Reklama

Misje u stóp Krzyża

Parafia pw. św. Antoniego w Mostkowie

2018-11-07 08:52

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 45/2018, str. IV

Danuta Środa
Błogosławieństwo Relikwiami Krzyża Świętego

Wspólnotą, która przeżywała w ostatnim czasie „Misje u stóp Krzyża”, jest parafia w Mostkowie, której patronuje św. Antoni

Mostkowo to jedna z najstarszych miejscowości na ziemi lipiańskiej. Pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą już z 1337 r., gdyż wtedy znajdowała się tam kuźnia, młyn i niewielka świątynia. Pierwotnie wieś była tradycyjną, średniowieczną owalnicą z centralnie położonym kościołem. W XVIII wieku powstał tutaj dwór wraz z parkiem i założeniem folwarcznym. W dworskim parku w przeszłości rosły egzotyczne drzewa, a przestrzeń wypełniały trawniki i staw. Kościół neogotycki z 1851 r. usytuowany jest na wzniesieniu wśród zabudowy domów wąskofrontowych w centrum miejscowości. Kościół zbudowany jest z cegły, na rzucie prostokąta z wydzielonym prezbiterium. Wewnątrz kościoła znajduje się zabytkowy obraz i ołtarz z XVII wieku, empora chórowa i ławki. Kościół pw. św. Antoniego z Padwy został poświęcony 30.11.1958 r. przez ks. Pawła Kurhanka.

Decyzją bp. Kazimierza Majdańskiego 7 stycznia 1985 r. erygowana została parafia pw. św. Antoniego z Padwy. Oprócz kościoła parafialnego w skład parafii wchodzą następujące miejscowości z kościołami w Dzikowie, Strąpiu i kaplica w Jedlicach. Pozostałe miejscowości, w których nie ma kościołów filialnych, a wchodzące w skład parafii, to: Brzostowo, Kornatka, Podgórze, Pustać, Swadzim, Wiewiórki. Pierwszym proboszczem przez cztery lata był ks. prał. Roman Garbicz, a następnie do 2012 r. duchową opiekę sprawował ks. Roman Wiatrowski. Po przejściu w stan senioratu od 2012 r. proboszczem parafii jest ks. Andrzej Hulka. Należy także przypomnieć, że w Mostkowie funkcjonuje Szkoła Podstawowa, która od 2006 r. nosi imię św. Jana Pawła II i niedawno była gospodarzem zjazdu Szkół im. św. Jana Pawła II.

Uroczystego wprowadzenia świętych znaków chrześcijaństwa 12 października dokonał ks. kan. Bogdan Przybysz, który także przewodniczył uroczystej Mszy św., podczas której wprowadził zebranych w świątyni w Mostkowie wiernych w klimat zadumy nad obecnością w naszej przestrzeni życia świętych znaków chrześcijaństwa. Po Eucharystii celebrans udzielił pierwszego indywidualnego błogosławieństwa Relikwiami Krzyża Świętego. Następnie zgromadzeni wierni uczestniczyli także w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, by pierwsze chwile obecności Chrystusa Ukrzyżowanego ukoronować modlitwą i śpiewem podczas Apelu Jasnogórskiego.

Reklama

Kiedy przybyłem do Mostkowa 19 października, aby dokonać zakończenia czasu Misji, na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem celebracji dostrzegłem wypełniony niemal całkowicie kościół podczas trwania modlitwy różańcowej i zabieganego ks. prob. Andrzeja, który zadbał bardzo pieczołowicie o każdy szczegół programu adoracyjnego. Poprosiłem w chwili małej przerwy ks. Andrzeja o podzielenie się doświadczeniem kończącego się wówczas czasu misyjnego. Pierwsze wrażenie to widok radosnej twarzy i szczęścia emanującego z oczu księdza proboszcza. Z nieskrywaną radością dzielił się wrażeniami z całego tygodnia: „Jestem zbudowany wrażliwością parafian na obecność Relikwii Krzyża Świętego. Z każdym dniem przybywało do kościołów coraz więcej osób, a ich rozmodlenie i zaangażowanie było pięknym świadectwem wiary. Podczas misji w sobotę byłem u chorych z posługą sakramentalną oraz relikwiami, co wzbudziło u nich autentyczne wzruszenie. Odwiedziłem także z relikwiami miejscowości filialne: we wtorek Dzikowo, w środę Strąpie, a w czwartek Jedlice. Wszędzie tam najpierw było czuwanie indywidualne, spowiadałem i odprawiałem Mszę św. Natomiast w Mostkowie w tych dniach wierni mieli okazję do adoracji od godz. 8, a popołudniem uczestniczyli w nabożeństwie różańcowym, w Eucharystii, odmawiali Koronkę do Miłosierdzia Bożego, później rozważaliśmy Drogę Krzyżową i bardzo wytrwale wszyscy pozostawali w kościele aż do czasu Apelu Jasnogórskiego. Swoje ważne miejsce przy krzyżu znaleźli także uczniowie «papieskiej» szkoły, którym prowadziłem w ciągu kolejnych dni katechezę o krzyżu kończąca się wspólną modlitwą i błogosławieństwem relikwiami. Podczas Misji przypadł dzień 16 października, 40. rocznica wyboru Jana Pawła II. Wieczorem podczas Apelu zgromadziliśmy się wówczas przy krzyżu, który stoi na osiedlu, gdzie również udzieliłem na koniec błogosławieństwa relikwiami. Szczególnego znaczenia nabrała czwartkowa Droga Krzyżowa, gdy wędrując z relikwiami w dłoniach, dotykałem nimi każdej rozważanej stacji. Pragnę także oddać hołd naszym strażakom – ochotnikom, którzy z niezwykłą starannością, na sygnale najpierw przywieźli relikwie, a także później przewieźli je do Lipian” – kończy swą opowieść ks. Andrzej Hulka.

Od siebie dodam, że byłem również bardzo zbudowany postawą wiernych na zakończenie Misji, ich śpiewem pieśni, modlitwą, podawanymi szczególnie do błogosławieństwa Szkaplerzami karmelitańskimi, a także stwierdzeniem na koniec: „Będzie nam relikwii brakowało…”. Chrystus Ukrzyżowany pozostał głęboko w sercu parafian z Mostkowa i z całą siłą Ducha Świętego będzie im udzielał swych łask przez całe dalsze życie.

Tagi:
misje parafia

Reklama

Serce świątyni

2019-03-20 09:26

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 12/2019, str. V

Paweł Wysoki

Parafia pw. Matki Kościoła w Dębie (dekanat garbowski) jest jedną z najmniejszych w naszej archidiecezji. Wspólnotę, której przewodzi ks. Jan Rząd, tworzy zaledwie 800 osób zamieszkałych w kilku wioskach: Bronisławka, Choszczów, Dęba, Marianka, Paluchów, Posiołek i Wolica. Wiernych jednoczy wspólna wiara i troska o dom Boży; od lat starają się, by ich niewielki kościół był miejscem godnym i pięknym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wyszyński był proliferem

2019-03-20 09:26

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 12/2019, str. V

Z okazji Narodowego Dnia Życia warto przypomnieć trochę zapomniany wymiar nauczania Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego nt. ochrony życia ludzkiego

Papieski Instytut Studiów Kościelnych
Kard. Stefan Wyszyński sprzeciwiał się ustawie aborcyjnej z 1956 r., która doprowadziła do zabicia ok. 20 mln Polaków

Szybkimi krokami zbliża się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. W tym kontekście bardzo często przypominane są historyczne zasługi Prymasa Polski. W Narodowy Dzień Życia szczególnie ważne są jego słowa nt. aborcji. Dziś powiedzielibyśmy, że kard. Wyszyński był proliferem. – Pasterz Stolicy woła dziś do Was, woła do całej Stolicy i Diecezji, woła do Narodu: Obudźcie się! Ratujcie życie! Wszak chodzi tu o życie narodu! Zginajcie kolana przed każdym rodzącym się życiem, przed każdym dziecięciem – mówił w 1959 r. Prymas Polski.

Aborcja jak hitlerowskie zbrodnie

Posługa Prymasa Polski przypadała w bardzo trudnych czasach. Kard. Wyszyński był represjonowany, inwigilowany i bardzo mocno ograniczany w swoich pasterskich działaniach. Ale z prawdziwym złem, w czystej postaci musiał się zmierzyć po 1956 r., gdy komuniści wprowadzili „prawo”, które pochłonęło o wiele więcej polskich ofiar niż II wojna światowa. To wówczas wprowadzono aborcję na życzenie, w wyniku której zamordowano ok. 20 mln najbardziej bezbronnych Polaków.

To wydarzenie skłoniło Prymasa Polski do porównania aborcji ze zbrodniami hitlerowskimi, z obozami zagłady, które współcześnie stanowią przestrogę dla narodu polskiego i całej ludzkości. W tym kontekście kard. Wyszyński apelował do sumienia lekarzy. W czasie II wojny światowej historia pokazała tragedię powołania lekarskiego, kiedy to ci, którzy mieli ratować życie, niszczyli je i brali aktywny udział w realizacji hitlerowskich planów eksterminacji narodów. Szczególna rola przypadła tu lekarzom pracującym w obozach koncentracyjnych, którzy przeprowadzali zbrodnicze eksperymenty pseudomedyczne. Doprowadziło to do skrajnej degradacji ich godności lekarskiej. – Żaden z 23. oskarżonych lekarzy nie objawił najmniejszego poczucia winy. Szokowało to bardziej niż same zbrodnie – przestrzegał Ksiądz Prymas w 1964 r.

Patriotyczny obowiązek

Prymas Polski wspólnie z polskimi biskupami wydał list, w którym aborcję nazwano „pokojowym samobójstwem narodu”.

Kard. Wyszyński wskazał na potrzebę obrony życia nienarodzonych, która jest polską racją stanu i nadrzędnym interesem państwowym. Apelował do sumień Polaków i ich patriotyzmu, przypominając wydarzenia wojenne, kiedy to z narażeniem własnego życia ratowali dzieci, a tym samym własną Ojczyznę. Przypominał, że w duszy narodu musi być miejsce na nowe życie i musi być ono uznane. – Dlatego matka musi pamiętać, że została powołana do dawania życia, a nie do zadawania śmierci. Ojciec musi wiedzieć, że jego zaszczytną funkcją jest stanie frontem ku rodzinie, ku nowemu życiu, a lekarz musi pozostać obrońcą życia, a nie jego „grabarzem” – podkreślał metropolita warszawski.

Kardynał wskazywał, że czasem trzeba znieść nawet prześladowania dla dobra Narodu i jasno opowiedzieć się za życiem. W nauczaniu odwoływał się do heroicznych postaw rodaków mówiąc, że Polska to kraj bohaterów, którzy z butelkami benzyny szli na czołgi wrogiej armii. Dlatego teraz nie można rezygnować z największego daru Bożego dla Narodu, z daru życia. – Kościół podnosi potężny głos w obronie życia Polaków. I tego głosu nie obniży! Będzie wołał coraz głośniej, coraz potężniej, coraz nieustępliwiej: Otrzeźwiejcie! Aby ziemia nasza nie stała się krainą Herodów i herodowych zbrodni! – przypominał kard. Wyszyński.

Społeczność morderców

Dziś lewicowe media próbują wmówić nam, że nie wolno pokazywać skutków aborcji, ani używać określeń typu „morderstwo”, zabicie człowieka. W ten sposób wypacza się prawdziwe oblicze tzw. zabiegów usuwania ciąży i dehumanizuje się jej ofiary. Prymas Tysiąclecia nie bał się mówić prawdy i używać mocnych porównań. – Jeszcze przed laty sale położnicze były miejscami, gdzie rodziło się nowe życie Polski. Dziś tego powiedzieć nie można, bo to już są raczej kostnice! – stwierdził Ksiądz Kardynał.

Prymas Tysiąclecia wiedział, że w czasach komunistycznych Kościół nie miał wpływu na stanowione prawo państwowe. Dlatego też z całą mocą apelował do rodzin, by one stały na straży życia. – Jaka jest rodzina domowa, taka też będzie rodzina ojczysta. Jeśli rodzina domowa będzie rodzić żywych, to i Naród będzie żył. (...) Jeśli nie będą umieli uszanować maleńkiego życia, które się rodzi w komórce życia domowego, nie uszanują i życia obywateli, bo nauczą się mordować już w rodzinach – wskazywał kard. Wyszyński. – W ten sposób zamiast społeczności życiodajnej, będzie się wyrabiać społeczność morderców. Będzie to naród samobójczy (...). Taki naród się skończy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W rękach Matki Bożej

2019-03-25 06:50

Katarzyna Krawcewicz

Około 1000 osób z naszej diecezji wzięło udział 24 marca w Pielgrzymce Maturzystów na Jasną Górę. Wspólnie z młodzieżą modlił się bp Stefan Regmunt.

ks. Marcin Bobowicz
Blok modlitewno-konferencyjny jest stałym punktem pielgrzymki maturzystów
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem