Reklama

Wspólna droga ku Niebu

2018-10-03 08:07

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 40/2018, str. VI

Krzysztof Nowalski
Wierni podczas uroczystej Eucharystii

Wszelkie rocznice i jubileusze skłaniają do zamyśleń, refleksji, podsumowań oraz do wyrażenia wdzięczności Bogu za miniony czas. Jubileusz 35-lecia parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Dąbrowie Górniczej kieruje nas do przeżywania radości i do podejmowania nowych wyzwań. Msza św. jubileuszowa miała miejsce 22 września pod przewodnictwem pasterza naszej diecezji bp. Grzegorza Kaszaka. Słowo Boże do zgromadzonych wygłosił ks. Jarosław Pizoń, przełożony Inspektorii wrocławskiej św. Jana Bosko. Jubileusz swoją obecnością ubogacili kapłani posługujący w tej parafii w ciągu minionych 35 lat, a wśród nich m.in. pierwszy salezjański proboszcz, budowniczy parafialnego kościoła, ks. Henryk Maternia

Agnieszka Raczyńska: – Do parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Dąbrowie Górniczej przyszedł Ksiądz jako proboszcz 1 sierpnia 2017 r., a więc na rok przed koralowym jubileuszem…

Ks. Tomasz Bejm: – Tak i zupełnie nie miałem wówczas pojęcia o tym, dopiero przeglądając dokumenty, natknąłem się na datę 12 września 1983 r., kiedy to pismem bp. Stefana Bareły zlecono ks. Donatowi Kani, wikariuszowi parafii Matki Bożej Anielskiej, zorganizowanie ośrodka duszpastersko-katechetycznego na Osiedlu Reden. Te wydarzenia zapoczątkowały historię naszej parafii. Pomyślałem, że trzeba uczcić tę rocznicę.

– Jak to wszystko się zaczęło?

– Po powołaniu wikariatu terenowego ustalono, że wszystkie wydarzenia liturgiczne i katechetyczne odbywać się będą w mieszkaniu Państwa Szymbarskich, którzy zgodzili się wynająć część pomieszczeń i zaadaptować je do celów katechetycznych i duszpasterskich. Jak wynika z dokumentów, 17 grudnia 1983 r. odbyła się pierwsza lekcja religii poprowadzona przez ks. Kanię, jednak na pierwszą Eucharystię parafianie czekali nieco dłużej, bo do 1 kwietnia 1984 r. Z entuzjazmem i niesłychanym uporem ks. Donat Kania wraz z parafianami rozpoczęli starania o miejsce na budowę kaplicy i punktu katechetycznego, jednak instytucje nie ułatwiały im tego zadania. Mimo niedogodności związanych z ciasnotą pomieszczeń, zimnem i deszczem podczas nabożeństw na świeżym powietrzu parafianie okazali się wierni swojej wspólnocie, wznieśli nawet zadaszony ołtarz, przy którym zaczęto sprawować Liturgie. I tak dzięki licznym staraniom i podpisom zebranym pod pismem zbiorowym do władz miasta i województwa 4 lipca 1986 r. dąbrowska wspólnota uzyskała zgodę na budowę kościoła. Zanim jednak wzniesiono kościół wszystkie nabożeństwa odbywały się w budynku po dawnym składzie mąki i w garażu, który został zaadaptowany na kaplicę. Parafianie własnymi rękami podjęli się wszelkich prac remontowych.

– Czego jeszcze dopatrzył się Ksiądz w kronikach?

– Kroniki parafialne to prawdziwe skarbnice informacji dla nowego proboszcza, zwłaszcza dla takiego, który przybył w te strony z pogranicza Dolnego Śląska i Wielkopolski i tylko raz otarł się o Dąbrowę Górniczą. A kronika podaje, że pierwszą Mszą św., jaka odbyła się w odrestaurowanym budynku była Pasterka. Kapłani zrobili wiernym niespodziankę, bo kiedy ci zgromadzili się przy polowym ołtarzu, myśląc że czeka ich kolejna Pasterka na zimnie, zauważyli, że miejsce wydaje się zupełnie nieprzygotowane na tę uroczystość. Udali się więc w stronę kaplicy, która już z daleka przywitała ich przyjaznym światłem bijącym z okien. Kaplica została poświęcona 25 stycznia 1987 r.

– Do tej pory jednak wspólnota była jedynie wikariatem terenowym parafii Najświętszej Maryi Panny Anielskiej, a ks. Kania jej wikariuszem...

– Tak, sytuacja ta zmieniła się 5 kwietnia 1987 r., kiedy bp Stanisław Nowak erygował naszą parafię, nadając jej wezwanie Nawrócenia św. Pawła Apostoła, a ks. Donata Kanię uczynił pierwszym w dziejach proboszczem. W 1995 r. parafia została przekazana księżom ze Zgromadzenia św. Franciszka Salezego – salezjanom. Funkcję proboszcza objął wówczas ks. Henryk Maternia. Wraz z przybyciem ks. Henryka prace przy budowie kościoła ruszyły pełną parą, tak że już 14 września 1999 r. odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego naszej nowej świątyni, której przewodniczył bp Adam Śmigielski SDB. Kościół rósł w oczach, rozpoczęto budowę schodów, wstawianie drzwi i okien, a także wznoszenie dachu. A konsekracji nowej, pięknej świątyni dokonał bp Śmigielski 23 października 2005 r.

– Kościół to jednak nie tylko budowla. Kościół to przede wszystkim ludzie, którzy do niego należą, którzy go tworzą. Wśród nich kapłani…

– A ta parafia w 35-letniej historii miała już kilku proboszczów, wielu wikariuszy, tu narodziły się także nowe powołania do stanu kapłańskiego i zakonnego. Ks. Donat Kania, ks. Jerzy Skotnicki, ks. Henryk Maternia, ks. Ryszard Jeleń, ks. Zbigniew Porębski, ks. Andrzej Iglicki, ks. Grzegorz Solarewicz, ks. Jan Niczypor to moi poprzednicy. Z naszej wspólnoty parafialnej, do szczególnej służby Bogu w kapłaństwie i zakonie zostali powołani i wyświęceni: śp. ks. Dariusz Niedziela, ks. Tomasz Kryczko, ks. Mariusz Dydak, który co prawda w momencie święceń nie należał już do naszej parafii, ale z niej pochodził, ks. Paweł Krawczyk oraz s. Maria Magdalena, karmelitanka bosa.

– Kościół żywych kamieni tworzą wierni, którzy praktykują oraz angażują się w parafialne grupy, organizacje i stowarzyszenia. Jakimi wspólnotami może poszczycić się tutejsza parafia?

– Akcja Katolicka to prężnie działająca wspólnota, która bierze czynny udział w życiu parafii, zajmuje się oprawą liturgii Mszy św., różnych nabożeństw, a także niesie pomoc najuboższym parafianom poprzez organizowanie paczek na Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc. Na terenie parafii działa od 23 lat. Z kolei Straż Honorowa jest obecna podczas parafialnych uroczystości a swoją obecnością nadaje im jeszcze bardziej podniosły charakter. Żywy Różaniec działa na terenie naszej parafii od momentu jej założenia, wspaniale omadlając naszą wspólnotę różańcową modlitwą. Liturgiczna Służba Ołtarza to chłopcy i młodzieńcy naszej parafii, a od jakiegoś czasu także ich starsi poprzednicy, którzy służąc podczas Mszy św. i nabożeństw, nie tylko pełnią zaszczytne funkcje przy Ołtarzu Pańskim, ale także składają żywe świadectwo swojej wiary przed innymi ludźmi. Oratorium to z kolei wspólnota młodych ludzi działających na terenie parafii, uczestniczących czynnie w jej życiu, pracujących i organizujących czas wolny dzieciom. Młodzież należąca do tej grupy nie tylko aktywnie działa, ale poprzez formacje i bliższe poznanie Boga pragnie razem iść ku Niemu. Oratorium jest nieodłącznie kojarzone ze zgromadzeniami salezjańskimi. Pierwsze oratorium na terenie naszej parafii powstało, kiedy wikariuszem był ks. Tomasz Hawrylewicz. To on właśnie został jego opiekunem. Choć czas biegnie nieubłaganie i ludzie należący do tej wspólnoty zmieniają się, istnieje ona do tej pory pod tą samą nazwą, a jej opiekunem jest ks. Oskar Gaszek. W parafii od samego początku jej istnienia prężnie działały różne chóry, schole i zespoły zajmujące się muzyczną oprawą Eucharystii. Na początku była to schola Słoneczka prowadzona przez p. Alicję Oleksy, ks. Jerzego Małotę i Marcela Magotta. Później, kiedy funkcję wikariusza w naszej parafii pełnił ks. Tadeusz Żmuda, razem z p. Alicją Oleksy założyli scholę Adoramus. Kiedy do parafii przybył w 2006 r. ks. prob. Zbigniew Porębski, założył scholę Don Bosco Zagłębie, funkcjonującą do dziś pod czujnym okiem p. Barbary Kuzoń. Mniej więcej w tym samym czasie z inicjatywy ks. Jerzego Gonty powstał zespół muzyczny Świadectwo. Początkowo była to grupa ludzi ubogacająca swoim śpiewem liturgię, jednak z czasem zespół przerodził się we wspólnotę, która wspólnie wyjeżdżała na różnego rodzaju rekolekcje, organizowała różne wydarzenia na terenie parafii i miała swoją formację. Choć wspólnota po jakimś czasie się rozpadła, zespół muzyczny istnieje do dzisiaj. Wszystkie wymienione zespoły brały udział w licznych festiwalach, odnosząc wiele sukcesów.

– Podczas 35-letnich dziejów parafii miały miejsce wydarzenia, które wierni pamiętają do dzisiaj, a które scaliły i umocniły duchowo tę parafię. Jakie to wydarzenia?

– W 1987 r. rozpoczęła się peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po rodzinach naszej parafii. W 2012 r. naszą parafię nawiedził obraz Jezusa Miłosiernego wraz z relikwiami św. Jana Pawła II. W czerwcu 2013 r. wierni byli świadkami nawiedzenia parafii przez relikwie założyciela Zgromadzenia Salezjańskiego – św. Jana Bosko. W roku 2017 z okazji 100-lecia objawień fatimskich wśród rodzin parafii peregrynowała figura Matki Bożej Fatimskiej. Przy okazji jubileuszu nie sposób nie wspomnieć o Festiwalach Piosenki Maryjnej, które organizowane były każdego roku w maju, a na które zjeżdżali wykonawcy z całej Polski. Na terenie parafii liczne były również działania skierowane do dzieci i młodzieży, tj. półkolonie w okresach wakacji i ferii lub cotygodniowe zajęcia w Domu Młodzieżowym. Organizacja licznych akademii patriotycznych i religijnych, wieczorów św. Cecylii, koncertów kolęd i pastorałek jest tutaj nieodłączną tradycją.

– Jubileusz to taki szczególny powód, żeby wdzięcznie wspominać minione lata i ludzi, ale nie tylko…

– W dniu jubileuszu dziękujemy za to, co było, ale na tym nie poprzestajemy, patrzymy też w przyszłość, mamy plany, wielkie plany, wśród których niemało nowatorskich pomysłów, póki co będących niespodzianką i tajemnicą dla moich parafian. Ufam, że uda nam się wszystkie wprowadzić w życie i szczęśliwie sfinalizować. Tymczasem trwamy w jubileuszowej radości, dziękujemy Panu Bogu i sobie nawzajem za tę 35-letnią wspólną drogę ku Niebu. A ja wierzę, że dalszą podróż zapisywać będziemy złotymi zgłoskami na Bożą chwałę i ludzki pożytek.

Tagi:
wywiad

Reklama

Biskup nominat Skibicki o swojej posłudze

2019-02-14 12:58

Michał Plewka (KAI) / Elbląg

Z jednej strony nominacja biskupia wiele zmienia, jednak z drugiej strony zmienia się niewiele, gdyż trwa realizacja tego samego powołania. Moja praca w Kościele trwa już 24 lata - teraz, przez tę nową posługę, będzie jeszcze mocniej zaangażowana - mówi KAI w pierwszej rozmowie po ogłoszeniu decyzji Ojca Świętego biskup nominat Wojciech Skibicki. W czwartek ogłoszono dekret o nominacji ks. Skibickiego na biskupa pomocniczego diecezji elbląskiej.

KEP

Michał Plewka (KAI): Został ksiądz mianowany biskupem pomocniczym diecezji elbląskiej, na którego diecezja czekała blisko cztery lata. Czy jest to dla księdza szczególne wyzwanie i zobowiązanie?

Ks. Wojciech Skibicki, biskup pomocniczy nominat diecezji elbląskiej: Biskup pomocniczy jest po to, by pomagać biskupowi diecezjalnemu. Ta posługa na pewno jest potrzebna w naszej diecezji elbląskiej. Dwaj biskupi seniorzy są dzięki Bogu w dobrej kondycji, więc przez te ostatnie lata wspierali biskupa Jacka Jezierskiego, a teraz, decyzją Ojca Świętego ja również będę go wspierał.

KAI: W jakich okolicznościach dowiedział się ksiądz o tej nominacji?

- To nie były jakieś nadzwyczajne okoliczności, choć było to dla mnie zaskoczenie. Otrzymałem informację z Nuncjatury kilka dni temu. Szczególnie poruszyła mnie świadomość, że to już się wydarzyło. Papież już dokonał takiej nominacji, a nuncjusz tę decyzję przekazuje i pyta kandydata, czy przyjmuje decyzję Ojca Świętego. Dzieje się to w duchu posłuszeństwa. Przyjmuję tę decyzję, żeby służyć dobru Kościoła.

KAI: Czy myślał już ksiądz o swoim biskupim zawołaniu?

- Nie. To trzeba na spokojnie przemyśleć i przemodlić, aby nie działać impulsywnie, ale poprzez przeżycie wewnętrzne. Odprawię rekolekcje to będzie dobry czas na to, by podsumować dotychczasową kapłańską drogę i wymodlić dla siebie owocność dalszej posługi w Kościele.
Z jednej strony nominacja biskupia wiele zmienia, jednak z drugiej strony zmienia się niewiele, gdyż trwa realizacja tego samego powołania. Moja praca w Kościele trwa już 24 lata - teraz, przez tę nową posługę, będzie jeszcze mocniej zaangażowana.

KAI: Dotychczas był ksiądz m.in. dyrektorem wydziału nauki katolickiej kurii biskupiej i wykładowcą liturgiki w elbląskim seminarium. Czy te aktywności skierowane na katechezę i liturgię będą kontynuowane?

- Myślę, że te moje dotychczasowe zadania, czy związane z organizacją katechizacji, czy wykładami w seminarium, będą w jakiś sposób kontynuowane. Oczywiście dziś trudno mi o tym zapewnić. Życie pokaże, w jakich obszarach moja pomoc będzie bardziej potrzebna.

KAI: Któremu patronowi zawierza ksiądz swoją biskupią posługę?

- Jestem głęboko związany z patronem imienia i patronem diecezji elbląskiej, czyli świętym Wojciechem, biskupem i męczennikiem. On od zawsze mi towarzyszy. Nasza ziemia jest też tą pobożnością bardzo przesiąknięta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. F. Lombardi: ważniejsze jest cierpienie i sprawiedliwość ofiar niż dobre imię instytucji

2019-02-17 17:31

dg, TVP / Warszawa (KAI)

Konieczne jest wprowadzenie również w Kościele nowej kultury, „która będzie miała na celu przede wszystkim nie obronę dobrego imienia instytucji, ale cierpienie i sprawiedliwość osób, które ucierpiały" - powiedział na antenie TVP1 o. Federico Lombardi SJ, były dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Podczas spotkania w sprawie ochrony małoletnich w Kościele, które odbędzie się w Watykanie w dniach 21-24 lutego 2019, będzie on moderował posiedzenia plenarne tego zgromadzenia. 17 lutego był on gościem Pauliny Guzik w programie „Między ziemią a niebem”.

Włodzimierz Rędzioch

Włoski jezuita stwierdził, że problem nadużyć seksualnych w Kościele nie rozpoczął się teraz, ale trwa już od wielu lat. Przypomniał kilka bardzo silnych kryzysów związanych z tą sprawą. „Papieże przez ostatnich 15-20 lat mierzyli się z tym problemem. Ale trwa on nadal i mamy do czynienia z nowymi kryzysami, ponieważ sprawa ta wychodzi na światło dzienne w krajach, w których do tej pory nie zbadano jej należycie. Rozumiemy zatem, że jest jeszcze wiele kroków, które należy zrobić, aby zmierzyć się właściwie z tym problemem. Wielu rzeczy już się nauczyliśmy, ale być może tylko w pewnych miejscach, w konkretnych krajach, w diecezjach, ale nie zrozumiano ich jeszcze w sposób wystarczający w całym Kościele we wszystkich częściach świata” – powiedział rozmówca dziennikarki TVP.

Zwrócił uwagę, że szczególnie ważne jest słuchanie ofiar, zrozumienie, jak głębokie są rany i zadane cierpienie w życiu tych osób, które zostały skrzywdzone. "Nie zdawaliśmy sobie wcześniej z tego sprawy w przeszłości. Myśleliśmy, że możemy żyć w kulturze milczenia, że lepiej nie mówić o tych rzeczach w rodzinach, w społeczeństwie, w instytucjach, w Kościele. Nawet jeśli te rzeczy się przydarzały, przechodziliśmy wobec nich milcząco. Trwaliśmy w myśleniu, że milczenie jest najlepszym sposobem na stawienie czoła temu problemowi. Teraz natomiast zrozumieliśmy, że problem jest naprawdę poważny, głęboki, że niesie ze sobą ogromne cierpienie, niesprawiedliwość, które nie mogą zostać pominięte. Należy patrzeć na niego w sposób jasny, wymierzyć sprawiedliwość, należy pomóc osobom skrzywdzonym w głębokim uzdrowieniu wewnętrznym, aby mogły dalej żyć ze spokojem. I to właśnie dla Kościoła jako instytucji jest szczególnie ważne, ponieważ Kościół jest, chce i powinien być nauczycielem moralności, prawdy, właściwego zachowania dla dobra nowych pokoleń. Dlatego jeśli w Kościele zdarzają się takie przypadki, należy z całą pewnością zmierzyć się z nimi i ukarać winnych. Trzeba zrobić wszystko, co tylko możliwe, aby zapobiec temu, aby podobne rzeczy zdarzały się w przyszłości" – zaznaczył o. Lombardi.

Wskazał na konieczność wprowadzenia również w Kościele nowej kultury, „która będzie miała na celu przede wszystkim nie obronę dobrego imienia instytucji, ale cierpienie i sprawiedliwość osób, które ucierpiały. Dlatego należy podjąć wszystkie właściwe kroki, z punktu widzenia zarówno prawnego, jak i wychowawczego i zapobiegawczego. Przede wszystkim jest sprawą arcyważną, abyśmy żyli kulturą ochrony nieletnich i prawdziwą świadomością, w jaki sposób zapobiegać i unikać tych trudnych sytuacji od samego początku”.

Jezuita zaznaczył, że konieczna jest troska o odpowiedni dobór kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego, żeby były to osoby dojrzałe również pod względem psychologicznym i seksualnym, „aby nie było ryzyka, że będą jakieś tendencje czy wręcz realne zachowania związane z pedofilią, które są ogromnym zagrożeniem dla młodych ludzi. Wybór i formacja kandydatów do kapłaństwa są bardzo ważne, także biskupi odpowiedzialni za wspólnoty muszą wiedzieć, w jaki właściwy sposób reagować, gdy pojawiają się takie zbrodnie czy bardzo poważne czyny, aby móc podejmować jak najszybciej odpowiednie decyzje, aby na nowo wprowadzić ład we wspólnocie, aby oddać sprawiedliwość i aby osobom, które ucierpiały, pomóc odnaleźć na nowo spokój”.

Zdaniem gościa programu papież Franciszek ma szeroki ogląd tego problemu. Uważa, że korzeniem problemu jest sposób, w jaki są przeżywane stosunki międzyludzkie, także wewnątrz Kościoła oraz przeżywanie sprawowania władzy jako panowania (przywództwa) a nie jako służby. A zatem, jeśli ktoś przeżywa relacje z innymi jako chęć panowania nad innymi, nad ich sumieniem, ich osobami, ewidentnie może go to doprowadzić do nadużyć, kierując się brakiem głębokiego szacunku, który powinien mieć we wszystkich aspektach życia, włączając w to także wymiar seksualny – powiedział były dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej.

Mocno podkreślił przy tym, że nie należy bronić instytucji czy potwierdzać swoją w niej rolę, ale trzeba służyć ludziom przez instytucję Kościoła. „A zatem nieletni, a w szczególności ofiary powinny być w centrum naszej uwagi bardziej niż my sami” - dodał.

Papież Franciszek zwołuje biskupów dlatego, że to oni są pasterzami w Kościele, mają władzę przewodniczenia ludowi Bożemu. A zatem to oni jako pierwsi muszą żyć postawą odpowiedzialności jako służby, aby przekazywać ją także swoim kapłanom i czynić ją żywą także we wspólnocie Kościoła, wśród całego ludu Bożego, z całym wkładem i aktywnym zaangażowaniem także innych osób w Kościele. Ale to biskupi są pierwszymi odpowiedzialnymi za życie wspólnoty Kościoła, dlatego papież chce przez nich przekazać całej wspólnocie Kościoła swoje stanowisko, aby oni je przekazali dalej – wskazał jezuita.

Zaznaczył, że następstwem nadużyć czy błędów obciążających czyjąś odpowiedzialność może być odsunięcie od obowiązków. Wskazał również na konieczność przejrzystości, by zasady postępowania i procedury były jasne dla całej społeczności, co sprzyja współodpowiedzialności i pomocy we wspólnym rozwiązywaniu problemów.

Są kraje, w których biskupi zrobili już bardzo dużo, mają duże doświadczenie w tym zakresie, stworzyli na te potrzeby odpowiednie biura, pomogli bardzo wielu ofiarom, a zatem wiedzą, jak stawić czoła problemowi. Są inne kraje, w których działań tych jeszcze nie podjęte wystarczająco albo zrobiono niewiele i biskupi nie wiedzą dobrze, jak powinni się zachować i jak właściwie reagować na takie przypadki. A więc fakt, że przyjadą biskupi z całego świata, wytwarza wspólną świadomość, solidarność w zmierzeniu się z problemem i pomaga szczególnie tym biskupom, którzy nie są jeszcze świadomi problemu albo nie podjęli jeszcze odpowiednich inicjatyw. Dzięki spotkaniu zostaną doinformowani i otrzymają odpowiednią pomoc w zakresie skutecznych działań związanych z tym problemem.

Papież Franciszek mówił o tym spotkaniu jako o „katechezie”, to znaczy jako o pomocy dla biskupów w nauczeniu się, co mają robić. A gdy wrócą do domu, będą mogli powiedzieć: teraz zrozumiałem, że ponoszę tę odpowiedzialność, zrozumiałem, jak powinienem reagować, jakie są procedury, według których powinienem postępować, jakie są pomoce i konkretne inicjatywy pomocowe, które powinienem powołać w mojej diecezji – wytłumaczył o. Lombardi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szczyt V4 w Izraelu odwołany

2019-02-18 14:03

Czeski premier Andrej Babisz poinformował, że szczyt V4 w Izraelu nie odbędzie się; zamiast tego planowane są spotkania dwustronne. Wcześniej o tym, że w Jerozolimie zabraknie polskiej delegacji poinformował premier Mateusz Morawiecki.

wikipedia.com
Beniamin Natanjahu

Szczyt V4 w Izraelu odwołany po interwencji premiera Mateusza Morawieckiego - cytuje PAP źródło zbliżone do rządu.

Z kolei RMF FM podaje, że do Jerozolimy uda się premier Węgier Viktor Orban, który ma się spotkać z premierem Netanjahu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem