Reklama

Rosja zaatakowała

2018-12-05 11:05

Witold Dudziński
Niedziela Ogólnopolska 49/2018, str. 16

YouTube
Moment taranowania ukraińskiego okrętu patrolowego przez Rosjan w Cieśninie Kerczeńskiej

Tym, którzy zapomnieli o trwającej agresji Rosji na Ukrainę, przypomniał o niej atak rosyjskich okrętów wojennych w Cieśninie Kerczeńskiej

Ostrzelanie u wejścia na Morze Azowskie ukraińskich jednostek, zajęcie ich i uprowadzenie ich załóg spowodowało, że trwająca od pięciu lat wojna, dotychczas określana jako hybrydowa, weszła w nową fazę. I nie chodzi o to, że Rosja zaatakowała na kolejnym, po Krymie i Donbasie, ukraińskim terytorium; po raz pierwszy, otwarcie i formalnie, choć w ograniczonym zakresie, doszło do konfrontacji dwóch armii.

Bo choć za separatystami na Krymie i w Donbasie stały regularne jednostki, Rosjanie temu zaprzeczali, mówili, że to „zielone ludziki”, ludzie spoza armii, jacyś ochotnicy. W jednej chwili to się zmieniło. Choć w Donbasie wciąż regularnie giną ludzie – żołnierze i cywile – to dopiero atak na Morzu Czarnym spowodował, że prezydent Ukrainy wprowadził stan wojenny w części tego kraju.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 49/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
Rosja

Kard. P. Parolin wzywa Rosję i Ukrainę do powściągliwości w działaniach, "póki nie jest za późno"

2018-11-28 18:10

kg (KAI/SIR) / Watykan

Obie strony winny wykazać się mądrością, aby uniknąć dojścia do punktów, od których "nie ma odwrotu" - przestrzegł sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin. W rozmowie z włoską agencją wiadomości religijnych SIR odniósł się on do napiętych obecnie stosunków między Rosją a Ukrainą po niedawnym incydencie z okrętami wojennymi obu krajów na Morzu Azowskim i zapowiedzi władz w Kijowie wprowadzenia w tym kraju stanu wojennego.

www.catholic.by

Wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w wywiadzie dla dziennika "Washington Post" oświadczył, że zapowiedziane już wcześniej jego spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem z okazji posiedzenia G20 w w Buenos Aires, może zostać odwołane.

Z kolei kard. Parolin, pytany przez SIR na marginesie odbytego dziś w Watykanie spotkania korpusu dyplomatycznego, akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej, w ramach V zebrania Stowarzyszenia Rondine Cittadella della Pace, powiedział: “Jest to sprawa bardzo, bardzo złożona”. Przyznał, że nie ma na razie nowych wiadomości, wyrażając przy tym "wielkie zatroskanie z powodu obecnego napięcia, które narasta i które z pewnością nie wróży niczego dobrego". Wyraził życzenie, aby wszystkie strony tego konfliktu wykazały się "mądrością w celu uniknięcia dojścia do punktów, od których nie ma już odwrotu".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

50-lecie koronacji obrazu Matki Bożej w Bazylice Mariackiej

2018-12-16 09:41

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

- Musimy trwać przy Bogu. Musimy nasze trwanie przy Bogu umacniać poprzez nasze synowskie przywiązanie do naszej Matki i Królowej Pani Jasnogórskiej - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej w 50. rocznicę koronacji kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w Bazylice Mariackiej w Krakowie. Eucharystii przewodniczył nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio.

Na początku uroczystości wszystkich zebranych przywitał proboszcz parafii mariackiej ks. inf. Dariusz Raś. Przypomniał, że dokładnie 50 lat temu prymas Polski kard. Stefan Wyszyński koronował kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w kościele Mariackim w Krakowie.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

– Stoimy przed naszą patronką obecną wśród nas w tejże krakowskiej szczególnej kopii Czarnej Madonny. Niech nami wszystkimi, przedstawicielami wszystkich stanów i powołań, Ona się nadal opiekuje, przedstawia Panu nasze prośby, dodaje odwagi w ewangelicznym powołaniu do odnowy oblicza człowieka i ziemi – tej ziemi.

Następnie abp Marek Jędraszewski pobłogosławił odnowione organy w Bazylice Mariackiej.

W homilii metropolita krakowski przypomniał peregrynację obrazu Nawiedzenia Matki Boskiej Częstochowskiej, która odbywała się w związku z obchodami Millennium Chrztu Polski. Peregrynacja ta rozpoczęła się w roku 1957 i została zawieszona w roku 1966.

– Te pierwsze lata od 1957 do 1966 upływały bez większych trudności, gdy chodzi o szlak maryjny, szlak nawiedzenia przez polską ziemię. Ale trudności zaczęły się wtedy, kiedy rozpoczęły się główne obchody milenijne w naszej ojczyźnie.

Arcybiskup przypomniał, że kiedy obraz Matki Bożej miał w kwietniu trafić do Poznania, władze zabroniły zorganizowania oficjalnej procesji, zgodzono się jedynie na przejazd prywatny. I wtedy poznaniacy wzięli na ręce cały samochód z obrazem Matki Bożej na ramiona i tak przynieśli go do katedry. 6 czerwca natomiast po uroczystościach na KUL-u obraz zamknięto i zawieziono na Jasną Górę, gdzie, z kilkoma epizodami, więziony był kilka lat.

– Takie było działanie władz. Na to odpowiedział polski episkopat twierdząc, że Matki Bożej uwięzić się nie da, mimo że Jej obraz skazano na pobyt w Częstochowie. 4 września 1966 roku zgodnie z planem zaczęło się nawiedzenie w diecezji katowickiej. Zamiast obrazu w kościołach pojawiły się puste ramy, kwiaty, paląca się świeca i ewangeliarz. I te puste ramy będą towarzyszyły przejściu Królowej Polski przez diecezję katowicką, a potem archidiecezję krakowską i dalej diecezję tarnowską, przemyską, archidiecezję w Lubaczowie i diecezję lubelską.

Następnie metropolita przypomniał słynną homilię kard. Stefana Wyszyńskiego, w której prymas pytał dlaczego uwięziono obraz Matki Bożej i kto za to odpowie.

– Odpowiedź znajdziemy w wyjaśnieniu tego, czym była Matka Boża Jasnogórska dla narodu polskiego. Jaką dla niego przedstawiała wartość, wartość, którą chciano za wszelką cenę polskiemu narodowi odebrać.

Arcybiskup przypomniał, że o tej wartości mówił Jan Paweł II podczas pierwszej i drugiej pielgrzymki do ojczyzny, kiedy podkreślał, że chciano nam odebrać Matkę, bo Polacy „przyzwyczaili się ze wszystkim przychodzić na Jasną Górę, aby mówić o wszystkim swojej Matce”.

– Chciano nas odciąć od miejsca, w którym bije serce narodu (…), chciano nas oderwać od miejsca, w którym dzięki Maryi mogliśmy się uczyć, co znaczy autentyczna wolność w wymiarze osobistym i narodowym (…), chciano nas odciągnąć od zmagań o zachowanie szlachetności ducha narodu Polskiego. Chciano sprawić byśmy nie protestowali i nie stawiali oporu wszystkim próbom znieprawiania naszego narodu pod względem duchowym. I chciano także pozbawić nas nadziei na dobrą przyszłość, tej nadziei, której naród nasz potrzebował w chwilach trudnych, tak jak potrzebował tej świadomości, że mimo zaborów jest nasza Matka Królowa Polski i że Ona nas ocali i że jest naszą nadzieją na dobrą przyszłość mimo tak trudnej sytuacji jaka właśnie jest.

W tym kontekście właśnie w sercu kard. Karola Wojtyły zrodził się zamysł, by na zakończenie peregrynacji pustych ram po archidiecezji krakowskiej ukoronować papieskimi koronami kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej znajdującą się od wieków w Kaplicy Salomonowskiej w kościele Mariackim.

W dalszych słowach homilii metropolita podkreślił, że dzisiejsza uroczystość jest dziękczynieniem za tamtą koronację, ale także jest czasem modlitwy, byśmy nie pozwolili odłączyć się od Matki i by Jej głos brzmiał w głębi naszych sumień. Byśmy nie dali się znieprawiać, umieli trwać przy prawdzie oraz byśmy nigdy nie zwątpili, że Maryja jest z nami.

– Musimy trwać przy Bogu. Musimy nasze trwanie przy Bogu umacniać poprzez nasze synowskie przywiązanie do naszej Matki i Królowej Pani Jasnogórskiej.

Po Eucharystii, w której uczestniczyli także kardynał Stanisław Dziwisz, biskupi krakowscy wraz z biskupem nominatem Januszem Mastalskim, miało miejsce odnowienie aktu oddania Matce Najświętszej. Abp Salvatore Pennacchio wyraził swą wielką radość z faktu, że jako przedstawiciel papieski mógł wziąć udział w dzisiejszej uroczystości. Następnie, w imieniu Ojca św. Franciszka, udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Ponad 3500 harcerek i harcerzy odebrało Betlejemskie Światło Pokoju

2018-12-16 20:29

Rzecznik Prasowy ZHP / Warszawa (KAI)

W grudniu skauci z całego świata przygotowują się do przyjęcia Betlejemskiego Światła Pokoju. 16 grudnia, po raz dwudziesty ósmy, płomień rozpalony w Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem i niesiony rękoma skautów, przybył do Svitu, gdzie odebrało go ponad 3500 harcerek i harcerzy z całej Polski. W tym roku przekazywaniu Betlejemskiego Światła Pokoju towarzyszy hasło: „Światło, które łączy”.

Jadwiga Ostromecka
Odebranie Betlejemskiego Światełka Pokoju

Msza święta rozpoczęła się uroczystym wprowadzeniem Betlejemskiego Światła Pokoju, które było niesione rękoma słowackich skautów z Wiednia do parafii św. Józefa Robotnika w słowackim Svicie. W trakcie Mszy Słowacy przekazali Światło na ręce hm. Anny Nowosad, Naczelniczki ZHP, która następnie zapaliła 17 lampionów dla każdej Chorągwi ZHP. Do Svitu przybyły także reprezentacje harcerskie z całej Polski. Dzięki ich obecności cały kościół wypełniła atmosfera radosnego oczekiwania i skautowego braterstwa. Płonący przy ołtarzu płomień rozgrzewał serca wszystkich wokół i sprawiał, że idea mu towarzysząca stała się bliska i obecna jak nigdy dotąd. Po Mszy świętej harcerki i harcerze odebrali Światło, aby zawieźć je w rodzinne strony - w ten sposób Betlejemskie Światło Pokoju rozpoczęło swoją drogę, by znaleźć się na wigilijnych stołach tych, którzy chcą przyjąć je do swoich domów.

Jeszcze tego samego dnia Naczelniczka ZHP wraz z Kapelanem ZHP zawieźli Światło do Częstochowy, na Jasną Górę, by przekazać je harcerzom zarówno z województwa śląskiego, jak i z nim sąsiadujących. W tym samym czasie Skarbnik ZHP hm. Krzysztof Osmański zawiózł Światło do Krakowa. W kolejnych dniach Betlejemskie Światło Pokoju niesione w tysiącach latarenek dotrze do kilkuset miast. Wszystkich pragnących je otrzymać zapraszamy na stronę www.swiatlo.zhp.pl, gdzie harcerze tworzą Mapę Światła z miejscami regionalnych przekazań.

Harcerki i harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego przekazują Betlejemskie Światło Pokoju od 28 lat. Od 25 lat, czyli od początku Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, Światło przekazywane jest na świecach Caritas. Betlejemskie Światło Pokoju oraz świeca, która jest częścią Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom Caritas, są nieodłącznym elementem Wigilii w Polsce. Płomień, który jest symbolem braterstwa, jedności i pokoju oraz świeca, której nabycie daje szansę na lepszą przyszłość dzieciom z ubogich rodzin – to właśnie te akcje, które łączy światło. Również w tym roku w ramach swojej współpracy Związek Harcerstwa Polskiego oraz Caritas zachęcają, aby nabyć świecę Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, odebrać Betlejemskie Światło Pokoju i zanieść do swojego domu, aby mogło zagościć na Wigilijnym stole.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem