Reklama

Wdzięczni za 100-lecie niepodległości!

2018-11-07 08:52

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 45/2018, str. IV

Andrzej Kierzkowski
Kościół pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy w Winnej-Poświętnej

11 listopada br. radośnie świętujemy wielki jubileusz 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Dziękczynienie za odzyskaną wolność zanosimy podczas diecezjalnych obchodów w Winnie-Poświętnej w dekanacie ciechanowieckim połączonych z poświęceniem kościoła pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy. Nowo wyremontowana i odrestaurowana najstarsza drewniana świątynia w diecezji stanowi wotum-pomnik w 100-lecie niepodległości

Po 123 latach niewoli...

11 listopada 1918 r. Polska wróciła na mapę Europy, a Polacy odzyskali prawo do samostanowienia i zrzucili jarzma rosyjskie, niemieckie i austriacko-węgierskie. Powstanie Polski po 123 latach niebytu było możliwe dzięki wielkiej determinacji narodu polskiego dążącego do jednego celu – zbudowania silnej, niezależnej Rzeczypospolitej. Zbiorowy wysiłek naszych przodków realizowany był na różnych płaszczyznach. Oprócz walk zbrojnych, starań politycznych, dyplomatycznych, modlitwa nieustannie towarzyszyła Polakom w tych trudnych czasach. Słowa: „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie” niosły się z ogromną mocą po najróżniejszych zakątkach. Bez wątpienia pieśń „Boże, coś Polskę” stała się duchową twierdzą oraz potężną bronią narodu walczącego o wolną Ojczyznę. Kolejnym silnym głosem wołającym do nieba o dar wolności były liczne nabożeństwa, procesje patriotyczne, Msze św. sprawowane w intencji Ojczyzny.

Za sprawą Bożej Opatrzności prośby zostały wysłuchane. Po 123 latach niewoli odrodziła się wolna, suwerenna Ojczyzna. Niepodległość wymodlona, wywalczona oraz wypracowana przez Polaków doprowadziła do upodmiotowienia społecznego, religijnego i narodowego. Z kolei prześladowania za głoszoną wiarę skutkowały zawiązaniem jeszcze mocniejszej wspólnoty pomiędzy Kościołem a narodem.

Kościół pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy w Winnie-Poświętnej 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości przywołuje pamięć walk narodowo-wyzwoleńczych, niemych świadków tragicznych wydarzeń, jak również imiennych i bezimiennych bohaterów, dzięki którym spełnił się sen o wolnej Ojczyźnie. Ofiarnym zmaganiom z orężem w ręku i modlitwą na ustach przyświecała idea niepodległej Polski rozbudzana w małych ojczyznach.

Reklama

Jednym z niemych świadków pamięci jest kościół parafialny w Winnie-Poświętnej zaliczany do najstarszych drewnianych świątyń diecezji drohiczyńskiej. Powstanie parafii sięga XV wieku. Pierwszy kościół w Winnie-Poświętnej został ufundowany przed rokiem 1432. Na początku wieku XVII wybudowano kolejną świątynię, która doświadczyła tragicznych dziejów naszego kraju. W czasie potopu szwedzkiego w 1657 r., kościół został obrabowany i zniszczony. Obecna świątynia pw. Matki Bożej Zbawiciela została wzniesiona w roku 1690. Jej konsekracji dokonał 6 czerwca 1717 r. biskup łucki ks. Joachim Przebendowski. W roku 1790 przeprowadzono generalny remont drewnianej świątyni. Swoją cegiełkę w wystrój świątyni dołożył w roku 1794, podczas insurekcji kościuszkowskiej, ówczesny proboszcz ks. Piotr Chludziński, który przekazał na potrzeby kościoła największy dzwon oraz kosztowne wota.

II wojna światowa oprócz wielkiego dramatu ludzkiego, niosła za sobą szereg innych smutnych następstw. Niepowetowanym uszczerbkiem były zarekwirowane w 1944 r. przez wojska niemieckie trzy dzwony, z których dwa wróciły do parafii pięć lat później. Historyczna podróż od początków powstania świątyni pokazuje, jak wiele pamięta kościół w Winnie-Poświętnej, począwszy od powstańczych zrywów, zsyłek na Sybir, obozów koncentracyjnych, represji i mordów UB aż po próby rozpalenia ducha narodu w okresie komunizmu. Nie sposób nie wspomnieć o kulcie maryjnym, który rozwijał się już od wieku XVII, dzięki obecności słynącego łaskami obrazu Matki Bożej Wińskiej. Dowodem wdzięczności za matczyną opiekę i wstawiennictwo są pozostawione liczne wota i pieśń „Witaj, Winnej Przewodniczko”.

Wotum wdzięczności

Dziś świętujemy 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Wspominamy i oddajemy hołd wszystkim kustoszom niezależnej, dumnej Polski: żołnierzom i ludności cywilnej walczącej Ojczyzny, wielkim postaciom świata nauki, kultury, literatury i muzyki, których narzędziem ku pokrzepieniu serc było słowo oraz muzyka. Aż w końcu otaczamy pamięcią wojowników ducha; kapłanów i osoby życia konsekrowanego, zaangażowanych na rzecz odzyskania Niepodległości poprzez kształtowanie sumień i rozpalania ducha narodowego. To dzięki ich pracy i wysiłkowi żyjemy dziś w wolnej Polsce.

Wyrazem wdzięczności diecezji drohiczyńskiej za dar wolności naszej Ojczyzny jest nowo odrestaurowany kościół w Winnie-Poświętnej. Radosne świętowanie stulecia niepodległości zostało połączone z uroczystą konsekracją świątyni, która stanowi wotum-pomnik. Dzięki staraniom obecnego proboszcza ks. Bohdana Sawickiego, ofiarności parafian, licznych darczyńców, wielu instytucji oraz władz państwowych i samorządowych udało się po ponad 200 latach przeprowadzić generalny remont kościoła. Odnowiona i odrestaurowana świątynia cieszy oko oraz napawa radością i nadzieją, iż widzialny znak wiary będzie służył Bogu i ludziom. Ponadto, wotum jest swoistym zobowiązaniem skierowanym ku żyjącym, aby nie zapominali, za jaką cenę cieszymy się wolnością.

Polskość trzeba nosić w sercu!

Obchodzony wielki jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości przypomina nie tylko o naszym polskim wczoraj, dniu dzisiejszym, ale także jest drogowskazem ku przyszłości. Jak pisał Cyprian Kamil Norwid: „aby drogę mierzyć przyszłą, trzeba-ć koniecznie pamiętać, skąd się wyszło”. Nie sposób zapomnieć o wielkich budowniczych polskości, ich miłości do Ojczyzny, pozostawionego przez nich testamentu spisanego krwią. Nasi poprzednicy walczyli o Polskę wolną, niepodległą, silną wiarą i wartościami. Nie byłoby to możliwe bez solidnego oparcia, które znajdowali w wierze w Boga.

Miłość do Ojczyzny bez wiary w Pana Boga nie ostoi się, zwłaszcza w trudnych momentach. Stąd, tak wielka jest potrzeba budowania przyszłości na solidnych fundamentach, od których zależy trwałość rodziny i całego narodu. Co zatem powinno być busolą i światłem w czasie wielkiego jubileuszu? Odpowiedź jest prosta – wcielanie w życie dewizy „Bóg, Honor, Ojczyzna”. I nie chodzi tu o górnolotność, niemającą żadnego potwierdzenia w rzeczywistości, lecz o prawdziwą polskość zrodzoną i noszoną w sercu.

Ku przyszłości!

Kiedy pochylimy się nad tymi, którzy cierpieli, oddali swoje życie, byśmy my mogli żyć w lepszych czasach, nie możemy przejść obojętnie wobec pozostawionego zobowiązania. Nie możemy zadowalać się bylejakością, trwać w zajadłych sporach i waśniach, podsycanych przez wrogów Ojczyzny. Musimy zjednoczeni w miłości i trosce o naszą przyszłość stawiać czoła kolejnym próbom czasu, których nie brakuje. Odstępowanie od wiary katolickiej i chrześcijańskich zasad jako podstawy życia rodzinnego, narodowego i funkcjonowania państwa, to najpoważniejsze z zagrożeń, które doprowadziły już raz w przeszłości do upadku Rzeczypospolitej. Szerzące się zniewolenia, takie jak: alkohol, narkotyki, hazard, pornografia wyniszczają duchowo i moralnie. Coraz większym echem odbija się szkalowanie Polski na arenie krajowej i poza nią, znieważanie tradycji, kultury, piętnowanie wszystkiego, co stanowi narodowa chlubę wypracowaną rękami naszych przodków. Bolesna historia naszej Ojczyzny powinna jeszcze bardziej przestrzec nas przed małością duchową, która wiedzie ku upadkowi.

Niech troska św. Jana Pawła II o Polskę wyrażona słowami: „Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać. Przychodzi jako dar, utrzymuje się poprzez zmaganie”, będzie drogowskazem ku przyszłości w wolnej, silnej wiarą i wartościami Ojczyźnie. By to, co przed laty zakazane: biało-czerwona flaga, orzeł biały, mowa ojczysta już nigdy nie odeszło w niebyt. Niech słowa: „Odwagi. Ja jestem! Nie bójcie się!” (Mk 6, 50), dodają otuchy w stawaniu się żołnierzami sprawy Bożej, sprawy człowieka i Ojczyzny.

Tagi:
100‑lecie niepodległości

Uczcili pamięć walczących o polskość Lubaczowa

2019-01-08 12:01

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 2/2019, str. VII

O przynależności Lubaczowa i powiatu cieszanowskiego do Polski zdecydowała bitwa z sotniami ukraińskimi stoczona 27 grudnia 1918 r. W 100. rocznicę wydarzenia przewodnicząca Rady Powiatu Lubaczowskiego Marta Tabaczek, członek Zarządu Barbara Broź i starosta lubaczowski Zenon Swatek na mogiłach poległych spoczywających na cmentarzu w Cieszanowie i Lubaczowie złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze

Adam Łazar
Złożenie kwiatów

W dniu 28 grudnia na trzeciej sesji Rady Powiatu Lubaczowskiego radni podjęli uchwałę, w której czytamy: „Rada i Starosta Powiatu Lubaczowskiego składają hołd obrońcom Ojczyzny, żołnierzom kompanii lubaczowskiej 9. Pułku Piechoty, którzy przed stu laty, 6 i 27 grudnia 1918 r. pod dowództwem por. Stanisława Dąbka i ppor. Karola Sandera stoczyli zacięte walki o przynależność do Polski Lubaczowa i powiatu cieszanowskiego. Szczególną czcią otaczamy żołnierzy Polskiej Organizacji Wojskowej: dowódcę POW w powiecie cieszanowskim por. Franciszka Gajerskiego i sierż. Józefa Lityńskiego, zamordowanych pod Niemirowem 8 grudnia 1918 r. na mocy wyroku sądu polowego Ukraińskiej Galicyjskiej Armii oraz żołnierzy 6. kompanii „Lubaczów” 9. Pułku Piechoty, którzy polegli w obronie Lubaczowa 27 grudnia 1918 r. i zostali pochowani w zbiorowej mogile Obrońców Lubaczowa i Baszni Dolnej na cmentarzu komunalnym w Lubaczowie: kpr. Michała Bojsarowicza z Pruchnika, szer. Kazimierza Brzyskiego z Łukawicy, szer. Karpińskiego, Franciszka Muchę, szer. Marcina Pielę z Lubaczowa, kpr. Władysława Smyka z Jarosławia, szer. Andrzeja Świętojańskiego z Chlewisk, szer. Jana Trelę z Jeżowego powiat Nisko, szer. Józefa Medweckiego z Lubaczowa, szer. Jana Warskiego z Narola. Cześć ich pamięci!”. Ich pamięć radni i zaproszeni goście uczcili także minutą ciszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W bazylice mariackiej odprawiono Mszę św. za prezydenta Adamowicza

2019-01-18 20:39

tk, lk / Gdańsk (KAI)

W bazylice mariackiej w Gdańsku odprawiono wieczorem Mszę św. w intencji zabitego w niedzielę prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Jeszcze do północy będzie możliwość pożegnania prezydenta. Jutro w tej samej świątyni, po sprawowanej w południe Mszy św., prezydent zostanie pochowany.

Wikicommons
Paweł Adamowicz

W Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoje Leszka Głódzia uczestniczyła rodzina Zmarłego i wielkie rzesze gdańszczan zgromadzonych wewnątrz i na zewnątrz bazyliki. Obecni byli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Przychodzimy podziękować za dobro, które ś.p. prezydent Paweł Adamowicz spełnił na ziemi" – powiedział w homilii biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Zbigniew Zieliński. Wskazał, że zmarły prezydent wypełnił intensywnie przestrzeń miasta swoją nieprzeciętną aktywnością. „Jak wielu gdańszczan kochał tę bazylikę mariacką, w której spocznie” – mówił duchowny. Dodał, że prezydent dostrzegał też potrzebę tworzenia nowych świątyń dla ludzi, którzy zamieszkiwali w nowych dzielnicach Gdańska.

„Jakąś kwintesencją jego życia stały się słowa, którymi je zakończył: Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być domem solidarności, to jest cudowny czas dzielenia się dobrem” – mówił biskup cytując słowa Pawła Adamowicza.

Kaznodzieja wskazał też na szacunek jaki zamordowany prezydent zaskarbił sobie u gdańszczan, czego dowodem są tłumy przybywające na ostatnie pożegnanie i ludzie w zadumie i modlitwie dotykający trumny, zarówno Europejskim Centrum Solidarności jak i obecnie, w bazylice mariackiej.

Bp Zieliński wskazał, że modlitwie za zmarłych towarzyszy także świadomość ludzkich słabości, bowiem przed Bogiem nikt nie jest bez winy. „Dlatego sprawujemy w intencji naszego zmarłego Brata ofiarę eucharystyczną i prosimy miłosiernego Boga, by go oczyścił od wszelkiej winy i dopuścił do społeczności świętych” – powiedział hierarcha.

Kaznodzieja przyznał, że w takich tragicznych okolicznościach pojawia się pokusa nienawiści, ale podkreślił, że uleganie jej nie jest czymś nieuchronnym. Tłumaczył, że wielkość człowieka odkrywającego ogrom Bożego miłosierdzia objawia się w tym, że sam tego miłosierdzia doświadczając, potrafi pokusę nienawiści od siebie odsunąć.

Bazylika mariacka będzie dziś otwarta do północy tak, by umożliwić wszystkim chętnym złożenie hołdu prezydentowi i modlitwę przy jego trumnie.

W całym kraju od piątku od godz. 17.00, do soboty do godz. 19.00 obowiązuje żałoba narodowa.

W sobotę 19 stycznia o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. Ireneusz Bradtke poinformował, że tego dnia od godz. 7.00 świątynia będzie otwarta i będzie można modlić się przy prochach Zmarłego.

Wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że rodzina Zmarłego prosi, by nie kupować kwiatów i zniczy, a pieniądze przekazać na dwa cele: hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza w Gdańsku oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Podkreśliła, że dzieła te są żywym pomnikiem prezydenta Adamowicza, który je wspierał i umiłował w sposób szczególny.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Gądecki: śmierć Pawła Adamowicza okryła nas smutkiem z powodu zdziczenia obyczajów

2019-01-19 12:54

lk / Gdańsk (KAI)

Tragiczna śmierć prezydenta Gdańska „okryła nas wszystkich smutkiem z powodu zdziczenia obyczajów. Wszystko, co było dobrego w jego myśleniu, słowach i działaniu, brało się z chrztu. Za to chcemy dziękować – powiedział we wstępie do Mszy św. pogrzebowej śp. Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Homilię podczas Eucharystii w tamtejszej Bazylice Mariackiej wygłosi abp Sławoj Leszek Głódź.

episkopatnews/flickr.com

W wstępie do liturgii abp Sławoj Leszek Głódź poinformował o duchowej łączności papieża Franciszka z rodziną zmarłego prezydenta. Za pośrednictwem kard. Konrada Krajewskiego, papież przekazał rodzinie Pawła Adamowicza różańce, które wręczył metropolita gdański.

Prymas Polski abp Wojciech Polak skierował do uczestników uroczystości list, który w Bazylice Mariackiej odczytał prymas Polski senior abp Henryk Muszyński. Prymas Polak wyraził w nim przede wszystkim smutek z powodu tragicznej śmierci prezydenta Gdańska. Przesłał także rodzinie Zmarłego „wyrazy szczególnego współczucia i duchowej jedności”.

„Modlitwą i myślą stają przy trumnie śp. Pana Prezydenta Pawła Adamowicz, aby dziękować Bogu za wszelkie dobro, jakie przez jego ręce i serce stały się udziałem wielu ludzi. Działo się tak w przeszłości, gdy podejmował działalność opozycyjną w czasach PRL, poprzez troskę o uchodźców i emigrantów, którą wyrażał jako prezydent Gdańska, aż po udział w tragicznym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podczas której dziękował za okazywane dobro, szczerość i solidarność” – napisał abp Wojciech Polak.

Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki podkreślił, że tragiczna śmierć prezydenta Gdańska „okryła nas wszystkich smutkiem, smutkiem z powodu zdziczenia obyczajów, ale także smutkiem, który towarzyszy każdemu umierającemu człowiekowi”. – Dziękujemy Panu Bogu za to wszystko, co stało się udziałem w dobru, które rozpoczęło się w nim od momentu chrztu świętego – mówił o zmarłym prezydencie Gdańska przewodniczący Episkopatu. Od tego momentu poprzez kolejne sakramenty podążał on do coraz większej dojrzałości. – Wszystko, co było dobrego w jego myśleniu, słowach i działaniu, brało się z chrztu. Za to wszystko chcemy dziękować i za to, co otrzymali mieszkańcy tego miasta – dodał abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem