Reklama

Łukawiec świętował niepodległość

2018-10-10 11:21

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2018, str. VI

Adam Łazar
Poświęcenie sztandaru 25. Drużyny Harcerskiej w Łukawcu

Społeczność Publicznej Szkoły Podstawowej i 25. Drużyna Harcerska w Łukawcu 21 września były organizatorem uroczystości poświęconych jubileuszowi 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

Uroczystości rozpoczęła modlitwa przed cudownym obrazem Matki Bożej Łukawieckiej – koronowanym przez św. Jana Pawła II w Lubaczowie 3 czerwca 1991 r. W modlitwie dziękowano za odzyskany 100 lat temu dar walności. Mszy św. przewodniczył proboszcz tej parafii ks. Janusz Sokołowski. – Z oczu Matki Bożej, z obrazu czczonego w naszym kościele, w marcu 1765 r. płynęły obfite krwawe łzy. Płakała nad losem polskiego narodu. Nie trzeba było długo czekać, a w 1772 r. odbył się I rozbiór Polski, po nim w 1793 i 1795 r. dwa kolejne i Polska przestała istnieć na mapie Europy. Straciliśmy wolność na 123 lata – mówił w homilii ks. Janusz Sokołowski. Ukazał rolę powstań narodowych, legionów w I wojnie światowej, Orląt Lwowskich, marszałka Józefa Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości. – Trzeba trzymać się tego, co Polskę stanowi. Niech łaska Boża towarzyszy rozwojowi naszej pięknej Ojczyzny. Matkę Bożą Łukawiecką prośmy, by nie musiała już płakać nad losem naszego narodu, a wypraszała błogosławieństwo dla Ojczyzny tej wielkiej, jaką jest Polska, i tej małej, jaką jest Łukawiec – tymi słowami zakończył historyczno-patriotyczną homilię.

Okolicznościowe odznaczenia

Uroczystości w Łukawcu pełne były wzruszeń, zwłaszcza w momencie, gdy sztandar Szkoły Podstawowej imienia Bohaterów Września 1939 r., na wniosek organizacji kombatanckich, został odznaczony Krzyżem Czynu Zbrojnego Samoobrony na Kresach Rzeczypospolitej Polskiej. Odznaczenie to otrzymali: proboszcz ks. Janusz Sokołowski, dyrektor szkoły Dariusz Bogusz, pośmiertnie ks. prał. Józef Kornaga. Dalsza część uroczystości odbyła się w szkole. Na ścianie jej budynku zastępowy z 1947 r. Władysław Mokrzycki, w otoczeniu członków Harcerskiego Kręgu Seniora z Lubaczowa, odsłonił tablicę pamiątkową. Znalazło się na niej 17 nazwisk i imion harcerzy I Drużyny Harcerskiej im. Tadeusza Kościuszki w Łukawcu działającej w latach 1947-49. Tablicę poświęcił ks. Janusz Sokołowski. Komendantka Hufca ZHP Lubaczów harcmistrz Danuta Kacprzak odczytała rozkaz specjalny nadania 25. Drużynie Harcerskiej w Łukawcu sztandaru i imienia Bolesława Müllera. Sztandar poświęcił ks. J. Sokołowski. – Otrzymujecie sztandar i bohatera w roku ważnych rocznic – 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, 100. rocznicę powstania Harcerstwa i 71. rocznicę powstania harcerstwa w Łukawcu. Niech ten sztandar i bohater będą motywacją do służby Bogu, Ojczyźnie i bliźnim – powiedziała hm. Danuta Kacprzak, przekazując sztandar drużynowemu phm. Robertowi Golisowi. Przed budynkiem szkoły, obok Dębu Papieskiego i Dębu Katyńskiego, uroczyście posadzono Niepodległościowy Dąb Pamięci. Na sali gimnastycznej kontynuowano program uroczystości, której gospodarzem była wicedyrektor szkoły Jadwiga Jakiela-Chamiec.

Drogi ku niepodległości

W okolicznościowych wystąpieniach: dyrektor szkoły Dariusz Bogusz, starosta lubaczowski Józef Michalik, wójt gminy Wielkie Oczy Tomasz Lorenc, radny Sejmiku Podkarpackiego Andrzej Nepelski, wizytator Podkarpackiego Kuratorium Oświaty Elżbieta Lemek podzielili się refleksjami na temat dróg prowadzących do Niepodległej i zadaniami, jakie mamy do wykonania dziś. – Bolesław Müller był przed wojną budowniczym i kierownikiem szkoły w Łukawcu. Był człowiekiem przedsiębiorczym, wymagającym. Cieszył się wielkim autorytetem lokalnej społeczności. Prowadził ożywioną działalność społecznikowską. Pokazywał nowinki w uprawie ziemi, hodował jedwabniki, prowadził ogród kwiatowo-warzywny, założył piękny sad. Dzięki niemu kwitło życie kulturalne w naszej miejscowości. To wszystko skończyło się wybuchem II wojny światowej. Bolesław Müller wstąpił do wojska, wzięty został do niewoli sowieckiej, w konsekwencji stracony w Charkowie. Uznaliśmy, że każdy harcerz powinien kierować się takimi wartościami, jakie prezentował Bolesław Müller: odwaga, solidność, wytrwałość, życie w zgodzie z naturą, społecznikostwo i zaangażowanie, a nade wszystko miłość do Ojczyzny, i dlatego wybraliśmy go za patrona drużyny harcerskiej – mówił drużynowy phm. Robert Golis. Odbył się akt wbicia w drzewiec sztandaru pamiątkowych gwoździ.

Reklama

Harcerskie odznaczenia

Z okazji stulecia Harcerstwa Komenda Hufca ZHP w Lubaczowie wykonała pamiątkowy medal „Zasłużony dla Harcerstwa Lubaczowskiego”. Wręczono go: dyrektorowi szkoły Dariuszowi Boguszowi, córce B. Müllera – Jadwidze Letka, długoletniej drużynowej Bronisławie Dukacz. Z pomocą nauczycielki Gustawy Wronowicz w Łukawcu harcerstwo organizował Władysław Mokrzycki, który podzielił się wspomnieniami o jego funkcjonowaniu i pracy. Dzieci klas pierwszych złożyły ślubowanie, a dyrektor D. Bogusz pasował ich na uczniów. Wręczone zostały dwa stypendia im. Bolesława Müllera ufundowane przez prawnuka Łukasza Wardyna. Otrzymali je Szymon Dobrowolski i Kamil Mazepa. Córka Müllera wręczyła nagrody dla zwycięzców konkursu pt. „Bolesław Müller mój patron, mój bohater”. Otrzymali je: Karol Sycz, Emilia Sycz, Klaudia Antoniów, Zuzanna Lechocińska. Były i wyróżnienia. W konkursie wzięło udział 40 uczniów, a ich prace można było podziwiać na wystawie. Strofy poezji i piosenek patriotycznych złożyły się na część artystyczną.

Wspomnienie bohatera

Po oficjalnej części wręczenia stypendiów, odznaczeń oraz nagród, głos zabrała córka Bolesława Müllera – Jadwiga Letka. – Miałam cztery lata, gdy przyjechali samochodem ciężarowym po tatusia. Powiedział do mnie: Bądź grzeczna, bo mamusia zostanie sama, będzie mieć dużo pracy. Nie pamiętam, czy się do tego zastosowałam – wzruszenie nie pozwoliło kontynuować wspomnienia. – Mamusia uczyła w tej szkole do czasu naszego wyjazdu. Nigdy nie zapomniałam o Łukawcu. Dziękuję szkole, władzom, harcerzom, wszystkim, za tak piękną uroczystość i za pracę wychowawczą wokół mojego taty. Czuje się szczęśliwy, patrząc „z góry” na swoją szkołę. Nie przypuszczałam, że dożyję takich uroczystości w Łukawcu. Jeszcze raz z serca dziękuję wszystkim za wszystko – dodała. Zaproszeni goście spotkali się na poczęstunku w świetlicy.

Tagi:
szkoła 100‑lecie niepodległości

Niepodległa – nasz  dom  ojczysty

2018-12-05 11:10

Ks. Adam Polanowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 49/2018, str. VI-VII

Archiwum prywatne
Po Mszy św. symbolicznego odsłonięcia postumentu z figurą orła znajdującego się przed świetlicą wiejską dokonał wójt Gminy Przelewice Mieczysław Mularczyk

Bardzo wymowny, skłaniający do refleksji, ukazujący, czym naprawdę jest Ojczyzna, jest utwór naszej poetki Marii Konopnickiej: „Pieśń o domu”. Polko i Polaku: Kochasz ty dom, ojczysty dom? O, jeśli kochasz ... sercem ... . Wielu polskich patriotów skazano na banicję, zesłanie, byli  zmuszeni opuścić Ojczyznę, ale w ich sercach nie przestała być głęboka nostalgia, tęsknota za domem ojczystym, a jednocześnie wielka nadzieja, by do niego wreszcie mogli powrócić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Godzina Łaski 8 grudnia godz. 12.00-13.00

2014-12-02 14:50

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2014, str. 16-17

Niewielu w Polsce słyszało o objawieniach Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle, choć przyjęło się już w licznych parafiach nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia od godziny 12 do 13. U jego początków są właśnie objawienia Matki Bożej Róży Duchownej we włoskim Montichiari

Monika Książek
Figura Matki Bożej Niepokalanej w Krościenku

O niewielkim miasteczku w północnej Italii, u podnóża Alp, 20 km od Brescii, zrobiło się głośno tuż po II wojnie światowej. Wówczas to, w roku 1946, najpierw w Montichiari, a potem - w następnych latach - w położonej nieco na uboczu dzielnicy Fontanelle Matka Boża wielokrotnie ukazała się Pierinie Gilli, pielęgniarce z miejscowego szpitala. Dzięki tym objawieniom miasteczko zupełnie zmieniło swój charakter, m.in. w górującym nad okolicą starym zamku, zwanym obecnie Zamkiem Maryi, ulokowano ośrodek dla ludzi chorych i starych, natomiast przy źródle w Fontanelle - według życzenia Maryi - powstał ogromny ośrodek leczniczy z basenami z leczącą wodą z poświęconego przez Najświętszą Pannę źródła.

Pierina Gilli

Powiernicą Matki Bożej - jak wspomniałem - była Pierina Gilli, urodzona 3 sierpnia 1911 r. w wiosce San Giorgio pod Montichiari. Pochodziła ona z biednej, wielodzietnej rodziny. Gdy jej ojciec, Pancrazio, zmarł wskutek ran odniesionych podczas I wojny światowej, mała Pierina trafiła do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Sytuacja materialna rodziny poprawiła się, kiedy jej matka, Rosa, wyszła powtórnie za mąż, i Pierina mogła wrócić do domu. Była jednak źle traktowana przez ojczyma. W trudnych chwilach - jak wspominała - śpiewała Litanię loretańską do Matki Bożej, by powstrzymać jego agresję.

W wieku 18 lat podjęła pracę jako pielęgniarka w szpitalu w Montichiari. Przekonana od dzieciństwa o opiece Matki Bożej, pragnęła wstąpić do zakonu, jednak z powodu słabego zdrowia i braku posagu nie została przyjęta. Nie załamując się, oddała Maryi swoje życie. Postanowiła równocześnie praktykować uczynki miłosierdzia i pokuty. Pod wpływem duchowych natchnień złożyła prywatny ślub czystości i odmówiła zamążpójścia. Celem wybranej przez nią drogi było uświęcenie własne, a także ofiarowanie praktyk pokutnych oraz cierpień za przeżywających trudności kapłanów oraz osoby konsekrowane.

Ponownie starała się o przyjęcie do zakonu w 32. roku życia. Choć została przyjęta do Zgromadzenia Służebnic Miłosierdzia, nie złożyła ślubów wieczystych, głównie z powodu nękających ją ciężkich chorób. W wieku 35 lat po raz pierwszy miała widzenie Matki Bożej.

Objawienia Róży Duchownej

Pierwsze objawienie Pierina przeżyła 24 listopada 1946 r. podczas pracy w szpitalu. Ujrzała płaczącą Madonnę z zanurzonymi w piersi trzema mieczami. Szatę Maryi zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota. Maryja nazwała siebie Różą Duchowną. Głównym przesłaniem była prośba o szerzenie kultu Matki Bożej Róży Duchownej w intencji uświęcenia dusz konsekrowanych. Kiedy Pierina opowiedziała o tym widzeniu swojemu spowiednikowi, nie znalazła zrozumienia, co więcej - nakazał jej milczenie.

Podczas kolejnych widzeń i mistycznych ekstaz Pierina widziała Matkę Bożą w różnych miejscach: w domowym oratorium, w szpitalnej sali, w domowej kaplicy, w kościołach... Świadkami tych objawień były setki osób. W licznych orędziach Matka Boża nawiązywała do wielkich objawień: w Lourdes - nazywając się Niepokalanym Poczęciem; w Fatimie - pragnąc, aby rozwijano w zgromadzeniach zakonnych nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca i czczono Ją pod wezwaniem Róży Duchownej (Mistycznej); na rue du Bac w Paryżu - nakazując wybicie medalika podobnego do tego z 1830 r., kiedy to miały miejsce objawienia św. Katarzynie Labouré. Już bodaj z tego wynika, że przesłania Maryi w Montichiari okazały się bardzo kościelne, a tym samym uniwersalne, stąd też figury Matki Bożej Róży Duchownej zaczęto wkrótce stawiać w wielu kościołach na całym świecie.

Fenomenem tych objawień jest wspomniana Godzina Łaski: 60 minut między godz. 12.00 a 13.00 w dniu 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Oto Jej słowa: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.

Słowo Kościoła

Objawienia z Montichiari przez wiele lat nie były zatwierdzone przez Kościół, mimo że potwierdziły je cuda uzdrowień, zjawiska świetlne i słoneczne oglądane wielokrotnie w Montichiari, a nawet to, że papież Paweł VI miał na swoim biurku statuę pielgrzymującej Madonny Róży Duchownej.

Biskup Brescii Giacinto Tredici, który ostatecznie musiał wydać werdykt o prawdziwości objawień, nie będąc im przeciwny, sugerował Pierinie Gilli życie w ukryciu. Ta pokornie zastosowała się do zaleceń i przez wiele lat mieszkała w skromnym domku przy franciszkańskim klasztorze w Fontanelle, gdzie spotykała się z pielgrzymami w swojej niedużej kaplicy. Aż do śmierci prowadziła pustelnicze życie. Poświęciła się modlitwie i pokucie, jednak nigdy nie przywdziała habitu zakonnego. Zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. Jej grób i miejsca objawień odwiedza rocznie ponad 100 tys. pielgrzymów.

Kolejny biskup Brescii, Giulio Sanguinetti, widząc, jak statuy Maryi z trzema różami na piersiach lub też z trzema mieczami zdobywają świat, 15 sierpnia 2000 r. uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej z objawień w Montichiari. Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Bosellego, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”. Wkrótce w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari ks. Franco Bertoniego. Jego celem jest szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się Róża Duchowna - Fontanelle.

Uznanie objawień Róży Duchownej wpłynęło na jeszcze liczniejsze fundowanie świątyń pod tym wezwaniem, powstały nowe ruchy religijne; także wiele osób, które odwiedzają i poznają Montichiari, odkrywa powołanie kapłańskie lub zakonne. Chociaż więc objawienia w Montichiari-Fontanelle nie wniosły szczególnie wiele nowego czy to do teologii, czy do pobożności maryjnej, to należałoby napisać, że Bóg zawsze wybiera sobie tylko znany i właściwy moment na swoje przesłanie do Kościoła i świata. Orędzie Matki Bożej z Montichiari jest wołaniem o zagrożoną świętość kapłanów i osób konsekrowanych, jest wezwaniem do modlitwy, do podejmowania dzieł zadośćuczynienia i pokuty szczególnie za tych kapłanów, którzy przeżywają kryzys wiary, a nierzadko odchodzą z drogi powołania lub nawet otwarcie zaczynają walczyć z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Katowice: nabożeństwo ekumeniczne w ramach Szczytu Klimatycznego COP24

2018-12-09 21:09

ks. sk / Katowice (KAI)

Abp Wiktor Skworc przewodniczył w katowickiej archikatedrze Chrystusa Króla centralnemu nabożeństwu ekumenicznemu. W modlitwie towarzyszącej Szczytowi Klimatycznemu COP24 uczestniczyli duchowni i świeccy różnych wyznań. Wśród nich byli przedstawiciele Światowej Rady Kościołów. Homilię oprócz metropolity katowickiego wygłosił także abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Archidiecezja Katowicka

Metropolita katowicki podkreślił, że zadaniem człowieka jest w mocy Ducha Świętego zmieniać oblicze ziemi. - Podejmujmy zatem trud porządkowania własnego podwórka, osobistego i kościelnego, co może być przekonującym przykładem dla innych. Naszym obowiązkiem jest też uderzać w wielki dzwon sumień, jeśli odpowiedzialnie myślimy o losach świata i człowieka; jeśli chcemy wzmacniać chrześcijańska duchowość, wolną od „obsesji konsumpcji”; jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu – powiedział.

Abp Skworc przypomniał, że Tym co łączy wyznawców Chrystusa jest Duch Święty. – Jesteśmy Nim napełnieni, otrzymaliśmy Jego dary i charyzmaty – nie dla karmienia własnego egoizmu, przede wszystkim dla rozumnej służby Stwórcy i stworzeniu – wskazał metropolita katowicki.

Do idei ekumenizmu jako więzi między tym, co prywatne a tym co wspólne, ludzkie i ekologiczne, Kościołem i społeczeństwem, historią, wizjami oraz dzisiejszą epoką nawiązał w homilii abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Przypomniał, że „ekumeniczny” pochodzi od greckiego słowa oikos oznaczającego dom. - Oczekuje się od nas, że będziemy zarządcami, gotowymi zarządzać nie tylko w sposób dobry dla nas, krótkoterminowo, ale w sposób dobry dla tego co wspólne, dla commune bonum, całej ekologicznej plecionki, naszego wspólnego domu, dla oikouméne – powiedział.

Słowo pozdrowienia i wprowadzenia w modlitwę skierował do zebranych także bp Marian Niemiec z diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W kontekście wspólnej modlitwy za „wspólny dom” zauważył, że „ziemia została nam powierzona”. – To jest dom dla wszystkich ludzi. Dziękujmy za wszelkie bogactwa, jakie nam daje (...). Prośmy też o Ducha mądrości, rozwagi, poczucie odpowiedzialności, solidarności międzyludzkiej, abyśmy zdając sprawozdanie przed Stwórcą nie otrzymali nagany, ale pochwałę – mówił.

Bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP przypomniał uczestnikom nabożeństwa, że właśnie trwa czas podejmowania decyzji o dalszych działaniach w sprawie ochrony klimatu naszej planety. – Dzisiaj oczy całego świata zwrócone są na Katowice. Tutaj podejmowane są decyzje, których skutki w przyszłości będą doświadczały nasze dzieci. Musimy zatem zwalczać podziały między nami, by skutki podjętych decyzji były jak najlepsze dla całego świata. A to jest możliwe, gdy razem się modlimy – stwierdził.

Centralne nabożeństwo ekumeniczne w ramach COP24 było sprawowane w katowickiej archikatedrze. Przewodniczył mu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Zostało ono oparte o czytania biblijne dotyczące stworzenia świata, grzechu człowieka oraz przyjścia Mesjasza. Uczestnicy odmówili także wspólnie wyznanie wiary oraz Modlitwę Pańską. Podczas nabożeństwa miała miejsce rozbudowana modlitwa wiernych, a na jego zakończenie odśpiewano Te Deum jako podziękowanie za dzieło stworzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem