Reklama

Młodzi dla środowiska

edytorial

Jesteśmy z pokolenia orłów

2018-11-07 08:41

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Wszyscy możemy czerpać z apelu, który wielki prymas Polski Stefan kard. Wyszyński skierował do młodzieży: „Trzeba mocno trzymać się «pazurami» rodzimej skały, aby nie spaść na dno przepaści. Trzeba nie lada wysiłku i bohaterskiego męstwa, aby się ostać... Tylko orły szybują nad graniami i nie lękają się przepaści, wichrów i burz. Musicie mieć w sobie coś z orłów! – serce orle i wzrok orli ku przyszłości. Musicie ducha hartować i wznosić, aby móc jak orły przelatywać nad graniami w przyszłość naszej Ojczyzny. Będziecie wtedy mogli jak orły przebić się przez wszystkie dziejowe przełomy, wichry i burze, nie dając się spętać żadną niewolą. Pamiętajcie – orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko”. Według kard. Wyszyńskiego, Polska jest „gniazdem orłów” dla wszystkich pokoleń. Te słowa wybrzmiały w oratorium „Soli Deo per Mariam”, zaprezentowanym na Jasnej Górze 4 listopada 2018 r. – w dniu, w którym sto lat temu przyszła do klasztoru wolność, przyniesiona przez legionistów. Przy jasnogórskiej bramie stanęła wtedy polska warta i ppor. Artur Wiśniewski wraz z paulinami zawiesił biało-czerwoną flagę. Kajdany zaborców zostały zrzucone.

W setną rocznicę tego historycznego wydarzenia, 4 listopada 2018 r., na Jasną Górę, przy dźwiękach poloneza, traktem pielgrzymkowym uroczyście została wniesiona narodowa flaga. Po chwili stumetrowa biało-czerwona, podarowana przez prezydenta RP Andrzeja Dudę, załopotała na jasnogórskiej wieży. A kilka dni wcześniej Pan Prezydent udzielił „Niedzieli” wywiadu na temat polskiej drogi do niepodległości. Czas spędzony z Głową Państwa w Pałacu Prezydenckim był dla nas wyjątkową lekcją historii i patriotyzmu. Usłyszeliśmy m.in., że polskość przetrwała dzięki rodzinie i Kościołowi. Prezydent RP wskazał też dwa swoje przemówienia, w których zawarł najważniejsze przesłanie dla Polaków. To przede wszystkim orędzie wygłoszone 15 kwietnia 2016 r. w Poznaniu podczas uroczystego Zgromadzenia Narodowego z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski. Mówił wtedy o chrześcijańskich korzeniach Polski i Europy jako fundamencie, na którym przyszłość musi być budowana. Chrzest księcia Mieszka I nazwał „najważniejszym wydarzeniem w całych dziejach państwa i narodu polskiego”. Przesłanie do młodzieży prezydent Duda zawarł natomiast w przemówieniu wygłoszonym 28 sierpnia 2016 r. w Gdańsku na pogrzebie „Inki” i „Zagończyka”. Przypomniał, jak w obliczu śmierci 18-letnia „Inka” prosiła, aby przekazać jej babci, że „zachowała się jak trzeba” – czyli godnie, z honorem i nie zdradziła Ojczyzny. Prezydent wyjaśnił, dlaczego sponiewierana „Inka” dziś jest „wielką bohaterką wolnej Polski”.

Reklama

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości wspominamy św. Jana Pawła II, który uczył kochać „wszystko, co Polskę stanowi”. Uświadamiał Polakom, że „Polska jest matką szczególną”, dlatego „ma prawo do miłości szczególnej”. Na Jasnej Górze, już jako papież, powiedział: „To imię nas wszystkich określa”. W sztafecie pokoleń doszliśmy do naszych czasów i cieszmy się, że możemy czcić setną rocznicę odzyskania niepodległości „wymodlonej, wypracowanej i wywalczonej przez Polaków” – jak to napisali polscy biskupi w liście do Narodu. 11 listopada 2018 r. w samo południe – na wezwanie Prezydenta RP – wszyscy od morza do Tatr zaśpiewamy hymn państwowy: „Jeszcze Polska nie zginęła”.

Zobacz także: Jesteśmy z pokolenia orłów - edytorial
Tagi:
edytorial

Wybierają sztuczne niebo

2019-01-16 11:02

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 3

Europa będzie chrześcijańska albo jej w ogóle nie będzie. To kategoryczne stwierdzenie znajdziemy w arcyważnym wywiadzie z kard. Gerhardem L. Müllerem, opublikowanym wewnątrz tego numeru „Niedzieli”. Kardynał uważa, że nie ma pozytywnej alternatywy dla chrześcijaństwa. Jeżeli Europa odrzuci Chrystusa, doprowadzi się do destrukcji i samounicestwienia. Może wtedy powrócić do pogaństwa, ale to oznaczałoby jej śmierć. Gdy banki przesłaniają Europejczykom kościoły, pieniądz staje się bogiem, a ludzie nie widzą potrzeby świętowania niedzieli i tworzą sobie sztuczne niebo w przestrzeni materialnego przesytu i konsumpcjonizmu, wtedy dokonują swoistego samobójstwa. Człowiek bowiem jest bytem obdarzonym intelektem, moralnością, ale przede wszystkim duchowością. I może być szczęśliwy tylko na płaszczyźnie relacji do Boga, swojego Stwórcy.

W tym kontekście Polska ma wiele do zaproponowania Europie. Zdaniem kard. Müllera, polscy katolicy nie powinni popadać w kompleks niższości ani u siebie, ani na arenie europejskiej. „Polacy są tym narodem w Europie, który najbardziej walczył i cierpiał za demokrację i wolność, za te wartości, na których demokracja jest zbudowana”. Dlatego niemiecki kardynał dziwi się, że „krytycy Polski pochodzą z Europy Zachodniej, z tych krajów, które w latach 1939-45 zdradziły Polskę, wydając ją najpierw w ręce hitlerowskich Niemiec, a potem – stalinowskiej Rosji”. Kard. Müller mówi stanowczo: „Oni wszyscy powinni siedzieć cicho, by nauczyć się właśnie od Polski, jak bronić godności narodu”. W odniesieniu do ostatnich ataków europejskich urzędników na Polskę kardynał ostrzega, że nie ma przyszłości narzucanie komuś jakiejś ideologii oraz absurdalnych idei dotyczących niby praw człowieka, do których na siłę próbuje się zaliczyć prawo do aborcji.

Dzisiaj na naszych oczach wali się Europa katedr. W ich miejsce budowane są meczety. W politycznej „stolicy Europy” – Strasburgu, nazywanym kiedyś „miastem tysiąca kościołów”, buduje się wciąż nowe meczety. Władze Strasburga niedawno udzieliły pozwolenia na budowę, przy użyciu tureckich funduszy, gigantycznego meczetu. Będzie on największym meczetem w Europie – potężnym narzędziem agresywnej islamizacji Europy. Na to i inne niebezpieczeństwa zwraca uwagę rzymski korespondent „Niedzieli” Włodzimierz Rędzioch i zastanawia się, czy Europejczycy zdają sobie sprawę z tego, co się wokół nich dzieje. Wszystko przecież zmierza do wielkiej wymiany ludnościowej, tym bardziej że wyznawcy islamu są płodni, a mieszkańcy Europy promują aborcję i nie pozwalają się urodzić wielu swoim poczętym dzieciom. Biologia może zatem zdecydować o przyszłym – islamskim obliczu Europy. Na tym tle bardzo niepokojąco wygląda domaganie się przez polską opozycję „rozdziału Kościoła od państwa” według narzuconego przez siebie projektu, zaprezentowanego przez jedną z czołowych przedstawicielek lewicy. Środowiska ateistyczne proponują różne narzędzia zniszczenia Kościoła za pomocą instrumentów państwowych. Niech naszą konkluzją będzie wpis, który ukazał się na Twitterze po ataku nożownika na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza: „Tam, gdzie zaczyna się tragedia, kończy się dogmat świeckiego państwa”. Oczywiście, pierwszym odruchem Polaków w związku z zamachem na prezydenta Gdańska była modlitwa o jego ocalenie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

PiS nie wystawi kandydata na prezydenta Gdańska

2019-01-16 08:44

PAP

Prawo i Sprawiedliwość nie wystartuje w wyborach na wakujące stanowisko prezydenta Gdańska. To jednoznaczne oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego, prezesa partii.

Fot. wybierzpis.pl

Sanowisko swojej partii przekazał prezes Jarosław Kaczyński we wtorek wieczorem. "Wybory prezydenta Gdańska niespełna trzy miesiące temu dały jednoznaczne zwycięstwo śp. Pawłowi Adamowiczowi. W związku z tym Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję, aby nie wystawiać własnego kandydata w nadchodzących wyborach uzupełniających" - głosi przekazane we wtorek PAP oświadczenie prezesa PiS.

W gdańskim samorządzie Paweł Adamowicz pracował od początku jego powstania, od 1990 r. Początkowo, w latach 1994-98 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska. Potem, w 1998 r. po raz pierwszy został prezydentem Gdańska z nadania radnych. Kolejno, piastował też funkcję wybierany już przez mieszkańców kolejne aż do 14 stycznia br., gdy został zamordowany. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Paweł Adamowicz został po raz szósty prezydentem Gdańska. Wygrał w II turze uzyskując 64,80 proc. głosów i pokonując Kacpra Płażyńskiego, kandydata Zjednoczonej Prawicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cierpienie można przyjąć tylko wiarą

2019-01-16 21:37

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą - o cierpieniu mówił abp Marek Jędraszewski podczas kolędowej wizyty duszpasterskiej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Jaonna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Wicedyrektor szpitala lek. med. Andrzej Bałaga przywitał metropolitę i podziękował za kolejną wizytę, która, jak zaznaczył, jest wsparciem zarówno dla personelu w podejmowaniu nierzadko trudnych decyzji, jak i dla małych pacjentów w ich powrocie do zdrowia.

Prof. Szymon Skoczeń w imieniu zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego szpitala poprosił arcybiskupa o błogosławieństwo.

Delegacja dzieci również przywitała metropolitę krakowskiego i złożyła wierszowane życzenia. Młodzi pacjenci zapewnili arcybiskupa o swej pamięci modlitewnej w ich szpitalnej kaplicy.

Metropolita wyjaśnił, że dzisiejsze czytania mówiące o tym jak Chrystus wyrzuca złe duchy i uzdrawia, dopełniają tego, co zaczęło się w Betlejem.

– Bo chodziło o to, żeby Chrystus się światu objawił jako Boży Syn. Jako Ten, który zrodzony przed wiekami z Ojca stał się z Jego woli człowiekiem po to, aby nam przynieść zbawienie.

Arcybiskup podkreślił, że w dzisiejszej Ewangelii jest także mowa o tym, że Chrystus udał się w odosobnione miejsce, by się modlić. I na słowa Apostoła, że wszyscy Go szukają, odpowiedział, że trzeba iść dalej, do kolejnej miejscowości nauczać o Bogu.

W Liście do Hebrajczyków natomiast słyszymy dziś przypomnienie tego, że Chrystus stał się do nas podobny we wszystkim – oprócz grzechu. Metropolita szczególnie podkreślił, że Pan Jezus stał się do nas podobny we wszystkim i stał się jednym z nas. Metropolita zacytował zdanie: „W czym bowiem sam cierpiał, będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.” – Ludzie są poddawani próbom. Ludzie są doświadczani cierpieniem i to miejsce jest szczególnym nagromadzeniem ludzkiego cierpienia. Nie w postaci abstrakcyjnej, nie w postaci ksiąg o cierpieniu czy o tym jak z cierpienia ludzi wydobywać. To jest miejsce, w którym cierpienie przybiera kształt konkretnego człowieka, konkretnego dziecka. I jest to dla nas wszystkich jakaś ogromna tajemnica.

Metropolita zaznaczył, że Chrystus stał się jednym z nas także w cierpieniu, bo On naprawdę cierpiał. I pokazał jak trzeba to cierpienie przyjąć – z całkowitym zaufaniem wobec Boga, nawet, jeśli jest to niezwykle trudne.

– Bo na krzyżu Golgoty (…) było poczucie osamotnienia, była ogromna boleść, ale było też oddanie wszystkiego swemu Ojcu. I była tam także, co trzeba bardzo mocno podkreślić, błogosławiona obecność tych, którzy Pana Jezusa kochali i pozostali Mu wierni aż do końca. Zwłaszcza Jego Przenajświętsza Matka, zwłaszcza Jego najbardziej spośród wszystkich ukochany uczeń Jan. Byli przy Nim i swoją obecnością pokazywali – nie jesteś sam, kochamy Ciebie. Arcybiskup powiedział także, że zdaje sobie sprawę, że łatwo jest powiedzieć, że mamy przyjmować cierpienie. Szczególnie jeśli chodzi o cierpienia dziecka, wobec którego jesteśmy kompletnie bezradni.

– To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą. Bo jeśli On przeszedł przez bramę cierpienia do pełni życia, to i my ufamy, zmierzając także do Dzieciątka narodzonego w Betlejem, że nas rozumie, że nas swoją miłością ubogaci, że swoim ubóstwem podniesie i że przy wszystkich nierozumieniach tego czym jest cierpienie, a zwłaszcza czym jest cierpienie dziecka, będziemy, będąc blisko Niego, mogli z całą głębią wiary powtarzać słowa wyśpiewywane w Betlejem przez aniołów: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom Bożego upodobania, pokój ludziom dobrej woli”.

Po Mszy św. arcybiskup niosąc słowa otuchy odwiedził małych pacjentów w szpitalnych oddziałach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem