Reklama

Bogactwo narodu

2018-10-10 11:21

Beata Pieczykura
Edycja częstochowska 41/2018, str. VI

Archiwum Sylwii Hofman
Stypendyści (Sylwia Hofman pierwsza z lewej) podczas obozu w Kielcach

Młodzi, radośni i zaangażowani. Zdolni i pełni pasji. Są jak niezwykły, żywy pomnik, budowany przez Polaków wdzięcznych św. Janowi Pawłowi II. Są konkretnym czynem wyobraźni miłosierdzia. Stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

O istnieniu stypendystów można przekonać się w Dzień Papieski. Żółte koszulki są nieodłącznym elementem obchodów i są widoczne podczas Liturgii, nabożeństw, konferencji poświęconych nauczaniu Ojca Świętego oraz publicznej przykościelnej zbiórki pieniędzy na stypendia dla zdolnej młodzieży z niezamożnych rodzin. Tegoroczny 18. Dzień Papieski odbywa się w niedzielę 14 października pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa”. Tego dnia rozważania i działania nawiązują do 60. rocznicy sakry biskupiej Karola Wojtyły (4 lipca 1958 r. papież Pius XII mianował ks. Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej, a 28 września 1958 r. została mu udzielona sakra biskupia) i 40. rocznicy wyboru metropolity krakowskiego na Stolicę Piotrową (16 października 1978 r.) oraz setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Ponadto stanowi zaproszenie do lektury dramatu „Promieniowanie ojcostwa”, dwóch książek – „Wstańcie, chodźmy!” oraz „Pamięć i tożsamość”, a także homilii św. Jana Pawła II wygłoszonej w Kielcach 3 czerwca 1991 r., w czasie czwartej pielgrzymki do ojczyzny. Poznanie papieskiego nauczania, głębsze zrozumienie inspiracji, motywów, jakimi kierował się Papież Polak w swym życiu i działalności, jak pojmował świat, zbliża do Boga i uświadamia, że jego przenikliwe myśli są aktualne także w nowym tysiącleciu.

Marzenia i rozwój

To, że Fundacja kształtuje stypendystów w czterech wymiarach: intelektualnym, duchowym, artystycznym i charytatywnym, potwierdzają sami zainteresowani. Wśród niemalże z każdego zakątka Polski są młodzi z archidiecezji częstochowskiej. Stypendystów z naszej archidiecezji jest 14. Oni właśnie akcentują, że jej siła tkwi w tym, że daje nadzieję na lepszą przyszłość, odmienia losy młodych, którzy dostają szansę, by stać się tym, kim pragną. Opowiadają, że Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” to jedna z najlepszych rzeczy, jaka spotkała ich w życiu. To dzięki niej poznali wspaniałych ludzi i mają możliwość dalszego rozwoju.

– Stypendium daje mi możliwość rozwijania zainteresowań, ale również dzięki niemu mam szansę uczestniczenia w corocznych obozach – mówi Sylwia Hofman, stypendystka z parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Raciszynie, która dołączyła do fundacyjnej rodziny w kwietniu tego roku. Stąd po raz pierwszy uczestniczyła w obozie i poznała wiele wspaniałych osób. – Wszystkie nasze przygody były niezapomniane, pozostawiające piękne wspomnienia – podkreśla. W tym roku jako stypendystka po raz pierwszy bierze udział w Dniu Papieskim. Pieniądze ze stypendium przeznacza na korepetycje z matematyki i języka angielskiego. W wolnym czasie uwielbia spacerować i robić zdjęcia, najbardziej lubi uwieczniać zachody słońca. Uważa, że to jeden z najpiękniejszych widoków, dlatego planuje zakup aparatu fotograficznego.

Reklama

Młodość i pomysły

– Dzięki funduszom z programu stypendialnego mogę kupić książki, układy elektroniczne, pozwalające poszerzać wiedzę na temat przyszłego zawodu – wyjaśnia Maja Zielińska, stypendystka z Częstochowy. Wyjaśnia, że stypendium można również przeznaczać na korepetycje oraz w określonej sumie na cele socjalne. Z radością wspomina wakacyjny obóz, na którym jest wszystko, co jest potrzebne do rozwoju, zarówno w sferze duchowej, jak i naukowej (poznają uczelnie, różne kierunki). Podkreśla znaczenie integracji będącej podstawą każdego obozu. Uważa, że ile stypendystów w Polsce, tyle różnych pomysłów i akcji przeprowadzenia Dnia Papieskiego. Wszystko zależy też od liczby stypendystów w danej diecezji. W mniejszych diecezjach odbywają się konkursy bądź festyny. W większych miastach i diecezjach stypendyści organizują np. Bieg Papieski ulicami miasta, koncerty. – Myślę, że każdy stypendysta skupia się w tym dniu i zanurza się po raz kolejny w rozważaniach św. Jana Pawła II, który jest dla nas przykładem. Co roku Dzień Papieski przeżywam zupełnie inaczej. Człowiek staje się dojrzalszy i wyciąga inne spostrzeżenia oraz wnioski z rozważań czy homilii – wyznaje Maja.

Promieniowanie ojcostwa

W ramach przygotowań do Dnia Papieskiego Maja Zielińska działa w swojej parafii, czyli św. Stanisława BM w Częstochowie. Wspólnie z przyjaciółmi ze wspólnoty młodzieżowej zorganizuje konkurs plastyczny dla dzieci (1 kategoria podejmuje temat „Jan Paweł II – Nauczyciel świętości”, a druga – „Promieniowanie ojcostwa”), akcje propagujące Fundację i zbiórkę pieniędzy, które potem są przeznaczone na program stypendialny. Ponadto w Dzień Papieski podczas Mszy św. o godz. 8, 12 i 18 młodzi przedstawią pytania, a odpowiedzi zaczerpnięte z przemówień czy listów Papieża Polaka będzie można znaleźć na tablicach przy wyjściu z kościoła. Przy tej okazji Maja przekonała się, że Fundacja wychowuje, wspiera młodych w ich pomysłach i traktuje indywidualnie. Mówi, że zależy jej, podobnie jak wszystkim stypendystom, aby w tym dniu jak najwięcej ludzi dowiedziało się o istnieniu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” i jej patronie, aby ludzie przekonali się, jak wiele mogą razem osiągnąć.

Dziś, w Dzień Papieski, jest okazja do wsparcia stypendystów z archidiecezji częstochowskiej zarówno modlitewnie, jak i finansowo. W ten sposób może spełnić się pragnienie św. Jana Pawła II, który mawiał: „Naród jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą. Bogaty każdym”.

Tagi:
Dzieło Nowego Tysiąclecia

Letni obóz stypendystów tym razem w Legnicy

2019-01-30 11:36

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 5/2019, str. IV

Archiwum redakcji
Stypendyści tuż przed wyjazdem na ubiegłoroczny letni obóz do Kielc

Blisko 700 osób z całej Polski weźmie udział w dniach od 8-15 lipca br. w letnim obozie stypendystów Fundacji Dzieła Nowego Tysiąclecia, który w tym roku odbywać się będzie także w Legnicy.

Podczas tygodniowego pobytu w stolicy diecezji grupa stypendystów, którą będą tworzyć studenci Fundacji, odwiedzi m.in.: Krzeszów, Legnickie Pole, Bolesławiec i Kowary. W ramach programu zaplanowano m.in. dzień skupienia, Msze św., a także poznanie naszego regionu. Podczas spotkań z mieszkańcami zaplanowano m.in. udział w niedzielnych Mszach św. we wszystkich legnickich parafiach. Tam młodzi ludzie, spotykając się z wiernymi, będą mieli okazję podziękować za wsparcie, które w ramach zbiórki przeprowadzanej podczas Dnia Papieskiego, pomaga im w kształceniu. Na zakończenie letniego obozu zaplanowano koncert w wykonaniu stypendystów, który odbędzie się w legnickim Rynku.

– Trzeba pamiętać, że to, co dokonuje Fundacja Dzieła Nowego Tysiąclecia nie wiąże się tylko ze stypendiami i przekazywaniem funduszy dla młodzieży z niezamożnych rodzin, ale jest to też bardzo konkretny program formacyjny, prowadzony w duchu myśli św. Jana Pawła II. Obóz, który jest proponowany młodym, łączy ze sobą przyjemne z pożytecznym. A zatem każdego roku młodzi ludzie mają okazję poznać jakiś nowy zakątek naszego kraju, ale w tym miejscu są też organizowane dni skupienia, konferencje, każdego dnia też uczestniczą we Mszy św. – mówi ks. Jarosław Kowalczyk, koordynator diecezjalny Fundacji Dzieła Nowego Tysiąclecia.

– Każdego roku takie obozy odbywają się w innym miejscu. W tym roku dostrzeżono także Legnicę, z czego bardzo się cieszymy, ponieważ nasz diecezja jest piękna i na pewno będziemy mieli co pokazać młodym ludziom i czym się poszczycić. W organizację pobytu młodych ludzi w Legnicy włączyła się diecezja, jak również miasto Legnica. Myślę, że po doświadczeniu ŚDM, kiedy gościliśmy tutaj dużą grupę młodzieży z całego świata, znamy gościnność legniczan i jesteśmy optymistycznie nastawieni. Wierzymy w to, że młodzi ludzie znajdą u nas gościnę i będą czuli się bardzo dobrze – dodaje ks. Kowalczyk.

Warto przypomnieć, że Fundacja, założona przez Episkopat Polski, istnieje, by zdolni uczniowie z biednych rodzin mieli szansę na dalsze kształcenie. W diecezji legnickiej jest obecnie ponad 20 stypendystów Fundacji. Są to gimnazjaliści, licealiści oraz studenci, którzy kształcą się na uczelniach w całej Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wyszyński był proliferem

2019-03-20 09:26

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 12/2019, str. V

Z okazji Narodowego Dnia Życia warto przypomnieć trochę zapomniany wymiar nauczania Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego nt. ochrony życia ludzkiego

Papieski Instytut Studiów Kościelnych
Kard. Stefan Wyszyński sprzeciwiał się ustawie aborcyjnej z 1956 r., która doprowadziła do zabicia ok. 20 mln Polaków

Szybkimi krokami zbliża się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. W tym kontekście bardzo często przypominane są historyczne zasługi Prymasa Polski. W Narodowy Dzień Życia szczególnie ważne są jego słowa nt. aborcji. Dziś powiedzielibyśmy, że kard. Wyszyński był proliferem. – Pasterz Stolicy woła dziś do Was, woła do całej Stolicy i Diecezji, woła do Narodu: Obudźcie się! Ratujcie życie! Wszak chodzi tu o życie narodu! Zginajcie kolana przed każdym rodzącym się życiem, przed każdym dziecięciem – mówił w 1959 r. Prymas Polski.

Aborcja jak hitlerowskie zbrodnie

Posługa Prymasa Polski przypadała w bardzo trudnych czasach. Kard. Wyszyński był represjonowany, inwigilowany i bardzo mocno ograniczany w swoich pasterskich działaniach. Ale z prawdziwym złem, w czystej postaci musiał się zmierzyć po 1956 r., gdy komuniści wprowadzili „prawo”, które pochłonęło o wiele więcej polskich ofiar niż II wojna światowa. To wówczas wprowadzono aborcję na życzenie, w wyniku której zamordowano ok. 20 mln najbardziej bezbronnych Polaków.

To wydarzenie skłoniło Prymasa Polski do porównania aborcji ze zbrodniami hitlerowskimi, z obozami zagłady, które współcześnie stanowią przestrogę dla narodu polskiego i całej ludzkości. W tym kontekście kard. Wyszyński apelował do sumienia lekarzy. W czasie II wojny światowej historia pokazała tragedię powołania lekarskiego, kiedy to ci, którzy mieli ratować życie, niszczyli je i brali aktywny udział w realizacji hitlerowskich planów eksterminacji narodów. Szczególna rola przypadła tu lekarzom pracującym w obozach koncentracyjnych, którzy przeprowadzali zbrodnicze eksperymenty pseudomedyczne. Doprowadziło to do skrajnej degradacji ich godności lekarskiej. – Żaden z 23. oskarżonych lekarzy nie objawił najmniejszego poczucia winy. Szokowało to bardziej niż same zbrodnie – przestrzegał Ksiądz Prymas w 1964 r.

Patriotyczny obowiązek

Prymas Polski wspólnie z polskimi biskupami wydał list, w którym aborcję nazwano „pokojowym samobójstwem narodu”.

Kard. Wyszyński wskazał na potrzebę obrony życia nienarodzonych, która jest polską racją stanu i nadrzędnym interesem państwowym. Apelował do sumień Polaków i ich patriotyzmu, przypominając wydarzenia wojenne, kiedy to z narażeniem własnego życia ratowali dzieci, a tym samym własną Ojczyznę. Przypominał, że w duszy narodu musi być miejsce na nowe życie i musi być ono uznane. – Dlatego matka musi pamiętać, że została powołana do dawania życia, a nie do zadawania śmierci. Ojciec musi wiedzieć, że jego zaszczytną funkcją jest stanie frontem ku rodzinie, ku nowemu życiu, a lekarz musi pozostać obrońcą życia, a nie jego „grabarzem” – podkreślał metropolita warszawski.

Kardynał wskazywał, że czasem trzeba znieść nawet prześladowania dla dobra Narodu i jasno opowiedzieć się za życiem. W nauczaniu odwoływał się do heroicznych postaw rodaków mówiąc, że Polska to kraj bohaterów, którzy z butelkami benzyny szli na czołgi wrogiej armii. Dlatego teraz nie można rezygnować z największego daru Bożego dla Narodu, z daru życia. – Kościół podnosi potężny głos w obronie życia Polaków. I tego głosu nie obniży! Będzie wołał coraz głośniej, coraz potężniej, coraz nieustępliwiej: Otrzeźwiejcie! Aby ziemia nasza nie stała się krainą Herodów i herodowych zbrodni! – przypominał kard. Wyszyński.

Społeczność morderców

Dziś lewicowe media próbują wmówić nam, że nie wolno pokazywać skutków aborcji, ani używać określeń typu „morderstwo”, zabicie człowieka. W ten sposób wypacza się prawdziwe oblicze tzw. zabiegów usuwania ciąży i dehumanizuje się jej ofiary. Prymas Tysiąclecia nie bał się mówić prawdy i używać mocnych porównań. – Jeszcze przed laty sale położnicze były miejscami, gdzie rodziło się nowe życie Polski. Dziś tego powiedzieć nie można, bo to już są raczej kostnice! – stwierdził Ksiądz Kardynał.

Prymas Tysiąclecia wiedział, że w czasach komunistycznych Kościół nie miał wpływu na stanowione prawo państwowe. Dlatego też z całą mocą apelował do rodzin, by one stały na straży życia. – Jaka jest rodzina domowa, taka też będzie rodzina ojczysta. Jeśli rodzina domowa będzie rodzić żywych, to i Naród będzie żył. (...) Jeśli nie będą umieli uszanować maleńkiego życia, które się rodzi w komórce życia domowego, nie uszanują i życia obywateli, bo nauczą się mordować już w rodzinach – wskazywał kard. Wyszyński. – W ten sposób zamiast społeczności życiodajnej, będzie się wyrabiać społeczność morderców. Będzie to naród samobójczy (...). Taki naród się skończy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

25 lat parafilanego zespołu Caritas "Betania" w Myślenicach

2019-03-23 20:31

Justyna Tyrka, Dominika Stoszek | Archidiecezja Krakowska

- Dzisiejsze święto jest świętem uwielbienia Boga i dziękczynienia za ludzkie serca: te obdarowywane i obdarowujące. Jednocześnie jest świętem radości, że pośród nas jest Pan, który jest samą miłością, naszym największym skarbem i pragnieniem. – mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św. z okazji jubileuszu 25-lecia Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” w Parafii Narodzenia NMP w Myślenicach.

Ks. Marcin Filar | Parafia Myślenice

Na początku homilii arcybiskup powitał księży posługujących w Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myślenicach, w tym Proboszcza – ks. kanonika Zdzisława Balona, Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice oraz wszystkich zebranych wiernych.

– Dzisiejszy dzień to okazja, by wysławiać Boga za dobroć, która jest w ludziach. Jest ona odbiciem tej najwyższej i jedynej, budzącej wzruszenie miłości Pana Boga do nas. Miłości miłosiernej – mówił arcybiskup

Metropolita krakowski nawiązał do ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym.

– Przypowieść ta oddaje prawdę o ludzkich losach, mówi o niewierności, braku roztropności, wzgardzie wobec najbliższych, możliwości dostąpienia dobra, które się otrzymuje za darmo od rodziców, o tęsknocie ojca za dzieckiem, o nawróceniu. – podkreślił. – Miłość Boga przybiera kształt tej przypowieści: jej odbicie możemy odszukać w postawie ojca, który wybiega na spotkanie swego syna i przygotowuje dla niego ucztę.

Synem marnotrawnym stał się Naród Wybrany, przez wieki otaczany przez Boga miłością i troską. Jest nim również, jak stwierdził arcybiskup, cała ludzkość, która współcześnie nie potrafi dostrzec tego, że Bóg, który stworzył ten świat, dał go nam i chce żebyśmy żyli na boski obraz i podobieństwo oraz na kształt jego miłości miłosiernej.

– Bóg jest dobrym ojcem i zesłał nam swojego Syna. Jezus nie zostawił ludzi ich nieszczęściom: wychodził do grzeszników, tych którzy szczególnie potrzebowali wsparcia i nadziei. Tak dzieje się Boże miłosierdzie. Jest to ciągłe wychodzenie Boga do człowieka. Jego najwyższy wyraz znalazł się w życiu, nauczaniu Jezusa Chrystusa, a swój punkt kulminacyjny osiągnęło w jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. – mówił metropolita. – Tylko dzięki ofierze Chrystusa możemy być dziećmi bożymi, cieszyć się radością i pokojem serca. Tych darów nigdy nie otrzymamy od świata, jedynie Bóg może nam je dać.

Ludzie, którzy nie mogą zaakceptować sposobu, w jaki Bóg wychodzi do grzesznika, prezentują postawę starszego syna. Przebywał on wciąż przy swoim ojcu i cieszył się jego miłością, ale nie mógł znieść sposobu w jaki ojciec powitał jego brata.

– Jakże często z taką logiką świata spotykamy się, gdy odczuwamy, że opór stawiany naszej miłości płynie ze złego serca i braku zrozumienia Bożego miłosierdzia. – stwierdził metropolita krakowski. Zgodnie ze słowami Jezusa mimo wszystko musimy być miłosierni, zwalczać zło dobrem.

Arcybiskup zwrócił uwagę zebranych na ogrom dobra, które dzieje się w związku z działalnością Parafialnego Zespołu Caritas „Betania”.

– Wszelkie dobre uczynki wobec ciała drugiego człowieka sprawiają, że w jego sercu pojawia się dobro. Dzięki takiemu postępowaniu budujemy wokół siebie świat dobroci. Ten świat jest odbłyskiem nieskończonej miłości miłosiernej Boga, jakiej każdy z nas tak bardzo potrzebuje. – podkreślił metropolita. – Wspólnoty miłości takie jak Parafialny Zespół Caritas „Betania” są realizacją nauczania Jana Pawła II, który nawoływał do budowania cywilizacji miłości i wyobraźni miłosierdzia.

25-lecie Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” wpisuje się w obchody 50-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Myślenickiej. Arcybiskup stwierdził, że owocem miłości wiernych wobec Maryi oraz wyrazem wdzięczności wobec Niej jest działalność Caritas „Betania”. Dzięki niemu rozprzestrzenia się na cały świat dobro i nadzieja, że miłość jest ponad wszystko.

– Prośmy Boga za przyczyną Matki Najświętszej, abyśmy nieśli płomień miłosierdzia innym i budzili radość i wdzięczność wobec Boga i drugiego człowieka. Bo przecież chodzi właśnie o to, aby budując więzi miłości miłosiernej wokół siebie i wobec siebie nawzajem, ostatecznie głosić światu, że jest Bóg będący samą miłością, który pragnie aby każdy z nas był pewien miłosierdzia- podkreślił na koniec abp Marek Jędraszewski.

Historia myślenickiej „Betanii” sięga początków lat 90., gdy ówczesny wikariusz ks. Piotr Sulek założył Wspólnotę Braci i Sióstr Jezusa z Betanii. Jego staraniem wyremontowano także „organistówkę” – budynek przy ul. 3 Maja, nazwanego później „Betanią”. Kapłan gromadził wokół siebie młodzież i osoby starsze gotowe nieść bezinteresowną pomoc osobom chorym i ubogim. W 1992 roku zespół charytatywny liczył 16 osób. W kolejnym roku, w styczniu, rozpoczęło działalność Biuro Charytatywne przyjmujące zgłoszenia o osobach potrzebujących wsparcia. Wydawano żywność, a w wyjątkowych sytuacjach udzielano także pomocy pieniężnej. W dniu 22 marca 1994 roku Zespół Charytatywny Betania przekształcił się w Parafialny Zespół Caritas „Betania”.

Dziś, podobnie, jak przed laty, „Betania” to wspólnota ludzi w każdym wieku. Łączy ich jedno – wielkie serce, z którego wypływa chęć bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy dla potrzebujących otwarte jest biuro charytatywne, odbywają się zbiórki żywności, wydawane są posiłki, można skorzystać z korepetycji. Zespół świadczy także pomoc poprzez wykup leków oraz wypożyczanie sprzętu medycznego. Troską objęte są osoby doświadczone przez klęski żywiołowe. Wiele uwagi poświęca się osobom głuchoniemym. Co roku organizowany jest wakacyjny obóz dla osób niepełnosprawnych oraz Wigilia dla samotnych, a co miesiąc wolontariusze i podopieczni gromadzą się na wspólnej Eucharystii.

Po wygłoszonym słowie, metropolita krakowski pobłogosławił nowych wolontariuszy rozpoczynających posługę w „Betanii”. Zaś na koniec Eucharystii Zespół uhonorowano medalem „Bogaci w miłosierdzie” przyznawanym przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem