Reklama

Otrzymałem list od św. Maksymiliana Kolbego...

2018-12-05 11:05

Z Mariuszem Drapikowskim – gdańskim bursztynnikiem, autorem wielu dzieł sakralnych, m.in. bursztynowej sukienki Matki Bożej Jasnogórskiej, monstrancji, Tryptyku Jerozolimskiego i ołtarzy kaplic, stanowiących 12 centrów modlitwy o pokój na świecie: 12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju – rozmawia Iwona Flisikowska
Niedziela Ogólnopolska 49/2018, str. 26-27

Artur Stelmasiak/Niedziela
Światowe Centrum Modlitwy o Pokój Gwiazda Niepokalanej w Kaplicy Wieczystej Adoracji w Niepokalanowie

IWONA FLISIKOWSKA: – Z przepięknym dziełem ołtarza Gwiazdy Niepokalanej związana jest niesamowita historia…

MARIUSZ DRAPIKOWSKI: – Pracowałem razem z synem Kamilem i całym moim zespołem nad projektem ołtarza-kaplicy Gwiazdy Niepokalanej w Niepokalanowie. Podróżowałem samochodem, kiedy zadzwonił do mnie o. Andrzej Sąsiadek, franciszkanin, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Niepokalanowie. Tajemniczym, ale też radosnym głosem powiedział mi, że skoro akurat jadę samochodem, to lepiej by było, abym na chwilę zjechał na pobocze, ponieważ ma mi do przekazania niezwykłą wiadomość. Zaskoczyło mnie to i za chwilę usłyszałem od o. Andrzeja: „Św. Maksymilian napisał do ciebie list”. Okazało się, że w trakcie remontów przygotowujących do instalacji nowego ołtarza odnalazł się list napisany przez świętego w 1934 r. Fragmenty tego listu są bardzo poruszające: „Kto zagląda do kościoła, pada na kolana, adoruje i spogląda na twarz Niepokalanej, odchodzi, a Ona z Panem Jezusem jego sprawę załatwia”. Nie znałem tego marzenia św. Maksymiliana, a oto teraz, po wielu latach, to wszystko się spełnia. Naszymi rękami Opatrzność Boża to sprawiła! Ktoś może powiedzieć, że to splot wydarzeń czy przypadków, a ja uważam, że to cud. Zanim ołtarz Gwiazdy Niepokalanej został zainstalowany na stałe, został przewieziony do Watykanu na audiencję generalną i poświęcony przez papieża Franciszka, który okazał nam wielkie serce i otwartość. Moich wnuków zaprosił do papamobile i razem z Ojcem Świętym podróżowali po Placu św. Piotra.

– To chyba już tradycja, że pielgrzymujecie ze swoimi dziełami do Wiecznego Miasta i Watykanu, by prosić o błogosławieństwo. Jak wspomina Pan spotkanie ze św. Janem Pawłem II?

– To spotkanie dla mnie i mojej rodziny wzruszające, które pamięta się przez całe życie. W tym czasie zmagałem się z ciężką chorobą, którą jest SM, czyli stwardnienie rozsiane. Diagnoza straszna, zwłaszcza dla artysty plastyka: coraz gorzej widziałem, poruszałem się i ręce, którymi całe życie pracowałem, odmawiały mi posłuszeństwa. Choroba do tego stopnia gwałtownie się rozwinęła, że na audiencję z Ojcem Świętym poszedłem dosłownie podtrzymywany za łokieć przez żonę, która jako lekarz najlepiej wiedziała, co się dzieje. Rozmawiałem z Ojcem Świętym o nowej sukni z białego bursztynu dla Matki Bożej Jasnogórskiej i Jan Paweł II ucieszył się z tego pomysłu. Traciłem wzrok, ale mimo to postanowiłem podjąć się zrobienia bursztynowej szaty dla Matki Bożej. Nie mówiłem Papieżowi o chorobie, tylko z wielką ufnością poprosiłem go o błogosławieństwo. Cudem jest to, że po tym spotkaniu, mniej więcej dwa tygodnie później, odzyskałem zdrowie – choroba się cofnęła. Nie widzę dobrze na jedno oko, ale myślę, że ma mi to przypominać o tym, co miało miejsce, o ciężkiej chorobie i o zaufaniu Opatrzności Bożej. Kiedy w dniu odejścia do domu Ojca Jana Pawła II po raz pierwszy usłyszałem „Santo subito”, mogłem zaświadczyć, że tak, to był święty.

– Jakie jest przesłanie dzieła: Światowe Centrum Modlitwy o Pokój?

– Razem z moją rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami założyliśmy Wspólnotę Królowej Pokoju – Communita Regina della Pace i coraz bardziej widzimy, że to Boża Opatrzność ukierunkowała nasze działania, czyli podjęcie się dzieła budowy 12 ołtarzy – tak jak 12 gwiazd w koronie Matki Bożej – które stanowią centra modlitwy o pokój. Są rozmieszczone w taki sposób i w takich miejscach, aby tą modlitwą otoczyć cały świat. Dodam tylko, że przed umieszczeniem w miejscu przeznaczenia każdy z ołtarzy odbywa swoistą peregrynację po świecie. Ołtarze są wystawiane w różnych kościołach i miejscach sakralnych, jak np. na Polu Miłosierdzia w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Ołtarz trafił do Kibeho w Rwandzie jako jeden z elementów projektu 12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju.

– Czasami zdarzało Wam się przeżywać ciężkie chwile i może zwątpienia, np. w związku z „aresztowaniem” Tryptyku Jerozolimskiego.

– To historia związana z naszym przedsięwzięciem ofiarowania monstrancji do Bazyliki Bożego Grobu, gdzie miejscem przeznaczenia stała się IV Stacja Drogi Krzyżowej. Kiedy nasza monstrancja „wpłynęła” do izraelskiego portu w Hajfie, została – dosłownie – aresztowana. Przez dwa tygodnie przeżywaliśmy naprawdę ciężkie chwile, zwłaszcza że wszystko w Jerozolimie było przygotowane na przyjęcie ołtarza, naszego daru. Biskupi i pielgrzymi w Polsce szykowali się już do podróży na poświęcenie ołtarza, a my byliśmy bezradni. Poszedłem do Bazyliki Bożego Grobu, aby porozmawiać z Jezusem o aresztowaniu ołtarza. Okazało się, że jest nocne czuwanie, więc zostałem na modlitwie do rana. Pamiętam, że powiedziałem: Panie Jezu, trudno, niech się dzieje Twoja wola, ale proszę, spójrz na modlitwy chorych w hospicjach, ich ofiary i cierpienia w intencji pomyślnego ukończenia naszego projektu. Na drugi dzień, już o poranku, dowiedziałem się, że monstrancja została uwolniona, a my mogliśmy ją bezpiecznie przywieźć do Jerozolimy. Wszystko się szczęśliwie ułożyło, a ja po raz kolejny miałem „sygnał” z nieba, że trzeba mieć nadzieję do końca i ufność w Bożą Opatrzność, nawet wtedy, kiedy po ludzku myśląc, sprawy źle się mają i są niemożliwe do realizacji. Albowiem „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”. Tryptyk Jerozolimski znajduje się obecnie w Kaplicy Wieczystej Adoracji w bazylice Groty Mlecznej w Betlejem i wiem, że codziennie przybywa do tego miejsca wielu pielgrzymów z całego świata, aby się pomodlić.

– Jakie są Pańskie najnowsze projekty i plany?

– We wrześniu br., po uroczystym poświęceniu i otwarciu kaplicy Gwiazdy Niepokalanej w Niepokalanowie, nasza Pracownia Drapikowski Studio (stale pragnę podkreślać, że to nie tylko ja, ale cały zespół wspaniałych ludzi) wykonała i przekazała korony dla ikony Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie. W 100-lecie odzyskania niepodległości, 11 listopada, uroczyście przekazaliśmy na Wawel monstrancję narodową „Lumen Gentium”. Dokładnie tydzień później w Katowicach, w sanktuarium w Panewnikach, przekazaliśmy monstrancję „Pax et Bonum Tibi Polonia”, a także sukienkę wraz z koronami dla ikony Matki Bożej w Pieszkowie. Obecnie przygotowujemy ołtarz adoracji na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Planów w Warszawie, jak zwykle, mamy wiele, ale w głębokim zaufaniu, mając już swoje życiowe doświadczenia, zawsze mówię: Co Pan Bóg pozwoli, co Pan Bóg zechce...

Tagi:
św. Maksymilian Kolbe

Dziś 125. rocznica urodzin o. Maksymiliana Kolbego

2019-01-08 13:23

ks. an / Włocławek (KAI)

Wraz ze św. s. Faustyną Kowalską o. Maksymilian Kolbe jest najważniejszym świętym pochodzącym z diecezji włocławskiej. Dziś przypada 125. rocznica jego urodzin. Biskup włocławski Wiesław Mering w słowie skierowanym do mieszkańców Zduńskiej Woli i wiernych parafii Wniebowzięcia NMP, rodzinnego miasta Świętego napisał: „Rok Pański 2019, szczególnie tu w Zduńskiej Woli, w tej parafii, jest obfity w Boże dary, gdyż możemy je otrzymać przez pośrednictwo Ojca Maksymiliana Kolbego, Waszego Świętego Rodaka”. Główne rocznicowe obchody odbędą się w niedzielę 13 stycznia właśnie w Zduńskiej Woli.

Archiwum

Bp Mering w liście dodał, że w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, 26 sierpnia, będzie obchodzone stulecie Mszy św. prymicyjnej, którą o. Kolbe sprawował w zduńskowolskiej bazylice. Hierarcha przytoczył słowa świętego męczennika z listu do swojej matki, Marianny Kolbe, że święcenia kapłańskie i prymicje były dla niego wielkim i niespodziewanym darem Kościoła powszechnego, który zawdzięczał Najświętszemu Sercu Jezusa przez Niepokalanie Poczętą.

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Został ochrzczony tego samego dnia w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP, obecnie Bazylice Mniejszej Wniebowzięcia NMP i Sanktuarium Urodzin i Chrztu Św. Maksymiliana.

Jego rodzice, Juliusz i Marianna z Dąbrowskich, byli tkaczami. W poszukiwaniu pracy krótko przebywali w Łodzi, a następnie w Pabianicach, gdzie Rajmund spędził dzieciństwo. Uczył się w domu. Tylko przez rok chodził do miejscowej szkoły handlowej. W 1907 r., razem ze starszym bratem podjął naukę w małym seminarium franciszkanów we Lwowie, gdzie też obaj, w 1910 wstąpili do zakonu. Wraz z suknią zakonną otrzymał imię Maksymilian. W 1912 wysłano go na studia do Rzymu. Tam uzyskał doktorat z filozofii na uniwersytecie „Gregorianum” w 1915, a z teologii w 1919 r. na wydziale ojców franciszkanów. W Rzymie też przyjął święcenia kapłańskie (28 kwietnia 1918). W 1919 wrócił do Polski i podjął wykłady w seminarium ojców franciszkanów w Krakowie, które po roku przerwał z powodu gruźlicy płuc.

W Rzymie założył wraz z kolegami w 1917 r. stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej, które po powrocie do kraju szerzył najpierw w środowisku zakonnym, a od 1920 także wśród świeckich. Ma ono cel apostolski - pogłębianie świadomego i odpowiedzialnego życia chrześcijańskiego, „nawrócenie i uświęcenie wszystkich pod opieką i za przyczyną Niepokalanej”, jak czytamy w pierwszym jego statucie. Dla realizacji celu stowarzyszenia i dla utrzymania kontaktu z jego członkami zaczął od stycznia 1922 r. wydawać w Krakowie miesięcznik „Rycerz Niepokalanej”. Pod koniec tegoż roku przeniesiony do Grodna, zorganizował tam wydawnictwo, a miesięcznik zaczął pełnić rolę pisma katechetycznego dla masowego czytelnika.

W 1927 r. założył pod Warszawą klasztor-wydawnictwo Niepokalanów, który wkrótce stał się znaczącym katolickim ośrodkiem prasowym i wydał kilka wielonakładowych miesięczników a od 1935 r. także tani dziennik katolicki – „Mały Dziennik”.

W 1930 św. Maksymilian wyjechał do Japonii i zaczął tam wydawać japoński odpowiednik „Rycerza Niepokalanej", a wkrótce założył także, „Niepokalanów Japoński”. Rozpoczął organizacje podobnych ośrodków w Chinach i Indiach. W 1936 sprowadzono go do Polski, aby pokierował Niepokalanowem, który stał się największym klasztorem katolickim na świecie. W chwili wybuchu II wojny światowej było tam 700 zakonników i kandydatów.

Wojna zatrzymała tę działalność. Zakonnicy musieli rozjechać się do domów, a pozostałych około 40 razem ze św. Maksymilianem Niemcy aresztowali 19 września 1939. Po powrocie św. Maksymilian zorganizował w klasztorze ośrodek usług dla okolicznej ludności i oddał się pogłębianiu formacji pozostałych przy nim współbraci. Został ponownie aresztowany 17 lutego 1941 razem z czterema bliskimi współpracownikami. Przesłuchiwano go na Pawiaku, a w maju przewieziono do Oświęcimia, gdzie otrzymał numer 16670 i w powszechnie znanych okolicznościach ofiarował się dobrowolnie na śmierć głodową za współwięźnia, ojca rodziny. Zmarł dobity zastrzykiem trucizny 14 sierpnia 1941 r.

Papież Paweł VI ogłosił go błogosławionym 17 października 1971, a Jan Paweł II świętym 10 października 1982. Stolica Apostolska 6 lutego 1998 roku uznała świętego patronem Zduńskiej Woli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Toruń: oświadczenie Kurii ws. raportu o przemocy seksualnej księży

2019-02-23 12:11

tk / Toruń (KAI)

Zarzut względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego jest bezpodstawny a w diecezji toruńskiej nie ma tolerancji dla osób duchownych, które dokonują jakichkolwiek przestępstw - głosi przekazane KAI oświadczenie toruńskiej Kurii. To dpowiedź na „Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”.

www.katedratorun.pl

Publikujemy treść Oświadczenia Kurii Diecezjalnej Toruńskiej:

„Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych” opublikowany 21 lutego 2019 r., na stronach 21 i 22 informuje o sprawie ks. Jarosława P.

Raport formułuje zarzut względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego, który według fundacji „Nie lękajcie się” miał nie reagować na złożone oskarżenie względem ks. Jarosława P., a następnie, zamiast wymierzenia kary, przenieść go do innej parafii.

Informacje podane w raporcie są nieprawdziwe, a Kuria Diecezjalna Toruńska po otrzymaniu formalnego zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa rozpoczęła procedury zgodne z prawem kanonicznym i obowiązującymi przepisami. Po złożeniu formalnego doniesienia przez pokrzywdzonego, w dniu 27.11.2012 r., ks. Jarosław P. został zawieszony w wykonywaniu urzędu proboszcza. Zakazano mu także publicznego wykonywania jakichkolwiek funkcji kapłańskich, co jest równoznaczne z zakazem duszpasterstwa wśród dzieci i młodzieży. 13.12.2012 r., po zgłoszeniu sprawy w Kongregacji Nauki Wiary, rozpoczęto formalne procedury wynikające z prawa kanonicznego.

W następstwie wyroku państwowego sądu apelacyjnego, 27.06.2017 r. na ks. Jarosława P. została nałożona kara suspensy tzn. wydano zakaz wykonywania posługi kapłańskiej oraz noszenia stroju duchownego.

Informacja o tym, jakoby ks. Jarosław P. został przeniesiony do innej parafii nie jest zgodna z prawdą. Oskarżony nie został przeniesiony do żadnej parafii na terenie diecezji toruńskiej, lecz zawieszony w publicznym wykonywaniu funkcji kapłańskich. Tym bardziej nie został przeniesiony do parafii leżącej na terenie innej diecezji. Parafia w Pucku leży poza granicami kompetencji ordynariusza diecezji toruńskiej. Do Pucka ks. Jarosław P. udał się z własnej woli. Jego udział w obrzędach liturgicznych naruszył zakaz publicznego wykonywania funkcji kapłańskich.

W związku z tym zarzut względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego jest bezpodstawny. Ponadto przypominam, że w diecezji toruńskiej nie ma tolerancji dla osób duchownych, które dokonują jakichkolwiek przestępstw, a tym bardziej przestępstw pedofilii. Osoby duchowne dopuszczające się tego typu przestępstw podlegają przepisom prawa polskiego oraz restrykcyjnemu prawu kościelnemu.

Ks. Paweł Borowski Rzecznik Kurii Diecezjalnej Toruńskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Śmigiel: Rodzina w świadomości Polaków jest niezwykle ważna

2019-02-23 18:25

ej/Toruń

– Pomimo różnych tendencji, które się pojawiają, nawet skomasowanej krytyki tradycyjnej rodziny, rodzina w świadomości Polaków jest niezwykle ważna – powiedział bp Wiesław Śmigiel podczas sympozjum naukowego, które odbyło się w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Hasłem sympozjum były słowa „Pojednanie w małżeństwie i rodzinie”. Sympozjum odbyło się pod honorowym patronatem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla, przewodniczącego Rady KEP ds. Rodziny oraz Mikołaja Pawlaka, Rzecznika Praw Dziecka. Organizatorem spotkania była Wyższa Szkoła Kultury i Społecznej oraz Instytut „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II

Ewa Jankowska

O. dr Zdzisław Klafka CSrR, rektor WSKSiM, otwierając konferencję zaznaczył, że przyszłość narodu i społeczeństwa zależy od rodziny, ponieważ ona w zamyśle Pana Boga jest czymś najpiękniejszym. Konflikty i brak pojednania w relacjach rodzą się kiedy zaczyna brakować w nich Bożego prowadzenia. - Jeśli zanika miłość zaczyna się rozpadać nie tylko rodzina, zaczyna rozpadać się społeczeństwo. Jeżeli społeczeństwo ma być zjednoczone i zdrowe konieczna jest rodzina zjednoczona, w której my chronimy miłość, nie sentymentalną, czyli nieprawdziwą, ale tę, która jest darem dla drugiej osoby – podkreślił.

Ewa Jankowska

Bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady KEP ds, Rodziny, przedstawił propozycje Kościoła, które mogą pomóc rodzinom i małżonkom we wzroście duchowym i społecznym. Są nimi m.in. towarzyszenie rodzinie, rekolekcje dla małżonków, poradnictwo, wspólnoty i grupy, czy mediacje. Pomagają one nie tylko w rozwiązywaniu problemów, ale przede wszystkim w budowaniu więzi. Hierarcha dodał: – Pomimo różnych tendencji, które się pojawiają, nawet skomasowanej krytyki tradycyjnej rodziny, rodzina w świadomości Polaków jest niezwykle ważna. Małżeństwo jest postrzegane jako wspólnota, która daje szczęście człowiekowi.

„Troska o rodzinę nadrzędnym zadaniem państwa” to temat wystąpienia Kazimierza Kuberskiego, podsekretarza stanu w ministerstwie rodziny, pracy i polityki społecznej. Przedstawił on państwowe programy prorodzinne i rozwiązania systemowe, które mają na celu wsparcie instytucji rodziny. Wiceminister zaznaczył, że troska o rodzinę jest priorytetem działań rządu.

Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka, przedstawił różne perspektywy pozycji dziecka w konflikcie dorosłych. Zaprezentował główne przyczyny rozpadów małżeństwa, którymi są m.in. niezgodność charakterów, alkohol, przemoc czy zdrada. - Musimy przypominać społeczeństwu, że bardzo ważna jest rozmowa, czas na wyjaśnienie - podkreślił. Skupiając się na dzieciach zaznaczył, że dziecko wobec konfliktu nie jest bezbronne „samo w sobie jest wielką bronią i wielkim orężem do powrotu małżonków do siebie, do rozmowy”.

Dr Piotr Szczukiewicz, dyrektor Specjalistycznej Poradni Psychoprofilaktyki i Terapii Rodzin im. prof. Włodzimierza Fijałkowskiego, poruszył psychologiczne aspekty budowania więzi w małżeństwie i rodzinie. Powiedział o znaczeniu więzi psychicznych i emocjonalnych oraz wpływie przywiązania na rozwój człowieka. Więzi mają kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju człowieka, pomagają zrozumieć potrzebę opieki i budowania relacji. Podkreślił, że dzieci mają potrzebę bliskości fizycznej i emocjonalnej. - Dzieci muszą utworzyć z dorosłymi silne i dobre więzi, aby doświadczać bezpieczeństwa, spokoju i przyjemności – dodał.

W drugiej części sympozjum mec. Mariusz Trela, WSKSiM, skupił się na mediacji jako instrumencie rozwiązywania konfliktów małżeńskich i rodzinnych. Nawiązał do postaci św. Rity, która jest inspiratorką działań pokojowych i jej oddziaływania na świadomość współczesnych osób w koncepcji pojednania i rozwiązywania konfliktów. - Mediacja stabilizuje relacje – powiedział.

Michał Woś, wicemarszałek woj. śląskiego, szef Centrum Analiz Strategicznych, zaprezentował projekty zmian prawa rodzinnego i prawa procesowego. Opowiedział o pracach rządu nad trzema płaszczyznami: ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich, zreformowaniu Funduszu Sprawiedliwości, reformie prawa rodzinnego i opiekuńczego.

Ks. dr hab. Andrzej Pryba, MSF, UAM, skupił się na sakramencie pojednania, który jest istotnym elementem uświęcenia rodziny. Ważne jest, by małżonkowie byli zanurzeni w sakramentach i trwali przy Bogu, to jest droga do wzajemnego zrozumienia i pojednania. - Miłość ludzka jest nie do pomyślenia bez Oblubieńca – zaznaczył.

Pomiędzy wystąpieniami zaprezentowano propozycję studiów podyplomowych „Mediacje pojednawcze w rodzinie” na Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Słuchacze również mieli okazję do zadawania pytań prelegentom i do dyskusji na wysłuchane tematy.

ej/Toruń

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem