Reklama

W kwiecie modlitwy za kapłanów

2018-10-03 08:07

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 40/2018, str. VIII


Wierni podczas uroczystej Eucharystii

Siedem płatków kwiatu reprezentuje siedem osób, które zobowiązały się do modlitwy za konkretnego kapłana do końca jego życia

Pan Jezus zachęcał: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9, 37-38). Modlitwa o powołania do kapłaństwa i życia zakonnego to szczególnie ważna sprawa w ostatnim czasie w całym Kościele katolickim. Istnieje wiele wspólnot modlących się za kapłanów, a jedną z nich jest Apostolat „Margaretka”. Od roku przy sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi działa Centrum Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka”. Zgodnie z wytycznymi Konferencji Episkopatu Polski w każdej diecezji powołany został asystent kościelny, którym w diecezji sosnowieckiej jest ks. Tomasz Zmarzły. Opiekunem krajowym Apostolatu „Margaretka” jest ks. Bogusław Nagel.

Członkowie apostolatu modlą się za wybranego kapłana, troszczą o jedność kapłanów ze swoim biskupem i między sobą, a także podejmują różnoraką współpracę i wspierają powołania do kapłaństwa i życia zakonnego. Znakiem rozpoznawczym apostolatu jest margaretka, czyli polny kwiat. Ilustruje on zaangażowanie w modlitwę. Siedem płatków kwiatu reprezentuje siedem osób, które zobowiązały się do modlitwy za konkretnego kapłana do końca jego życia. W centrum kwiatu wpisuje się imię kapłana, natomiast na płatkach imiona siedmiu osób, które składają Bogu przyrzeczenie modlitwy – każda w jednym, wybranym przez siebie dniu tygodnia. W wyborze modlitw istnieje duża dowolność. Ta sama osoba może należeć do kilku „Margaretek”, np. siedmiu kapłanów – każdy na jeden dzień tygodnia. „Margaretka” w naturalny sposób rozpada się wraz ze śmiercią księdza. Według założycielki ruchu Louise Ward, podobnie jest jak w przyrodzie, gdy znika serce kwiatu, płatki spadają na ziemię i nie ma już margaretki. Jeśli ktoś pragnie dalej się modlić, to bardzo dobrze, jednak czyni to nie na zasadzie obowiązku, lecz dobrowolności. Jeżeli ktoś umiera wcześniej niż dany kapłan, to nie ma obowiązku zastępowania go inną osobą, bo wierzymy w tajemnicę świętych obcowania.

Od września w sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi-Piaskach (ul. Kościuszki 5) rozpoczęły się czuwania modlitewne z racji I czwartku każdego miesiąca. W programie jest Msza św. o świętość kapłanów i nowe powołania kapłańskie, Droga Krzyżowa, Godzina Święta (adoracja indywidualna), konferencja, modlitwy wstawiennicze oraz Apel Jasnogórski. „Margaretki” z diecezji sosnowieckiej co roku pielgrzymują w I sobotę października do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Ponadto w tym roku 13 października odbędzie się III ogólnopolska pielgrzymka Apostolatu „Margaretka” do sanktuarium św. Jana Pawła II i sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Okazją do zawierzenia apostolatu w Polsce opiece św. Jana Pawła II będzie przeżywana w tym roku 40. rocznica wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Pielgrzymka rozpocznie się w sanktuarium św. Jana Pawła II nabożeństwem, a następnie wyruszy procesja różańcowa do sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Po dotarciu do łagiewnickiej bazyliki zgromadzeni wysłuchają konferencji pt.: „Ksiądz Michał Sopoćko – wzór kapłańskiej świętości”, którą wygłosi ks. Andrzej Kozakiewicz – kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Białymstoku, gdzie znajdują się relikwie bł. ks. Michała Sopoćki. Centralnym punktem będzie uroczysta Eucharystia, której przewodniczył będzie abp Marek Jędraszewski. Po niej zostaną przekazane relikwie bł. ks. Michała dla Apostolatu „Margaretka” oraz ich uczczenie przez wiernych. Pielgrzymka zakończy się modlitwą w Godzinie Miłosierdzia.

Reklama

27 kwietnia 2019 r. planowane jest II ogólnopolskie spotkanie Apostolatu „Margaretka” i wspólnot modlących się za kapłanów w Niepokalanowie. W uroczystość Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana (13 czerwca 2019 r.) w sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi-Piaskach odbędzie się diecezjalny dzień modlitw za kapłanów. Tradycyjnie już wszystkie „Margaretki” zaproszone są 3 sierpnia 2019 r. na diecezjalne spotkanie kapłanów w sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi.

Wszelkie informacje o Apostolacie „Margaretka” można znaleźć na stronie: www.apostolatmargaretka.pl oraz w diecezji sosnowieckiej, pisząc pod adresem: margaretka.sosnowiec@wp.pl.

Tagi:
modlitwa kapłaństwo

Reklama

Wypłyń na głębię

2019-04-16 18:56

Marta Wiatrzyk-Iwaniec
Edycja zielonogórsko-gorzowska 16/2019, str. II

To nie dla mnie. To dla wybranych – mistyków albo ludzi odrealnionych. Modlitwa kontemplacyjna mnie przeraża. Tymczasem to właśnie ona najpełniej wprowadza w rzeczywistość zamiast z niej wybijać. Jak to jest możliwe?

Reprodukcja: Marta Wiatrzyk-Iwaniec
Modlitwa kontemplacyjna zaczyna się od milczenia

Gdyby na chwilę zamknąć oczy i przyglądnąć się z boku swoim myślom, zauważymy, że płyną one w sposób niekontrolowany, chaotyczny i dobrowolny. Nagle okazuje się, że rozpamiętujemy sytuacje, które miały miejsce jakiś czas temu, toczymy w głowie dysputy z osobami, których obok nas nie ma, jesteśmy w przeszłości – we wspomnieniach bądź bolesnych doświadczeniach albo w przyszłości – oddając się planom i marzeniom. Innym razem wędrujemy myślami do osób, aby je osądzać, stawiamy siebie w centrum, użalając się nad swoimi wadami i grzechami lub odwrotnie, popadamy w samozachwyt i samochwalstwo, szukając uznania u ludzi. Wszystko to wyprowadza nas z chwili obecnej. Modlitwa kontemplacyjna uczy być „tu i teraz” oraz wprowadza w praktykę uważności na to, co jest teraz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. P. Poupard: we Francji coś się dzieje, Bóg powraca z mocą

2019-04-17 18:07

(KAI/VaticanNews) / Watykan

We Francji coś się ruszyło. W świecie, w którym wiara wydawała się już martwa, Bóg powraca z wielką mocą. Jak dawniej przemawia przez kamienie katedry Notre Dame – uważa kard. Paul Poupard, wieloletni przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury.

Włodzimierz Rędzioch
kard. Paul Poupard

Rozważając tragedię, która rozegrała się w Paryżu, francuski purpurat przyznaje, że nieodparcie nasuwają mu się słowa św. Augustyna, który uważał, że Bóg jest w stanie wyciągnąć ze zła większe dobro. "Pod wpływem tego wydarzenia w wielu Francuzach budzi się przygasły już płomień wiary" – powiedział kardynał w Radiu Watykańskim.

"Myślimy niekiedy, że wszystko już w ludziach wygasło, ale to nieprawda. Pozostała mała iskra, z której wszystko może się rozpalić. Bóg, który wydawał się niemal nieobecny w tej postmodernistycznej kulturze, powraca z wielką mocą. I nie da się już wymazać z pamięci milionów ludzi tego obrazu płonącej katedry Notre Dame. Wszyscy zostali tym dotknięci, również niewierzący. I w sercu każdego człowieka coś się przebudziło, jakiś płomień" – jest przekonany były kardynał kurialny.

Podkreślił, że wstrząs z tego powodu "jest tak głęboki, że choć tak wiele nas różni, wszyscy nagle powracają do tego, co najistotniejsze". Jego zdaniem "Notre Dame to Biblia wybita w kamieniu, w której to, co niewidzialne, staje się dostępne dla naszych oczu. A ci, którzy na to patrzą, choć dalecy od Kościoła, powracają do tego, co najważniejsze. I jest to cud katedry Notre Dame".

89-letni hierarcha przyznał, że to, co teraz dzieje się we Francji, może porównać tylko z tym, co widział w Paryżu podczas II wojny światowej. Wtedy również wszyscy Francuzi spieszyli do katedry Notre Dame, nawet niewierzący i antykatoliccy socjaliści. "W chwili próby wszyscy szukali pomocy u Naszej Pani" – wspomina były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mężczyzna z kanistrami benzyny zatrzymany w katedrze

2019-04-18 11:24

PAP

Mężczyzna z dwoma kanistrami benzyny został zatrzymany w środę wieczorem po wejściu do nowojorskiej katedy św. Patryka na Manhattanie - poinformowała policja.

Ks. Cezary Chwilczyński

37-letni mężczyzna, mieszkaniec stanu New Jersey, został zatrzymany przez ochronę po wejściu do katedry, jednej z najbardziej charakterystycznych budowli w Nowym Jorku.

Pracownicy ochrony zawiadomili policję, która - po wstępnym przesłuchaniu - przewiozła mężczyznę do aresztu.

Według policji, mężczyzna miał przy sobie ponad 4 galony (ponad 15 litrów) benzyny, dwie butelki innego palnego płynu oraz dwie zapalniczki. Nie wiadomo jakie były jego zamiary.

Mężczyzna tłumaczył, że skończyło mu się paliwo w samochodzie. Nie wiadomo jednak, po co wszedł z kanistrami do katedry.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem