Reklama

List pasterski Metropolity Przemyskiego na Adwent 2018

W mocy Bożego Ducha

2018-11-28 11:04

† Adam Szal; Arcybiskup Metropolita Przemyski
Edycja przemyska 48/2018, str. I

Bożena Sztajner/Niedziela

Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie (Łk 21,28)

W dzisiejszą, pierwszą niedzielę Adwentu św. Łukasz Ewangelista roztacza przed naszymi oczyma trudną perspektywę przyszłości. Na wydarzenia, które aktualnie przeżywamy, oraz na te, które niechybnie nastąpią, musimy spojrzeć w świetle wiary. Nauczający nas w dzisiejszej Ewangelii Chrystus nie chce nas przestraszyć. Jego słowa są zachętą do uformowania w sobie postawy czujności, która ma polegać na wystrzeganiu się grzechu oraz na odnowie ducha, czyli dotyczą wewnętrznej sfery naszego życia.

W roku duszpasterskim 2017/2018 mieliśmy okazję do kontemplacji osoby Ducha Świętego, którego dary otrzymujemy w sakramencie bierzmowania. Nie ustawajmy w trosce i wysiłkach, by młode pokolenia dobrze do tego sakramentu przygotowywać. Jednocześnie pamiętajmy, że otrzymane podczas bierzmowania dary Ducha Świętego mamy rozwijać przez całe życie.

Formacja w mocy Bożego Ducha

W nowym roku duszpasterskim 2018/2019 realizując hasło „W mocy Bożego Ducha” i kontynuując refleksję nad tajemnicą trzeciej Osoby Trójcy Świętej, skoncentrujemy się na owocach Ducha Świętego. Ich katalog św. Paweł umieszcza w Liście do Galatów: „Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wspaniałomyślność, łaskawość, wierność, skromność, wstrzemięźliwość, czystość” (Gal 5,22-23 Wulg.).

Reklama

Drogi prowadzące do przynoszenia tych owoców mogą być bardzo różne. Do najważniejszych należy korzystanie z Pisma Świętego oraz z bogactwa sakramentów świętych. W ciągu najbliższego roku będziemy więc wspólnie czerpali z tych dwóch źródeł napełniania się mocą Ducha Ożywiciela.

Poprzez refleksję nad Słowem Bożym będziemy zaproszeni do nawiązania relacji z przemawiającym Bogiem, dzięki czemu będziemy mogli zbliżyć się do poznania tajemnic naszej wiary. Tak odnowiona i pogłębiona relacja z Panem Bogiem pomoże wydać owoce miłości, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, wspaniałomyślności, łaskawości, wierności, skromności, wstrzemięźliwości, czystości.

Przynoszenie tak wspaniałych owoców nie jest możliwe bez intensywnego korzystania z życia sakramentalnego. Sakramenty napełniają nas mocą, gdyż „generują, uobecniają, udzielają i objawiają niewidzialną łaskę” (kard. Robert Sarah).

Archidiecezjalny program duszpasterski będzie więc koncentrował się wokół biblijnej odnowy parafii oraz formacji sakramentalnej duszpasterzy i wiernych. Okazją do realizowania tego drugiego aspektu może być katecheza sakramentalna oraz coroczna wizyta duszpasterska (kolęda). Tradycyjna już broszura kolędowa niech będzie sposobnością do rozmowy duszpasterskiej i osobistej refleksji wiernych na temat znaczenia sakramentów. To w nich jesteśmy obdarowywani łaskami potrzebnymi do duchowego rozwoju i – ostatecznie – do osiągnięcia życia wiecznego. W tej drodze mamy sobie wzajemnie pomagać.

W ciągu całego roku duszpasterskiego będzie wiele okazji do „nabierania ducha” przez korzystanie z łask płynących z sakramentów oraz przez udział w nabożeństwach biblijnych i warsztatach uczących korzystania z Pisma Świętego. Niezwykle ważną rolę mają tu do spełnienia ruchy i stowarzyszenia religijne z Akcją Katolicką na czele. Wierne swoim charyzmatom i apostolskim zobowiązaniom niech staną się swoistego rodzaju Wieczernikiem, w którym uczestnicy, trwając jednomyślnie na modlitwie i przyzywając Ducha Świętego, będą budować Kościół odważny i zatroskany o zbawienie własne i innych.

Kapłańska gorliwość i otwartość wiernych na potrzebę tworzenia wspólnot żywego Kościoła, zaowocowała w naszej archidiecezji wieloma zrzeszeniami katolickimi, które warto znać i w które warto się włączyć dla dobra wspólnoty parafialnej, diecezjalnej, narodowej, czy nawet dla Kościoła powszechnego. Oby te „diecezjalne wieczerniki” otworzyły się na dzieło biblijnej odnowy parafii, której będzie patronowało Dzieło Biblijne Archidiecezji Przemyskiej.

Dużą pomocą w realizacji nowego programu duszpasterskiego mogą być media katolickie naszej archidiecezji, w szczególności Radio FARA, a także przemyska edycja „Niedzieli”. Serdecznie zachęcam do korzystania z tych ważnych pod względem duszpasterskim mediów.

Mocy Bożego Ducha, napełniającego naszego ducha, będziemy zatem doświadczać między innymi przez poznawanie, rozważanie i medytowanie Słowa Bożego w rodzinach oraz podczas celebracji liturgicznych w parafiach.

Apostolat w mocy Bożego Ducha

Kontemplacja tajemnicy Wieczernika uświadamia nam, że Duch Święty mobilizuje nas do postawy apostolskiej. Doświadczenie będące wynikiem spotkania ze Słowem Bożym oraz spotkanie z Chrystusem obecnym w sakramentach świętych powinny skłaniać nas do podzielenia się z bliźnimi swoimi przeżyciami. Owo świadectwo wewnętrznych doznań może przybrać postać znaku, słowa i czynu. Będzie ono darem dla Kościoła jako realizacja naszego osobistego charyzmatu, czyli daru dla wspólnoty Kościoła. Tak było ponad dwa tysiące lat temu w Wieczerniku, kiedy to Duch Święty zrodził pierwszą, jakże dynamiczną w swym apostolstwie wspólnotę. Została ona ubogacona mocą Bożego Ducha, odnajdywanego w Słowie Bożym, w sakramentach świętych i własnych charyzmatach. W efekcie uczniowie Chrystusa weszli na nową drogę życia i podjęli zadania apostolskie, dbając o codzienne świadectwo życia wiarą.

W naszej pracy adwentowej kierujmy się wskazaniami św. Pawła Apostoła, który co prawda nie był wśród Apostołów, kiedy ci doświadczyli w Jerozolimie Zesłania Ducha Świętego. Miał on jednak swoją Pięćdziesiątnicę, na niego też został zesłany Duch Święty. Dlatego uważał, że w przekazie prawd wiary uczeń Chrystusa musi pamiętać o tym, że trzeba to czynić „słowem, czynem, mocą znaków i cudów, mocą Ducha Świętego” (Rz l5,19).

Umocnieni mocą Ducha Świętego, myśląc o Jego owocach, bądźmy świadkami wiary, nadziei i miłości; cnót, które pomagają w poszukiwaniu i rozwijaniu Jego darów i w owocowaniu miłością, radością, pokojem, cierpliwością, uprzejmością, dobrocią, wspaniałomyślnością, łaskawością, wiernością, skromnością, wstrzemięźliwością, czystością.

W praktyce naszego codziennego owocowania tymi darami zwróćmy uwagę na apostolstwo znaku. Nie wstydźmy się używania symboli religijnych, które noszone dumnie i godnie pomagają nam przyznawać się do Chrystusa. Nie wstydźmy się krzyżyka lub medalika zawieszonego na szyi. Z aktem wiary i pobożnie czyńmy znak krzyża przed posiłkiem, przechodząc koło świątyni czy przydrożnej kapliczki. Uklęknijmy przed kapłanem niosącym Eucharystię do chorego, wyznając tym samym wiarę w żywą obecność Jezusa. Zgodnie z wielokrotnymi apelami papieża Franciszka, miejmy blisko siebie choćby fragment Pisma Świętego. Bądźmy propagatorami Różańca, nośmy go zawsze ze sobą, uczęszczajmy na nabożeństwa fatimskie. Niech apostolstwo znaku skłania naszych bliźnich do refleksji, zadumy i będzie okazją do rachunku sumienia wobec zobojętnienia na to, co święte.

W apostolstwie słowa warto wspomnieć o postawie zmierzającej do wykorzenienia wszelkich wulgaryzmów oraz do całkowitego powstrzymywania się od pochopnych osądów, oszczerstw i plotek. Nie zamieniajmy naszych wspólnot rodzinnych i kościelnych w sale rozpraw sądowych, gdzie za wszelką cenę, nawet pogardy i kłamstwa, będziemy udowadniać swoje racje. Powróćmy do pięknej mowy ojczystej, zwrotów świadczących o naszej kulturze osobistej i dobrym wychowaniu. Powróćmy do chrześcijańskich pozdrowień, takich jak „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” czy „Szczęść Boże”. Zwróćmy uwagę na kulturę słowa, jakim posługujemy się wobec dzieci, rodziców, wychowawców, katechetów, urzędników państwowych, w przestrzeni publicznej i w mediach społecznościowych.

Apostolstwo czynu z kolei, niech będzie przejawem naszej dobroduszności wobec osób cierpiących, samotnych, opuszczonych, bezdomnych, tracących sens życia. Pamiętajmy, że czasami sama obecność przy bliźnim będącym w potrzebie, znaczy o wiele więcej niż jakiekolwiek deklaracje czy obietnice. Postarajmy się, przyzywając Ducha Świętego, patrzeć wzrokiem miłosiernego Jezusa, który widział nie tylko zewnętrzną biedę i dramaty człowieka, ale przede wszystkim jego potrzeby duchowe. Jakże ważna jest działalność organizacji charytatywnych, szczególnie Caritas. Tyle wokół nas osób samotnych, opuszczonych, szpitali, hospicjów, domów dziecka, przytułków dla bezdomnych. Tam zawsze człowiek czeka na miłosiernego Samarytanina. Pamiętajmy o nich! Włączajmy cierpiących i seniorów w dzieło Łańcucha Apostolskiej Miłości i duszpasterstwo chorych i starszych.

Na czas pięknego adwentowego czasu oczekiwania na przyjście Pana, z całego serca błogosławię Braciom w powołaniu kapłańskim, Osobom życia konsekrowanego, wszystkim Wiernym tworzącym archidiecezję przemyską.

Oblubienica Ducha Świętego, Najświętsza Maryja Panna, niech pomoże nam, aby było wśród nas więcej miłości, dobroci, życzliwości i pokoju. Oby zbliżające się święta Bożego Narodzenia były pełne pokoju serca i radości.

Tagi:
list adwent

Reklama

Zwalczajmy szatańskie pokusy

2019-03-11 08:05

Bp Ignacy Dec, Biskup Świdnicki

Bożena Sztajner/Niedziela

List pasterski Biskupa Świdnickiego na Wielki Post 2019 roku.

Wstęp

Umiłowani diecezjanie, przed kilkoma dniami, w Środę Popielcową, rozpoczęliśmy Wielki Post, nasze czterdziestodniowe przygotowanie do Świąt Wielkanocnych. Na tę wielkopostną drogę Chrystus zadał nam do spełniania uczynki miłosierdzia: modlitwę, post i jałmużnę. W czasie obrzędu posypania głowy popiołem, usłyszeliśmy słowa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, albo też przypomnienie, że jesteśmy prochem, który jednak będzie ożywiony w końcowym zmartwychwstaniu. W dzisiejszej liturgii staje przed nami Chrystus, odrzucający pokusy szatana, by nas pouczyć, jak winniśmy się zachować wobec kusiciela. Czas Wielkiego Postu to czas ćwiczenia się w zwalczaniu i zwyciężaniu szatańskich pokus. Rozważmy raz jeszcze scenę kuszenia Pana Jezusa i zastanówmy się, jaki kształt przybierają dzisiejsze pokusy szatana i w jaki sposób je zwyciężać.

1. Pokusy szatana skierowane do Chrystusa

Jak słyszeliśmy, diabeł przedstawił Chrystusowi trzy pokusy. Pokusa pierwsza: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem” (Łk 4,3). Szatan wydaje się mówić: przemień go w chleb i najedz się, bo przecież po tak długim poście, jesteś głodny! Jako Mesjasz przemieniaj ziemię w miejsce powszechnego dobrobytu, zamieniaj kamienie w chleb. Niech ludziom wreszcie będzie dobrze. Tego przecież oczekują od Mesjasza. Widzimy, że pokusa była wyrafinowana: miała na celu osiągnięcie dobra, wprawdzie doczesnego, ale dobra. Jezus ją jednak zdecydowanie odrzucił. W odpowiedzi szatanowi przytacza słowa z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 8,3): „Nie samym chlebem żyje człowiek” (Łk 4,4). A więc: ważny jest do życia chleb powszedni – podtrzymuje przecież życie biologiczne, ale człowiek to nie sama biologia, to także duch. Chlebem ziemskim nie można zaspokoić w pełni głodu człowieka. Człowiek potrzebuje innego pokarmu do zaspokojenia swego głodu. Potrzebuje słowa Bożego, potrzebuje słowa prawdy, potrzebuje dobra, miłości, sprawiedliwości i ostatecznie potrzebuje żyć wiecznie, odczuwa lęk przed unicestwieniem. Nie wystarcza mu choćby bogata, szczęśliwa doczesność. Potrzebuje szczęśliwej wieczności, wiecznego trwania – w pełnej prawdzie i w pełnej miłości. A to może człowiekowi zapewnić jedynie Bóg.

Pokusa druga: szatan wyprowadza Chrystusa na górę, pokazuje Mu wszystkie królestwa świata, ich przepych i mówi: „Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje” (Łk 4,6-7). Może to oznaczać: obejmiesz rządy nad światem, poczujesz się władcą politycznym, ale musisz się mi pokłonić i pamiętać, że to ja ci to dałem, mnie to zawdzięczasz. Znowu wierutne, podstępne kłamstwo. Co na nie Chrystus? Odpowiedź i tym razem jest zdecydowanie negatywna. Jezus cytuje w niej ponownie Księgę Powtórzonego Prawa (6,13): „Napisane jest: «Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»” (Mt 4,8). Tym samym komunikuje szatanowi: nie chcę od ciebie władzy, posiadłości, znaczenia i nie złożę ci pokłonu. Kłaniać się powinno tylko Bogu, a nie bożkom. W kłanianiu się Bogu, w posłuszeństwie Mu okazywanym, kryje się wielkość i godność człowieka.

Pokusa trzecia: szatan wyprowadza Jezusa na róg świątyni i mówi: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: «Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli» i «na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień»” (Łk 4,9-11). Znowu słyszymy zachętę szatana: pokaż kim jesteś, niech Cię podziwiają. Stać cię na to. Chrystus konsekwentnie odrzuca i tę propozycję. Odwołuje się znowu do słów tej samej Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 6,16): „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Łk 4,12). Bóg nie chce spektakularnie okazywać swej potęgi, dla poklasku i sensacji. Nie wolno Boga wystawiać na próbę, prosząc go o pozorne dobro, o dobro, w którym szukamy własnej chwały, własnego interesu.

Drodzy bracia i siostry, wszystkie te trzy pokusy, jakie szatan przestawił Chrystusowi, miały niby na celu osiągnięcie jakiegoś dobra, ale dobra przelotnego, kruchego, które nie jest w stanie zaspokoić najgłębszych pragnień ludzkiego serca i uczynić go szczęśliwym. Diabeł wiedział, że człowiek po pierwszym rajskim grzechu jest zraniony nieuporządkowaną pożądliwością, którą Apostoł Jan w swoim Pierwszym Liście nazwał pożądliwością ciała, pożądliwością oczu i pychą żywota. Napisał tak: „Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia, pochodzi nie od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Boża, ten trwa na wieki” (1 J 2,16-17).

2. Pokusy kierowane do ludzi Kościoła, do świata, do nas

Moi drodzy, szatan po porażce z Chrystusem, nie wyprowadził się z tego świata. Jest i pozostanie tutaj do końca ziemskich dni. Niektórzy kaznodzieje mówią, że diabeł nigdy nie wyjeżdża na urlop, ustawicznie i pilnie pilnuje swoich interesów. Nadal przeszkadza ludziom w ich dialogu i przyjaźni z Bogiem posługując się kłamstwem, które ma pozór prawdy. Często przychodzi tam, gdzie się planuje się czy też już dokonuje się jakieś wielkie dobro. Sieje zamieszanie, przedkłada pozorną prawdę i fałszywe dobro. Często żeruje na ludzkich pożądliwościach, na skłonności ludzi do posiadania, do władzy, do znaczenia. Diabeł wcielał się wielokrotnie w ludzi, którzy kłamali i niszczyli drugich. Historia zna ich z imienia i nazwiska. Działał i działa on także w systemach, układach i strukturach społecznych.

Pozwólcie, że wskażę Wam na jedną z dzisiejszych, bardzo niebezpiecznych pokus, jaka staje przed nami w ostatnim czasie w naszej ojczyźnie. Szatan dość skutecznie podsuwa człowiekowi pokusę hołdowania ciału i stawiania przyjemności ponad wszystko. Pokusa ta przybiera dziś bardzo konkretną postać seksualizacji dzieci i to już od wczesnych lat przedszkolnych. Słyszymy o niezwykłej determinacji, z jaką niektórzy wprowadzają do szkół postulaty tzw. ruchów LGBT. Nie bardzo rozumiemy, komu i dlaczego zależy na tym, by zamiast zajęć z etyki, jako alternatywnych dla religii, wprowadzać za publiczne pieniądze zajęcia, które tak naprawdę służą demoralizacji dzieci. Jest to o tyle niebezpieczne, że dzieci na tym etapie rozwoju nie wiedzą, co jest dla nich dobre, a co złe. Natomiast to, co wydaje się chwilowo przyjemne, w przyszłości może prowadzić do nieszczęść. Przypominają się w tym kontekście słowa Pana Jezusa „kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! (…) biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18,6-7).

Jako ludzie wierzący, dla których wola Boża jest najważniejsza, musimy koniecznie podjąć działania, które uniemożliwią coraz śmielsze działania gorszycieli. W rozpoczętym okresie wielkopostnym, powinniśmy zrobić rachunek sumienia także i w tej dziedzinie. Musimy zapytać: jak wypełniamy nasz obowiązek miłości Boga i bliźniego? Obowiązkiem rodziców podjętym przy okazji chrztu ich dziecka jest wychowanie potomstwa w wierze, a rodzice chrzestni wyrażali gotowość pomagania rodzicom w wypełnianiu ich obowiązku. Jak zatem strzeżecie wiary swoich dzieci? W jakim duchu je wychowujecie? Czy przyzwalając na demoralizujące działania w przedszkolach i szkołach nie sprzeniewierzacie się swoim przyrzeczeniom? Nie można milczeć, gdy dzieje się zło. Władze oświatowe twierdzą, że na terenie przedszkola i szkoły nie może się dziać nic, co sprzeciwiałoby się przekonaniom i woli rodziców. Czuwajcie więc i pilnujcie: kto i jak wychowuje Wasze pociechy. Na co zgadzacie się, podpisując podsuwane Wam dokumenty na początku roku szkolnego? Z pewnością pragniecie dla swoich dzieci tego, co najlepsze – zarówno w wymiarze doczesności, jak i w wieczności. Można przytoczyć wiele przykładów, kiedy rodzice w porę zareagowali i z powodzeniem podjęli działania na rzecz wyeliminowania zagrożeń płynących z demoralizacji ich dzieci. Powiedzieli: „nie pozwolimy na to, nawet gdybyśmy musieli przenieść dziecko do innego przedszkola czy szkoły”. Jest to możliwe. Drodzy bracia i siostry, uważajmy tę sprawę za bardzo ważną dla naszych rodzin i dla naszego Narodu. Historia naszej Ojczyzny dobitnie pokazuje, że wierność polskiej i chrześcijańskiej tradycji uratowała Polaków przed unicestwieniem.

3. Rozpoczęcie świętowania piętnastolecia ustanowienia naszej diecezji

Drodzy Diecezjanie, w trzeciej części tego Listu, chcę was ponownie zaprosić do udziału w zbliżających się uroczystościach, związanych z piętnastą rocznicą ustanowienia naszej diecezji. W ramach naszego piętnastolecia, w okresie Wielkiego Postu, będziemy uczestniczyć w dwóch uroczystościach. Pierwszą przeżyjemy w sobotę, 23 marca pod przewodnictwem abp. Salvatore Pennacchio, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, który tego dnia w katedrze świdnickiej o godz. 11 będzie przewodniczył Mszy św. dziękczynnej i wygłosi okolicznościową homilię. Na tę uroczystość jest zaproszony p. Andrzej Duda, prezydent Rzeczypospolitej Polski, biskupi z metropolii wrocławskiej z ks. arcybiskupem Józefem Kupnym, naszym metropolitą na czele. Są także zaproszeni nasi parlamentarzyści, prezydenci i burmistrzowie naszych miast, starostowie powiatów i wójtowie gmin.

Druga uroczystość będzie miała miejsce w sobotę 6 kwietnia na stadionie "Górnika" przy wałbrzyskim Aqua Zdroju. Tego dnia Mszę św. o godz. 15 odprawi kard. Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz kard. Karola Wojtyły i św. Jana Pawła II - najbliższy świadek jego świętości. Bedzie to już piętnasta edycja tej szczególnej Mszy św., odprawianej każdego roku w rocznicę odejścia św. Jana Pawła II do wieczności.

Obie uroczystości będą transmitowanie przez Telewizję Trwam i Radio Maryja, aby powiększyć wspólnotę modlących się i świętujących z nami.

Drodzy Diecezjanie, serdecznie zapraszam Was na te uroczystości. Uprzejmie proszę wszystkich księży dziekanów o zorganizowanie na te uroczystości dekanalnych i parafialnych pielgrzymek. Przybądźmy licznie, by wspólnie wyrazić Panu Bogu dziękczynienie za wielkie rzeczy, które nam uczynił. Wyrażamy nadzieję, że to dziękczynienie będzie zarazem zadatkiem Bożego Błogosławieństwa na przyszłość.

Zakończenie

Drodzy Diecezjanie, kończąc to wielkopostne słowo, serdecznie zachęcam wszystkich do odnowy moralnej i religijnej własnego życia osobistego i rodzinnego. Módlmy się pokornie i wytrwale, abyśmy potrafili odróżniać podstępne pokusy złego ducha od prawdziwych natchnień Ducha Świętego, abyśmy byli przekonani, że nasza pomyślność doczesna i wieczna zależy od okazywania Panu Bogu posłuszeństwa, na wzór samego Chrystusa. Niech Maryja, nasza Matka, prowadzi nas wielkopostną drogą ku radosnym Świętom Wielkanocnym w duchu dziękczynienia za piętnastolecie istnienia naszej diecezji. Na wielkopostny trud duchowej odnowy wszystkim z serca błogosławię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek w "oazie milczenia i pobożności"

2019-03-25 11:40

st, tom (KAI) / Loreto

- Poprzez sanktuarium w Loreto Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej - powiedział Franciszek podczas wizyty w Loreto w uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Papież przypomniał, że sanktuarium jest przede wszystkim "domem rodziny, chorych i ludzi młodych" i dlatego zdecydował się właśnie w tym miejscu podpisać adhortację apostolską, będącą podsumowaniem Synodu Biskupów poświęconego ludziom młodym, która nosi tytuł „Christus vivit - Chrystus żyje”.

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Nawiązując do dzisiejszej uroczystości Zwiastowania Pańskiego i obecnej w Loreto relikwii Domku Matki Bożej Franciszek przypomniał, że do tej "oazy milczenia i pobożności" przybywa wiele osób z Włoch i całego świata, by zaczerpnąć siły i nadziei, szczególnie ludzie młodzi, rodziny i chorzy.

Papież podkreślił, że Święty Domek jest "domem młodzieży", ponieważ tutaj Dziewica Maryja, młoda dziewczyna pełna łaski, nadal przemawia do nowych pokoleń, towarzysząc każdemu w poszukiwaniu swego powołania i dlatego właśnie w tym miejscu postanowił podpisać adhortację apostolską, będącą podsumowaniem ubiegłorocznego Synodu Biskupów poświęconego ludziom młodym. Nosi ona tytuł „Christus vivit - Chrystus żyje”.

Ojciec Święty zwrócił uwagę na trzy elementy wydarzenia jakim było Zwiastowanie, a które naznaczały Synod: pierwszy - "słuchanie Słowa - planu Boga", drugi - "rozeznanie" i trzeci - "decyzja".

Mówiąc o "słuchaniu Słowa- planu Boga" papież zwrócił uwagę, że Bóg zawsze podejmuje inicjatywę powołania, by Go naśladować. "Trzeba być gotowym i chętnym do słuchania i przyjmowania głosu Boga, którego nie da się rozpoznać w hałasie i wzburzeniu. Jego planu dotyczącego naszego życia osobistego i społecznego nie dostrzega się pozostając na powierzchni, ale schodzący na głębszy poziom, gdzie działają siły moralne i duchowe" - mówił Franciszek i dodał: "Maryja zachęca młodych, aby tam zstąpili i dostosowali się do działania Boga".

Odnosząc się do "rozeznania" Ojciec Święty stwierdził, że jest to postawa właściwa uczniowi, czyli, że każda ludzka współpraca z bezinteresowną inicjatywą Boga musi opierać się na pogłębianiu swoich zdolności i postaw, wraz ze świadomością, że Bóg zawsze daje, działa. "Podobnie ubóstwo i małość tych, których Pan wzywa do pójścia za Nim drogą Ewangelii, przemienia się w bogactwo ukazania się Pana i w moc Wszechmogącego" - powiedział papież.

Mówiąc o trzecim etapie "decyzji" charakteryzującym każde powołanie chrześcijańskie Franciszek zwrócił uwagę, że polega on na oddaniu Bogu całego swego życia. "Jest to `tak` pełne ufności i całkowitej dyspozycyjności względem woli Boga. Maryja jest wzorem wszelkiego powołania i inspiratorką każdego duszpasterstwa powołaniowego: ludzie młodzi, którzy poszukują lub zastanawiają się nad swoją przyszłością, mogą znaleźć w Maryi Tę, która pomaga im rozeznać plan Boga dotyczący ich życia i siłę, aby się nań zgodzić" - mówił papież.

Franciszek wskazał na Loreto jako uprzywilejowane miejsce, gdzie ludzie młodzi mogli by przyjść, poszukując swojego powołania w szkole Maryi, jako centrum duchowe w służbie duszpasterstwa powołaniowego.

Zaapelował, aby na nowo zaktywizowano Centrum Jana Pawła II w służbie Kościołowi we Włoszech i w wymiarze międzynarodowym, aby stało się na nowo miejscem, w którym ludzie młodzi i ich wychowawcy mogli by czuć się ugoszczeni, wspierani oraz otrzymać pomoc w rozeznaniu.

Papież zachęcił opiekujących się sanktuarium braci kapucynów, by wydłużyli godziny otwarcia bazyliki i Świętego Domku późnym wieczorem i na początku nocy, kiedy są grupy ludzi młodych, przybywających, żeby się modlić i rozeznawać swoje powołanie.

Zachęcał dalej, aby Sanktuarium Świętego Domku w Loreto stało się dla Kościoła we Włoszech miejscem proponowania kontynuacji światowych spotkań młodzieży i rodziny. "Trzeba bowiem, aby entuzjazmowi przygotowania i celebracji tych wydarzeń towarzyszyło echo realizacji duszpasterskiej, która nadawałaby konkretny wyraz bogactwu treści poprzez propozycje pogłębienia, modlitwy i dzielenia się" - powiedział Franciszek.

Zaznaczył, że "Dom Maryi jest także `domem rodziny`" i stwierdził, że w niełatwej sytuacji dzisiejszego świata rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety nabiera fundamentalnego znaczenia i podstawowej misji. "Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życia" - wezwał papież.

Zaznaczył, że "doświadczenie domowe" Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania.

Następnie Franciszek zwrócił uwagę, że Dom Maryi jest domem chorych i przypomniał, że choroba uderza w rodzinę, a chorych należy przyjmować w rodzinie i zaapelował do wszystkich chorych świata: "Jesteście w centrum zbawczego dzieła Chrystusa, ponieważ dzielicie i w sposób konkretny niesiecie krzyż każdego dnia idąc za Nim. Wasze cierpienie może stać się decydującą współpracą na rzecz nadejścia królestwa Bożego".

Zwrócił uwagę, że poprzez sanktuarium w Loreto Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej. "Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu" - powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie wezwał: "Niech Najświętsza Dziewica pomoże wszystkim, a szczególnie młodym, podążać drogą prawdziwego pokoju, braterstwa opartego na gościnności i przebaczeniu, szacunku dla innych i miłości, która jest darem z siebie. Niech nasza Matka, jaśniejąca gwiazda radości i pokoju ducha, obdarzy rodziny, będące sanktuariami miłości, błogosławieństwem i radością życia. Maryjo, źródło wszelkiej pociechy, przynieś pomoc i pocieszenie tym, którzy przeżywają trudne doświadczenia".



Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:/p>

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

I dziękuję za serdeczne przyjęcie!

Słowa anioła Gabriela do Maryi: „Raduj się, łaski pełna” (Łk 1, 28), rozbrzmiewają w sposób szczególny w tym sanktuarium, uprzywilejowanym miejscu rozważania tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Tutaj bowiem są przechowywane mury, które zgodnie z tradycją pochodzą z Nazaretu, gdzie Najświętsza Dziewica wypowiedziała swoje „tak”, stając się matką Jezusa. Od chwili, kiedy tak zwany domek Maryi jest czczony i umiłowany na tym wzgórzu Matka Boża nieustannie wyjednuje dobra duchowe dla tych, którzy z wiarą i pobożnością tutaj przybywają, aby zatrzymać się na modlitwie. Pośród nich staję dzisiaj również ja i dziękuję Bogu, który pozwolił mi być tutaj właśnie w uroczystość Zwiastowania Pańskiego.

Pozdrawiam przedstawicieli władz, z wdzięcznością za przyjęcie i współpracę. Pozdrawiam arcybiskupa Fabio Dal Cina, który wyraził uczucia was wszystkich. Wraz z nim pozdrawiam innych biskupów, kapłanów, osoby konsekrowane, a szczególnie braci kapucynów, którym powierzono opiekę nad tym znanym sanktuarium, tak drogim narodowi włoskiemu. Ci kapucyni są dzielni. Obecni są zawsze w konfesjonale, tak, że kiedy wejdziesz do sanktuarium zawsze przynajmniej jeden spowiada, albo dwóch trzech lub czterech, ale zawsze są do dyspozycji, czy to podczas dnia, czy też pod koniec dnia. A jest to rudna praca. Są dzielni i dziękuję im za to, szczególnie za tę cenną posługę konfesjonału, trwającą przez cały dzień. Kieruję serdeczne pozdrawiania do was wszystkich, mieszkańców Loreto i zgromadzonych tu pielgrzymów.

Do tej oazy milczenia i pobożności przybywa wiele osób z Włoch i całego świata, by zaczerpnąć siły i nadziei. Myślę w szczególności o ludziach młodych, rodzinach i chorych.

Święty Domek jest domem młodzieży, ponieważ tutaj Dziewica Maryja, młoda dziewczyna pełna łaski, nadal przemawia do nowych pokoleń, towarzysząc każdemu w poszukiwaniu swego powołania. Dlatego chciałem podpisać adhortację apostolską, będącą owocem synodu poświęconego ludziom młodym. Nosi ona tytuł „Christus vivit - Chrystus żyje”. W wydarzeniu Zwiastowania pojawia się dynamika powołania, wyrażona w trzech momentach, które naznaczały Synod: 1) słuchanie Słowa - planu Boga; 2) rozeznanie; 3) decyzja.

Pierwsza wydarzenie - słuchanie, przejawia się w następujących słowach anioła: „Nie bój się, Maryjo, [...] Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (w. 30-31). To Bóg zawsze podejmuje inicjatywę powołania, by pójść za Nim. To Bóg podejmuje inicjatywę. On nas zawsze uprzedza, kieruje naszą drogą w życiu. Powołanie do wiary i do konsekwentnej drogi życia chrześcijańskiego lub specjalnej konsekracji jest dyskretną, ale silną ingerencją Boga w życie człowieka młodego, aby ofiarować jemu w darze swoją miłość. Trzeba być gotowym i chętnym do słuchania i przyjmowania głosu Boga, którego nie da się rozpoznać w hałasie i wzburzeniu. Jego planu dotyczącego naszego życia osobistego i społecznego nie dostrzega się pozostając na powierzchni, ale schodzący na głębszy poziom, gdzie działają siły moralne i duchowe. Maryja zachęca młodych, aby tam zstąpili i dostosowali się do działania Boga.

Drugim wydarzeniem każdego powołania jest rozeznanie, wyrażone słowami Maryi: „Jakże się to stanie?” (w. 34). Maryja nie ma wątpliwości; jej pytanie nie jest brakiem wiary, a wręcz wyraża pragnienie odkrycia „niespodzianek” Boga. Jest w niej gorliwość, by pojąć wszystkie wymagania Bożego planu dotyczącego jej życia, by go poznać w jego różnych aspektach, aby uczynić swoją współpracę pełniejszą i bardziej odpowiedzialną. Jest to postawa właściwa uczniowi: każda ludzka współpraca z bezinteresowną inicjatywą Boga musi opierać się na pogłębianiu swoich zdolności i postaw, wraz ze świadomością, że Bóg zawsze daje, działa. Podobnie ubóstwo i małość tych, których Pan wzywa do pójścia za Nim drogą Ewangelii, przemienia się w bogactwo ukazania się Pana i w moc Wszechmogącego.

Decyzja jest trzecim etapem charakteryzującym każde powołanie chrześcijańskie i wyraziła się w odpowiedzi Maryi na słowa anioła: „Niech mi się stanie według twego słowa” (w. 38). Jej zgoda na Boży plan zbawienia, dokonujący się przez Wcielenie, jest oddaniem Bogu całego swego życia. Jest to „tak” pełne ufności i całkowitej dyspozycyjności względem woli Boga. Maryja jest wzorem wszelkiego powołania i inspiratorką każdego duszpasterstwa powołaniowego: ludzie młodzi, którzy poszukują lub zastanawiają się nad swoją przyszłością, mogą znaleźć w Maryi Tę, która pomaga im rozeznać plan Boga dotyczący ich życia i siłę, aby się nań zgodzić.

Myślę o Loreto jako uprzywilejowanym miejscu, gdzie ludzie młodzi mogli by przyjść, poszukując swojego powołania w szkole Maryi! Jako o centrum duchowym w służbie duszpasterstwa powołaniowego. Pragnę zatem, aby na nowo zaktywizowano Centrum Jana Pawła II w służbie Kościołowi we Włoszech i na poziomie międzynarodowym, rozwijając wskazania wypływające z Synodu. Miejscu, w którym ludzie młodzi i ich wychowawcy mogli by czuć się ugoszczeni, wspierani oraz otrzymać pomoc w rozeznaniu. Dlatego gorąco zachęcam Braci Kapucynów by wydłużyli godziny otwarcia bazyliki i Świętego Domku późnym wieczorem i na początku nocy, kiedy są grupy ludzi młodych, przybywających, żeby się modlić i rozeznawać swoje powołanie. Sanktuarium Świętego Domku w Loreto, także ze względu na swe położenie geograficzne w centrum Półwyspu Apenińskiego, nadaje się, by stało się dla Kościoła we Włoszech miejscem proponowania kontynuacji światowych spotkań młodzieży i rodziny. Trzeba bowiem, aby entuzjazmowi przygotowania i celebracji tych wydarzeń towarzyszyła realizacja duszpasterska, która nadawałaby konkretny wyraz bogactwu treści poprzez propozycje pogłębienia, modlitwy i dzielenia się.

Dom Maryi jest także domem rodziny. W niełatwej sytuacji dzisiejszego świata rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety nabiera istotnego znaczenia i misji. Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życia. W nazareńskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość. Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza.

Dom Maryi jest domem chorych. Tutaj znajdują gościnę osoby cierpiące na ciele i na duchu. A Matka Boża przynosi wszystkim miłosierdzie Pana z pokolenia na pokolenie. Choroba uderza w rodzinę, a chorych należy przyjmować w rodzinie. I proszę was nie popadajmy w tę kulturę odrzucenia, jaką proponują nam różnorodne kolonizacje ideologiczne, które nas dzisiaj atakują. Dom i rodzina są pierwszym terapią chorego, otaczając go miłością, wspierając, dodając otuchy i troszcząc się o niego. Dlatego sanktuarium Świętego Domku jest symbolem każdego domu gościnnego i sanktuarium chorych. Zatrzymując się w tym świętym miejscu, każdy może rozważać w wierze znaki Bożego miłosierdzia, doświadczyć osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem i uczyć się od Maryi milczenia, skupienia i modlitwy uwielbienia. Z tego Domu Maryi pragnę skierować serdeczną myśl do wszystkich chorych świata i powiedzieć im: jesteście w centrum zbawczego dzieła Chrystusa, ponieważ dzielicie i w sposób konkretny niesiecie krzyż każdego dnia idąc za Nim. Wasze cierpienie może stać się decydującą współpracą na rzecz nadejścia królestwa Bożego.

Drodzy bracia i siostry! Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często rozproszonym, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej. Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca szerzyć się będą w całych Włoszech, Europie i na świecie świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego.

Niech Najświętsza Dziewica pomoże wszystkim, a szczególnie młodym, podążać drogą prawdziwego pokoju, braterstwa opartego na gościnności i przebaczeniu, szacunku dla innych i miłości, która jest darem z siebie. Niech nasza Matka, jaśniejąca gwiazda radości i pokoju ducha, obdarzy rodziny, będące sanktuariami miłości, błogosławieństwem i radością życia. Maryjo, źródło wszelkiej pociechy, przynieś pomoc i pocieszenie tym, którzy przeżywają trudne doświadczenia. Z tymi intencjami złączymy się teraz razem w modlitwie Anioł Pański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz św. Józefa Kaliskiego w Kostrzynie n. Odrą

2019-03-25 22:53

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego peregrynuje na pograniczu polsko-niemieckim. Już dziś dotarł do parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Kostrzynie nad Odrą.

Grzegorz Zawada
Obraz św. Józefa dotarł do parafii NMP Matki Kościoła w Kostrzynie n. Odrą
Zobacz zdjęcia: św. Józef w Kostrzynie nad Odrą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem