Reklama

Szukajcie prawdy

2018-10-16 11:31

Ks. Tomasz Picur
Edycja przemyska 42/2018, str. I

Archiwum redakcji
Bł. Jan Balicki – nauczyciel pokory

Nie ma innej drogi do świętości niż ta, która wiedzie przez prawdę. To prawda o człowieku, który pragnie dobra, ale jest słaby i nie zawsze potrafi żyć na miarę uznawanych wartości i ideałów, i o Bogu – kochającym, miłosiernym, prowadzącym człowieka od słabości do doskonałości i pełni życia

Ostatnio słyszymy wiele słów o grzechu i zgorszeniu, które domagają się radykalnego oczyszczenia, by nie zatruwały naszego życia osobistego i wspólnotowego. Jako szczególnie ważny jawi się w tym kontekście temat grzechu i zgorszenia w Kościele – problem, który w ostatnim czasie mocno nabrzmiał z powodu trudnych do wytłumaczenia nadużyć i będącej ich konsekwencją społecznej reakcji. Nietrudno zauważyć, iż przybiera ona dwojaką formę: tę zdrową, potrzebną, przejawiającą się w napiętnowaniu błędów i wezwaniu do nawrócenia, ale też destruktywną – wyrażającą się w medialnej agresji, krzywdzących uogólnieniach i insynuacjach sugerujących, że współcześnie Kościół odszedł od ewangelicznych ideałów i uległ zupełnemu zepsuciu.

Pod wpływem fali bulwersujących wiadomości i negatywnych emocji wielu wierzących otwarcie kwestionuje dziś rzeczywistość Kościoła, odzierając go z tego, co Boże i święte, i widząc w nim jedynie ludzką instytucję, która – jak wszystko, co ludzkie – naznaczona jest słabością i grzechem. Konsekwencją tego jest postawa: Bóg – tak, Kościół – nie; jestem wierzący, ale niepraktykujący.

Skąd się to bierze? Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele i trudno tu analizować wszystkie. Jednak z pewnością jedną z nich jest moralna słabość ludzi należących do Kościoła. Najbardziej zawsze razi niedoskonałość księdza jako człowieka – jego ludzkie braki, wady, błędy, które na co dzień w różnych sytuacjach mogą irytować, zniechęcać, może nawet gorszyć.

Reklama

Jeżeli więc wielu ludzi zraża się do księży, powodem jest często rozdźwięk między ich ideałem kapłana a rzeczywistością; rozbieżność między wizerunkiem księdza, jakiego chcieliby mieć a księdzem, jakiego mają – w parafii, w szkole, o jakim słyszą w mediach. Ale to nie wszystko, bo dla wielu zgorszeniem staje się także moralna słabość wiernych świeckich. Słychać czasem te pretensje: Co z tego, że ona chodzi do Kościoła, skoro zaraz potem wszystkich wokół obmawia? Co z tego, że on idzie w niedzielę na Mszę św., skoro później przez cały tydzień nie trzeźwieje? Co z tego, że daje ofiarę na budowę kościoła, skoro nie płaci uczciwie pensji swoim pracownikom? I w końcu mówi ktoś nieraz: jeżeli na tym polega wiara i jeżeli taki jest Kościół, to ja dziękuję. Z takim Kościołem nie chcę mieć nic wspólnego!

A tymczasem nie na tym polega wiara i nie taki jest Kościół. Bo to tylko jedna część prawdy o Kościele, i to wcale nie najważniejsza! Tak jak nie można patrzeć na człowieka tylko przez pryzmat jego słabości (bo taki jednostronny osąd zawsze jest krzywdzący i niesprawiedliwy!), ale przede wszystkim trzeba umieć dostrzec w nim dobro i na nim budować, tak też jest i z Kościołem. To prawda, że w Kościele jest grzech (i Kościół to widzi, szczerze za to przeprasza, uczciwie stara się oczyszczać i – na ile to możliwe – wynagradzać za grzechy). Ale z całą pewnością w Kościele jest nieporównanie więcej dobra!

Umiejmy je dostrzec i docenić. Przecież sama tylko pomoc Caritas dla potrzebujących Polaków – bez pytania ich o wiarę czy sympatie polityczne – przekracza pół miliarda złotych w ciągu roku. To są setki noclegowni dla bezdomnych, kuchni dla potrzebujących, wydających codziennie dziesiątki tysięcy darmowych posiłków, setki stacji opieki medycznej, hospicjów dla najciężej chorych, świetlic środowiskowych dla dzieci niemających wsparcia i opieki w swoich rodzinach; to kilkadziesiąt domów samotnej matki i okien życia, ratujących życie niechcianych niemowląt; to wreszcie ponad 600 szkół katolickich różnego poziomu – począwszy od podstawowego, aż po uniwersytecki.

Warto zauważyć, że Kościół pełni również ważną funkcję integrującą społeczeństwo. Podczas gdy w wielu miejscach państwo nie potrafiło utrzymać i udostępnić obywatelom swoich najbardziej podstawowych instytucji – likwidując wiele szkół, urzędów pocztowych, ośrodków zdrowia – to właśnie parafia pozostaje często ostatnią placówką scalającą lokalną społeczność. Na terenach, z których państwo się wycofało, pozostawiając swoich obywateli wręcz odciętymi od świata, nierzadko to właśnie Kościół jest ostatnią instytucją, która zostaje z tymi ludźmi i obejmuje ich opieką. Dzieje się tak dlatego, że wbrew oskarżeniom o materializm, Kościół w swojej działalności nie kieruje się kryteriami ekonomicznymi (kryterium opłacalności), ale świadomością misji zleconej przez samego Chrystusa.

Nie można więc tylko epatować grzechem, pomijając ogrom dobra, które jest obecne w Kościele! Może to dziwne, że jedno istnieje obok drugiego – świętość obok grzechu – a jednak taka jest cena powszechności Kościoła. Bo Kościół nie jest elitarny, zarezerwowany tylko dla nielicznych, wyjątkowych, ale dla wszystkich!

Przyjmując do swej wspólnoty wszystkich ludzi – także tych mocno naznaczonych słabością i grzechem – Kościół pod pewnym względem traci na jakości. W pewnym sensie rzeczywiście traci wizerunkowo, ale nie może inaczej, jeśli chce pozostać wierny Chrystusowi!

Pamiętamy Jego słowa: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9,12). I dlatego nie odrzucił ani celnika, ani jawnogrzesznicy, ani łotra, który w ostatniej chwili życia z krzyża błagał o przebaczenie. Taka jest Boża pedagogia miłości, którą przyjmuje i wprowadza w życie także Kościół – nawet jeśli staje się w ten sposób azylem dla wielu życiowych rozbitków; nawet jeśli nie wygląda przez to idealnie. Nie może jednak czynić inaczej, jeżeli chce pozostać wierny swej misji.

Warto przytoczyć pewien przykład, który usłyszałem podczas jednego z kazań. Na miejskim targowisku sprzedawał owoce i warzywa człowiek, który nienawidził Kościoła, księży. Ciągle o tym mówił. Był w tym tak natrętny i złośliwy, że nawet ci, którzy nie pałali miłością do ludzi Kościoła, byli już tym znużeni, a nawet zirytowani. Pewnego dnia do jego straganu przyszedł proboszcz parafii. Sprzedawca, o dziwo, przymilnym głosem przywitał pasterza i zapytał, czego potrzebuje.

– Chciałbym kupić kilogram jabłek.

– Ależ proszę sobie wybrać. Są słodkie, orzeźwiające i bardzo dorodne. Ksiądz dłuższą chwilę wybierał owoce. Wreszcie podał wybrane do odważenia. Sprzedawca ze zdziwieniem zauważył, że wszystkie są poobijane, niektóre nawet z początkami zgnilizny.

– Dlaczego ksiądz wybrał takie marne owoce. Jest przecież tak wiele doskonałych.

– Mimo wszystko – odrzekł kapłan – proszę mi je zważyć, a ja zapłacę.

– Ale co ksiądz będzie z nimi robił? – zapytał zdziwiony handlarz.

– Ano będę chodził po parafii i pokazywał ludziom, jakie owoce Pan sprzedaje.

– Ależ ksiądz nie może tego mi zrobić. To tylko mała ilość. Mam piękne owoce.

– Widzi Pan, Kościół to też piękni ludzie i dobrzy księża, ale Pan notorycznie opowiada tylko o tych złych.

Kupiec poczerwieniał. Przeprosił i odtąd już porzucił temat nienawistnej krytyki.

Konkluzja: zło w Kościele ma charakter marginalny.

Nie chodzi tu o minimalizowanie czy bagatelizowanie problemów, ale o prawdę (Uświęć nas w prawdzie); chodzi o uchwycenie realnej skali tych problemów; nie wyimaginowanej, wykreowanej przez media.

Dobrze by było, gdybyśmy o tym pamiętali – wszyscy! Bo gdyby dziś posłuchać niektórych ludzi Kościoła, można by odnieść wrażenie, że w ostatnim czasie stali się jakby monotematyczni – że mówią przede wszystkim o tym, co w Kościele złe. Nawet jeśli próbują za to przepraszać. Być może jednak nie zauważają, że tym samym przyczyniają się do upowszechnienia i utrwalenia negatywnego obrazu Kościoła!

Owszem, za błędy trzeba przeprosić i należy je wyjaśnić, ale przeproszenie nie powinno stawać się publicznym ekshibicjonizmem, publicznym obnażaniem się i biczowaniem ku uciesze tłumów i środowisk nieprzychylnych Kościołowi.

Wreszcie pamiętajmy, że dojrzałe podejście do zgorszenia oznacza postawę zadaniową! Jeśli widzę w Kościele grzech i zgorszenie, nie odchodzę (z Kościoła, z drogi powołania), nie szukam fałszywych usprawiedliwień (jeśli inni tak robią, to mnie tym bardziej wolno), ale tym bardziej staram się żyć Ewangelią! Bo z pomocą Bożej łaski nawet zło może i powinno stawać się dla mnie motywacją do tego, by być jeszcze lepszym człowiekiem, jeszcze lepszym księdzem, siostrą zakonną, katolikiem!

Tagi:
kapłaństwo kapłani

Dzień modlitw o świętość kapłanów

2018-10-20 13:21

Kamil Krasowski

Modlitwa brewiarzowa, adoracja Najświętszego Sakramentu, konferencja i Msza św. pod przewodnictwem księdza biskupa znalazły się w programie Dnia modlitw o świętość kapłanów, który 20 października odbył się w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie.

Karolina Krasowska
Modlitwa w rokitniańskiej bazylice

W spotkaniu uczestniczyli księża naszej diecezji. Dzień modlitw o świętość kapłanów księża rozpoczęli wspólną modlitwą brewiarzową i adoracją Najświętszego Sakramentu. Mieli też okazję do spowiedzi św.

Gościem spotkania był ks. Jan O'Dogherty, dyrektor poznańskiego ośrodka Opus Dei, który wygłosił konferencję "O wspólnocie kapłańskiej".

Zobacz zdjęcia: Dzień modlitw o świętość kapłanów w Rokitnie

W południe w rokitniańskiej bazylice  odbyła się Msza św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego z homilią ks. Jana.

- Cieszę się, że możemy dzisiaj powiedzieć słowo "dziękuję" za to posłanie, wyrażając wdzięczność za to powołanie. Ku temu zmierza nasza modlitwa i refleksja, a także odpowiedzialność za tę misję, za obecność Chrystusa w nas, pośród nas, ale także w tych, do których jesteśmy posłani. Niech ta dzisiejsza modlitwa temu sprzyja - powiedział bp Tadeusz Lityński.

- Duch Święty działa poprzez nas, i to nie tylko wtedy, kiedy są sytuacje ekstremalne, ale też na co dzień. Kapłan jest na co dzień narzędziem Ducha Świętego - mowił ks. Jan O'Dogherty. - Pamiętam jak papież Jan Paweł II w książce "Pamięć i tożsamość" mówił o tym, że jest mu dobrze czuć się narzędziem. On był narzędziem Bożym pierwszej klasy. Dzięki temu narzędziu Pan Bóg działał cuda w Kościele - kontynuował kapłan. - Pan Bóg poprzez nas, kapłanów, też czyni cuda. I to codziennie. Bo przez nasze ręce Pan Bóg przebacza grzechy ludziom. Poprzez nasze ręce naucza ludzi słowa Bożego. Prawdziwe cuda - większe, można powiedzieć, że ważniejsze niż uzdrowienia chorych. Pan daje nam kapłanom, bo jesteśmy drugimi Chrystusami, niesamowitą władzę. Czuć się narzędziem to bardzo dobra rzecz - o tym często mówił św. Josemaria Escriva - dodał ks. Jan.

Spotkanie zakończyło się Aktem zawierzenia kapłanów naszej diecezji Matce Bożej Rokitniańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

2018-11-14 16:28

Kamil Krasowski

Ich trudna posługa budzi nie lada ciekawość. Trudna, bo spotykają się w niej z tym, co nazywamy Złem osobowym, które dla ludzi wierzących wciąż pozostaje swego rodzaju tajemnicą. O kim mowa ? O egzorcystach, którzy z całej Polski przyjechali do Rokitna i w naszej diecezji przeżywali swoje dni skupienia.

Karolina Krasowska
Spotkaniu uczestniczy ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce

W spotkaniu uczestniczyło ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce. – Spotykamy się 2 razy w roku. Są to spotkania formacji zarówno duchowej, jak i intelektualnej. Mamy dzień skupienia, odbywa się konferencja ascetyczna, jest możliwość spowiedzi. Są konferencje, które dotyczą formacji intelektualnej. Prowadzą je różni wykładowcy i dotyczą one różnego rodzaju tematów, związanych z naszą posługą. W Rokitnie szczególnie kładziemy akcent na rodzinę, ale też na to jak towarzyszyć osobom poranionym, zniewolonym w oparciu o teksty biblijne, a więc fundament naszej wiary, ale też intelektualnie, bo będziemy mieć wykład z psychologiem i z terapeutą – powiedział ks. Janusz Czenczek z diecezji gliwickiej, koordynator egzorcystów w Polsce.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

Ogólnopolski zjazd egzorcystów w Rokitnie odbywał się w dniach od 12 do 15 listopada. W środę 14 listopada wszyscy kapłani zgromadzili się w rokitniańskiej bazylice, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Henryk Wejman. – Kolejny dzień naszego spotkania wszystkich egzorcystów w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, rokitniańskiej Matki Pięknej Miłości. Jesteśmy tutaj w jubileuszowym roku dzięki otwartości księdza biskupa Tadeusza. Dziękujemy księże biskupie za to, że możemy tutaj, w tym sanktuarium rokitniańskim, odbywać nasze doroczne spotkania egzorcystów, a zarazem w tym jubileuszowym roku napełniać się Bożym wsparciem, Bożym błogosławieństwem do naszego posługiwania wobec tych, którzy tej pomocy szczególnie potrzebują – powiedział biskup pomocniczy szczecińsko – kamieński.

Homilię wygłosił ordynariusz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej bp Tadeusz Lityński. – To wy, egzorcyści, macie szczególną misję życia słowem Bożym, głoszenia tego słowa, które jest lekarstwem uzdrawiającym. To znaczy, że Ewangelia ma moc, którą jest słowo Boże i w słowie Bożym, w Ewangelii jest Pan – mówił bp Lityński. –  Jesteśmy w domu Tej, Która będąc drugą Ewą w istotny, zwycięski sposób przeszkadza szatańskiemu planowi odciągnięcia ludzi od Stwórcy, co jest nieustannie realizowane przez siły zła. Jak mówi św. Ludwik Grinion de Montfort, Maryja, Najświętsza Matka Boża jest największą nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił Szatanowi. Jakie to ma konsekwencje dla nas ? – pytał ksiądz biskup. – Każdy kapłan prowadząc krucjatę ze złem winien korzystać z pomocy Maryi, z orędzia Jej modlitwy. Cieszę się bardzo, że właśnie to miejsce w Roku Jubileuszowym jest miejscem spotkania ze słowem Bożym, miejscem rozważania tego słowa i spotkania z Tą, Która jest napełniona Duchem Świętym, abyśmy mogli z Jej bliskości, pomocy i orędzia modlitwy jak najowocniej skorzystać. Niech Jej modlitwa będzie skuteczną tarczą, ale też orężem – dodał pasterz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Do Rokitna przyjechał ks. Krzysztof Gąsiorowski, który przygotowuje się do posługi egzorcysty. - Uczestniczę w ogólnopolskich spotkaniach egzorcystów, które odbywają się 2 razy w ciągu roku. Do posługi przygotowuję się poprzez rozmowy, spotkania, konsultacje z księżmi, którzy prowadzą tę posługę w diecezji włocławskiej. Jest to również osobista formacja, przygotowywanie się do tej posługi, którą wyznacza pasterz diecezji w odpowiednim momencie. Spotkanie w Rokitnie jest dla mnie nabieraniem doświadczenia poprzez czerpanie z rozmów, ze świadectw, konferencji, które są dla nas tutaj takim ubogaceniem. Ważne jest też przede wszystkim spotykanie się z księżmi, którzy mają większe doświadczenie - oni wiele dopowiadają, wyjaśniają, dzięki czemu nabieramy takiego przekonania, że i my damy radę. Jest coraz więcej zagrożeń, którym ulegają ludzie, którzy są coraz bardziej słabsi duchowo. Przez to, że brakuje czasu dla spraw Bożych, wkrada się zło - powiedział kapłan diecezji włocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Watykan: ogłoszono program papieskiej podróży do Panamy

2018-11-20 19:35

st (KAI) / Watykan

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej opublikowało program pierwszej w roku 2019 podróży zagranicznej Ojca Świętego - do Panamy z okazji XXXIV Światowego Dnia Młodzieży. Papież odbędzie 8 spotkań z młodzieżą, wygłosi 7 przemówień oraz 3 homilie.

Środa, 23 stycznia 2019 r

RZYM-PANAMA

9.35 Wylot samolotem z Rzymu / Fiumicino do Panamy

16.30 (22.30 czasu polskiego) Przylot na lotnisko Panama Tocumen

POWITANIE OFICJALNE

16.50 (22.50 czasu polskiego) Przejazd do Nuncjatury Apostolskiej

Czwartek, 24 stycznia 2019

PANAMA

9.45 (15.45 czasu polskiego) UROCZYSTOŚĆ POWITALNA przy wejściu głównym do Pałacu Prezydenckiego - Palacio de las Garzas

WIZYTA KURTUAZYJNA U PREZYDENTA REPUBLIKI w Pałacu prezydenckim - Palacio de las Garzas

10.40 (16. 40 czasu polskiego) SPOTKANIE Z PRZEDSTAWICIELAMI WŁADZ, Z KORPUSEM DYPLOMATYCZNYM ORAZ PRZEDSTAWICIELAMI SPOŁECZEŃSTWA w Palacio Bolivar - Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Przemówienie Ojca Świętego

11.15 (17. 15 czasu polskiego) SPOTKANIE Z BISKUPAMI AMERYKI ŚRODKOWEJ w kościele św. Franciszka z Asyżu,

Przemówienie Ojca Świętego

17.30 (23. 30 czasu polskiego) UROCZYSTOŚĆ POWITANIA I OTWARCIE ŚDM na Campo Santa Maria la Antigua - Cinta Costera

Przemówienie Ojca Świętego

Piątek, 25 stycznia 2019 r

PANAMA

10.30 (16. 30 czasu polskiego) LITURGIA POKUTNA Z MŁODZIEŻĄ POZBAWIONĄ WOLNOŚCI w Centro de Cumplimiento de Menores Las Garzas w Pacora

Homilia Ojca Świętego

11.50 (17. 50 czasu polskiego) Przelot helikopterem do Nuncjatury Apostolskiej

17:30 (23. 30 czasu polskiego) DROGA KRZYŻOWA Z MŁODZIEŻĄ na Campo Santa Maria la Antigua - Cinta Costera

Przemówienie Ojca Świętego

Sobota, 26 stycznia 2019 r

PANAMA

9. 15 (15. 15 czasu polskiego) MSZA ŚWIĘTA z poświęceniem ołtarza bazyliki katedralnej w Santa Maria la Antigua z kapłanami, osobami konsekrowanymi i ruchami wiernych świeckich

Homilia Ojca Świętego

12.15 (15. 15 czasu polskiego) Obiad z młodzieżą w Wyższym Seminarium Duchownym św. Józefa

18.30 (15. 15 czasu polskiego) CZUWANIE Z MŁODZIEŻĄ na Campo San Juan Pablo II - Metro Park

Przemówienie Ojca Świętego

Niedziela, 27 stycznia 2019

PANAMA - RZYM

8.00 (14. 00 czasu polskiego) MSZA ŚWIĘTA Światowego Dnia Młodzieży na Campo San Juan Pablo II - Metro Park

Homilia Ojca Świętego

10.45 (16. 45 czasu polskiego) WIZYTA W HOGAR DEL BUEN SAMARITANO (Domu Dobrego Samarytanina)

Przemówienie Ojca Świętego

Anioł Pański

16.30 (23. 30 czasu polskiego) SPOTKANIE Z WOLONTARIUSZAMI ŚDM na stadionie Rommel Fernandez

Przemówienie Ojca Świętego

18.00 (24.00 czasu polskiego) UROCZYSTOŚĆ POŻEGNALNA na lotnisku międzynarodowym Panama City

18.15 (0. 15 czasu polskiego) Wylot do Rzymu

Poniedziałek 28 stycznia 2019 r

RZYM

11.50 Przylot na lotnisko Rzym / Ciampino

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem