Reklama

Prawdziwy wysyp gwiazd

2019-01-16 11:02

Piotr Iwicki
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 53

Kiedy śledzę znany nam już kalendarz wizyt gwiazd muzyki w Polsce w tym roku, cieszę się.

Z jednej strony przestajemy być marginesem wielkiego show-biznesu, a liczne miasta na mapie naszego kraju leżą na stałych trasach agencji koncertowych. Z drugiej zaś – mam dla miłośników muzyki pop, rocka, niezależnych brzmień, jazzu i klasyki przestrogę: trzymajcie się za portfele! Mnogość oferty i jej atrakcyjność, przy cenach biletów niczym nieustępujących tym za Odrą, wydrenuje nasz budżet.

Już w styczniu z plakatów uśmiecha się do nas liczba 26. Tego dnia w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie zaśpiewa Andrea Bocelli. Fenomenalny śpiewak, który znakomicie oparł swoją karierę na dwóch nogach – muzyki klasycznej i rozrywkowej – jest dzisiaj luminarzem czegoś, co określamy mianem muzycznego crossoveru. Piękna fuzja gatunków w imię artyzmu i komunikatywności. Ale to niejedyna wokalna uczta w tym roku – 15 czerwca w Warszawie zobaczymy operową superprodukcję. W wystawionej na placu Defilad u stóp Pałacu Kultury i Nauki „Madame Butterfly” zaśpiewają Aleksandra Kurzak, Roberto Alagna (prywatnie mąż naszej śpiewaczki) oraz Andrzej Dobber. Zagra Sinfonia Varsovia. Sześć dni później w Krakowie (21 czerwca, Tauron Arena) zaśpiewa Rod Stewart, a tydzień później w tym samym miejscu usłyszymy diwę jazzu Dianę Krall. Michael Bublé, jeden z najpiękniejszych głosów obrzeży jazzu i popu, pojawi się 19 września (Łódź, Atlas Arena) i dzień później w Krakowie (Tauron Arena). W Poznaniu w Dzień Kobiet zaśpiewa artysta, który wykreował liczne przeboje. Mowa o Chrisie de Burghu, mistrzu łagodności i pięknej frazy. Do Polski wróci w listopadzie, wówczas posłuchamy go w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu. 4 maja w Katowicach (sala NOSPR) zaśpiewa maestro Bobby  McFerrin.

Reklama

Miesiącem, który jawi się jako czas symbolicznego zlotu gigantów w naszym kraju, jest czerwiec. A kogo posłuchamy na przełomie wiosny i lata? Maroon 5 (6 czerwca – Kraków, Tauron Arena), Tool i Alice in Chains (11 czerwca – IMPACT Festival 2019 – Kraków, Tauron Arena), Kiss (18 czerwca – Kraków, Tauron Arena), Disturbed (20 czerwca – Warszawa, Torwar), a kolejne dwa dni w tym samym miejscu spędzi legendarna formacja Dead Can Dance. Muse wystąpi 22 czerwca w krakowskiej Tauron Arenie, a 24 czerwca w Warszawie (Torwar) wystąpi legenda – Back-street Boys.

Na pewno jednym z wydarzeń roku będzie koncert legendy rocka Phila Collinsa (26 czerwca – Warszawa, PGE Narodowy), a poza tym w tym samym miejscu w ciągu kolejnych kilku tygodni latem pojawią się: Bon Jovi (12 lipca), P!NK (20 lipca) i Metallica (21 sierpnia). Warte odnotowania na pewno są też koncerty takich artystów, jak: Slash (12 lutego – Łódź, Atlas Arena), Bastille (19 lutego – Warszawa, Torwar), Florence and the Machine (15 marca – Łódź, Atlas Arena), Elton John (4 maja – Kraków, Tauron Arena), Enrique Iglesias (7 maja – Kraków, Tauron Arena), Lenny Kravitz (8 maja – Łódź, Atlas Arena), 30 Seconds to Mars (25 lipca – Festiwal Legend Rocka, Dolina Charlotty) oraz A-ha (18 listopada – Warszawa, Torwar). A na koniec pozwoliłem sobie pozostawić niekwestionowane święto kiczu i rocka. O co chodzi? O koncert zespołu Rammstein (24 lipca – Chorzów, Stadion Śląski). Na pewno czeka nas spektakularne widowisko, coś, co zawsze przyciąga tysiące fanów. A mnie cieszą dwa klubowe koncerty Stevena Wilsona (7 lutego – Łódź, dzień później Kraków), sopocki koncert zespołu Toto (25 czerwca), lutowo-marcowa trasa koncertowa Anny Marii Jopek po całej Polsce, kwietniowe koncerty Salvadora Sobrala (Kraków, Katowice, Wrocław, Warszawa), występy Neneh Cherry (22 lutego – Warszawa), Simona Rattle i London Symphony Orchestra (17 stycznia – Kraków) i w tym samym mieście Jamiroquai (23 maja). Artystą rezydentem festiwalu Bielska Zadymka Jazzowa (2-10 marca) będzie sam Pat Metheny! Nostalgiczną podróżą w czasie będą zapewne dwa koncerty Shakin’?Stevensa (25 i 26 lutego – Wrocław i Warszawa). Jak widać, można śmiało mówić, że czeka nas ciekawy muzyczny rok 2019.

Tagi:
muzyka

Reklama

Medycyna i muzyka

2019-02-13 07:44

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 42-43

Archiwum rodziny Koprowskich
Hilary Koprowski

Lekarz wirusolog i immunolog, wielki eksperymentator, pianista, płetwonurek, muzykolog i znawca sztuki. Kandydat do nagrody Nobla. Twórca doustnej szczepionki przeciw wirusowi polio. Członek tzw. Klubu Pasteura, czyli tych lekarzy-naukowców, którzy na sobie testowali swoje szczepionki. Współtwórca szczepionki przeciwko różyczce i nowej szczepionki przeciwko wściekliźnie. Kompozytor utworów muzycznych na fortepian. Kolekcjoner malarstwa, głównie holenderskiego i włoskiego. Polak mówiący przepiękną polszczyzną i poliglota posługujący się językiem angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim i rosyjskim.

Warszawa i Celestynów

Hilary Koprowski urodził się 5 grudnia 1916 roku w Warszawie. Jego matka Sonia z Berlandów, pochodziła z Berdyczowa, miejscowości, położonej na Ukrainie. Była dentystką i miała gabinet stomatologiczny w swoim domu. Dumą napawał ją status kobiety czynnej zawodowo z wyższym wykształceniem. Wśród jej ośmiorga rodzeństwa było pięcioro dentystów, pielęgniarka i lekarz. Natomiast ojciec Hilarego, Paweł Koprowski, miał czterech braci. Brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej 1905 roku i cudem ocalał z tonącego statku na morzu Japońskim. Doskonale znał j. angielski i j. niemiecki, co ułatwiło mu handel z Anglikami. Każdego roku kilka miesięcy spędzał w Manchesterze. Był właścicielem ogromnej firmy tekstylnej. Rodzice Hilarego wzięli ślub 28 maja 1912 r. w Warszawie. Hilary był ich jedynym synem. W 1926 roku rozpoczął naukę w XI Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Reja w Warszawie. Jednocześnie uczęszczał do konserwatorium, gdzie uczył się gry na fortepianie. Na wakacje, jeździł do Celestynowa pod Otwockiem, gdzie rodzina Koprowskich miała posiadłość, zwaną później „Koprówką”. Willa ta przetrwała tragiczne czasy II wojny światowej, a została rozebrana w 2004 roku. W 1934 r. Hilary zdał maturę i podjął studia na Uniwersytecie im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, na wydziale lekarskim. Studia medyczne i konserwatorium muzyczne w Warszawie ukończył równocześnie w roku 1939. Częściowo przy pomocy rok młodszej koleżanki ze studiów i przyszłej żony Ireny Grasberg, która przerabiała z nim materiał do egzaminów, podczas gdy on ćwiczył na fortepianie. Pobrali się będąc jeszcze na studiach w tajemnicy przed rodzicami w lipcu 1938 roku, ale nadal mieszkali osobno, każde ze swoimi rodzicami. Dopiero w maju 1939r. zamieszkali razem, a Irena zaszła w ciążę. Od lipca do sierpnia 1939r. przebywali w Zakopanem w swojej spóźnionej podróży poślubnej. Pod koniec sierpnia Hilary otrzymał telefon, że jego mama doznała udaru mózgu. Natychmiast wyjechał do Warszawy. Irena wróciła do stolicy 30 sierpnia 1939r.

Wojna

Gdy na Warszawę spadły pierwsze bomby młodzi wyjechali z mamą Hilarego oraz jej siostrzenicami i bratankami do posiadłości w Celestynowie. Ojciec Hilarego pozostał w Warszawie. Od bomb zostało zniszczone warszawskie mieszkanie Koprowskich i zginęła ich kucharka. Ojciec został lekko ranny i przeniósł się do rodziców Ireny. Gdy zaczęła się ucieczka cywili na wschód, również rodzina Koprowskich wyjechała z Celestynowa, ale po kilku dniach wrócili. Swoje domostwo zastali zniszczone i rozszabrowane, dlatego udali się do Warszawy. Na początku okupacji nie było jeszcze wyraźnych rozkazów, co do reguł postępowania wobec Polaków, a Koprowscy zaczęli się obawiać o swoją przyszłość ze względu na żydowski korzenie. Siostrzenica Pawła Koprowskiego wykorzystując swoje znajomości załatwiła w ambasadzie włoskiej wizę dla Pawła. Wyjechał pociągiem i dotarł do Rzymu, aby załatwić mieszkanie. Później, na takich samych wizach, opuściła Polskę jego żona Sonia oraz Irena i Hilary. Po nerwowej podróży dotarli do ojca. Włochy były tymczasowym przystankiem w ich tułaczce. Mussolini już myślał o wciągnięciu Włoch do wojny. Szukając bezpiecznego miejsca dla Ireny, aby mogła spokojnie urodzić, wybrali Francję. Hilary nie mógł z nią jechać, więc pojechał z nią jego ojciec. Irena miała w Paryżu ciotkę i kuzynkę, które jej pomogły. 5 lutego 1940 roku urodził się Claude. Irena, jako lekarka zaczęła pracować w Villejuif zajmując się równocześnie swoim dzieckiem. Było to możliwe gdyż zamieszkała w szpitalu, w którym przyjęła pracę. W maju 1940 roku Niemcy napadły na Francję, a szpital, w którym pracowała Irena, zmilitaryzowano. To oznaczało, że nikt nie mógł go opuścić. W ucieczce do Paryża pomógł jej emerytowany lekarz. Z Paryża wyjechała już razem z Pawłem Koprowskim do Barcelony po uprzednim zdobyciu wiz portugalskich. W tym czasie Hilary wraz z matką mieszkali w Rzymie. On zarabiał udzielając lekcji gry na fortepianie w domach swoich uczniów. Równocześnie został przyjęty przez Carla Zecchiego, czołowego włoskiego pianistę, do rzymskiego konserwatorium Świętej Cecylii. Zrobił dyplom i nawiązał kontakty, które pozwoliły mu później wyjechać do Brazylii. Grał w trio, które koncertowało w konsulacie Brazylii. Tam Hilary uzyskał od konsula generalnego wizę do Brazylii. Najpierw w czerwcu 1940 roku Hilaremu i jego matce udało się wyjechać do Barcelony. Tam wszyscy się w końcu spotkali i po zdobyciu wiz portugalskich razem udali się do Estorilu w Portugalii. Paweł stamtąd samolotem poleciał do Anglii, natomiast Koprowscy z synem i mamą Hilarego wypłynęli statkiem do Rio de Janeiro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy rektor krakowskiego seminarium

2019-02-20 14:20

archidiecezja krakowska

Decyzją Metropolity Krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, po biskupie Januszu Mastalskim, obowiązki rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie od 1 marca br. obejmie ks. Andrzej Tarasiuk, dotychczasowy ojciec duchowny Seminarium.

cwr-skawina.pl
Ks. Andrzej Tarasiuk był gościem warsztatów psychoedukacyjnych dla kobiet, organizowanych przez Urząd Miasta i Gminy w Skawinie oraz Centrum Wspierania Rodziny w Skawinie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: kard. Tagle potępił „zamykanie oczu” przez biskupów na pedofilów

2019-02-21 15:14

kg (KAI/EFE/SIR) / Watykan

Z ostrym zarzutem wobec biskupów i tych wszystkich, którzy zamykali oczy na homoseksualistów i pedofilów, powodując „głębokie rany” wśród wiernych, wystąpił kard. Luis Antonio Tagle z Filipin na rozpoczętym 21 lutego w Watykanie „szczycie” nt. wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele. Był on pierwszym z 9 relatorów, mających przedstawić prawie 200 zgromadzonym uczestnikom główne zagadnienia tego spotkania, które potrwa do niedzieli 24 bm.

Episkopat.pl

Arcybiskup metropolita Manili a zarazem przewodniczącym Caritas Internationalis, przedstawił swe obszerne wprowadzenie, zatytułowane „Zapach owiec. Poznanie ich bólu i uzdrowienie ich ran podstawowym zadaniem pasterza” z wielkim wzruszeniem a nawet chwilami ze łzami w oczach.

Rozpoczął swe rozważania od stwierdzenia, że wykorzystywanie seksualne nieletnich przez wyświęconych ludzi Kościoła „zadało rany nie tylko ich ofiarom, ale także ich rodzinom, duchowieństwu, Kościołowi, całemu społeczeństwu, samym sprawcom i biskupom”. Ale jednocześnie „musimy, w duchu upokorzenia i ze smutkiem przyznać, że są to również rany zadane przez nas, biskupów, ofiarom i w istocie całemu Ciału Chrystusa” – podkreślił purpurat filipiński. Za skandaliczny uznał brak odpowiedzi z ich strony a nawet zaprzeczanie i ukrywanie tych przestępstw.

Jak możemy wyrażać wiarę w Chrystusa, gdy zamykamy oczy na wszystkie te rany wywołane przez wykorzystywanie seksualne?” – zapytał retorycznie i z goryczą filipiński purpurat. Zauważył, że tylko wiara „zraniona” jest wiarygodna. „Nie możemy mówić, że wierzymy i zamykać oczu na cierpienia osób wykorzystywanych” – stwierdził kardynał.

Zwrócił uwagę, że „nasz brak odpowiedzi na cierpienia ofiar, posunięty aż do odrzucania ich i do zacierania skandalu, aby chronić sprawców i instytucje, zaszkodził naszemu ludowi i pozostawił głęboką ranę w naszych stosunkach z wiernymi”. „Czy nie uciekaliście, gdy poczuliście smród odchodów?” – zapytał jeszcze raz kard. Tagle.

Wezwał biskupów, aby wzięli na siebie „osobistą odpowiedzialność za uzdrawianie tej rany w Ciele Chrystusa i zobowiązali się do uczynienia wszystkiego, co jest w ich mocy i do czego są zdolni, aby zobaczyć, że dzieci i osoby zagrożone mają się dobrze”. Poprosił także swych słuchaczy o nawiązanie kontaktów ze sprawcami tych czynów, aby „dokonała się sprawiedliwość i aby pomóc im stanąć twarzą w twarz z prawdą”.

„Nie można potępić wykorzystywania seksualnego i iść dalej. Musimy doprowadzić do jak najgłębszego uzdrowienia” – zaapelował przewodniczący Caritas Internationalis. Ostrzegł również przed pokusą wybierania „między ofiarą a sprawcą”, dodając, że trzeba pomagać obu stronom.

Wskazał ponadto, że Kościół potrzebuje koniecznie odbudowy zaufania wiernych, „proponując miłość bezwarunkową [do ofiar], prosząc jeszcze raz o przebaczenie i przyznając, że nie zasługujemy na nie”. Podkreślił pilną konieczność znalezienia rozwiązań, aby „stanąć w obliczu problemów bez powtarzania tych samych mechanizmów, które chcemy usunąć”. „Kościół musi być wspólnotą sprawiedliwości, naznaczonej komunią i współczuciem” – podkreślił arcybiskup Manili.

Na zakończenie wyraził przekonanie, że drogą wyjścia z zaistniałej sytuacji jest „zdecydowana poprawa konkretnego błędu”, aby „iść razem do ofiar, cierpliwie i stale prosząc je o przebaczenie, wiedząc, że ten dar może uzdrowić jeszcze lepiej”.

W rozpoczętym dzisiaj w Watykanie spotkaniu na szczycie na temat wykorzystywania seksualnego małoletnich przez ludzi Kościoła, bierze udział – pod przewodnictwem papieża – 190 osób, w tym 114 przewodniczących (lub ich zastępców) krajowych konferencji biskupich, 14 zwierzchników katolickich Kościołów wschodnich, 22 wyższych przełożonych zakonnych męskich i żeńskich, prefekci i przewodniczący urzędów Kurii Rzymskiej i szereg innych osób. Kościół z naszego kraju na szczycie watykańskim reprezentuje wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Marek Jędraszewski. Spotkanie zakończy się w niedzielę 24 bm. uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem Franciszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem