Reklama

Matka Boża Jasnogórska na konklawe

2018-10-16 11:31

Weronika Kaczorowska
Niedziela Ogólnopolska 42/2018, str. 20-21

Grzegorz Gałązka
Castel Gandolfo, Włochy – kaplica papieska pw. Matki Bożej Częstochowskiej

Kard. Stefan Wyszyński wziął udział w czterech konklawe, podczas których kardynałowie wybierali następców św. Piotra: w 1958 r. – Jana XXIII, w 1963 r. – Pawła VI, w 1978 r. – Jana Pawła I, a później – Jana Pawła II

Do Rzymu zawsze zabierał ze sobą wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej, a także obrazki z Jej obliczem. Tak było i w październiku 1978 r., o czym kard. Stefan Wyszyński sam powiedział po powrocie z Rzymu 23 listopada: „Wziąłem na konklawe mnóstwo obrazków Matki Bożej Częstochowskiej. Byłem zdumiony, z jaką ufnością i wewnętrzną potrzebą kardynałowie przyjmowali je, jak bardzo się z nich cieszyli”. Ksiądz Prymas podzielił się z ojcami i braćmi paulinami refleksjami z ostatniego w swoim życiu konklawe: „Z moich rozmów z kardynałem Wojtyłą również wiedziałem, że i on bardzo się modli, tak jak ma to w zwyczaju. Wiecie sami, jak gorąco i serdecznie jest związany z Matką Chrystusową, z Jasną Górą, jak chętnie tu przybywał. A gdy przybył, dawał przykład uległości, posłuszeństwa i modlitwy. I to nam obu wydawało się, że w konklawe uczestniczyła również Pani Jasnogórska...” (Stefan kardynał Wyszyński, „Głos z Jasnej Góry”).

Papieże – czciciele Matki Bożej Częstochowskiej

Poprzednicy Jana Pawła II w różny sposób okazywali cześć dla Matki Bożej Częstochowskiej. W dniu koronacji 4 listopada 1958 r. Jan XXIII poprosił kard. Wyszyńskiego: „Częstochowa, Częstochowa! Spraw, aby wiele modlono się za mnie przed waszą Matką Bożą”.

Grzegorz Gałązka
Castel Gandolfo, Włochy – kaplica papieska pw. Matki Bożej Częstochowskiej

Otrzymał zapewnienie, że każdego dnia na Jasnej Górze będzie sprawowana Msza św. w jego intencji. W następnym roku Ojciec Święty, gdy udał się na wypoczynek do Castel Gandolfo, był tak poruszony tym, że ujrzał w kaplicy Panią Jasnogórską, iż od razu wysłał depeszę do Prymasa Polski ze słowami: „W zamku Castel Gandolfo jest kaplica zbudowana przez naszego poprzednika Piusa XI, poświęcona Matce Bożej Częstochowskiej, w której modlimy się za cały Kościół w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny...” („Przyjaciel Boga i ludzi”). Kard. Wyszyński wspomniał w swoich zapiskach pod datą 14 sierpnia 1959 r.: „Będąc w ubiegłym roku w Rzymie na konklawe, pojechaliśmy do Castel Gandolfo, aby choć przez kilka chwil znaleźć się w pokoju, w którym zmarł papież Pius XII. Uderzyło nas wówczas bardzo to, że umarł po Mszy świętej, którą odprawił przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej, w swej prywatnej letniej rezydencji. Ostatnią Mszę świętą na ziemi odprawił przed słodkim obliczem Królowej Polski!” (Tamże).

Reklama

W Castel Gandolfo odszedł do Pana także Paweł VI. Było to 6 sierpnia 1978 r. W roku milenijnym bardzo pragnął i on przybyć na Jasną Górę. Gdy niemożliwe to było 3 maja, myślał jeszcze o 24 grudnia 1966 r.

Wyrazem czci następców św. Piotra dla Pani Jasnogórskiej były przekazywane przez nich dary, a wśród nich wyjątkowa monstrancja – dar Jana XXIII, róża, kielich mszalny, ornat, różaniec, świece – dary Pawła VI.

Matka Boża Częstochowska znalazła też swoje miejsce w Rzymie. Pius XII w 1953 r. wyraził zgodę na otwarcie w podziemiach Bazyliki św. Piotra kaplicy z Wizerunkiem Jasnogórskim. Była to swego rodzaju nobilitacja kultu Królowej Polski na Watykanie. Kaplica została poświęcona w 1958 r. Z okazji Sacrum Poloniae Millennium z woli Pawła VI powstał w Rzymie kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Kamień węgielny pod budowę tej świątyni położył w 1965 r. kard. Wyszyński w obecności abp. Karola Wojtyły. W Bazylice św. Jana na Lateranie znajduje się natomiast wizerunek Pani Jasnogórskiej ofiarowany przez polskich pielgrzymów w 1975 r.

Jan Paweł I zapamiętał, w jakim dniu został wybrany na papieża. Uświadomił mu to kard. Wyszyński w czasie pierwszego homagium 26 sierpnia 1978 r. Prymas Polski wspomniał 23 listopada 1978 r.: „Gdy za kilka chwil kardynał Wojtyła podchodził w kolejności do Papieża z homagium, Jan Paweł I powiedział: «Wiem, że jestem wybrany w znaku Matki Bożej Częstochowskiej, w Jej patronalne święto»”.

Spełnione proroctwo prymasa Augusta Hlonda

Kard. Wyszyński często wracał do słów, które wypowiedział 21 października 1948 r. umierający prymas August Hlond: „Nie lękajcie się niczego, walczcie, módlcie się i wierzcie. Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. Pod Jej opieką pracujcie”. Prymas Tysiąclecia w 25-lecie swego prymasostwa wyznał: „Gdy słowa te doszły do świadomości waszego sługi, zrozumiał, że trzeba podjąć program zgasłego Kardynała Prymasa” (Gniezno, 11 listopada 1973 r.). Jak starał się to czynić, powiedział m.in. w roku milenijnym: „My czujemy się wykonawcą jego testamentu. Dlatego przez blisko dwadzieścia lat wspierał łaską Bożą i pomocą ludzi, kapłanów i świeckich katolików, staraliśmy się w Wielkiej Nowennie, w Milenijnym Roku Jubileuszowym realizować program naszego poprzednika. I widzimy, że zwycięstwo, które wypowiadamy, śpiewając wielkie «Te Deum» narodu, dzieje się przez Matkę Najświętszą, Panią Jasnogórską” (Jasna Góra, 15 sierpnia 1966 r.). O radości płynącej z tego zwyciężania Matki Bożej Prymas Polski powiedził też 3 września 1966 r.: „My dziś na to zwycięstwo patrzymy. Jesteśmy świadkami zwycięstwa, w którym zwycięża miłość nad nienawiścią, pokój nad wojną, sprawiedliwość nad nieprawością. Oglądamy zwycięstwo niemal wszystkich cnót chrześcijańskich”.

Najgłębsze refleksje związane z proroczymi słowami kard. Hlonda towarzyszyły Prymasowi Tysiąclecia w czasie ostatnich dwóch konklawe, w których uczestniczył w 1978 r. Wybór Jana Pawła I w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej odebrał jako szczególne misterium. Jednak jak powiedział do ojców paulinów 23 listopada 1978 r., wymowa tej tajemnicy stała się dla niego „siłą najbardziej wiążącą wtedy, gdy wybrany (...) Papież został tak rychło odwołany przez Pana życia”. Skłoniło go to do zadumy, co Bóg chce przez to powiedzieć światu i zebranym na konklawe kardynałom. Może przypomnieć, że zwycięstwo Matki Chrystusowej podobne jest do zwycięstwa Syna Bożego na Kalwarii – „jest to zwycięstwo przez krzyż”? Ksiądz Prymas zauważył, że kardynałowie zrozumieli, iż Bóg żąda od nich czegoś więcej niż tylko poprawności jurydycznej – „żąda od nas wszystkich głębokiego, nadprzyrodzonego sensu naszego posługiwania i świadomości, że potrzebna jest nam pomoc Matki Chrystusowej, Oblubienicy Ducha Świętego, obecnej w misterium Chrystusa i Kościoła” („Głos z Jasnej Góry”). W czasie drugiego konklawe panowała odmienna atmosfera – kardynałowie stali się pokorniejsi, więcej się modlili i już nie byli przekonani, że nowy papież ma pochodzić z Italii.

Prymas Polski wspomniał, że w czasie głosowania w Kaplicy Sykstyńskiej wpatrywał się w Matkę Bożą na fresku Michała Anioła i zastanawiał się nad słowami kard. Hlonda. Myślami i sercem przenosił się na Jasną Górę, gdzie trwała modlitwa. Kardynałowie często pytali go o Jasną Górę – co się tam dzieje?

Wybór Papieża Polaka 16 października 1978 r. spotkał się z ogromnym entuzjazmem uczestników konklawe. Prymas Tysiąclecia powiedział potem z przekonaniem: „Uwierzcie, że było to dzieło Boga, dzieło Chrystusa w Duchu Świętym i Oblubienicy Ducha Świętego – Matki Chrystusowej! Wszyscy tak to zrozumieli. Nikogo nie zdumiał wybór cudzoziemca, nawet Polaka. Wszystkich uradował. I to tak wielką radością, że nie można się było obronić od jej oznak. Ilu kardynałów, starych ludzi, płakało z radości! A łzy są chyba najlepszym interpretatorem uczuć... Gdy podszedłem do Jana Pawła II z pierwszym homagium, usta nasze niemal jednocześnie otworzyły się imieniem Matki Bożej Jasnogórskiej: To Jej dzieło! Wierzyliśmy w to mocno i wierzymy nadal” (Tamże).

Kard. Wyszyński wyznał też ojcom paulinom w 30-lecie swego prymasostwa: „Jeżeli w moim posługiwaniu widzicie takie moce czy inne osiągnięcia, wiedzcie, że jest to Jej zwycięstwo. I to, że dziś na tronie papieskim zasiada Papież wzięty z Jej Królestwa, miłośnik Pani Jasnogórskiej, to także Jej łaska! Może to właśnie miał na myśli kardynał Hlond, gdy umierającymi już oczyma widział zwycięstwo Maryi, które przyjdzie przez cierpienie, mękę i modlitwę. I przyszło!” (Tamże).

***

22 października – data liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II ma szczególną wymowę. Warto pamiętać, że 22 października 2018 r. przypada nie tylko 40. rocznica inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II, ale i 70. rocznica śmierci Czcigodnego Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda – prymasa Polski.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński

Reklama

Jasnogórski Instytut Maryjny zainicjował nowy cykl spotkań o Prymasie Wyszyńskim

2019-02-15 15:03

mir/ Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Jasnogórski Instytut Maryjny zainicjował nowy cykl spotkań o Prymasie Tysiąclecia kard. Stefanie Wyszyńskim „Prymas Jasnogórski – w drodze na ołtarze”. Wieczorem, 14 lutego, w jego ramach odbyła się prezentacja książki „Człowiek niezwykłej miary”.

BP KEP

Jasnogórskie spotkania to jedna z form przygotowania do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia – tłumaczy o. Mariusz Tabulski. Dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego dodał, że jest to także wyraz wdzięczności paulinów Prymasowi Tysiąclecia, który całe swoje życie i służbę Kościołowi zawierzył Maryi Jasnogórskiej.

5 sierpnia 1924 roku odprawił w Kaplicy Matki Bożej Mszę św. prymicyjną i modlił się, aby przynajmniej przez jeden rok mógł służyć Kościołowi jako kapłan. „Matka Boża dodała mu sił, uzdrowiła go i uczyniła tego cherlaka, tytanem polskiego Kościoła” – przypominają paulini.

Także w Sanktuarium w 1946 roku, Prymas Polski kard. August Hlond udzielił mu sakry biskupiej. „Po konsekrację biskupią pojechałem na Jasną Górę. Odtąd już życie moje związane jest tym miejscem” – napisał Prymas Wyszyński kilka lat później w Zuzeli.

Na Jasnej Górze powstały jego wielkie „projekty duszpasterskie” znane jako Wielka Nowenna, nawiedzenie parafii przez kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej w kraju i poza jego granicami, czuwania soborowe z Maryją Jasnogórską, Milenijny Akt Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości za wolność Kościoła.

Cykl spotkań został zainicjowany 14 lutego, bo to właśnie 14 lutego 1953 r. w trudnym okresie zmagań z komunistycznym reżimem, kiedy władze mocno napierały, aby wpływać na obsadzenie stanowisk kościelnych, Prymas po Mszy św., po modlitwie, wobec najbliższego otoczenia przed Kaplicą na ul. Miodowej powiedział: „Już jestem spokojny, wszystko postawiłem na Maryję Jasnogórską, już się o nic nie martwię. Ona ma w rękach naszą Ojczyznę, Kościół i każdego Polaka”.

Nowy cykl rozpoczęła prezentacja książki „Człowiek niezwykłej miary. Stefan Kardynał Wyszyński w świetle wypowiedzi św. Jana Pawła II oraz własnych”.

- „Książka jest rodzajem autobiografii – wyjaśniał o. Mariusz Tabulski - odsłania skarbnicę potężnych nurtów wielkości i świętości Czcigodnego Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Szczególny wymiar nadają jej wypowiedzi św. Jana Pawła II i jego osobiste świadectwo o Prymasie Tysiąclecia, będące wyrazem przyjaźni dwóch wielkich Polaków. Łączyła ich jedność w posługiwaniu – autentyczna troska o losy człowiek i świata, umiłowanie Boga, Kościoła i Ojczyzny oraz ufne i synowskie zawierzenie Matce Najświętszej”.

To drugie wydanie wzbogacone o dużą ilość fotografii archiwalnych, pierwsze wydanie ukazało się bez ilustracji tuż po śmierci Prymasa.

W spotkaniu uczestniczyli redaktorzy książki oraz zaproszeni goście specjalni: ks. dr Aleksander Ziejewski, przewodniczący Trybunału zbadania cudu za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego. "On jest nam tak bardzo potrzebny jako wielki autorytet, jako człowiek z zasadami. Dziś w świecie, gdy wszystkie zasady są łamane, on jest dla nas wzorem miłości do Boga i do człowieka, do każdego dziecka i do całego Kościoła" – wyraził nadzieję ks. Ziejewski.

Patronat nad wydarzeniem objęli: Jasnogórski Instytut Maryjny, Instytut Prymasa Wyszyńskiego, Stowarzyszenie „Civitas Christiana”, Tygodnik Katolicki „Niedziela”, Radio Jasna Góra i Biuro Prasowe Jasnej Góry.

Kolejne spotkanie w ramach cyklu „Prymas Jasnogórski – w drodze na ołtarze” odbędzie się w Instytucie Maryjnym 25 marca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowscy teologowie o duszpasterskiej odpowiedzialności proboszcza za katechizację

2019-02-19 20:57

Ks. Mariusz Frukacz

Zagadnienie obecności katechezy w szkole i konieczność katechezy parafialnej były przedmiotem naukowej refleksji członków Częstochowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Teologicznego. Teologowie spotkali się 19 lutego w siedzibie PTT przy Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

W spotkaniu wzięli udział członkowie Częstochowskiego Oddziału PTT na czele z Ks. dr hab. Pawłem Maciaszkiem, kierownikiem PTT Oddziału w Częstochowie. Punktem wyjścia do dyskusji był referat ks. mgr. lic. Bartłomieja Bardelskiego na temat: „Duszpasterska odpowiedzialność proboszcza za katechizację w świetle obowiązujących dokumentów Kościoła”.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Prelegent mówiąc o duszpasterskiej odpowiedzialności proboszcza za katechizację przypomniał, że katecheza należy do posłannictwa i misji Kościoła – Zadaniem katechezy jest wprowadzenie człowieka w znajomość prawd wiary i w rzeczywistość Kościoła – mówił prelegent i dodał: „Proboszcz odpowiada za katechezę szkolną i parafialną”.

Ks. Bardelski dużo miejsca poświęcił katechezie młodzieży i podkreślił znaczenie „wspierania inicjatyw młodzieżowych”.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

- Ważne miejsce w misji Kościoła zajmuje również katecheza parafialna. Nauczanie wiary w parafii jest ściśle związane ze sprawowaniem sakramentów. Parafia jest właściwym i pierwszoplanową przestrzenią katechizacji. Szczególne znaczenie ma prowadzenie katechezy dorosłych – kontynuował ks. Bardelski.

- Bardzo ważna jest katecheza chrzcielna, katecheza przed pierwszą spowiedzią i komunią świętą. Ogromne znaczenie ma właściwie przeprowadzona katecheza przed bierzmowaniem i katecheza przedślubna. Tutaj również ważna jest troska o nowopowstające rodziny, a zwłaszcza doprowadzenie młodych ludzi do przekonania, że łaska sakramentalna nie jest chwilowa – podkreślił prelegent.

- Istotna w misji Kościoła i w dziele katechizacji jest jedność środowiska szkolnego, parafialnego i rodzinnego – zaznaczył ks. Bardelski.

W trakcie dyskusji członkowie PTT zwrócili uwagę m. in. na konkretne problemy w katechezie szkolnej, jak usytuowanie katechezy na ostatnich godzinach lekcyjnych, wypisywanie się młodzieży z katechezy, jak również wpływ kultury masowej i mody na to, że niewielki procent młodych ludzi podziela nauczanie moralne Kościoła, zwłaszcza w zakresie nierozerwalności małżeństwa.

Na zakończenie spotkania omówiono kwestie związane z przygotowaniem i przebiegiem Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej nt. „Aktualne wyzwania teologii”, która odbędzie się 9 maja 2019 r. w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Polskie Towarzystwo Teologiczne zostało założone przez profesorów Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie, w 1924 r. Ogromną rolę u jego początków odegrał ks. prof. Aleksy Klawek. Zadaniem PTT było ożywienie obumarłego w czasie zaborów ruchu naukowo-teologicznego i zainteresowanie nim najszerszych kręgów duchowieństwa.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Oddział PTT w Częstochowie istnieje od 1997 roku. Skupia duchownych i świeckich, wykładowców Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Instytutu Teologicznego w Częstochowie, pracowników Kurii Metropolitalnej, duszpasterzy parafialnych, katechetów oraz inne osoby świeckie. W ramach swej działalności oddział organizuje okolicznościowe odczyty, sympozja i sesje naukowe. Specyficzną formą działalności częstochowskiego oddziału są organizowane co pewien czas Zaduszki Teologiczne poświęcone pamięci zmarłych członków PTT w Częstochowie.

Pierwszym kierownikiem Oddziału PTT w Częstochowie był ks. dr Teofil Siudy. Następnie funkcję tę pełnił ks. dr Jerzy Bielecki, a obecnie jest nim ks. dr hab. Paweł Maciaszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stolica Apostolska wobec wykorzystywania małoletnich

2019-02-20 12:03

Paweł Bieliński / Watykan (KAI)

Z okazji rozpoczynającego się jutro spotkania Franciszka z przewodniczącymi Konferencji Episkopatów w sprawie ochrony małoletnich w Kościele, przypominamy analizę, dotyczącą obowiązujących w Kościele powszechnym, a inicjowanych przez poszczególnych papieży norm postępowania wobec przestępstw na tym tle oraz pomoc ofiarom.

Ulrica (@Ullie) / Foter.com / CC BY-SA

Kościół katolicki ma jasno wypracowane normy postępowania wobec duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa wykorzystywania seksualnego małoletnich. Nad ich przestrzeganiem czuwa Kongregacja Nauki Wiary. Podobne procedury, uwzględniające prawodawstwo państwowe, powstają na żądanie Stolicy Apostolskiej w Kościołach lokalnych. Obowiązuje zasada „zero tolerancji” dla tych zbrodni.

Od Piusa XI do Benedykta XVI

Na płaszczyźnie zasad, potępienie tego rodzaju przestępstw było zawsze zdecydowane i jednoznaczne, czego dowodem jest pierwsza instrukcja Świętego Oficjum (przekształconego z czasem w Kongregację Nauki Wiary) z 1922 r. „Crimen sollicitationis”, uzupełniona czterdzieści lat później i wydana z klauzulą poufności. Zobowiązywała ona osoby zaangażowane w proces do zachowania go w tajemnicy, której naruszenie pociągało za sobą automatyczne zaciągnięcie ekskomuniki (nie spadała ona jednak na ofiarę ani na zeznających świadków). Chciano w ten sposób chronić dobre imię zarówno samych ofiar, jak i oskarżonych, którzy nie zawsze okazywali się winnymi zarzucanych im czynów. Chodziło o to, by strony i świadkowie mogli składać swoje zeznania bez obaw, że szczegóły delikatnej natury wyciekną na zewnątrz. Instrukcja nie zawierała zakazu donoszenia o przestępstwie władzom cywilnym. W praktyce jednak powoływano się na nią, aby tego nie czynić.

Obowiązywała ona do 2001 r., gdy zastąpił ją list apostolski Jana Pawła II „Sacramentorum sanctitatis tutela”, potwierdzający, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, których rozpatrywanie, łącznie z nakładaniem sankcji karnych, leży w wyłącznej gestii Kongregacji Nauki Wiary. Kierował nią wówczas kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, który w obliczu coraz liczniej pojawiających się na przełomie 2001/2002 r. oskarżeń pod adresem duchownych intensywnie zabrał się do rozwiązywania nabrzmiewającego problemu. On sam zresztą był inicjatorem decyzji Jana Pawła II.

Jeszcze w 2001 roku Kongregacja wydała normy wykonawcze („De delictis gravioribus”) do listu Jana Pawła II. Rok później Stolica Apostolska zatwierdziła wypracowane przez biskupów Stanów Zjednoczonych „Konieczne normy postępowania diecezji bądź eparchii w sprawie zarzutów seksualnego wykorzystywania małoletnich przez księży i diakonów”. Stanowiły, że „po otrzymaniu informacji o zarzutach wobec księdza lub diakona przeprowadzone zostanie wstępne dochodzenie”, a gdy „zostaną zgromadzone wystarczające dowody, poinformowana zostanie o tym Kongregacja Nauki Wiary”. Biskup „zwolni oskarżonego z posługi lub też z urzędu kościelnego czy też sprawowanej funkcji, wprowadzi zakaz mieszkania w danym miejscu i publicznego udziału w sprawowaniu Eucharystii, aż do czasu ogłoszenia wyniku procesu”. A jeśli potwierdzi się choćby „pojedynczy akt seksualnego wykorzystania przez księdza lub diakona”, osoba ta „zostanie na stałe zwolniona z posługi kościelnej, nie wyłączając wykluczenia ze stanu duchownego”. Jeśli natomiast „kara wykluczenia ze stanu duchownego nie zostanie zastosowana, na przykład z powodu podeszłego wieku lub choroby, sprawca czynu powinien żyć w modlitwie i pokucie. Nie będzie mógł odprawiać publicznie Mszy świętej i udzielać sakramentów. Otrzyma polecenie, by nie nosić stroju duchownego i nie przedstawiać się jako kapłan”. Diecezje zostały zobowiązane do stosowania się „do wszystkich przepisów prawa cywilnego w sprawie informowania władz cywilnych o zarzutach” i pełnej współpracy z nimi podczas dochodzenia.

Podobne normy przyjęły inne konferencje episkopatów: Francji, Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Belgii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Brazylii, Afryki Południowej, Australii, Nowej Zelandii, Polski itd.

Po wyborze na papieża Benedykt XVI wielokrotnie w ostrych słowach piętnował pedofilię wśród duchownych. Zwracał uwagę, że należy „ustalić prawdę o tym, co się stało, aby podjąć niezbędne kroki w celu zapobieżenia ich powtórzeniu się, (...) a przede wszystkim niesienia pomocy ofiarom”. Zapowiedział wykluczanie pedofilów z szeregów duchowieństwa i wskazał, że „odpowiedzialni za popełnienie tego zła muszą być postawieni przed sądem”. Podkreślał, że „bycie księdzem jest nie do pogodzenia z nadużyciami seksualnymi”. Na zakończenie Roku Kapłańskiego w czerwcu 2010 r. przeprosił za grzechy nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa i zapewnił, że Kościół uczyni wszystko, co w jego mocy, aby tego rodzaju grzechy i błędy nigdy więcej się nie powtórzyły. Nie ograniczał się jednak do słów. Spotykał się też z ofiarami pedofilii podczas swych wizyt w USA, Australii, na Malcie, w Wielkiej Brytanii.

Z kolei Kongregacja Nauki Wiary podejmowała kolejne kroki mające na celu jak najbardziej przejrzyste wyjaśnianie spraw pedofilii i zapobieganie im w przyszłości. W 2010 r. zmodyfikowano normy, zawarte w „Sacramentorum sanctitatis tutela”. Przyspieszono procedury, aby skuteczniej działać w sytuacjach najpilniejszych i najpoważniejszych. Wydłużono okres, po którym sprawy te w postępowaniu kanonicznym ulegają przedawnieniu z dziesięciu do dwudziestu lat od osiągnięcia przez ofiarę osiemnastego roku życia. Wprowadzono także przestępstwo pornografii dziecięcej. Nadal zachowano normę tajności samego postępowania.

W maju 2011 r. Kongregacja opublikowała „Okólnik do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania «Wytycznych», dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych, popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich”. Nakazała episkopatom całego świata przygotowanie w ciągu roku wytycznych w sprawie nadużyć seksualnych duchowieństwa wobec małoletnich.

Za pontyfikatu Franciszka

Nowy papież Franciszek poszedł jeszcze o krok dalej. Jego decyzją 1 września 2013 r. weszły w życie zmiany w watykańskim kodeksie karnym. Były one konieczne, gdyż większość zawartych w nim przepisów opiera się na włoskim kodeksie z 1889 r., przyjętym po podpisaniu w 1929 r. przez Stolicę Apostolską i rząd Włoch Paktów Laterańskich, które powołały do życia Państwo Watykańskie. Ówczesny stan prawny nie przewidywał wielu dzisiejszych przestępstw, w tym związanych z pedofilią.

Dlatego do watykańskiego kodeksu papież wprowadził teraz nowe kategorie przestępstw, między innymi wobec osób niepełnoletnich. Od tej pory w Watykanie karane są: prostytucja, werbowanie i przemoc seksualna wobec nich, pornografia dziecięca i posiadanie tego typu materiałów oraz akty seksualne z udziałem małoletnich. Za nadużycia seksualne grozi do 12 lat więzienia.

Ponadto kompetencje watykańskiego sądownictwa zostały rozciągnięte na instytucje Stolicy Apostolskiej. Oznacza to, że nowym przepisom podlegają nie tylko pracownicy Państwa Watykańskiego, ale także na przykład personel dyplomatyczny Stolicy Apostolskiej. Obejmują one również pracowników instytucji związanych ze Stolicą Świętą, niezależnie od tego, czy mają one swe siedziby na terenie Watykanu, czy też nie.

Dzięki nowym przepisom w 2015 r. rozpoczął się bezprecedensowy proces karny przeciwko abp. Józefowi Wesołowskiemu. Były nuncjusz apostolski w Dominikanie został oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej i akty pedofilii. Ponieważ z powodu problemów zdrowotnych nie stawił się przed Trybunałem Państwa Watykańskiego, jego proces został odroczony, a wkrótce pozwany zmarł w wyniku ostrego zawału mięśnia sercowego. Wcześniej Kongregacja Nauki Wiary wykluczyła arcybiskupa ze stanu duchownego, ale ze względu na złożoną apelację wyrok ten nie się nie uprawomocnił.

Już trzy tygodnie po swoim wyborze papież Franciszek polecił, aby Kongregacja Nauki Wiary zdecydowanie działała w przypadkach nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich. Postanowił, że Kongregacja ma kontynuować linię obraną przez Benedykta XVI, obejmującą: ochronę dzieci i młodzieży, pomoc dla osób, które w przeszłości były ofiarami nadużyć seksualnych, prowadzenie postępowań karnych wobec winnych oraz zaangażowanie konferencji episkopatów w sformułowanie i aktualizację wytycznych niezbędnych w tej dziedzinie, tak ważnej dla świadectwa i wiarygodności Kościoła.

Za słowami papieża idą czyny. W marcu 2014 r. Franciszek ustanowił Papieską Komisję ds. Ochrony Małoletnich, która doradza mu w sprawach dotyczących zaangażowania Stolicy Apostolskiej w ochronę dzieci i młodzieży oraz opieki duszpasterskiej nad ofiarami nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się duchowni. Chodzi zwłaszcza o śledzenie na bieżąco programów ochrony dzieciństwa, o formułowanie propozycji nowych inicjatyw we współpracy z biskupami, konferencjami episkopatu i wyższymi przełożonymi zakonnymi oraz o proponowanie odpowiednich osób do systematycznego wcielania w życie tych inicjatyw – świeckich, zakonnych i księży, mających doświadczenie w dziedzinie ochrony małoletnich, kontaktów z ofiarami, zdrowia psychicznego, stosowania prawa itp. Komisji przewodniczy wspominany kardynał Sean O’Malley z USA, a wśród jej członków jest była polska premier Hanna Suchocka. Utworzenie instytucji, mającej troszczyć się o ofiary, dopełniło dotychczasową działalność Kongregacji Nauki Wiary, skupioną głównie na przeprowadzaniu dochodzeń w sprawach oskarżeń o nadużycia seksualne i karaniu ich sprawców w oparciu o prawo kościelne.

W liście z 2 lutego 2015 r. Franciszek wezwał episkopaty i przełożonych zakonnych do współpracy z Komisją. Zalecił w nim wzajemne dzielenie się „najlepszymi praktykami” i programami edukacyjnymi, a także przeprowadzenie szkoleń. „Musimy nadal robić wszystko, co możliwe, aby wykorzenić z Kościoła plagę wykorzystywania seksualnego nieletnich oraz otworzyć drogę pojednania i uleczenia tych, którzy zostali wykorzystani” – napisał papież. Zaapelował do biskupów i przełożonych zakonnych, by byli „gotowi do spotkania z ofiarami i osobami im najbliższymi: są to cenne okazje, by wysłuchać i prosić o przebaczenie tych, którzy wiele wycierpieli”. Sam daje tego przykład: w lipcu 2014 r. spotkał się w Watykanie z grupą sześciu ofiar pedofilii księży z Irlandii, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Do podobnych spotkań dochodziło później niejednokrotnie, choć nie zawsze informowano o tym media. Z ofiarami papież rozmawiał również w czasie swoich podróży do Stanów Zjednoczonych, Peru, Chile i Irlandii.

W czerwcu 2016 r. w liście apostolskim „Come una madre amorevole” Franciszek ogłosił, że biskupi reagujący opieszale na poważne przestępstwa duchownych będą usuwani z urzędu. Dotyczy to m.in. przypadków nadużyć seksualnych wobec małoletnich i dorosłych osób niepełnosprawnych. Dzięki temu w prawie kościelnym znalazła się podstawa prawna do ukarania biskupów za tuszowanie przypadków nadużyć seksualnych w swoich diecezjach.

Papież zapowiedział też utworzenie w obrębie Kongregacji Nauki Wiary sekcji sądowej, z własnym personelem, mającą zajmować się osądzaniem biskupów, którzy nie przeszkodzili molestowaniu małoletnich lub je tuszowali. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego pomysłu, gdyż za lepsze rozwiązanie uznał powoływanie każdorazowo osobnego trybunału, z innym składem sędziowskim, dla każdego sądzonego biskupa i ujawnił, że w ten sposób osądzono już kilku z nich.

W grudniu 2016 r. Franciszek wysłał list do biskupów w sprawie obrony dzieci. Wezwał hierarchów do zapewnienia, by już nigdy więcej nie dochodziło do podobnych przestępstw. Zaznaczył, że Kościół „opłakuje nie tylko cierpienie zadane jego najmniejszym dzieciom, ale także dlatego, że zna grzech niektórych swoich członków: cierpienie, historie i ból małoletnich, którzy byli wyzyskiwani seksualnie przez księży. Grzech, który nas zawstydza. Ludzie, którzy ponosili odpowiedzialność za opiekę nad tymi dziećmi, zniszczyli ich godność. Wyrażamy głębokie ubolewanie z tego powodu i prosimy o przebaczenie”. Zaapelował o odwagę w obronie niewinności dzieci, złamanej „pod ciężarem nielegalnej i niewolniczej pracy, pod ciężarem prostytucji i wyzysku”, zniszczonej „przez wojny i przymusową emigrację wraz z utratą wszystkiego, co za tym idzie”. „Tysiące naszych dzieci wpadły w ręce bandytów, mafii, handlarzy śmierci, którzy jedynie pożerają i wyzyskują ich potrzeby” - napisał papież.

We wrześniu 2017 r. w improwizowanym przemówieniu do członków Komisji ds. Ochrony Małoletnich Franciszek przyznał, że Kościół zbyt późno zajął się problemem nadużyć seksualnych, dlatego sposoby zaradzenia problemowi były również spóźnione. Dodał, że uświadomienie sobie problemu opóźniała „dawna praktyka przenoszenia” winnych. Zapowiedział też, że nigdy nie skorzystał i nie zamierza korzystać z prawa łaski w stosunku do takich osób.

Chile, USA, Irlandia

W styczniu 2018 r. papież był w Chile, gdzie jeden z biskupów Juan Barros był oskarżany o krycie nadużyć ks. Fernanda Karadimy. Franciszek bronił biskupa, mówiąc, że badał tę sprawę i jest przekonany, że hierarcha jest niewinny. - Czekam na dowody, by zmienić zdanie - stwierdził, dodając, że w przeciwnym wypadku należy domniemywać niewinność biskupa.

Ostatecznie Franciszek postanowił wysłać do Chile swego wysłannika, abp. Charlesa Sciclunę, który przewodniczy Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. najbardziej poważnych przestępstw (w tym seksualnych) w Kongregacji Nauki Wiary, aby zbadał zarzuty wobec bp. Barrosa. W lutym arcybiskup spotkał się zarówno z ofiarami ks. Karadimy, jak też z przedstawicielami osób domagających się odwołania bp. Barrosa. Pomagał mu ks. Jordi Bertomeu z Kongregacji Nauki Wiary. W sumie zebrali oni zeznania 64 świadków. Efektem ich misji stał się raport liczący 2,3 tys. stron, przekazany papieżowi.

Po zapoznaniu się z nim, w kwietniu Franciszek napisał list do biskupów chilijskich. Przyznał w nim, że „wszystkie zebrane w nich świadectwa mówią bez osłonek, bez naginania ani koloryzowania faktów, o wielu ukrzyżowanych żywotach” i że budzi to we nim „ból i wstyd”. Poprosił „pokornie” biskupów o współpracę i pomoc w rozeznaniu środków, jakie w wymiarze krótko-, średnio- i długoterminowym trzeba będzie podjąć, „w celu naprawienia, na ile to możliwe, zgorszenia i przywrócenia sprawiedliwości”. Przyznał też, że popełnił „poważne błędy w ocenie i postrzeganiu sytuacji, zwłaszcza z powodu braku rzetelnej i wyważonej informacji”. Zapewnił, że pragnie przeprosić „tych wszystkich, których uraził” i wyraził życzenie przekazania im tego osobiście, w najbliższych tygodniach, podczas spotkań z przedstawicielami osób, z którymi rozmawiali jego wysłannicy. Tak też się stało i kilka ofiar ks. Karadimy było jego gośćmi w Watykanie.

Franciszek zaprosił też chilijski episkopat do Rzymu, aby porozmawiać o wnioskach płynących z misji specjalnej. Do spotkania doszło w maju, a po jego zakończeniu wszyscy biskupi Chile złożyli rezygnację na ręce papieża. Niektóre z nich, m.in. bp. Barrosa, zostały już przyjęte przez Ojca Świętego.

Z kolei w czerwcu papież zakazał publicznego wykonywania posługi kapłańskiej emerytowanemu arcybiskupowi Waszyngtonu kard. Theodorowi McCarrickowi, wobec którego wysunięto oskarżenie o molestowanie seksualne małoletnich przed 45 laty. Miesiąc później zaś przyjął rezygnację hierarchy z godności kardynalskiej, nałożył na niego całkowity zakaz sprawowania posługi kapłańskiej i nakazał mu prowadzenie życia modlitwy i pokuty w odosobnieniu, aż do zakończenia wytoczonego mu procesu kanonicznego.

W sierpniu w USA ukazał się raport będący wynikiem prawie dwuletniego śledztwa prowadzonego przez Wielką Ławę Przysięgłych stanu Pensylwania. Wynika z niego, że w sześciu, spośród ośmiu tamtejszych diecezji katolickich 301 księży katolickich dopuściło się w ciągu 70 lat nadużyć seksualnych na ponad tysiącu dzieci. Większość ofiar stanowili chłopcy. Nadużycia obejmują szeroki zakres działań: od molestowania po gwałty, ale w każdym z tych przypadków zwierzchnicy kościelni „woleli przede wszystkim chronić sprawców i samą instytucję” – stwierdzili autorzy opracowania. Podkreślili, że przez całe dziesięciolecia wielu zamieszanych w ten proceder hierarchów było chronionych przed pociągnięciem do odpowiedzialności, a wielu z nich w tym czasie nawet awansowało na wyższe stanowiska. „Dopóki to się nie zmieni, uważamy, że będzie za późno, aby zamknąć rozdział skandali seksualnych w Kościele katolickim” – ostrzegli ławnicy stanowi.

Do większości nadużyć opisanych w raporcie doszło przed rokiem 2000. Nie stwierdzono natomiast niemal żadnych przypadków po roku 2002, kiedy episkopat USA uchwalił Kartę Ochrony Dzieci i Młodzieży, zobowiązującą biskupów „do odpowiadania natychmiast i ze zrozumieniem ofiarom, do ujawniania nadużyć, usuwania sprawców i podejmowania nieustannych inicjatyw, aby zapobiegać takich czynom”.

„Ojciec Święty dobrze rozumie, jak bardzo te przestępstwa mogą wstrząsnąć wiarą i duchem ludzi wierzących i ponawia wzywa do podjęcia wszelkich starań, aby stworzyć bezpieczne środowisko dla nieletnich i dorosłych niepełnosprawnych w Kościele i w całym społeczeństwie. Ofiary powinny wiedzieć, że Papież jest po ich stronie. Ci, którzy cierpią, są dla niego priorytetem, a Kościół chce ich słuchać, aby wykorzenić tą tragiczną makabrę, która niszczy życie niewinnych osób” - oświadczył po publikacji raportu z Pensylwanii dyrektor Biura Prasowego Greg Burke. Jednocześnie biskupi Stanów Zjednoczonych poprosili Stolicę Apostolską o przeprowadzenie wizytacji kanonicznej tamtejszego Kościoła.

20 sierpnia papież ogłosił „List do ludu Bożego”, w którym wezwał do modlitwy i pokuty za grzechy ludzi Kościoła. „Konieczne jest, abyśmy jako Kościół mogli rozpoznać i z bólem oraz wstydem wziąć odpowiedzialność za te potworności popełnione przez osoby konsekrowane, duchownych, a także przez tych wszystkich, którzy mieli misję czuwania, oraz grzechy innych osób” – napisał Ojciec Święty. „Patrząc w przeszłość, nigdy nie będzie dość proszenia o przebaczenie i prób naprawienia wyrządzonych szkód. Patrząc w przyszłość, nigdy nie będzie dość tego, co się czyni, aby stworzyć kulturę zdolną do zapobiegania takim sytuacjom, nie tylko, aby się nie powtarzały, lecz także nie znajdowały miejsca na ukrywanie i utrwalanie” - stwierdził Franciszek.

Zauważył, że chociaż większość przypadków dotyczy przeszłości, to jednak „rany nigdy nie ulegają przedawnieniu i zmuszają nas do zdecydowanego potępienia tych potworności, jak również do skoncentrowania wysiłków, aby wykorzenić tę kulturę śmierci”. Zaapelował do ludu Bożego o solidarność z ofiarami tych przestępstw. Każe ona „ujawniać wszystko, co może zagrozić integralności każdej osoby. Jest to solidarność domagająca się zwalczania wszelkich form zepsucia, zwłaszcza duchowego”.

Sprawa nadużyć popełnianych przez duchownych była obecna także podczas IX Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie i papieskiej wizyty w Irlandii, w której przed laty ujawniono skandale nadużyć z udziałem duchownych. Podczas spotkania z władzami tego kraju Franciszek przyznał, że „nieskuteczność władz kościelnych – biskupów, przełożonych zakonnych, kapłanów i innych – w odpowiednim zareagowaniu na te odrażające przestępstwa słusznie wzbudziła oburzenie i jest nadal przyczyną cierpienia oraz wstydu dla wspólnoty katolickiej. Podzielam te uczucia” – zapewnił papież. Zarazem wskazał na wysiłki władz kościelnych, aby zaradzić błędom z przeszłości oraz przyjąć rygorystyczne normy, mające na celu zapewnienie, aby się one nie powtórzyły.

Za ofiary nadużyć Ojciec Święty modlił się w dublińskiej prokatedrze, gdzie pali się świeca im poświęcona, a także w sanktuarium maryjnym w Knock, gdzie prosił Maryję, „by wyjednała uzdrowienie osobom, które zaznały nadużyć i umocniła wszystkich członków rodziny chrześcijańskiej w stanowczym postanowieniu, by nigdy nie pozwolić, aby takie sytuacje się zdarzały”. Przez półtorej godziny rozmawiał też z ośmioosobową grupą ofiar. A podczas Mszy kończącej Światowe Spotkanie Rodzin prosił Boga o przebaczenie za nadużycia, do jakich doszło w instytucjach kościelnych w Irlandii i za brak współczucia przełożonych kościelnych dla ofiar.

Z kolei podczas spotkania z biskupami Irlandii pochwalił ich działania mające na celu uznanie i naprawienia błędów związanych z ochroną dzieci, w tym wyznaczenie rygorystycznego zestawu norm mających na celu zagwarantowanie im bezpieczeństwa. Dodał, że „uczciwość i wiarygodność, z jaką Kościół postanawia podjąć ten bolesny rozdział swojej historii, może stanowić wzór i zachętę dla całego społeczeństwa”.

Również zdaniem ojca Hansa Zollnera, kierującego Centrum Ochrony Dzieci przy Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, Kościół katolicki jest „jedyną instytucją”, która „w rozwiązaniach strukturalnych” stawia czoło pedofilii, będącej przecież powszechnym problemem we wszystkich środowiskach i instytucjach wychowawczych. Na ogół doraźnie rozwiązują one problem pedofilii, gdy takie przypadki się pojawią. „Ale żadne z nich nie rozliczyło się z tego przestępczego procederu w sposób całościowy i systemowy, jak czynią to obecnie wspólnoty katolickie” – dodaje jezuita.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem