Reklama

Ludzie – Miejsca – Wydarzenia

Z Lublina po wolność Polski

2018-11-07 08:52

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 45/2018, str. I

Ks. Mieczysław Puzewicz
Pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego w Lublinie

Trzykrotnie Lublin stawał się tymczasową siedzibą najwyższych polskich władz. Po raz pierwszy urzędował tu w 1809 r. Rząd Centralny Obojga Galicji, przez pół roku jego prezesem był hr. Stanisław Kostka Zamoyski. Ponownie centrum polskiego życia politycznego zawitało do Lublina sto lat temu, kiedy pod przywództwem Ignacego Daszyńskiego rezydował tu Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej. Pierwsza władza w niepodległej Polsce, zwana rządem Lubelskim, przetrwała nad Bystrzycą jedynie 5 dni, do 11 listopada 1918 r., dalszą misję Daszyński kontynuował już w Warszawie. Wreszcie pod koniec lipca 1944 r. władze sowieckie zainstalowały w mieście komunistyczny quasi-rząd, Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (PKWN), na czele z przewodniczącym Edwardem Osóbką-Morawskim, rządzącym krajem przez kolejne 164 dni.

Marzenia o Polsce

Listopad 1918 r. wieńczył rozbudzone 4 lata wcześniej marzenia o wolnej Polsce, szczególnie żywe na Lubelszczyźnie. Pierwszą nadzieję przyniosły zwycięstwa wojsk austrowęgierskich, latem 1914 r. pokonały armię Mikołaja II pod Kraśnikiem i Komarowem. Po ponad stu latach pierwsi Rosjanie zaczęli opuszczać miasto, definitywnie władze i wojska okupanta ewakuowały się z miasta i regionu w sierpniu 1915 r., po pięknej wiktorii polskich kawalerzystów w bitwie pod Jastkowem. Tuż po niej od strony Strzeszkowic wmaszerował do Lublina 5 szwadron I Brygady Legionów Polskich, przedefilował przez Krakowskie Przedmieście radośnie i tłumnie witany przez mieszkańców. Kolejnego dnia miasto ujrzało na pl. Litewskim paradę ułanów z 1. szwadronu, lublinianie dziękowali z nimi Bogu za polskie wojsko w trakcie Mszy św. w katedrze. Za rok w Lublinie uroczyście proklamowano tzw. Akt 5 listopada 1916, gwarantujący w przyszłości powstanie Królestwa Polskiego, a tysiące mieszkańców modliło się o wolną Polskę, wypełniając szczelnie plac przed katedrą oraz sąsiednie ulice.

Wydarzenia na frontach pierwszej wojny światowej, a zwłaszcza rewolucja bolszewicka, szybko przybliżały perspektywę pełnej niepodległości. Rok 1917 i 1918 przynosi powstanie pierwszych polskich instytucji, Komitetu Technicznego, Krajowej Rady Gospodarczej i Głównego Komitetu Ratunkowego. Legalnie odbywają się obchody rocznic powstań narodowych czy Konstytucji 3 Maja, szczególnie doniosły przebieg miało świętowanie setnej rocznicy urodzin Tadeusza Kościuszki. Powstają wtedy w Lublinie szkoły z językiem polskim, m.in. zainicjowana przez bł. ks. Kazimierza Gostyńskiego Szkoła Realna Zrzeszenia Nauczycieli im. Hetmana Jana Zamoyskiego (do dziś renomowane liceum). Miasto gości ogólnopolski zjazd zjednoczeniowy organizującego się ruchu skautingowego, dając początek Związkowi Harcerstwa Polskiego. Czynne są teatry i kabarety, rozkwita prasa, prezentująca poglądy wszelkich opcji politycznych. Lublin, oprócz Warszawy i Lwowa, był wówczas głównym tyglem ścierających się wizji przyszłej Polski, do głosu dochodziły ugrupowania lewicowe, ludowe, narodowe i demokratyczne, nie tylko polskie, lecz także żydowskie (wyznawcy judaizmu stanowili wówczas większość populacji miasta).

Reklama

Tymczasowy rząd

Jesień 1918 r. przyniosła rozpad monarchii austro-węgierskiej i słabnięcie Prus, co stwarzało doskonałą okazję dla Polski do wybicia się na niepodległość. Lublin stał się areną wydarzeń, które w istocie zdecydowały o przyszłości odradzającej się ojczyzny. Stolica austriackiej Generalnej Guberni nadawała się znakomicie do ogłoszenia powstania odnowionego państwa, to było pierwsze wielkie polskie miasto wolne od okupanta. 2 listopada wojska cesarskie opuściły Lublin, Warszawa pozostawała jeszcze w rękach Niemców. Nadchodziło także szybko niebezpieczeństwo ze Wschodu, sympatyzujący z bolszewizmem rewolucjoniści szykowali się do przewrotu na podobieństwo tego w Rosji. Z drugiej strony niejasne stanowisko endecji czekającej na rozwiązania traktatowe mogło doprowadzić do tego, że o losach Polski decydowałyby europejskie mocarstwa. Stronnictwa niepodległościowe i ludowe, silne w Galicji i na Lubelszczyźnie, postanowiły działać szybko i intensywnie. Pod koniec października pojawia się w mieście Jędrzej Moraczewski, reprezentujący uwięzionego wówczas Piłsudskiego, zapadają decyzje o zbrojnym przejęciu władzy. Skuteczna okazała się agitacja w polskich pułkach służących dotąd pod flagą austriacką. Już 2 listopada przed lubelską katedrą blisko tysiąc oficerów i żołnierzy składa przysięgę służby Polsce. Do Lublina zjeżdżają znani dowódcy wojskowi, płk Edward Rydz-Śmigły, generałowie Tadeusz Rozwadowski i Kajetan Olszewski, a także politycy, którzy za kilka dni ogłoszą powstanie pierwszego polskiego rządu.

Ignacy Daszyński przybywa z Krakowa do Lublina wieczorem 7 listopada, aby stanąć na czele Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej. Tego samego dnia na lubelskich murach rozklejane są afisze z odezwą, w której rząd deklaruje, że „przejmuje w swoje ręce pełnię władzy do chwili zwołania Sejmu Ustawodawczego”. Daszyński, mianowany jednocześnie premierem, ministrem spraw zagranicznych i sprawiedliwości, wraz z dziesięcioma innymi ministrami zajmuje pomieszczenia w dawnym pałacu Lubomirskich przy pl. Litewskim, będącym wcześniej siedzibą władz zaborczych. Następnego dnia drukowane i kolportowane są obwieszczenia z „Manifestem do Ludu Polskiego”, zawierające program nowego rządu. Początkowo do Lublina zamierzał także zjechać Piłsudski, uwolniony z więzienia w Magdeburgu, ostatecznie zostaje w Warszawie, a Daszyński ze swoim gabinetem przemieszcza się do stolicy, aby oddać się w ręce Naczelnika Państwa. Tak kończy się pięciodniowa historia „Rządu Lubelskiego”, który sto lat temu dał początek II Rzeczpospolitej.

Cena niepodległości

Kończąca się wojna postawiła przed nowymi władzami wiele poważnych problemów, szczególnie dotkliwie odczuwanych przez wschodnią Polskę. To właśnie ona była terenem najcięższych walk, przez ponad 4 lata trasowały ją wojska rosyjskie, austriackie i niemieckie. Świadectwem tamtych czasów są liczne cmentarze wojskowe, a dramat Polaków ukazuje fakt, że byli wcielani, niejednokrotnie siłą, do wrogich armii, stawali przeciw sobie odziani w mundury zaborców.

Na Lubelszczyźnie tułali się jeńcy wojenni kolejnych chwilowych zwycięzców, uchodźcy z podbijanych terenów, rodziny chłopskie wypędzane ze swoich siedzib. Kontrybucje wojenne zubożyły dziesiątki tysięcy rodzin; nigdy nie policzono ofiar epidemii, głodu, gwałtów i grabieży. Polska niepodległość rodziła się kosztem wielkich ofiar ludzkich i materialnych.

Swoistym epilogiem pamięci o polskiej niepodległości, rodzącej się przed wiekiem w Lubinie, jest pomnik Marszałka Piłsudskiego na pl. Litewskim. Jest efektem determinacji Zbigniewa Wojciechowskiego, patrioty i samorządowca, który w 2001 r. doprowadził do ustawienia monumentu w centrum Lublina. Nielegalnie według przepisów prawa, bo bez zgody władz. Stoi do dzisiaj i przypomina, że w imię wolności i niepodległości warto łamać złe prawa. Tak jak to uczynili Piłsudski, Daszyński i inni w 1918 r.

Tagi:
Lublin 100‑lecie niepodległości

Archidiecezja lubelska: dane nt. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych

2019-03-18 14:52

dab / Lublin (KAI)

Do Kurii Metropolitalnej w Lublinie zgłoszono dziewięć przypadków przestępstw duchownych przeciwko VI przykazaniu Dekalogu z osobą małoletnią. Mówimy o latach 1990-2018. Cztery z omawianych przypadków dotyczą dzieci poniżej 15. roku życia, pięć to przestępstwa przeciwko małoletnim pomiędzy 15-18. rokiem życia – powiedział w rozmowie z KAI ks. dr Adam Jaszcz.

wikipedia.org

Jak zauważył rzecznik archidiecezji lubelskiej, duchowny, który dopuścił się przestępstwa wobec małoletniego poniżej 15. roku życia, jest zagrożony podwójną karą. Jedną ze strony prawa kanonicznego, co ważne także wówczas, gdy ofiara nie ukończyła 18. roku życia, drugą ze strony prawa państwowego. Kara, jaką przestępca ponosi w jednym systemie, nie zwalnia ani nie zastępuje kary wymierzonej w innym.

- Mówiąc o przestępstwach udowodnionych, na jednego skazanego duchownego przypadała jedna osoba pokrzywdzona, w jednym przypadku dwie. W dwóch przypadkach zapadł wyrok skazujący w porządku świeckim. W jednym przypadku prokuratura nie wszczęła postępowania z racji na przedawnienie. W porządku kanonicznym dwóch duchownych dekretem Kongregacji Nauki Wiary zostało przeniesionych do stanu świeckiego. W innych przypadkach Stolica Apostolska nakładała sankcje według ciężkości przestępstw. Z omawianych dziewięciu przypadków, dwóch duchownych już nie żyje. Pozostali pozostający w kapłaństwie, poza wydalonymi ze stanu duchownego, mają zakaz pracy z małoletnimi. Jeśli wykonują jakieś funkcje, czynią to wyłącznie wśród osób dorosłych – wyjaśnia ksiądz rzecznik.

Przedstawione dane dotyczą prawie trzech dekad. - W latach 1990-2018 łącznie 639 mężczyzn przyjęło święcenia prezbiteratu, zasilając szeregi kapłańskie archidiecezji lubelskiej. Obecnie przynależy do niej 925 księży. We wspólnocie kapłanów, poświęcających swoje życie duszpasterstwu i pracy z najmłodszymi, każdy przypadek nadużycia jest jak krwawiąca rana, która długo się zabliźnia – tłumaczy ks. Jaszcz.

Rzecznik archidiecezji lubelskiej dodał, że dane te zgodnie z wytycznymi zostały na jesieni przesłane do sekretariatu KEP i stały się przedmiotem badań opublikowanych jako dane statystyczne nt. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych w Kościele katolickim w Polsce.

To nie koniec działań archidiecezji lubelskiej w sprawie problemu wykorzystywania seksualnego. - W pierwszych dniach kwietnia spotkają się w Lublinie połączone zespoły ds. ochrony dzieci i młodzieży z trzech diecezji: lubelskiej, siedleckiej i sandomierskiej. Właśnie te diecezje tworzą metropolię lubelską. Zespoły będą pracować nad intensyfikacją prewencji w pracy duszpasterskiej z osobami małoletnimi w metropolii lubelskiej. Ważnym impulsem są wskazania płynące z ostatniego spotkania przewodniczących Episkopatów z papieżem Franciszkiem – dodaje ks. Jaszcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłuszeństwo wiary Bogu

2019-03-20 09:25

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 14

„Zwiastowanie Pańskie można nazwać świętem wielkości i miłości Boga, a także pokory człowieka. Zwiastowanie i słowa anioła wypowiedziane do Maryi to najwyższe w dziejach pozdrowienie człowieka przez Boga” – powiedział kiedyś w jednej z homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. To właśnie w uroczystość Zwiastowania Pańskiego widzimy Maryję, która uczy nas posłuszeństwa wiary Bogu

Renáta Sedmáková/fotolia.com

Magisterium Kościoła w nauczaniu o zwiastowaniu i tajemnicy Wcielenia podkreśla prawdę o przeznaczeniu i wybraniu Maryi. „Było zaś wolą Ojca miłosierdzia, aby Wcielenie poprzedziła zgoda Tej, która przeznaczona została na matkę, by w ten sposób, podobnie jak niewiasta przyczyniła się do śmierci, tak również niewiasta przyczyniła się do życia” – czytamy w Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium” Soboru Watykańskiego II (n. 56).

Przeznaczenie Maryi

„Maryja odpowiedziała «posłuszeństwem wiary» (Rz 1, 5), pewna, że «dla Boga... nie ma nic niemożliwego»: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa» (Łk 1, 37-38). W ten sposób, zgadzając się na słowo Boże, Maryja stała się Matką Jezusa i przyjmując całym sercem Bożą wolę zbawienia, w czym nie przeszkodził Jej żaden grzech, oddała się całkowicie osobie i dziełu swego Syna, by dzięki łasce Bożej, pod zwierzchnictwem Syna i w zjednoczeniu z Nim, służyć tajemnicy Odkupienia” – czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (n. 494).

Zwiastowanie i tajemnica Wcielenia

Św. Jan Paweł II w swojej encyklice „Redemptoris Mater” (Matka Odkupiciela) podkreśla: „Zwiastowanie anielskie jest więc objawieniem tajemnicy Wcielenia w samym zaczątku jego wypełnienia na ziemi” (n. 9).

Zwiastowanie jest momentem przełomowym w życiu Maryi. Św. Jan Paweł II wskazuje, że „jest także punktem wyjścia, od którego zaczyna się całe «itinerarium ku Bogu»: cała Jej droga wiary. Na tej zaś drodze w sposób niezwykły, zaiste heroiczny – owszem, z coraz większym heroizmem wiary – będzie się urzeczywistniać owo «posłuszeństwo», które wyznała wobec słowa Bożego objawienia” (n. 14).

Posłuszeństwo wiary – „fiat”

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego odnajdujemy dla nas samych wielką lekcję pokory i posłuszeństwa wiary. Piękne świadectwo wypowiedział św. Jan Paweł II podczas audiencji generalnej 29 marca 2000 r., po pielgrzymce do Ziemi Świętej. „W liturgiczną uroczystość Zwiastowania, powracając jak gdyby do źródeł tajemnicy wiary, uklęknąłem w Grocie Zwiastowania w Nazarecie, gdzie w łonie Maryi «Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas» (J 1, 14). W modlitewnym milczeniu można tam usłyszeć «fiat» Maryi, które jest jakby echem Bożego «tak», pełnego miłości do człowieka, oraz «amen» odwiecznego Syna, które otwiera każdemu człowiekowi drogę zbawienia. Właśnie tam, w tym wzajemnym dawaniu się Chrystusa i Maryi, osadzone są wszystkie «drzwi święte». Tam, gdzie Bóg stał się człowiekiem, człowiek odnajduje swoją godność i swoje wzniosłe powołanie”– powiedział Ojciec Święty.

Życie Kościoła

Wydarzenie Zwiastowania i tajemnica Wcielenia są nierozerwalnie związane z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Jak podkreśla w swoich wspomnieniach zatytułowanych „Iuxta crucem Tecum stare” arcybiskup senior Stanisław Nowak, „z prawdy o Chrystusie jako Słowie Wcielonym, Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym wyrasta wszystko w życiu i działalności Kościoła, i to we wszystkich jego wyrazach i wymiarach. Maryja, dzięki której Słowo Przedwieczne stało się ciałem i zamieszkało między nami (J 1, 14), odgrywać musi w życiu osobistym wiernych Kościoła, a także w jego działalności duszpasterskiej szczególną rolę”.

Modlitwa

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego jest dla nas zachętą do stałej modlitwy w naszym życiu osobistym i rodzinnym. Wydarzenie Zwiastowania upamiętniają szczególnie dwie modlitwy: „Zdrowaś Maryjo” i „Anioł Pański”. Trzeba nam do tych modlitw powrócić. Tak jak uczył nas tego św. Jan Paweł II – a czynił to za wskazaniami św. Ludwika Marii Grignion de Monfort z jego „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Ten święty autor pokazuje niezwykłą wartość tych właśnie modlitw dla naszego rozwoju duchowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: atakuje się Kościół po to, aby przestał upominać się o ludzkie życie

2019-03-26 08:55

led / Kraków (KAI)

Dzisiaj atakuje się Kościół po to, aby pozbawić go autorytetu i wykorzystuje się niektóre grzechy ludzi Kościoła, grzech a więc zło, po to aby doprowadzić do tego, aby Kościół przestał mówić, by już nie bronił i nie upominał się o ludzkie życie - mówił abp Marek Jędraszewski 25 marca z okazji Dnia Świętości Życia w Bazylice Mariackiej w Krakowie. Hierarcha podkreślił, że największą zbrodnią jaką człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi jest pozbawienie go życia, zwłaszcza gdy chodzi o istotę zupełnie bezbronną i niewinną.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W homilii abp Marek Jędraszewski powiedział, że w obecny świat wiele czyni, aby radość z przyjścia na świat dziecka została stłumiona. - Znajduje to swój wyraz w przerażającej praktyce aborcji, która w wielu demokratycznie ustanowionych prawodawstwach jawi się jako prawo człowieka, zwłaszcza kobiety, prawo do zabijania – wyjaśniał.

Odwołując się do słów św. Jana Pawła II podkreślił, że jest to akt głęboko niemoralny. - Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona, ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga(... ) - mówił. - Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej. Czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory, czy umierający – dodał arcybiskup.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać, a każda istota ludzka jest absolutnie równa wobec prawa.

- W tej cywilizacji śmierci, która chce także zagarnąć nasze sumienia i naszą wrażliwość i chce doprowadzić do tego, abyśmy przyzwalali na to w imię tak zwanej tolerancji. Na to jedyną odpowiedzią jest uświadomienie sobie raz jeszcze czym jest życie człowieka i jaka jest jego wartość - podkreślił.

Według niego, bezwarunkowe opowiedzenie się po stronie życia zyskuje znaczenie religijne i moralne, gdy wypływa z wiary i jest przez nią ukształtowane. - Największą zbrodnią jaką człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi jest pozbawienie go życia, zwłaszcza gdy chodzi o istotę zupełnie bezbronną i niewinną. To jest największa zbrodnia. Nie te inne, o których z taką niekiedy agresją mówi współczesny świat – powiedział abp Jędraszewski.

- To, że dzisiaj Kościół jest atakowany to dlatego, że chodzi o to, aby Kościół pozbawić autorytetu. Tak niezbędnego autorytetu, aby bronić każde ludzkie życie. I wykorzystuje się niektóre grzechy ludzi Kościoła, grzech a więc zło, po to aby doprowadzić do tego, aby Kościół przestał mówić, by już nie bronił i nie upominał się o inne ludzkie życie – mówił hierarcha.

- Zło jest złem, grzech jest grzechem, w przypadku ludzi Kościoła powołanych do Boga, aby świadczyć o miłości Bożej do człowieka, tym bardziej jest to zło wołające do nieba, ale przecież nie wolno nam zapomnieć, że największym złem jest zabicie niewinnej istoty ludzkiej – dodał arcybiskup. - Kościół nie może tu milczeć, nawet wtedy kiedy pewne państwa chlubiące się swoją demokracją mówią, że aborcja jest prawem przynależnym człowiekowi, że to są wartości europejskie – kontynuował metropolita krakowski, dodając, że to są antywartości. - Europa została zbudowana na chrześcijańskiej wierze, na krwi męczenników, na świadkach wiary aż do końca, na świadkach miłości Boga i drugiego człowieka. To jest prawdziwa Europa, o której zwłaszcza z takim żarem i przejęciem mówił św. Jan Paweł II – podkreślił hierarcha.

- Wiemy i to musimy niekiedy z bólem powiedzieć: wiele jest zła w Kościele, ale przecież Kościół nigdy nie głosił o zdradzie Judasza, to nie było jądro jego przepowiadania. Kościół głosił Ewangelię miłości i Ewangelię życia. I temu zadaniu musi pozostać wierny aż do końca – mówił abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski przypomniał, że papież Franciszek na zakończenie spotkania z przedstawicielami Episkopatu upomniał się o wszystkie dzieci na całym świecie, krzywdzone z różnych powodów, ale także z powodu aborcji. Arcybiskup zwrócił uwagę na konieczność działania w imię ludzkiej solidarności, ''by skończyć z tym przerażającym procederem krzywdzenia dzieci we wszystkich wymiarach tej krzywdy''.

- Apel do wszystkich ludzi dobrej woli, ludzi sumienia, by budować świat bardziej człowieczy, a ten świat prawdziwie człowieczy zaczyna się od rodziny, która otwiera się na Ewangelię życia i żyje na co dzień tą życia Ewangelią. (…) Stąd nasze najgłębsze poczucie solidarności z tymi bezbronnymi, niewinnymi istotami, której już istnieją pod sercami ich matek, a które są zagrożone – powiedział abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem