Reklama

Akcja dom

Ten marsz się zbliża...

2018-11-21 10:42

Witold Gadowski
Niedziela Ogólnopolska 47/2018, str. 26

Archiwum Witolda Gadowskiego
W Iranie zrozumiałem, że diabłem Bliskiego Wschodu jest Arabia Saudyjska – mówi Witold Gadowski

Z katolickiej Polski wyjdzie ogromny marsz, który pokojowo, w modlitwie i skupieniu przejdzie przez całą Europę, aż dojdzie do relikwii św. Jakuba

Wielka pielgrzymka z Częstochowy do Santiago de Compostela – sen, który nawiedził mnie wiele tygodni temu. Ponoć takie rzeczy zdarzają się każdemu, ale nie każdy o tym mówi. Powoli z mgły intuicji zaczyna się wyłaniać jakiś kształt. Nie ja jestem tu ważny, bo taka myśl – idea mogła przyjść do głowy każdemu. Pielgrzymce „in spe” zaczyna jednak towarzyszyć coraz większe zainteresowanie. To jeden ze sposobów wyjścia poza oblężoną twierdzę dzisiejszej Polski. Uderzają na nas wszelkie możliwe przeciwieństwa, a jednak trwamy – jesteśmy podobni do naszych dziadów i pradziadów. Ostaliśmy się już tylko my, tacy, na Starym Kontynencie. Czy zatem jesteśmy skazani na wyginięcie albo przynajmniej na drastyczne zmiany wokół nas? A może właśnie przez ten zbieg wypadków jesteśmy...wskazani! Pokrzyżujemy szyki tym, którzy z nienawiścią traktują takie pojęcia jak „naród” i „katolicyzm”. Chcą wyginięcia narodów.

Zwolennicy „komunoeuropeizacji” powiedzą: Tak, to proces nieuchronny, cały świat zmierza już w tym kierunku. Musimy nadrobić zacofanie i z radością pogrążyć się w ogólnoeuropejskiej homogenizacji. Według nich, zjawisko „narodów” wywołało wojny światowe i teraz nadszedł czas na to, aby ludzkość weszła w nową epokę – szczęśliwe rozmydlenie się wszystkiego, zanik narodów i miejscowych specyfik.

Nas, zdroworozsądkowych wolnościowców, taka wizja przyszłości przyprawia o zimny dreszcz na plecach. My wiemy, że wszelkie marksistowskie i postmarksistowskie utopie zawsze kończą się nieszczęściem i morzem przelanej krwi. Coś jednak sprawia, że ciągle w świecie roi się od jego radykalnych naprawiaczy, od tych, którzy – nie potrafiąc prywatnie żyć – chcą ulepszać życie wszystkim wokół. Przekleństwem każdych czasów są Prometeusze oraz podążający za nimi psychopaci i wilkołaki. Tak więc, chcąc nie chcąc, staliśmy się obrońcami Miasta i Królestwa Bez Kresu. Zostaliśmy zamknięci w naszej Twierdzy i zewsząd uderzają w nas podmuchy totalnej wizji przyszłości.

Reklama

Możemy jeszcze długo tkwić w tej zorganizowanej obronie, jednak szeregi będą nam się kruszyć, zaraza będzie się podstępnie wkradała w mózgi całych grup, będziemy zdradziecko atakowani od tyłu. Możemy, oczywiście – po herbertowsku – trwać do ostatniego obrońcy, który opuszczając Twierdzę, poniesie w sobie Miasto – on będzie Miasto. Po co jednak czekać na taki kres, skoro mamy w sobie jeszcze tyle sił witalnych, skoro mamy w sobie tyle nowych, chrześcijańskich pędów?! Musimy wyjść poza mury naszej Twierdzy, wynieść święte obrazy, obrzędy i krzyże i ponieść je przez trwającą za murami zawieruchę. Wielu padnie, wielu straci ducha, ale ci, którzy przejdą szlak, pokażą drogę innym. Idea Wielkiego Marszu przez dzisiejszą Europę pojawiła się jednocześnie w kilku środowiskach.

Jestem zbyt małym człowiekiem, aby rościć sobie jakiekolwiek pretensje do jej autorstwa, chciałbym jednak napisać o kilku zasadach, które – jeśli zostaną spełnione – przyniosą wydarzenia niesłychanej wagi.

Po pierwsze – Wielki Marsz, swoistą katolicką Krucjatę Wyzwolenia Europy, mogą zapoczątkować tylko ludzie wielcy duchem, prawdziwi mocarze i wizjonerzy. Wśród Polaków są tacy ludzie, tylko jeszcze ich nie rozpoznaliśmy. Jak możemy ich znaleźć, rozpoznać, zobaczyć?

Tylko przez modlitwę, która będzie zdolna przekonać Pana, aby powierzył Polakom ten niesamowicie wielki zaszczyt i obowiązek. Historia właśnie na nas wskazała, jednak tylko wydarzenia cudowne mogą doprowadzić do tego, że naraz z Częstochowy wyjdzie wielotysięczny tłum wiernych, niosący ze sobą krzyże, feretrony i rycerskie sztandary katolicyzmu. Na jego czele pójdą ludzie o mężnych umysłach i sercach, wizjonerzy i wodzowie. Czas już na was, Rycerze! Zbierzcie nas i ruszajmy! – chciałoby się zawołać. Jestem przekonany, że takie piękne i heroiczne kierownictwo możemy wymodlić.

Po drugie – nie będziemy się zbytnio troszczyć o materialne aspekty Wielkiego Marszu. Tu konieczne jest zaufanie w moc Stwórcy i przesłanie Jezusa Chrystusa. Musimy odrzucić pokusę „wielkiego eventu”, „wydarzenia medialnego”. Ten marsz musi być wielki przez czystość intencji oraz determinację serc i dusz. To nie będzie wydarzenie kreujące celebrytów – to będzie wielki bój, który wskaże kontynentowi prawdziwych odnowicieli.

Po trzecie – determinacja uczestników musi być równie wielka jak tych sprzed wieków, którzy ruszali odbijać Ziemię Świętą. Już najwyższy czas, aby ruszyć na Drogę Jakubową, musimy zdążyć, zanim świeckie władze Hiszpanii stworzą z niej „kulturowy szlak turystyki pieszej”, na którym nie będzie się mówiło o krzyżu i św. Jakubie. Na ten szlak muszą teraz wstąpić Polacy.

Po czwarte – wyobraźcie sobie ten marsz, wstęgę ludzi wijącą się od bram jasnogórskiego klasztoru aż po rogatki miasta. Przemówienie do tych współczesnych rycerzy wygłaszają polscy biskupi, którzy ich błogosławią i posyłają w duchowy bój.

Wyobraźnia i duchowa siła to najbardziej potrzebne cechy tych, którzy zdecydują się zostawić wszystko i ruszyć w ten straceńczy i skazany na wyśmianie i drwiny marsz. Po drodze będą wyszydzani, znajdą się w aresztach „za naruszanie świeckości przestrzeni publicznej”, zostaną zaatakowani przez kolonizujących kontynent muzułmanów, będą pokazywani w mediach jak kiedyś „baba z brodą” na jarmarkach. (Dziś brzmi to cokolwiek znajomo i nie budzi, niestety, egzotycznych skojarzeń).

W każdym kraju, regionie, przez który przejdzie marsz, wzbudzi on jednak prawdziwe poruszenie. Będzie dużo agresji, represji, ale także wielu ludzi przystanie i zastanowi się nad istotą tego zdarzenia. Ludzie, którzy do tego momentu ukrywali swoje przekonania, myśleli, że są wymierającym gatunkiem, nagle zobaczą, że nie są sami. To będzie prawdziwy europejski szok.

Już widzę, jak w kierunku marszu zaczynają płynąć ludzkie strumienie. Zrazu nieśmiało, pojedynczo, a potem coraz bardziej masowo. Ludzie będą maszerować z podniesionymi głowami, a wśród maszerujących słychać będzie coraz więcej europejskich języków...

Jeżeli to ma się wydarzyć w rzeczywistości, to właśnie taki będzie miało przebieg. Z katolickiej Polski wyjdzie ogromny marsz, który pokojowo, w modlitwie i skupieniu przejdzie przez całą Europę, aż dojdzie do relikwii św. Jakuba.

Tagi:
marsz

Paryż: tysiące Francuzów manifestowały w obronie życia

2019-01-20 19:14

st (KAI) / Paryż

Od 30-50 tysięcy Francuzów wzięło dziś udział w trzynastym „Marszu dla życia”, apelując o zaprzestanie banalizowania aborcji i broniąc klauzuli sumienia lekarzy, którzy odmawiają zbijania dzieci w łonie matki. Co roku we Francji dokonuje się około 220 tys. aborcji.

La Manif Pour Tous

Marsz dla życia nie miał charakteru konfesyjnego chociaż do udziału w nim zachęcał arcybiskup Paryża, Michel Aupetit, a nuncjusz apostolski we Francji, abp Luigi Ventura przekazał pozdrowienia oraz słowa zachęty skierowane do uczestników przez Papieża Franciszka. Ojciec Święty podkreślił, że wszelkie zło na świecie bierze początek w braku szacunku dla życia. Zachęcił Francuzów do nieustannego dawania świadectwa niezbywalnych wartości: godności człowieka oraz godności życia.

Marsz rozpoczął się o godz. 13.30 od Porte Dauphine i przeszedł w kierunku placu Trocadero. Nawiązując do ruchu „żółtych kamizelek” delegat generalny marszu, Nicolas Sévillia wyjaśnił, że w formie publicznej wyraża się nie tylko zaniepokojenie z powodu trudności społecznych, ale także cierpienie niematerialne. Dodał, że dzisiejszy marsz był też pierwszym aktem mobilizacji obywatelskiej przeciwko próbom rewizji prawa bioetycznego odnośnie do sztucznego zapłodnienia, które w myśl propozycji kręgów liberalnych ma być dostępne dla wszystkich – nie tylko małżeństw, ale także związków osób tej samej płci, czy kobiet samotnych. Natomiast prezes Fundacji Lejeune, Jean-Marie Le Méné wyraził obawy, że obecny rząd prezydenta Macrona będzie chciał zalegalizować wykorzystanie embrionów do badań naukowych i eksperymentów pseudomedycznych.

W paryskiej manifestacji uczestniczyła także Viviane Lambert, która walczyć będzie w poniedziałek przed sądem w Châlons-en-Champagne o życie swojego syna Vincenta, znajdującego się od dziesięciu lat w stanie określanym przez media jako „wegetatywny”. Szpital nie chce kontynuować utrzymywania go przy życiu, chociaż film wideo pokazuje, że reaguje on na bodźce. Pani Lambert nie kryła wielkiego wrażenia widząc w stolicy Francji tak wielkie zgromadzenie obrońców życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Debata o „Europie dwóch płuc” w ramach Kongresu „Europa Christi”

2019-02-14 15:20

o. Stanisław Tomoń

III Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” trwa na Jasnej Górze w czwartek, 14 lutego. Głównym zadaniem i celem Kongresu jest przypomnienie o chrześcijańskich korzeniach Europy – zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie, w coraz bardziej laicyzującej się Europie. Hasło Kongresu brzmi: „Europa dwóch płuc. Europa Ewangelii, prawdy i pokoju”. Tematyka spotkania skupia się także wokół postaci świętych Cyryla i Metodego z okazji 1150. rocznicy śmierci św. Cyryla, współpatrona Europy, apostoła Słowian.

Bożena Sztajner/Niedziela
Zobacz zdjęcia: III Komgres Ruchu Europa Christi

Kongres zgromadził gości z 6 państw centralnej Europy: Polski, Słowacji, Czech, Węgier, Ukrainy i Białorusi. Głównym organizatorem spotkania jest Fundacja Niedziela.Instytut Mediów, działająca przy Tygodniku Katolickim „Niedziela”.

Monika Książek/Niedziela

„Ruch 'Europa Christi' organizuje Kongresy, które mają na celu uświadomienie mieszkańcom Europy, że mają korzenie chrześcijańskie, że Europa jest chrześcijańska, wyrosła na Ewangelii, na wielkich świętych europejskich, którzy budowali tę kulturę” – mówi ks. inf. Ireneusz Skubiś, moderator i inicjator Ruchu „Europa Christi”. Jak podkreśla ks. inf. Skubiś, spotkał się z wieloma prośbami, zwłaszcza gości ze Słowacji, aby „Kongres zaczął się właśnie tutaj, na Jasnej Górze, bo uważają, że Matka Boża Jasnogórska jest Matką jedności Europy”.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Archimandryta o. Jan Sergiusz Gajek MIC, wizytator apostolski białoruskiego Kościoła greckokatolickiego podkreśla: „Na pewno dla wszystkich chrześcijan i na Wschodzie, i na Zachodzie potrzebne jest męstwo, odwaga, i myślę, że w wyznawaniu wiary potrzebuje jej zarówno Brześć, jak Lizbona czy Fatima. Tak że wszelkie spotkania w duchu braterskim, które odnoszą się do Ewangelii, są na pewno inspirujące i zachęcające”.

„Zadania i wyzwania współczesnych chrześcijan Wschodu i Zachodu? Na pewno tym zadaniem od zawsze, a na pewno od czasów Cyryla i Metodego, jest ewangelizacja w różnych warunkach historycznych, geograficznych, nawet może politycznych. Ewangelia jest jedna, i jeśli chrześcijanie nią żyją na serio, to na pewno wzajemne świadectwo może ich ubogacić” – mówi o. Jan Sergiusz Gajek.

Jak podkreśla bp Edward Kawa, franciszkanin, biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej na Ukrainie, przyjechał na Kongres, aby nabrać doświadczeń potrzebnych do organizacji podobnego spotkania we Lwowie, które ma się odbyć jesienią tego roku - „dlatego, żebyśmy wracali do naszych korzeni, chrześcijańskich korzeni, szczególnie jeśli chodzi o tę naszą specyfikę na Ukrainie, że jesteśmy Kościołem katolickim dwóch obrządków, czyli jesteśmy bardzo mocno zakorzenieni w tradycje Cyryla i Metodego, ewangelizatorów Europy, patronów Europy. I ta konferencja, w której uczestniczymy, jest takim akcentem, który daje nam światło na tę naszą konferencję we Lwowie, która będzie kierowana głownie na młodzież, aby dać tej młodzieży wiedzę o korzeniach, o tym fundamencie, na którym budujemy nasz Kościół, który się odradza na Ukrainie”.

W czasie konferencji przypominane są słowa papieża Jana Pawła II wypowiedziane w Gnieźnie, gdzie mówił on o dwóch płucach Europy – wschodnim i zachodnim. Do tego zagadnienia nawiązuje bp Edward Kawa mówiąc: „To jest dzisiaj aktualny temat. Tutaj w Europie Kościół musi dzisiaj walczyć o swoją tożsamość, o głęboką wiarę, żebyśmy w tym świecie sekularyzacji nie zagubili się. Dla nas, dla Kościoła, który odradza się na Ukrainie od ostatnich 25 lat, jest to możliwość, żebyśmy te pierwsze kroki naszego odrodzenia rzeczywiście stawiali mocno, na mocnym fundamencie, żebyśmy się gdzieś nie dali zmanipulować, nie zagubili się czy za bardzo nie zachwycili tym światem. Dlatego ta konferencja jest potrzebna – dla Europy, aby przypomnieć, czy wrócić, czy nawrócić się, a dla nas, żebyśmy obrali właściwy kierunek”.

Monika Książek/Niedziela

„Dla mnie ta konferencja jest wielką radością. U nas na Morawach czcimy św. Cyryla i Metodego długie lata, a że dzisiaj jest to w Częstochowie, to jest dla mnie wielką radością – mówi abp Jan Graubner, metropolita ołomuniecki w Republice Czeskiej – Dla mnie jest to pobudzenie do nowej ewangelizacji, bo kiedy przyszli Cyryl i Metody, nie byli pierwszymi ewangelizatorami, już u Słowian byli misjonarze. A dziś widzimy, że jest dużo kościołów w Europie, ale serce ludzi jest daleko od Ewangelii. Myślę, że to jest temat dla Europy dzisiaj - otworzyć serce dla Ewangelii. To jest nowa ewangelizacja, której nie robią misjonarze z dalekich krajów, ale cały Lud Boży ewangelizuje. Każdy, kto uwierzył, kto przyjął Ewangelię i ma radość z Ewangelii, i tę radość i miłość daje drugim”.

Na Kongres, który trwa w Sali Papieskiej, przybyło wielu znamienitych gości, wśród nich biskupi z Polski, Słowacji, Czech, Ukrainy i Białorusi. Obecni są także przedstawiciele bratniego Kościoła greckokatolickiego i katolickich kościołów wschodnich z Ukrainy i Białorusi.

Przybyli: kard. Stanisław Dziwisz, arcybiskup senior arch. krakowskiej; abp Wacław Depo, metropolita częstochowski; abp senior Stanisław Nowak z Częstochowy; bp Włodzimierz Juszczak, biskup eparchii wrocławsko-gdańskiej Kościoła Greckokatolickiego w Polsce; abp Ján Babjak, metropolita Kościoła Greckokatolickiego Słowacji, bp Viliam Judák, biskup ordynariusz diec. nitrzańskiej na Słowacji; o. Martin Lehončák, paulin z Narodowej Bazyliki Mariackiej w Szasztinie (Šaštín); abp Jan Graubner, metropolita ołomuniecki w Czechach; Adrienne Körmendy, Konsul Generalny Węgier w Krakowie; archimandryta o. Jan Sergiusz Gajek, zwierzchnik Kościoła Katolickiego Obrządku Bizantyjsko-Białoruskiego na Białorusi; abp Milan Šášik, Eparcha Mukaczewski Kościoła Katolickiego Obrządku Bizantyjsko-Rusińskiego na Ukrainie; bp Edward Kawa, biskup pomocniczy arch. lwowskiej na Ukrainie. Przybyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, wśród nich minister Paweł Sałek, przedstawiciel prezydenta RP Andrzeja Dudy; przedstawiciele uczelni: Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz Uniwersytetu im Jana Długosza w Częstochowie, a także Katolickiego Uniwersytetu w Ružomberku na Słowacji; przedstawiciele środków społecznego przekazu, wśród nich m.in. ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Episkopatu Polski; Lidia Dutkiewicz, redaktor naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, Mariusz Książek, sekretarz zarządu Fundacji Niedziela. Instytutu Mediów, który jest organizatorem Kongresu.

W imieniu ojców i braci paulinów zebranych powitał o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. „Dzisiaj wpisujemy w jasnogórskie pielgrzymowanie również wszystkie sprawy Europy, które chcemy tutaj, na Jasnej Górze, zawierzyć Matce Pana. Chcemy zawierzyć Maryi ten kontynent, który przez tysiąclecia żyje i oddycha chrześcijańską wizją świata. Europa jest chrześcijańska, choć przeżywa swoje zmagania i choć, niestety musimy powiedzieć może dość trudnym słowem, Europa poganieje, to jednak naznaczona jest Krzyżem Chrystusa i zanurzona jest w Jego zbawczym Misterium Paschalnym”.

„Bardzo serdecznie witając wszystkich uczestników Kongresu, pragnę gorąco podziękować za to, że za zrządzeniem Opatrzności Bożej, z Jasnej Góry, która przez Cudowny Obraz Maryi, przez Jej Ikonę, łączy w sobie Europę Zachodu i Wschodu, może popłynąć w świat mocny głos przypominający o naszych chrześcijańskich korzeniach, o naszej chrześcijańskiej tożsamości, ale też mocny głos, który będzie mówił o naszym zatroskaniu o kształt Europy, tego świata, w którym żyjemy” - mówił przeor Jasnej Góry.

„Niezależnie od podejmowanych, ważnych tematów, związanych z ewangelizacją Europy i jej duchowym dziedzictwem, jej kulturowym dziedzictwem, starajmy się wejść w klimat modlitwy za Europę, poczujmy się odpowiedzialni za jej kształt duchowy. Tak rozważajmy ważne tematy, abyśmy tu, w sanktuarium, gdzie Maryja jest obecna i w szczególny sposób działa, prowadzi do Chrystusa, byśmy mogli wymodlić wiele łask dla Starego Kontynentu” - zachęcał o Marian Waligóra.

Otwarcia Kongresu dokonał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Otwierając sympozjum wyraził nadzieję, że poprzez to spotkanie „wyprosimy bardziej przejrzyste świadectwo jedności narodów Europy, zbudowanych na fundamencie Ewangelii, Krzyża Chrystusa i szczególnego pośrednictwa Najświętszej Maryi Dziewicy, przy Sercu Jej Syna. Wydaje się bowiem, jak zaznaczył to św. Jan Paweł II w książce ‘Pamięć i tożsamość’, że podstawowym zagrożeniem dla Europy jest przyćmienie własnej tożsamości i bezkrytyczne uleganie wpływom negatywnych wzorców rozpowszechnionych na Zachodzie, jako rodzaj promocji kulturowej. To jest dzisiaj jedno z najważniejszych wyzwań, aby pamięć o chrześcijańskim źródle i korzeniach Europy była duchową siła, która będzie tworzyć tożsamość zarówno istnień ludzkich, jak również na płaszczyźnie osobowej i wspólnotowej”.

Ks. inf. Ireneusz Skubiś, inicjator ruchu Europa Christi podkreślał, że „Europa potrzebuje powrotu do Chrystusa, żeby Chrystus otrzymał paszport do wszystkich krajów europejskich. Nieraz wydaje się, że w Europie jest większe przyzwolenie na paszport dla Mahometa niż dla Chrystusa. My, jako chrześcijanie musimy się obudzić. Dlatego Ruch Europa Christi mówi: chrześcijanie Europy, policzmy się! Są nas miliony, a rządzi nami garstka ateistów, liberałów, neomarksistów, masonów. A możemy, przez solidarność chrześcijan europejskich, jednak zobaczyć z powrotem wielką kulturę Europy, wielkie korzenie Europy, które są ewangeliczne i Chrystusowe. Ruch 'Europa Christi' nie chce być żadną partią polityczną, chce po prostu ogniskować wszystko wokół osoby Jezusa Chrystusa”. „Trzeba otworzyć drzwi Chrystusowi i wtedy Europa wróci do swojej normalności, swojej tożsamości” - apelował ks. Ireneusz Skubiś.

„Europa potrzebuje Polski! Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy – mówił w wystąpieniu 'Święci Cyryl i Metody, Patroni Europy – wizja św. Jana Pawła II' kard. Stanisław Dziwisz. Hierarcha mówił m.in. o potrzebie solidarności i odpowiedzialności w działaniu. Podkreślił konieczność uwzględniania w dążeniach reguły realizacji dobra wspólnego. Za papieżem Janem Pawłem II powtórzył: „Dopóki na polskiej ziemi trwał będzie i rozwijał się Kościół katolicki, Polska będzie w Europie”. Zwrócił uwagę, że „Polskę z Europy chcieli wyprowadzić nie chrześcijanie, ale ci, którzy usiłują oderwać Europę od jej chrześcijańskich korzeni, zrelatywizować prawdę, wprowadzić permisywizm moralny, rozmyć znaczenie słów i odpowiedzialność za nie, ośmieszać czyny ofiarne, kpić z polityki historycznej, usuwać religię ze szkół, kwestionować sens poświęcenia i miłości do własnej Ojczyzny”.

Okolicznościowe listy do uczestników Kongresu skierowali: prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński, przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki oraz ambasador Węgier w Polsce Orsolya Zsuzsanna Kovács.

W czasie Kongresu miały miejsce wykłady: „Życie i dzieło ewangelizacyjnym świętych Cyryla i Metodego – patronów Europy” - bp Viliam Judák, biskup ordynariusz nitrzański ze Słowacji; „Encyklika «Slavorum Apostoli» św. Jana Pawła II jako bezcenny dar Papieża dla Kościoła powszechnego” - ojciec archimandryta Jan Sergiusz Gajek MIC, zwierzchnik Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-białoruskiego, wizytator apostolski Kościołów greckokatolickich na Białorusi; „Aktualność przesłania świętych Cyryla i Metodego dla współczesnej Europy” - Pavol Mačala ze Stowarzyszenia Naukowego Personalizm w Lublinie.

*

O godz. 13.00 w Kaplicy Matki Bożej został odśpiewany Akatyst przez chór księży greckokatolickich św. Jakuba z Prešov na Słowacji. Modlitwie przewodniczył abp Ján Babjak, metropolita Kościoła Greckokatolickiego na Słowacji.

Mszy św. koncelebrowanej o godz. 13.30 w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, arcybiskup senior arch. krakowskiej.

„Dzisiaj jest święto świętych Cyryla i Metodego, współpatronów Europy. Akurat dziś przypada 1150 rocznica śmierci św. Cyryla – przypomniał witając wszystkich zgromadzonych w Kaplicy Matki Bożej ks. inf. Ireneusz Skubiś, moderator i inicjator Ruchu „Europa Christi - Zapraszają nas dziś tutaj, na Jasną Górę, święci patronowie Europy – św. Benedykt, święci Cyryl i Metody, a także, jak ufamy, św. Jan Paweł II. Chcemy uczcić świętych patronów u stóp Matki Bożej Częstochowskiej, Jasnogórskiej, którą widzimy jako patronkę jedności Europy”. Ks. Skubiś przywołał słowa papieża Jana Pawła II, który na rozpoczęcie pontyfikatu powiedział znamienne słowa „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. „Właśnie jesteśmy tutaj, u Matki Bożej Jasnogórskiej, żeby przypomnieć Polsce, Europie i światu – ‘otwórzcie drzwi Chrystusowi’. Wszystkich serdecznie proszę o modlitwę za Europę, aby otworzyła drzwi Chrystusowi”.

„Europa jest dzisiaj w sytuacji, która jest trochę podobna do tej z czasów Cyryla i Metodego, w wielu miejscach wprawdzie stoją kościoły, ale Ewangelia jest już dla większości ludzi Europy obca, nie żyjemy według Ewangelii - mówił w homilii, wygłoszonej w jęz. polskim, abp Jan Graubner, metropolita ołomuniecki w Republice Czeskiej - Kaznodzieje mnożą wysiłki, ale wielka część słuchaczy ich nie rozumie, tak jakby mówili innym językiem. Wydaje się, że wysyłają na innej fali, niż ta, którą odbiera świat – podkreślał abp Jan Graubner – Europa koniecznie potrzebuje ewangelizacji, ale czym miałaby być ewangelizacja inna, nowa, aby przyniosła sukces? Wasz rodak, Ojciec Święty Jan Paweł II wzywał do nowej ewangelizacji od początku swej papieskiej służby. Jak rozumiał pojęcie nowej ewangelizacji? Nowa ewangelizacja musi być nowa swym entuzjazmem, a nastąpi to tylko wtedy, kiedy pogłębimy naszą więź z Bogiem i rozpalimy nowy ogień ducha”.

Abp Graubner przypomniał również, że „miłości Bożej do ludzi nie można tylko głosić, trzeba ją nieść (…). Warunkiem skutecznej ewangelizacji jest nasza świętość oraz odważne działanie z tym, czego doświadczamy w tym spotkaniu z Bogiem, w tym, jak przeżywamy spotkanie z Nim i Jego słowem. Stary kontynent europejski, który potrzebuje nowej ewangelizacji, słusznie oczekuje pomocy ze strony wielkich, katolickich narodów. Wielu dziś przebywa, stale lub okresowo, w innych krajach europejskich, aby swój pobyt w innym środowisku, które dziś już nie jest chrześcijańskie, rozumieli jako powołanie do świadectwa. Każdy chrześcijanin ma w dzisiejszych czasach obowiązek przynosić Boga tym, wśród których żyje”.

Kongres rozpoczął się już wczoraj, 13 lutego wieczornym Apelem Jasnogórskim. Modlitwę poprowadził abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W rozważaniu apelowym abp Depo zwracał się do Maryi - Patronki Europy: „Dzisiaj po raz kolejny wsłuchujemy się w Twoje słowa tutaj, na Jasnej Górze, określanej Polską Kaną, gdzie od pokoleń schodzą się drogi ludzi wierzących Europy i świata. Dlatego też dziś jesteśmy razem, biskupi polscy, Czech, Słowacji, Moraw, Białorusi, oraz Ukrainy, aby przez Twoje Niepokalane Serce, Maryjo, we wspólnocie Narodów Europy, czcząc 1150-tą rocznicę śmierci św. Cyryla, współpatrona Europy, potwierdzić naszą tożsamość, nasz rodowód i poczucie przynależności do Chrystusa”. „Twoje macierzyństwo, Maryjo, wobec Jezusa Chrystusa, jedynego pośrednika między Bogiem a ludźmi, zostało na Golgocie rozszerzone na tylu ludzi i na całe narody, za przykładem św. Jana Apostoła i Ewangelisty, który usłyszał testamentalne słowa ‘Oto Matka Twoja’. To poczucie tożsamości uczniów i wierzących w Chrystusa pozwala nam żyć nadzieją i postępować ku przyszłości, pomimo groźnych znaków rechrystianizacji naszego kontynentu europejskiego i świata”.

Jednym z zadań ruchu Europa Christi jest doprowadzenie do ogłoszenia św. Jana Pawła II, patronem Europy. W czasie jasnogórskiego spotkania przypominana ma być jego rola w kulturze chrześcijańskiej, wpisującej się w tożsamość Europy.

Następne spotkanie kongresowe Europa Christi ma odbyć się 11 maja w czeskim Velehradzie. Kolejne sesje odbędą się 5 lipca w słowackiej Nitrze i pod koniec września - we Lwowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Bassetti: lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci

2019-02-15 19:40

pb (KAI/L’Osservatore Romano) / Rzym

Lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci - takie przekonanie wyraził kard. Gualtiero Bassetti po spotkaniu z dwoma ofiarami wykorzystywania seksualnego, jakich dopuścili się księża. Jedna z osób, z którymi spotkał się przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej, była niepełnoletnia.

wikipedia.org

Słuchając opowieści o ich cierpieniu tych osób, arcybiskup Perugii utwierdził się w przekonaniu, że u podstaw wykorzystania seksualnego leży nadużycie władzy. Zaznaczył też, że Kościół musi być bardziej rygorystyczny w doborze kandydatów do kapłaństwa, korzystając przy ich selekcji z osiągnięć nauk humanistycznych. Lepiej jest bowiem, jak podkreślił, „mieć mniej księży i zakonników, niż narażać życie osoby małoletniej”.

W listopadzie ub.r. włoski episkopat ustanowił przy swym sekretariacie generalnym Krajowe Biuro Ochrony Małoletnich. Obecnie dokonano nominacji jego Rady Prezydialnej. Przewodniczy jej abp Lorenzo Ghizzoni z Rawenny, a koordynatorką została prawniczka Emanuela Vinai. Przewiduje się także powołanie grona doradców Biura, którego zadaniem jest wspieranie ochrony dzieci i bezbronnych dorosłych w diecezjach, instytutach życia konsekrowanego i stowarzyszeniach życia apostolskiego, stowarzyszeniach kościelnych itd.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem