Reklama

Wojciech Korfanty

2018-10-10 11:16

Grzegorz Gadacz
Niedziela Ogólnopolska 41/2018, str. 34

Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wojciech Korfanty (1873 – 1939)

Polski przywódca narodowy Górnego Śląska, wicepremier w rządzie Wincentego Witosa, publicysta, związany z chrześcijańską demokracją

Urodził się w rodzinie górniczej w dzisiejszych Siemianowicach Śląskich. Wychowywany w duchu przywiązania do polskiego patriotyzmu działalność propolską rozpoczął już jako uczeń katowickiego Gimnazjum Królewskiego, z którego został relegowany za krytykę Ottona von Bismarcka. Studiował w Charlottenburgu, we Wrocławiu i w Berlinie, gdzie związał się ze środowiskiem Związku Młodzieży Polskiej „Zet”, podporządkowanego Lidze Narodowej.

Z ramienia Ligi budował struktury Narodowej Demokracji na Górnym Śląsku. Został także redaktorem naczelnym endeckiego pisma „Górnoślązak”. Za publikację artykułów, w których żądał większych swobód politycznych dla Polaków, został skazany na kilka miesięcy więzienia. Przysporzyło mu to dużej popularności, dzięki czemu został w 1903 r. wybrany na posła do Reichstagu i pruskiego Sejmu Krajowego – Landtagu, co było szokiem dla Niemców.

Jako pierwszy parlamentarzysta z Górnego Śląska przystąpił do Koła Polskiego, skupiającego polskich posłów z Wielkopolski i Pomorza. Gdy występował w Reichstagu, w ostrych słowach sprzeciwiał się germanizacyjnej polityce państwa niemieckiego i antypolskim ustawom wyjątkowym, a także krytykował stosunki społeczne panujące na Górnym Śląsku.

Reklama

Od początku I wojny światowej miał sceptyczny stosunek do obietnic państw centralnych wobec Polaków. Nie popierał Legionów Polskich walczących u boku Niemiec i Austro-Węgier – uważał je za bezwolne narzędzie w rękach zaborców. Mimo to podjął współpracę z wysłannikami Naczelnego Komitetu Narodowego i apelował o uwolnienie komendanta I Brygady Legionów Józefa Piłsudskiego z twierdzy magdeburskiej.

W październiku 1918 r. Wojciech Korfanty wygłosił w Reichstagu płomienne przemówienie, w którym zażądał przyłączenia do powstającej Polski wszystkich ziem polskich zaboru pruskiego i Górnego Śląska, po czym stwierdziwszy, że nie może już brać udziału w pracach obcego parlamentu, razem z innymi polskimi posłami opuścił Reichstag.

W listopadzie 1918 r. został członkiem poznańskiej Naczelnej Rady Ludowej, pragnącej pokojową drogą przejąć władzę z rąk Niemców. Po wybuchu powstania wielkopolskiego wykazał się dużymi talentami dyplomatycznymi, prowadząc rozmowy z Niemcami i twardo broniąc terytorialnych zdobyczy powstańców. Korfanty współtworzył też armię wielkopolską, która wsławiła się nie tylko w czasie powstania wielkopolskiego, ale także w walce z Ukraińcami i bolszewikami.

W 1920 r. rząd polski desygnował go na polskiego komisarza plebiscytowego na Górnym Śląsku. Współkierował II powstaniem śląskim, a po niekorzystnej dla Polaków interpretacji wyników plebiscytu w maju 1921 r. stanął jako dyktator na czele III powstania śląskiego. Cel powstania został osiągnięty – zdecydowano o korzystniejszym dla Polski podziale spornego obszaru, a sam Korfanty został niekwestionowanym liderem Ślązaków.

W latach 1922-30 był posłem na Sejm związanym z Chrześcijańską Demokracją. W 1923 r. pełnił funkcje wicepremiera w rządzie Wincentego Witosa i jego doradcy. Wojciech Korfanty powołał w 1924 r. dziennik „Polonia”. Na jego łamach ks. Antoni Marchewka, późniejszy redaktor naczelny „Niedzieli”, prowadził dział religijny i społeczny. Po przewrocie majowym Wojciech Korfanty, jako polityczny przeciwnik Józefa Piłsudskiego, stał się obiektem ataków ze strony sanacji. W 1930 r. wraz z posłami Centrolewicy został aresztowany i osadzony w twierdzy brzeskiej.

Zmarł w sierpniu 1939 r. W manifestacyjnym pogrzebie Wojciecha Korfantego w Katowicach wzięło udział 5 tys. osób.

Tagi:
Polacy 100‑lecie niepodległości

Reklama

Msza św. i romskie spotkanie na Starym Zdroju

2018-12-12 07:49

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 50/2018, str. IV

Ryszard Wyszyński
Występy dorosłych

Msza św. w parafii pw. Zmartwychwstania Pańskiego na Starym Zdroju w Wałbrzychu, a po niej spotkanie społeczności romskiej tworzącej razem z Polakami jedną wspólnotę parafialną przy tym kościele – to najważniejsze wydarzenia w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Niedzielną Eucharystię celebrował proboszcz parafii ks. Czesław Studenny, który na początku powitał wszystkich zebranych w świątyni, rozpoczynając od zamieszkałych tu parafian pochodzenia romskiego oraz zaproszonych przez nich przyjaciół reprezentujących tę samą nację, przybyłą na nabożeństwo z Białego Kamienia oraz innych dzielnic miasta. Gospodarz parafii zaprosił wszystkich uczestników Mszy św. na przygotowane po niej w salce parafialnej spotkanie parafian dwóch narodów: Romów oraz Polaków, na którym Romowie ukażą bogactwo swojej kultury i tradycji. – Spotykamy się – podkreślił Ksiądz Proboszcz – bo mieszkamy na tym samym terenie, łączy nas dzielnica i łączy nas ta sama wiara w Jezusa Chrystusa. Religijnych czytań do Mszy św. wierni wysłuchali w wykonaniu Romów, a miejscowy chór parafialny nadał obchodzonej uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata bogatą oprawę muzyczną. Do Mszy św. służył i asystował w przy udzielaniu Komunii św. Angelo – Rom z parafii pw. św. Jerzego. Uczestnikom tego pięknego religijnego zgromadzenia na długo pozostanie w pamięci wygłoszona przez Księdza Proboszcza homilia, w której mówił o religijności Romów.

– Raduję się tą naszą wspólnotą, bo jesteśmy tu razem – akcentował na wstępie kazania. Przypomniał zgromadzonym w kościele osobom narodowości polskiej z dzielnicy, że my tylko posługujemy się i rozumiemy dzięki językowi polskiemu, ale pośród nas są też bracia i siostry, którzy mają jeszcze swój odrębny język, swoją odmianę języka, którą posługują się, na co dzień. – Tym, co nas łączy, jest nasza wiara. Łączy też nas – jak to już zostało zauważone – wspólne zamieszkanie w jednej dzielnicy – na Starym Zdroju. Będziemy się więc dziś radować z tego i dziękować Panu Bogu za naszą religijną różnorodną wspólnotę – mówił. W drugiej części kazania Ksiądz Proboszcz odniósł się do odczytanej Ewangelii, w której przypomniano, że Jezus przepytywany przez Piłata przyznał: „Jestem Królem”. I dodał zaraz: „Ja się na to narodziłem, aby dać świadectwo prawdzie! Królestwo moje nie jest z tego świata”.

– Dopiero w momencie śmierci Jezus Chrystus zgodził się, aby takie określenie było do Niego stosowane, a wcześniej przed tym się wzbraniał. Jezus Chrystus na drzewie krzyża pokazał ludzkości, jak nas kocha, oddając za nas życie, dlatego jest Królem Wszechświata – podkreślał kaznodzieja.

Odnosząc się do przygotowanego spotkania, Ksiądz Proboszcz zauważył, że Jezus nigdy nie jest ani za Romami, ani za Polakami, albo przeciw jednym czy drugim. Jezus jest za człowiekiem. Jezus cieszy się po prostu nami wszystkimi. Jego Boska krew została przelana za nas wszystkich. W ostatniej części homilii Ksiądz Proboszcz przypomniał postać bł. Zefiryna.

– Działo się to podczas wojny domowej w Hiszpanii w latach 30. XX wieku. Trwały w tym kraju straszliwe prześladowania księży katolickich i katolików. I w czasie tych prześladowań w miejscowości Barbastro żył Rom – Zefiryn Giménez Malla – sprzedawca mułów, osłów i koni. Człowiek głęboko wierzący, wdowiec troszczący się o córkę, członek Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego, kierownik miejscowego kółka różańcowego. Był on świadkiem, jak milicjanci złapali młodego księdza na ulicy i go maltretowali. Zefiryn stanął w jego obronie. Został wtedy zrewidowany i znaleziono przy nim różaniec, a było to zakazane przez władze. Mógł ocalić swoje życie, ukrywając ten ważny i symboliczny dla katolików sznur paciorków, który nosił zawsze przy sobie, ale tego nie zrobił. Został skazany na śmierć. Zginął 8 sierpnia 1936 r. rozstrzelany na cmentarzu w Barbastro, prawdopodobnie wraz z miejscowym biskupem. Przed śmiercią rozpostarł ręce i trzymając różaniec, zawołał: „Niech żyje Jezus Chrystus Król!”. Wieść o tym szybko się rozeszła. Zefiryn jest pierwszym przedstawicielem narodowości romskiej, który został ogłoszony błogosławionym w Kościele katolickim i patronem wszystkich Romów. Został beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II, 4 maja 1997 r. – przypomniał w kazaniu jego męczeństwo za wiarę Ksiądz Proboszcz.

Po Mszy św. wierni z parafii Zmartwychwstania Pańskiego udali się na oczekiwane z wielką radością spotkanie romskie do sali parafialnej przy kościele, gdzie wszystkich gości ponownie powitał Ksiądz Proboszcz, zapraszając też do częstowania się przygotowanymi specjalnie dla uczestników spotkania smakołykami. Młodzież, dzieci i dorośli Romowie dali piękny występ, ukazujący ich kulturę. – Jestem pełna podziwu dla Romów uczestniczących w przygotowaniu tego spotkania oraz wykonawców programu artystycznego. Zachwyca ich duma z własnej kultury, języka i obyczajów, jaką się czuło na tym spotkaniu – mówiła Aleksandra Kołkowska, kierująca śpiewem na Mszy św., członkini tutejszej Rady Parafialnej. – Zadowolenia i szczęścia z przebywania w swoim gronie możemy się od naszych Romów uczyć – podkreśliła.

W przygotowaniu spotkania i koncertu romskiego brało udział blisko 60 osób, a wszystkim przewodziła pani Nikola, parafianka pochodzenia romskiego. Dodajmy, że spotkanie zostało przygotowane wspólnie z Fundacją „Katolicka Inicjatywa Berit”, przy wsparciu finansowym z Programu Fundacji Inicjatyw Obywatelskich na rok 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski na spotkaniu nt. ochrony małoletnich w Kościele

2019-02-19 12:28

mp, bpkep / Warszawa (KAI)

Od kilku dni abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący KEP jest hospitalizowany z powodu ostrego zapalenia płuc, dlatego Konferencję Episkopatu Polski na spotkaniu nt. ochrony małoletnich w Kościele reprezentował będzie Zastępca Przewodniczącego KEP abp Jędraszewski.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat o delegacji Konferencji Episkopatu Polski na spotkanie w Watykanie nt. ochrony małoletnich w Kościele

Od kilku dni abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący KEP jest hospitalizowany z powodu ostrego zapalenia płuc, dlatego Konferencję Episkopatu Polski na spotkaniu przewodniczących episkopatów z Papieżem Franciszkiem w Watykanie nt. ochrony małoletnich w Kościele reprezentował będzie abp Marek Jędraszewski, Zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. W skład polskiej delegacji wchodzą również: bp Artur Miziński, Sekretarz Generalny KEP oraz o. Adam Żak, Koordynator KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem