Reklama

Rodzina Ulmów w Rzymie

2018-12-05 11:05

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 49/2018, str. 5

Grzegorz Gałązka
Zwiedzanie wystawy poświęconej rodzinie Ulmów

W Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Urbanianum 27 listopada br. została otwarta wystawa o rodzinie Ulmów. Uroczystości inauguracyjne odbyły się w głównej auli uniwersytetu. Przybyłych gości powitał rektor tej uczelni – ks. prof. Leonardo Sileo. Byli wśród nich m.in. przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej z ambasadorem RP – Januszem Kotańskim oraz ambasadorem Izraela Orenem Davidem. Moderatorem spotkania był ks. dr Adam Sycz, rektor Polskiego Papieskiego Instytutu Kościelnego w Rzymie. Min. Wojciech Kolarski, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, odczytał list, który do wszystkich zgromadzonych skierował Andrzej Duda. Okolicznościowe przemówienie wygłosił Jan Józef Kasprzyk – szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Zwrócił on uwagę na potrzebę upamiętniania bohaterskich czynów osób, które dały heroiczne świadectwo wierności takim wartościom, jak prawda, godność człowieka oraz pokój. Szczególną wymowę w tej perspektywie miało świadectwo Ireny Sendeckiej-Rzońcy, reprezentującej obecne na uroczystości osoby, które otrzymały tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Kolejne, bardzo ważne i głębokie w treści przemówienie wygłosił abp Adam Szal, metropolita przemyski, który ukazał rodzinę Ulmów jako przykład wierności Bogu. Ks. Bogusław Turek CSMA, podsekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, przedstawił „Iter causae”, tzn. historię procesu beatyfikacyjnego sług Bożych rodziny Ulmów z Markowej. Opisał najważniejsze etapy procesu diecezjalnego oraz trwające obecnie prace nad tzw. positio, a także wyjaśnił dalszą procedurę procesów beatyfikacyjnych.

Główny wykład – pt. „Męczeństwo jako najdoskonalszy sposób naśladowania Chrystusa” wygłosił kard. Angelo Amato SDB, emerytowany prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. O prześladowaniu Kościoła katolickiego w Polsce podczas II wojny światowej mówił ks. prof. Jan Mikrut z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego. Jako ostatni zabrał głos postulator procesu beatyfikacyjnego rodziny Ulmów – ks. dr Witold Burda. Przedstawił on najważniejsze aspekty tragicznej śmierci Józefa i Wiktorii Ulmów z siedmiorgiem dzieci jako przykład domniemanego męczeństwa poniesionego z powodu wiary w Chrystusa.

Wystawa została oficjalnie otwarta przez abp. Adama Szala oraz Bogdana Romaniuka, radnego Sejmiku Województwa Podkarpackiego i fundatora Fundacji im. Rodziny Ulmów „SoaR”.

Reklama

Zebrani zwiedzili wystawę, na którą składa się seria paneli z archiwalnymi zdjęciami rodziny Ulmów oraz tekstami w języku włoskim i angielskim, które opowiadają historię życia oraz śmierci tych polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Po wystawie oprowadzał ks. Burda. Kard. Amato był wyraźnie poruszony świadectwem rodziny Ulmów. Szczególnie wzruszające było spotkanie ambasadora Izraela z trójką obecnych na uroczystości polskich Sprawiedliwych: Heleną Troszczyńską-Górską, Ireną Sendecką-Rzońcą i Tadeuszem Stankiewiczem.

Wystawę będzie można oglądać do 19 grudnia 2018 r., od poniedziałku do piątku, w godzinach otwarcia Papieskiego Uniwersytetu Urbanianum.

O wystawie wspomniał papież Franciszek następnego dnia, 28 listopada, w swym przemówieniu do Polaków podczas audiencji generalnej. Oto słowa Papieża: „Pozdrawiam serdecznie polskich pielgrzymów, a szczególnie organizatorów wystawy otwartej wczoraj w Papieskim Uniwersytecie Urbanianum, poświęconej polskiej rodzinie Ulmów, która została rozstrzelana w czasie II wojny światowej przez niemieckich nazistów za ukrywanie Żydów i niesienie im pomocy. W kontekście rozważań o Dekalogu niech ta wielodzietna rodzina sług Bożych, oczekujących na beatyfikację, będzie dla wszystkich przykładem wierności Bogu i Jego przykazaniom, miłości bliźniego oraz szacunku dla ludzkiej godności. Wszystkim wam z serca błogosławię”.

Tagi:
wystawa rodzina Ulmów

Reklama

Klejnoty Wiktorii

2019-02-06 11:52

Maria Szulikowska
Edycja przemyska 6/2019, str. VIII

Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej
Wiktoria Ulma z dziećmi

Niedługo minie 75 lat od tragedii, jaka rozegrała się w Markowej o świcie 24 marca 1944 roku, gdy niemieccy żandarmi wraz z granatowymi policjantami z Łańcuta rozstrzelali Rodzinę Ulmów oraz Żydów, których ukrywali na strychu. Motyw zbrodni uznawany przez Niemców jest prosty: nowe prawo okupanta pod karą śmierci zabraniało jakiejkolwiek pomocy żydowskiej ludności. Tylko na polskiej ziemi okupant stosował odpowiedzialność zbiorową, karząc śmiercią całe rodziny. I choć od zbrodni mija trzy czwarte stulecia, to wciąż powraca na arenę dziejów tragedia o świcie, która skłania współczesne pokolenie do refleksji nad zbrodnią.

Wśród wielu inicjatyw mających na celu upamiętnianie bohaterów przeszłości warto wymienić plebiscyt na Polkę Stulecia zorganizowany przez Konfederację Kobiet Rzeczypospolitej Polskiej z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Organizatorom chodziło o to, by plebiscyt dał impuls do poznania „tych legendarnych bohaterek”, które powinny zachować się w pamięci nowego pokolenia. Co dla nas ważne – wśród 23 kandydatek na Polkę Stulecia znalazła się również Wiktoria Ulma! Krótka informacja o kobiecie startującej w plebiscycie: „(1912-1944) – żona, matka, polska rolniczka. Wraz z mężem i szóstką dzieci została zamordowana przez Niemców za ukrywanie i pomoc Żydom. W chwili śmierci była w dziewiątym miesiącu ciąży. Razem z nimi zginęli również wszyscy ukrywani Żydzi. Wiktoria i Józef Ulma zostali pośmiertnie odznaczeni medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Ich imię nosi Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej, które otwarto w Markowej 17 marca 2016 r.” – wystarczyła, by głosowanie dało jej szóste miejsce na liście Polek Stulecia!

To chwalebne, miłe i zaskakujące wyróżnienie jak dla skromnej niewiasty z zacisza markowskiego domu. Wiktoria pojawiła się wśród takich Polek, jak św. s. Faustyna Kowalska, Danuta Siedzikówna ps. Inka, Wanda Półtawska, Stanisława Leszczyńska, Wiktoria Ulma, Anna Walentynowicz czy Marianna Popiełuszko (kolejność wg wyników plebiscytu). Fakt, że pierwsze miejsce otrzymała św. Faustyna, daje dodatkowo ogromną radość i wskazuje na mądrość głosujących, bowiem wskazali preferowane wartości. Wprawdzie z plebiscytu zostało kilka informacji w mediach, ale organizatorzy liczą, że stanowi on jedynie początkowy wektor, który poprowadzi zainteresowanych w głąb historii przez poznawanie losów tak wspaniałych, odważnych i pełnych miłości Polek.

W podsumowaniu plebiscytu powiedziano: „Bez nich – tych setek tysięcy dzielnych matek, żon, babć i córek – historia Polski wyglądałaby pewnie zupełnie inaczej. To one – piękne, wierne i mężne – wychowywały kolejne pokolenia, ucząc je miłości do Boga i Polski oraz szacunku do tradycji, dając w codziennej, pokornej pracy wzór wierności wyznawanym zasadom. Ale to także one, gdy trzeba było, same chwytały za broń, roznosiły meldunki, opatrywały rannych, rzucały granatami czy dowodziły oddziałami, zaś w dzisiejszych czasach nie wyrzekły się wyznawanych ideałów i nie dały porwać się nurtowi feminizmu, pokazując, czym jest prawdziwa kobiecość”.

Konfederacji Kobiet RP należy się uznanie i wdzięczność za nowy sposób popularyzacji polskich kobiet, które zapisały piękne karty naszej historii. Bohaterki przeszłości wspierają również dzisiaj tych, którzy proszą je o pomoc.

Kiedy prosiłam Boga o łaskę rodzicielstwa za przyczyną Józefa i Wiktorii oraz ich dzieci, wtedy przed oczami stanęło mi zdjęcie zrobione przez Józefa Ulmę: jego dwaj synowie Władzio i Franio; młodszy stoi, trzymając dwoma rączkami rozłożone korale, niczym delikatny sznur pereł. Niby nic, dzieci lubią się bawić ozdobami mamy, to przecież nowe, kolorowe i w zasięgu ręki. Jednak powyższe zdjęcie ilustruje wiersz „Tajemnica świtu” – strofę kończą słowa: jedna kula… i urwane – stąd wziął się tytuł artykułu „Klejnoty Wiktorii”, ale szóste miejsce w plebiscycie Polka Stulecia, to jakby piękna perła, czyli kolejny klejnot Wiktorii wysłużony trudem miłości i ofiarą oraz pamięcią tych, którzy na nią głosowali.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wyrzucony z Norwegii za obronę polskich dzieci

2019-02-18 07:58

Artur Stelmasiak

W poniedziałek o godz. 17 odbędzie się demonstracja przed ambasadą Norwegii przeciwko antyrodzinnej polityce Oslo, gdzie odbiera się dzieci m. in. polskim rodzinom. Powodem pikiety jest wyrzucenie polskiego dyplomaty konsula dr Sławomira Kowalskiego wbrew stanowisku rządu RP.

Twitter

Norweski MSZ tłumaczy, że konsul podczas swoich interwencji w obronie dzieci nie podporządkował się policji i urzędnikom Barnevernet. Jednak z opinii świadków i nagrań udostępnionych przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jednoznacznie wynika, że to norwescy policjanci i urzędnicy złamali międzynarodowe prawo, a zwłaszcza zapisy Konwencji Wiedeńskiej o prawie konsularnym.

Na filmie ujawnionym na youtube dokładnie widać i słychać, że policjanci zmusili polskiego konsula do opuszczenia budynku, gdzie znajdowały się polskie dzieci. Co więcej, osobie posiadającej immunitet dyplomatyczny policjanci grozili użyciem siły i mówili: "Masz ostatnią szansę żeby stąd wyjść, albo cię wyniesiemy". "Masz wyjść, bo ja tak mówię!". Natomiast rzeczniczka norweskiego MSZ nadal powiela kłamstwa i oskarżenia wobec konsula, że zachowywał się gwałtownie, utrudniał wykonywanie obowiązków i odmówił stosowania się do poleceń policji. - Konsul miał pełne prawo do interwencji, a policja powinna mu w tym pomoc. Nagranie czarno na białym pokazuje, że konsul działał zgodnie z prawem, a prawo łamali norwescy policjanci. To jawne pogwałcenie prawa konsularnego z Konwencji Wiedeńskiej. Mam nadzieję, że te sprawy zostaną postawione na arenie międzynarodowej - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, który jest zaangażowany w obronę polskich rodzin w Norwegii.

Konsul Sławomir Kowalski został bardzo brutalnie potraktowany przez norweską dyplomację. W szybkiej odpowiedzi na to polski MSZ w tym samym czasie odwołał norweską panią konsul z Warszawy. W tej sprawie chodzi o ochronę Polaków w Norwegii, których jest tam ok. 200 tys. i są największą mniejszością narodową w tym kraju. - Mam tezę, że w kontekście relatywnie niskiego przyrostu naturalnego w Norwegii, możliwość asymilacji polskich dzieci jest bardzo atrakcyjna dla rządu norweskiego. I dlatego szuka się pretekstu, by polskie dzieci zabrać polskim rodzinom, odciąć je od polskiej kultury i tradycji, by zrobić z nich Norwegów, których dziś tak bardzo brakuje w Norwegii - mówił poseł Jan Dziedziczak i były wiceminister MSZ.

Pikieta rozpocznie się w poniedziałek 18 lutego 2019 roku przed ambasadą Norwegii, al. Armii Ludowej 26 o godz. 17.00

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebujemy realnej polityki wspierającej kobiety

2019-02-20 19:14

Parlament Europejski przegłosował rezolucję na temat wrogiego nastawienia w odniesieniu do praw kobiet i równouprawnienia płci w UE. W głosowaniu udało się odrzucić kilka najbardziej skandalicznych postulatów m.in. dotyczących przeciwdziałania dezinformacji ws. ochrony życia oraz wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej dzieci i młodzieży. Niestety PE zaakceptował postanowienia potępiające ukierunkowanie polityki równości na politykę rodzinną i macierzyńską oraz prowadzenie kampanii przeciwko Konwencji Stambulskiej. Europosłowie zgodzili się również na uznanie aborcji jako środka zwiększającego równouprawnienie kobiet. Debata i głosowanie nad rezolucją były kolejnym przykładem ośmieszenia i dyskredytowania polityki równości płci przez populizm skrajnej lewicy.

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Rezolucja została przygotowana przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) zdominowaną przez środowiska lewicowe, co znalazło odzwierciedlenie w tekście rezolucji, która zmierzała m.in. do ograniczenia wolności słowa, poprzez wezwanie do potępienia krytyki Konwencji Stambulskiej. Jest to dowód na niebywałą hipokryzję bowiem środowiska te na sztandarach mają obronę wolności słowa, będącą jednym z filarów Karty Praw Podstawowych UE, a tymczasem podejmują działania tę wolność ograniczające.

Ta, tzw. postępowa lewica potępiła również ukierunkowanie polityki równości płci na politykę rodzinną i macierzyńską. Argumentowano to tym, że wspieranie rodziny i macierzyństwa nie służy trwałym zmianom, które prowadziłyby do poprawy praw kobiet w dłuższym czasie. Takie myślenie jest koronnym dowodem na to, że dla środowisk liberalno-lewicowych macierzyństwo jest przysłowiową „kulą u nogi”, która przeszkadza kobiecie w rozwoju zawodowym. W tekście znalazło się także skandaliczne wezwanie do uznania ochrony życia poczętego za dezinformację, co byłoby próbą ograniczenia działalności ruchów pro-life. W tym akurat przypadku Parlament Europejski zachował zdrowy rozsądek i zapis ten odrzucono w głosowaniu.

Uznanie, że aborcja i prawa mniejszości seksualnych miałyby być rozumiane jako pogorszenie praw kobiet uznaję za aberrację. Dlatego zgłosiłam alternatywną rezolucję wskazującą realne problemy kobiet. Podkreślam w niej potrzebę zmniejszania luki płacowej i emerytalnej pomiędzy kobietami i mężczyznami. Zwracam uwagę na konieczność zwalczania przemocy wobec kobiet. Potępiam okaleczanie żeńskich narządów płciowych oraz zawieranie przymusowych małżeństw, które dotyczą małżeństw osób dorosłych z dziećmi. Ponadto wskazuję, że udział kobiet w życiu publicznym powinien być większy oraz podkreślam potrzebę dążenia do równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Zwracam również uwagę na problem postępującej seksualizacji wizerunku kobiet.

Niestety Parlament Europejski po raz kolejny dał się złapać na lep lewicowej propagandy i przyjął rezolucję przygotowaną przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia. Dokument ten poparła niestety spora grupa posłów PO. Widać, że Platforma będzie się ścigać z Wiosną Roberta Biedronia o elektorat skrajnie lewicowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem