Reklama

W roku Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

2018-11-14 11:44

Mariusz Krzysztofiński
Edycja zamojsko-lubaczowska 46/2018, str. II

Ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu
Bp Ignacy Tokarczuk podczas rozmowy z wiernymi parafii Nowy Nart, 1967 r.

W Lubaczowie odbył się XXXII Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. Wśród zaproszonych gości był Mariusz Krzysztofiński, który w poniedziałek 5 listopada w konkatedrze w Lubaczowie wygłosił wykład pt. „Rola arcybiskupa Ignacego Tokarczuka w odzyskaniu przez Polskę suwerenności”

Papież Paweł VI 3 grudnia 1965 r. wydał bullę, w której nominował ks. Tokarczuka na ordynariusza diecezji przemyskiej. Wysuwając kandydaturę duchownego na biskupa przemyskiego, prymas Wyszyński docenił jego doświadczenie duszpasterskie, umiejętności na polu organizacyjnym, gotowość służenia Kościołowi niezależnie od przeszkód i „kosztów”, które trzeba będzie w związku z tym ponieść. Cechami biskupa nominata, które zwierzchnik polskiego Kościoła wziął pod uwagę, były też: radykalizm społeczny i ewangeliczny, bezkompromisowość, hart ducha, umiłowanie prawdy.

Przed sakrą ks. Tokarczuk odbył rekolekcje w klasztorze Ojców Bernardynów w Leżajsku. W ich trakcie, analizując sytuację społeczną, religijną, polityczną Polaków, pisał: „Gdy zbliżał się czas przygotowań do konsekracji, trzeba było wszystko przemodlić, odprawić rekolekcje. Poprosiłem ojców bernardynów z Leżajska. (…) Tam zamieszkałem i modliłem się, jak postąpić, od czego zacząć, bo przecież wszystko uzależnione jest od władzy, nawet nominacja proboszcza, nie mówiąc o remontach kościoła, postawieniu krzyża. Jak mam sprawować swój urząd biskupi? I wtedy tam w tej modlitwie zrozumiałem, że trzeba zacząć budzić odwagę u ludzi, bo wszystko było złamane. (…) Opozycja zlikwidowana. (…) Wszystko uzależnione od reżimu. Nie ma się kogo poradzić, na kim oprzeć. (…) Pojąłem, że muszę zacząć pracę od spraw małych – przypomnienia wiernym o kapliczkach przydrożnych, skupienia ich tam, odprawienia Mszy św. w wioskach daleko od kościoła. Tłumaczyłem wiernym: nie bójcie się, nie lękajcie. Karę, gdy będzie za duża, pokryjemy wszyscy razem, cała diecezja. Nikogo nie zostawi się samego”.

Rozpoczęcie przez bp. Tokarczuka pracy duszpasterskiej w Przemyślu zbiegło się z uroczystościami Tysiąclecia Chrztu Polski w 1966 r. W ich trakcie ordynariusz wygłosił wiele kazań, w których Służba Bezpieczeństwa odnotowała „wrogie akcenty”. W opinii bp. Tokarczuka, Kościół w okresie Milenium przeszedł do ofensywy duchowej wobec komunizmu. Rolą Kościoła było pozostawanie w opozycji moralnej do systemu komunistycznego i nauczanie Ewangelii.

Reklama

Na terenie diecezji przemyskiej władze komunistyczne przez lata blokowały budowę nowych kościołów. Odwołując się do własnego doświadczenia życiowego i duszpasterskiego, bp Tokarczuk propagował zasadę, że do kościoła lub kaplicy nie może być dalej niż 3-4 km w jedną stronę. Podejmując program budowy świątyń bez oglądania się na komunistyczne władze, aktywizował wiernych, dodając im odwagi i wspierając na każdym kroku.

Głosząc słowo Boże, bp Tokarczuk piętnował komunistyczną ideologię, dlatego uznawany był przez władze za zdecydowanego wroga, którego należało zwalczać na każdym kroku. Jego kazania były słowami prawdy, których tak wówczas brakowało.

Od połowy lat 70. XX wieku Kuria Biskupia w Przemyślu była celem wizyt opozycjonistów reprezentujących różne środowiska. Otrzymywali oni od przemyskiego hierarchy wsparcie moralne i materialne.

W latach 80. kontakty bp. Tokarczuka z ludźmi opozycji uległy zintensyfikowaniu. W sierpniu 1980 r. duchowny wyraził publicznie poparcie dla postulatów głoszonych przez strajkujących robotników i powstających w wyniku podpisania porozumień gdańskich struktur NSZZ „Solidarność”.

W okresie stanu wojennego wsparcie dla ludzi „Solidarności” ze strony duchowieństwa diecezji przemyskiej oraz bp. Tokarczuka przybrało charakter działań charytatywnych i duszpasterskich (choć nie można zapominać o tym, iż na terenie diecezji przemyskiej ukrywano poszukiwanych przez SB działaczy „Solidarności”, przechowywano materiały służące do druku wydawnictw opozycyjnych, ukrywano środki finansowe należące do „Solidarności”).

Do końca PRL-u biskup otaczał opieką i troską ludzi tworzących NSZZ „Solidarność” i NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych czy Niezależne Zrzeszenie Studentów. Wspierał i w miarę możliwości uczestniczył w spotkaniach duszpasterstw stanowych zrzeszających środowisko akademickie, ludzi pracy i rolników. Kuria Diecezjalna w Przemyślu była też mecenasem kultury, organizowała wiele przedsięwzięć pozostających poza kontrolą komunistycznej cenzury. W ramach tzw. kultury niezależnej organizowano sesje, okolicznościowe wykłady i wystawy, projekcje filmów, koncerty, podczas których odwoływano się do etosu Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego.

Za sprawą inicjatyw społecznych i kulturalnych podejmowanych wspólnie przez świeckich i duchownych, Kościół w sposób znaczący wpływał na formację intelektualną i duchową ludzi „Solidarności”.

Wkład Kościoła, kapłanów i ordynariusza diecezji przemyskiej bp. Ignacego Tokarczuka w proces odzyskania przez Polskę suwerenności był ogromny. Trudno wyobrazić sobie drogę do niej bez jego posługi.

W uznaniu za zasługi w 1991 r. Jan Paweł II wyniósł bp. Ignacego Tokarczuka do godności arcybiskupa „ad personam”, a w 1992 r. ustanowił go pierwszym metropolitą nowo powstałej metropolii przemyskiej.

Tagi:
dni kultury chrześcijańskiej

Reklama

Kultura chrześcijańska w Radomsku

2018-11-02 11:11

Mirosława Łęska


Gościem spotkania był ks. Marek Cisowski

Niewielu radomszczan wiedziało dotychczas, że pochodzący z Radomska częstochowianin ks. Marek Cisowski jest nie tylko duchownym, ale także muzykiem i poetą. To wszystko okazało się 27 października w Sali Kameralnej MDK w Radomsku, gdzie odbyło się spotkanie kończące jubileuszowe, dwudzieste Dni Kultury Chrześcijańskiej Bogaty był program tych Dni.

Rozpoczęły się 13 października uroczystą Mszą św. w kościele pw. św. Marii Magdaleny i różańcem odmówionym w czasie procesji po okolicznych ulicach. Niezwykłym momentem uroczystego wieczoru było posadzenie na placu kościelnym Dębu Rodziny dla upamiętnienia setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Następnego dnia po południu w Miejskim Domu Kultury radomszczanie mieli okazję bezpłatnie uczestniczyć w koncercie „Ocalić od zapomnienia”, w wykonaniu zespołu Yanina 4 Gramy i wraz z zespołem śpiewać piękne i mądre piosenki sprzed lat z repertuaru m.in. Marka Grechuty i „Czerwonych Gitar”.

Również w MDK odbyły się dwa konkursy: 20 października XXIV Ogólnopolski Konkurs Recytatorski im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki „Zło dobrem zwyciężaj”, a 26. XXI Ogólnopolski Konkurs Ortografii „Miłość pisze się Jezus”, z udziałem osób dorosłych i uczniów.

W sobotę, 27 października w Kinie „Za rogiem” można było bezpłatnie obejrzeć film „Brenadetta. Cud w Lourdes”.

Nastrojowym zakończeniem Dni Kultury Chrześcijańskiej było spotkanie z muzyką i poezją ks. Marka Cisowskiego. Jego refleksyjne, pełne zadumy wiersze czytali członkowie, prowadzonej w MDK przez Małgorzatę Wesołowską, Sceny Poezji. Kompozycje ks. Marka śpiewała Schola złożona z częśtochowskich kleryków pod dyrekcją kompozytora. Mlożna było tez otrzymać 3 tomiki poezji ks. Marka. Darowizny złożone w zamian, zgodnie z wolą autora, wesprą leczenie ciężko chorego kapłana naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezentacja tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły

2019-03-26 18:27

md / Kraków (KAI)

W sali Okna Papieskiego Domu Arcybiskupów Krakowskich odbyła się prezentacja 1 tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły. Zebrano w nim "Juwenilia" - utwory młodzieńcze przyszłego papieża, powstałe w latach 1938-1946.

Biały Kruk/archiwum
Ks. Karol Wojtyła

Publikacja całości „Dzieł literackich i teatralnych” zakończy się w 2020 r., w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły.

Podstawą edycji są przede wszystkim rękopisy i maszynopisy przechowywane w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Przy okazji spotkania zaprezentowano trzy rękopisy: „Psałterza - Księgi Słowiańskiej”, „Ballady wawelskich arkad” i niepublikowanego dotąd utworu „Ciągle jestem na tym samym brzegu”.

Na początku prezentacji Henryk Woźniakowski, prezes wydawnictwa Znak, które wydało publikację, przypomniał związki Karola Wojtyły ze środowiskiem Znaku i Tygodnika Powszechnego. Podkreślił, że przyszły papież, do dnia wyboru na Stolicę św. Piotra, opublikował ok. 100 tekstów w tych mediach. „Jednym z owoców tej przyjaźni i współpracy były książki, które wydaliśmy już po wyborze Jana Pawła II” – mówił Woźniakowski. Dodał, że poza tekstami literackimi Znak publikował również jego dzieła filozoficzne i teologiczne.

„Możemy dzięki lekturze i analizie tych, którzy opracowali te dzieła, prześledzić drogę rozwoju duchowego młodego Karola Wojtyły, zwłaszcza czas poprzedzający jego wstąpienie do seminarium” – mówił podczas spotkania metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Przewodniczący Komitetu Naukowego wydania dzieł literackich Karola Wojtyły prof. Jacek Popiel zaznaczył, że pierwsza idea krytycznej edycji pism zrodziła się już w latach 90. ub. wieku w kręgu historyków literatury w Krakowie i Warszawie. „Prace mogły się rozpocząć dopiero w 2015 r., kiedy kard. Dziwisz powołał komitet naukowy i dal prawo pełnego wglądu w archiwa kurii” – dodał.

Prof. Popiel mówił, że teksty zawarte w 1 tomie publikacji mają charakter bardzo osobisty. „Pisał je 18-20 letni człowiek, który próbuje zrozumieć swoje miejsce w świecie i stopniowo dojrzewa do decyzji o kapłaństwie” – tłumaczył.

Owocem pracy naukowców jest kilka odkryć, m.in. zmiana datowania utworu „Pieśń o Bogu ukrytym” z 1944 r. na czas między latami 1942 a 1943. Nowością jest też publikacja nieznanego wcześniej utworu Wojtyły „Ciągle jestem na tym samym brzegu”. Odkryła go Anna Karoń-Ostrowska. „Tekst czekał na odnalezienie 41 lat. Opowiada o szczególnym momencie w życiu Karola Wojtyły, między śmiercią jego ojca w lutym 1941 r. a październikiem 1942 r. Opisuje w nim czas zmagań z ludzką miłością” – mówiła podczas prezentacji.

Sekretarz Jana Pawła II kard. Stanisław Dziwisz podkreślał, że wtorkowa prezentacja publikacji była przeżyciem spotkania z Janem Pawłem II. „On powiedział o swojej twórczości: jakbym nie został papieżem, nikt by się tym nie interesował" – mówił hierarcha. Dodał, że dzięki tej publikacji odkrywamy papieża. „Poprzez odkrycie jego twórczości literackiej możemy poznać jego ducha, kim on był jako człowiek” – stwierdził.

Zauważył również, że nie można wykluczyć odnalezienia kolejnych tekstów Karola Wojtyły. „Sam dostałem niedawno od jednej z rodzin tekst, który miał być zapisem Brata naszego Boga, a okazał się zupełnie innym utworem” – wyjawił.

Oprócz tekstów literackich w publikacji zamieszczone są listy Karola Wojtyły do Mieczysława Kotlarczyka i przyjaciela z Wadowic, artysty Wincentego Bałysa oraz utwory niepotwierdzonego autorstwa, których styl wskazuje na to, że wyszły spod ręki młodego Wojtyły.

Każdy z tekstów znajdujących się w książce opatrzony jest notą, która zawiera informację, czy zachował się on w rękopisie czy w maszynopisach, kiedy doczekał się publikacji i jakie były odmiany tekstu. Podczas prac rozstrzygnięto także, które poprawki zostały dokonane ręką autora.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem