Reklama

Pociągnięci miłością Maryi

2018-10-16 11:31

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 42/2018, str. V

Jarosław Ciszek
Gimnazjaliści u Kalwaryjskiej Matki

„Kalwaria ma w sobie coś takiego, że człowieka wciąga. Co się do tego przyczynia? Może i to naturalne piękno krajobrazu, który się stąd roztacza u progu polskich Beskidów...” – mówił Jan Paweł II w czerwcu 1979 r. Polacy są postrzegani jako naród pielgrzymów, także Ojciec Święty nazywany był Papieżem Pielgrzymem. Możemy się też poszczycić sanktuariami znanymi na całym świecie. Należą do nich m.in. Jasna Góra, Licheń czy Kalwaria Zebrzydowska

Pątnicy z diecezji sosnowieckiej pielgrzymują nieustannie do wszystkich tych sanktuariów – jak się okazuje nie tylko w sierpniu, ale też w październiku. Do sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej przybyli gimnazjaliści naszej diecezji, aby tu, przed tronem najlepszej z Matek, dziękować za dotychczasowe łaski i prosić o siłę i błogosławieństwo podczas tegorocznych egzaminów. 2 października to wyjątkowy czas także dla ósmoklasistów, którzy wraz z gimnazjalistami nawiedzili to święte miejsce, prosząc o wstawiennictwo na czas roku szkolnego, który i dla nich zakończy się egzaminem. Na jednych i drugich czeka wybór nowej szkoły. I choć to już ostatnie klasy gimnazjalne, bo w związku z reformą edukacji w kolejnym roku szkolnym gimnazjów już nie będzie, to jednak nasi młodzi diecezjanie nie zamierzają porzucić tradycji kalwaryjskiego pielgrzymowania. W przyszłym roku do Kalwaryjskiej Matki przyjadą uczniowie klas ósmych.

Pielgrzymowanie młodych...

Tegoroczną pielgrzymkę gimnazjalistów diecezji sosnowieckiej otworzyła prelekcja ks. Daniela Buni, który nawiązując do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, zwrócił uwagę m.in. na kluczowe wartości, jakimi są Bóg, Honor i Ojczyzna. Centralną część pielgrzymki stanowiła uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem i z homilią pasterza Kościoła sosnowieckiego bp. Grzegorza Kaszaka. Wraz z nim Mszę św. w intencji przybyłych pielgrzymów sprawowali kapłani naszej diecezji, na czele z ks. dr. Michałem Bordą, dyrektorem Wydziału Katechetycznego w Sosnowcu. W wygłoszonym słowie kaznodzieja zaznaczył, iż Matka Najświętsza w swoich objawieniach – kierowanych głównie do dzieci i młodzieży – bardzo zabiega o modlitwę różańcową, która w trudnych momentach powinna być lekarstwem i siłą mogącą zmieniać bieg historii. – Różaniec to nie tylko modlitwa babć i dziadków – korzyści z jego odmawiania są nieporównywalnie większe niż trud, jaki trzeba przy tym ponieść – zaznaczał ksiądz biskup. Uroczystość zakończył Akt Zawierzenia młodych Kalwaryjskiej Pani.

Reklama

...i starszych wiekiem

Do tego miejsca pielgrzymują młodzi diecezjanie, ale i starsi wiekiem. Przy tej okazji warto zaznaczyć ponad 150-letnią tradycję pielgrzymowania do Kalwarii Zebrzydowskiej mieszkańców Czeladzi. – Jest to jedna z najstarszych grup pielgrzymkowych udających się każdego roku do klasztoru ojców bernardynów – zaznacza proboszcz parafii św. Stanisława BM w Czeladzi ks. kan. Jarosław Wolski. – Historyczne wzmianki mówią o tym, że pielgrzymowanie czeladzian do Kalwarii rozpoczęło się już w 1850 r. Ówcześni pątnicy mieli olbrzymie trudności w organizowaniu pielgrzymek. Czeladź była wówczas pod zaborem rosyjskim, a Kalwaria leżała w Galicji. Jednak i w tej sytuacji potrafili stworzyć liczne kompanie pielgrzymkowe, których tradycja przetrwała do czasów współczesnych – dodaje.

Kalwaryjska treść szczególna

Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie i przy różnych okazjach podkreślał swoje wielorakie związki z sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej, do którego pielgrzymował od dzieciństwa. W wystąpieniu do wiernych, 20 sierpnia 1972 r., mówił: „Dlaczego my tak na tę Kalwarię wszyscy chętnie podążamy? I starzy i młodzi, i kapłani, i siostry zakonne, i cały lud Boży? Moi drodzy, odpowiedź na to jest prosta: pociąga nas tutaj Matka Boża. Ale odpowiedź na to jest zarazem i głęboka. Co nam się tutaj, na tej Kalwarii, odsłania? Co tu widzimy? Widzimy, jak Matka Boża podąża za Chrystusem: taka jest treść Kalwarii – to jest jej treść szczególna”.

Tagi:
pielgrzymka

I Nocna Pielgrzymka ze św. Filomeną

2019-04-16 18:56

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 16/2019, str. II

W wigilię V Niedzieli Wielkiego Postu, z parafii pw. św. Filomeny w Gniechowicach do sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach wyruszyła I Nocna Pielgrzymka Wynagradzająca ze św. Filomeną

Anna Majowicz
Br. Pelegrini niósł relikwie Świętego Krzyża

Maryja nieustannie prosi nas o modlitwę, o to, by pokutować, by uczcić jej Niepokalane Poczęcie. Ona prosi nas, byśmy wyciągnęli ciernie, które nosi w sercu. Ciernie, które my, niewdzięczni ludzie wbijamy. Pomyślałam, że trud pieszej pielgrzymki podejmowanej nocą będzie doskonałą okazją, aby dokonać aktu zadośćuczynienia – mówi Marta Miśta, inicjatorka I Nocnej Pielgrzymki ze św. Filomeną. – Podczas wizyty duszpasterskiej przedstawiłam swój pomysł proboszczowi parafii, ks. Jarosławowi Wawakowi, który przychylnie się do niego ustosunkował. Dzięki niemu i zaangażowaniu wielu osób udało się tę pielgrzymkę zorganizować – dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mężczyzna z kanistrami benzyny zatrzymany w katedrze

2019-04-18 11:24

PAP

Mężczyzna z dwoma kanistrami benzyny został zatrzymany w środę wieczorem po wejściu do nowojorskiej katedy św. Patryka na Manhattanie - poinformowała policja.

Ks. Cezary Chwilczyński

37-letni mężczyzna, mieszkaniec stanu New Jersey, został zatrzymany przez ochronę po wejściu do katedry, jednej z najbardziej charakterystycznych budowli w Nowym Jorku.

Pracownicy ochrony zawiadomili policję, która - po wstępnym przesłuchaniu - przewiozła mężczyznę do aresztu.

Według policji, mężczyzna miał przy sobie ponad 4 galony (ponad 15 litrów) benzyny, dwie butelki innego palnego płynu oraz dwie zapalniczki. Nie wiadomo jakie były jego zamiary.

Mężczyzna tłumaczył, że skończyło mu się paliwo w samochodzie. Nie wiadomo jednak, po co wszedł z kanistrami do katedry.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co robił Chrystus w Wielką Sobotę?

2019-04-20 00:10

Agnieszka Bugała

Wielka Sobota ze św. Matką Teresą z Kalkuty:

pixabay

Apostołowie uciekli. Maryja przeszyta mieczem boleści trwała i rozważała wszystko w poranionym sercu. Przy grobie Jezusa postawiono straże. Było przeraźliwie cicho. Ale co się działo za wielkim kamieniem, który przysunięto do grobu? „Wielka Sobota jest dniem ukrycia Boga (...). «Dzisiaj na ziemi panuje wielka cisza, wielka cisza i samotność. Wielka cisza, bo Król śpi... Bóg umarł w ciele i zstąpił, by wstrząsnąć królestwem piekieł»”. (...) Wielka Sobota jest «ziemią niczyją», gdzieś między śmiercią a zmartwychwstaniem, ale na tę «ziemię niczyją» dotarł On, Jedyny, który ją przeszedł ze śladami męki poniesionej dla człowieka” – mówił papież Benedykt XVI w 2010 r.

Cisza i ciemność Wielkiej Soboty dotykają serc coraz większej rzeszy ludzi. Ich samotność jest często otchłanią, w której nie pali się żadne światło. Jesteśmy światem, który najpierw wepchnął Boga na krzyż, potem zamknął Go w grobie a teraz krzyczy, że Bóg nas opuścił i przestał się interesować losem człowieka. Jednak nawet w ciszy Wielkiej Soboty Bóg trudził się ratowaniem tych, za których oddał życie – zstąpił do piekieł i wstrząsnął królestwem. Ciemność i cisza Wielkiej Soboty dotykały też serc wielu świętych – Bóg ukrywał się przed nimi, mimo że kochali Go całym sercem. Jedną z nich była św. Matka Teresa z Kalkuty.

Na twarzy tej drobnej kobiety w białym sari zawsze rozkwitał uśmiech. Podobno nigdy się nie skarżyła. Pracowała od rana do nocy, chodziła do najgorszych nor biedaków i niosła tam światło. A jednak przez prawie pół wieku przeżywała niemal całkowitą ciemność i pustkę duchową! „Ojcze, od roku 49 albo 50 to straszliwe poczucie pustki. Ta niewypowiedziana ciemność, ta nieustanna tęsknota za Bogiem, która przyprawia mnie o ten ból w głębi serca. Ciemność jest taka, że naprawdę nic nie widzę – ani umysłem, ani rozumem. Miejsce Boga w mojej duszy jest puste. Nie ma we mnie Boga. Kiedy ból tęsknoty jest tak wielki – po prostu tęsknię i tęsknię za Bogiem. I wtedy jest tak, że czuję: On mnie nie chce, nie ma Go tu” – pisała w 1961 r. w liście do o. Josepha Neunera SJ. „Jeśli kiedykolwiek będę świętą – na pewno będę świętą od «ciemności». Będę ciągle nieobecna w Niebie – aby zapalić światło tym, którzy są w ciemności na ziemi” – mówiła.

Ciemność i cisza Wielkiej Soboty przerażają, ale musimy w nie wejść. Po drugiej stronie czeka Chrystus Zmartwychwstały…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem