Reklama

Franciszek w „ogrodzie aniołów”

2018-11-07 08:41

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 30

Grzegorz Gałązka
Ojciec Święty na rzymskim cmentarzu Laurentino, 2 listopada 2018 r.

W dzień po uroczystości Wszystkich Świętych obchodzimy w Kościele Zaduszki, czyli wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W tym szczególnym dniu kolejni papieże nawiedzają groby swoich poprzedników spoczywających w podziemiach Bazyliki Watykańskiej oraz udają się na rzymskie cmentarze

Przez lata Jan Paweł II odwiedzał historyczny cmentarz Rzymu, Campo Verano. – Gdy wspominamy zmarłych – mówił Papież Polak – wkraczamy w wielką tajemnicę eschatologiczną, która ogarnia każdego z nas. Tradycję tę kontynuował Benedykt XVI, a teraz podtrzymuje ją Franciszek, który w poprzednich latach odwiedził trzy cmentarze: w 2015 r. odprawił Mszę św. na Campo Verano; w 2016 r. był na największym cmentarzu miasta – Prima Porta; w zeszłym roku natomiast odwiedził amerykański cmentarz wojskowy w nadmorskiej miejscowości Nettuno, gdzie jest pochowanych 7861 żołnierzy i pielęgniarek, którzy zginęli w czasie II wojny światowej na terenie Włoch.

W tym roku natomiast Franciszek odwiedził cmentarz na peryferiach Rzymu, przy ul. Laurentina, na którym znajduje się szczególna kwatera – „Ogród Aniołów”, przeznaczony do pochówku dzieci, które nigdy się nie narodziły. Zajmuje on powierzchnię ok. 600 m2 i jest symbolicznie strzeżony przez dwa marmurowe posągi aniołów. Gdy sześć lat temu wiceburmistrz Rzymu dokonał otwarcia cmentarza nienarodzonych, podkreślił, że zorganizowanie tego miejsca dla dzieci nienarodzonych jest odpowiedzią władz na potrzebę rodziców, pragnących pochować swoje nienarodzone dzieci. W przeciwnym razie płód byłby traktowany jako „odpady szpitalne”.

W Dzień Zaduszny, 2 listopada br., papież Franciszek przybył na cmentarz Laurentino o godz. 15.45 witany przez wikariusza diecezji rzymskiej – kard. Angela De Donatisa, biskupa pomocniczego dla sektora południowego Paolo Lojudice, oraz kapelana kościoła Jezusa Zmartwychwstałego, który znajduje się na terenie cmentarza – ks. Claudia Palmę. Papież przeszedł po „Ogrodzie Aniołów”, zatrzymując się i składając kwiaty na niektórych grobach dzieci nienarodzonych. Ten krótki spacer był najbardziej wzruszającym momentem wizyty Franciszka na cmentarzu Laurentino. Następnie Papież przeszedł do sąsiedniej kwatery, przeznaczonej na pochówek dzieci, i dopiero stąd udał się do kaplicy cmentarnej, przed którą odprawił Mszę św.

Reklama

W czasie homilii Ojciec Święty mówił o „trzech wymiarach życia: przeszłości, przyszłości i teraźniejszości”. – Dzień Zaduszny jest dniem pamięci (przeszłości), dniem, w którym należy pamiętać o tych, którzy byli przed nami, towarzyszyli nam, dawali nam życie – powiedział.

– Pamięć – dodał – jest tym, co czyni lud silnym, ponieważ czuje się on zakorzeniony w drodze, w historii, w ludziach. To dzięki pamięci rozumiemy, że nie jesteśmy sami, ale że jesteśmy ludem – zwrócił uwagę Papież. Natomiast przyszłość to nadzieja życia wiecznego, oczekiwanie na niebiańską Jerozolimę. Dlatego mamy nadzieję „spotkać się, dotrzeć tam, gdzie jest Miłość, która nas stworzyła, tam, gdzie czeka na nas miłość Ojca”. I jest też trzeci wymiar – teraźniejszość – to „droga, którą musimy pokonać”. Na tej drodze potrzebujemy nawigatora, światła, które „Bóg dał nam, abyśmy nie popełnili błędu”, a tym światłem są Błogosławieństwa. Na zakończenie Papież zachęcił wszystkich, aby modlili się do Boga o łaskę „zachowania naszej pamięci”, ale także o „łaskę nadziei”.

Wizyta Franciszka na trzecim cmentarzu Rzymu jest czymś szczególnym, gdyż przejdzie do historii jako pierwsze papieskie nawiedzenie grobów dzieci nienarodzonych.

Z wizyty papieża Franciszka w „Ogrodzie Aniołów” zadowolony jest szczególnie ks. Maurizio Gagliardini – przewodniczący stowarzyszenia „Difendere la Vita con Maria” (Bronić Życia z Maryją). To katolickie stowarzyszenie wierzących, organizacja non-profit, która powstała, aby konkretnie odpowiedzieć na apel Jana Pawła II o obronę życia zawarty w encyklice „Evangelium vitae”, promulgowanej przez Ojca Świętego 25 marca 1995 r. Stowarzyszenie działa na rzecz rodzącego się życia, prowadzi badania nad statutem embrionu ludzkiego z punktu widzenia naukowego, antropologicznego i prawnego oraz zajmuje się pochówkiem nienarodzonych dzieci.

We Włoszech obowiązuje ustawa, na mocy której rodzice mogą poprosić o ciało dziecka zmarłego nawet przed 20. tygodniem ciąży. Natomiast jeżeli nikt nie upomina się o nie, to według prawa powinno być ono traktowane jako specjalne odpady szpitalne. – Nie można do tego dopuścić – podkreślił ks. Gagliardini, gdyż instrukcja „Donum vitae” Kongregacji Nauki Wiary o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania wyraźnie mówi: „Zwłoki embrionów lub płodów ludzkich, pochodzące z dobrowolnych przerwań ciąży czy też nie, powinny być uszanowane tak jak zwłoki innych istot ludzkich”. Dlatego stowarzyszenie zawarło umowy ze strukturami sanitarnymi w 60 miastach Włoch, by móc zapewnić pochówek zmarłym przed narodzeniem dzieciom – organizuje proste uroczystości pogrzebowe, które przewiduje prawo kościelne.

Na syboliczne znaczenie gestu Franciszka zwraca uwagę także prof. Marina Casini, stojąca na czele włoskiego Ruchu na rzecz Życia: „Grzebanie martwych płodów podczas ceremonii pogrzebowej, tak jak ma to miejsce w przypadku osób już urodzonych, jest bardzo wymownym sposobem przypomnienia ludzkiej godności i tożsamości poczętego dziecka. To nie są przedmioty, ale istoty ludzkie. Dlatego ich ciało zasługuje na uznanie jego godności i na pochowanie w miejscu, w którym krewni mogą się modlić, w przekonaniu, że w tajemnicy życia wiecznego «żyją oni w miłości Pana» – jak pisał św. Jan Paweł II”.

Tagi:
papież zaduszki

Reklama

Zaduszki patriotyczne

2018-11-19 08:20

(gjp)

Grzegorz Jacek Pelica
Zaduszki przygotowała młodzież

Po raz 11. młodzież ze szkoły przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego zaprosiła mieszkańców Łęcznej do kościoła pw. św. Marii Magdaleny na Łęczyńskie Zaduszki. Jak zazwyczaj, miało to miejsce po wieczornej Mszy św. w dniu 8 listopada.

Wspominanie ponad stu zmarłych nauczycieli, duszpasterzy i wychowawców, z których najstarszy urodził się w XVI w., rozpoczęło się od trzech krasomówczych prezentacji: Julia Ozon opowiedziała o roli modlitewników okresu zaborów, czyli książeczkach poprawnej polszczyzny; Joanna Gil recytowała i śpiewała o pieśniach domowych, a Norbert Olejnik, który zapewnił akompaniament akordeonowy do pieśni patriotycznych, przypomniał dzieje i wolę unickiej parafii św. Symeona Słupnika, której likwidacja wiązała się z powstaniem listopadowym. Jak co roku, modlono się na Różańcu w językach liturgicznych tutejszych chrześcijan: łacińskim, starocerkiewnosłowiańskim i po polsku. Program literacko-modlitewny przygotowany został pod kierunkiem nauczycieli: Małgorzaty Zielińskiej i Grzegorza Jacka Pelicy przy wsparciu szkolnej grupy teatralnej „Mimo wszystko”.

W tym roku szczególnym akcentem było uczczenie stulecia niepodległości, dlatego oprócz modlitwy wypominkowej, wybrzmiały melodie „Jak długo w sercach naszych”, „Nie noszą lampasów” oraz odśpiewana przez obecnych na stojąco „Rota” ze słowami Marii Konopnickiej. Zwieńczeniem Zaduszek było wystąpienie Aleksandry Szewczyk o roli świętych obcowania, pamięci o „tych, co odeszli poza nasze granice czasu i przestrzeni” i tradycji chrześcijańsko-patriotycznej pt. „Jeśli my nie wspomnimy o tych co odeszli, któż wspomni kiedyś o nas”. Słowa płomiennego i budującego podziękowania skierował do młodzieży na zakończenie programu ks. Tomasz Skałecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: jutro beatyfikacja kolejnego męczennika wojny domowej – Mariana Mullerata

2019-03-22 19:09

kg (KAI) / Tarragona

W sobotę 23 marca w katedrze w Tarragonie prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu ogłosi błogosławionym świeckiego Katalończyka, lekarza i polityka Mariana Mullerata i Soldevilę. Będzie to druga w tym roku beatyfikacja, tym razem pojedynczej osoby, nawiązująca do prześladowań religijnych w Hiszpanii w latach 1934-39. 9 bm. w Oviedo odbył się podobny obrzęd, podczas którego do chwały ołtarzy wyniesiono 9 miejscowych kleryków zamordowanych w latach 1934-37.

wikipedia.org

Poniżej podajemy krótki życiorys nowego błogosławionego.

Marian (Marià) Mullerat i Soldevila urodził się 24 marca 1897 w miasteczku Santa Coloma de Queralt koło Tarragony (w północno-wschodniej Hiszpanii) w wielodzietnej rodzinie zamożnego właściciela ziemskiego. Gdy miał 3 lata, stracił matkę, ale nie przeszkodziło mu to w ukończeniu z bardzo dobrymi wynikami szkoły katolickiej w sąsiednim Reus. W 1914 został członkiem Straży Honorowej Świętego Serca Jezusowego i pozostał jej wierny do końca życia. Codziennie uczestniczył we Mszy św., często przystępował do sakramentów. W wieku 18 lat związał się z kółkiem młodzieżowym w swym miasteczku rodzinnym o charakterze konserwatywnym. Wtedy też zaczął zamieszczać swe pierwsze artykuły polityczne w miejscowej prasie.

W 1914 rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Barcelonie. Dał się wówczas poznać nie tylko jako świetny student, ale także jako gorliwy obrońca wiary katolickiej, np. broniąc publicznie dziewictwa Maryi w dyskusji z profesorem, który to podważał. W 1918 rozpoczął praktykę lekarską, a dyplom ukończenia medycyny i chirurgii z odznaczeniem uzyskał w październiku 1921. Wcześniej założył wraz z kolegą pismo poświęcone anatomii patologicznej.

14 stycznia 1922 w mieście Arbeca na północy Hiszpanii ożenił się z Marią Dolores Sans Bové, którą poznał 4 lata wcześniej w czasie wakacji w stronach rodzinnych. Z tego małżeństwa urodziło się pięć dziewczynek, z których pierwsza wkrótce zmarła. W domu, w którym – poza nim – były same kobiety (dwie babki, prababka i służąca), panowała bardzo religijna atmosfera: wieczorami codziennie odmawiano różaniec, były krótkie chwile refleksji i milczenia. Jednocześnie był to dom otwarty na potrzebujących, których nie brakowało.

Marian był lekarzem rodzinnym, znanym i cenionym, posługującym zarówno w Arbece, jak i w jej okolicach. Pacjentów przyjmował codziennie w swym gabinecie i – częściej – w ich domach. Tym, którzy dziękowali mu za wyleczenie z ciężkich dolegliwości, odpowiadał niezmiennie: „To nie mnie dziękujcie, ale Bogu, bo to On leczy”. Swym pacjentom i biedakom pomagał też materialnie, pozostawiając im dyskretnie pieniądze na niezbędne potrzeby.

Przez całe swe dorosłe życie należał do Stowarzyszenia Rekolekcji Parafialnych, które propagowało wśród wiernych praktykę ćwiczeń duchowych według św. Ignacego Loyoli. W latach 1923-26 redagował założone przez siebie pismo „L’Escut”, w którym w języku katalońskim szerzył katolicką naukę społeczną. Ukazywały się w nim artykuły z dziedziny rolnictwa, religii, dziejów tych stron. Marian był entuzjastą postępu cywilizacyjnego wśród swych mieszkańców i okazywał to w tekstach, w których łączył tematykę społeczną z wiarą.

To jego wielostronne zaangażowanie sprawiło, że 29 marca 1924 został wybrany na burmistrza Arbeki i sprawował ten urząd 6 lat. Angażował się bardzo na rzecz miejscowej społeczności, poprawy warunków jej życia zarówno pod względem materialnym, jak i moralnym. Nie zapominał przy tym o szerzeniu i wspieraniu wiary i kultury chrześcijańskiej, które już wówczas były bardzo zagrożone.

Od 1930 stopniowo wycofywał się z działalności politycznej, widząc, jak po ustanowieniu wtedy drugiej republiki zaostrza się sytuacja wewnętrzna w kraju, a Kościół jest coraz bardziej atakowany i prześladowany. Miał też świadomość narastającego zagrożenia osobistego i za radą przyjaciół zamierzał schronić się wraz z rodziną w Saragossie, ale gdy przybył do pobliskiej Lleídy, postanowił wrócić, nie chciał bowiem pozostawiać swych chorych bez opieki. Pomagał też, na ile mógł, miejscowym siostrom zakonnym, a nawet niektórym milicjantom z oddziałów republikańskich.

W końcu jednak o świcie 13 sierpnia 1936 został schwytany na drodze z Arbeki do Lleídy, załadowano go wraz z 5 innymi osobami na ciężarówkę i po kilku godzinach ich rozstrzelano. Przed śmiercią Mullerat przebaczył swym prześladowcom, zapisał też na kartce imiona swych pacjentów i poprosił innego lekarza, aby o nich pamiętał. Zwłoki straconych oprawcy oblali benzyną i podpalili.

Tożsamość Mariana Mullerata rozpoznano później na podstawie kilku narzędzi lekarskich i kluczy do domu, które przy nim znaleziono.

Proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym w Tarragonie toczył się w latach 2003-07 a dekret uznający męczeństwo lekarza i polityka z Arbeki podpisał Franciszek 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem