grodzisku koło Siemiatycz, Hajnówka, Miedzna, Nieciecz, Ostrożany, Strabla, Siemiatycze Wniebowzięcie, Łochów, Skibniew, Sarnaki, Sokołów Podlaski – Konkatedra, Sokołów Podlaski – Miłosierdzie, Salezjanie, Węgrów – które w późniejszych latach przekształciły się w prężnie działające Zespoły Parafialne Caritas przynależne do parafii na teranie diecezji drohiczyńskiej.

W roku 1996 rozpoczęto starania w Radzie Miasta w Sokołowie Podlaskim o przekazanie dla Caritas Diecezji Drohiczyńskiej budynków starego szpitala. W czerwcu tego samego roku Zarząd Miasta Sokołów Podlaski sprzedał zdewastowane budynki po szpitalu diecezji, a ta przekazała na działania Caritas. Od tego momentu rozpoczęły się prace adaptacyjne w budynku przy ul. Lipowej w Sokołowie Podlaskim, w tym celu rozprowadzono 5 tys. skarbonek. Bp Antoni Dydycz – dekretem powołał do istnienia Dom Miłosierdzia im. Jana Pawła II. Wielu księży kolejno mianowanych na dyrektorów tego budynku starało się o środki konieczne do przeprowadzenia remontów (ks. J. Bogusz, ks. H. Sączek, ks. Z. Karolak, ks. A. Witerski, ks. G. Bałuczyński, ks. Z. Średziński, ks. P. Arbaszewski, ks. K. Kisielewicz, ks. R. Romańczuk). Dziś staraniem ks. Ł. Gołębiewskiego – odrestaurowany budynek znany jest nam jako Dom Miłosierdzia im. Jana Pawła II, który gości przyjaciół Caritas, wszystkie osoby potrzebujące i biedne oraz dzieci i młodzież na koloniach letnich i zimowych. Znajdują się tu: biuro Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, Warsztat Terapii Zajęciowej oraz jadłodajnia Matki Teresy z Kalkuty i świetlica socjoterapeutyczna oraz Diecezjalny Ośrodek Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, a także Wypożyczalnia Sprzętu Rehabilitacyjnego.

13 czerwca 1999 r. ogłoszono święto patronalne Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, którego patronem jest św. Antoni z Padwy. Co roku spotykamy się w Drohiczynie, pod patronatem bp. Antoniego Dydycza, obchodząc święto z wiernymi z diecezji. W 1999 r. Caritas Polska ogłosiła święto Miłosierdzia Bożego swoim świętem patronalnym, w związku z tym, Caritas DD zorganizowała zjazd Caritas parafialnych w Niedzielę Bożego Miłosierdzia – 11 kwietnia w sanktuarium Bożego Miłosierdzia (kościele budującym się w tamtych czasach) w Sokołowie Podlaskim. Od 4 lat, co roku w sobotę przed Niedzielą Miłosierdzia zapraszamy wszystkich przyjaciół Caritas na świąteczne spotkanie.

W maju 1999 r. Zespół Charytatywny im. bł. s. Faustyny Kowalskiej działający przy parafii Miłosierdzia Bożego w Sokołowie Podlaskim, przy pomocy pań z zespołu konkatedralnego, włączył się w prowadzenie diecezjalnego Dnia Dziecka. 30 maja na rzecz dzieci odbył się w parku przed budynkiem starego szpitala koncert, który wsparł zespół kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego z Drohiczyna. Od tego momentu Caritas organizuje dla wszystkich dzieci i ich rodziców festyny rodzinne (obecnie w Sokołowie Podlaskim i Siemiatyczach).

Powyższe działania, były podwaliną, zapoczątkowały i ukształtowały działalność Caritas Diecezji Drohiczyńskiej. Dziś Caritas niesie nieustanną pomoc biednym, potrzebującym, schorowanym ludziom (wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego, Diecezjalny Ośrodek Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, Warsztaty Terapii Zajęciowej w Bielsku P. i Sokołowie P., Centrum Spotkań i Dialogu), wspiera młode talenty przez stypendia „Skrzydła” i „Dwa Talenty” oraz pomaga dzieciom z najuboższych rodzin. Zapewnia żywność w ramach programu FEAD i „Spiżarnia Caritas”, prowadzi jadłodajnię, świetlice socjoterapeutyczne: w Sokołowie Podlaski, Węgrowie, Brańsku, Bielsku Podlaskim i Siemiatyczach. Włącza się w pomoc dla ludzi z Polski i świata. Każdego roku organizuje letni wypoczynek dla dzieci ze Wschodu: z Ukrainy, Litwy i Białorusi. Uczestniczy w 6 zbiórkach żywności „Tak-Pomagam” i „Od Serca-Torby”. Wszystkie te dzieła możliwe są dzięki wspaniałym i licznym dobrodziejom, wolontariuszom i pracownikom Caritas. Wsparcie, wrażliwość, zrozumienie i szczególne błogosławieństwo bp. Tadeusza Pikusa dodaje skrzydeł i nadziei na jeszcze szerszą działalność.

Pragnąc przybliżyć działalność Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, zapraszamy na cykl artykułów poświęconych temu, co było, co jest i co przed nami w przestrzeni charytatywnej pomocy.

Tagi:
Caritas

Reklama

Caritas Polska: stop nierównościom - dziś Dzień Sprawiedliwości Społecznej

2019-02-20 16:28

Caritas Polska, lk / Warszawa (KAI)

Na świecie wciąż są miejsca, gdzie niesprawiedliwość dotyka wielu ludzi. Poprzez pomoc Caritas Polska przypomina w obchodzony dziś Dzień Sprawiedliwości Społecznej, że na każdym kontynencie walczy z nierównościami społecznymi, wielkimi kontrastami między warunkami życia i dyskryminacją ze względu na płeć i pochodzenie.

Yvonne Weis/ Fotolia.com

Według raportu organizacji Oxfam na temat działań podejmowanych w celu zniwelowania nierówności społecznych z 2018 roku pod względem wydatków na zdrowie, edukację i bezpieczeństwo społeczne na końcu rankingu znajdują się m.in. Nepal, Indie, Nigeria i Kongo.

W Nepalu, po trzęsieniu ziemi sprzed czterech lat udało się przywrócić dach nad głową mieszkańcom najbardziej poszkodowanego regionu Chandenimandan (środkowy Nepal). Wsparcie w odbudowie domów, odpornych na wstrząsy, otrzymało od Caritas Polska prawie 200 rodzin. Z kolei po tragicznej w skutkach powodzi stulecia w Indiach w sierpniu 2018 r. Caritas Polska wsparła mieszkańców, którym woda odebrała domy, pola uprawne i miejsca pracy.

Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego z 2014 r. z największymi nierównościami pod względem płci zmagają się mieszkańcy m.in. Maroka, Jordanii, Libanu, Syrii i Jemenu. W większości tych krajów Caritas Polska prowadzi projekty pomocowe.

W Jordanii w 2018 r. do mieszkańców i uchodźców trafiło wsparcie materialne i psychologiczne. To ostatnie pozwala oswoić się z traumą rodzinom i kobietom z dziećmi. Od kilku lat mieszkańcy Syrii objęci są konkretną pomocą ze strony Polaków w ramach programu „Rodzina Rodzinie”.

Równie ważne jest wsparcie przedsiębiorczości, które odbywa się w postaci dofinansowania mikroprojektów dla mieszkańców, którzy chcą otworzyć własny biznes. Pomoc, we współpracy z Polską Akcją Humanitarną, trafi również do uchodźców z Jemenu, którzy szukają schronienia w sąsiednim Dżibuti. Największym problemem w ogarniętym wojną Jemenie jest brak opieki medycznej.

Z nierównościami społecznymi zmagają się także mieszkańcy Europy. Na Ukrainie na linii frontu wciąż toczą się walki. Ofiary konfliktu wymagają pomocy materialnej i psychologicznej. Osoby starsze i rodziny z dziećmi zamieszkujący w pobliżu strefy rozgraniczenia otrzymują od Caritas Polska niezbędną żywność oraz środki higieniczne. Na Białorusi w dziesięciu świetlicach wyremontowanych dzięki wsparciu z Polski dzieci mogą spędzać bezpiecznie wolny czas i odrabiać lekcje.

Caritas Polska apeluje o wsparcie w przeciwdziałaniu nierównościom społecznym na świecie. Można wysłać SMS o treści POLSKA POMAGA (koszt:2,46 zł z VAT) na nr 72052 lub wykonać przelew na konto Caritas Polska (nr konta: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384) za pośrednictwem formularza, wskazując kraj, któremu chce się pomóc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sejm ustanowił Święto Chrztu Polski

2019-02-22 07:03

Biuro Prasowe Prawicy Rzeczypospolitej

22 lutego przed godziną 1 w nocy Sejm przyjął projekt ustawy ustanawiającej Święto Chrztu Polski. Będzie się ono odbywać co roku 14 kwietnia.

pl.wikipedia.org
Jan Matejko "Zaprowadzenie chrześcijaństwa"

Chrzest Polski to kluczowe wydarzenie w dziejach naszego Narodu i Państwa. Poza wymiarem religijnym miał również wymiar strategiczny i polityczny. Dzięki niemu nasza Ojczyzna dołączyła do rodziny narodów europejskich, do kręgu cywilizacji Zachodniej Europy. Bez tego wydarzenia trudno sobie wyobrazić naszą kulturę i tożsamość. Mimo że w roku 2016 obchodziliśmy jego 1050. rocznicę, niestety praktycznie jest on nieobecny w powszechnej świadomości naszego społeczeństwa. Z tych przesłanek wyszła inicjatywa ustawodawcza Prawicy Rzeczypospolitej na rzecz ustanowienia Święta Chrztu Polski. Pod projektem, oprócz przedstawiciela Prawicy Rzeczypospolitej - posła Jana Klawitera - podpisało się także kilkudziesięciu innych posłów z różnych środowisk.

Projekt został złożony do Marszałka Sejmu 29 marca 2017 roku. Jego pierwsze czytanie odbyło się 18 lipca 2018 roku, a drugie czytanie 12 września 2018 roku.

W dzisiejszym głosowaniu projekt poparło 279 posłów - 224 z PiS, 11 z PO-KO, 9 z PSL-UED, 3 z WiS, jak również nie zrzeszeni w klubach posłowie: Adam Andruszkiewicz, Piotr Łukasz Babiarz, Magdalena Błeńska (Porozumienie Jarosława Gowina), Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej), Jan Klawiter (Prawica Rzeczypospolitej), Robert Majka, Stanisław Pięta, Janusz Sanocki, Robert Winnicki (Ruch Narodowy).

Przeciw było 125 posłów, a wstrzymało się 14.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kapłan prawy, pracowity i pokorny

2019-02-22 14:42

Ks. Szymon Nosal

Kapłan prawy, pracowity i pokorny - biskup senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Paweł Socha, takimi słowami określił naszego rodaka, ks. kan. Stanisława Pawula, w słowie Bożym 4 lutego 2019 roku, na jego pogrzebie. Nic dziwnego, że żegnało go 45 kapłanów wraz z arcybiskupem seniorem Józefem Michalikiem i biskupem seniorem Pawłem Sochą pod przewodnictwem kardynała seniora Stanisława Dziwisza, któremu posługuje siostra zmarłego – s. Matylda Pawul.

ks. Szymon Nosal
Pogrzeb ks. kan. Stanisława Pawula

Bp Socha, powiedział także: „Ks. Stanisław, to Kapłan ustawicznie zajęty pracą. Poza funkcjami duszpasterskimi i życiem modlitwy, zawsze był zajęty pracą przy pszczołach, które bardzo kochał, a one jego, w sadzie, czy na małym skrawku ziemi, by nie zabrakło świeżych warzyw. Jednak najwięcej czasu poświęcał pracy duszpasterskiej i gospodarczo-administracyjnej. Zatroskany był o kościoły, ich konserwacje, remonty i bezpieczeństwo. A w każdej z trzech parafii, gdzie pracował jako proboszcz, było wiele kościołów i kaplic. (…) Był człowiekiem wielkiej pokory i prostoty. Nigdy nie ubiegał się o godności czy też lepsze, łatwiejsze parafie. (…) Ks. kan. Stanisław wyniósł ze środowiska rodziny i parafii, a także z Seminarium przemyskiego ducha żarliwej wiary, pobożności, szczególnie maryjnej. Miał doskonale wyrobiony zmysł Kościoła, czyli traktowania instytucji Kościoła nie tylko od strony widzialnej, ale i jako obecności pośród nas samego Jezusa Chrystusa.

Diecezja zielonogórsko-gorzowska wdzięczna jest ks. kan. Stanisławowi Pawulowi za decyzję podjęcia pracy na terenie trudnym pod względem duchowym, gdyż zamieszkali tu Polacy wyrwani z ojcowizny i przeniesieni siłą na ziemię od wieków słowiańską, ale zimną duchowo z powodu ducha reformacji. Ks. Stanisław swoją delikatnością, duchem wiary i gorliwością kapłańską przyczynił się do duchowego odrodzenia i odnowienia życia wiary na Ziemi Lubuskiej. Mimo że powrócił na ziemię rodzinną, to kapłani i wierni zawsze będą przed Bogiem pamiętać o pełnym wiary i miłości Bożej Księdzu Kanoniku Stanisławie Pawulu”.

Poprzedniego dnia, w niedzielę 3 lutego na eksporcie, dwudziestu dwu kapłanów pod przewodnictwem bp Mariana Rojka, modliło się za śp. ks. kan. Stanisława Pawula, a dwu spowiadało. Ks. proboszcz zwrócił się do mnie, abym wygłosił słowo Boże, bo nie mógł znaleźć chętnego wśród jego kolegów. Powiedziałem między innymi: „Kiedy kilka godzin przed Twoim, Stasiu, odejściem do Pana, stałem przy Tobie, przy łóżku szpitalnym, i dotykając Twej dłoni polecałem Cię Bogu, prosząc o miłosierdzie, Ty już wspinałeś się na swój życiowy szczyt, o którym mówi poeta w wierszu: W drodze na szczyt, słowami:

Przygnieciony pułapem chmur

Duszę się rankiem zamglonym.

Wokół mnie wszędzie szary mur

Błądzę murem otoczony.

[…] W chmurach i mgle postawiony

Nie widzę nawet swoich nóg

A muszę iść, przecież wiem dokąd,

Szukać tej jednej drogi dróg.

Tą drogą krętą przejdę mgły,

Przecisnę się wśród powłok chmur.

Dotąd me nogi będą szły,

Aż znajdę moją górę gór.

A tam popatrzę na mój szlak,

W jednej chwili zobaczę swe życie,

Poczekam tylko na ten znak –

Możesz wejść, jesteś na szczycie.

Śp. ks. Stasiu znalazł tą jedną jedyną drogę swego życia w kapłaństwie. Mężnie pokonywał wszystkie zakręty i szare mury trudności życiowych, bo wiedział, dokąd iść. Ciężko Dusił się rankiem zamglonym, gdy tłoczono w jego płuca tlen, szukał tej jednej drogi dróg i znalazł swoją „górę gór”, tam w szpitalu pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku i doszedł do swego szczytu. Tam w jednej chwili zobaczył całe swoje życie i zobaczył znak ukochanego Mistrza, Najwyższego Kapłana, gest zaproszenia do chwały. Zapewne usłyszał te słowa pełne miłości: Możesz wejść, jesteś na szczycie. Dość się już natrudziłeś! Czas już na nagrodę, na odpoczynek ze Mną i Moją Matką, którą tak ukochałeś w swoim życiu w tym obrazie Matki Bożej Pocieszenia, najpierw w tej małej kaplicy, a później już od prawie pół wieku w tym kościele, który tak często odwiedzałeś i cieszyłeś się z jego powstawania i upiększania.

Byłeś dumny ze swoich Rodziców, którzy mnie wspierali w organizowaniu tutejszej parafii. Cieszyłeś się, że Twój Tatuś, śp. Jan, tak dzielnie wspomagał mnie w budowie tego kościoła, jako dobry cieśla i doskonały organizator prac przy tym kościele. Nazywaliśmy go żartobliwie „szeryfem”, bo miał szacunek i posłuch u ludzi przy tych pracach. Jeszcze bardziej cieszyłeś się, gdy udało mi się załatwić dla niego emeryturę, i gdy potem przez bardzo wiele jeszcze lat służył tak wiernie i bezinteresownie parafii jako kościelny, który był przykładem wielkiej wiary i pobożności. Nic dziwnego, że w takiej atmosferze, w tak przykładnej rodzinie, Pan Bóg powołał dwoje rodzeństwa do swojej służby – Ciebie, Stasiu i Twoją starszą od ciebie o dwa i pół roku siostrę Julię, obecną tu s. Matyldę. Razem zdawaliście maturę w pobliskiej Żołyni w 1959 r. i w tym samym roku obydwoje poświęciliście się Bogu na służbę. Ty, Stasiu, we wrześniu wstąpiłeś do Seminarium Duchownego w Przemyślu, a twoja siostra kilka tygodni później, 9 października, do Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie.

W kaplicy, która tu była gdzie obecnie jest prezbiterium naszego kościoła, u stóp M.B. Pocieszenia, pod czułym Jej spojrzeniem zrodziło się i umacniało Wasze powołanie do służby Bogu. Tu pewnie usłyszeliście po raz pierwszy ten cichy i pełen miłości głos Mistrza i ochotnie Mu odpowiedzieliście słowami wspomnianego już na początku poety w wierszu pt. Poślij mnie Panie

Chcesz Panie ludzi do pracy (…)

Weź, Panie, moje krzyże

I użyj mego cierpienia,

Weź, Panie, me siły świeże

Do pracy dla odkupienia.

I ks. Stanisław swoim życiem potwierdził tę gotowość pójścia na służbę Bogu i ludziom. Podobnie i jego siostra, Julcia, czyli s. Matylda, sercanka, która tak wiernie i ofiarnie służyła i posługiwała św. Janowi Pawłowi II, a teraz służy i pomaga ks. kard. St. Dziwiszowi.

Śp. ks. Stanisław urodził się 12 grudnia 1942 r. w Gwizdowie. Dwa tygodnie później ochrzczony 26 grudnia w Żołyni, po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego poszedł za głosem powołania do seminarium przemyskiego, gdzie po sześciu latach studiów otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp Jakiela 20 czerwca 1965 r. w Przemyślu. Po trzech latach pracy w naszej diecezji, - dwa lata w Bączalu Dolnym i rok w Łączkach Jagiellońskich jako wikary - na apel biskupa gorzowskiego Wilhelma Pluty, udał się tam, mówiąc niejako: Weź, Panie, moje krzyże/I użyj mego cierpienia,/Weź, Panie, me siły świeże /Do pracy dla odkupienia. - by ofiarnie służyć Bogu i ludziom przez prawie pół wieku.

Jako wikariusz pracował najpierw w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Ostrowicach w powiecie i dekanacie Drawsko Pomorskie, następnie w parafii Świętej Trójcy w Gubinie, a potem przez sześć lat w par. św. Mikołaja w Głogowie. W 1979 r. został inkardynowany do diecezji gorzowskiej. Był proboszczem w Bobrowicach (1979-1989), Strzelcach Krajeńskich (1989-2004) i Cybince (2004-2017). Pełnił również funkcję wicedziekana w Dekanacie Krosno Odrzańskie i Dekanacie Rzepin oraz dziekana w Dekanacie Strzelce Krajeńskie. W 1995 r. otrzymał tytuł kanonika R.M. W roku 2017 przeszedł w stan spoczynku i zamieszkał w rodzinnej miejscowości, tu w Gwizdowie.

Niedługo cieszył się tą emeryturą – tylko półtora roku, bo Bóg doświadczył go i znalazł godnym siebie – jak to słyszeliśmy w dzisiejszym I czytaniu. Pan Jezus zaś w Ewangelii dzisiejszej wypowiadając słowa o ziarnie, które ma wpaść w ziemię i obumrzeć, aby przynieść plon obfity, myślał najpierw o sobie. To On, Chrystus, podczas triumfalnego wjazdu do Jerozolimy wiedział, że czeka Go męka i śmierć, przez którą zostanie uwielbiony. To się sprawdziło. Chrystus przez swoją mękę i śmierć dokonał odkupienia świata, a przez to okazał największą miłość i posłuszeństwo Ojcu Niebieskiemu, który Go uczcił. Po zmartwychwstaniu Chrystus zasiadł po prawicy Ojca.

Zbawiciel jest dla nas wszystkich drogą, prawdą i życiem. Jeżeli człowiek w swoim postępowaniu będzie się kierował wskazówkami zawartymi w Ewangelii, to znak, że jest na dobrej drodze. W słowach zapisanych przez św. Jana: „Jeśli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię obumrze, przyniesie plon” (por. J 12,24) Chrystus daje wskazania dla wszystkich ludzi. W tym zawiera się również tajemnica naszego życia i naszej wiary. Prawda o przechodzeniu do chwały przez mękę i śmierć do życia wiecznego jest aktualna w życiu każdego człowieka. Przecież każdy z nas ma przygotowane miejsce w Domu Ojca. Dobrze o tym wiedział ks. Stanisław, bo niedawno powiedział do jednego naszego parafianina, że chyba niepotrzebnie buduje to marne mieszkanie, kiedy tam, w Domu Ojca, czeka na niego wspanialsze, u boku swego Mistrza i Jego Matki. Nie mylił się!

Na naszych niejako oczach odszedł do Boga i jutro pogrzebany zostanie jako ziarno pszenicy sługa Kościoła, ks. kan. Stanisław Pawul, który zapewne często powtarzał na modlitwie: Weź, Panie, moje krzyże / I użyj mego cierpienia,(…) / Do pracy dla odkupienia.

Dziękujemy dziś Bogu za jego życie kapłańskie, za jego modlitwy, cierpienia, za wszystko, co uczynił dla chwały Bożej i zbawienia ludzi. Przepraszamy też za jego słabości i grzechy, bo jak każdy człowiek tak i on był słaby i mógł obrazić majestat Stwórcy i Pana. Pragniemy też modlić się o to, aby znalazł miejsce w świętym Domu Ojca. Ufam, że w chwili śmierci spotkał w Jezusie nie tyle Sędziego, co Przyjaciela, który zapewne przytulił go do Swego Serca, jak tego utrudzonego Bożego parobka Borynę z „Chłopów” Reymonta. Boryna, kiedy doszedł do niejakiej przytomności po długich tygodniach leżenia, w środku nocy, gdy księżyc świecił pełnym blaskiem wstał i wyszedł na pole. Pomyślał, że już dnieje. Przeżegnał się raz i drugi, potem wyruszył na zagon. Nabrał ziemi w koszulę i zaczął siać, jak zboże. Tak o tym napisał Reymont w „Chłopach”: „Zmartwiał naraz, wszystko przycichło i stanęło w miejscu, błyskawica otworzyła mu oczy z pomroki śmiertelnej, niebo się rozwarło przed nim, a tam w jasnościach oślepiających Bóg Ojciec, siedzący na tronie ze snopów, wyciąga ku niemu ręce i rzecze dobrotliwie: - Pójdź-że, duszko człowieka, do mnie. Pójdź-że, utrudzony parobku. Zachwiał się Boryna, otworzył ręce, jak w czas podniesienia: Panie Boże, zapłać! – odrzekł i runął na twarz przed tym majestatem Przenajświętszym. Padł i pomarł w onej łaski Pańskiej godzinie...”

Ufam, wszyscy ufamy, że godzina śmierci śp. ks. Stanisława, Bożego parobka, była godziną łaski Pańskiej, bo umierał w godzinie Śmierci Zbawiciela. Była godziną nagrody niebieskiej, bo przez przeszło pół wieku siał obficie ziarno słowa Bożego na niwie Pańskiej, ale jak każdy człowiek i on potrzebuje naszej modlitwy, dlatego tu jesteśmy i mamy się modlić za niego teraz i później, dopóki nam Bóg żyć pozwoli.

Księże Stanisławie. Byłeś wierny do końca swemu powołaniu. Służyłeś w swoim kapłaństwie Panu Jezusowi i Jego Matce, Kościołowi, Ojcu Świętemu i biskupom, jakich postawił Bóg na twej drodze kapłańskiej. A jeśli kto mi służy – mówi Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii – uczci go mój Ojciec”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem