Reklama

Kosmos symboli

Z ks. dr. Zbigniewem Kobusem rozmawiała Barbara Dziadura
Edycja zielonogórsko-gorzowska 14/2003

Z ks. dr. Zbigniewem Kobusem, wykładowcą liturgiki w WSD w Paradyżu, o wymowie liturgii wielkanocnej rozmawia Barbara Dziadura

Barbara Dziadura: - Ile tak naprawdę dni trwają święta Wielkiej Nocy?

Ks. Zbigniew Kobus: - Święta Wielkiej Nocy to święta, która są przygotowywane i święta, które są wydłużone. Przygotowywane są przez okres 40-dniowej pokuty, a znajdują wydłużenie w tzw. Pięćdziesiątnicy, od Niedzieli Zmartwychwstania do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego. Samo przygotowanie i wydłużenie wskazuje na to, że święta Wielkiej Nocy nie trwają tylko jeden dzień. Szczytem roku liturgicznego jest Triduum Paschalne, które jest jednym wielkim świętem, w czasie którego celebrujemy misterium Paschy, a które polega na przejściu przez mękę i śmierć do chwały zmartwychwstania. Te wydarzenie są rozłożone w czasie i nasze świętowanie jest rozłożone w czasie. Święta Wielkiej Nocy to całe Triduum Paschalne, które osiąga swój szczyt w Wigilii Paschalnej celebrowanej w nocny z soboty na niedzielę.

- We wprowadzeniu do "Mszału rzymskiego" czytamy, że "wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli". Dlaczego jest to tak ważne?

- Liturgia Wigilii Paschalnej to niewątpliwie liturgia wielkiej symboliki. Można powiedzieć, że jest to kosmos symboli w działaniu liturgicznym. Pierwszym, bardzo wymownym znakiem jest ciemność - noc. Podczas tej niezwykłej, jedynej w ciągu roku nocy chrześcijanie powinni czuwać. Wielka Noc jest zapowiedzią paruzji. W tę noc rodzi się głębokie przekonanie, że paruzja, czyli powtórne przyjście Chrystusa, dokona się właśnie w noc Paschy, w noc Zmartwychwstania Pana. Sen jest symbolem śmierci, trwanie na modlitwie symbolem życia. Zaistnienie tego kontrastu i kontrastu pomiędzy nocą a światłem jest bardzo istotne. Te dwie rzeczywistości: ciemność i światło pokazują w namacalny sposób przechodzenie ze śmierci do życia, stąd prawodawca liturgiczny nakazuje nam, abyśmy rozpoczynali celebrację Wigilii Paschalnej po zapadnięciu zmroku, a zakończyli przed wschodem słońca. To było już wielokrotnie mówione, począwszy od pierwszej reformy Wielkiego Tygodnia w 1951 r., a przypomniane w 1988 r. w liście o przygotowaniu i obchodzeniu świąt paschalnych.

- O której zatem powinniśmy rozpocząć celebrację wielkosobotniej liturgii?

- Bałbym się takiego punktualistycznego rozwiązywania problemu i mówienia o konkretnej godzinie rozpoczynania czy kończenia liturgii. Myślę, że to podlega sytuacji duszpasterskiej. Duszpasterz czy proboszcz powinien rozeznać, jaka pora byłaby najbardziej odpowiednia dla jego wspólnoty: czy tuż po zapadnięciu zmroku, czy późną nocą.

- Jeżeli liturgia Wielkiej Soboty kończy się procesją rezurekcyjną i odśpiewaniem Alleluja, czy ma jeszcze sens tradycja Mszy rezurekcyjnej z procesją w niedzielę rano? W polskiej tradycji bowiem święta Wielkanocne kojarzone są raczej z rezurekcją niż z Triduum Paschalnym.

- Tradycja odgrywa w życiu liturgicznym bardzo dużą rolę. Prawodawstwo kościelne zna tradycję zgodną z prawem, tradycję obok prawa i tradycję przeciwną prawu. Rodzi się zatem pytanie, jakie jest miejsce procesji rezurekcyjnej rano w stosunku do norm liturgicznych. Mszał rzymski dla diecezji polskich z 1986 r. normuje tę sprawę i podpowiada, że jeśli chodzi o procesję rezurekcyjną można ją - w zależności od wyczucia duszpasterskiego - urządzać albo nocą po celebracji Wigilii Paschalnej ze śpiewem i z zapalonymi świecami, albo przed pierwszą Mszą św. poranną. Nawet jeżeli jest ona rano, to wynika z nocy, jest kontynuacją nocnego misterium. Samo centrum przeżycia Triduum Paschalnego, samo centrum świętowania liturgicznego znajduje się jednak w Wigilii Paschalnej, o której ojcowie Kościoła mówią, że jest matką wszystkich wigilii, chrześcijanie zatem powinni ją uroczyście świętować. W naszym duszpasterstwie, ograniczając fakt przeżywania świąt tylko do procesji rezurekcyjnej o świecie, bardzo dużo tracimy, minimalizujemy te wszystkie treści, które można pięknie celebrować przez całe Triduum Paschalne, a zwłaszcza podczas nocy Wigilii Paschalnej. Oczywiście, procesja rezurekcyjna rano ma głębokie korzenie w naszej polskiej tradycji, które sięgają czasów dążenia Polaków do niepodległości. Ta procesja - zwłaszcza w okresie zaborów - wiązała się z nadzieją na odzyskanie niepodległości. Zmartwychwstanie Chrystusa bardzo mocno wiązano ze zmartwychwstaniem Polski do wolności, stąd - jak nigdzie indziej na świecie - w Polsce rozwinęła się tradycja budowania grobów Pańskich i przeżywania tej procesji o świcie także w wymiarze narodowym.

- Jak wcześniej Ksiądz powiedział, liturgia Wigilii Paschalnej jest kosmosem znaków. Na które z tych znaków przede wszystkich powinniśmy zwrócić uwagę?

- Dwa pierwsze znaki to ciemność i światło. Płomień błogosławionego ognia rozjaśnia ciemności nocy i od niego zapalamy świecę paschalną, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. W drugiej części liturgii paschalnej takim wymownym znakiem jest Słowo Boże - zarówno czytane, jak i śpiewane. Kolejnym elementem liturgii paschalnej jest liturgia chrzcielna, w której ogromną rolę odgrywa woda. Woda nabrała mocy uświęcania w Jordanie, gdy Chrystus przyjął chrzest, i w niej każdy z nas został obmyty, zrodzony do nowego życia. Sprawowany tej nocy chrzest dorosłych czy dzieci, czy też odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych jest podkreśleniem symbolu wody. Istotnym elementem liturgii jest także radość, która przejawia się przede wszystkim przez śpiew. Śpiewy powinny harmonizować z treścią liturgii, którą przeżywamy, i dobrze, gdy są przygotowane poprzez schole czy chóry, aby ta celebracja wyraziła się gromkim, radosnym śpiewem na cześć Chrystusa Zmartwychwstałego.
Eucharystia ze Zmartwychwstałym jest uobecnieniem tego, co przeżywamy każdej niedzieli, jest prawzorem spotkania ze Zmartwychwstałym, powinna zatem być szczególnie okazała. Można to wyrazić przez przyniesienie darów do ołtarza, odmówienie I Modlitwy Eucharystycznej, odśpiewanie słów konsekracji przez przewodniczącego liturgii, udzielenie Komunii pod dwiema postaciami, w której mogą pomóc nadzwyczajni szafarze Eucharystii. Powinniśmy też zwrócić uwagę na takie znaki, jak znak szat (symbol przyobleczenia nowego człowieka), znak postawy stojącej, czyli symbol zwycięstwa, znak wystroju kościoła poprzez kwiaty i zieleń symbolizujące powrót do życia. Znakiem kończącym liturgię Wielkiej Nocy jest wspólny posiłek, który jest symbolem życia, odnowieniem sił.

- Coraz częściej w naszych parafiach zamiast woskowej świecy pojawiają się paschały z wkładami olejowymi. Czy praktyka ta jest zgodna z duchem wielkosobotniej liturgii?

- Zastosowanie tzw. plastikowych paschałów jest czymś niedobrym. Myślę, że wynika to z praktycyzmu, w który wkraczamy, nie tylko w dziedzinie liturgii. Jest to niezgodne z duchem liturgii, gdyż jeśli uważnie się wsłuchamy w śpiew na cześć świecy paschalnej - Exultet, jest w nim wyraźnie mowa, że stajemy przy kolumnie, która jest owocem pracy pszczelego roju. Powinna nam w duszpasterstwie towarzyszyć troska, by świeca paschalna była wykonana z wosku i by płonęła żywym ogniem. Błogosławieństwo świecy paschalnej należy do błogosławieństw ustanawiających, co znaczy, że błogosławi się ją tylko jeden raz. Z tego wynika, że co roku powinno się przygotowywać nowy paschał. Ponowne błogosławienie tego samego paschału jest sformalizowaniem obrzędu błogosławienia i smutnym świadectwem braku rozumienia ducha odnowionej liturgii.

- Dziękuję za rozmowę.

Polska przyzna azyl Norweżce z dzieckiem

2018-12-12 17:12

Artur Stelmasiak

Silje Garmo ponad rok temu uciekła do Polski, bo w Norwegii chciano zabrać jej córkę. Właśnie MSZ uchyliło swoją decyzję o odmowie azylu na terytorium Polski. Uznano argumentację Instytutu Ordo Iuris.

Twitter

Prawnicy Ordo Iuris reprezentowali Silje Garmo przed polskimi władzami w sprawie ochrony azylowej. Wsparcia dla kobiety udzieliły tysiące Polaków podpisując petycję w tej sprawie. Losem Norweżki zainteresowały się liczne polskie i zagraniczne media. - Decyzja Ministra Spraw Zagranicznych stanowi potwierdzenie, że Rzeczpospolita stoi zdecydowanie na straży fundamentalnej konstytucyjnej zasady ochrony życia rodzinnego. Decyzja polskich władz to również źródło nadziei dla Polaków mieszkających w Norwegii, którzy często spotykają się z takimi samymi problemami jak Silje Garmo. Azyl dla norweskiej mamy i jej córki stanowi impuls dla Norwegii, w której trwa wciąż debata o konieczności zreformowania systemu Barnevernet. W skali zaś europejskiej, Polska włącza się w ten sposób ponownie w debatę o ochronie rodzin, prześladowanych przez urzędy takie, jak Barnevernet czy Jugendamt – komentuje prezes Instytutu Ordo Iuris adw. Jerzy Kwaśniewski, pełnomocnik Silje i Eiry Garmo.

Teoretycznie wobec stanowiska Urzędu do Spraw Cudzoziemców udzielenie azylu wymaga tylko stwierdzenia przez ministra spraw zagranicznych, że ochrona matki i dziecka pozostaje „w interesie Rzeczypospolitej”. Ministerstwo uchyliło swoją początkową decyzję, którą podjęło m.in. na podstawie oceny polskich interesów politycznych i ekonomicznych, po ponownym rozpatrzeniu sprawy na wniosek Ordo Iuris. Postanowienie MSZ jest podstawą do decyzji Prezesa Urzędu ds. Cudzoziemców. Wcześniej poparł on postulat prawników Ordo Iuris, zatem finalizacja przyznania ochrony azylowej dla Silje Garmo i jej córki jest już kwestią wyłącznie formalną. - MSZ w całości uwzględnił argumentacje z wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy przygotowane przez prawników Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris i przyznało azyl Silje Garmo oraz jej córeczce - poinformował mec. Maciej Kryczka z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

W styczniu br. szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców formalnie uznał, że chronione prawem międzynarodowym życie rodzinne jest w tej sprawie zagrożone, a zatem istnieją obiektywne przesłanki, aby zakładać, iż udzielenie azylu Silje Garmo oraz jej małoletniej córce jest niezbędne dla zapewnienia im ochrony.

W walce o odważną decyzję MSZ pomogły także europejskie instytucje. W 2018 roku krytyczny wobec norweskiego systemu Barnevernet raport przyjęło Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał natomiast, że norweski system pieczy zastępczej dopuszcza się naruszeń międzynarodowych gwarancji życia rodzinnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka). Raport Ordo Iuris na temat Barnevernet prezentowano we wrześniu podczas konferencji OBWE w Warszawie. - Azyl dla Silje Garmo i jej córeczki Eiry to wielka radość dla całego zespołu Ordo Iuris oraz nadzieja dla wszystkich Polaków w Norwegii, bo dzisiaj polskie władze potwierdziły, że rodzina to najwyższa wartość Rzeczypospolitej - podkreśla mec. Kwaśniewski. - Dziękuję wszystkim zaangażowanym od roku w nasze starania o azyl dla pani Garmo.

Według mec. Kwaśniewskiego, sprawa Norweżki jest oczywista pod względem prawnym. Ale obok niej ofiarami jest także wielu Polaków mieszkających w Norwegii, którym Barnevernet odbiera dzieci praktycznie bez uzasadnienia. Od 2012 r. sprawy przed BV dotyczyły aż 259 obywateli RP, przy których polscy dyplomaci odnotowali liczne naruszenia praw małoletnich Polaków wynikających z prawa międzynarodowego i krajowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: 12 grudnia mija sześć lat od uruchomienia Twittera papieskiego

2018-12-12 23:35

kg (KAI/ilsismografo) / Watykan

Przed sześciu laty 12 grudnia 2012 Benedykt XVI po raz pierwszy zamieścił swój wpis w nowym rodzaju środka przekazu – na Twitterze. Rozpoczęła się w ten sposób nowa era łączenia się papieża ze światem, rozszerzając ogromnie ewangelizacyjne możliwości Kościoła katolickiego. Krótkie, kilkuwyrazowe przemyślenia papieskie w kilku językach zyskały sobie od razu ogromną popularność i do 11 bm. odnotowano ponad 47,7 mln wejść internautów na papieskie tweety.

Zanim Ojciec Święty wysłał w świat swój pierwszy tweet, 3 grudnia 2012 powstał hasztag „#AskPontifex”, umożliwiający zadawanie mu pytań. Inicjatywa ta okazała się wielkim sukcesem a to historyczne wydarzenie mogły śledzić na żywo tysiące uczestników środowej audiencji ogólnej, zgromadzonych w watykańskiej Auli Pawła VI. Na zakończenie jej Ojciec Święty wysłał osobiście z tableta pierwszą wiadomość na swój profil na Twitterze. Były to słowa: "Drodzy przyjaciele, z radością łączę się z wami przez Twittera. Dziękuję za wasze liczne odpowiedzi. Z serca wam błogosławię".

A pierwsze dwa krótkie „zwykłe” przesłania papieskie głosiły: „Jak możemy najlepiej przeżyć Rok Wiary w swym codziennym życiu?” i „Rozmawiaj z Jezusem w modlitwie, słuchaj Jezusa, który mówi do ciebie w Ewangelii, spotykaj Jezusa obecnego w potrzebującym”.

Narodziny papieskiego Twittera nastąpiły niemal w 82 lata po pierwszym orędziu Piusa XI przez świeżo wówczas uruchomione Radio Watykańskie 12 lutego 1931.

Nowa, internetowa forma komunikowania się biskupa Rzymu ze światem od początku była dostępna w ośmiu językach: angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim, polskim, portugalskim, włoskim i arabskim a 17 stycznia 2013 doszła do tego jeszcze wersja łacińska. Otworzył ją tweet papieża Ratzingera: „Tuus adventus in paginam publicam Summi Pontificis Benedicti XVI breviloquentis optatissimus est”, czyli „Twoje wejście na publiczną stronę krótkiej wypowiedzi Najwyższego Kapłana Benedykta XVI jest bardzo dobre”.

Już 15 stycznia 2013 osiągnięto 2 mln wejść internautów, 19 lutego – przekroczono 3 mln a 28 tegoż miesiąca, gdy Benedykt XVI zakończył oficjalnie swój pontyfikat, Twitter papieski został czasowo zawieszony. Jego następca Franciszek wznowił tę działalność w 4 dni po swym wyborze, wysyłając swe pierwsze krótkie orędzie 17 marca tegoż roku; pojawianie się tweetów śledziło wówczas ponad 3,3 mln użytkowników światowej „pajęczyny”. Wpis papieża z 12 grudnia br. brzmi: „Prośmy Maryję Pannę, Matkę Bożą z Guadalupe, aby nadal wspomagała i chroniła ludy kontynentu amerykańskiego”.

Warto jeszcze dodać, że w tymże 2013 roku przekraczano kolejne granice liczby czytelników: 4 mln – 19 marca (dzień uroczystego rozpoczęcia pontyfikatu), 5 i 6 mln – odpowiednio 4 i 29 kwietnia, 7 – 19 czerwca, 8 – 28 lipca, 9 – 3 września i 10 mln – 26 października.

Do 11 grudnia br. do godziny 19 na liczniku Twittera stwierdzono 47 701 446 wejść internautów, przy czym najwięcej miały ich wersje: angielska – 17 789 989 i hiszpańska – 16 775 227, a następnie, w dużej odległości za nimi, wersje: włoska – 4 857 520, portugalska – 4 003 358, francuska – 1 291 325, polska – 1 029 137, łacińska – 898 685, niemiecka – 633 830 i arabska – 422 375.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem