Reklama

Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi?

2018-11-21 10:49

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 47/2018, str. I

Ks. Marcin Gołębiewski

Bp Tadeusz Pikus 11 listopada przewodniczył uroczystej Mszy św. w Winnie-Poświętnej, podczas której dokonał poświęcenia odnowionej, zabytkowej świątyni. Eucharystia stanowiła jednocześnie diecezjalne uroczystości związane z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości

Wdrodze do kościoła Ekscelencji towarzyszył szpaler ponad 80 ciągników, które przyozdobione były flagami państwowymi. W bramie kościoła powitał Biskupa miejscowy proboszcz ks. Bohdan Sawicki wraz z dziekanem ciechanowieckim ks. Tadeuszem Kryńskim.

Zanim Ksiądz Biskup wszedł do świątyni, trzykrotnie zapukał pastorałem do jej drzwi. Po wejściu uczestnicy mieli okazję wysłuchać krótkiego programu artystycznego o charakterze patriotycznym, przygotowanego przez miejscowe dzieci i młodzież. Odśpiewano również hymn narodowy.

Homilię wygłosił Ksiądz Biskup. Przypomniał znaczenie obrzędu poświęcenia kościoła. Jak zauważył, obrazuje on wewnętrzną świątynię każdego człowieka. U progu serca stoi Chrystus, który puka do drzwi i czeka na ich otwarcie. Nie zabrakło rozważań o tematyce patriotycznej.

Reklama

Istotnymi elementami obrzędu poświęcenia było pokropienie ścian wodą święconą, modlitwa poświęcenia, namaszczenie olejem krzyżma mensy ołtarza i ścian kościoła, okadzenie oraz iluminacja ołtarza.

Dziekan ciechanowiecki ks. Tadeusz Kryński odczytał dekret potwierdzający poświęcenie kościoła, który podpisały wyznaczone osoby.

Słowa podziękowań Księdzu Biskupowi oraz Księdzu Proboszczowi wyrazili przedstawiciele parafii oraz Parafialny Zespół Caritas. Miał on istotny wkład w zbieranie ofiar na rzecz prac remontowych przy kościele. Miejscowy Proboszcz, staraniem którego dokonano remontu, został odznaczony złotym medalem „Benemerenti” Diecezji Drohiczyńskiej. Treść dekretu nadającego medal odczytał ks. Tadeusz Syczewski. Proboszcz wyraził wdzięczność wszystkim zaangażowanym w dzieło odrestaurowania świątyni. Przypomniał kolejne etapy prac oraz osoby, dzięki którym jedna z najstarszych, drewnianych świątyń w diecezji i na Podlasiu jaśnieje blaskiem. Otrzymane odznaczenie Proboszcz przekazał Matce Najświętszej od wieków czczonej w wińskiej świątyni. W geście tym objął wszystkich fundatorów, darczyńców i wykonawców prac remontowych.

Ekscelencja pobłogosławił również tablicę upamiętniającą to historyczne wydarzenie.

Duchowe przygotowanie do uroczystości poświęcenia kościoła stanowiły misje święte, które od 4 do 11 listopada prowadzili Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

Tagi:
świątynia poświęcenie

Reklama

Chiny: opuszczona fabryka staje się kościołem

2019-04-06 19:17

pb (KAI/vaticaninsider) / Shizhuang

Opuszczona fabryka w chińskiej miejscowości Shizhuang w diecezji Baoding staje się tymczasowym kościołem. Przy dostosowaniu budynku do potrzeb sakralnych pracują katolicy zarówno ze wspólnoty oficjalnej, uznawanej przez władze, jak i ze wspólnoty nieoficjalnej. Wspólne działanie ma przypieczętować pojednanie między nimi, jakie dokonało się w marcu br.

aingnamma/pixabay.com

Mszę dla obu wspólnot odprawił w niedzielę 3 marca ordynariusz diecezji bp Francesco An Shuxin, wcielając w życie zachętę papieża Franciszka do wzajemnego przebaczenia obu grup wiernych w Chinach.

W Shizhuang mieszka 2 tys. ludzi, wśród których 80 proc. stanowią katolicy. Do niedawna księża nie mający uznania władz odprawiali dla swoich wiernych Msze w prywatnych domach. Podczas Mszy pojednania okazało się, że kościół używany przez katolików oficjalnych jest zbyt mały, by pomieścić wiernych obu dotychczasowych wspólnot, którzy gromadzą się teraz razem na wspólnej Eucharystii.

W tej sytuacji katolicy postanowili rozpocząć zbieranie funduszy na budowę nowego, większego kościoła, a dopóki on nie powstanie - zaadaptować na potrzeby liturgii budynek dawnej fabryki, opuszczony 30 lat temu. Uzyskali na to zgodę miejscowych władz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Czwartek - nasącz modlitwą...

2019-04-18 01:56

Agnieszka Bugała

Wielki Czwartek ze służebnicą Bożą s. Leonią Nastał

pixabay

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Kiedy w nocy w Wielki Czwartek pojmano Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, Apostołowie przestraszyli się i uciekli. Zostawili Go samego, dlatego Ewangelie nie wspominają nic o torturach Jezusa wycierpianych w nocy. Co wtedy przeżywał? Co się działo w otchłani więzienia? Łaskę poznania i wtajemniczenia w grozę tej nocy otrzymała s. Leonia Nastał, służebniczka Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, dziś służebnica Boża. Oto słowa Jezusa, które zanotowała w dzienniku duchowym „Uwierzyłam Miłości”:

„Noc w lochu więziennym. Co i ile tam cierpiałem, okryte jest również mrokiem tajemnic. Nie miałem tam świadka, który by patrzył na moje bóle, męki i cierpienia. (...) Siepacze wtrącili Mnie, po przesłuchaniu u arcykapłanów żydowskich, do więzienia, ale nie zostawili Mnie tam samego. Rozpoczęli ze Mną straszliwą igraszkę wśród ciemności nocnych. Siepacze ustawili się w kątach lochu i odrzucali Mnie jeden drugiemu z całej mocy, jak się odrzuca piłkę. Kiedy im się uprzykrzył ten rodzaj zabawy, chwycili Mnie za ręce i, ciągnąc w przeciwne strony, próbowali swoich sił moim kosztem. Równocześnie inni siepacze wbijali ostre iglice w moje ciało. Ile omdlewających bólów cierpiałem wówczas. Wreszcie rzucili Mnie na ziemię. Jeden z siepaczy stanął na mojej głowie, inny na piersiach, a jeszcze inny na nogach, i cisnęli Mnie do ziemi całą siłą swojego ciężaru. Przechodzili przeze Mnie (...). Byli i tacy, którzy usiłowali wyłamywać poszczególne palce moich rąk, uderzali głową moją o słup kamienny. Jakaś zaciekłość, iście szatańska, popychała tych nieszczęśników do coraz to nowych okrucieństw i znęcania się nad bezbronną ofiarą. W Sercu moim panowała w czasie tych katuszy niczym niezmącona słodycz, dobroć, litość dla biednych ludzi. Nie wydałem ani jednej skargi, ani jednego wyrzutu niewdzięczności. Usiłowałem wpłynąć swoją łaską na ich dusze, ale serca ich były już zatwardziałe. Nie chcieli sobie odmówić przyjemności, jaką znajdowali w katowaniu Mnie. Milczałem wówczas…”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: paschalne misterium miłości przemienia świat

2019-04-18 21:33

luk / Kraków (KAI)

W Wielki Czwartek abp Marek Jędraszewski przewodniczył w katedrze na Wawelu Mszy św. Wieczerzy Pańskiej. - Paschalne misterium miłości Trójcy Przenajświętszej do człowieka staje się udziałem człowieka - może on z niego korzystać i nim żyć. Może tą miłością przemieniać świat - mówił do zgromadzonych metropolita krakowski.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Jak podkreślił hierarcha, liturgia wieczoru wielkoczwartkowego zaprasza wiernych do wgłębienia się w misterium miłości. Tłumaczył, że jest to najpierw misterium miłości Trójcy Przenajświętszej do człowieka.

- Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował - zacytował fragment Ewangelii św. Jana i stwierdził, że ta miłość ma po pierwsze charakter dramatyczny, gdyż dzieje się ponad nienawiść i zdradę. - Przejmująco brzmią słowa Pana Jezusa, który wskazuje, że ręka Jego zdrajcy jest z Nim przy stole. Święty Jan opisując to zdarzenie mówi o szczególnym wzruszeniu Chrystusa - zaznaczył, dopowiadając, że Judasz wybrał ciemność i noc, opuszczając jasność, którą jest Jezus.

Dodał, że w Wieczerniku Jezus uczy także miłości pokornej poprzez umycie nóg swoim uczniom. – I czyni to, zdając sobie sprawę z tego, że jest to gest szokujący. Tak właśnie rozumiał go św. Piotr, który się przed nim wzbraniał. Ale Chrystus mówi wtedy, że skoro On obmył im nogi, to i oni sami powinni sobie nawzajem tak czynić. I to nie jest lekcja łatwa do przyjęcia, gdyż zaraz po tym pomiędzy apostołami powstaje spór, który z nich jest pierwszy - zauważył.

Abp Jędraszewski uwypuklił, że misterium miłości podczas Triduum wskazuje na jej ofiarność aż do końca. Przypomniał przy tym słowa o ustanowieniu Eucharystii, mówiące o Ciele wydanym za wierzących i kielichu oznaczającym Nowe Przymierze we Krwi.

- Jezus wydany aż po okrutne męki i śmierć na krzyżu. Śmierć haniebną. I krew przelana, spływająca z przebitego boku na twardą skałę tego świata. Za was. Dla waszego zbawienia - powiedział.

Metropolita wskazał, że miłość ta daje siłę do życia i jest to widoczne w słowach Chrystusa już po ustanowieniu kapłaństwa. - To słowa mówiące o szczególnie intymnej więzi między Jezusem, winnym krzewem, a uczniami, którzy są latoroślami, czerpiącymi swoją siłę z soków wypływających z winnego krzewu. Bez tego życiodajnego przepływu latorośle uschną - uwrażliwiał.

Jak uznał, jest to obraz sił duchowych, które wierni powinni czerpać z Chrystusa i obraz, który trzeba zrozumieć dosłownie. - Jeśli chcemy żyć miłością Chrystusa - ofiarną, pokorną i aż do końca - to musimy pić Jego krew i karmić się Jego ciałem. Żyć Eucharystią! - wezwał arcybiskup.

Dodał, że paschalne misterium miłości Trójcy Przenajświętszej do człowieka staje się jego udziałem. - Może on z niego korzystać i nim żyć. Może tą miłością przemieniać świat. I stąd to dramatyczne wołanie z Wieczernika: „Wytrwajcie w miłości mojej!”. To miłość pełna odwagi, która zachęca, by wstać i głosić ją światu - mówił.

Wspominając wydarzenia zdrady Judasza powiedział, że miłość ta każe także wychodzić naprzeciw nieprzyjaciołom i dawać do końca szansę na jej zwycięstwo. - Przed nami kolejne dni wchodzenia w misterium tej miłości. Kolejne dni, by dać się przeniknąć tej miłości. Aby zwyciężyła nadzieja co do nas i do świata. Aby zatriumfowała w nas wiara - zakończył abp Jędraszewski.

W czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej na Wawelu arcybiskup umył stopy 12 mężczyznom z domu pomocy społecznej. Po Eucharystii Najświętszy Sakrament został przeniesiony do ciemnicy znajdującej się w Kaplicy Batorego. We Mszy Wieczerzy Pańskiej w katedrze wawelskiej uczestniczyli również politycy, m.in. Mateusz Morawiecki, Beata Szydło i Jarosław Kaczyński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem